Dodaj do ulubionych

Mlynarskiego slucham

31.05.05, 06:36
i rechocze, ze lomatko i loojcze.
Wlasnie opowiada, ze kiedy dal menelom jakims z okolic Ateneum cale 2 czy 5
zl, w podziece uslyszal: - Doceniamy twoja yntelygencje, i nie boj sie, Kobra
cie chroni.
(Kobra to ksywka lidera tej silnej grupy pod wezwaniem sw. jabola)

Zborowski natomiast uslyszal: - dziekujemy, panie Wiktorze, i udamy sie teraz
wprowadzic do organizmu element basniowy.

Rewelacyjna piosenke spiewa o chirurgii plastycznej, znacie? Rycze ze smiechu.
Lubie te jego zabawe slowem, zlosliwosc i kpine snujaca sie zawsze.

Fragment:

drogi rodaku z kolczykiem w uchu
z lancuchem dokola szyi
/.../
bo przyznac musisz,
ze wszystko ladne masz
oprocz buzi
bo buzie masz ryjowata.

Jesli za malo ksiazek znasz
to ci wychodzi na twarz
gdy nie wiesz
kim byl Jot.eS. Bach
to splaszcza ci czolka dach
nieznany ci Edypa los
to deformuje ci nos
gdy nie wiesz
co to savoir vivre
zuchwe masz gruba az dziw.
/.../
znam dwoch chirurgow
plastycznych ktorzy
moga ten stan odmienic
dwojka chirurgow jest w stanie
zmienic ten stan bez watpienia
myslenie i oczytanie
I tak przez trzy pokolenia.

Obserwuj wątek
    • ireo Re: proszę ewki, 31.05.05, 21:57
      piękne to jest, ale niestety na czacie (lub forum, wszystko jedno) się szerzej
      nie przyjmie
      • kaa.lka Re: proszę ewki, 31.05.05, 22:09
        Róbmy swoje:)))

        bałamutnie:)))
        • freya Re: proszę ewki, 31.05.05, 23:10
          Nawet jeśli przyjdzie walec i wyrówna, przyjdzie walec i wyró...
          ;)
          • pikus Re: proszę ewki, 01.06.05, 12:23
            freya napisała:

            > Nawet jeśli przyjdzie walec i wyrówna, przyjdzie walec i wyró...
            > ;)

            Ja proponuje od razu pojechac w Bieszczady. Tak jak rano jedzie sie
            do biura.

            Pikus

            PS A w czyim wykonaniu ma Ewka te piosenke o Jot eS Bachu?
            Z plyty jakiejs?
            • she_5 hm 01.06.05, 12:30
              pikus napisał:

              > Ja proponuje od razu pojechac w Bieszczady. Tak jak rano jedzie sie
              > do biura.

              do pensjonatu "Orzel"?
            • ewka5 Re: proszę ewki, 01.06.05, 16:53
              pikus napisał:

              > PS A w czyim wykonaniu ma Ewka te piosenke o Jot eS Bachu?

              * ewka ma te piosenke w wykonaniu Mlynarskiego
              • pikus Re: proszę ewki, 01.06.05, 17:17
                Pikus ma bowiem plytke taka gdzie spiewa to Barbara Melzer. Aktorka.
    • lubie.pomponiki Re: Mlynarskiego slucham 01.06.05, 17:35
      może ja jestem nienormalna, ale nie znajduję w tej piosence niczego do śmiechu

      kpić i szydzić z człowieka tylko dlatego, że nie zna Bacha, że nie przeczytał
      ileś tam książek?
      ten tekst jest obrzydliwy a Młynarski sobie wystawia świadectwo, jakim małym
      jest człowiekiem
      • pikus Re: Mlynarskiego slucham 01.06.05, 18:00
        lubie.pomponiki napisała:

        > może ja jestem nienormalna, ale nie znajduję w tej piosence niczego do śmiechu

        ..tak, wlasnie. Pani juz dziekujemy :-)

        Pikus

        >
        > kpić i szydzić z człowieka tylko dlatego, że nie zna Bacha, że nie przeczytał
        > ileś tam książek?
        > ten tekst jest obrzydliwy a Młynarski sobie wystawia świadectwo, jakim małym
        > jest człowiekiem
        • lubie.pomponiki Re: Mlynarskiego slucham 01.06.05, 18:31
          pikus napisał:
          > maly wielki czlowiek czy wielki maly czlowiek oto zagadnienie


          Pikusiu!:)
          a pamiętasz co powiedział Marsellus Wallace kiedy zobaczył Butcha (znaczy
          Willisa) w samochodzie?
          dla przypomnienia: Marsellus przechodził wtedy przez skrzyżowanie


          --
          ni ni jes ta niezrozumian, ab ni mogl by prost
      • ewka5 Re: Mlynarskiego slucham 01.06.05, 18:33
        lubie.pomponiki napisała:

        co napisala.

        * Pompa? Plaskowidzenie Cie dopadlo czy jak???
        • lubie.pomponiki Re: Mlynarskiego slucham 01.06.05, 18:41
          ewka5 napisała:
          > * Pompa? Plaskowidzenie Cie dopadlo czy jak???



          Wewuś, coś musi mnie dopadło bo wróciłam do domu po sześciu dniach nieobecności
          i co widzę? kot ledwie żywy (nic nie jadł podczas mojej nieobecności)
          ;-))


          --
          co robić? co robić?
          • hippy_pottamus Re: Mlynarskiego slucham 01.06.05, 22:03
            lubie.pomponiki napisała:

            wróciłam do domu po sześciu dniach nieobecności
            >
            > i co widzę? kot ledwie żywy (nic nie jadł podczas mojej nieobecności)

            no jak nic?!? pozostale dwa zjadl!
            ;-))
            afrofos - ktory zostal?
            hipek
            • toulaa Czy ja mogę? 01.06.05, 22:23
              Wiem, ze to nikogo nie interesuje, ale powiem i tak: Młynarskiego (tzn. Jego
              twórczości) nie lubię prawie tak, jak Osieckiej. Nie śmieszy, nie "bierze" i
              już, może ta Jego "plebejskość", może co innego, nie wiem.

              Dobra, dobra, juz się wyłączam, chcę tylko dodać, że jest usprawiedliwiony:
              pokarało Go strasznie głupiutką żoną oraz równie głupimi, co brzydkimi córkami.
              To wyjaśnia zostanie satyrykiem.
              • ewka5 Re: Czy ja mogę? 02.06.05, 05:43
                toulaa napisała:

                > pokarało Go strasznie głupiutką żoną oraz równie głupimi, co brzydkimi
                córkami.

                * jakies wiadomosci w sprawie syna?
                • toulaa Re: Czy ja mogę? 02.06.05, 13:40
                  ewka5 napisała:

                  > toulaa napisała:
                  >
                  > > pokarało Go strasznie głupiutką żoną oraz równie głupimi, co brzydkimi
                  > córkami.
                  >
                  > * jakies wiadomosci w sprawie syna?

                  Nie, Agata tylko.
                  • ewka5 Re: Czy ja mogę? 02.06.05, 17:54
                    toulaa napisała:

                    > ewka5 napisała:
                    > > toulaa napisała:
                    > > > pokarało Go strasznie głupiutką żoną oraz równie głupimi, co brzydkimi
                    córkami.

                    > > * jakies wiadomosci w sprawie syna?

                    > Nie, Agata tylko.

                    * to Agata jest w wiekszej ilosci?
                    • toulaa Re: Czy ja mogę? 02.06.05, 21:02
                      A druga nie wiem, chyba Paulina.
                      • ewka5 Re: Czy ja mogę? 02.06.05, 21:22
                        toulaa napisała:

                        > A druga nie wiem, chyba Paulina.

                        * chyba Paulina, natomiast nie chyba, ze glupia.
                        • toulaa Re: Czy ja mogę? 03.06.05, 10:41
                          ewka5 napisała:

                          > * chyba Paulina, natomiast nie chyba, ze glupia.


                          No, to (w odróżnieniu od imienia) widać/słychać/czytać - często na pierwszy
                          rzut oka.
              • pikus kogo lubi toulaa (n/t) 02.06.05, 11:48
                • she_5 Re: kogo lubi toulaa (n/t) 02.06.05, 11:53
                  Tego Kogoś, kto nie pokarał jej głupim mężem i brzydkimi córkami?
                  • pikus Re: kogo lubi toulaa (n/t) 02.06.05, 11:56
                    she_5 napisała:

                    > Tego Kogoś, kto nie pokarał jej głupim mężem i brzydkimi córkami?

                    Nie no, Pana Boga bym do tego nie mieszal :)
                • pikus Re: kogo lubi toulaa (n/t) 02.06.05, 11:54
                  Aha, juz wiem kogo jeszcze nie lubi. To z innego watku. Chlopczykow
                  i peter panow. Dzien dobry, prawdaaa...

                  Peter Panikus
                  • toulaa Np. pikusia (n/t) 02.06.05, 13:41
                    Nie uważał Pan. Brela lubi.


                    PS. I Donalda Tuska.
                    • pikus Re: Np. pikusia 02.06.05, 14:04
                      toulaa napisała:

                      > Nie uważał Pan. Brela lubi.

                      o, to jednak jest tekst...a mialo byc n/t. I przybylo mi dwoch rywali :(
                      A kto tak w ogole tlumaczyl Brela, co?

                      > PS. I Donalda Tuska.

                      A ten co napisal takiego :)

                      • toulaa Re: Np. pikusia 02.06.05, 21:06
                        pikus napisał:

                        > o, to jednak jest tekst...a mialo byc n/t.


                        Aha, no właśnie, już o tym kiedyś była tu mowa. Wot, zmyłka taka. Od gadania
                        (mi) powstrzymać się trudno.


                        I przybylo mi dwoch rywali :(


                        Aleś Ty i tak pikus inter pares!



                        > A kto tak w ogole tlumaczyl Brela, co?


                        Ależ tak, wiadomo, kto. I dobrze, nie wszystek jest zły, tłumaczowo dobry,
                        satyrykowo zły (po mojemu).



                        >
                        > > PS. I Donalda Tuska.
                        >
                        > A ten co napisal takiego :)


                        Wystarczy, że mądrze gada;)
                        • she_5 Re: Np. pikusia 02.06.05, 21:08
                          toulaa napisała:
                          > Ależ tak, wiadomo, kto

                          nie dalabym jednak przecinka przed 'kto' ;)
                          • toulaa "Wiadoma rzecz - stolica" 03.06.05, 11:05
                            she_5 napisała:

                            > nie dalabym jednak przecinka przed 'kto' ;)


                            O ile w interpunkcji coś wiadomo (a o ile mi wiadomo, to niewiele w niej
                            wiadomo na pewno:), to chyba słusznie byś nie dała.

                            Słownik interpunkcyjny Wydawnictwa Naukowego PWN, Warszawa 2002, pod redakcją
                            Aliny Gałązki pisze na stronie 239, co następuje:

                            "WIADOMO - interpunkcja niejednolita (hehe - przyp. mój)

                            a) Wyraz o znaczeniu 'jest rzeczą znaną' lub o charakterze zdania, oddzielamy
                            przecinkiem lub przecinkami, rzadziej - myślnikiem. Występuje też w
                            połączeniu 'jak wiadomo'.

                            np. 'Jest to, wiadomo, najbogatszy gospodarz we wsi'; 'Wiadomo, muszę ciągle
                            pracować'; 'Ten list przyszedł, wiadomo, z duzym opóźnieniem'


                            b) składnik utartych zwrotów typu: 'nie wiadomo co', 'nigdy nic nie wiadomo',
                            nie oddzielanych od sasiednich wyrazów.

                            np. 'Zrobiłby dla niej nie wiadomo co'; 'Poszedł na wódkę nie wiadomo po raz
                            który' "



                            Hmm, miałam na myśli pierwsze znaczenie, a wyszło drugie. Powinnam więc użyć
                            zapewne np. "Ależ tak, jest jasne, kto", wtedy nie byłoby wątpliwości.


                            Dziękuję, szy! Również w imieniu Tych, którzy teraz za moimi plecami
                            przerzucają się słownikami i autorytetami;)



                            PS. Interpunkcja jest jedną z fajniejszych dziedzin językoznawstwa, moim
                            zdaniem. A to dlatego, że jednym z najczęstszych opisów w słowniku
                            interpunkcyjnym jest : "Interpunkcja niejednolita: oddziela się go od innych
                            wyrazów, albo go nie oddziela" :)
                            • she_5 Re: "Wiadoma rzecz - stolica" 03.06.05, 11:21
                              toulaa napisała:
                              (elaborat cały)

                              No nie, mnie by się jednak nie chciało - w każdym razie nie dla she_5, ona tego
                              nawet nie przeczyta :(.
                              • toulaa Czyta, czy nie czyta - dla Niej warto! (n/t, no:) 03.06.05, 12:06

                                • pikus zakochalas sie? (n/t) 03.06.05, 12:33
                                  • toulaa W mężatkach nie wolno (n/t) 03.06.05, 12:51

                                    • pikus to co ja tu jeszcze robie (n/t) 03.06.05, 13:04
                                      • toulaa "Miłość nie liczy się z czasem i porą" (n/t) 03.06.05, 13:20

                                        • she_5 Re: "Miłość nie liczy się z czasem i porą" (n/t) 03.06.05, 13:54
                                          toulaa napisała:
                                          > z czasem i porą

                                          Obstawałabym jednak przy "z porem"
                  • kammik Co lubi pikus? (txt, a jakże) 02.06.05, 18:30
                    Czy raczej - czyje. Uda.
                    • rekiny_dwa Re: Co lubi pikus? (txt, a jakże) 02.06.05, 20:04
                      czyje uda pikus nasz lubi to my niestety nie wiemy :-). wiemy natomiast, ze
                      jeden kawalek pana wojtka lubimy bardziej niz inne. kawalek ten
                      sie "bynajmniej" nazywa. pan wojtek napisal go w roku 1968. oto on:


                      Trudno nie wspomniec w opowiadaniu
                      chocby najbardziej pobieznym,
                      ze sie spotkali pan ten i pani
                      w pociagu dalekobieznym.
                      Ona, na oko, duzy intelekt,
                      on - moze troche mniej,
                      ona z tych, co pragna zbyt wiele
                      on szeptal jej:

                      "Za kim to, choc go przedtem nie znalem,
                      przez tloczny peron sie przepychalem?
                      Za pania bynajmniej, za pania ...
                      Przez kogo plone i zbaczam z trasy
                      czyniac doplate do pierwszej klasy?
                      Przez pania bynajmniej, przez pania.
                      Bylem jak wagon na slepym torze,
                      pani zas cicha stac mi sie moze
                      przystania, bynajmniej przystania,
                      mowie, jak czuje, mowie, jak musze,
                      gdzie pani kaze, tam z checia rusze
                      za pania bynajmniej, za pania ..."

                      Ta pani tego pana niszczyla
                      przez cztery stacje co najmniej,
                      zwlaszcza dotkliwie zas wyszydzila
                      uzycie slowa "bynajmniej".
                      A on? - on w koncu nie byl zbyt tepy,
                      cokolwiek przygasl - to fakt,
                      ale ogromne zrobil postepy
                      mowiac jej tak:

                      "Czlowiek czasami serce otworzy,
                      kto go zrozumie, kto mu pomoze?
                      Nie pani bynajmniej, nie pani.
                      I kto, nie patrzac na zdania skladnie,
                      dojrzy, co czlowiek ma w sercu na dnie?
                      Nie pani, bynajmniej nie pani.
                      U pani w zyciu wszystko jest proste,
                      mysli sa trzezwe, slowa sa ostre
                      i rania - cholernie mnie rania,
                      i wiem, ze jesli szczescie dogonie,
                      w cichej przystani sie kiedys schronie,
                      to nie z pania bynajmniej - nie z pania ..."

                      Trudno nie wspomniec w opowiadaniu,
                      ktore jest prawie skonczone,
                      ze gdy rozstali sie ten pan z pania,
                      szedlem powoli peronem
                      i wtedy tego, co sie zatlilo
                      i ulecialo gdzies w dal,
                      przez mala chwile mi sie zrobilo
                      bynajmniej zal ... bynajmniej zal ...
                      • vera_bb Re: Co lubi pikus? (txt, a jakże) 03.06.05, 08:32
                        Tak, to jest właśnie TEN kawałek. I jeszcze pozwolę sobie dodać, ja spoza
                        (czy "z poza" she?) klubu: pan Wojtek, mimo brzydkiej żony, co to podobno miała
                        kiedyś rewelacyjne nogi, brzydkich córek i jeszcze brzydszego syna, pisze
                        jednak niezłe teksty :-)

                        Fa-ra-ra-ra.
                        • toulaa Re: Co lubi pikus? (txt, a jakże) 03.06.05, 10:44
                          vera_bb napisała:

                          > I jeszcze pozwolę sobie dodać, ja spoza
                          > (czy "z poza" she?) klubu: pan Wojtek, mimo brzydkiej żony, co to podobno
                          miała
                          > kiedyś rewelacyjne nogi, brzydkich córek i jeszcze brzydszego syna, pisze
                          > jednak niezłe teksty :-)



                          Ha, ja twierdzę, że właśnie dlatego! :-)



                          PS. Spoza z pozą.







                          > Fa-ra-ra-ra.


                          Fiddle-dee-dee (jak mawiała pewna S.)
                          (tzn. w oryginale tak mawiała)
                      • aps Re: Co lubi pikus? (txt, a jakże) 03.06.05, 09:36
                        rekiny_dwa napisały:

                        > czyje uda pikus nasz lubi to my niestety nie wiemy :-)

                        To ja niniejszym pozwole sobie oglosic konkurs, chr chr. Oczywiscie
                        poprawnych odpowiedzi moze byc teoretycznie wiecej niz jedna, ALE
                        jest jedna, tzn. kogo Kamila miala na mysli, ze Pikus lubi. Te uda
                        znaczy.

                        > wiemy natomiast, ze
                        > jeden kawalek pana wojtka lubimy bardziej niz inne. kawalek ten
                        > sie "bynajmniej" nazywa. pan wojtek napisal go w roku 1968. oto on:
                        >
                        >
                        > Trudno nie wspomniec w opowiadaniu
                        > chocby najbardziej pobieznym,

                        My Pikus lubimy rozne kawalki bardziej niz inne, np. ten:

                        Jeszcze w zielone gramy,
                        jeszcze nie umieramy,
                        jeszcze ktoregos rana
                        odbijemy sie od sciany(...)
                        I mysli sobie Ikar
                        co nieraz w dol juz runal:
                        jakby powialo zdrowo,
                        tobym jeszcze raz pofrunal(...)
                        my mozemy byc w klopocie ale na rozpaczy dnie
                        jeszcze nie...dlugo nie...

                        Pikus
                        • kammik Komu się uda? 03.06.05, 10:44
                          Moze jednakowoz podpowiedzi kilka, piku? Pieknych ud bowiem na swiecie sporo,
                          co zesmy zdaje sie kiedys ustalili :)
                          • pikus nie umiem... 03.06.05, 10:53
                            ...tak sformulowac podpowiedzi zeby cos dala i nie wyjasniala
                            wszystkiego od razu kawe na lawe :(
                          • she_5 Re: Komu się uda? 03.06.05, 11:26
                            Znaczy się Kamila sama nie wie, czyje uda miała na myśli? Phi, to co to za zagadka!
                            • she_5 PieS. 03.06.05, 11:27
                              Stawiam jedankowoż na uda niejakiej p. Kamyczek.
                              • pikus Re: PieS. 03.06.05, 11:31
                                she_5 napisała:

                                > Stawiam jedankowoż na uda niejakiej p. Kamyczek.

                                Ze co, Sharon Stone? Nie te Kamila miala na mysli. Ona wie kogo
                                miala na mysli. A jak ona nie wie kogo na mysli miala, to ja wiem.

                                :-)

                                Pikus
                                • kammik Re: PieS. 03.06.05, 12:39
                                  Och, naturalnie, ja wiem, kogo mialam na mysli, czy raczej - czyje uda zajmuja
                                  pikusiowe mysli. Myslisz, piku, ze mozna by - wracajac do tematu watku -
                                  napisac, ze pani ta ma z Brelem cos wspolnego?
                                  • pikus Re: PieS. 03.06.05, 12:53
                                    kammik pyta:

                                    > Och, naturalnie, ja wiem, kogo mialam na mysli, czy raczej - czyje uda
                                    zajmuja
                                    > pikusiowe mysli. Myslisz, piku, ze mozna by - wracajac do tematu watku -
                                    > napisac, ze pani ta ma z Brelem cos wspolnego?

                                    Alez skadze znowu...nie wolno napisac czegos takiego :)

                                    Pik
                                    • kammik Re: PieS. 03.06.05, 12:56
                                      Aha, no to nie napisze :) Za to sobie wlacze Wiadomo Co :)
                                      • pikus Re: PieS. 03.06.05, 13:34
                                        Musisz jednak przyznac, ze Toulaa byla blisko (w watku 90 lat)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka