Dodaj do ulubionych

trudny wybor... kocur czy kotka?

18.02.03, 10:37
Mam pytanko, chcialabym przygarnac malego kotka, ale niezbyt sie orientuje,
czy lepiej w domu sprawuje sie kot czy kotka? z ktorym jest mniej problemow i
kotre jest bardziej "uczuciowe". Dzieki za pomoc :)
Obserwuj wątek
    • Gość: wkamil Re: trudny wybor... kocur czy kotka? IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 10:49
      I kocur i kotka beda cie kochac rownie mocno. Ja mam kotke, nie zaluje ;)
      (i w jednym i w drugim przypadku pomysl o kastracji zwierzaka)
      pozdrawiam
      • runek Re: trudny wybor... kocur czy kotka? 18.02.03, 10:52
        to tu chodziło o zwierzęta ?
        • Gość: wkamil Re: trudny wybor... kocur czy kotka? IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 11:31
          Podobno ;)
    • Gość: zaba Re: trudny wybor... kocur czy kotka? IP: *.e / 10.0.0.* 18.02.03, 10:52
      ja mialem i kotka i kotke razem. zabawne to bylo. szczegolnie gdy sie bily. tylko musisz
      sie liczyc z tym, ze kastrowany kot robi sie duuuzy czasem:)
      i zastosuj sie do wskazowki kozy o kastracji. on wie, ze dzieki temu facet bywa
      spokojny. nie powiem, skad on to wie, bo on sie tego wstyda:)
      • zielka Re: trudny wybor... kocur czy kotka? 18.02.03, 11:21
        nie powiem, skad wiem, ale wiem, ze zaba klamie.
        prawie jak error klamie, swoja droga.
        wkamilku, na mnie zawsze mozesz liczyc;-))
        • Gość: wkamil Re: trudny wybor... kocur czy kotka? IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 11:29
          Zaba klamie zawsze, wiadomo! :)

          (ziela, dziekuje uprzejmie za mile slowo, zdecydowanie milsze, niz to JC
          :))))))
          • Gość: margit Re: trudny wybor... kocur czy kotka? IP: *.stacje.agora.pl 18.02.03, 12:44
            no tak, wkamil
            zaba kłamie zawsze... a jeśli mówi, że kłamie to też kłamie?? ;-))
            co do kotów mam kocura i jest aż nad miarę uczuciowy, uwielbiam jak mi się wtrynia na kolana i mruczy

            P.S.
            mój weterynarz mówi, że niekastrowane kocury żyją średnio zaledwie 4 lata (ktoś może powiedzieć:
            krótko, ale intensywnie ;-)))
            decyzja tak czy owak trudna
            pozdrawiam ;-)
            hipek_z_kotem
            • Gość: wkamil Re: trudny wybor... kocur czy kotka? IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 12:59
              > zaba kłamie zawsze... a jeśli mówi, że kłamie to też kłamie?? ;-))
              Jesli mowi, ze ty klamiesz, to klamie ;)

              > mój weterynarz mówi, że niekastrowane kocury żyją średnio zaledwie 4 lata

              Zmien weterynarza :)

              pozdrawiam
            • Gość: chytry_lis Re: trudny wybor... kocur czy kotka? IP: *.stacje.agora.pl 19.02.03, 17:43
              > mój weterynarz mówi, że niekastrowane kocury żyją średnio zaledwie 4 lata (ktoś
              > może powiedzieć:
              > krótko, ale intensywnie ;-)))

              A moj niekastrowany kocur zyl ponad 20 lat. I to BARDZO intensywanie.

    • Gość: roseanna Re: trudny wybor... kocur czy kotka? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 18.02.03, 16:24
      lyzka - ja mam dwa kota i kotke, obydwa hmm... popsute ... ale kochaja nas i
      siebie bardzo - uczuciowosc kota to cecha osobnicza i nie mozna powiedziec ze
      kot bedzie walczyl a kotka sie przytulala - polecam ci strone www.canis.koty.pl
      ja swoje adoptowalam stamtad wlasnie, a dwa dlatego ze nikt ich nie chcial a
      one musialy isc razem bo sie wlasnie nad zycie kochaja... pomysl jeszcze o tym
      ze jak koty sa dwa to im sie nie nudzi a jak jest jeden to trzeba mu
      organizowac czas poniekad... ale nie ma nic wspanialszego niz mruczacy
      klebuszek wtulajacy sie w ciebie kiedy zasypiasz... no, chyba tylko dwa
      klebuszki ;-)
      pozdrawiam i gratuluje wspanialego pomyslu
      rose_uwielbiajaca_swoje_koty
    • freya Re: trudny wybor... kocur czy kotka? 18.02.03, 17:27
      Kotki są bardziej przymilne i ogromnie się przywiązują. Uwielbiają spać na
      kolanach. Nie sposób zostawic ich na dłużej w domu, bo bardzo cierpią. Kocury
      są niezależne i dumne, potrafią być też zazdrosne. W swoich ludziach bardzo
      głęboko sie zakochują. Ale rzadko wytrzymują dłużej na kolanach. Koty najlepiej
      chowają sie parami (niezaleznie od płci), staja sie wtedy wobec siebie bardzo
      opiekuńcze. Znacznie lepiej znosza samotność, gdy ich człowiek wychodzi do
      pracy.
      Co do tych przykrych operacji - kastracja kota to niewielki zabieg, natomiast
      sterylizacja kotki to potwornie ciężka operacja. I jedno i drugie tylko, moim
      zdaniem, w ostateczności.
      • Gość: wkamil Re: trudny wybor... kocur czy kotka? IP: *.sieradz.mediaclub.pl 18.02.03, 18:39
        > Co do tych przykrych operacji - kastracja kota to niewielki zabieg,
        natomiast
        > sterylizacja kotki to potwornie ciężka operacja. I jedno i drugie tylko,
        moim
        > zdaniem, w ostateczności.

        Wydaje mi sie, ze rowniez w stosunku do kotek powinno sie uzywac okreslenia
        kastracja. Sterylizacja to tylko ubezplodnienie - przy jednoczesnym zachowaniu
        czynnosci gruczolow plciowych (niech mnie ktos poprawi jezeli sie myle). W
        przypadku kotek taki zabieg nic nie daje z punktu widzenia przyszlego
        zachowania kotki, oczywiscie w ciaze nie zajdzie, ale nadal beda wystepowaly
        rujki oraz inne niemile konsekwencje (ropomacicze itp)
        Jesli zas chodzi o sedno sprawy. Kastracja kotki, to faktycznie operacja, ale
        taka sama jak kazda inna zwiazana z otwarciem brzucha... Poztywnych jej
        skutkow jest zdecydowanie wiecej niz negatywnych, dlatego warto ja zrobic
        przede wszystkim... a nie w ostatecznosci, chyba, ze ktos dla kazdego z
        mozliwych w roku miotow (tak ze 2 - 3) ma chetnych. No i jeszcze pozniejsze
        ew. leczenie ropomacicza czy nowotworow narzadow rodnych i w perspektywie
        zabieg operacyjny, ale juz przy stanie chorobowym i wymeczonym organizmie
        kotki... (o ile w takim przypadku w ogole zabieg bedzie mozliwy).

        pozdrawiam
    • Gość: senka Re: trudny wybor... kocur czy kotka? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 18.02.03, 21:06
      Ja mam kotkę, jest słodka, ale jeśli mam być szczera to jeden kotek, czy to
      będzie kotka czy kotek, jest samotna/y...Jeśli ktoś się decyduje na jednego
      powinien mieć świadomość, że jest to ogromny obowiązek i kotek który zostaje
      sam w domu( w sensie bez towarzysza ) na 8 godzin nie będzie zadowolony. Dwa
      kotki zajmą się sobą i nie będą potrzebowały takiego zainteresowania i całej
      uwagi właściciela.

      Polecam więc dwa kotki.
      Pozdrawiam
      senka

      • basia.pelasia Re: trudny wybor... kocur czy kotka? 18.02.03, 21:11
        ...kotka, moze byc czarna z rudym balejazem, ale lapy precz od mojej:)
    • Gość: zla_kobieta Re: trudny wybor... kocur czy kotka? IP: 62.233.217.* 18.02.03, 22:21
      Powiadam, opierając się na kilkunastoletnim doświadczeniu w byciu ustawianą
      przez koty, że najlepiej mieć dwa, najlepiej przeciwnej płci. Co do
      kastrowania kocurów - margit ma rację świętą.
      zla_co_utrzymuje_2_koty
      • Gość: wkamil Re: trudny wybor... kocur czy kotka? IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 19.02.03, 08:12
        >Co do kastrowania kocurów - margit ma rację świętą.

        niezupelnie

        pozdrawiam
    • Gość: abc Re: trudny wybor... kocur czy kotka? IP: *.hfx.eastlink.ca 19.02.03, 01:35
      Droga, uwazam, ze kocur jest latwiejszy, poniewaz stale sie przeciaga, mruczy i
      ma ciekawsze oczy, mam na mysli tego "normalnego" tzn, naturalny. Po zabiegach
      (neuters) to trudno cos wiecej mnie sprecyzowac, poniewaz kot czy kotka
      zachowuja sie bardzo podobnie, cos jakby rodzaju nijakiego ( vegetables).

      Ot, co, i takich sie te biedne zwierzaki doczekaly czasow! wlacznie z
      wyrywaniem pazurkow (declawed), zeby tylko nie podrapaly antycznych mebli :-)))

      Moj kocur jest 100% i madry, wara od niego, please...ha.ha

      Pozdr.abc_kocury_sa_tez_dobre_na_reumatyzm :-)
      • Gość: wkamil Re: trudny wybor... kocur czy kotka? IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 19.02.03, 08:17
        >wlacznie z wyrywaniem pazurkow (declawed), zeby tylko nie podrapaly antycznych
        mebli :-)))

        a to jest barbarzynstwo! ktos, kto robi cos takiego kotu, powinien byc rowniez
        declawed
    • Gość: kriek Re: trudny wybor... kocur czy kotka? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.03, 08:45
      nie rozumiem po co ten cudzyslow kiedy pytasz o uczuciowosc kota, tak jakby
      kot mial tylko namiastke uczuc w porownaniu z ludzmi. WYdaje mi sie ze jest
      wrecz odwrotnie. (A jesli chodzi o twoje pytanie, to uczuciowosc nie zalezy od
      plci tylko od traktowania).
      Najlepiej wez sobie dwa, mniej klopotu niz z jednym.
      Bywaja tez do przygarniecia dwunozne okazy... ;-)
    • Gość: marcia_i_zwierzaki Re: trudny wybor... kocur czy kotka? IP: *.ols.vectranet.pl 19.02.03, 21:12
      Lyzka...polecam kotke,im mniej meskich odruchow w domku tym milej, przylutniej
      i skokojniej :-), ja mam do pary psa i demolka w domu gwarantowana. Ale na nude
      nie mozemy narzekac.
      Pozdrawiam i do wyboru kotki sklaniam.
      Pa! Marta
      • Gość: jan-serdeczny Re: trudny wybor... kocur czy kotka? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 21.02.03, 00:23
        Ha! najlepiej sprawdza sie taka kombinacja, jaka mnie przypadla w udziale:))
        W jednym domu stoja w zgodzie trzy koty ( dwa kocurki i mamusia kociczka )
        oraz pies, ktory nigdy sie nie nudzi. Znudzonym kretynskimi komediami w
        telepudle polecam prawdziwa rozrywke...
        Przepraszam, pedze, bo znow jakas kocio-psia rozr...............
        • Gość: mona Re: trudny wybor... kocur czy kotka? IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.03, 00:21
          to ja tez kilka slow..na moj ulubiony koci temat...mam 4 kotki,wlasciwie 3
          kotki i 1 kocur,ktory gdzies sie zawieruszyl na,,panny,,.wiec...okiem
          obserwatora,moge powiedziec ,ze kotki.nigdy nie opuszczaja posesji,sa
          czyste,spokojne,podaje im tabletki anty....i problem z glowy. dorodne 2 psy
          pilnuja aby zaden nieproszony amant koci nie wtargnal i nie zrobil
          krzywdy moim kotkom.dla kobiety tylko kotka..z kocim
          mruuuuknieciem....pozdrawiam
          • Gość: mona Re: trudny wybor... kocur czy kotka? IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.03, 00:28
            zapomnialam dodac,ze moje kotki sa piekne,jedna szara tygrysica,druga
            czarna z bialymi skarpetkami,trzecia ruda...sa przecudnej urody...nikt
            takich nie ma:))))))
    • Gość: Anna Re: trudny wybor... kocur czy kotka? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.02.03, 02:05
      tylko i wyłącznie kotki, sa najmilsze :)))
    • feministka0.75 polecam zolwia 25.02.03, 21:01

      Takze i ja myslalam, ze to jeszcze jeden watek o seksie:-)))

      Jezeli jednak chcesz miec przy sobie pieszczocha to zdecydowanie polecam
      kocura. Kotki sa bardziej indywidualne i nadmiaru pieszczot nie lubi (potrafia
      nawet ugryzc). Po drugie z czasem staja sie bardziej leniwe i ich gluwnym
      zajeciem jest wylegiwanie sie w cieplym miejscu (najlepiej na kolanach).

      Zdziwily mnie glosy, ze dobrze miec dwa koty. Znam przypoadki, zgody (ew.
      tolerancji) pomiedzy psem i kotem. Ale dwoch kotow w zgodzie nie widzialam. To
      zwierzaki terytorialne i nie lubia intruzow, a kocury potrafia zezrec male
      potomstwo kotki, jezeli ta zle je ukryje. Toleruja od biedy ludzi - pozyteczne
      to stowrzenia, nakarmia, poglaszcza, posprzataja mieszkanie.... O tak koty
      uwielbiaja czyste miejsca - a siwerzo wyprasowane pranie to ich ulubione
      miejsce na legowisko.

      Jezeli mieszkasz w bloku to zeczywiscie powinnas biedaka wykastrowac - choc nie
      jestem zwolennikiem okaleczania zwierzat. Koty najlepiej czuja sie w domach -
      to takie zwierzaczki k, ktore potrzebuja swobody i wlasnych sciezek. Jezeli
      tego im sie nie zapewni zamykajac w czterech scianach mieszkania bez mozliwosci
      wyjscia na podworko - glupieja.

      Pozdrawiam
      Fem3/4
      • siriya Re: polecam zolwia 02.03.03, 20:44
        Feministka, czyś Ty oszalała? zółwia? a do czego tu sie poprzytulać?
      • roseanna Re: polecam zolwia 02.03.03, 23:48
        lyzka, ja jeszcze na chwile wrocilam bo widze ze sie twoj watek rozkreca ;-)
        u mnie w domu kot jest "przytulajacy sie" w ciagu dnia (nawet czasem lezy mi na
        kolanach kiedy pracuje przy kompie, co nie jest moze najwygodniejsze, ale za to
        jakie przyjemne... mmmm...) a kotka - nocami - kiedy zasypiamy ;-)))
        obydwa sa mile i cieplutkie, przytulaja sie wtedy kiedy same chca, ale chca
        czesto
        zdarzaja sie jednak rowniez rozroby, srednio raz dziennie bijatyka tak mniej
        wiecej okolo poludnia (potem klada sie przytulone do siebie na wspolnej plamie
        slonca na podlodze) i gonitwy z przeszkodami po schodach - najchetniej
        wieczorami
        nastaw sie na duzy ubaw i troche obowiazkow i bierz dwa koty od razu !!!! ;-))
        pzdr
        rose
        • Gość: mona Re: polecam zolwia IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.03, 00:17
          zowia nie polecam...przylaczam sie do rady roseanne,jak juz to tylko dwa
          osobniki...bedzie weselej.
    • Gość: ffrosty Re: trudny wybor... kocur czy kotka? IP: *.proxy.aol.com 03.03.03, 01:35
      Wiesz nie mam kotow moze dlatego latwiej mi doradzic ....i polecam Psa, co nie
      znaczy ze masz z kota/ow zezygnowac.Jedno nie wyklucza drogiego dla
      prawidlowego rozwoju psa nalezy posiadac kota ,przynajmiej w ciagu tygodnia
      gdzy jestes w pracy(oszczedzasz cobie sluchania halasu).Dla wlasnej
      przyjemnosci zostaw wlaczona kamere video (opcja dzwieku zbyteczna)i w weekend
      mozesz ,wygodnie na fotelu z popcornem w reku, obejrzec popisy twojego psa-
      pupila.Mozesz tez urzyc ten material do videoklipu z muzyka Metalicy ,a moze i
      Ich troje(nie slyszalem osobiscie ale podobno fajnie graja- jak trzeba to urzyj
      zwolnionego tepa)Czlowiekowi pies jest bardziej bliski i blirzszy naszemu
      charakterowi co jest potwierdzone jeszcze w mitologi (pamietasz co pili
      zalozyciele Rzymu)lub w mitologicznym elementarzu "Ala ma Asa /as- to pies/
      (pozniej jakis milosnik kotow przekrecil i wyszlo" ..ma kota" co nie jest
      zgodne z orginalem(sluze do wgladu).
      Moglbym dalej pisac o zaletach psa ale wydaje mi sie to zbyteczne ,mam nadzieje
      ze cie przekonalem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      ffrosty

      P.s Zadnych zlosliwych wypowiedzi wlascicieli kotow nie przyjmuje do wiadomosci
      i prosze kontaktowac sie z mojim adwokatem.
      Co do zolwia........ to slyszalem ze robia z niego bardzo smaczna zupe.
      Nie jadlem ale obiecuje ze kiedys sprobuje sprobuje .
      • Gość: Cate Re: trudny wybor... kocur czy kotka? IP: 126.17.44.* 03.03.03, 11:12
        przestańcie żartować z żółwi, mam kota i jeśli tylko to każdemu polecam, nie ma
        to jak miły siersciuch
    • Gość: o77o Re: trudny wybor... kocur czy kotka? IP: *.icpnet.pl 30.03.03, 15:30
      7o7o

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka