Dodaj do ulubionych

nie mówmy o emocjach.....porozmawiajmy o..

18.06.04, 13:19
wszyscy pisza o marzeniach,uzaleznieniach ,swoich lub innych
uczuciach,pracy......itp sprawach,a ja chcę o szpilkach czyli damskim obuwiu
na na dostojnym ,pięknym obcasie..pretensjonalne -powiedziałby mój znajomy
r..ale niech i tak bedzie...........bo ja drodzy panstwo musiałam się chyba w
nich urodzić(moja mama milczy na ten temat(moze to kwestia
amnezji??)),.......wstaję rano,pospiesznie sie ubieram,chwytam kluczyki od
samochodu,klucze od domu i wybiegam do mojego ganeczku,tam otwieram szafę
ipatrzę z luboscia na jej zawartość....buty.......moje wymarzone ,wyśnione
szpilki ......jedne pamietają wypad do Włoch,inne przyjechały z Paryza,a te
camelowe sa dziełem samego mistrza Blahnika,sa jeszcze takie w kolorze śliwki
(cztery pary,ale chodzi o te z długimi noskami),które zawadiacko przygladaja
sie mojej twarzy i te ,czarne z plecionych ,skórzanych rzemyczków -
najdelikatniejsze pod słoncem,zielone w łezki - obraz podmiejskiego
letniska,delikatny odcień brazu - barwa parkowej,jesiennej alei,sa
żółte,białe,niebieskie,tęczowe -jakies 32 pary.........ale powiem wam rzecz
najbardziej ciekawą - najwięcej cenię te pierwsze,z czarnej ,subtelnej skórki
......są juz lekko podniszczone,skóra wytarła się na czubeczkach...inni juz
takich nie butów nie trzymaja,laduja gdzies na smietniku pomiedzy obierkami
z ziemniaków i jabłek......moje zostały bo były pierwsze,wymarzone,wyśnione -
prezent od mojego ojca.....kupił je za pieniadze z tzw nadrobku(któz dzis wie
co to znaczyło???)............u <warszawianek> -to był bardzo drogi i prawie
ekskluzywny sklep w moim mieście........zostały u mnie bo od nich się to
wszystko zaczęło.............czy Wy macie takie rzeczy,które wywołują
uśmiech na twarzy????????drżenie serca i wielką fale wspomnień??????????
Obserwuj wątek
    • rohasek Re: nie mówmy o emocjach.....porozmawiajmy o.. 18.06.04, 13:39
      nie mówmy o emocjach...
      porozmawiajmy o emocjach jakie wywołują w nas szpilki

      ta kobieca logika :))
      • kasiatiramisu1 Re: nie mówmy o emocjach.....porozmawiajmy o.. 18.06.04, 14:33
        to nie emocje -to .................emocje?????? no popatrz!!!!!!!!!!!
    • halina_77 Re: nie mówmy o emocjach.....porozmawiajmy o.. 18.06.04, 14:51
      .............czy Wy macie takie rzeczy,które wywołują
      > uśmiech na twarzy????????drżenie serca i wielką fale wspomnień??????????


      Tak kasiatiramisu1 ,tak.To są książki.
      Przejdę obojętnie obok sklepu z gaderobą z butami czy też z biżuterią.
      Nie przejdę obojętnie obok księgarni :))).
      Kocham książki.
      Stare i nowe.Upajam się ich zapachem .
      Mam ich całe mnóstwo i czytam,czytam,czytam :)))
      • pikus Re: nie mówmy o emocjach.....porozmawiajmy o.. 18.06.04, 14:59
        halina_77 napisała:

        > .............czy Wy macie takie rzeczy,które wywołują
        > > uśmiech na twarzy????????drżenie serca i wielką fale wspomnień??????????
        >
        >
        > Tak kasiatiramisu1 ,tak.To są książki.

        Kasia na imie? Tiramisu lubi? Majlawie? ;)))


        > Kocham książki.
        > Stare i nowe.Upajam się ich zapachem .

        a to tez jakbym czytal, niedawno...o tym zapachu...

        > Mam ich całe mnóstwo i czytam,czytam,czytam :)))

        Pikus

        (u mnie ostatni usmiech na twarzy byl, jak ta pilka wtedy leciala, a ten
        Stiel wyszedl za daleko, i...buhahahaha :-)))))))))

        wielka fala wspomnien? rok 1986, wchodze do szatni w zakladzie pracy,
        a tam tekst: "tego zem sie k**** nie spodziewal" (Dania przegrala 1:5
        z Hiszpania). Pomyslalem wczoraj przy 2:1 dla Chorwacji, jak dociagna do 5:1,
        to taki watek tu na forum zaloze...Trezeguet Was wybawil, kochani, nawet jesli
        reka.

        Pikus
        • halina_77 Re: nie mówmy o emocjach.....porozmawiajmy o.. 18.06.04, 18:48
          Drogi Pikusiu.
          Uwielbiaj sobie "piłkę w grze".

          Mnie gęba rozciąga się w uśmiechu a fala wspomnień zalewa serce na widok "Pana
          Tadeusza" ilustrowanego przez Michała E.Andriollego .Książkę tę dostałam pod
          choinkę od kogoś bardzo mi bliskiego.
          "Pięć dramatów" Wiliama Szekspira w płóciennej oprawie, ilustrowanych przez
          Janinę Konarską,wydanych w 1955 r.również powodują szybsze bicie mojego serca
          a to dlatego,że córka wyszperała je specjalnie dla mnie na moje urodziny.
          Natomiast dwunastotomowa edycja wydana z okazji 50-lecia pracy pisarskiej Ewy
          SZelburg-Zarembiny w 1972 roku ,wywołuje we mnie wspomnienia trudów związanych
          z zakupem książek w tamtych latach i satysfakcję jaką dawał mi fakt postawienia
          ich na półce w moim mieszkaniu.
          Mogłabym tak wymieniać i wymieniać, ale obawiam się,że nie zrozumiesz tego w
          dobie przepełnienia księgarń i ogólnej niechęci do czytania.

          :))))))))))))))o, właśnie tak się uśmiecham.Właśnie tak.
          • she_5 Re: nie mówmy o emocjach.....porozmawiajmy o.. 18.06.04, 18:51
            Nie przesadzaj, Halinka. Pikuś mi kiedyś mówił, że przeczytał jedną książkę.
            I cóż, że było to w roku "nieparzystym" - między MŚ a ME ;), liczy się sztuka!
            ;)
            ;)
            ;)
    • annuszka Re: nie mówmy o emocjach.....porozmawiajmy o.. 18.06.04, 15:14
      kasiatiramisu1 napisała:
      czy Wy macie takie rzeczy,które wywołują
      > uśmiech na twarzy?drżenie serca i wielką fale wspomnień?

      owszem-kolekcje muszli w wielkich szklanych slojach;)
      Juz niedlugo przybeda mi kolejne egzemplarze;)


      Pozdr;)

      • toulaa The Surgeon General ostrzega: 18.06.04, 17:23
        Noszenie butów na wysokim obcasie może przyczynić się do powstania i rozwoju
        wielu groźnych chorób, a w szczególności:

        1. Plaskostopia, tzw. platfusa.
        2. Skrzywień kręgosłupa, a w szczególności skoliozy i lordozy w odcinku
        lędźwiowym, i następowej kifozy w odcinku piersiowym.
        3. Wypadnięcie łękotki w stawie kolanowym.
        4. Stopy końsko - szpotawej.
        5. Rozszczepu podniebienia.
        6. Raka i chorób serca.
        7. Paraliżu postępowego.
        8. Próchnicy i paradontozy.
        9. Kiły układu nerwowego
        10. Innych.


        Podpisano: Surg. Gen. Dept. of WHO sir (nieczytelne)
        • annuszka Re: The Surgeon General ostrzega: 18.06.04, 19:05
          Toulaa wymienila szereg groznych nastepstw noszenia butow na wysokich
          obcasach.Zaniepokojonych uspokajamy jednak,ze fizjologiczne skrzywienia
          kregoslupa,tj:lordoza w odcinku ledzwiowym oraz kifoza piersiowa nie sa wadami
          a ich brak jest znacznie powazniejszy w skutkach niz obecnosc.

          POdpisano: Lekarka z Przedmiescia.

          (podpis nieczytelny)
          (pieczatka)
          • toulaa Re: The Surgeon General ostrzega: 19.06.04, 10:44
            A, heh, pozostałe punkty?


            Podpisano: Młoda Lekarka z Wysokimi Obcasami.

            (i na tym właśnie polegał dowcip, tzn. na krzywiznach, ech...)
      • toulaa Re: nie mówmy o emocjach.....porozmawiajmy o.. 18.06.04, 17:36
        kasiatiramisu1 napisała:
        czy Wy macie takie rzeczy,które wywołują
        > uśmiech na twarzy????????drżenie serca i wielką fale wspomnień??????????

        Tak, oczywiście.
        To biedne dziateczki.
        Nigdy nie mogę przejść obojętnie obok żadnej ochronki. Wchodzę tam i uśmiecham
        się do biednych sierotek, oczywiście szczególnie ciepło do murzyniątek i
        azjaciątek.
        No i jeszcze schroniska dla piesków i kotków. Też zawsze tam wchodzę, by wybrać
        te szczególnie brudne i zapyziałe, i głaskać, głaskać, głaskać...

        t.szlachetna bardzo
        • kasiatiramisu1 dla touli -pół zartem,pół serio 18.06.04, 18:00
          o książkach juz było,a o szpilkach nie))))))poza tym książki mam na
          codzień,całe mnóstwo i kocham je tak jak moja muzyke.........wypełniaja moja
          duszę i dziesiatki metrów półek w moim domu.........zapach ich
          cudowny,niepowtarzalny,nieporownywalny z niczym......czarodziejslo
          język.......inaczej abrakadabrski
          • toulaa Jeśli jednak bardziej żartem, to ok:) 19.06.04, 10:52
            Ależ to piąkne, zwłaszcza te "dziesiątki metrów książek wypełniających moją
            duszę":)))

            Ok, kasiutiramisu1, wierzę, naprawdę, zwłaszcza gdy Sama Sobie z tego
            podkpiwasz.

            Po prostu nie mogę opanować śmiechu, gdy ktoś opisuje, jaki jest wrażliwy i
            delikatny, lub, w tym przypadku, jaki cudoooownie oczytany. Mam wtedy zawsze
            ochotę powiedzieć, że jednak stanowczo bliżej mi do np. Pani z Mięsnego, czy
            Zduna (pozdrawiam:)
            • kasiatiramisu1 Re: Jeśli jednak bardziej żartem, to ok:) 19.06.04, 11:05
              toulaa,nie pisałam ,ze jestem wrażliwa(choć jestem),podkpiwać z siebie również
              potrafię(!!!!!!!),a jeśli chodzi o codooooooowne oczytanie to cofnij sie
              wcześniej i poczytaj co tam napisałaś!!!!!!!!!! a czytać
              uwielbiam !!!!!!!!!!!!!!
              p.s.dlaczego pani z mięsnego ma niby być gorsza od ciebie????nie przeceniasz
              sie czasem????????????one niekoniecznie czytaja harlekiny))))))))

              malovany..........cała toulaa
              • toulaa Re: Jeśli jednak bardziej żartem, to ok:) 19.06.04, 12:46
                Kasiutiramisu1, czytać, być może, uwielbiasz, ale czy potrafisz (ze
                zrozumieniem)?

                Nie pisałam, że pisałaś, że jesteś wrażliwa (nota bene, jeśli ktoś tak o sobie
                pisze, to znaczy, że nie jest, tylko, że W TYM WYPADKU (Twego wątku) śmieję się
                z owego cudoooownego oczytania. I że opowiadanie o swym cudooownym oczytaniu
                śmieszy mnie tak samo, jak opowiadanie o swojej cudooownej wrażliwości i
                dobroci. I gdzie mam się cofnąć, tzn. gdzie jest to "wcześniej"?

                P.S. Pani z mięsnego, a zwłaszcza Pani Z Mięsnego, w żadnym wypadku w niczym
                nie jest gorsza ode mnie. Pani Z Mięsnego to po prostu Bardzo Konkretna Osoba Z
                Czatu (bardzo zresztą oczytana, ale nie wpadłaby, jak sądzę, na to, by w taki
                sposób o Swym oczytaniu opowiadać:)
                Tego jednego oczywiście, mogłaś, kasiutiramisu1, nie wiedzieć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka