Dodaj do ulubionych

pożegnanie z aluzją

04.01.03, 11:34
Nie wiem na jak długo. Może na tydzień, może na dwa, może na miesiąc... ale
wrócę :)
Jestem uzależniona i to od dawna. Do tej pory przeszkadzało to tylko
najbliższym mi osobom. Znajomi odsunęli się - przez moją własną głupotę. Bo
dla mnie czat był ważniejszy.
Zmieniłam się. Mój humor zaczął być związany z tym co się działo na czacie.
Czat zaczął rządzić moim życiem.
Idę odzyskać siebie.
Idę odzyskać swoje życie.
Śmierć literkom - rewolucję czas zacząć :)
Trzymajcie się cieplutko i nie dajcie się zwariować :)
Buziaki
agnieszka
P.S. Mail, numer gg i telefonu nie zmieniają się, więc mam nadzieję, że parę
osób będzie o mnie pamiętać :)
Obserwuj wątek
    • she1961_lodz Re: pożegnanie z aluzją 04.01.03, 12:20
      Witaj w klubie, Aluzyjko_aluzyjna :))))
    • Gość: senne_marzenie Re: pożegnanie z aluzją IP: *.sgh.waw.pl 04.01.03, 12:28
      zycze powodzenia i wytrwalosci...
      ja bylam tylko na przymusowych odwykach,
      spowodowanych roznymi silami wyzszymi
      i wiem jak moze bolec brak ulubionych literek -
      narkoman na glodzie ;-)

      trzymaj sie aluzjo,
      Less.

    • Gość: ewka Re: pożegnanie z aluzją IP: *.nsm.pl / *.chelmnet.pl 04.01.03, 12:31
      Aluzyjko, powodzenia. Jak juz bedziesz sama w sobie, wracaj.
      ewka_co_tez_byla_na_odwyku_i_rozumie
    • kriek Re: pożegnanie z aluzją 04.01.03, 12:56
      powodzenia w odzyskiwaniu rownowagi :-) mam dokladnie na mysli to, co mowie:
      rownowagi, a nie zerwania z literkami jako forma stosunkow miedzyludzkich. czat
      po odwyku i nabyciu dystansu jest jeszcze fajniejszy, zobaczysz. Zdaje sie ze
      kazdy z nas musi przejsc ten cykl...
      kriek_zrownowazony
    • Gość: Roo Re: pożegnanie z aluzją IP: *.wsb.poznan.pl 04.01.03, 15:49
      ... ja też już po odwyku ;-)) powodzenia i czekam na Ciebie w nowej, odzyskanej
      wersji :))) buziak!
    • margie Re: pożegnanie z aluzją 04.01.03, 17:22
      madra dziewczynka!!!! brawo!!!!

      wiem, co to znaczy, sama ponad rok temu zaczynalam to czuc. Uratowal mnie
      zwiazek z facetem, ktorego, nomen omen na czacie poznalam. Jestesmy razem,
      czasami tu przychodzimy i jest fajnie. Aga, tak tryzmaj, a ja ja Ciebie
      kciuki!!! Buziaki!!!!
    • Gość: aero Re: pożegnanie z aluzją IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.01.03, 17:31
      3-4 tyg to najlepszy czas odwyku. Do zobaczenia w lutym :)*
    • Gość: Vauka Re: pożegnanie z aluzją IP: *.dsl.pipex.com 04.01.03, 18:42
      Jestes bardzo dzielna. A tutaj nikt nie zapomni :-))
      Pozdrawiam serdecznie i zapraszam kiedys na ptasie mleczko.
      • Gość: mea_ Re: pożegnanie z aluzją IP: 81.15.164.* 04.01.03, 19:42
        Ja tez do dzisiaj mialam odwyk:) Poradzisz sobie, aluzyjko :)))
        Ale wracaj szybciutko, bo bez Ciebie bedzie nie tak, jak byc powinno
    • pablo_slon Re: pożegnanie z aluzją 04.01.03, 20:14
      ALUZJA :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))tereeee
      trzymam trąbe za ciebie:)
    • ewka5 Re: pożegnanie z aluzją 04.01.03, 22:19
      Ale do Holendra moglas przyjsc... buuuuuuuuu.
    • schone Re: pożegnanie z aluzją / Na czym to polega 04.01.03, 23:22
      Wlasnie, jezeli mozesz, wytlumacz mi na czym to polega Twoje uzaleznienie? Czy
      uwazasz ze to strata czasu?, bo naprawde ciekawa jestem co to jest za problem.
      Osobiscie takiego problemu nie mam, i nie jestem przekonana iz rzeczywiscie
      moze to byc problemem. Chyba ze?, jestes mezatka, a podrywasz facetow, to juz
      inna sprawa.
    • aluzja Re: pożegnanie z aluzją 05.01.03, 00:16
      Dziękuję Wam wszystkim za słowa otuchy. Pochwalę się - a co tam :)
      Dziś pierwszy dzień bez czatowania :) Zadzwoniłam do paru osób, z którymi się
      spotkam w najbliższej przyszłości, mam zarezerwowane bilety do teatru i opery,
      przypomniałam sobie co to kino, telewizor i książki i telefon przez który można
      rozmawiać w wannie :)
      Czuję, że nabieram wiatru w żagle :) Wrócę jak feniks z popiołów odrodzony
      (widać że na Potterze byłam hihi) :)
      Buziaków moc dla wszystkich
      aluzyjka
      • oslatko_ Re: pożegnanie z aluzją 05.01.03, 01:06
        Córeczko kochana :)))
        Dokonaj co zaplanowałaś, oddziel światy a potem je pomieszaj. Niech będzie tak,
        że Twoje humory zależeć będą tylko od Ciebie a życie otoczy Cię dobra kołderką
        z zaproszeniem do zanurzenia.
        oślatko_z_pomieszanymi_światami
      • Gość: ireo_podaje Re: pożegnanie z aluzją IP: 212.244.167.* 06.01.03, 12:46
        na
        moment
        rękę aluzji
        z prawdziwej rzeczywistości
        stwierdzając z uznaniem, że naprawdę
        miejsce ładnych dziewczyn jest w świecie prawdziwym
        a nie wirtualnym
        :-)
        • Gość: agni_me_ciekawa Re: pożegnanie z aluzją IP: *.u.mcnet.pl 06.01.03, 13:56
          Gość portalu: ireo_podaje napisał(a):

          > miejsce ładnych dziewczyn jest w świecie prawdziwym
          > a nie wirtualnym
          > :-)

          hehe ireo znaczy, że wirtualny jest dla brzydactw???
          To już wiem, co tu robię :-)))))
          agni_me_co_lubi_bywać_w_obu_światach

          • Gość: ireo_na_marginesie Re: pożegnanie z aluzją IP: 212.244.167.* 06.01.03, 14:25
            agni_, ja też wiem, co tu robisz :-) [ale nie powiem].
            Po prostu jesteś nie na miejscu. Źle obsadzona :-)
            [jak choinka albo stróż z anegdoty o Wilhelmim]

            Bo kiedyś Wilhelmi chciał się usprawiedliwić przed żoną, że późno wróci z
            pijaństwa, więc poprosił dozorcę, żeby do niej zadzwonił i - udając dyrektora
            teatru - powiedział, że W. musi zostać na przedłużającej się próbie. Stróż
            dzwoni i mówi do telefonu:
            - Halo! Czy pani żona? Tu mówią pan dyrechtór!
            A Wilhelmi w kącie (trzymając się za głowę):
            - Źle obsadziłem! Cholera jasna, źle obsadziłem...
            • kriek Re: pożegnanie z aluzją 06.01.03, 14:56
              agni, zostan na swoim miejscu, plissss, ireo nie ma racji. Miejsce pieknych
              kobiet jest takze w swiecie wirtualnym, przynajmniej jako punkt wyjscia, bo
              gdziez indziej mozna sie tak dobitnie przekonac, ze, cytujac klasykow, "pod
              seksem i dusza"??
              kriek_wygarniajacy_spod_zmyslow_itd.
              • agni_me zostaje :-) 06.01.03, 15:17
                kriek napisał:

                > agni, zostan na swoim miejscu, plissss

                kriek, przecież wiesz, jak trudno ruszyć się z miejsca leniwym kanapowcom :-)
                agni_me_leniwa_jak_nie_wiem_co
            • agni_me pożegnanie z .... nie, ja się nie żegnam 06.01.03, 15:29
              Gość portalu: ireo_na_marginesie napisał(a):


              > Po prostu jesteś nie na miejscu. Źle obsadzona :-)
              > [jak choinka albo stróż z anegdoty o Wilhelmim]

              ireo, masz rację, jestem źle obsadzona. Tak naprawdę znacznie mi bliżej do
              stróża, niż dyrektora :-) I tylko się cieszę, że błędy w obsadzie >zawdzięczam<
              sobie, że nie obsadził mnie żaden >Wilhelmi< . Dla mnie ma to dużą wartość.
              Pozdrawiam bardzo serdecznie
              agni_me_i_.....
          • runek Re: pożegnanie z aluzją 06.01.03, 15:18
            brzydkie dziewczyny też bywają fajne
            • Gość: Oscar Wilde Re: pożegnanie z aluzją IP: *.astercity.net 06.01.03, 15:23
              runek napisał:
              > brzydkie dziewczyny też bywają fajne

              Piekne kobiety sa dla mezczyzn bez wyobrazni.

              (uprzedzam czujnosc iskierki i melduje ze to ja, kriek, sie przebralem za
              swojego mentora:-)) )
              • dj Re: pożegnanie z aluzją 07.01.03, 15:39
                Gość portalu: Oscar Wilde napisał(a):

                > Piekne kobiety sa dla mezczyzn bez wyobrazni.

                Przstojni faceci to za to karma dla... ?
                • sunbaby Re: pożegnanie z aluzją 07.01.03, 16:03
                  dj napisał:

                  > Gość portalu: Oscar Wilde napisał(a):
                  >
                  > > Piekne kobiety sa dla mezczyzn bez wyobrazni.
                  >
                  > Przstojni faceci to za to karma dla... ?

                  Dla Oscara Wilde:))
                • Gość: ireo_na_mgnienie Re: pożegnanie z aluzją IP: 212.244.167.* 07.01.03, 16:32
                  nie wierzcie w dj-a.
                  dj to bot.
                  • senne_marzenie Re: pożegnanie z aluzją 07.01.03, 16:33
                    nie wierzcie ireo.
                    wierzcie w bota.
                  • dj Re: pożegnanie z aluzją 08.01.03, 13:02
                    Gość portalu: ireo_na_mgnienie napisał(a):

                    > nie wierzcie w dj-a.
                    > dj to bot.

                    Święta prawda, ireoś :)
                • senne_marzenie Re: pożegnanie z aluzją 07.01.03, 16:32
                  dj napisał:

                  > Przstojni faceci to za to karma dla... ?

                  w wiekoszsci przypadkow,
                  dla samych siebie,
                  ...ewentualnie dla wlasnego lustra :-P
              • senne_marzenie Re: pożegnanie z aluzją 07.01.03, 15:57
                Gość portalu: Oscar Wilde napisał(a):

                >
                > Piekne kobiety sa dla mezczyzn bez wyobrazni.
                >
                > (uprzedzam czujnosc iskierki i melduje ze to ja, kriek, sie przebralem za
                > swojego mentora:-)) )

                Piekne kobiety, w tym panna aluzja oczywscie (polegajac na opinii ireo
                przynajmniej) powinny sie chyba poczuc troszke urazone ;-)
            • calindra Re: pożegnanie z aluzją 06.01.03, 15:24
              no, bo ja też jestem fajna...
              • runek Re: pożegnanie z aluzją 06.01.03, 15:27
                lepiej być brzydka i fajną niż tylko brzydką :)
                • calindra Re: pożegnanie z aluzją 06.01.03, 16:03
                  tajest! :)))
                • Gość: Jo Iluzyjnie słodka aluzjo,jak ja lubię Twój niczek.. IP: *.tpnet.pl / *.pulawy.sdi.tpnet.pl 07.01.03, 22:58
                  będzie mi go brakować/
                  wracaj do nas szybciutko.

                  Lepiej być piękną i bogatą
                  i szczęsliwą
                  gdyby miało sie wybór..



                  Pozdrawiam ciepło .
    • szumuszu Re: pożegnanie z aluzją 08.01.03, 15:35
      no właśnie właśnie... człowiek tak siedzi i pisze...
      a wokoło mijają pory roku
      pauzy są niezbędne - jako człowiekzpopsutymczatem wiem co mówię (piszę).
      ILUALU- pozdrowienie maciejosowoszumuszowe spoza czatu co był sie popsuł...
      :)))))))))))))))))))))))))

      • calindra Re: pożegnanie z aluzją 08.01.03, 15:39
        hmm.. a ja pracuję, studiuje, pisze pracę, mam sesję, czatuje na maxa, chodzę
        do kina, na zakupy, na obiady rodzinne, na łyżwy, na drinka, nawet na balet..
        ile trwa moja doba w takim razie? bo ja mam czas na wszystko...
        • paiha Calindro... 08.01.03, 17:38

          ...moze jestes geniuszem, a moze zwyczajnie ktores z tych rzeczy nie
          wykonujesz dosc dobrze ( bez urazy, prosze:), osobiscie nie wierze, by
          mozna "czatowac na maxa" i jednoczesnie kreatywnie i dobrze pracowac,
          studiowac. W moich pelnych dniach ( praca, studia, kino, spotkania,
          rodzina) nie mam chwili na Forum, o czacie nawet we wersji minimalnej
          nie wspominajac:) A moze inaczej rozumiemy okreslenie " na maxa":)
          Pozdrawiam:)
          Paiha
          * Powodzenia, Aluzjo:)
          • ireo z upomnieniem 09.01.03, 10:51
            paiha, proszę nie ingerować w tak pięknie rozwijający się proceder autolansu
            • calindra Re: z upomnieniem 09.01.03, 11:04
              o, wyszedł z norki..
              uważaj, żeby cię ruda wiewiórka nie ugryzła.

              • ireo Re: z niedowierzaniem 09.01.03, 14:54
                ee tam
                nie obiecuj, nie obiecuj
          • rejki Re: Calindro... 15.01.03, 14:44
            paiha napisała:

            >
            > ...moze jestes geniuszem, a moze zwyczajnie ktores z tych rzeczy nie
            > wykonujesz dosc dobrze ( bez urazy, prosze:),
            .
            .
            .
            > Pozdrawiam:)
            > Paiha

            Paiha, napewno wielu takich geniuszy spotkalas na swej "internetowej drodze":)
            W realu ten sam "geniusz" dziwnie swieci odbitym blaskiem...tyle, ze to juz
            inny (gwiazdo)zbior:)
            Ja tam wole wieczorynki...dobranocki realne,hihi
            Pozdrawiam, nie tylko wirtualnie
            rejki
            Ps.
            Jak tam twoje "cudo(s)pelnia?:)

            • paiha Rejki... 15.01.03, 16:42

              ... cudem na czacie jest nie wypasc z niego przed uplywem kwadransa, w
              takie cuda i geniuszy takich netowych jeszcze wierze....:)

              Witaj, Rejki i baw sie dobrze ( niewiele brakowalo, a napisalabym:
              baw sie cudownie:))
              Paiha
              • rejki Re: Rejki... 16.01.03, 13:02
                paiha napisała:

                >
                > ... cudem na czacie jest nie wypasc z niego przed uplywem kwadransa, w
                > takie cuda i geniuszy takich netowych jeszcze wierze....:)
                >
                > Witaj, Rejki i baw sie dobrze ( niewiele brakowalo, a napisalabym:
                > baw sie cudownie:))
                > Paiha
          • rejki Re: Calindro... 15.01.03, 14:47
            paiha napisała:

            >
            > ...moze jestes geniuszem, a moze zwyczajnie ktores z tych rzeczy nie
            > wykonujesz dosc dobrze ( bez urazy, prosze:), osobiscie nie wierze, by
            > mozna "czatowac na maxa" i jednoczesnie kreatywnie i dobrze pracowac,
            > studiowac. W moich pelnych dniach ( praca, studia, kino, spotkania,
            > rodzina) nie mam chwili na Forum, o czacie nawet we wersji minimalnej
            > nie wspominajac:) A moze inaczej rozumiemy okreslenie " na maxa":)
            > Pozdrawiam:)
            > Paiha
            > * Powodzenia, Aluzjo:)
            • rejki Re: Calindro... 15.01.03, 15:03


              > paiha napisała:

              ...A moze inaczej rozumiemy okreslenie " na maxa":) ...

              Napewno inaczej paiha...
              bo
              podobno nazwy zaslaniaja rzeczy(sedno):)
              ------
              rejki
        • szumuszu Re: pożegnanie z aluzją 08.01.03, 19:08
          balet powiadaszszsz..... mhm
          ;-)))))
        • Gość: KRIS Re: pożegnanie z aluzją IP: 213.216.82.* 09.01.03, 09:07
          Mam nadzieję że nie nosisz do opery LapTop-a z kom. podłączoną do net-a :)))
          • calindra Re: pożegnanie z aluzją 09.01.03, 09:47
            na maxa tyzyny po 8 godzin dziennie np.. ;) - to nie kwestia bycia geniuszem
            tylko zorganizowania sobie czasu.

            nie latam z kompem po miescie, Chrisso, co najwyżej z górnikami :PPPPP
            • Gość: KRIS Re: pożegnanie z aluzją IP: 213.216.82.* 09.01.03, 10:01
              cali nie myl "z górnikami" z "za górnikami" :))
        • kamila77 Re: pożegnanie z aluzją 09.01.03, 10:09
          Hmm ja pracuję, mgr troszkę zaniedbałam ale to z lenistwa, czatuję do upadłego
          (serwera), wychowuję dziecko, ganiam na wywiadówki, do kina, po knajpkach się
          czasem szlajam, sporo czytam, spotykam się ze znajomymi i tylko czasami mam
          ochotę przedłużyć dobę do 48 godzin. Nie mam ochoty z czegokolwiek rezygnować a
          już na pewno nie z czatu. To tak jakbym znajomym i przyjaciołom
          powiedziała: "Sorry, mam was dosyć, do widzenia, źle na mnie działacie".
          Uzależnienie? To tak jakbym powiedziała, że jestem uzależniona od mojego syna,
          mojej rodziny, przyjaciół, od pracy. Bo bez tego własnie nie wyobrażam sobie
          życia. Dzień bez czatu jest dla mnie no może nie dniem straconym (weekendy
          offline i tak mam)ale na pewno niepełnym. Ale tak samo niepełny jest dzień
          online, kiedy nie ma tu moich Przyjaciół (nie jest to określenie na wyrost).
          Najmilsi moi - dziękuję wam za to, że jesteście.
          • Gość: KRIS Re: pożegnanie z aluzją IP: 213.216.82.* 09.01.03, 10:46
            kamilla , przypadki kliniczne nawet w weekendy siedzą i po nocach i wydaje mi
            sie że ludzie słabi moga sie zupełnie zatracić. Te same przypadki kliniczne w
            zyciu realnym zamiast zyć, odreagowują swoje przeżycia z chat i to juz jest
            bagno. A są tacy i to nawet sporo.

            A teraz mały test : mozesz wybrać ??
            1) lepsza praca i nieco wyższe zarobki ale odcieta od netu
            2) ta sam praca z netem
            ???????????
            swoja odpwiedź sama poddasz analizie :))))))))))))))

            • she1961_lodz Re: pożegnanie z aluzją 09.01.03, 11:20
              Do tego watku sie chce dopisac, ale wciaz nie mam wlasnego zdania, a jak juz
              mam to okazuje sie, ze sie z nim nie zgadzam. A jak juz wypracuje sobie wlasne,
              to pewnie sie okaze, ze to prawda ale nie do konca albo co.

              PS. .....
            • Gość: kamila77 Re: pożegnanie z aluzją IP: *.ostroda.sdi.tpnet.pl 09.01.03, 11:25
              Oczywiście że ta sama praca, tyle że z netem. Nadwyżki finansowe i tak
              wydałabym na kafejki netowe. Nie sądzę, że jestem przypadkiem klinicznym. To
              tak jakbys kazał mi wybierać - pieniądze czy kontakt ze znajomymi. Jasna
              sprawa, że ludzie ważniejsi. Dla mnie przynajmniej.
            • Gość: franek Re: pożegnanie z aluzją IP: 212.244.188.* 09.01.03, 11:27
              ja to na ten przyklad hoduje kury w lazience, a kroliki w piwnicy (baska
              potwierdzi), wychowuje kota, pracuje na etaty dwa, duzo spie, malo zmywam, ale
              sprzatam za to, prasuje i piore, spotykam sie z tymi i z tamtymi, na wystawy
              chadzam, slicznie mi w kapelusiku, prostuje sie i wykrecam, sluze pomoca,
              surowce wtorne zbieram, segreguje i oddaje tam, gdzie trzeba, jestem ujmujaca i
              to tam wszystko i jeszcze mi zostaje kuupa czasu na maxowe czatowanie.
              Kwestia time management i tyle:)
              • Gość: margit Re: pożegnanie z aluzją IP: *.stacje.agora.pl 09.01.03, 19:05
                Gość portalu: franek napisał(a):

                > ja to na ten przyklad hoduje kury w lazience, a kroliki w piwnicy (baska
                > potwierdzi), wychowuje kota, pracuje na etaty dwa, duzo spie, malo zmywam, ale
                > sprzatam za to, prasuje i piore, spotykam sie z tymi i z tamtymi, na wystawy
                > chadzam, slicznie mi w kapelusiku, prostuje sie i wykrecam, sluze pomoca,
                > surowce wtorne zbieram, segreguje i oddaje tam, gdzie trzeba, jestem ujmujaca i
                >
                > to tam wszystko i jeszcze mi zostaje kuupa czasu na maxowe czatowanie.
                > Kwestia time management i tyle:)

                Frania, qrcze, jak ja ci zazdroszczę
                Mnie najwięcej czasu zajmuje zabieranie się do pracy ;-))
                a do czatu nie trzeba się zabierac, stąd moja zwyczajowa na nim obecność
                ;-)
                m.
              • peter.steele Re: pożegnanie z aluzją 11.01.03, 16:15
                Franiu wiem że jestes ciekawa osoba ale czatowanie w moim wykonaniu tez czasami
                odbija sie na moich bliskich. Spotykam sie ale gdyby nie GG lub smsy to czasami
                bym nie miała z miomi kumplami kontaktu.
                Czat bardzo absorbuje i aluzje w pełni rozumiem. Chociaz do az tak radykalnych
                kroków sie nie posune (chyba).
                Aluzje bardzo lubie i jej nieobeznośc na czacie zauważe.
                A co do za któtkiej doby zgadzam sie bo czasami nie znajduje czasu na ksiązke
                która mnie powoli wciaga bo jak mam odejśc z czata i zaczkończyć siedzeie przed
                komuterem zawsze pojawia sie ktos ciekawy, lub zawiązuje sie ciekawa
                (intrygująca) dyskucja i to wciaga.
                Czat jest jak bagno in więcej po nim chodzisz tym bardziej wciąga.
                Ale sie powraca tu aby spotkac się ze znajomymi. Jednak trzeba mieć tez
                poczucie rzeczywistości aby w pewnym momencie nie miec wirtualnych znajomych a
                w realu nie mieć nikogo.
                Każdy czatownik powinien miec poczucie rzeczywistości.
    • Gość: delfinek_wannowy Re: pożegnanie z aluzją IP: *.itpp.pl 09.01.03, 14:10
      hm a ja jestem uzalezniony ale nie chce sie z tego wyleczyć. bedziemy pamietac
      aluzjo o Tobie hihihihi mam nadzieje ze maile nie zapchały Twojej skrzynki :-)
    • Gość: ewka Re: pożegnanie z aluzją IP: *.nsm.pl / *.chelmnet.pl 10.01.03, 09:45
      a ja chcialam tylko uprzejmie doniesc, ze doba Curie-Sklodowskiej i Eisteina
      takze miala dwadziescia cztery godziny (tym stwierdzeniem lata cale -na jęk, ze
      brakuje mi czasu- katowalo mnie moje zacne skadinad matczysko). ewka_co_z
      eisteinem_i_curie-sklodowska_ma_tylko!_wspolna_dobe_buuuuuu
      • aluzja Re: pożegnanie z aluzją 10.01.03, 12:20
        Ewka ale oni nie wiedzieli co to czat i nie chcieli spędzać tu każdej sekundy
        swojego życia :)
        Buziaki
        aluzyjka
        • paiha Re: poz˙egnanie z aluzja˛ 10.01.03, 15:37

          I dzieki temu udalo im sie nawet " proch wymyslec":)
          P.
    • aluzja Re: pożegnanie z aluzją 10.01.03, 23:14
      Trzymajcie się mocno krzesełek - nadchodzę :) Uleczona :)
      Buziaków moc
      aluzyjka
      • Gość: Roo Re: pożegnanie z aluzją IP: *.wsb.poznan.pl 12.01.03, 17:15
        Aluzyjko tylko nie okaż się sequelem ;-)))) a jeśli już - to tylko najlepszym,
        oskarowym!! witaj z powrotem!!!
        Roo co jej chwilowo nie ma ale wróci :)
    • pcx Re: pożegnanie z aluzją 14.01.03, 16:18
      NIIIIEEEEEEEEEE.........

      USCHNE Z ZALU I TESKNOTY.............. :-(((((
    • agula.toja Re: pożegnanie z aluzją 16.01.03, 12:11
      kochana aluzyjko.
      widze ze ty zrobilas to co ja jakies 4 miesiace temu, tez wyszlam z czata na
      jakis czas aby wrocic do normalnosci( jezeli jest to mozliwe). no i jak sie to
      konczy....
      oturz bardzo pieknie, odnalazlam starych dawnych przyjaciol i mam czas spotkac
      sie z nimi, wiem co jest w kinie, co nowego mozna przeczytac, a do tego
      spotkalam tez czlowieka ktory mnie pokochal i jest mi dobrze tak jak jes...
      wiesz tez nie zmienilam ani meila, ani telefonu, ani numeru na gg, ale niestety
      jak cie nie ma to na czacie zapominaja o tobie. teraz jak czasami sie pojawiam
      to czesto nawet czesc nikt nie odpowie- chociaz sa ludzie z ktorymi duzo
      linijek napisalam i wiele spraw nas laczylo- ale co mi tam, zycie jest piekne,
      swiat jeszcze cudowniejszy, a prawdziwi przyjaciele zawsze pamietaja. Agus
      trzymaj sie cieplutko i nie daj oszukac przez wirtualny swiat.

      pozdrawiam Agula
      • polepszak Re: pożegnanie z aluzją 17.01.03, 17:38
        Prawda najprawdziwsza powyzej zaistniała...

        Chociaż rzecz jasna istnieją wyjątki od reguły :)))))))

        Ściskam wszystkie wyjątki :)))

        pozdrawiam, agula to nie ja,

        ja Łukasz ;-)
    • peter.steele Re: pożegnanie z aluzją 21.01.03, 18:37
      Dzieki Aluzja, że nie uciekłas na długo i juz wróciłaś. Sama wiesz za co moge
      Tobie podziekować. Może powiem tylko tyle cmok cmok cmok. Tylko lub az tyle ale
      sama wiesz jakie to wymowne.
      Jeszcze raz dziękuje Ci za to, że sie pojawiłaś.
      Sobota i niedziela narawde były wspaniałe.
      Cmok cmok cmok.
      Peter.
      • aluzja.steele Re: pożegnanie z aluzją 23.01.03, 10:12
        Ja Ciebie też :)
        I takich weekendów będzie więcej... dużo więcej... bo teraz już wiem, że dni są
        tylko po to, by do Ciebie wracać każdą nocą złotą...
        Buziaki kochanie
        Aluzyjka
    • peter.steele Re: pożegnanie z aluzją 21.01.03, 18:41
      Skarbie jeszcze cos cmok cmok cmok wszytkiego najlepszego cmok cmok cmok.
      • aluzja.steele Re: pożegnanie z aluzją 23.01.03, 10:13
        Kochanie Ty moje ile można mi razy życzenia składać? Zacałujesz mnie na
        śmierć... ale z jakim uśmiechem na twarzy bym umarła :)
        Buziaki
        • ireo interweniuje 23.01.03, 15:26
          całują się i całują, ale ja się może dopiszę, bo inaczej zostanie
          "pożegnanie z aluzją (69)".
          jakoś to tak nieobyczajnie wygląda...
          • Gość: Peter.Steele Moje kochanie ciebie ponad zycie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.01.03, 22:41
            Cmok Cmok właśnie z toBa rozmawiam i juz tęsknię za toba może to dziwne ale tak
            jest
            Twój Peterek
            • aluzja.steele Re: Moje kochanie ciebie ponad zycie 23.01.03, 22:45
              A ja z Tobą rozmawiam i już sie nie mogę doczekac jak się to rozmawianie
              wieczorne skończy a zacznie się coś innego :)
              Buziaki kochanie :)
              Twoja i tylko Twoja aluzyjka
              • Gość: Peter.Steele Re: Moje kochanie ciebie ponad zycie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.01.03, 22:49
                Wiesz co może sie wydarzyc?????????????????????????????????? Wiele oj wiele
                • aluzja.steele Re: Moje kochanie ciebie ponad zycie 23.01.03, 22:53
                  Wiem, wiem... i myślisz, że dlaczego tak czekam? :)
                  • Gość: Peter.Steele Re: Moje kochanie ciebie ponad zycie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.01.03, 23:16
                    -------<--------@ Kochanie siedze i rozmyślam o tobie co robisz jesoooooooooooo
                    co sie ze mna stalo????
                    • aluzja.steele Re: Moje kochanie ciebie ponad zycie 23.01.03, 23:20
                      Jak to co? Siedzę jak na szpilkach, bo Ty tam siedzisz z mokrymi włosami i w
                      samym ręczniku :) I się skupić na rozmowie nie mogę :)
                      • peter.steele Re: Moje kochanie ciebie ponad zycie 24.01.03, 00:01
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        juz zareaz ide spac ty tez sio spac i snoj o mnie i tylko o mnie cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok cmok
                        • aluzja.steele Re: Moje kochanie ciebie ponad zycie 24.01.03, 00:07
                          Wariat :) Ja te wszystkie buziaki policzę i odbiorę przy pierwszej okazji :)
                          • peter.steele Re: Moje kochanie ciebie ponad zycie 24.01.03, 08:06
                            Kochanie przeciez wiesz, że te buziaki sa dla ciebie i przy najblizeszej okazji
                            zabuzakuje ciebie na forever.
                            Ja teraz biore sie do pracy ty pewno jeszcze spiochu smacznie spisz.
                            A dziekuje za smsy poranne to wspaniale, ze za na tesknisza nawet spiac.
                            Mysl o mnie nieustajaco cieplo namitetnie.
                            • aluzja.steele Re: Moje kochanie ciebie ponad zycie 24.01.03, 11:26
                              Tęsknię za Tobą nawet jak rozmawiamy... tęsknię za Twoim uśmiechem... i
                              zabuziakuj mnie :)
                              A ten telefon dziś rano... :)))))
                              Ale jeszcze trochę i będziemy już razem na zawsze...
                              • peter.steele Re: Moje kochanie ciebie ponad zycie 25.01.03, 20:56
                                Ty sie pluskasz a ja zaczynam kurze scierac wczesniej mi sie nie chialo coz
                                takie zycie a może nie miałem kiedy bo mi tak mile czas wypełniasz
                                • aluzja.steele Re: Moje kochanie ciebie ponad zycie 25.01.03, 21:08
                                  Właśnie skończyłam... możesz mi plecki balsamem wysmarować :) A kurze? Jakoś je
                                  powycieramy :)
                                  • peter.steele Re: Moje kochanie ciebie ponad zycie 25.01.03, 22:39
                                    plecki natarlem a jak je poscieramy co z tego wyjdzie? moze o tym nie na forum.
                                    • aluzja.steele Re: Moje kochanie ciebie ponad zycie 25.01.03, 22:55
                                      Co z tego wyjdzie? Za parę lat Ty będziesz oglądał mecz w telewizorze, a ja
                                      będę żale przyjaciółce wylewać, że już tych kurzy nie wycieramy :)
                                      Buziaki
                                      • peter.steele Re: Moje kochanie ciebie ponad zycie 26.01.03, 01:48
                                        Kochanie nie wieszysz, że tych kurzów za kilka lat nie bedziemy nadal scierac?
                                        Nie lubie zaniedbywac ciebie sama przeciez wiesz, a mecz mozna zasze nagrać, a
                                        nastroju z toba nie mozna powtórzyc w takiej samej sytuacji za 2 godz później.
                                        • aluzja.steele Re: Moje kochanie ciebie ponad zycie 26.01.03, 01:54
                                          Więc powycieramy kurze a potem obejrzę z tobą mecz :)
                                          Buziaki moje ty szczęście :)
                                          • peter.steele Re: Moje kochanie ciebie ponad zycie 26.01.03, 02:00
                                            dobrze to ja zaraz wskakuje do lozeczka i powycieramy kurze hehehehe. A loiga
                                            zaczyna sie dopiero za 41 dni. A wczesniej Wisła gra z Lazio więc jeden wieczór
                                            w połowie wypada. Chyba zrozumiesz paaaaaaaaaaaaaaaa.
                                            • peter.steele Re: Moje kochanie ciebie ponad zycie 26.01.03, 02:10
                                              skarbie chyba oszalałem ale juz ide lulu wyloguje sie. Poczta odebrana. @ wpisy
                                              pod rzad co sie dzieje? Nie wiem.
                                              Juz wyloguje sie i wskauje do lozeczka "wypocząć"
                                              • aluzja.steele Re: Moje kochanie ciebie ponad zycie 26.01.03, 12:57
                                                Mam nadzieję, że się wyspałeś, bo ja po tej nocy to mam oczy na zapałkach :)
                                                Buziaki
                                                • peter.steele Re: Moje kochanie ciebie ponad zycie 26.01.03, 13:44
                                                  Ja spałem dobrze ja sie wyspalem cos ty ze mna w nocy robila?
                                                  • aluzja.steele Re: Moje kochanie ciebie ponad zycie 26.01.03, 14:19
                                                    Nie pamiętasz?? :(
    • Gość: piotr Re: pożegnanie z aluzją IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.01.03, 22:49
      Trzymaj sie Kobieto.
    • Gość: marcia79 Re: pożegnanie z aluzją IP: olsztyn:* / *.ols.vectranet.pl 26.01.03, 21:40
      ło matko bosko...dopadło ich :-)))
      " i niemożliwe stało się możliwe..." :-)))
      Pozdrawiam i pomyslonści życze.Cmoki.
      Marta
    • wi28 Re: pożegnanie z aluzją 28.06.03, 18:51
      NIE MA CI KTO SPERMY WPUŚCIĆ!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka