Gość: topi
IP: *.uci.agh.edu.pl / *.rektorat.agh.edu.pl
01.07.02, 09:11
Dwa dni temu byłam w Hicie. W niewielklim zbiorniku trzymają tam żywe karasie.
Całe poranione, z porozcinanymi grzbietami i zdartą skórą. Ryby pływają tuż
przy powierzchni. Brakuje im tlenu. Część już nie żyje. reszta ginie w
strasznych mękach. Nie jest to pierwszy taki przypadek w supermarketach. Czy
naprawdę nic nie da się z tym zrobić ? Topi