kamila_21
05.07.09, 14:37
Moj syn mowi wciaz bardzo malo. Do logopedy chodzimy od roku, kiedys
kazala mi zapisywac wszystkie wypowiedziane slowa na kartce, niby
uzbieralo sie tego okolo 70 ale prawie wszystkie te wyrazy naleza do
prostych, dwusylabowych. W dodatku w wiekszosci syn wypowiada je po
swojemu, tylko my wiemy o co mu chodzi. Nawet na kotka mowi "tote" ,
mimo ze "k" potrafi wypowiedziec.
Mieszkamy w UK, maly urodzil sie tutaj ale oboje jestesmy Polakami.
Jednak tv, radio tylko po angielsku, dzieci na placu zabaw i
wiekszosc naszych znajomych to Anglicy, w ten sposob syn "operuje"
dwoma jezykami. Kolory np. zna tylko po ang.
Nie mowi zdaniami. Jedynie takimi prostymi, dwuwyrazowymi. Logopeda,
oczywiscie anglojezyczna, na zajeciach zajmuje sie bardziej mna niz
moim dzieckiem. Kaze duzo z nim rozmawiac, czytac, spiewac itp.
Problem polega na tym ze on wszystko swietnie rozumie tylko nie
potrafi tego powtorzyc. Ostatnio (nie wiem czy slusznie) ucze go
sylabowac, np. prosze zeby powtorzyl "ko" i za chwile "cham", w ten
sposob ladnie powie "kocham". Ale jak tylko poprosze zeby
powiedzial"kocham cie" to mowi "na na na " lub cos podobnie
brzmiacego, co nie ma nic wspolnego z wczesniejszym wyrazem.
Powtrarzanie po mnie nie jest jego ulubiona zabawa.
Dodam jeszcze, ze synek dosc pozno zaczal rozumiec nasze polecenia
czy np. robic pa pa, pokazywac rozne przedmioty itp. Mam kilku
chlopcow w jego wieku wsrod znajomych wiec mialam do kogo go
porownywac. Ruchowo zas zawsze wyprzedzal rowiesnikow, wczesnie
siadal, raczkowal, chodzil, jest tez bardzo sprawny manualnie.
Nalezy do dzieci bardzo zywych i energicznych. Teraz rozumie juz
wszystko, jest bardzo spostrzegawczy.... ale wciaz ledwo mowi.
Nie musze pewnie dodawac jak jest mi przykro gdy slysze mowiace
wierszyki 3 latki.
Nie mam mozliwosci pojscia do polskiego logopedy, tych angielkich
odwiedzilam juz 3.
Nie wiem co robic.