16.09.05, 21:04
...czarno!
Umarł ktoś?
Obserwuj wątek
    • szaachrajka Re: Ale... 16.09.05, 21:25
      Niektórzy usychają z rozpaczy, że bez powodu bana dawać nie mozna w
      pokoju "przyjaciele" hyhyhy... Co za niefart!


      PiEs
      Eliks ależ dzis masz luz!!!:))))))
      • olek Re: Ale... 16.09.05, 23:35
        szaachrajka napisała:

        > Niektórzy usychają z rozpaczy, że bez powodu bana dawać nie mozna w
        > pokoju "przyjaciele" hyhyhy... Co za niefart!
        >
        >
        > PiEs
        > Eliks ależ dzis masz luz!!!:))))))

        Prosze droga szaa, twój kolega i przyjaciel ELIX, w całej okazałosci:
        www.eliksir-5.republika.pl/index.html
        • agni_me Re: Ale... 16.09.05, 23:38
          0lku, liczysz na jakieś wrażenie? Przecież te zdjęcia skądś wziął. Zaś co do
          słownictwa i ogólnej kultury prawdopodobnie jest bliźniacza. Swój do swego.
        • brucee Re: no, no..... 17.09.05, 08:26
          ale pokaz dali;(((
        • orissa Co się odwlecze to....(n/txt) 17.09.05, 10:31

      • less Re: Ale... 17.09.05, 10:15
        gorzej, ze w 40tkach z powodem tez nie mozna;)
    • lew_ Re: Ale... 17.09.05, 12:26
      A dwoch operatorow siedzialo i patrzylo co elix pisze,dlaczego ich nie
      usunieto z czatu??Czyzby niektorzy byli sado-macho??
      • orissa Re: Ale... 17.09.05, 12:37
        lew_ napisał:

        > A dwoch operatorow siedzialo i patrzylo co elix pisze,dlaczego ich nie
        > usunieto z czatu??Czyzby niektorzy byli sado-macho??

        Lew, gdybyś forum uważniej czytał, to wiedziałbyś, że była awaria i nie było
        możliwości usunąć nikogo z czata.
        • iizaa Re: Ale... 17.09.05, 12:47
          Lew nie umie czytać po polsku, jak na nierodowitego Niemca przystało.
        • galateia Re: Ale... 17.09.05, 12:56
          orissa napisała:

          > lew_ napisał:
          >
          > > A dwoch operatorow siedzialo i patrzylo co elix pisze,dlaczego ich nie
          > > usunieto z czatu??Czyzby niektorzy byli sado-macho??
          >
          > Lew, gdybyś forum uważniej czytał, to wiedziałbyś, że była awaria i nie było
          > możliwości usunąć nikogo z czata.

          Orisso, wiesz zapewne doskonale, ze tego typu "delikatesy" mialy/maja miejsce
          rowniez wowczas, gdy operatorzy przebywaja na czacie.

          Bardziej przeraza mnie jednak cicha akceptacja innych czatujacych wobec tego
          typu zachowan.

          p.s. Tylko nie piszcie prosze, ze maja one wlaczone ignory.
          • orissa Re: Ale... 17.09.05, 12:59
            Galateia, jakbyś nie zauważyła - odniosłam się do konkretnej sytuacji.

            galateia napisała:

            > orissa napisała:
            >
            > > lew_ napisał:
            > >
            > > > A dwoch operatorow siedzialo i patrzylo co elix pisze,dlaczego ich
            > nie
            > > > usunieto z czatu??Czyzby niektorzy byli sado-macho??
            > >
            > > Lew, gdybyś forum uważniej czytał, to wiedziałbyś, że była awaria i nie b
            > yło
            > > możliwości usunąć nikogo z czata.
            >
            > Orisso, wiesz zapewne doskonale, ze tego typu "delikatesy" mialy/maja miejsce
            > rowniez wowczas, gdy operatorzy przebywaja na czacie.
            >
            > Bardziej przeraza mnie jednak cicha akceptacja innych czatujacych wobec tego
            > typu zachowan.
            >
            > p.s. Tylko nie piszcie prosze, ze maja one wlaczone ignory.
            >
            • galateia Re: Ale... 17.09.05, 13:09
              orissa napisała:

              > Galateia, jakbyś nie zauważyła - odniosłam się do konkretnej sytuacji.

              Ach, no tak, rzeczywiscie, to "usprawiedliwia wszystko".
              • orissa Re: Ale... 17.09.05, 13:11
                galateia napisała:

                > orissa napisała:
                >
                > > Galateia, jakbyś nie zauważyła - odniosłam się do konkretnej sytuacji.
                >
                > Ach, no tak, rzeczywiscie, to "usprawiedliwia wszystko".
                >

                ty tak twierdzisz.
          • olek Re: Ale... 17.09.05, 13:58
            > Bardziej przeraza mnie jednak cicha akceptacja innych czatujacych wobec tego
            > typu zachowan.
            >
            > p.s. Tylko nie piszcie prosze, ze maja one wlaczone ignory.
            >

            Czy wam drogie czatusie nie poprzewracało sie w dupach przypadkiem?
            Kłują was w oczy opy, kiedy są jest źle, kiedy ich nie ma jest jeszcze gorzej.
            Nie ma żadnej cichej akceptacji panów przedstawionych od ich zwykłej codziennej
            strony. Ignor jest dość skuteczny doraźnie.
            Wkrótce inne zrzuty, z zupełnie innymi bohaterami - nie myslcie sobie, ze tylko
            pokój przyjaciele jest szeroko komentowany przez tych osobników.
            • zosia.samoosia Re: Ale... 17.09.05, 15:28
              czekamy na newsy ...
              • binka Re: Ale... 17.09.05, 18:02
                galateia napisała:


                Bardziej przeraza mnie jednak cicha akceptacja innych czatujacych wobec tego
                typu zachowan.

                p.s. Tylko nie piszcie prosze, ze maja one wlaczone ignory.

                dlaczego nie skoro tak? to jest jakieś trudne do zrozumienia?

                • galateia Re: Ale... 17.09.05, 19:34
                  binka napisała:

                  > galateia napisała:

                  > p.s. Tylko nie piszcie prosze, ze maja one wlaczone ignory.
                  >
                  > dlaczego nie skoro tak? to jest jakieś trudne do zrozumienia?


                  Binko, rzecza oczywista dla mnie jest fakt, ze daje ignor osobom prezentujacym
                  takie postawy jak wyzej wymienieni, kontrowersyjni panowie, dlatego prosilam by
                  o tym nie pisac.
                  Uwazam jednak, ze ignor jest rownie cichym przyzwoleniem, jak podejmowanie
                  rozmowy z nimi, z ta roznica jednak, ze ignor jest przyzwoleniem biernym.
                  Przykro mi patrzec na osoby akceptujace takie zachowanie i nie rozumiem w ten
                  sposob pojetej "tolerancji" jak rowniez, a moze przede wszystkim braku reakcji
                  ze strony operatorow, ktorzy byc moze zaraz gniewnie udziela mi odpowiedzi.

                  Ot wszystko.
          • agni_me Re: Ale... 17.09.05, 17:03
            Myślę, że mylisz dwie postawy. Pierwszą polegającą na "ja do niego osobiście
            nic nie mam" i akceptującą najbardziej ordynarne zachowania wobec innych, i
            drugą, ktora jest powszechnym ignorem.

            Pierwszej nie będę komentować, bo i nie ma czego. Druga polegają na ostracyzmie
            nie jest lepsza. Nie mam przyjemności w czytaniu obelg i wulgaryzmów,
            zdecydowanie wolę ignora. Od miesięcy zapewniał mi i wielu osobom spokój
            czatowania. Tyle, że to wkopywanie śmieci pod dywan. Efekty widać na zrzutach.
            Nie mam pomysłu jak radzić sobie z ludźmi, którzy większość czasu na czacie
            poświęcają na to, by ubliżać innym. A ty masz?
            • turms.niesmiertelny Re: Ale... 18.09.05, 14:38
              A statek płynie...

              Masz agni jakiś pomysł na wodorosty?
    • sarna_z_pola Re: Ale przejrzałam 17.09.05, 18:50
      Dzięki za możliwość oblukania tych wpisów.
      Jeżeli nowy weber jest taki jak zobaczyłam to zasłona milczenia ,jezeli ten
      drugi jest taki jak zobaczyłam to tylko śmiech mnie zniewolił.
      Dlaczego pozwalacie sobie Panie/i panowie/ na tolerowanie takich inwektyw?
      Pytanie bez odpowiedzi pozostanie.
      Załosne to wszystko .
    • wichrowe_wzgorza dziwny jest ten czat... 17.09.05, 20:07
      Co za dziwne miejsce, w którym „sledzi się” ludzi... Jest podobno być miejscem
      zabawy, heh. Jaki jest weber, wie każdy, kto czasem czyta to, co pisuje na
      ogólnym. Eliksir nie kryje się ze swoją niechęcią do przyjaciół na forum
      przecież, kilka wątków niżej. Patrzę na te zrzuty i uwierzyć nie mogę, że to się
      dzieje naprawdę!!!! Że uciekacie się do takich środków, żeby skierować niechęć
      wszystkich przeciwko wskazanym...?!? Zapytam - mamy się bać, że jak ktoryś z
      "czatusiów" zachowa się nieporządni, to ośmieszy się go publicznie- każe się
      unikac? Potępiać?
      Nie kwestionuje, że funkcja operatora jest potrzebna, ale żeby do tego stopnia
      ją wykorzystywać to żenada. Jeszcze, żeby jasne było - nie jest to obrona
      wymienionych w wątku nicków - wulgaryzmy skierowane personalnie bolą nawet w
      tym wirtualnym miejscu. Zastanawiam się, co chcecie w ten sposób osiągnąć –
      publikując dalsze zrzuty. Chyba, że zaspokoić ludzką ciekawość "co też wyciągną
      dalej i na kogo". Klask, klask....


      Refleksja nasuwa się jedna – to miejsce robi się żałosne... Proponuje uaktywnić
      pokoj „poprawczak”, hahahahahaha
      Może uda się "wychować" porządnych ludzi w wirtualnym świecie:)
      pozdrawiam
      • lampka_nie_winna Re: dziwny jest ten czat... 17.09.05, 20:30
        Rybko, czasami byloby lepiej nie napisac nic, doprawdy.

        p_l_
        • wichrowe_wzgorza Re: dziwny jest ten czat... 17.09.05, 22:12
          Lampko, masz rację, czasem wygodniej. Doprawdy.
          :)
          • lampka_nie_winna Re: dziwny jest ten czat... 17.09.05, 22:17
            Rybko, tak, czasami wygodniej nie robic z siebie blazna, ot tak, dla wlasnego
            ego.
            • wichrowe_wzgorza Re: dziwny jest ten czat... 17.09.05, 22:24
              Dziekuje za troskę
              EOT
              • turms.niesmiertelny Re: dziwny jest ten czat... 18.09.05, 14:43
                Może jeszcze raz ribba, ale tym razem po polsku, ok?
      • agni_me Re: dziwny jest ten czat... 17.09.05, 21:20
        Ależ dowód empatii i powalającej logiki.

        Może nie zauważyłaś, ale to nie są zrzuty z pustego pokoju, gdzie panowie sobie
        cicho dyskutowali, a ktoś zrobił zrzut. Było tam dwadzieścia parę osób i panom
        nie przeszkadzała publiczność. Czynią to z wielkim zapałem od miesięcy. Nikt
        nie dodał do tego słowa komentarza. Nikt też specjalnie na to nie czatował, to
        nie jest przypadkowy popis, taka jest codzienność. Reszta to tylko twoja
        projekcja i zadziwiające wnioski. Też poczucie odrzucenia?

        Umiejętność robienia zrzutów jest dość prosta i każdy w stanie jest zapamiętać
        kombinację "ctrl+print screen". Nie bardzo więc rozumiem twoją uwagę na temat
        wykorzystywania bycia "opem". Zwłaszcza, że wczoraj wszyscy byli pozbawieni
        uprawnień. A już przede wszystkim nie rozumiem użycia liczby mnogiej w twojej
        wypowiedzi. "My" to kto?
        • olek Re: dziwny jest ten czat... 17.09.05, 21:40
          Drogie czatusie i Rybko.
          Nie bedzie tu brukowca, a żądni sensacji muszą obejśc się smakiem.
          Zrzuty wulgaryzmów eliksira i innych po prostu istnieją i zostaną tam gdzie są.
          Chciałem jedynie zwrócić uwagę na to, że nie jest to niewinny osobnik, który
          cierpi dla cudzego widzimisię.
          Uprzykrzył nam nasze spotkania do tego stopnia, że nikt go tu nie chce i
          zostanie skutecznie wyrugowany z pokoju przyjaciele.
          Broniące go panienki i panowie(?) nie wiedzą o czym mówią, ponieważ nie czytają
          jego inwektyw w czasie kiedy on je produkuje. Jeżeli chcą przebywac w jego
          towarzystwie, to ich i tylko ich sprawa.

          Eliksir od miesięcy nie ma nic do powiedzenia oprócz: ku.. kami, debil wojtek,
          czy olek pederasta. No, moze jeszcze: "wylałem sie tu więc mogę iść".

          Zapewne czerpie z tego jakąś satyfakcję, jaką - nie wiem i nie chcę wiedzieć.
          Dostaje od większości ignora na wejściu, niestety nie zawsze odpowiednio szybko.
          Nie jest również oczekiwany, a jego obecność jest przykrym zjawiskiem.

          To moja pierwsza i ostatania wypowiedź na temat eliksira.

          Olek.
          • wichrowe_wzgorza Re: dziwny jest ten czat... 17.09.05, 22:17
            Sprostowanie Olku

            Nie bronię nikogo. Nie jestem też panienką.
            Zauważam jedynie niebezpieczny precedens (to nie projekcja)- jeśli raz zacznie
            się praktykować publikowanie podobnych smaczków, do czego to doprowadzi? Kurde,
            nie podoba mi się to, tak samo, jak to, co przeczytałam na tych zrzutach. Tyle, ot.
        • wichrowe_wzgorza Re: dziwny jest ten czat... 17.09.05, 22:14
          Agni, skoro poddano publicznemu wglądowi zachowanie się w pokoju przyjaciele
          webera i eliksira, co nie jest żadnym novum, to mam prawo wyrazić własne zdanie
          na temat formy wglądu, nie_z_empatyzowane jak widać z twoim. Naprawdę najlepszym
          sposobem na pohamowanie tej agresji i chamstwa jest taki sposób – pokazać
          wszystkim, jak się zachowują, wykorzystując właśnie możliwości, jakie daje
          zrzut? Tylko po co to? Żeby przestrzec innych przed kontaktami z tymi
          osob_nickami? Ciekawe, dlaczego nie dostali oni długoterminowego bana na
          przebywanie wlasnie w tym miejscu, w którym obrażają – od dawna bywalców.
          Przecież jest taka możliwość, prawda?
          Jeszcze jedno – nie czuję się odrzucona...

          PS. Prostuję "My", wszak wypowiadałam się we własnym imieniu oczywiście.
          • kammik Re: dziwny jest ten czat... 17.09.05, 22:20
            wichrowe_wzgorza napisała:

            > Ciekawe, dlaczego nie dostali oni długoterminowego bana na
            > przebywanie wlasnie w tym miejscu, w którym obrażają – od dawna bywalców.
            > Przecież jest taka możliwość, prawda?

            Dlatego, ze zakladane bany a)bywaja zdejmowane przez operatorow, ktorym
            zachowanie w/w nie przeszkadza, b) znikaja przy restartach/awariach.
            Kazdorazowy ban wywoluje rowniez jękliwe zawodzenie zbanowanych i wzmozona
            produkcje skarg do administracji.
          • olek Rybko. 17.09.05, 22:23
            Masa krytyczna została osiągnięta. Wczoraj.
            Rzadko bywasz u nas, dlatego powtórzę za lampokiem: czasem, lepiej się nie
            odzywać.
            Dziękuję.
            Pejs.
            Przepraszam, że nazwałem Cię panięką.
            • wichrowe_wzgorza Re: Rybko. 17.09.05, 22:25
              Olku, wybaczam
              :)
            • zosia.samoosia Re: Rybko. 17.09.05, 23:41
              olek, masz racje czasem warto nic nie mowic, co Tobie polecam, aha i nie unosc
              sie zbyt mocno, bo znowu cos glupiego palniesz, tak jak dzisiaj Ci sie niestety
              zdarzylo, czym dorownales eliksirowi i weberowi ... niestety
              • olek Re: Rybko. 17.09.05, 23:49
                zosia.samoosia napisał:

                > olek, masz racje czasem warto nic nie mowic...
                moze zacznij od siebie?
                • zosia.samoosia Re: Rybko. 17.09.05, 23:52
                  wybacz olku ale nie bywam wulgarny na czacie, chociaz ze smutkiem przyznaje ze
                  w realu czasem maja miejsce takie zdarzenia ... nie ma powodu sie nadymac,
                  zachowales sie jak petak, tyle tylko ...
                  • olek Re: Rybko. 18.09.05, 00:02

                    > wybacz olku ale nie bywam wulgarny na czacie, chociaz ze smutkiem przyznaje
                    ze...
                    Brawo, to naprawdę budujące. Niestety nie byłes swiadkiem całości, jak mysle.
                    Udowadnianie Ci, ze się mylisz, byłoby pewnie trudne, więc dam spokoj. Jezeli
                    chcesz napisze na priw. Dość tu wokół wszelakiego brudu i bez tego.
                    • zosia.samoosia Re: Rybko. 18.09.05, 00:32
                      nie bedziemy tego roztrzasac, temat zamkniety ...
              • lubie.pomponiki Re: Rybko. 19.09.05, 19:04
                zosia.samoosia napisał:
                > olek, masz racje czasem warto nic nie mowic, co Tobie polecam, aha i nie
                unosc sie zbyt mocno, bo znowu cos glupiego palniesz, tak jak dzisiaj Ci sie
                niestety zdarzylo, czym dorownales eliksirowi i weberowi ... niestety


                podzielam Twoje zdanie
          • agni_me Re: dziwny jest ten czat... 17.09.05, 22:37
            Nie oczekuję empatii. Oczekuję logicznych argumentów. W twoim poście ich nie
            ma. Oczywiście możesz nie widzieć sensu w robieniu screenów, ale nijak ma się
            to do zarzutów, które się pojawiają w twym poście: śledzenia, wykorzystywania
            uprawnień, kreowania niechęci. To stek bzdur.

            Nie jestem operatorem, ale z tego co wiem, każdy ban jest kontestowany przez
            rozmaite pańcie, które widzą w zbanowanych ordynusach ofiary opich kaprysów. To
            zrzuty to nic innego jak pokazanie , że przekroczyli dawno wszelkie normny i
            dlaczego są banowani. Jeśli chcesz w tym widzieć przestrzeganie przed
            kontaktami, to twoje prawo.

            Ban długoterminowy nie jest często możliwy. Słyszałaś o zmiennym IP?
            • wichrowe_wzgorza Re: dziwny jest ten czat... 18.09.05, 13:20
              > Wkrótce inne zrzuty, z zupełnie innymi bohaterami - nie myslcie sobie, ze tylko
              > pokój przyjaciele jest szeroko komentowany przez tych osobników.

              Jako użytkownik czata wyrazilam jedynie swoje zdanie na temat sensu publikowania
              dalszych zrzutów z innymi bohaterami. To, co wynikalo z wypowiedzi olka
              zaniepokoiło mnie. Jaki jest cel takich działań, jak nie wzajemne nakręcanie
              się? Wypowiedzialam się na ten temat faktu, który zaistnial na forum. Nie
              spodobał mi się, bo brzydko pachnie (wedlug mnie, albowiem z nikim tego nie
              konsultowałam), więc mówię o tym, ot. Czy tu trzeba jakiejść szczególnej logiki?
              Nawiązując do twojej wypowiedzi:
              > Nie jestem operatorem, ale z tego co wiem, każdy ban jest kontestowany przez
              > rozmaite pańcie, które widzą w zbanowanych ordynusach ofiary opich kaprysów.


              Także nie jestem operatorem i w przeciwieństwie do ciebie nie posiadam wiedzy o
              kontestacjach rozmaitych pańć na temat poczynań operatorów i nie czepiam się
              tych ostatnich. Bynajmniej nie rozczulam się nad losem zbanowanych.
              Nie rozumiem, dlaczego moje wątpliwości odebrane zostały jako atak. Chcę się
              czuć swobodnie, a nie przychodzić na czat ze świadomością, że wszystko,co
              powiem, zostanie użyte przeciwko mnie... Podobnie jak ty lubię przyjazną
              atmosferę, ale akcje "oczyszczania" jej w tak ostentacyjnym stylu, nie
              odpowiadają mi. Tyle.
              To wszystko na ten temat.

              • agni_me Re: dziwny jest ten czat... 18.09.05, 15:02
                I nikt ci tego nie odmawia prawa do poczuć. Natomiast nie podobają mi się
                insynuacje, które się pojawiły w twoim wpisie, choćby wykorzystywanie
                uprawnień, i przejście nad nimi do porządku dziennego w dalszych wpisach. To
                też się składa na atmosferę, niekoniecznie przyjacielską.
      • l3pp4 Re: dziwny jest ten czat... 17.09.05, 21:39
        wichrowe_wzgorza napisała:

        > Co za dziwne miejsce, w którym „sledzi się” ludzi... Jest podobno
        > być miejscem
        > zabawy, heh. Jaki jest weber, wie każdy, kto czasem czyta to, co pisuje na
        > ogólnym. Eliksir nie kryje się ze swoją niechęcią do przyjaciół na forum
        > przecież, kilka wątków niżej.

        Rybko droga, tu nie chodzi o Przyjaciół czy Nie-Przyjaciół, tu chodzi o
        gigantyczny pokład szamba, którego od kiedy tu zaglądam jeszcze nie było. Nie
        odnosiło się to tylko do stałych bywalców pokoju czy operatorów czatu, którzy w
        większości (nie tylko pokoju Przyjaciele) byli określani bardzo dosadnie, ale
        każda osoba wchodząca do pokoju mogła się dowiedzieć, że jest "suczym
        pomiotem", dostawała zaproszenia do pewnych czynności seksualnych ze
        szczegółowymi opisami i dowiadywała się paru innych rzeczy o swoich rodzinach
        co najmniej trzy pokolenia wstecz.

        Stali bywalcy sobie bezproblemowo radzili używając dostępnych w panelu
        przycisków i nie musieli czytać rojeń sprawnych inaczej, pokrzywdzonych przez
        los frustratów. Natomiast kilkanaście (dziesiąt?) innych osób było bez
        najmniejszej przyczny obrażanych tak, że całkiem niepotrzebnie wyrobią sobie
        fałszywy obraz tego miejsca.

        > Patrzę na te zrzuty i uwierzyć nie mogę, że to si
        > ę
        > dzieje naprawdę!!!! Że uciekacie się do takich środków, żeby skierować niechęć
        > wszystkich przeciwko wskazanym...?!?

        Mnie wystarcza przycisk, ale w danej chwili nie byłem tam tylko ja.

        Jak w kazdej społeczności jedni się lubią, inni mniej, a część się nienawidzi.
        Tak samo jest i tu - widzimy to w pokojach i na forach, ale do tej pory te
        obrzucania ścierwem ludzi, których się "za coś" nie lubi, mimo że na poziomie
        dwunastolatka jakoś pewnych, ostatecznych granic nie przekraczały.

        Jeżeli natomiast ściek zaczyna wypełniać szczelnie pokój, za który
        odpowiedzialni są pewni ludzie i nie mogą temu nic a nic zaradzić, to mają oni
        prawo użyć wszelkich dostępnych środków, by pokazać że miejsce niektórych
        tworów natury nie jest w ciepłym pokoiku przed komputerem, ale co najmniej na
        kozetce u specjalisty i im więcej ludzi zda sobie z tego sprawę, tym lepiej.

        > Zapytam - mamy się bać, że jak ktoryś z
        > "czatusiów" zachowa się nieporządni, to ośmieszy się go publicznie- każe się
        > unikac? Potępiać?

        Ale co rozumiesz przez "nieporządne" zachowanie? To co było wczoraj, to nie
        było żadne zachowanie.

        Nikt nie ma takiej mocy, żeby kazać unikac czy potępiać, ale ma prawo się
        bronić za pomocą środków, które uzna za stosowne. Jeżeli by te zrzuty
        pochodziły z okienka prywatnego, to byłoby to nie w porządku, ale jeżeli ktoś
        swoim plugastwem publicznie robi z siebie idiotę, to musi mieć świadomość że od
        chwili, w której przycisnął enter, słowa przez niego pisane przestają być jego
        własnością.

        > Nie kwestionuje, że funkcja operatora jest potrzebna, ale żeby do tego stopnia
        > ją wykorzystywać to żenada.

        Ależ nie trzeba być operatorem, żeby zrzucić obraz czatu do pliku graficznego,
        każdy użytkownik może to zrobić, pod warunkiem, że "w miarę" opanuje klawiaturę
        i mspaint.exe. Olek zrobił to publicznie a nie w cichym iemilu "moznych" i
        chwała mu za to.
        Może Ci się to nie podobać, możesz mieć mieszane uczucia, ale gwarantuję, że
        gdybyś była o tej porze w tym miejscu, nóz by Ci się w kieszeni sam otworzył.

        > Jeszcze, żeby jasne było - nie jest to obrona
        > wymienionych w wątku nicków - wulgaryzmy skierowane personalnie bolą nawet w
        > tym wirtualnym miejscu. Zastanawiam się, co chcecie w ten sposób osiągnąć ?
        > 1;
        > publikując dalsze zrzuty. Chyba, że zaspokoić ludzką ciekawość "co też
        wyciągną
        > dalej i na kogo". Klask, klask....

        Ale w tym przypadku nie chodziło o poskarżenie się ogółowi, że ten czy tamten
        powiedział do mnie tak a tak, tylko o ujawnienie prez operatora, że pewne
        patologie sięgaja zenitu, przestają być śmieszne i zaczynają być niebezpieczne.

        > Refleksja nasuwa się jedna – to miejsce robi się żałosne... Proponuje ua
        > ktywnić
        > pokoj „poprawczak”, hahahahahaha

        Oj nie tak stanowczo i ostro. Na pewno obejdzie sie bez tego, ale paru
        osobom "kwarantanna" by sie przydała.

        > pozdrawiam

        Również ;)
        • wichrowe_wzgorza Re: dziwny jest ten czat... 17.09.05, 22:26
          L3, nie czuj sie pominięty, odpisze pozniej, teraz wychodzę:) ( Nie z siebie
          jednak:) )
        • wichrowe_wzgorza Re: dziwny jest ten czat... 18.09.05, 13:23
          L3, powiem ci, na poczatku zawsze jest inaczej, nie trzeba mnie uswiadamiac, jak
          bylo. Moze wiekszy sens byloby postawienie pytania: dlaczego kiedyś było mniej
          szamba, a teraz jest wiecej?
          Dziekuje:) Zaznaczam, iz przyjmuje twoj punkt widzenia, jako twoj...

    • mario a elixir siedzi... 18.09.05, 01:48
      ...i zawija się sam w sreberko ;)
      ze śmiechu.

      i pewnie każdy by pękał widząc jak dziecinnie łatwo Was sprowokować i wywołać
      wiekopomną dyskusję
      o wyższości bana nad ignorem
      o dokumentacji "dowodów" vs. zasłonie milczenia
      o satysfakcji obrazajacych i dotkliwosci krzywdy obrazanych
      i znaku równości pomiędzy pętakiem a upośledzonym zadymiarzem

      i tak się tylko zastanawiam, bo nie rozumiem: jak tak Was czasem poczytam to
      nabieram dziwnego przekonania, że nie macie już większych zmartwień i robicie
      problemy z małych rzeczy (i ludzi), które urastają do rozmiarów Pierwszej
      Przyczyny Wszechświata. jak dzieci zupełnie.
      a jednak sukcesywnie "rozmówców" przybywa w coraz to "starszych" pokojach ;)

      czyżby to dowód na to, że się dziecinnieje na starość? ;)

      (a tak na marginesie: jakby się tylu z bożej łaski "operatorów" nie wydzierało
      na forum, że uprawnienia wycięło, to pewnie i zadymiarze by o tym nie wiedzieli
      i nie pozwalali sobie na więcej niż "normalnie" ;)
      • sarna_z_pola Re:och mario 18.09.05, 09:16
        Mario- czemu tak wcześnie zakańczasz -podsumowaniem swoim -ten watek?
        Przeciez ludzie chcą sobie popisać,a niektórzy nawet muszą bo dawno nie mieli
        publiczności.
        Znowu forum uśnie hłe hłe

        actus simulatus nulis est momenti
        • freya Jak fajnie... 18.09.05, 09:41
          Widzę, że po kilku dniach grozy (vide wątek "Koniec") wszystko wróciło do
          normy. Czy to jest właśnie nasza mała stabilizacja?
          • binka jeszcze słowo do galatei 18.09.05, 11:16

            > galateia napisała:

            "Uwazam jednak, ze ignor jest rownie cichym przyzwoleniem, jak podejmowanie
            rozmowy z nimi, z ta roznica jednak, ze ignor jest przyzwoleniem biernym.
            Przykro mi patrzec na osoby akceptujace takie zachowanie i nie rozumiem w ten
            sposob pojetej "tolerancji" jak rowniez, a moze przede wszystkim braku reakcji
            ze strony operatorow, ktorzy byc moze zaraz gniewnie udziela mi odpowiedzi"

            Parafrazując:
            - rozmowa jest cichym przyzwoleniem na zachowania chamskie
            - ignor jest biernym(cichym) przyzwoleniem na zachowania chamskie
            - rozmowa lub ignor = tolerancja wobec zachowań chamskich

            czy Ty masz jakieś skuteczne wyjście z tej sytuacji, które nie byłoby
            przyzwoleniem?
            - wyjście z "pokoju" za każdym razem kiedy zjawia się w nim eliksir lub weber?
            - obrzucenie owych panów słownictwem w ich stylu?
            - mówienie im za każdym razem: "nie toleruję twojego chamskiego zachowania"?

            ja przychodzę spotkać znajomych, których tylko tu spotykam;
            ignora nie uważam, ani za tolerancję swoją wobec owych zachowań, ani za ciche
            przyzwolenie - po prostu lepszego sposobu nie widzę;
            jeśli ty go masz - proszę podaj go
            • brucee Re: sposób 18.09.05, 11:43
              a dajcie im po dwa piwa, to bedą spokojni;)))
              • ramon1 Re: sposób 18.09.05, 13:53
                brucee napisał:

                > a dajcie im po dwa piwa, to bedą spokojni;)))


                .... brucce, .. jestem za...:-)
      • agni_me a em_inga siedzi i ... 18.09.05, 14:53
        Jeden z tych panów pod moim nickiem (em_inga)ostatnio odwiedzał was krakowsko.
        Na szczęście ap umiała zareagować, nie zastanawiając się czy aby nie ma
        większych problemów. A i inna dobra dusza nie miała wątpliwości, żeby
        przyczłapać i mi o tym powiedzieć, słusznie zaniepokojona. Dla was to też
        Pierwsza Przyczyna Wszechświata?

        To oczywiście miłe, że czujesz się silnie związany z tym miejsce, nie
        odwiedzając go prawie wcale. I jak zawsze fajnie pogadać, ale chyba przeceniasz
        nasze zaangażowanie, nie doceniając zaangażowania drugiej strony. :)
        • mario Re: a em_inga siedzi i ... 18.09.05, 21:40
          agni, nie wiem jak Ty, ale ja jednak widzę pewną subtelną różnicę: mówisz o
          zdarzeniu, które miało miejsce na od początku do końca prywatnej stronie. jej
          właściciele i bywalcy kierują się własnymi kryteriami przy doborze swoich gości
          i tylko i wyłącznie od nich zależy jakie zachowania akceptują, a jakie nie.
          tak więc to jakby troszeczkę inna para kaloszy.

          mniejsza zresztą o to.

          mnie osobiście rozbawia sytuacja, w której zachowanie kilku debili urasta do
          rangi problemu, z którym nikt sobie nie potrafi poradzić (już bez względu na to,
          gdzie to ma miejsce). a to - niestety - świadczy nie tylko o kompletnej
          niedojrzałości tych, którzy nie wiedzieć dlaczego zachowują się tak a nie
          inaczej, ale również o braku dojrzałości u tych, którzy z tego robią problem.

          czy zbieranie "kwitów" rozwiąże problem? tak, ale pod warunkiem, że tym
          problemem będzie brak kwitów. a czy to jest sednem sprawy?

          patrząc na nazwę pokoi można odnieść wrażenie, że siedzą w nich ludzie dorośli.
          ale czy ludzie dorośli poświęcają tyle energii na dementowanie głupoty? tu mam
          niestety wątpliwości.

          > To oczywiście miłe, że czujesz się silnie związany z tym miejsce, nie
          > odwiedzając go prawie wcale.

          :) nie wiesz jak często to miejsce odwiedzam. możesz najwyżej wiedzieć jak
          często pojawiam się w nim pod znanym Ci nickiem. czy to nie za mała wiedza do
          wystawiania ocen? ;)

          > ale chyba przeceniasz nasze zaangażowanie, nie doceniając zaangażowania
          > drugiej strony. :)

          i tu, droga agni, masz odpowiedź :) problem się nie rozwiąże, dopóki na
          zaangażowanie zadymiarzy będziecie odpowiadać takim samym zaangażowaniem. będą
          podejmować te akcje tak długo, jak długo będą wywoływać jakąkolwiek reakcję.
          • agni_me Re: a em_inga siedzi i ... 18.09.05, 22:46
            maryś, nie chodzi tu o prywatność, a jedność zasad. Inna para kaloszy polega na
            tym, że nie musicie się z działań tłumaczyć, bo jesteście u siebie. Próbuję
            pokazać, że brak tolerancji dla pewnych zachowań jest przejawem normalności.

            Nie wiem kto ci powiedział, że na czat przychodzą dojrzali ludzie, ale oszukał
            cię szpetnie. Oczywiście nie umniejsza to wagi twoich spostrzeżeń. To prawda,
            nie potrafię sobie poradzić, ale nie z eliksirami czy weberami wszelkiej maści,
            tylko z tym, że część tego gówna, którym rzucają przykleja się i zostaje.
            Mieliście wątpliwości, prawda?

            Nie wiem, jak często bywasz. Wrażenie, że nieczęsto odniosłam z twojego wpisu,
            nie z analizy jak często pojawia się nick Mario na czacie.

            Fajna ta końcówka tego wpisu. Można by ją traktować jak czatową złotą myśl.
            Tylko, że to jest tak, że można dać się obrzucać błotem i czekać aż się
            rzucającym znudzi a błoto wykruszy i odpadnie, albo pozwolić sobie na prysznic.
            Dla mnie zarówno działanie olka jak i rozmowa z fałką i melem (a więc ewidentne
            zaangażowanie) było takim prysznicem. I wiesz co? Naprawdę czuję się lepiej.
            • mario Re: a em_inga siedzi i ... 19.09.05, 00:04
              agni_me napisała:
              > (...) Próbuję pokazać, że brak tolerancji dla pewnych zachowań jest przejawem
              normalności.

              to się zwykle określa jako "wyważanie otwartych drzwi", agni ;)
              nie przyszłoby mi do łba traktować tego inaczej. ale uważam , że ten "brak
              tolerancji" jest tutaj mocno przeinwestowany w stosunku do potencjalnie
              mizernych korzyści, jakie proponowane techniki rozwiązania tego problemu mogą
              przynieść.

              > (...) nie potrafię sobie poradzić, ale nie z eliksirami czy weberami wszelkiej
              > maści,tylko z tym, że część tego gówna, którym rzucają przykleja się i zostaje.

              wybacz, ale w tym wypadku to właśnie nazywam niedojrzałością.
              bo skoro niemal wszyscy wiedzą, że to błoto jest rzucane ot tak, dla głupiej
              "rozrywki", jakiejś bezrozumnej zabawy, to jaką to gó.. ma wagę?

              żadną.

              ale reakcje są takie, jakby te głupie zagrywki były jakąś niewygodną prawdą,
              którą za wszelką cenę trzeba ukryć, sprostować i pokazując kolesi palcem
              zakrzyknąć "to oni! to oni mówią takie złe rzeczy!".

              po co, skoro i tak niemal wszyscy zdają sobie sprawę, że te zagrywki są g. warte?

              ostracyzm nie jest jakąś zakamuflowaną formą tolerancji. wprost przeciwnie.
              ostentacyjny brak reakcji jest zwykle w takich przypadkach najskuteczniejszą
              formą obrony.

              > Tylko, że to jest tak, że można dać się obrzucać błotem i czekać aż się
              > rzucającym znudzi a błoto wykruszy i odpadnie, albo pozwolić sobie na prysznic.

              owszem. ale czy nie tego właśnie oni oczekują? :) sądzę, że właśnie najbardziej
              ich bawią te publiczne "łaźnie". i tak za każdym razem i do następnego razu.
              problem się nie rozwiąże, tylko odłoży w czasie. a tych paru debili ma już
              nadzieję na kolejną zabawę.

              (pozwól, że się nie wypowiem na temat owych wątpliwości, ale nie było mnie w tym
              konkretnym przypadku, więc ta sprawa jest mi po prostu nieznana)

              pozdrawiam Cię gorąco,
              marys
              • agni_me Re: a em_inga siedzi i ... 19.09.05, 00:32
                Najbardziej podobają mi się, maryś, te gorące pozdrowienia. To i ja gorąco,
                dobrze? :)

                Co do reszty - dam sobie spokój. Bogowie dadzą kiedy pogadać nieforumowo,
                pogadamy. Jest w tym coś, czego nie czujesz - zdania kilku ważnych
                osób "takiego go nie znałem". Ot i wszystko.
      • turms.niesmiertelny Re: a elixir siedzi... 18.09.05, 14:53
        bo ja wiem?
        jakoś nie lubię jak mi plują na buty
    • lew_ Re: Ale... 18.09.05, 14:47
      Biedni,biedni "przyjaciele",tak bardzo ich pokrzywdzil los(czytaj eliksir).....
      ....proponuje zrobic tez screeny ze swoich wlasnych popisow intelektualnych....
      • poo_5 Re: te, lewy 18.09.05, 15:52
        Z tych screenów o ktorych mowisz niewiele byś zrozumiał. Propnuje Ci piwo.
        Nawet dwa, a niech tam.
        A na koniec przeczytaj jeszcze raz wpis Lampki.
    • lew_ Re: Ale... 18.09.05, 17:33
      Droga Poo watpie bardzo zebys miala racje:)..ale niech tam ,nawet gdyby to i
      dla ciebie to co napisala lampka jest aktualne:)z calym szacunkiem dla Ciebie
      droga Poo
      lew_
    • lew_ Re: Ale... 18.09.05, 18:22
      Widzisz poo o czyms zapomnialem.Sprawa jasna jest ze nie rozumie o czym w
      pokoju przyjaciele sie mowi ale to nie dziwota bo ja tylko 6 klas szkoly
      podstawowej mam za soba a WY wszyscy sztudowani jestescie.....
      • poo_5 Re: Ale... 19.09.05, 09:22
        Mylisz inteligencję z wykształceniem.

      • ewka5 Re: Ale... 19.09.05, 09:33
        lew_ napisał:

        > WY wszyscy sztudowani jestescie.....

        * mam gleboka potrzebe dowiedziec sie, co znaczy slowo -sztudowani- ?
        • senne_marzenie Re: Ale... 19.09.05, 10:41
          moze to literowka i mialo byc 'sztuKowani'?;)
    • lew_ Re: Ale... 19.09.05, 12:38
      Sztudowani to po slasku studiowani czyli po studiach.ot cala tajemnica.....a
      czlonkowie pokoju przyjaciele maja conajmniej 2 kierunki za soba.
      • ewka5 Re: Ale... 19.09.05, 17:03
        lew_ napisał:

        > Sztudowani to po slasku studiowani czyli po studiach.ot cala tajemnica.....a
        czlonkowie pokoju przyjaciele maja conajmniej 2 kierunki za soba.

        * myslisz (przepraszam za slowo), ze to wada albo inna ulomnosc?
        • lew_ Re: Ale... 19.09.05, 17:53
          Alez skad droga memu sercu Ewko:))zadna wada i zadna ulomnosc ale czy musi
          to byc koniecznie powod do wywyzszania sie ??
      • szaachrajka Lewy... 19.09.05, 17:10
        lew_ napisał:

        > Sztudowani to po slasku studiowani czyli po studiach.ot cala tajemnica.....a
        > czlonkowie pokoju przyjaciele maja conajmniej 2 kierunki za soba.


        w tych czasach to każdy głomb może mieć po dwa kierunki studiów, tylko co z
        tego???
        • ramon1 Re: Lewy... 19.09.05, 21:41
          szaachrajka napisała:

          > lew_ napisał:
          >
          > > Sztudowani to po slasku studiowani czyli po studiach.ot cala tajemnica...
          > ..a
          > > czlonkowie pokoju przyjaciele maja conajmniej 2 kierunki za soba.
          >
          >
          > w tych czasach to każdy głomb może mieć po dwa kierunki studiów, tylko co z
          > tego???



          ... taaaa, a ja nie mam dwoch kierunkow, studiow, a i tak Was rozumiem....
          ale pojąć nie moge, czemu siem tak nie lubicie ???????


          pozdrawiam..... Paweł
          • j.oker Re: Problem 19.09.05, 23:16
            Kurna a ja mam remont w mieszkaniu własnie zakonczono gipsowac sufity i
            sciany i mam oto wielki problem na jaki kolor to wsjo pomalowac (to
            sie nazywa problem ).........
            • viva5 Re: Problem 20.09.05, 12:21
              j.oker napisał:

              > i mam oto wielki problem na jaki kolor to wsjo pomalowac (to
              > sie nazywa problem ).........

              pomaluj na różowo, a środkiem pier....ij szlaczek
              bez szlaczka byłoby .... zresztą sam wiesz :)
              • rivers Re: Problem 21.09.05, 06:59
                viva5 napisała:

                > pomaluj na różowo, a środkiem pier....ij szlaczek
                > bez szlaczka byłoby .... zresztą sam wiesz :)

                nawet zrzutu nie trzeba robic :)
        • viva5 Re: Lewy... 20.09.05, 12:27
          szaachrajka napisała:

          > w tych czasach to każdy głomb może mieć po dwa kierunki studiów, tylko co z
          > tego???

          Zapytam z czystej ciekawości: ile skończyłaś fakultetów?
          Mnie udało się jeden, ale w moich czasach głombów (!) wyrzucali nazbitypysk
          • she_5 ekhm viva 20.09.05, 12:32
            viva5 napisała:

            > szaachrajka napisała:
            > głomb
            To jednak lewy napisal, nie szaa

            > Mnie udało się jeden, ale w moich czasach głombów (!) wyrzucali nazbitypysk
            Mam dwa ;), szczego jeden na "sorbonie"
            • viva5 zaczerwieniona ze wstydu viva 20.09.05, 23:22
              taaaaa, przepraszam zainteresowanych, coś mię się podupkało
              ale i tak wiadomo o co biega
              :)
              • szaachrajka Re: zaczerwieniona ze wstydu viva 21.09.05, 00:38
                Hmmmmm...:)))
    • czeski.trener bez ale 25.09.05, 09:45
      szkoda, że usunięto wczorajszy/dzisiejszy wątek webera
      dużo mówił o autorze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka