Dodaj do ulubionych

uwaga drobna

02.07.04, 06:12
Gadamy, gadamy i co?
Zlosliwosci odbijamy. I nic.
Intelektualne prezentacje.
Troche ekshibicjonizmu na forum. Troche agresji na czacie. Troche slodyczy z
nadzieja na zmiane swiata, nawet jesli tylko wkolo i dla przekonania, ze tak
wlasnie nalezy .
Nazywajac sie istotka sprowokowalam zalew i zarzuty o tresci z obszaru
falszywie pojmowanej kobiecosci (to na czacie).
(o forum) Jest tu taka jedna kobieta, ktora kreujac wlasna kobiecosc, krzyczy
przeciwko sufrazystkom, feministkom, chcac je widziec jako babo-chlopy
robiace krzywde innym kobietom.
A gdyby nie one - ona mialaby mala szanse na ten blysk, ktory dzieki wlasnej
edukacji traktuje jak bizuterie teraz. Oczywiscie zaklada pewnie, ze bylaby
femme fatale salonow wtedy... a nie w nich pokojowka.
Czas nie zawroci, nie powroca czasy naszych babek. Moja opowiadala mi o
balach w Gardzienicach, na ktorych prezentowala kolejne suknie i o
adoratorach, ale bylam jeszcze mala dziewczynka, a wydawalo mi sie, ze moja
babcia jest... ze tak powiem, nieco... infantylna, choc miala to wszystko, o
czym co niektore jeszcze teraz marza. Oczywiscie wiem teraz, ze byla juz
stara i tesknila za mlodosci we wspomnieniach.

Zakoncze tylko uwaga drobna, ze moim zdaniem zenskie deklaracje przeciwko
feministkom, wynikaja z checi przypodobania sie mezczyznom. To chwyta
szczegolnie pewien typ.
Ciekawa jestem jakie jest Wasze zdanie o feministkach.
Obserwuj wątek
    • 4pp3l Re: uwaga drobna 02.07.04, 08:29
      i.s.t.o.t.k.a napisała:


      > Ciekawa jestem jakie jest Wasze zdanie o feministkach.

      Jak majo cipkę, to w porządku - wtedy jest jakas plaszczyzna porozumienia.
    • runek Re: uwaga drobna 02.07.04, 08:35
      moje zdanie - one są śmiertelnie nudne - jak działacze partyjni.
      PS. Cenię ludzi piszących pod swoim nickiem :) zwłaszcza gdy piją
      do kogoś :).
    • nonstop Re: uwaga drobna 02.07.04, 08:56
      jakoś nie jestem ciekaw "zdaniom o feministkach"
    • fuihui zdania 02.07.04, 15:06
      I.s.t.o.t.k.o:)


      "Gadamy - gadamy - gadamy - gadamy - gadamy i nic z tego nie wynika". To zdanie
      powinno otwierac zebrania wszystkich polskich feministek, nastawionych na
      konfrontacje a nie na dialog. Oczywiscie, panie z "Zadry" belkoczace cos o
      nadrzednej roli kobiety w spoleczenstwie przez omamy swych fobii nie
      dostrzegaja faktu, ze nikt im krzywdy nie robi. Za to one krzyk podnosza, jakby
      conajmniej Tatarzy szli:))) Ale ok, nie o tym pisac mialem. Ty w zasadzie
      ograniczylas sie do uwag personalnych o kims z chatu, zatem nie bede rozwijal
      swego zdania o feminizmie jako takim.

      Odwaga to jesten z podstawowych przymiotow Kobiet. Jasno, szczerze i uczciwie
      mowia swoje zdanie... Cieszy mnie, ze i Ty "istotko" taka jestes - bo jestes
      prawda? Anonimowo ale napiszesz, ze kogos nie lubisz - wepchniesz jakas teze
      o "kryptofeminizmie" (co to za koszmarek??) i bedzie ladnie. Pasjami zas lubie
      uwagi takie, jak Ty stawiasz: cos, ktos o kims...obojetne o kim by to bylo,
      nalezy miec odwage napisac wprost. Szczegolnie, jesli sie kogos nie lubi
      nalezy owa odwaga sie wykazac:)))

      A wlasnie...i gdzie Ty widzisz tutaj "kryptofeministki"? Juz bylo
      wszystko:kryptopederasci i kryptozydzi, kryptomasoni i kryptomatematycy..teraz
      era krypotofeministek, prawda Istotko? A potem to juz tylko lekarz, miekkie
      sciany, brak klamek i duuuuuuuzo spokoju. Dla nerwow.


      fuihui
      • bella_33 Re: zdania 02.07.04, 15:19
        Tu sie zgodze z fui(nie zebym sie chciala przypodobac).Istotko,jesli jestes
        osoba dorosla ,zachowaj sie jak na nia przystalo.Dlaczego nie piszesz pod swoim
        nickiem?W koncu i tak kiedys bedziesz musiala nauczyc sie ponosic konsekwencje
        za swoje czyny,wiec czemu nie zaczniesz od zaraz?
    • i.s.t.o.t.k.a Re: uwaga drobna 02.07.04, 16:24
      Nie wydaje mi sie, ze robie uwagi personalne, ale jakis przyklad stad, razem z
      przykladami, ktore znam z realnej rzeczywistosci polaczyly sie w problem, ktory
      tu przedstawialam.
      Personalne przytyki mnie nie interesuja.
      Nie przywiazuje sie do wlasnych nickow, bo nie probuje siebie tu zadomowic.
      Zmieniam nicki. To wyjasnienie jest najwyrazniej tu koniecznie. Weszlam jako
      istotka i doswiadczylam czegos dla mnie zaskakujacego, wiec pisze jako istotka
      teraz.
      Dziekuje tym, ktorzy zabrali glos. Wprawdzie problem zdominowalo moje rzekome
      ukrywanie sie i przytyk, ale zupelnie nie przewidzialam takiej reakcji, choc
      powinnam, bo forum domonuja rozgrywki personalne. Zaluje, ze sie wplatalam.
      Nie pisze, ze jestem za feministkami, ale wiem, ze im wiele zawdzieczam jako
      kobieta, choc nie odpowiada mi czesto ich sposob dzialania. Patrze na to z
      perspektywy nieco dalszej nic tylko, ze "ta pani mowi i sepleni", a "tamta jest
      brzydka i to przez frustracje nazwala sie feministka", czy ze "swietnie byc
      feministka, bo to wyrazna kobieta" itp. Ostatnio rozmawialam z kobieta, ktora
      bardzo podobne zarzuty stawia feministkom jak ta osoba na forum, ze przez nie
      kobiety musza jeszcze wiecej pracowac, ze stracily szereg form towarzyskich,
      ktore im zycie umilaly, ze na glowie kobiety jest zdecydowanie za wiele itd.
      Napisalam, ze kobiety przyjmuja taka postawe, by przypodobac sie mezczyznom,
      ale mysle, ze nie jest to jedyny powod tylko.
      Nadal jestem ciekawa uwag. I w wlasciwie nie chodzi mi tu o pelna analize
      zjawiska, lecz o pierwsze odczucie, ktore nasuwa sie w kontekscie tego
      problemu. To wszystko.
    • em_inga Samo streszczenie, bez uwag. 02.07.04, 19:21
      Krótkie streszczenie na zamówienie. Podziękowania odbiorę na czacie.

      I. Wpis pierwszy.

      1. Wstęp

      Kilka zdań np. „Troche slodyczy z nadzieja na zmiane swiata, nawet jesli tylko
      wkolo i dla przekonania...”

      2. Próba rozwinięcia

      Autorka pisze, że spotkały ją „zarzuty o treści z obszaru” i zalew - jaki zalew
      nie pisze.

      3. Rozwinięcie prawdziwe

      Autorka poświęca kilka zdań „jednej kobiecie”. Kobieta ta (nikt nie wie kto,
      prawda?) kreuje własną kobiecość lżąc feministki. Dalej jest zdanie o edukacji
      i błysku, kompletnie niezrozumiałe. Po czym następuje wtręt o salonach, fem
      fatalach i pokojówkach. Jest to niezbędny zabieg, by móc powiedzieć, że miało
      się babcię na balach w Gardzienicach , a babcię tę charakteryzował infantylizm
      objawiający się wspomnieniami oraz tym, że „miała wszystko, o czym co niektóre
      jeszcze teraz marzą”.

      4. Próba zakończenia

      Autorka sugeruje, że deklarowana niechęć do feministek, to jedynie zabieg, by
      przypodobać się mężczyznom.

      5. Koniec

      A na koniec pyta jakie mamy zdanie o feministkach.

      II. Wpis drugi.

      1) Przytyków autorka nie robi.
      2) Nicki zmienia, bo tak jej się podoba.
      3) Doświadczyła zaskakującego.
      4) Dziękuje za wpisy.
      5) Zupełnie nieświadomie się wplątała.
      6) Problem przedstawiła jedynie.
      7) Nie pisze, że jest za feministkami.(?)
      8) Wiele im zawdzięcza (feministkom).
      9) Patrzy z szerszej perspektywy (na feministki).
      10) Jeszcze jedna kobieta, poza „jedną kobietą” uważa, że feministki
      zabrały szereg form towarzyskich. (?)
      11) Napisała, co napisała.
      12) Dalej czeka na uwagi w kontekście problemu, tylko, że bez analiz a
      odczucia.
      • i.s.t.o.t.k.a Re: Samo streszczenie, bez uwag. 02.07.04, 21:54
        Streszczenie bez uwag - dla mnie zbyteczne.
        Intencja Twoja oczywiscie czytelna.

        Wyraznie napisalam o co prosze i co mnie interesuje.
        Za Twoj wpis nie dziekuje. I wlasciwie niczego sie juz tu nie spodziewam.
        Temat za trudny? Czy tez wszyscy boja sie pulapki jakiejs?
        A moze wymaga wypowiedzi w sprawie aktualnej w rzeczywistosci.
        Moze tez byc tak, ze temat nieinteresujacy dla wiekszosci.
        To tez ciekawe, biorac pod uwage jakie tematy zbieraja tu olbrzymia ilosc
        wpisow. Zle miejsce na takie historie - to pewne.
        Przyklad personalny, wyjasnie jeszcze po raz kolejny, byl wziety z forum, w
        koncu kazdy ma prawo sie odniesc do czego chce tutaj.
        A uwaga o salonach i pokojowkach to tylko taki smiech z mrzonek, w ktorych
        lokujemy sie zawsze w sytuacji najlepszej z mozliwych (czasem moze pozornie).
        • agni_me Re: Samo streszczenie, bez uwag. 02.07.04, 23:25
          Streszczenie powstało na zamówienie, kilka osób, co do inteligencji których nie
          ma wątpliwości, nie było w stanie przebrnąć przez to co napisałaś. Wina leży
          nie tylko w dużej ilości błędów logicznych i stylistycznych, które zechciałaś
          popełnić, ale także w tym, że wbrew zapewnieniom intencje twoje nie są jasne, a
          przemyślenia dotyczące feminizmu dość ubogie. Streszczenie jedynie to obnażyło.

          Kolejny raz zdaża się, że autor wątku uznaje, że treść jest zbyt trudna na
          forum. Szkoda, że nie przychodzi mu do głowy, że interpetacje wynikają nie z
          ułomności interpretatorów tylko z jego własnych niedociągnięć.

          Moje odczucia dotyczące feminizmu są dość złożone. Chętnie się nimi podziele,
          ale nie w wątku, który zaczyna się personalnym atakiem.
          • przyganial_kociol_garnkowi Re: Samo streszczenie, bez uwag. 02.07.04, 23:44
            agni_me napisała:

            > Kolejny raz zdaża się,

            ano zdarza się, zdarza.
            • agni_me Re: Samo streszczenie, bez uwag. 02.07.04, 23:48
              tym razem nie pisałam o ortach na szczęście, te zdarzają mi się najczęściej :-)
            • toulaa Re: Samo streszczenie, bez uwag. 03.07.04, 00:39
              przyganial_kociol_garnkowi napisał:

              > agni_me napisała:
              >
              > > Kolejny raz zdaża się,
              >
              > ano zdarza się, zdarza.

              No niezupełnie kocioł garnkowi, raczej dziurawy i wyszczerbiony rondel
              garnkowi, skoro przyganiać umie tylko anonimowo.

              No tak, ale skoro i założycielka wątku "nie przywiązuje się do nicka", i pisze
              anonimowo, i mówi o jakichś "przykładach z forum" (???) nie pisząc konkretnie,
              kogo i co ma na myśli, to przykład całkiem dosłownie idzie z góry.
      • kamila77 Re: Samo streszczenie, bez uwag. 02.07.04, 22:06
        Agniu, w Twoim wykonaniu streszczenie ksiazki telefonicznej byloby zapewne
        pasjonująca lekturą.
        Moje odczucia (bo o nie się prosi, vide pkt 12, wpis II) są takie, że ziewalam.
        Chociaż ziewanie to od-ruch wlasciwie, nie od-czucie. Zatem czulam przy
        ziewaniu tym drobny ból w okolicy żuchwowych zawiasow.

        A moja babcia piekla najlepsze na swiecie kruche babeczki z nadzieniem makowym,
        polane lukrem i posypane orzeszkami. Babciu, kocham Cię za to. I za to, że
        zawsze pamietalas o moich najulubienczych fragmentach z ciasta drozdzowego,
        czyli o kruszonce.
        • babcia.kamilki Re: Samo streszczenie, bez uwag. 03.07.04, 00:35
          oooooo kamilko moja widze cie
          kocham cie slodziutka slodziutko
        • fuihui odwaga 03.07.04, 13:22
          Uwaga ogolna:
          Kamilko, ciesze sie, ze to nie Ty wzielas sie za napisanie streszczenia ksiazki
          telefonicznej. Zostawilas to "fachowcowi", ktory co prawda boi sie ujawnienia
          wlasnej tozsamosci (to bardzo odwazne), ktory usiluje personalnie kogos
          zaatakowac zza krzaka (jeszcze bardziej odwazne) i belkocze cos o feminizmie
          oraz rodzinie w Gardzienicach. Jak dla mnie: zenada

          Pozwol tedy, ze odniose sie jedynie do dwoch aspektow Twego postu, ktore
          wymagaja wyjasnienia:)

          1) Uwaga fizjologiczna:
          Nie istnieje nic takiego jak 'zawiasy zuchwy'. Skoro ich nie ma, to nie moga
          Cie one bolec:))) Zuchwa jest to nieparzysta kość czaszki (jedyna ruchoma); co
          ciekawe - składa się z trzonu (osadzone sa na nim zęby) oraz z prawej i lewej
          gałęzi zakończonych dwoma wyrostkami - dziobiastym oraz stawowym, który tworzy
          z kością skroniową staw żuchwowy. Brak zatem "zawiasow", jedyne co Cie moze
          bolec to ow staw, ale chyba nie przy smiechu??????????????????


          Uwaga filozoficzna:
          Kamilko droga, odruch to inaczej...refleks, reakcja organizmu na jakies
          zewnetrzne czy wewnetrzne bodzce środowiska, ktora (co kluczowe) zachodzi tylko
          za pośrednictwem układu nerwowego. Rozumiesz??? Mimo najszczerszych checi, nie
          moge uznac Twego znudzenia za odruch - ale za odczucie. Odczuwasz co odczuwasz,
          wez pod uwage, ze ja czytajac posty takie jak Twoj nie mam problemu z
          odroznieniem "odruchu" od "odczucia":)



          fuihui
          • em_inga rozwaga 03.07.04, 14:22
            Drogi fui, czy zechciałbyś jeszcze raz prześledzić układ drzewka forumowego:
            dwa wpisy istotki > mój wpis ze streszczeniem obu > wpis kamili odnoszący się
            do mojego postu i teraz wyjaśnić co miałeś na myśli pisząc uwagę ogólną?

            Wydaje mi się, że kamila "zostawiła" streszczenie książki telefonicznej mnie,
            zwracając się do mnie bezpośrednio "agniu". Oczywiście prawdą jest, że
            bełkoczę, ale głęboko protestuję przeciw przypisywaniu mi rodziny z Grodzienic.
            Nie chowam się także za krzaki. Zabawa w chowanego wydaje mi się wyjątkowo
            nudną.

            Ważnym wydaje się fakt, że tak przy długotrwałym śmiechu, jak i rozpaczliwym
            ziewaniu odczuwam bolesny dyskomfort. I doprawdy mam "w żuchwie" to, czy boli
            mnie staw, zawias, szczęka, odruch czy odczucie - istotnym jest to, że boli. To
            zaś, że tobie taki ból jest obcym, tłumaczy wiele.

            Czytanie forum tak jak prowadzi drzewko jest pomocne, gorąco polecam.
            • fuihui Re: rozwaga 03.07.04, 14:34
              Agni, moj wpis nie mial bys skierowany przeciwko Tobie - przepraszam, jesli
              odnioslas takie wrazenie. ustosunkowalem sie do kamilki i istotki - w oczywisty
              sposob pokazujac swoje zdane. Jeszcze raz przepraszam, jesli odebralas to
              inaczej, niz ja napisalem.


              fuihui (przepraszajaco)
              • fuihui Re: rozwaga 03.07.04, 14:41
                Zeby nie bylo miedzy nami niezgodnosci: I akapit opowiadal o istotce, nie zas o
                Tobie. Zwrocilem sie do Kamilki nieco ironicznie - zreszta, Agni, to naprawde
                oczywiste jest KOGO mialem na mysli przedstawiajac zenujace zachowanie.
                Oczywistym jest, ze nie Ciebie. Uff:)


                fuihui
              • werra Re: rozwaga 03.07.04, 19:48
                fuihui napisał:

                > Agni, moj wpis nie mial bys skierowany przeciwko Tobie - przepraszam, jesli
                > odnioslas takie wrazenie.

                Wzor cnot, ktory wypisuje na forum przeciwko komus? I na dodatek lizusek...
          • kamila77 Piramidalne znudzenie (ale nic o Egipcie) 03.07.04, 15:03
            Uwaga żenująco banalna:

            Fujuhuju, jako nowicjusz zapewne nie do końca jeszcze rozumiesz graficzne
            rozwiązania gazetowych forów - rzut oka na monitor przed kliknięciem w "pokaż
            treść wszystkich" (czy jakoś takoś) pozwoli ci w przyszłości uniknąć podobnych
            lapsusów jak myśl, że którekolwiek z moich zdań skierowane było do istoty o
            wdzięcznym loginie "istotka" (plus kropki). Niczym zaś innym jak brakiem uwagi
            w czytaniu można wyjaśnić to, ze nie zauważyłeś wołacza na samym początku
            mojego wpisu.

            1)U-ważka znudzona bardzo

            Fujhuju, doprawdy, nie mam pojęcia co mnie boli przy ziewaniu. W każdym razie w
            np. tym właśnie momencie bol ten odczuwam ze wzmożoną mocą. Wydało mi się
            właściwe nazwanie tego "zawiasami żuchwy" aby nawet bardzośredniointeligentny
            czytelnik wiedział, co mam na myśli. Nie udało się, przepraszam.
            Kiedy zdarzyłoby sie, ze zza rogu wypadloby paru opryszków z okrzykiem "chcesz
            w mordę?", doprawdy nie wdawałabym się z nimi w dyskusję na tematy anatomiczno-
            filologiczne.

            2)U-weszka techniczna

            Zaciął ci się ten znaczek koło prawego shifta i spowodował gwałtowny wysyp
            pytajników, nie wiedzieć dlaczego nagromadzonych w zdanku o smiechu. Pisalam o
            znudzeniu, Drogi Nudziarzu, nie o radosnym rechociku ani też zjadliwym
            chichocie. Grymasy usmiechu od grymasow znudzenia roznią się - wydaje mi sie -
            dosc znacznie do siebie, poza tym, któż lepiej od ciebie zna się na Nudzie?
            Wydzierajac przeciez krążącą "po ludziach" do czasów twego tu przybycia Palmę
            Pierwszeństwa w dziedzinie Nudziarstwa, ani na moment nie wypuściłeś jej spod
            swoich nudnawo łopoczących skrzydełek.

            3) Uwaga językowo - semantyczna

            Zapewniam cię (zieeeew), że istnieje możliwość (zieeeew), aby znudzenie
            (zieeeew)połączone z ziewaniem (zieeew) było odruchem a nie odczuciem. Kwestia
            utrwalenia poprzez wielokrotne powtarzanie ciągu: zerknięcie na login>czytanie
            postu>znudzenie>ziewanie. Po kilku takich seriach zbędne staje się wnikanie w
            treść, sam login wywołuje potężnej siły ziewnięcie.
            • fuihui Re: Piramidalne znudzenie (ale nic o Egipcie) 03.07.04, 15:44
              Unikam ludzi nieomylnych, przekonanych o wlasnej ponadczasowej wartosci.
              Sadze, ze to zakonczy nasza pasjonujaca rozmowe.

              P.S Nawet Ty powinnas zrozumiec, czyje postepowanie uznalem za zle: istotki
              kryjacej sie za krzakiem, czy Agni.
              P.S. 2. wyrazaj sie precyzyjnie, chyba, ze ten "zieeeew" zmienil Twarz w
              bezksztaltna maske.

              fuihui
              • wojtek33 Re: Piramidalne znudzenie (ale nic o Egipcie) 03.07.04, 17:01
                fuihui napisał:

                > Unikam ludzi nieomylnych, przekonanych o wlasnej ponadczasowej wartosci.

                To jakim cudem dajesz sobie radę z samym sobą?
                • kamila77 Re: Piramidalne znudzenie (ale nic o Egipcie) 03.07.04, 17:08
                  Na jakiej, wojteczku, podstawie sądzisz, że daje?
                  :)
              • i.s.t.o.t.k.a Re: Piramidalne znudzenie (ale nic o Egipcie) 03.07.04, 18:01
                Czytam Was i rozumiem, ze glownym zarzutem przeciwko mnie jest, ze nie mam
                stalego nicka, ale jednak czasem bywam na czacie i czasem tez czytam forum, no
                i napisalam. Kolejnym zarzutem jest, ze przynudzilam. Wydawalo mi sie, ze
                zadalam pytanie i to wszystko, a potem to juz musialam tylko wyjasniac Wam, ze
                to, co przypuszczacie, nie jest prawda (to i dla mnie bylo nudne i nadal jest i
                czytanie Waszych wpisow tez mnie nudzi okropnie.)
                Rozprawy na temat feminizmu mozna czytac w innych miejscach, wiec wpisywanie
                takowej tutaj wydawalo mi sie bezsensu. Ale skoro jednak temat ciekawy, to
                mogliscie wszyscy razem podniesc jakosc tego watku. Moje pytanie wynikalo
                przeciez z checi poznania Waszych opninii.
                A tego, ze poglady jednej kobiety w tym temacie, na ktore czasem sie natykam na
                forum, mnie smiesza... no tak jest po prostu. Ale one mnie do napisania tego
                poczatkowego postu sprowokowaly.
                OK. Zarzut kolejny do mnie... hymmm... ale nadal nic nie widze nagannego,
                niepoprawnego, zlego w tym, ze nie zgadzam sie z pogladami jednej osoby i ze
                posluzyly mi one, niejako za kanwe, do napisania mojego postu. Nie zgadzam sie
                z tymi pogladami po prostu, ale kazdy ma prawo do posiadania wlasnych. Nie
                chcialam zeby byl to watek o pogladach konkretnej kobiety, bo mialam nadzieje
                na wiecej.
                Fuihui chcialabym wyjsc zza krzaka i nie moge, bo krzak, o ktorym napisales nie
                istnieje.

                Zle zachowanie, czyje? Moze Wasze wmawianie mi, ze sie kamufluje...

                A moze wole teraz ten watek uroczyscie, pomimo nudy zamknac, by juz dalej nie
                przynudzac sie na wzajem, bo jestem juz znudzona przeokropnie tym, ze.... c.
                ham-ujecie wlasna yntelygencyja. Jawnie tu kpie, bo Wasze (Fuihui, Agni,
                Toulaa, Kamila) wypowiedzi mozna przeczytac nie tylko w tym nieszczesnie moim
                watku, a po tych Waszych uwagach do mnie skierowanych przyjrzalam sie nieco
                uwazniej, co dokladnie wypisujecie i jaki jest Wasz sposob bycia na forum.
                Stracilam na to wszystko tyle czasu, ze forum mam dosc pewnie na dlugo :-).

                Wlasciwie tylko 2 osoby potraktowaly ten watek powaznie i sie wypowiedzialy,
                chociaz kazda na innym poziomie. Za te wypowiedzi im dziekuje.

                A blad logiczny z wczesniejszego postu chce sprostowac. Feminizm doceniam, ale
                nie z wszystkimi przejawami tego ruchu sie zgadzam. Interesuje mnie
                wieloaspektowosc plci (...).
                • agni_me prośba o pomoc 03.07.04, 18:59
                  Tym razem niech ktoś inny to streści, proszę.
                  • toulaa Streszczenie II 03.07.04, 20:00
                    agni_me napisała:

                    > Tym razem niech ktoś inny to streści, proszę.



                    Agni, Wnuczka Pewnej Babci z Gardzienic (Nie-pokojówki) napisała:

                    1. Rozumie zarzuty przeciwko niej jako to, że nie ma stałego nicka. Zamiast
                    zarzutów oczekiwała jednak, że "mogliśmy wszyscy razem podnieść jakość wątku",
                    bo temat ciekawy.

                    2. Jest już znudzona wyjaśnianiem nam, że to, co przypuszczamy, nie jest
                    prawdą, i czytanie naszych wpisów też Ją nudzi okropnie.
                    (Ale nadal nie wiemy, co przypuszczamy, więc nie wiemy też, co nie jest prawdą)

                    3. Nie chce tu pisać rozpraw o feminizmie, bo to bez sensu, ale chce poznać
                    nasze opinie na jego temat.
                    (Czy tylko ja widzę tu zaprzeczanie samej Sobie???)

                    4. Teraz najlepsze: śmieszą ją "poglądy jednej kobiety w tym temacie, na które
                    czasem się natyka na forum".
                    (Niestety, pozostajemy nadal, jak w pierwszym Jej poście, w nieświadomości, na
                    jakie to poglądy natyka się i.s.t.o.t.k.a, i kim jest owa Tajemnicza Kobieta,
                    Której Imienia, zdaniem i.s.t.o.t.k.i, najwyraźniej Wymieniać Nie Wolno)

                    5. Nie widzi nic "nagannego, niepoprawnego, złego" w tym, że nie zgadza się z
                    poglądami jednej osoby, ale te poglądy posłużyły jej za kanwę i sprowokowały.
                    (Wciąż nie wiemy, jakie poglądy, i czyje, więc nie znamy owej kanwy).

                    6. Jest kolejną oblężoną twierdzą (czy to już epidemia???), której tym razem
                    wmawiamy, że się kamufluje, więc "forum ma pewnie dość na długo".

                    7. Chce wyjść zza krzaka, ale nie może.
                    (Potrzebny listek figowy?)

                    8. Woli ten wątek uroczyście zamknąć, gdyż "Fuihui, Agni, Toulaa, Kamila cham-
                    ują go własną yntelygencyją".
                    (Alleluja, jednak udało się jakieś nicki wymienić, co prawda te "cham-ujące
                    yntelygencyją", ale zawsze to już coś. Jak rozumiem, tacy jak anonimowi
                    przyganiał.kocioł.garnkowi, czy babcia.kamilki, zdaniem Autorki twórczo Jej
                    watek rozwinęli).

                    9. Straciła dużo czasu na "przyjrzenie się nieco uważniej, co ci wymienieni
                    dokładnie wypisują, i jaki jest Ich sposób bycia na forum".
                    (Współczujemy)

                    9. Dziękuje tym tylko 2 osobom, które się wypowiedziały, traktując wątek
                    poważnie, choć każda na innym poziomie.
                    (Czyli L3, za wyrażenie przypuszczenia, że "i feministki mają cipki" - to
                    zapewne ten poziom niższy, i riversowi za mądrości - to pewnie ten wyższy)

                    9. Prostuje błąd logiczny i interesuje się wieloaspektowością płci.
                    (No, oną "wieloaspektowość płci" to już chyba może zrozumieć jedynie rivers
                    właśnie)
                    • em_inga Re: Streszczenie II 03.07.04, 20:51
                      Dzięki, tou, sama nie przebrnęłabym przez to. Jak na znudzoną, zaprezentowała
                      istotka zadziwiający słowotok.

                      Ponieważ istotki męskie i żeńskie mają to do siebie, że zawsze w końcu zechcą
                      poinformować niezgodnych interlokutorów, że ci są: chamscy, yntelygentni,
                      chorzy psychicznie, brzydcy, skwaśniali, zgorzkniali, rozładowują niepowodzenia
                      w realu na forum, nikt ich nie chciał, albo przeciwnie, namiętnie się łajdaczą
                      (niepotrzebne skreślić), to zaczełam obstawiać, przy którym wpisie od
                      rozpoczęcia polemiki to nastąpi. Istotce dawałam jakiś piąty wpis.
                      Przeszarżowałam niestety.

                      Rozumiem, że obrażona rezygnuje z pisania na forum jako istotka, tak? Ciekawa
                      jestem jaki nieznajomy nick teraz napisze o "jednej kobiecie z forum".
                      • toulaa Re: Streszczenie II 04.07.04, 00:12
                        Agni, myślę, że takie streszczenia pasują do zadziwiająco dużej ilości wpisów.
                        Mam czasem wrażenie, że posty takie pisze jedna osoba, tak jest przewidywalna
                        ta dynamika, którą opisałaś.

                        Rzeczywiście, można zakłady robić, przy którym wpisie kolejna istotka zacznie
                        sypać epitetami, przy którym się obrazi i pójdzie sobie, bo tu ją cham-ują,
                        obrażają lub uciskają, i po ilu godzinach/dniach wróci z kolejnymi aluzjami,
                        wtrętami o "pewnych paniach" itd.
                    • i.s.t.o.t.k.a Re: Streszczenie II 04.07.04, 01:07
                      To streszczenie, tak samo jak i pierwsze - to po prostu chamstwo, ale bede to
                      patrzec jak na dowcip z serii tych niesmacznych.

                      Autorka streszczenia uczy mnie, ze powinnam udostepniac cytaty, rzetelnie
                      odnosic sie do cudzych slow... tymczasem sama:

                      Moje zdanie:

                      Fuihui, chcialabym wyjsc zza krzaka i nie moge, bo krzak, o ktorym napisales
                      nie istnieje.

                      "Strescila" w sposob nastepujacy:

                      7. Chce wyjść zza krzaka, ale nie może.
                      > (Potrzebny listek figowy?)


                      Absurd...

                      I absurd najwiekszy: streszczenie II jest rozwlekle i moze nawet dluzsze od
                      tekstu, ktory mial zostac streszczony.

                      Zapewnienie Agni, o ludziach inteligentnych, ktorzy domagaja sie streszczen, bo
                      przez tekst przebrnac nie daja rady (a to dobrowolne przeciez, nie trzeba po
                      prostu) i wobec jakosci tych obu streszczen (w koncu do nich kierownych)
                      calkowicie poddaje pod watpliwosc okreslenie inteligentni, chyba, ze slowo to
                      ma oznaczac: zdolnosc do zaadoptowania sie w nowych warunkach poprzez
                      wytworzenie entropii wlasnego stada. Prawda, ze wymyslilam ladna definicje? (he
                      he he) Instrukcja obslugi: wezcie ja na jezyki i ssijcie.
                      Piranie czatowe.

                      Ostatnia partie wpisow czytalam juz bardzo oglednie, wiec juz do niczego sie
                      nie ustosunkuje.
                      Za wypowiedzi przyganial.kociol.garnkowi i babcia.kamilki nie odpowiadam... tak
                      jak nie odpowiadam za wypowiedz L3 i inne tutaj poza wlasnymi.

                      I wcale nie poglady jednej kobiety mialy byc tematem tego wpisu, wiec zostaly
                      przez mnie zacytowane jedynie w pobieznym streszczeniu jako przyklad typowego
                      banalizmu. Unikam wymienienia nicka, bo bede musiala potem czytac bezposrednio
                      do mnie kierowane truizmy o "slodkokobieciatkach" itd itd....
                      • toulaa Od łajzy do piranii 04.07.04, 02:22
                        Droga Agni, czatowa piranio,

                        Pani, co już, tak zniesmaczona, miała odejść (nie podaję nicka, bo będę musiała
                        potem czytać coś bezpośrednio do mnie, więc pst, pst, pst, pełna konspira, ok?)
                        wróciła, aby przekazać nam swe cenne uwagi.

                        Yntelygenyja nasza, a nawet cham-owanie zostało poddane pod wątpliwość (???)
                        wobec wytworzenia entropii własnego stada (fizyka wołam!!!) zdolnego do
                        zaadoptowania się (myślałam, że adoptuje się dzieci, nie entropię?) w nowych
                        warunkach (tłumacza!!!).

                        Pani ta (psst, psst) każe nam coś ssać, ale landrynek zapomniała przysłać.

                        Do reszty pani się nie ustosunkuje, bo czytała bardzo oględnie.
                        Za inne anonimy odpowiedzialności nie bierze, tylko za swoją anonimowość.

                        Uwag ciąg dalszy na pewno nastąpi.


                        Pozdrawiam - łajza toulaa.
                        • em_inga od do 04.07.04, 15:32
                          tou,

                          zdecydowanie wolę czatową piranię od językowej flądry czy myślowego gupika, że
                          pozwole sobie zostać przy rybnych porównaniach.

                          Ciekawam co dalej. Ryby i robaki mamy za sobą. Stawiam na ptaki, bo spory
                          wybór: sępy,wrony, kruki, kury, gęsi. No i może wreszcie coś innego niż
                          chamstwo.


                      • wojtek33 Re: Streszczenie II 04.07.04, 08:30
                        i.s.t.o.t.k.a napisała:

                        > calkowicie poddaje pod watpliwosc okreslenie inteligentni, chyba, ze slowo to
                        > ma oznaczac: zdolnosc do zaadoptowania sie w nowych warunkach poprzez
                        > wytworzenie entropii wlasnego stada. Prawda, ze wymyslilam ladna definicje?

                        Głupią, ale za to na czasie, właśnie ukazało się polskie wydanie książki "Modne
                        bzdury" Sokala
                      • em_inga po streszczeniu 04.07.04, 15:12
                        No proszę, znowu chamstwo. Prosiłabym o bardziej oryginalne epitety. Dla mnie
                        wyjątkowo niekulturalne jest umieszczenie na forum tekstów rojących się od
                        wszelkich możliwych błędów. Twoje posty, a zwłaszcza pierwszy, są żenująco
                        niechlujne myślowo, stylistycznie, edytorsko.

                        Ktoś, kto w dyskusji sięga po inwektywy, chamstwo, brak inteligencji , „jak wam
                        się nie podoba to nie czytajcie”, pokazuje wyraźnie, że sobie nie radzi. Dla
                        mnie to sygnał, że nie jest partnerem do rozmowy. Nie biję słabszych.
                      • l3pp4 Re: Streszczenie II 14.07.04, 10:29
                        i.s.t.o.t.k.a napisała:

                        > jak nie odpowiadam za wypowiedz L3 i inne tutaj poza wlasnymi.

                        Oj, nawet nie wiesz jak bardzo odpowiadasz.
                        Żeby mnie sprowokować do takiego postu, trzeba się napracować, wręcz "błysnąć"
              • werra Re: Piramidalne znudzenie (ale nic o Egipcie) 03.07.04, 19:44
                fuihui napisał:

                > Unikam ludzi nieomylnych, przekonanych o wlasnej ponadczasowej wartosci.

                To chyba trudne, jesli nie niemozliwe (fizycznie).
                • toulaa Krótki kurs obsługi Forum 03.07.04, 20:21
                  Istotki są z natury rzeczy malutkie, milutkie i kochaniutkie, ergo mogą mieć
                  trudności z przyswojeniem pewnych zasad, ale może jednak:

                  1. Odnosząc się do czyjejś wypowiedzi powinno się zacytować ją, lub opisać
                  własnymi słowami, by było wiadomo, do jakiej i czyjej się nawiązuje.
                  Oczywiście najlepiej bezpośrednio pod konkretnym wątkiem.
                  Nie wszyscy czytelnicy są w stanie wczuć się w umysł i.s.t.o.t.k.i, i poznać,
                  jakie poglądy, jakiej kobiety i w jakim temacie ma Ona (istotka) na myśli, a
                  piszemy jednak starając się, by było to zrozumiałe i dla Czytających.
                  2. Maski zaś są mile widziane na balach w Wenecji w karnawale, być może nawet
                  na balu w Gardzienicach (spytaj Babci), ale nie na forum, zwłaszcza gdy
                  odnosisz się do kogoś konkretnego.



                  Fuihuiowie są zaś z natury rzeczy w gorącej wodzie kąpani, ergo mogą mieć
                  trudności z dostrzeżeniem, komu właściwie i na co konkretnie odpisują, ale może
                  jednak:


                  3. Odpisując na jakiś post warto zauważyć, kto go podpisał, i nie mylić istotki
                  z całkiemdzięeekiBogunieistotkowatą agni; taka sama końcówka nicka, czyli 77,
                  nie wskazuje, Boże broń, że kamila i halina to jedna i ta sama Osoba.

                  (I niechcący mamy tu ładnie wpisujące się w temat nota bene o różnicach między
                  postrzeganiem męskim a kobiecym: mężczyzna lubi mieć jasno i analitycznie świat
                  podzielony, kobiety zaś czują się jak ryby w wodzie w takich forumowych
                  gąszczach i puszczach)
                  • halina_77 Re: Krótki kurs obsługi Forum 03.07.04, 20:58
                    toulaa napisała:
                    > z całkiemdzięeekiBogunieistotkowatą agni; taka sama końcówka nicka, czyli 77,
                    > nie wskazuje, Boże broń, że kamila i halina to jedna i ta sama Osoba

                    Broń Panie Boże!!!!!!!
                    ;)))))))))
    • rivers Re: odpowiedz na uwage 03.07.04, 14:19
      Dla mnie podzial na kobiety i mezczyzn nie jest najistotniejszy, poza oczywista
      sfera erotyki i seksu. Nie sadze, aby kobiety byly zasadniczo inne niz
      mezczyzni, lepsze w jednych sferach (np. szycie, intuicja, wrazliwosc) a gorsze
      w innych (np. prowadzenie samochodu, analiza, umiejetnosc podejmowania
      decyzji). Wiec jestem zarowno antyfeminista, kiedy kobiety mowia
      np. "mezczyzna nie jest w stane tego zrozumiec" jak i feminista kiedy mezczyzni
      mowia np. "baba za kierownica". Zarazem uwazam, ze jest cos takiego jak
      kobiecosc (ktora bardzo lubie) i meskosc. Feminizmu rozumianego jako
      zaprzeczanie kobiecosc nie lubie, tak samo jak kobiecosc pojmowanej jako
      slodkoiditokowatosc. Podobnie jak nie lubie zarowno maczo jak i zniewiescialych
      facetow.

      Pozdrawiam,
      rivers
      • toulaa Re: odpowiedz na uwage 03.07.04, 20:30
        rivers napisał:

        > Nie sadze, aby kobiety byly zasadniczo inne niz
        > mezczyzni,


        Zgłaszam kandydaturę tej frazy do Mądrości Roku.

        Oraz wyrażam szczerą nadzieję, ba! pewność nawet, że Ty i ja, jak każdy
        mężczyzna i każda kobieta, jesteśmy zasadniczo, ogólnie i szczegółowo, różni
        pod każdym względem. Odsyłam do podręczników biologii, psychologii,
        historii...ech, musiałabym wymieniać wszystkie dziedziny.

        Jest bardzo znana anegdota, jak to pewnemu francuskiemu filozofowi, a może
        nawet królowi, nie pamiętam, powiedziano taką właśnie mądrość, że mężczyźni i
        kobiety różnią się od siebie tylko bardzo, bardzo malutko. Pomyślał chwilę i
        wykrzyknął: "Et vive la petite difference!" ("Wiwat ta maleńka różnica!").


        Pozdrawiam - nieszyjąca baba za kierownicą.



        • marudny Re: odpowiedz na uwage 03.07.04, 20:34
          prawo jazdy zawsze możesz stracić ;)
          • toulaa Re: odpowiedz na uwage 03.07.04, 20:43
            marudny napisał:

            > prawo jazdy zawsze możesz stracić ;)


            Do straty tegoż brak mi raptem 10 punktów. Zarobiłam już 1, choć powinnam
            więcej, gdyż jak WIĘKSZOŚĆ KOBIET jestem słaba w prowadzeniu samochodu,
            zwłaszcza w manewrach (inny rozwój poszczególnych pól w mózgu, odpowiedzialnych
            za wyobraźnię przestrzenną, ocenę odległości, itd.), i jak WIĘKSZOŚĆ KOBIET
            wykorzystywałam swój urok osobisty/rzęsy/dołeczki w policzkach/udawanie idiotki
            (niech każdy sobie wstawi, co chce), by tych punktów od policjanta nie dostawać.


            Pozdrawiam spostrzegawczo (w tym WIĘKSZOŚĆ KOBIET jest dobra:)

            Aha, no i ofkors piszę to tutaj, by przypodobać się marudnemu, a to wyżej, by
            riversowi.
            • niesmialek1 Re: odpowiedz na uwage 03.07.04, 20:53
              toulaa, chcesz przypodobać się młodziezy,a dojrzali panowie to co?
              Już więcej nie będe próbował przypodobac sie Tobie. Pa słońce,tchnienie mego
              istnienia. Moze wakacje wylecza mnie z namiętnosci do Ciebie. Pa koteczko,
              jedyna duszy pociecho. Zawsze Tqwój niesmialek.
              • toulaa Re: odpowiedz na uwage 04.07.04, 00:20
                niesmialek1 napisał:

                > Moze wakacje wylecza mnie z namiętnosci do Ciebie.


                Nie liczyłabym na to za bardzo. Jad sączony przez łajzy, kryptopokojówki,
                idiotki przypodobujące się mężczyznom, i famfatalforum (ten epitet jest moim
                ukochanym:) wżera się w dusze, bez wzlędu na wiek oblekających je ciał, na
                baardzo długo. Polecam bezpieczniejszą namiętność do kwiatuszków, rusałek,
                miłych i kochanych starszych pań, leśnych i domowych zwierzątek, itd.




            • marudny Re: odpowiedz na uwage 03.07.04, 20:59
              mnie tam kobiece wdzieki nie powalaja z nog ... czasem tylko oddech staje sie
              szybszy i urywany, ale to kwestia zadyszki jak sie do sklepu po bulki leci :)
            • halina_77 Re: odpowiedz na uwage 03.07.04, 21:02
              toulaa napisała:

              i jak WIĘKSZOŚĆ KOBIET
              > wykorzystywałam swój urok osobisty/rzęsy/dołeczki w policzkach/udawanie
              idiotki

              ...chyba nie musiałaś za bardzo udawać :))))
              • toulaa Re: odpowiedz na uwage 04.07.04, 00:24
                Rzeczywiście, halino, muszę zgodzić się z wpisem hlieba z wątku "Pokój" - pod
                jakim nickiem byś nie przychodziła, to zawsze jesteś równie sympatyczna
                (zresztą swoją dobroć i wrażliwość często podkreślasz).
                • halina_77 Re: odpowiedz na uwage 04.07.04, 09:15
                  Na Tobie też się jeszcze nie zawiodłam droga Toulu ;))))))
    • mietowe_loczki sugestia drobna 04.07.04, 14:19
      proponuję, żeby od dziś miarą inteligencji stało się to, na ile, i czy w ogóle,
      rozumie się wpisy forumowych i.s.t.o.t.e.k, np współczynnikiem 150 II
      (Intelligence Istotque) będą mogły chwalić się osoby, które nie dość że
      przebrną do końca przez jej wpisy, to jeszcze będą w stanie c.o.k.o.l.w.i.e.k z
      tego zrozumieć

      loczki, 12 II
      • eevvaa Re: sugestia drobna 04.07.04, 15:04
        Oj,lepiej niech takiej miary nie bedzie, bo czesto mam kłopoty ze zrozumieniem.
        Moge wtedy 5o nie dociągnąć.
        Jeżeli chodzi o feministki to wydaje mi się, że we współczesnym świecie każda
        z nas trochę nią jest."Ja taka mala" odeszły w kąt i mężczyznom wcale to nie
        przeszkadza, bo o nich tez dbamy( wystarczy tylko spojrzec na ulice- nie ma tam
        babo- chlopow tylko piękne kobiety).Tak nawiasem mowiac nudny byłby świat bez
        Tych naszych kochanych chłopów. Istotko nie bądz taka krytyczna- podobno swoje
        wady widzimy w innych...więc już nic nie powiem.;)
        Niedzielnie wszystkich pozdrawiam.

        Optymistka ewa


        • i.s.t.o.t.k.a do Evy, Wojtka, Mietowych Loczkow 04.07.04, 16:40
          Ewo, przeciez nie!!!! wystapilam z krytyka mezczyzn, lecz z pytaniem o opinie,
          ustosunkowujac sie jednoczesnie do obiegowych i powszechnych opinii o
          feminizmie (tylko zupelnie tylko tyle), ani tez nie proponowalam rozmowy
          dydaktycznej. Caly "blad" polegal na tym, ze zmusilam stado do wytworzenia
          wiekszej ilosci entropii (zametu, nieokreslonosci), ale to inteligentne.
          Do mietowych loczkow: nie przesadzaj. :-))
          Do wojtka: definicja inteligencji byla przesmiewcza, wobec krytyki, ktorej
          zostal poddany ten watek, ale to, co napisalam nie jest bez sensu i wobec tego
          to nieporozumienie bawi mnie najbardziej :-)) i smuci mocno :-((

          Nie wiem komu jeszcze powinnam odpisac.
          Agni raczej nie, bo ona mowi, ze istotka to zero intelektualne. No coz,
          oczywiscie ma racje.
          Wprowadzam w zycie rade mojej zupelnie innej Babci: probuj wyjasnic, jeden
          raz, moze i nawet drugi, jak widzisz, ze ktos nie jest w stanie, lub nie chce
          cie zrozumiec, przyznaj mu racje i odejdz. :-))) Babula jeszcze mowila, zeby
          potem unikac sytuacji, w ktorych znowu trzeba by bylo tej osobie tlumaczyc. :-))


          Wlasciwie to nikt mnie tu nie chce zrozumiec. buuuuuuuuu...
          hi hi hi ???

          :-) Pozdrawiam tez niedzielnie i wyjatkowo leniwie. Cudnie. Superascie.
          Fantastycznie. Cmokaski.:-)
          • toulaa Istotko, dużo masz jeszcze tych Babć? (n/t) 04.07.04, 19:22
            ... i czy któraś uczyła Cię czegoś innego może niż epitetów o chamowatości?
            Na przykład logicznego formułowania myśli?
            • i.s.t.o.t.k.a Re: Istotko, dużo masz jeszcze tych Babć? (n/t) 04.07.04, 21:39
              Moja najulubiensza i najkochansza Babcia, byla ta, ktora nie dawala mi
              instrukcji jak nalezy myslec wlasciwie, bo dobrze wiedziala, ze rosnac bede w
              innych czasach niz ona. Jednak zwracala mi szczegolna uwage na odroznianie
              chamstwa od gruboskornosci, niesmialosci od ignorancji, inteligencji od
              wymadrzania sie, madrosci od oczytania, zaczepki od ukrytej prosby, krytyki od
              ponizania... i jeszcze wiele innych rzeczy... od moich Wszystkich Babc sie
              nauczylam.

              Tak wiec, na temat logicznego formulowania mysli mam swoje zdanie.
              Logika? To, po prostu jedna z mozliwosci.
              • kamila77 Re: Istotko, dużo masz jeszcze tych Babć? (n/t) 04.07.04, 21:57
                i.s.t.o.t.k.a napisała:

                > Logika? To, po prostu jedna z mozliwosci.

                W tym wypadku - niewykorzystana zbytnio.
          • mietowe_loczki Re: do Evy, Wojtka, Mietowych Loczkow 05.07.04, 11:11
            i.s.t.o.t.k.a napisała:

            Do mietowych loczków: nie przesadzaj. :-))

            - Me?
            - Yes.
            - Oh thank you.
        • i.s.t.o.t.k.a jeszcze jedna uwaga w kontekscie i do Eewy 04.07.04, 19:01
          Feminizm wcale nie zaklada krytyki mezczyzn. Jest to obiegowa opinia wlasnie.
          Mnie interesowala na samym poczatku, postawa krytyczna kobiet do kobiet-
          feministek. Kobiety krytykujace feministki, mowia czesto opinie nie wynikajace
          z realiow rzeczywistosci, lecz jedynie z jej fragmentu, tj. wlasnych marzen,
          tesknot i fantazji, co oczywiscie jest bardzo slodko-kobieco-ludzkie.
          Jestem krytyczna, ale wobec tych kobiet, ktore w swej nieswiadomosci,
          naigrywajac sie z feministek, podcinaja galaz, na ktorej same siedza.

      • toulaa Re: sugestia drobna 04.07.04, 19:20
        mietowe_loczki napisała:

        o nowej skali, konkurencyjnej dla IQ, mierzącego, zdaniem i.s.t.o.t.k.i
        yntelygencyję i chamowatość


        Loki, ale czy w zaproponoowanej przez Ciebie skali II można osiągać wartości
        ujemne? Bo ja po zmierzeniu mam chyba taki właśnie wynik.
    • senne_marzenie o co chodzi w tym watku? n/t 04.07.04, 21:34

      • werra Re: o co chodzi w tym watku? n/t 07.07.04, 21:10
        Wlasnie, o co?
        Moze o to, zeby, po przeczytaniu rozmaitych wpisow (istotko, niestety, to Twoje
        wpisy), przypomniec, ze zgodnie z nowa regula wprowadzona przez Rade Jezyka
        Polskiego PAN z 1997 r. imieslowy przymiotnikowe, zarowno czynne jak i bierne,
        niezaleznie od ich znaczenia, z "nie" piszemy OSOBNO. O co niesmialo prosze...
        • prawdziwy.krytyk Re: o co chodzi w tym watku? n/t 14.07.04, 00:58
          werra napisała:

          > imieslowy przymiotnikowe, zarowno czynne jak i bierne,
          > niezaleznie od ich znaczenia, z "nie" piszemy OSOBNO

          czy aby na pewno?
        • l3pp4 Re: o co chodzi w tym watku? [ot] 14.07.04, 10:52
          werra napisała:

          > zgodnie z nowa regula wprowadzona przez Rade Jezyka
          > Polskiego PAN z 1997 r. imieslowy przymiotnikowe, zarowno czynne jak i
          bierne,
          > niezaleznie od ich znaczenia, z "nie" piszemy OSOBNO. O co niesmialo prosze...

          Hmm, tu bym polemizował -> slowniki.pwn.pl/zasady/629516_1.html
          Rada radą, a i tak najlepiej pisać na czuja :)

          Pzdrw
          L3pp4

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka