Dodaj do ulubionych

Opera Mydlana , odcinek pierwszy

20.05.06, 03:20

Jako, że podziwiam 1968ap za pracę organiczną, postanowiłam pomóc kochasiowi
i opublikować jego, jakże fascynujące, wywody. Po co biedactwo ma się czaić
po krzakach i dłubać po kątach. Wspierajmy domorosłe talenty.
Uwaga.....
Światła! Muzyka! Kurtyna w górę!

www.flickr.com/photos/83919892@N00/149534566
www.flickr.com/photos/83919892@N00/149542023
www.flickr.com/photos/83919892@N00/149543646
PS Chciałam podziękować 1968ap za okazane mojej skromnej osobie
zainteresowanie, zawsze do usług.
Pozdrawiam
Jana
Obserwuj wątek
    • sir_elmin Re: Opera Mydlana , odcinek pierwszy 20.05.06, 03:42
      To... to jest... brak słów:)
      Idea szczytna - popieram czterema łapami:)
      • mesje.leopold Re: Opera Mydlana , odcinek pierwszy 20.05.06, 05:23
        taaaaaaaaaa, psychicznych nie sieją... oj nie sieją... (ale mogliby wyżynać,
        nie? ;-))
        • wojtek33 Re: Opera Mydlana , odcinek pierwszy 20.05.06, 11:03
          mesje.leopold napisał:

          > taaaaaaaaaa, psychicznych nie sieją... oj nie sieją... (ale mogliby wyżynać,

          Byli już tacy, co ich wyżynali albo gazowali. Mam nadzieję, że ten nawias, to z
          czystego debilizmu, nieuctwa i bezmyślności a nie fascynacja poglądami
          faszystowskimi.
          • mesje.leopold Re: Opera Mydlana , odcinek pierwszy 20.05.06, 15:28
            W tym konkretnym przypadku jestem faszystą, tak.
            • lubie.pomponiki Re: Opera Mydlana , odcinek pierwszy 20.05.06, 16:27
              mesje.leopold napisał:
              > W tym konkretnym przypadku jestem faszystą, tak.

              Nie ma lekko: albo jesteś faszystą, albo nim nie jesteś.
              Zagazujesz jednego psychola, to z następnym pójdzie już łatwiej.
              Jeżeli zrobisz to raz, to znaczy, że jesteś do tego zdolny.


              --
              Brałaś czy nie brałaś? Był na kangurku.
              Pulp fiction
              • mesje.leopold Re: Opera Mydlana , odcinek pierwszy 22.05.06, 03:57
                Jestem w stanie zrozumieć pewne zachowania, owszem, ale nie potrafię pojąć
                permanentnego szkalowania NIEZNAJOMYCH tak na privie, jak w ogólnym oknie, czego
                niejaki 1968ap dał dowody nie raz. Rozumiem, że może niektórzy świetnie sie
                bawią, ale mnie mierzi takie postępowanie, a operatorzy i jabbur, do którego
                poszły print screens z okna ogólnego, nie reagują. Mierzi mnie także wchodzenie
                w kompetencje operatora, który rzeczonemu 1968ap dał bana i zdejmowanie tegoż
                (przy udziale publiczności na czacie ogólnym). Jeśli operatorzy nie umieją
                uszanować decyzji kolegów po fachu, to może sie nie nadają do tego zajęcia? Pod
                rozwagę, nie rób drugiemu, co Tobie niemiłe, a jeśli już zrobisz, to licz sie z
                konsekwencjami. Warto może wyplenić intrygi i inne chore zachowania? Dlaczego
                osobnik 1968ap jest bezkarny? I dlaczego protest przeciw takiemu zachowaniu jest
                taki gorszący? Czyżby czat/forum żywił się intryga i obmową? O to chodzi?
                Z poważaniem
                I jednak w tym wypadku zawsze będe faszystą.
    • kroff Re: Opera Mydlana , odcinek pierwszy 20.05.06, 10:59
      ok, a już pomijając cel założenia tego wątku: tam były priv'y.. jakim cudem
      ktoś je wyciągnął? Są na podglądzie jednak? ;)Czy sobie malwinka zescreenowała??

      pozdrawiam
      • yanaa a więc wyjaśniam 20.05.06, 11:44
        - nie ma żadnego podglądu na priwy, to są wyłącznie skriny, które dostałam od
        tych, którym chrzanił głupoty.
        - cel założenia wątku wyjaśniłam, w pierwszym poście
        ot co. Jeżeli ten post łamie netykiete, to niech się służby porządkowe tym
        zajmą i juz.;)
        Pozdrawiam
    • cichutka Re: Opera Mydlana , odcinek pierwszy 20.05.06, 11:23
      Lenko, złamałaś regulamin, kto Cię do tego upoważnił?

      Mam nadzieję , że poniesisz z tego powodu konsekfencje naruszenia prywatności .
      Wniosek sam się nasuwa, rozmowa kontrolowana.
      • yanaa Re: Opera Mydlana , odcinek pierwszy 20.05.06, 11:46
        cichutka napisała:

        > Lenko, złamałaś regulamin, kto Cię do tego upoważnił?
        >
        > Mam nadzieję , że poniesisz z tego powodu konsekfencje naruszenia
        prywatności .
        > Wniosek sam się nasuwa, rozmowa kontrolowana.

        owszem , kontrolowana jeśli chrzani sie głupoty.
        po resztę wyjaśnień zajrzyj :
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=178&w=42142690&a=42150965
    • yanaa ot i po sprawie 20.05.06, 12:27
      Kto miał zobaczyć, ten zobaczył. A po co ja mam was tutaj denerwować i sobie
      humor psuć. Linki z chwilą obecną są nieaktywne.
      • sir_elmin Re: ot i po sprawie 20.05.06, 15:20
        Faktycznie - trochę szkoda, ale przykre jest to, że ciężko jest cokolwiek
        udowodnić takiemu psycholowi - tzn. na tyle, aby wyleciał na dłużej.
        Może słać screeny do administracji?

        --
        "Am I Going Sane?"
        Black Sabbath
        • sirius_et_paper Zrzuty z ekranu bez spadochronu 20.05.06, 16:47
          Czas kupic magnetofon przenosny, schowac pod plaszczyk, najlepiej wszyc go
          w garderobe, dodam ze musi byc miniaturowy i wcale nie musi miec kaset tylko
          flash memory, wszyc go w ubrania letnie i wszyc go w ubrania zimowe a dla tych co ida
          na calosc to jeszcze kamere malutka w czapeczke i sruu w swiat zapisywac rzeczywistosc,
          kiedy kazdy bedzie mial magnetofonik i czapeczke to wymiana zapisow moze byc calkiem
          interesujaca, ba, mozna bedzie sobie zrobic bloga z tego i owego, wymieniac sie
          i chwalic, pamietaj. teraz nacisnij print screen i zrob paste.
          • yanaa A jednak będzie list otwarty 20.05.06, 18:32
            Nie wiem czy chce mi się prowadzić dyskusję i odpowiadać na każdy post. Więc za
            jednym zamachem i ,oby ostatni raz, wyjaśnię.

            Ja ludzi nie obgaduje, nie oczerniam, za plecami nie plotę bzdur. Jak mam coś
            do kogoś, to walę prosto z mostu i prosto w twarz. Jako, że w chorych
            insynuacjach bohatera tejże opery mydlanej, pojawiała się moja osoba (za
            cholerę nie wiem po co, czemu, tego pana nie znam i znać nie chcę), to
            wybaczcie, ale jego prywatność ma dla mnie znaczenie trzeciorzędne. Nie
            rozmawiałam z nim, skrinów nie robiłam. A to, że inni zrobili, to cóż z
            tego...Czat to nie kościół, priw to nie konfesjonał. Księdzu się przecież nie
            spowiadał.

            Krzywdy temu panu nie zrobiłam, co naplótł o mnie to jego i niech bierze
            odpowiedzialność za swoje słowa.

            Dla mnie to było śmieszne, i w życiu bym nie pomyślała, że ktoś może poczuć się
            urażony. Histeria i teorie spiskowe to chyba przesada. Ale co kto lubi, czyż
            nie?
      • leonard4 [...] 20.05.06, 21:12
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • sir_elmin Re: Smutek i rozpacz Yanny,,,, 20.05.06, 23:45
          No, no... wooow!

          Ciekawe czy teraz zdejmą wątek:)


          --
          "Voices, a thousand, thousand voices"
          Ozzy Osbourne
          • yanaa A ... 21.05.06, 02:29
            niech wisi. Przecież to niezrozumiały bełkot. Zamieszałam w zupie i
            przynajmniej mam kawę na ławie ;). Co za róznica, czy chrzani bzdury na
            priwach, publu czy zawiesza na forum. Ma jakąś chorą fiksacje, odczepić się nie
            może, ale to już przecież nie mój problem. Dla mnie liczy się fakt, że się
            1968ap ujawnił, bo rozpoznanie choroby, to pierwszy krok ku ..itede itepe.
            Nigdy w życiu z nim nie rozmawiałam i nadal nie planuje dialogu. ot i wot:)

            PS Kurcze, a radzili mi , nie tykaj g....bo śmierdzi.
        • yanaa Do Leonard4, primo voto 1968ap : 21.05.06, 07:56
          Przestań przysyłać mi mejle, nie pisz do mnie na publu, nie wchodz mi na priva.
          Nie odzywaj sie do mnie w jakiejkolwiek formie, postaci, miejscu i czasie.
          Nigdy z tobą nie rozmawiałam i rozmawiać nie będę. Odkąd jestem na czacie nie
          dajesz mi spokoju. Nie pomogły ignory, więc zapewne i ten apel nie pomoże. Ja
          ci nic nigdy nie zrobiłam, więc nie wiem po co i dlaczego. Ale jak widać na
          załączonym obrazku, tobie powód nie jest potrzebny.
          • brucee Re: ale z innymi bedziesz rozmawiac jeszcze?;))) 21.05.06, 13:29
            pozdrawiam;))
      • wichrowe_wzgorza Re: ot i po sprawie 20.05.06, 21:36
        Calkiem trafna decyzja.
        :)
    • catecat Re: Opera Mydlana , odcinek pierwszy 21.05.06, 22:18
      hmmmm, Yanuś, a w tym burdelu to mam nadzieję, że chociaż masz samych
      amerykańskich aktorów. Bo jeśli tak, to ja reflektuję. Mam nadzieję, że zdrowa
      30+tka sie nada? Chociaż... skoro do tej pory nic nie wiedziałam o
      twoim "zakładzie", to może jednak sie nie nadaję :(
      Obiecuję, że jeśli tylko dostanę tę robotę i codziennie będzie do mnie
      przychodził jakiś Pitt albo inny di Karpio, to zacznę stosować dietę i kupię
      kremy odmładzające.
      • brucee Re: a co, jesli... 21.05.06, 22:23
        przyjdzie kobieta?;)))
        • yanaa hmmmm 22.05.06, 06:41
          i tu sie zaczynaja schody. Chyba rzuce ten biznes, zbyt wiele niuansow jak dla mnie...A skoro nie mialam
          nawet pojecia, ze sie takowym param, rozstanie nie powinno byc zbyt bolesne ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka