Dodaj do ulubionych

podróże kształcą

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.03.02, 13:29
Sytuacja we Wrocławiu dojrzała juz do tego by wrocławskimi drogami i ZDIKiem
zainterosowali się aktywniej mieszkańcy miasta, skoro władze przez nich wybrane
ani organy ścigania zrobić tego nie zamierzają.
Problemy, które chce zasygnalizować wielokrotnie poruszane były na forum-
jednak nie miałem okazji dostrzec żadnej sensownej reacji na poruszane kwestie
oprócz swierdzeń, że pieniędzy jest za mało.. Pewnie że jest ich za mało- nawet
Arabia Saudyjska poszłaby z torbami gdyby asfalt po dwóch- trzech latach od
położenia nadawał się do wymiany, geometria drogi była już zwichrowana, a
dziury w miejscach łat pojawiały się nieraz po miesiącu!
Przedstawiam kilka problemów z prośbą o ustosunkowanie się - jeśli nie od
ZDIK-u , to od władz miasta.

1. Dlaczego przetargi we Wrocławiu wygrywają firmy, które zwyczajnie partolą
robotę,a na remontowanych przez nie drogach roi się od ustrek (przede wszystkim
dziur); jak wieść gminna niesie gdy jakaś firma już zdrowo nabroi wystarczy by
jej właściciel założył spółkę córkę i karuzela kręci się dalej. Czy ktoś
sprawdził czy rzeczywiście sytuacje takie nie miały miejsca?
2.Stan dopiero co wyremontowanych, zbudowanych,czy gruntownie połatach dróg
sugeruje niemal całkowity brak nadzoru nad inwestycjami. Dlaczego firm,które
oddają bubel nie zmusza się w ramach gwarancji do naprawienia braków; dlaczego
nie kontroluje się dokładnie jakości zbudowanych i wyremontowanych dróg. Kto z
państwa pracowników nadzoruje takie ulice jak Podwale, Slężna, Kochanowskiego
remontowane nie dawno?
Znaczna cześć ulic na które wydano grube miliony w w ciągu ostatnich lat
wygląda gorzej i ma więcej dziur i łat niż ulice na których asfalt leży od 20
czy 30 lat! To jest kpina! Koszty takiego działania idą w grube miliony
złotych, płacą za to podatnicy, a kto z tego korzysta?
Brak nadzoru jest zwyczajnym przestępstem, widocznym tu gołym okiem.

3. Wrocławskie firmy drogowe to technologiczny skansen, co widać na
przykładzie jakości ich prac inwestycyjnych, łatania dziur. Stosowaniem
obecnych metod doprowadzono do stanu w którym niektóre ulice np.
Kasprowicza,część Boya Żeleńskiego, Krzywoustego stały się jedną wielką
łuszczącą się łata po których jazda przypomina Camel Trophy. Ile wydano na
bezmyślne asfaltowanie tych ulic w ubiegłym roku a ile planujecie państo w
bieżącym? Kostke można dobrze zalać asfaltem, przykładem jest ulica
Sołtysowicka, gdzie na kostkę wylano asfalt 20 lat temu i do dziś się trzyma.
Przez kilkanaście lat wrocławskie władze prowadziły politykę popierania
lokalnych firm i dobrze trzeba popierać przedsiębiorców płacących podatki we
Wrocławiu- tylko że skutek takich działań, w dużej mierze przez patologię
nadzoru, jest opłakany.

Pytanie ostatnie- Kto był personalnie (i może nadal jest) odpowiedzialny za
nadzór nad wykonawstwem na wrocławskich drogach, kto odpowiadał za przetargi
oraz jakie stanowisko zajmuje obecnie pan dyrektor Komar za którego władzy
wrocławskie drogi przeżyły "taki rozkwit"?

Na koniec jeszcze jedna dobra rada- Panowie! podróże kształcą - pojedźcie do
Poznania, Krakowa, Zielonej Góry czy Pragi- takie wycieczki będą kostować mniej
niz połatanie jednej dziurawej jak ser ulicy. Obejrzyjcie drogi, porozmawiajcie
z kolegami po fachu, może sie czegoś nauczycie..
Obserwuj wątek
    • krzysztof_kiniorski Re: podróże kształcą 19.03.02, 11:56
      Gość portalu: adam napisał(a):

      > Sytuacja we Wrocławiu dojrzała juz do tego by wrocławskimi drogami i ZDIKiem
      > zainterosowali się aktywniej mieszkańcy miasta, skoro władze przez nich wybrane
      >
      > ani organy ścigania zrobić tego nie zamierzają.

      Zwracam uwagę na fakt, że każdego roku mamy w ZDiKu co najmniej kilka (częściej
      kilkanaście) kontroli z różnych organów kontrolnych. Począwszy od wewnętrznej
      komórki kontrolnej Urzędu Miejskiego, poprzez Ureząd Skarbowy - po Najwyższą Izbę
      Kontroli. Żadna z kontroli nie wykazała uchybień, które można by nazwać rażącymi.

      > Problemy, które chce zasygnalizować wielokrotnie poruszane były na forum-
      > jednak nie miałem okazji dostrzec żadnej sensownej reacji na poruszane kwestie
      > oprócz swierdzeń, że pieniędzy jest za mało..

      Czy powodem dla których nie zechciał Pan uznać naszych odpowiedzi za "sensowne"
      jest to, że poruszały kwestie finansowe? Myślę, że większość z nas wolałaby żyć
      nie pamiętając o finansowych problemach. Z tym, że od stłuczenia termometru nikt
      jeszcze nie przestał mieć gorączki.

      > Przedstawiam kilka problemów z prośbą o ustosunkowanie się - jeśli nie od
      > ZDIK-u , to od władz miasta.
      >
      > 1. Dlaczego przetargi we Wrocławiu wygrywają firmy, które zwyczajnie partolą
      > robotę,a na remontowanych przez nie drogach roi się od ustrek (przede wszystkim
      >
      > dziur); jak wieść gminna niesie gdy jakaś firma już zdrowo nabroi wystarczy by
      > jej właściciel założył spółkę córkę i karuzela kręci się dalej. Czy ktoś
      > sprawdził czy rzeczywiście sytuacje takie nie miały miejsca?

      Prosiłbym o podanie konkretnych przykładów. Szczególnie interesuje mnie kwestia
      owych "firm córek". Gdzie i kiedy tak było? Jeśli chodzi o sprawdzanie, to
      napisałem wyżej, jakie instytucje kontrolne są u nas częstymi gośćmi. Jak dotąd
      żadna z kontroli nie wykazała uchybień, które można by nazwać rażącymi.

      > 2.Stan dopiero co wyremontowanych, zbudowanych,czy gruntownie połatach dróg
      > sugeruje niemal całkowity brak nadzoru nad inwestycjami. Dlaczego firm,które
      > oddają bubel nie zmusza się w ramach gwarancji do naprawienia braków; dlaczego
      > nie kontroluje się dokładnie jakości zbudowanych i wyremontowanych dróg. Kto z
      > państwa pracowników nadzoruje takie ulice jak Podwale, Slężna, Kochanowskiego
      > remontowane nie dawno?

      O który odcinek Podwala chodzi? O który fragment Ślężnej (ulica nie była
      przebudowywana, wyremontowano jedynie jej fragmenty)? Ul. Kochanowskiego w ogóle
      nie była poddawana gruntownym przebudowom. Większość prac, jakie na niej ostatnio
      prowadzono, polegała na usuwaniu awarii wodociągowych.

      > Znaczna cześć ulic na które wydano grube miliony w w ciągu ostatnich lat
      > wygląda gorzej i ma więcej dziur i łat niż ulice na których asfalt leży od 20
      > czy 30 lat! To jest kpina! Koszty takiego działania idą w grube miliony
      > złotych, płacą za to podatnicy, a kto z tego korzysta?

      Poproszę o konkretne adresy. Najlepiej z kwotami tych "grubych milionów". Z wielu
      przebudowywanych w ostatnich latach obiektów, usterkami było obciążonych zaledwie
      kilka.
      Niemal wszystkie te usterki zostały naprawione w ramach gwarancji, a więc na
      koszt wykonawców.

      > Brak nadzoru jest zwyczajnym przestępstem, widocznym tu gołym okiem.
      Gdzie konkretnie?
      >
      > 3. Wrocławskie firmy drogowe to technologiczny skansen, co widać na
      > przykładzie jakości ich prac inwestycyjnych, łatania dziur. Stosowaniem
      > obecnych metod doprowadzono do stanu w którym niektóre ulice np.
      > Kasprowicza,część Boya Żeleńskiego, Krzywoustego stały się jedną wielką
      > łuszczącą się łata po których jazda przypomina Camel Trophy. Ile wydano na
      > bezmyślne asfaltowanie tych ulic w ubiegłym roku a ile planujecie państo w
      > bieżącym? Kostke można dobrze zalać asfaltem, przykładem jest ulica
      > Sołtysowicka, gdzie na kostkę wylano asfalt 20 lat temu i do dziś się trzyma.
      > Przez kilkanaście lat wrocławskie władze prowadziły politykę popierania
      > lokalnych firm i dobrze trzeba popierać przedsiębiorców płacących podatki we
      > Wrocławiu- tylko że skutek takich działań, w dużej mierze przez patologię
      > nadzoru, jest opłakany.
      >
      To szereg tyleż ogólnych, co bezpodstawnych zarzutów. Mogę prosić o konrety?

      > Pytanie ostatnie- Kto był personalnie (i może nadal jest) odpowiedzialny za
      > nadzór nad wykonawstwem na wrocławskich drogach, kto odpowiadał za przetargi
      > oraz jakie stanowisko zajmuje obecnie pan dyrektor Komar za którego władzy
      > wrocławskie drogi przeżyły "taki rozkwit"?
      >
      Za którą konkretnie inwestycję, czy za który remont?
      Pan Zbigniew Komar jest w tej chwili prywatną osobą i pytanie o to, czym się
      zajmuje proszę zadać mu osobiście.

      Pozdrawiam
      KK
      • Gość: adam Re: podróże kształcą IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.03.02, 23:09
        krzysztof_kiniorski napisał(a):

        > Gość portalu: adam napisał(a):
        >
        > > Sytuacja we Wrocławiu dojrzała juz do tego by wrocławskimi drogami i ZDIKi
        > em
        > > zainterosowali się aktywniej mieszkańcy miasta, skoro władze przez nich wy
        > brane
        > >
        > > ani organy ścigania zrobić tego nie zamierzają.
        >
        > Zwracam uwagę na fakt, że każdego roku mamy w ZDiKu co najmniej kilka (częściej
        >
        > kilkanaście) kontroli z różnych organów kontrolnych. Począwszy od wewnętrznej
        > komórki kontrolnej Urzędu Miejskiego, poprzez Ureząd Skarbowy - po Najwyższą Iz
        > bę
        > Kontroli. Żadna z kontroli nie wykazała uchybień, które można by nazwać rażącym
        > i.
        >
        > > Problemy, które chce zasygnalizować wielokrotnie poruszane były na forum-
        > > jednak nie miałem okazji dostrzec żadnej sensownej reacji na poruszane kwe
        > stie
        > > oprócz swierdzeń, że pieniędzy jest za mało..
        >
        > Czy powodem dla których nie zechciał Pan uznać naszych odpowiedzi za "sensowne"
        >
        > jest to, że poruszały kwestie finansowe? Myślę, że większość z nas wolałaby żyć
        >
        > nie pamiętając o finansowych problemach. Z tym, że od stłuczenia termometru nik
        > t
        > jeszcze nie przestał mieć gorączki.
        >
        > > Przedstawiam kilka problemów z prośbą o ustosunkowanie się - jeśli nie o
        > d
        > > ZDIK-u , to od władz miasta.
        > >
        > > 1. Dlaczego przetargi we Wrocławiu wygrywają firmy, które zwyczajnie parto
        > lą
        > > robotę,a na remontowanych przez nie drogach roi się od ustrek (przede wszy
        > stkim
        > >
        > > dziur); jak wieść gminna niesie gdy jakaś firma już zdrowo nabroi wystarcz
        > y by
        > > jej właściciel założył spółkę córkę i karuzela kręci się dalej. Czy ktoś
        > > sprawdził czy rzeczywiście sytuacje takie nie miały miejsca?
        >
        > Prosiłbym o podanie konkretnych przykładów. Szczególnie interesuje mnie kwestia
        >
        > owych "firm córek". Gdzie i kiedy tak było? Jeśli chodzi o sprawdzanie, to
        > napisałem wyżej, jakie instytucje kontrolne są u nas częstymi gośćmi. Jak dotąd
        >
        > żadna z kontroli nie wykazała uchybień, które można by nazwać rażącymi.
        Niech Pan łaskawie sprawdzi w dokumentacji, których z firm to dotyczy ikto był
        ich podwykonawcami i wtedy stwiedzi czy jest to problem czy nie; adminstracja
        publiczna w której pan pracuje ma być jak żona Cezara- poza podejrzeniami.
        >
        > > 2.Stan dopiero co wyremontowanych, zbudowanych,czy gruntownie połatach dró
        > g
        > > sugeruje niemal całkowity brak nadzoru nad inwestycjami. Dlaczego firm,któ
        > re
        > > oddają bubel nie zmusza się w ramach gwarancji do naprawienia braków; dlac
        > zego
        > > nie kontroluje się dokładnie jakości zbudowanych i wyremontowanych dróg. K
        > to z
        > > państwa pracowników nadzoruje takie ulice jak Podwale, Slężna, Kochanowski
        > ego
        > > remontowane nie dawno?
        >
        > O który odcinek Podwala chodzi? O który fragment Ślężnej (ulica nie była
        > przebudowywana, wyremontowano jedynie jej fragmenty)? Ul. Kochanowskiego w ogól
        > e
        > nie była poddawana gruntownym przebudowom. Większość prac, jakie na niej ostatn
        > io
        > prowadzono, polegała na usuwaniu awarii wodociągowych.
        Jeśli Pan nie wie o który odcinek Podwala chodzi albo twierdzi, że nie
        remontowano (łącznie z budową podbudowy jezdni) części ul Kochanowskiego, to
        dowodzi Pan jedynie własnej ignorancji i kompletnej niewiedzy na temat tego co
        robiła instytucja której jest Pan rzecznikiem w czsie kiedy Pan w niej już
        pracował.
        >
        > > Znaczna cześć ulic na które wydano grube miliony w w ciągu ostatnich lat
        >
        > > wygląda gorzej i ma więcej dziur i łat niż ulice na których asfalt leży od
        > 20
        > > czy 30 lat! To jest kpina! Koszty takiego działania idą w grube miliony
        > > złotych, płacą za to podatnicy, a kto z tego korzysta?
        >
        > Poproszę o konkretne adresy. Najlepiej z kwotami tych "grubych milionów". Z wie
        > lu
        > przebudowywanych w ostatnich latach obiektów, usterkami było obciążonych zaledw
        > ie
        > kilka.
        > Niemal wszystkie te usterki zostały naprawione w ramach gwarancji, a więc na
        > koszt wykonawców.
        > Może Pan wymienić które to, a które nie? Jak to się ma do cytowanych wyżej
        inwestycji?
        > > Brak nadzoru jest zwyczajnym przestępstem, widocznym tu gołym okiem.
        > Gdzie konkretnie?
        ma Pan odpowiedź w tekście, polecam przejazd przez miasto szlakiem inwestycji
        ZDIK-u
        > >
        > > 3. Wrocławskie firmy drogowe to technologiczny skansen, co widać na
        > > przykładzie jakości ich prac inwestycyjnych, łatania dziur. Stosowaniem
        > > obecnych metod doprowadzono do stanu w którym niektóre ulice np.
        > > Kasprowicza,część Boya Żeleńskiego, Krzywoustego stały się jedną wielką
        > > łuszczącą się łata po których jazda przypomina Camel Trophy. Ile wydano na
        >
        > > bezmyślne asfaltowanie tych ulic w ubiegłym roku a ile planujecie państo w
        >
        > > bieżącym? Kostke można dobrze zalać asfaltem, przykładem jest ulica
        > > Sołtysowicka, gdzie na kostkę wylano asfalt 20 lat temu i do dziś się trzy
        > ma.
        > > Przez kilkanaście lat wrocławskie władze prowadziły politykę popierania
        > > lokalnych firm i dobrze trzeba popierać przedsiębiorców płacących podatki
        > we
        > > Wrocławiu- tylko że skutek takich działań, w dużej mierze przez patologię
        > > nadzoru, jest opłakany.
        > >
        > To szereg tyleż ogólnych, co bezpodstawnych zarzutów. Mogę prosić o konrety?
        jeśli mało Panu konkretów, może Pan napisze o przesłankach działań opisanych
        przeze mnie; o tym czy ktoś w waszej "firmie" monitoruje ich skutki i potrafi z
        tych skutków wyciągać wnioski tak by modyfikować takie nieskuteczne zabiegi w
        przyszłości. Wiecie państwo co to jest organizacja ucząca się?
        >
        > > Pytanie ostatnie- Kto był personalnie (i może nadal jest) odpowiedzialny z
        > a
        > > nadzór nad wykonawstwem na wrocławskich drogach, kto odpowiadał za przetar
        > gi
        > > oraz jakie stanowisko zajmuje obecnie pan dyrektor Komar za którego władzy
        >
        > > wrocławskie drogi przeżyły "taki rozkwit"?
        > >
        > Za którą konkretnie inwestycję, czy za który remont?
        > Pan Zbigniew Komar jest w tej chwili prywatną osobą i pytanie o to, czym się
        > zajmuje proszę zadać mu osobiście.

        I to jest jasne
        pozdrawiam
        AS
        >
        > Pozdrawiam
        > KK



        • krzysztof_kiniorski Re: podróże kształcą 20.03.02, 12:44
          Gość portalu: adam napisał(a):
          > Niech Pan łaskawie sprawdzi w dokumentacji, których z firm to dotyczy ikto był
          > ich podwykonawcami i wtedy stwiedzi czy jest to problem czy nie; adminstracja
          > publiczna w której pan pracuje ma być jak żona Cezara- poza podejrzeniami.
          Wydaje mi się, że to nie ja powinienem kontrolować prawidłowość działań ZDiK - to
          byłoby sędziowanie we własnej sprawie. Natomiast mam zaufanie do szeregu
          instytucji kontrolnych, które prowadziły działania inspekcyjne w Zarządzie.
          Stosowanie Ustawy o Zamówieniach Publicznych (bo tego dotyczy ten z Pańskich
          zarzutów (część moich pytań w ogóle zechciał Pan pominąć milczeniem), jest
          sprawdzane kilka razy w roku. Jak dotąd nie wykryto wypadku, o którym Pan pisze.
          Co do "żony Cezara" - zgoda. Tylko pod warunkiem, że "poza podejrzeniami" nie
          będzie oznaczać "udowodnij, że nie jesteś wielbłądem".
          > >
          > > > Jeśli Pan nie wie o który odcinek Podwala chodzi albo twierdzi, że nie
          > remontowano (łącznie z budową podbudowy jezdni) części ul Kochanowskiego, to
          > dowodzi Pan jedynie własnej ignorancji i kompletnej niewiedzy na temat tego co
          > robiła instytucja której jest Pan rzecznikiem w czsie kiedy Pan w niej już
          > pracował.

          ... ale przynajmniej nie staram się obrażać własnych rozmówców. Ulica
          Kochanowskiego była poddawana szeregowi bieżących remontów, w tym popowodziowych.
          Nie była jednak przebudowywana, a tylko kompleksowa przebudowa pozwoliłaby
          osiągnąć na niej standard adekwatny do natężeń ruchu (w tym ciężkiego i bardzo
          ciężkiego). Podwale było odbudowywane po powodzi na dwóch różnych fragemntach.
          Oprócz tego jest całkiem spory odcinek, który przebudowie nie był poddany. Jeśli
          pytam, o który fragment Panu chodzi, to po to, by ściśle się odnieść do zarzutów.
          Ale odnoszę wrażenie, że dla Pana te zarzuty są ważniejsze niż sama rozmowa.

          > > Może Pan wymienić które to, a które nie? Jak to się ma do cytowanych wyżej
          >
          > inwestycji?
          Mogę wymienić, które to (bo na wymienianie które nie zabrakłoby mi czasu):
          * Podwale (odcinek koło konsulatu)
          * Nowy Świat (fragment zabruku torów koło mostu Pomorskiego)
          * Powstańców Śląskich (torowisko)
          * Piłsudskiego (nawierzchnia jezdni południowej m-dzy Świdnicką, a Komandorską -
          jeszcze w trakcie budowy)
          * Jaracza (oświetlenie)

          > jeśli mało Panu konkretów, może Pan napisze o przesłankach działań opisanych
          > przeze mnie; o tym czy ktoś w waszej "firmie" monitoruje ich skutki i potrafi z
          >
          > tych skutków wyciągać wnioski tak by modyfikować takie nieskuteczne zabiegi w
          > przyszłości. Wiecie państwo co to jest organizacja ucząca się?

          Jeśli mało mi konkretów, to się o nie dopytuję, a nie piszę na inny (choć
          związany) temat.
          Pozdrawiam
          KK


          • adam72 re: podróże kształcą- ale... 27.03.02, 09:46
            z przyprością muszę stwierdzić, iż nie bardzo orientuje się na czym polega
            służba publiczna. A powinien Pan, bowiem jest Pan URZĘDNIKIEM. Nie polega ona z
            pewnością na tzw. "informowaniu" czy raczej dezinformowaniu otoczenia celem
            utrzymania pozytnego wizerunku organizacji dla której się to robi.

            Ze ZDIKiem jest ten problem, że od kilku ładnych lat nie ma on pozytywnego
            wizerunku w oczach mieszkanców, ba ma negatywny i nie zmieni Pan tego
            udowadniając, że słonie we wrocławskim ZOO są różowe- każdy może pójść i
            zobaczyć jakie są- daltonistów w populacji jest stosunkowo niewielu. Ttak samo
            można przekonać się jakie są wrocławskie ulice i torowiska, i nie zmieni Pan
            tego opowiadając, zaczerpnięta z czasów PRL nowomową, jak to mało macie środków-
            po prostu widać jak je wydajecie...

            Jeśli pisze Pan że rozsypujący sie asfalt na przebudowanym odcinku
            Kochanowskiego (500 m- gdzie 3 lata temu wymieniono podbudowę jezdni, wylano
            beton i na to połozono kilka warstw asfaltu)- to wynik niedostosowania tej
            drogi do ruchu ciężkiego, to proszę mi powiedzieć jak w kultularny sposób
            należy takie działanie ZDiK określić- bo prokuratura je określa zwykle jako
            rażący przejaw niegospodarnosci, w skutek braku nadzoru etc. Pan by chciał w
            ten odcinek jeszcze raz zmodernizować- zgodzam się, bo już się do tego nadaje
            ale za pieniądze osób które nadzorowały tamten remont, nie za moje.

            Pisze Pan o Podwalu koło konsulatu- faktycznie był naprawiany; jednak naprawiać
            a naprawić, to subtelna różnica. Rozumiem, że obecny stan jedni nie wzbudza
            zastrzeżeń Pana instutycji? Proponuje wszystkim forumowiczom, aby przejechali
            sie tym remontowanym kilka lat temu odcinkiem i obejrzeli nawierzchnię. W
            związku z tym mam pytanie - czy omawiany odcinek objęty jest jeszcze gwarancją,
            jeśli nie to kiedy gwarancja się skończyła.

            Wymienia Pan torowisko koło mostu Pomorskiego- szanowny Panie! wydaje mi się że
            sytuacja zaczyna się tam powtarzać i że wykonawca jakoś nie dość skutecznie
            uporał się z problemem.
            Nie chce tu pisać o wszystkim- zamieniłbym tą stronę w powieść rzekę, bardziej
            zależy mi na studium przypadku, tak aby unaocznić mechanizmy w oparciu o które
            funkcjonujecie- z pożytkiem dla ogółu- bo to z jego pieniędzy finasujecie i te
            roboty i własne pensje.

            Życzę lepszych wzorców w uprawianiu propagadny- bo te nie sprawdzają się gdy z
            danym fragmentem rzeczywistości MASY stykają się na codzień i mogą głośno
            powiedzieć, że król jest nagi.

            pozdrawiam,
            as
      • kaffel Re: podróże kształcą 02.04.02, 12:58
        rzeczywiście droga wygłąda gorzej niż torowiska poniemieckie:)))
        Może nasz Ekspert rzeknąłby słówko na ten temat, bo wyraźnie nabrał wody w usta-
        mam nadzieje że nie z pobliskiej fosy:))

        pozdrawiam
    • temidka ponowne pytanie 08.04.02, 19:10
      Mieszkam na Zaciszu dużo jeżdzę samochodem i interesuje mnie temat ulicy
      Koochanowskiego, faktycznie jej część była modernizowana ledwie 3 lata temu a
      teraz jest juz w niewiele lepszym stanie od całej reszty, kto to naprawi, czy
      jest gwarancja- a może firma już zbankrutowała?
      Most Jagieloński z dojazdem od strony Psiego pola też już ma kilkanaście dziur
      a nawierzchnia ma dopiero kilka miesięcy

      pozdrawiam
    • lesnik2 Re: podróże kształcą 15.04.02, 13:11
      podobna sytuacja jest na Leśnicy- średzką robili niedawno z mostem przez
      Bystrzycę, a asfalt już w rozsypce, ciekawe kiedy znów go zmienią
      • konrblumenblau Re: podróże kształcą 06.05.02, 22:08
        pamiętam jak był robiony wylot na warszawę kilka lat temu, dziś są tam prawie
        same łaty;
        Pan Kiniorski mógłby się w koncu ustosunkowac do pytań o gwarancje na wykonane
        nawierzchnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka