cichutka
16.12.05, 19:21
Wesołych Świąt wciąż słychać dookoła.
Nie dla każdego takie będą zgoła.
Zasobny co kupować ma kłopoty.
Biednemu do życia jest brak ochoty.
Niby nikt nie powinien być markotny.
Jest Wigilia dla biednych i samotnych.
Uda się zebrać ludzi jadła sporo.
Tu i tam chętnym organizatorom.
Pojedzą do syta już przed świętami.
W Wigilię niestety zostaną sami.
Tu nikomu nie przypisuję winy.
Organizatorzy mają rodziny.
Lepiej by do domu stołu zaprosić.
Nikt nie musiałby samotności znosić.
Nie wytykam, ale czyż to nie racja.
Bez wyrzutów sumienia satysfakcja.
Moc prezentów, życzeń,
smakołyków kosze;
tego Państwu życzę,
na święta i potem.