sjs2011
27.10.12, 12:19
Słyszałem, że poziom życia w CCCP był niski ponieważ musieli pomagać Polsce
Oczywiście temat trochę żartobliwie zaczęty ale inaczej chyba nie da rady.
W zachowanych wspomnieniach i raportach z okresy początku II WS i wrażeń po wejściu Armii Czerwonej na nasze "biedne" ziemie jak tu pisał jeden z uczestników grupy historia wyłania się obraz pełnego szoku bojców po tym co tu zobaczyli.
Szok wynikał z zastanego poziomu życia i to zarówno na wsi jak i w miastach.
Co ciekawe podczas drugiego "wyzwalania" w 44 i 45 szok był podobny.
Na wsi w 1944 zrobili zebranie chłopów.
Przyszli
"A gdzie chłopi bo tu same pany przyszli" - zapytał zdziwiony agitator
--
Wojsko stało prawie pół roku nad Wisłą
Organizowali coś w rodzaju potańcówek
Co większe elegantki to w halki się ubierały i tylko w halki a biustonosze jako nauszniki im służyły.
--
W latach osiemdziesiątych działaczom partyjnym fundowano przejazdy "pociągiem przyjaźni" czy jak tam sie to nazywało
Do Chin ich wozili
Długa podróż
Pociąg co jakiś czas się zatrzymywał dla uzupełnienia wody w wagonach /kipiatok/ i żywności
Pojechała tym pociągiem moja znajoma - czerwonawa była
Przed wyjazdem była czerwonawa
pociąg po raz kolejny zatrzymał się praktycznie w szczerym polu i został otoczony przez miejscowe kobiety
Przyniosły na handel - ziemniaki pieczone włożone między dwoma kromkami chleba
--
Po powrocie z wycieczki okazało się, że cała czerwień z mojej znajomej spłynęła na sowieckiej ziemi
Takiej biedy nie widziała i do głowy jej nawet nie przyszło na jakim poziomie mogą żyć ludzie w kraju co straszył cały świat