espp 30.09.06, 10:55 Witm, wiesz jak nazywa się zespół który gra na dancingach w Izabelli w Puławach? Jesli tak, to jak ten zespół się nazywa i skąd wziąć jakiś nr tel., albo maila do nich? Proszę o pomoc bo pilnie potrzebuje zespołu na wesele!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sir_elmin Re: KTO ICH ZNA???? 30.09.06, 12:14 Ha! To oczywiście mogą być tylko dwa mozliwe zespoły. Optuję za: FIRST: Napalm Death - oni zawsze uwielbiali grać *w* Izbaelli. Ona zaś, nie miała nic przeciwko gore'owej defloracji uszu (i nie tylko). Trochę kiepsko skończyła, bo figuracje solówek i 32 - ki centralek trochę bardzo zdysonowały jej anatomię. Kontakt: Fabryka Pozyskiwania Napalmu i Paliw Rakietowych Bliskiego Zasięgu "GoreBloodyFlaki Inc.". Maila i telefonu autor nie zna. Prosić Panią Krysię SECOND: Obituary - Iza uwielbiała agonalny wokal Johna Tardy'ego. Wymrukiwał jej na uszko (gwałcąc przy tym niemiłosiernie jej wysublimowany smak estetyczny) to, co może się stać, jeśli nie zje jego gałek ocznych. Iza wiedziała, że dancingi nigdy już nie będą te same. Kontakt: Cmentarz Wojsk Radzieckich, Aleja 66, Nagrobek 6. Na inskrypcji podany jest mail, nr. telefonu i konta bankowego w Szwajcarii. Może jeszcze tak być, że chodzi o zespoły My Dying Bride lub Mercyful Fate - ale zbyt wymowne owe nazwy są i mogą gości nerwować. Wesołe to będzie wesele - weselisko. Odpowiedz Link Zgłoś
espp Re: KTO ICH ZNA???? 30.09.06, 15:37 No pewnie że będzie wesołe, to będzie wesele o jakim nikt nawet nie śnił, nie mogę sie juz doczekać. A ty.. no cóż... po prostu żal mi takich ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
sir_elmin Re: KTO ICH ZNA???? 30.09.06, 19:53 > A ty.. no cóż... po prostu żal mi takich ludzi. Po pierwsze: co za "ty" - świń z Tobą nie pasałem. Jak już to Pan :). Poza tym, interpunkcyja to dla Cię terra nova jak widzę. Po drugie: mi też żal "takich" ludzi, bo wymierają niczym dinozaury na rzecz organizmów prostszych. Takie prawo ewolucji (jak zapewnie nie wiesz) :)). Po trzecie (pytanie): Będziecie trzaskać hołubce pod przyzby powałą? :). Musisz uważać, bo hołubce są niebezpieczne - szczególnie *w* Izabelli :)). Jeśli nie wiesz, czym są owe hołubce - vide sygnaturka :). Pozdrawiam Inqbatora z przesadną emfazą :))). Sznownym Paniom grzeczny ukłon i winszuję tolerancji na błazna (czyli siebie) :). -- "Hołubce - małe, egzotyczne narośla okołoodbytnicze, cierpkie w smaku, pulsujące miarowo seledynowo - żółtym światłem, mylnie nazywane Holoubkami. Pojawiają się przy długotrwałym wystawaniu za kotarą. Wycięte nożyczkami stanowią uroczą ozdobę akwarium z Mieczykami Hallera. Ot- co!" Za blogiem Inqbatora "Masońska Robota" Odpowiedz Link Zgłoś
hania37 Re: KTO ICH ZNA???? 01.10.06, 11:10 Sir, takiś złożony?;-) A prawo ewolucji mówi raczej o wymieraniu na rzecz organizmów lepiej przystosowanych do srodowiska... Odpowiedz Link Zgłoś
mgielkapsotnab Re: KTO ICH ZNA???? 30.09.06, 16:44 sir..padlam...dowaliles))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
eirinn Re: KTO ICH ZNA???? 30.09.06, 17:44 Eirinn wyjątkowo się z kimś zgadza ;) Ano, mgiełko, nieźle dowalił :)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
los_slepy stały bywalec, impresario czy fan? 01.10.06, 02:24 pytam... by nie zbłądzic. Odpowiedz Link Zgłoś
zosl Re: stały bywalec, impresario czy fan? 01.10.06, 07:56 chętnie zbłądzę....Szczególnie z umysłem tak wysublimowanym , jak serek.;)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sir_elmin Re: stały bywalec, impresario czy fan? 01.10.06, 12:34 Losie: Jeśli pytasz o moją skromna osobę, to raczej fan, barbarzyńca, zdobywca, niszczyciel, z Cymerii, pirat i jasno płonaca pochodnia ;). Zosl: Umysł wysublimowany??? Hehe. Błądzisz moja droga :). Swoją drogą, CZY KTOŚ ICH ZNA? Naprawdę chciałbym poznać odpowiedź :). Pozdrawiam :). Odpowiedz Link Zgłoś
mgielkapsotnab Re: stały bywalec, impresario czy fan? 04.10.06, 10:42 sir...chyba to falszywa skromnosc,choc przyznam ,ze o taka Cie nie posadzam.. barbarzynstwo w Twoim wydaniu jest takie lekkostrawne))) Odpowiedz Link Zgłoś
sir_elmin Re: stały bywalec, impresario czy fan? 04.10.06, 12:07 Wolę lekkostrawne barbarzyństwo od przyciężkawego zadęcia (aż mają twarze czerwone;) ) i quasiintelektualnych, człekopodobnych form życia tak dumnie prezentujacych się tutaj i na czacie (mówię o wiekszości, a nie o wszystkich;) ). Jak będziesz miała szczęście mgiełko, to dojrzysz ich dopisy po moim poście - oczywiście z czerwonotwarzowym zadęciem i mimikrą rozumu :). -- "I'm in love with a dead dog called pookie, pookie, pookie, pookie" GWAR "I'm In Love" Odpowiedz Link Zgłoś
she_5 ja! ja pierwsza! 04.10.06, 12:42 sir_elmin napisał: > Wolę lekkostrawne barbarzyństwo od (...)quasiintelektualnych (...) form życia serio? Odpowiedz Link Zgłoś
hania37 Re: ja! ja pierwsza! 04.10.06, 17:38 To ja się do she dopisuję:-) W jej towarzystwie mogę byc quasiintelektualna formą życia.Na pewno bedzie przyjemniej,niż w towarzystwie barbarzyńców (choćby lekkostrawnych). Odpowiedz Link Zgłoś
los_slepy Re: stały bywalec, impresario czy fan? 05.10.06, 10:35 zad_ęciem mym będą pytania: czy perforacja jest wynikiem powolnej sublimacji? bo jesli tak, to... czy wzrost temperatury... nie przyspiesza obydwu procesow? i... czy resublimacja mozliwa bedzie? --- twarz pokerzysty a mimikra zawsze głodna na brak wzorcow Odpowiedz Link Zgłoś
el_morfeusz Re: stały bywalec, impresario czy fan? 05.10.06, 11:17 ... wątpię... Odpowiedz Link Zgłoś
sir_elmin Re: stały bywalec, impresario czy fan? 05.10.06, 14:53 > ... wątpię... -- "więc jesteś ;)" sir parafrazujący Descartesa Odpowiedz Link Zgłoś
rekiny_dwa Re: KTO ICH ZNA???? 12.10.06, 21:13 ta kapela sie baltazarow_trzynastu nazywa pozdrawiamy serdecznie :-) ps. reszte potrzebnych ci informacji baltazar13 posiada Odpowiedz Link Zgłoś
sir_elmin Re: KTO ICH ZNA???? 12.10.06, 22:32 Wreszcie jakiś sensowny trop ;). Pozdrawiam wybitne serdecznie :). Odpowiedz Link Zgłoś
wloczykijek Re: KTO ICH ZNA???? 12.10.06, 23:26 Jeszcze jest niezła kapela wiejska - jeden człowiek grający na wszystkim. To człowiek orkiestra :). Apów tysiąc dziewięćset sześdćdziesiąt osiem. Polecam i pozdrawiam :). Odpowiedz Link Zgłoś
sir_elmin Re: KTO ICH ZNA? - No właśnie... 11.12.06, 14:45 No i czas mija, a biedna espp nie ma dalej odpowiedzi. Zapewne już umarła ze zgryzoty i służy teraz jako pomoc w lekcjach anatomii profesora el Morfensteina. Echh... bycie w szafie z nonorem - los, którego nie życzę NAWET apowi... ;). BTW: nareszcie odważyłem się umieścić swoje prawdziwe zdjęcie w wizytówce - zapraszam :). Odpowiedz Link Zgłoś