pinocchio
13.12.04, 19:29
zmuszony wczoraj do obejrzenia tasiemca
postanowilem napisać scenariusz kolejnego odcinka:
Odcinek 514 - Dylemat
Do szpitala w Leśnej Górze trafia pacjet - Pan Mariusz,
jest w szoku, nagi nie potrafi powiedzieć co właściwie sie stało.
Lekarze widzą jednak że nie jest z nim dobrze.
Po podaniu końskiej dawki nerwosonu pacjent przypomina sobie wypadek.
Pijany sąsiad przejchał opalajacego sie Mariusza
kosiarką na osiedlowym trawniku ucinając mu obie dłonie.
Zosia reaguje - natychmiast wysyła karetkę by odnaleźć kończyny.
Po dwu godzinach karetka wraca, są obie.
Zosia wnosi je na salę:
- umyłaś ręce? - pyta Kuba
- zawsze myję przed operacją.
- nie twoje, Mariusza
Zawstydzona Zosia bierze kończyny i wychodzi,
słychać jak wrzuca je do umywali
- oooo .... ręka rękę myje
Zosia wraca, a Bruno i Kuba niezwłocznie przystepują do operacji.
Jednak w jej trakcie okazuje sie, że jedna ręka nie jest ręką Mariusza.
Zespół zgodnie podejmuje decyzje
by jednak przyszyć Mariuszowi cudzą rękę.
Niestety organizm Mariusza natychmiast odrzuca obcy przeszczep.
W szpitalu mnie ma pieniędzy na drogie leki imunosupresyjne.
Trwa dramat.
To co Bruno przyszył teraz Kuba musi odciąć,
ale stan pacjenta gwałtownie pogarsza sie,
sytuacja jest krytyczna, Mariusz stracił wiekszosc krwi.
Potrzebna jest trazfuzja tej samej grupy,
najlepiej od kogos z rodziny.
Do szpitala wezwana zostaje kokubina Mariusza - Jola.
W czasie trasfuzji Jola oświadcza że Mariusz jest leworęczny.
Stają przed dylematem - przyszyć ręke do prawego ramnienia,
czy lepiej do lewego ktorym pacjent posluguje sie na codzień?
Zosia proponuje by, zgodnie z etyką,
zaczekac az Mariusz sie obudzi i sam zdecyduje.
- Ale wtedy bedzie juz po operacji - slusznie zauwaza Kuba.
Ucina spór.Bruno szyje.
Po obudzeniu Mariusz jest bardzo niezadowolony,
że Bruno podjął decyzję bez niego - na własną reke.
Bruno tlumaczy ze tak po prostu musiał.
Nie przekonuje to Mariusza, ktorego konkubina juz szuka lepszego
szpitala.
Wieczorem Kuba takze ma wyrzuty sumienia,
że nie poszedł Mariuszowi na rękę.
W nocy zakrada sie do kliniki i przeszywa Mariuszowi ręke na lewo.
Nazajutrz Bruno jest tym oburzony .
Podejmuje dyscyplinarne konswkwencje wobec Kuby.
Kuba musi opuscic Leśną Górę.
Przed kliniką czeka na niego wdzięczny Mariusz z konkubiną,
ściskają sobie dłonie.
Dobro pacjenta znowu wygrywa.