sirius1
04.12.02, 14:03
taniec dwoch wariatow
zatanczmy taniec wariatow
na iluzji szkle tafli
lustrach odbic swiatow
zakrecimy sie razem
do tchu utraty wirowac
bedziemy jednoscia
niepotrzebne sa slowa
na tyle ile nas stac
i moze jeszcze wiecej
az do rana
muzyka gra w glowach
trzymajac sie za rece
zakreceni wokol siebie
niewidzacy swej innosci
ja i ty
nabieramy wysokosci
i wirujac coraz szybciej
od was oddalamy
dalej i dalej
od predkosci zawrotnej
przed oczami plamy
wyzej tak wysoko
sloncem rytmu skapani
w muzyke dusz swoich
piekna zasluchani
tanczyc tak bedziemy
tak dlugo az do ostatniego
oddechu blizej siebie
i od was daleko
od was innych zwyklych
tak bardzo normalnych
a my wirujac podobni
do pieknych cial astralnych
zaswiecimy jak dwa noca meteory
zyczenie powiedz cicho
kiedy je zobaczysz
moze uslyszymy
ja i ona
gdy spadac bedziemy
z firmamentu
plonacy
w ramionach