aluzja
04.01.03, 11:34
Nie wiem na jak długo. Może na tydzień, może na dwa, może na miesiąc... ale
wrócę :)
Jestem uzależniona i to od dawna. Do tej pory przeszkadzało to tylko
najbliższym mi osobom. Znajomi odsunęli się - przez moją własną głupotę. Bo
dla mnie czat był ważniejszy.
Zmieniłam się. Mój humor zaczął być związany z tym co się działo na czacie.
Czat zaczął rządzić moim życiem.
Idę odzyskać siebie.
Idę odzyskać swoje życie.
Śmierć literkom - rewolucję czas zacząć :)
Trzymajcie się cieplutko i nie dajcie się zwariować :)
Buziaki
agnieszka
P.S. Mail, numer gg i telefonu nie zmieniają się, więc mam nadzieję, że parę
osób będzie o mnie pamiętać :)