otreb
16.05.02, 14:53
Profesor filozofii stanął przed swymi studentami i położył przed sobą kilka
przedmiotów. Kiedy zaczęły się zajęcia, wziął spory słoik po majonezie i
wypełnił go po brzeg dużymi kamieniami. Potem zapytał studentów, czy ich
zdaniem słój jest pełny, oni zaś potwierdzili. Wtedy profesor wziął pudełko
żwiru, wsypał do słoika i lekko potrząsnął, żwir oczywiście stoczył się w wolną
przestrzeń między kamieniami. Profesor ponownie zapytał studentów, czy słoik
jest pełny, a oni ze śmiechem przytaknęli. Profesor wziął pudełko piasku i
wsypał go, potrząsając słojem. W ten sposób piasek wypełnił pozostałą jeszcze
wolną przestrzeń. Profesor powiedział: "Chciałbym, byście wiedzieli, że ten
słój jest jak wasze życie. Kamienie - to ważne rzeczy w życiu: wasza rodzina,
wasz partner, wasze dzieci, wasze zdrowie. Gdyby nie było wszystkiego innego,
wasze życie i tak byłoby wypełnione. Żwir to inne - mniej ważne rzeczy: wasza
praca, wasze mieszkanie, wasz dom albo wasze auto. Piasek symbolizuje całkiem
drobne rzeczy w życiu. Jeżeli najpierw napełnicie słój piaskiem, nie będzie już
miejsca na żwir, a tym bardziej na kamienie. Tak jest też w życiu: jeśli
poświęcicie całą waszą energię na drobne rzeczy, nie będziecie jej mieli na
rzeczy istotne. Dlatego dbajcie o rzeczy istotne - poświęcajcie czas waszym
dzieciom i waszemu partnerowi, dbajcie o zdrowie. Zostanie wam jeszcze dość
czasu na pracę, dom, zabawę itd. Zważajcie przede wszystkim na duże kamienie -
one są tym, co się naprawdę liczy. Reszta to piasek.
Po zajęciach jeden ze studentów wziął słój, wypełniony po brzeg kamieniami,
żwirem i piaskiem. Nawet sam profesor zgodził się, że słój jest pełny. Student
bez problemu wlał do słoja butelkę piwa. Piwo wypełniło resztę przestrzeni -
teraz słój był naprawdę pełen.
Morał z tej historii - nieważne, jak bardzo jest wypełnione wasze życie -
zawsze jest jeszcze miejsce na jedno piwo...