Dodaj do ulubionych

DAR Anki J.

11.04.03, 13:44
Wszystkie skarby tego świata oddałabym za możliwość wniknięcia w myśli
mężczyzny. Wiedzieć co siedzi w jego głowie, kiedy patrzy mi w oczy i umieć
odczytać jego kolejny krok. Ha! Mieć taki dar. No bo w sumie, dlaczego nie?
Jeśli np. taki Mel Gibson może penetrować umysły płci pięknej, to dlaczego
nie mogłoby być odwrotnie? Idę o zakład, że każda kobieta potrafiłaby taki
dar wykorzystać.
Przypuśćmy, ot taką banalną sytuację: jesteśmy z naszym kochanym
mężczyzną. W planach mamy wyjście na jakieś bardzo ważne spotkanie ale...
nasza fryzura przypomina górę siana, makijaż jest zbyt wyzywający a kostium,
hmmm... "nieco" nieświeży. Patrzymy w lustro i myślimy sobie - obraz nędzy i
rozpaczy, ale jednocześnie w naszych główkach rodzi się iście czarci plan:
postanawiamy wystawić na próbę naszego mężczyznę, a raczej jego
prawdomówność. Mamy przecież dar - umiemy czytać w myślach ( jak myślimy,
tak robimy) Stajemy przed tym nieszczęśnikiem i zadajemy mu ów sakramentalne
pytanie: Kochanie, jak wyglądam? I co się dzieję, jak sądzisz? Odpowiedź
jest prosta, ten nieszczęśnik wpada w panikę. W jego oczach pojawia się
strach, zaczyna się trząść, jąkać ale odpowiada - kotku, wyglądasz jak
zawsze uroczo... To obłudnik jeden, hipokryta! (myślisz sobie). Okłamuje
mnie! Sprawa przedstawia się następująco, albo on kocha cię tak bardzo, że
nie chce zranić twoich (jakże wrażliwych) uczuć, albo zawsze cię okłamuje a
zaistniała wyżej sytuacja nie należy do wyjątków.
Nie dajesz za wygraną, postanawiasz sprawdzić innych osobników z gatunku
mężczyzna. Gdzie znajdziesz lepsze miejsce na swe (prawie) naukowe
doświadczenia, jeśli nie w pracy. Kim będzie ten drugi nieszczęśnik, którego
poddasz próbie? Oczywiście, że szef! Któżby inny, tylko szef! Chcesz znać
odpowiedź na jedno pytanie: który z twych licznych atutów zaważył na tym, że
dostałaś pracę? Delikatnie, acz stanowczo podpytujesz swego pracodawcę, i
czego się dowiadujesz? Szef wymienia twe liczne talenty, ale ty znasz
prawdę, potrafisz przecież czytać w myślach. Nie, nie... to nie o biegłą
znajomość dwóch języków tu chodziło, bynajmniej nie miała z tym nic
wspólnego doskonała orientacja w komputerowych nowinkach. Nie. Więc co?
Długość twych dolnych kończyn (!!!).
Mimo to nie tracisz nadziei. Postanawiasz sprawdzić kogoś, kto - twoim
zdaniem - jest normalny. Wybierasz swego sympatycznego i pełnego wdzięku
kolegę. Myślisz: 'może on doceni moje horyzonty myślowe". Wnikasz w głąb
jego umysłu i co słyszysz: - Chryste! Lepiej będę trzymał się od niej z
daleka. Tłumaczysz sobie, że (być może) przyczyną tego postanowienia jest
nadmiar pracy, który uciska jego szare komórki. Uspakajasz się. Ale po
chwili znów: - jej bezpłciowy wygląd idzie w parze z intelektem. W tym
momencie masz ochotę podejść do niego i grzmotnąć mu w ten pusty.... Jednak
łagodzisz rozdrażnione nerwy mówiąc sobie: - byle kto nie może mnie obrazić!
W głębi duszy karcisz siebie za to, że (każdego dnia):
- specjalnie dla niego zakładałaś beznadziejne garsoneczki
- nakładałaś na twarz "coś"
- byłaś naiwna tzn. wierzyłaś w "faceta z klasą".
Rozgoryczenie i wstyd krzyczą: operacja plastyczna - lekarze zróbcie ze mnie
Edytę Górniak! Jesteś bliska załamania, wracasz do domu roztrzęsiona, pełna
goryczy. Otwierasz drzwi swej twierdzy i kogo widzisz w środku? Ofiarę twych
doświadczeń, mężczyznę twego życia. Patrzysz mu prosto w oczy, jesteś
przygotowana na wszystko. Ostatkiem sił wnikasz w jego myśli i.... I
słyszysz: kotku, tak bardzo za tobą tęskniłem. Nawet nie wiesz jak bardzo
cię kocham... Teraz masz pewność. On nie kłamie. No dobrze, skoro wszystko
się tak dobrze kończy, to należy zadać jeszcze jedno pytanie: co z tym
darem? Moje panie, ten dar to nic innego jak kobieca intuicja. Mamy ją
wszystkie, ale czasami płata nam dużego psikusa.
Obserwuj wątek
    • runek Re: DAR Anki J. 11.04.03, 13:51
      jak wygląda duży psikus ?
    • Gość: ewka Re: DAR Anki J. IP: *.nsm.pl 11.04.03, 14:28
      hmm, jak ten swiat jest dobrze i prawidlowo urzadzony. I niech tak zostanie.
      ewka_co_umrze_w_niewiedzy_z_przyjemnoscia_pewna
      (zeby nie bylo!, ze umrze z przyjemnoscia, tylko w niewiedzy z przyjemnoscia)
      • ewka5 to ja tylko powtorze 14.04.03, 18:47
        bo coz tu dodac jeszcze...?
        Gość portalu: ewka napisał(a):

        > hmm, jak ten swiat jest dobrze i prawidlowo urzadzony. I niech tak zostanie.
        > ewka_co_umrze_w_niewiedzy_z_przyjemnoscia_pewna
        > (zeby nie bylo!, ze umrze z przyjemnoscia, tylko w niewiedzy z przyjemnoscia)
        ewka_co_nic_juz_dodac_ani_ujac_nie_chce
    • Gość: abc_abc Re: DAR Anki J. IP: *.hfx.eastlink.ca 11.04.03, 18:07
      Zwykle nie moge sobie pozwolic na czytanie dlugich artykulow w pracy, ten
      natomiast bardzo mnie zainteresowal, naprawde taki zyciowy i typowo babski.
      Podobne mysli mnie tez nieraz napadaly, ale nie ma jak to swojski Don Juan…
      tak, ten to naprawde ma duzo zdrowia i nerwow, zeby takie napascie babskie
      wytrzymywac :)) Ale, ale ….spokojnie panowie, bo jak twierdza praktykanci w
      partnerstwie, dalej ciagnie Im sie ta sama kula u nogi – gdy kobieta doprowadza
      faceta to tylko... standard, a gdy facet kobiete to naprawde ...talencie. Zaden
      Dar nie pomoze - (dziala w dwie strony :)
      Pozdrawiam i dziekuje za usmiech dziesiejszy :) abc_abc_zaczyna_malowac_jaja
      • Gość: kleszczo Re: DAR Anki J. IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 11.04.03, 21:25
        I pomysleć, że miałem napisać post ... a tu abc stwierdziła głośno, że to
        taki "babski" wątek, zamykając mi tym samym usta ...

        A my faceci to przecież nic innego jak "anima vilis". Żebym chociaż umiał tak
        jak Mel ...

        Kleszczo
        • kobietka.a Re: DAR Anki J. 12.04.03, 17:00
          Gość portalu: kleszczo napisał(a):

          > I pomysleć, że miałem napisać post ... a tu abc stwierdziła głośno, że to
          > taki "babski" wątek, zamykając mi tym samym usta ...
          >


          Kleszczo, bez przesady ;))))
    • Gość: zla_kobieta Re: DAR Anki J. IP: 62.233.217.* 12.04.03, 12:11
      boszszsz
      kazdy miewa problema z wartosciami
      a Mel to Mel
      a watek - przepiekny:)))
      zla_
    • l3pp4 Re: DAR Anki J. 12.04.03, 14:55
      kobietka.a napisała:

      /ciach/
      > Mimo to nie tracisz nadziei. Postanawiasz sprawdzić kogoś, kto - twoim
      > zdaniem - jest normalny. Wybierasz swego sympatycznego i pełnego wdzięku
      > kolegę. Myślisz: 'może on doceni moje horyzonty myślowe". Wnikasz w głąb
      > jego umysłu i co słyszysz: - Chryste! Lepiej będę trzymał się od niej z
      > daleka...

      ...bo nie daj Boże wręczę jej kwiaty, zaplanuję zdobycie dwóch ostatnich
      biletów w jedynym ocalałym w mieście kinie, gdzie jest zakaz wnoszenia
      włączonych komórek, obżerania się popkornem, czipsami i strzelania zawleczkami
      od puszek, na oczekiwaną od paru tygodni premierę "babskiego" hitu na
      miarę "Pamiętnika BJ". Potem zaproszę na kolację we dwoje przy świeczkach w
      węgierskiej restauracji, by rozpalic namiętność prawdziwym, ostrym gulaszem
      podlanym egerskim czerwonym winem..... a wszystko po to, by po oskarżeniu o
      molestowanie seksualne zostać wywalonym z pracy i pozbyc się mojego stanowiska
      w firmie na rzecz koleżanki. To dziękuję, postoję.

      Pzdrw
      L3pp4
      • kleszczo Re: DAR Anki J. 12.04.03, 19:34
        To może i ja słowo napiszę ...

        A gdyby tak zapomnieć o wszystkim, o tym co myślimy, czego się boimy. Żyć
        chwilą i nie rozważać co dzieję się w głowie drugiej osoby, żyć jak każda
        zdrowa jednostka, żyć bez zadawania sobie pytań - "Czy on...?", "Czy
        ona ...?", "A jeśli ... to co wtedy ... ?" ...

        Tu warto o czymś wspomnieć - zapominamy o jednym ważnym elemencie, którego
        pominąć nie sposób. Otóż Mel w pewnym momencie pragnął zrezygnować
        ze "wspaniałego" daru, jakim jest słyszenie cudzych myśli. Może to jedna z
        tych rzeczy, których pragniemy, ale kiedy już je mamy, z niecierpliwością
        zastanawiamy się "jak się tu ich pozbyć".
        Zatrzymałem się ... i nie wiem co dalej pisać. Wena uciekła. Idę coś zjeść.
        ...Ciekawe co też kobietka.a myślała rozpoczynając ten wątek ... Mój Boże ...
        aż się boję mysleć ... a może ktoś podsłuchuje ...

        Przyczajony kleszczo ...
        • kobietka.a Re: DAR Anki J. 13.04.03, 15:23
          kleszczo napisał:

          > To może i ja słowo napiszę ...
          >
          > A gdyby tak zapomnieć o wszystkim, o tym co myślimy, czego się boimy. Żyć
          > chwilą i nie rozważać co dzieję się w głowie drugiej osoby, żyć jak każda
          > zdrowa jednostka, żyć bez zadawania sobie pytań - "Czy on...?", "Czy
          > ona ...?", "A jeśli ... to co wtedy ... ?" ...
          >
          > Tu warto o czymś wspomnieć - zapominamy o jednym ważnym elemencie, którego
          > pominąć nie sposób. Otóż Mel w pewnym momencie pragnął zrezygnować
          > ze "wspaniałego" daru, jakim jest słyszenie cudzych myśli. Może to jedna z
          > tych rzeczy, których pragniemy, ale kiedy już je mamy, z niecierpliwością
          > zastanawiamy się "jak się tu ich pozbyć".
          > Zatrzymałem się ... i nie wiem co dalej pisać. Wena uciekła. Idę coś zjeść.
          > ...Ciekawe co też kobietka.a myślała rozpoczynając ten wątek ... Mój
          Boże ...
          > aż się boję mysleć ... a może ktoś podsłuchuje ...
          >
          > Przyczajony kleszczo...

          Cóż... może nasze mysli nie były tak rozbieżne Kleszczo...
          Wydaje mi się, że dobrze odczytałeś me sentencje.
          Chyba własnie chodziło mi o to, żeby umieć się śmiać z samego siebie i nie
          doszukiwać się w innych ludziach, czy też danych sytuacjach jakichś
          niestworzonych rzeczy - wierzyć w to, że koleżanka, mówiąc "jaką masz fajną
          bluzkę", ma dokładnie to na myśli, a nie uważać, że jest coś nie tak i gonić
          do garderoby, żeby się przebrać, albo, co gorsze, zastanawiać się nad tym, czy
          oby przypadkiem nie chce czegoś od nas.
          Może własnie należy brać życie takim jest, to co jest białe niech będzie
          białe, a to, co jest czarne - czarne...
          A poza tym, jaki jest cel takich spekulacji? Przecież przyjemniej jest wierzyć
          w to, że jest się kochanym, lubianym przez towarzystwo, a to, co się robi na
          codzień robi się najlepiej.
          Pozdrawiam :)

          • Gość: agni_me Re: DAR Anki J. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.03, 18:04
            kobietka.a napisała:

            > Cóż... może nasze mysli nie były tak rozbieżne Kleszczo...
            > Wydaje mi się, że dobrze odczytałeś me sentencje.
            > Chyba własnie chodziło mi o to, żeby umieć się śmiać z samego siebie i nie
            > doszukiwać się w innych ludziach, czy też danych sytuacjach jakichś
            > niestworzonych rzeczy - wierzyć w to, że koleżanka, mówiąc "jaką masz fajną
            > bluzkę", ma dokładnie to na myśli, a nie uważać, że jest coś nie tak i gonić
            > do garderoby, żeby się przebrać, albo, co gorsze, zastanawiać się nad tym,
            czy
            > oby przypadkiem nie chce czegoś od nas.
            > Może własnie należy brać życie takim jest, to co jest białe niech będzie
            > białe, a to, co jest czarne - czarne...
            > A poza tym, jaki jest cel takich spekulacji? Przecież przyjemniej jest
            wierzyć
            > w to, że jest się kochanym, lubianym przez towarzystwo, a to, co się robi na
            > codzień robi się najlepiej.
            > Pozdrawiam :)

            Miałam sie nawet jakoś dopisać, ale CHYBA nie chce mi sie tracić czasu, na coś
            napisane przez kogoś, kto nie jest pewien, o co mu CHYBA właśnie chodziło i co
            myślał.
            agni_me_co_już_pewna_że_jej_się_nie_chce

            i naprawde nie chce nic od Anki J.

            • kobietka.a Re: DAR Anki J. 14.04.03, 08:59
              Gość portalu: agni_me napisał(a):

              > Miałam sie nawet jakoś dopisać, ale CHYBA nie chce mi sie tracić czasu, na
              coś
              > napisane przez kogoś, kto nie jest pewien, o co mu CHYBA właśnie chodziło i
              co
              > myślał.
              > agni_me_co_już_pewna_że_jej_się_nie_chce
              >
              > i naprawde nie chce nic od Anki J.


              Wiesz agni_me, zdziwiłabym się, gdybyś nie stanęła w opozycji do tego, co
              napisałam, bo to już chyba u Ciebie pewnego rodzaju zwyczaj. Tak więc nie
              rozczarowałaś mnie. Poprostu masz /tu Twoje "ulubione" słowo/ - CHYBA - w
              sobie coś z Leppera - zawsze masz odmienne zdanie i mówisz tylko po to, aby
              mówić.
              Jeżeli chodzi o moje "chyba", to ktoś mądry powiedział kiedyś, że tylko
              głupiec może być pewien swoich słów, a dla człowieka nie ma nic pewnego...
              A nawiązując do DARU Anki J., który tak właściwie to nie jest jej DAREM, w
              dosłownym tego słowa znaczeniu, to myślę, że jeżeli już decydujesz się coś lub
              kogoś skomentować to zapoznaj się najpierw z treścią, żebyś miała szansę
              rzeczywiście "zabłysnąć" inteligencją i elokwencją w pewnych sprawach. A jak
              na razie, nie musisz niczego chcieć od Anki J., bo mam nadzieję, że "bozia"
              czuwała nad Twą duszą i nie jesteś pozdbawiona chociaż tego DARU...

              "nil nisi bene"
              • Gość: agni_me dar agni_me ( co wcale nie jest darem) ;-) IP: *.u.mcnet.pl 14.04.03, 09:50
                Tak, sam czar i wdzięk! :-)

                Co do utworu pierwszego, zaczynającego i jakże obfitego wydał mi się mało
                śmieszny (bo on miał śmieszyć, prawda?) i mało zrozumiały. To te braki w
                inteligencji i erudycji, a także zapewne podobieństwo do Leppera sprawiły, że
                tak mi się WYDAJE(?!).

                I naprawdę już mi się nie chce dalej. Przyjmijmy, żem głupia i całkiem nie
                rozumiem znakomitości, które wychodzą spod twych palcy, bo jeszcze w zapale
                ripostowania włożysz nieświeży kostium i dopiero będzie problem i trzeba będzie
                zadawać, te no, sakramentalne pytania ...

                agni_me_i_EOT
                • kobietka.a Re: dar agni_me ( co wcale nie jest darem) ;-) 14.04.03, 11:27
                  Absit ad calendas Graecas!
                  Veritas odium parit, obsequium amicos...
                  • niklowany_bar Re: dar opierzony zdaje sie 14.04.03, 12:19
                    kobietka.a napisała:

                    > Absit ad calendas Graecas!
                    > Veritas odium parit, obsequium amicos...


                    oj! dlaczegom sie gesia nie urodzila?! To do wieszcza z Kochanowa o pomste
                    wolanie. Czy i darem bedzie z_gesienie?
                    p_l_
                    P.S. Przyznam sie, rodzice w domu polszczyzna mowili, wiec z matki mlekiem nie
                    zostalo mi nic poza zdrowiem przekazane; poprosze o tlumaczenie.
                    dyg
                    • kobietka.a Re: dar opierzony zdaje sie 14.04.03, 12:40
                      niklowany_bar napisała:

                      > poprosze o tlumaczenie.
                      > dyg

                      W wolnym tłumaczeniu:
                      Uchowaj Boże, aż po wszystkie czasy!
                      Prawda rodzi nienawiść, ustępliwość przyjaciół...
                    • jenny_s Re: co mamy z gęsi? 14.04.03, 12:53
                      niklowany_bar napisała:

                      > kobietka.a napisała:
                      >
                      > > Absit ad calendas Graecas!
                      > > Veritas odium parit, obsequium amicos...
                      >
                      >
                      > oj! dlaczegom sie gesia nie urodzila?! To do wieszcza z Kochanowa o pomste
                      > wolanie. Czy i darem bedzie z_gesienie?
                      > p_l_
                      > P.S. Przyznam sie, rodzice w domu polszczyzna mowili, wiec z matki mlekiem
                      nie
                      > zostalo mi nic poza zdrowiem przekazane; poprosze o tlumaczenie.
                      > dyg

                      A ja jeszcze o wytłumaczenie i odpowiedź na "sakramentalne" (to od Sacramento?)
                      pytanie: co autor (kobietkaa) chciał przez to powiedzieć?
                      A może to autopodpis z sentencją, taki modny ostatnio? I dlatego "nie od czapy"
                      bo się automatycznie wpisuje pod każdą wypowiedzią?
                      A może ja po prostu tej "prawdy" i tego "podchlebiania się" nie zauważyłam, a
                      ono tam jest? Agni, przypodchlebiałaś się komuś, hę?

                      jen_z_gwoździem_i_proszę_nie_pytać_dlaczego

                      PS. A z gęsi mamy szmalec, Lampię, to już jakiś plus. Niech żyje ta wariatka
                      Polyanna!
                      • kobietka.a Re: co mamy z gęsi? 14.04.03, 14:04
                        jenny_s napisała:


                        > A ja jeszcze o wytłumaczenie i odpowiedź na "sakramentalne" (to od
                        Sacramento?)
                        >
                        > pytanie: co autor (kobietkaa) chciał przez to powiedzieć?

                        Chciałam powiedzieć dokładnie to, co napisałam.

                        > A może to autopodpis z sentencją, taki modny ostatnio? I dlatego "nie od
                        czapy"
                        >
                        > bo się automatycznie wpisuje pod każdą wypowiedzią?

                        Nie to nie autopodpis, ale jeżeli chcesz, możesz potraktować to, jako pewnego
                        radzaju sentencje.

                      • Gość: agni_me co mamy z Leppera? IP: *.u.mcnet.pl 14.04.03, 18:15
                        jenny_s napisała:

                        > A może ja po prostu tej "prawdy" i tego "podchlebiania się" nie zauważyłam, a
                        > ono tam jest? Agni, przypodchlebiałaś się komuś, hę?

                        jenn daj spokój, bo zaczynasz się zachowywać całkiem jak Lepper albo agni,
                        zamiast się zachowywać jak prawdziwa kobietka ;-)

                        pozdrawiam po_sabatnio
                        agni_me_bardziej_wiedzmia_jeszcze

                • ireo na agni_me 14.04.03, 15:29
                  Gość portalu: agni_me napisał(a):

                  > Tak, sam czar i wdzięk! :-)
                  >
                  > Co do utworu pierwszego, zaczynającego i jakże obfitego wydał mi się mało
                  > śmieszny (bo on miał śmieszyć, prawda?) i mało zrozumiały. To te braki w
                  > inteligencji i erudycji, a także zapewne podobieństwo do Leppera sprawiły, że
                  > tak mi się WYDAJE(?!).
                  >
                  > I naprawdę już mi się nie chce dalej. Przyjmijmy, żem głupia i całkiem nie
                  > rozumiem znakomitości, które wychodzą spod twych palcy, bo jeszcze w zapale
                  > ripostowania włożysz nieświeży kostium i dopiero będzie problem i trzeba
                  będzie
                  >
                  > zadawać, te no, sakramentalne pytania ...
                  >
                  > agni_me_i_EOT



                  prawda starych proroków znów odłogiem leży
                  „takie rzeczpospolite, jako chów młodzieży”
                  nikt nie słucha lecz posłuch dają pustogłowi
                  populiście przestępcy albo warchołowi
                  ja zaś myślę jak piękny byłby świat przed nami
                  gdyby Lepper był bardziej podobny do Pani
                  • Gość: agni_me Re: na mnie :-) IP: *.u.mcnet.pl 14.04.03, 18:22
                    :-)

                    i dziękuję za cierpliwość, a gościa już miałam i nawet mnie na brzeg wyrzuciło
                    mało podtopioną :-)

                    agni_me_wciąż_walczy_z_falami
    • wyglodnialy_wilczek Re: DAR Anki J. 12.04.03, 23:08
      no coz wilczek niewiele ma wspolnego z blednym rycerzem :) hmm a co do tej
      intuicji to ja tez ja mam, tzn kobieca intuicje :-))


      wilczek_co_kobieca_intuicja_jest_jego_partnerka :-)
      • Gość: kleszczo Re: DAR Anki J. IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 12.04.03, 23:58
        Homo homini lupus :)

        Kleszczo
        • wyglodnialy_wilczek Re: DAR Anki J. 13.04.03, 13:20
          kleszczo no Ty uczony jestes, ale nie jestem pewien ostatniegop przypadku,
          hihi. musze poszukac w podrecznikach :-)
          • Gość: binka Re: DAR Anki J. IP: *.gdynia.mm.pl 13.04.03, 13:32
            i kobieta mężczyźnie też lupus?
            czy mężczyzna kobiecie???

            film mi się nie podobał-ale Mel.....mniam:-))))

            co do pomysłu-a co z prawami człowieka,konstytucją itp??? toż korespondencja
            cudza jest zakazana a tu jakieś podsłuchiwanie myśli!
            zgadzam się z ewką-lepiej w nieswiadomosci:-))))/jeśli dobrze cię zrozumiałam
            ewo?/
          • kobietka.a Re: DAR Anki J. 13.04.03, 16:15
            wyglodnialy_wilczek napisał:

            > kleszczo no Ty uczony jestes, ale nie jestem pewien ostatniegop przypadku,
            > hihi. musze poszukac w podrecznikach :-)

            Wilczku przypadek jest właściwy (accusative). Aczkolwiek pelna forma tego
            aforyzmu jest: "HOMO HOMINI LUPUS EST" - zabrakło czasownika ;))
            Aczkolwiek Plaut pewnie wybaczyłby ten skrót myślowy Kleszczo.
            • Gość: abc_abc Re: DAR Anki J. IP: *.hfx.eastlink.ca 14.04.03, 17:50
              Widze, Droga Kobietko, ze nie wszyscy maja tyle szczescia, zeby ciebie mogli w
              pelni zrozumiec :))).
              Swietnie ujmujesz swoje sentencje i brava dla Ciebie duze.
              pozdr: abc_abc_nie_podpijala_koscielnego_wina_i_zna_troche_laciny

              “Volk do volk, volk je.
              Celovjek do celovjekom Volkoksheje jest.
              Svjaschennik do svjaschennikom volokatsheje jest.

              Man is a wolf to this fellow-man: one man preys on another”
              • Gość: agni_me Re: DAR Anki J. IP: *.u.mcnet.pl 14.04.03, 17:54
                Gość portalu: abc_abc napisał(a):

                > Widze, Droga Kobietko, ze nie wszyscy maja tyle szczescia, zeby ciebie mogli
                w
                > pelni zrozumiec :))).

                Ujęłabym to nieco inaczej - niektórzy mają tyle szczęścia.
                agni_me_całkiem_szczęśliwa
              • kobietka.a Re: DAR Anki J. 14.04.03, 18:36
                ;)))
              • kobietka.a Re: DAR Anki J. 14.04.03, 18:44
                Gość portalu: abc_abc napisał(a):

                > Widze, Droga Kobietko, ze nie wszyscy maja tyle szczescia, zeby ciebie mogli
                w
                > pelni zrozumiec :))).
                > Swietnie ujmujesz swoje sentencje i brava dla Ciebie duze.
                > pozdr: abc_abc_nie_podpijala_koscielnego_wina_i_zna_troche_laciny
                >
                > “Volk do volk, volk je.
                > Celovjek do celovjekom Volkoksheje jest.
                > Svjaschennik do svjaschennikom volokatsheje jest.
                >
                > Man is a wolf to this fellow-man: one man preys on another”

                abc_abc ostrożnie z pochlebstwami, bo agni_me zaraz się zagotuje ;)))
    • Gość: abc_abc Re: Babcinowy Dar :)))) IP: *.hfx.eastlink.ca 14.04.03, 19:49
      Babcinowy Sagan:

      No, ale sie zagotowalo, tak sobie z nienacka,
      Ze, Chyba odpadnie nam Babciowy kawal placka.

      Skoro, swieta wiosenne juz stoja otworem,
      bedziemy sie cieszyc swym jajcowym kolorem.

      Babcia sobie wymarzyla nowy garnek do zupy,
      A my sie trzymajmy wszyscy razem do kupy.

      Stary sagan sie smieje, tak patrzac z nienacka,
      Jak to ludzie nawzajem se stwarzaja partactwa.

      abc_abc_sorry_ze_nie_liryka_tym_razem :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka