Dodaj do ulubionych

Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!!

IP: 62.111.218.* 27.10.05, 14:01
Od kilku tygodni przeglądamy z mężem oferty developerów i biur nieruchomości.
Zwłaszcza te pierwsze powodują, że zadaję sobie pytanie - czy architekci to
ludzie, którzy przypadkowo i po znajomości ukończyli studia? Mieszkają w
oborach i nie znają się na projektowaniu?
Kto mi wytłumaczy, dlaczego w 90metrowym mieszkaniu przedpokój ma aż 15mkw.,
a w 100metrowym i przy 5 pokojach jest tylko jedna łazienka i do tego taka,
która ma 4 m.kw (tak proponuje WPBM Mój Dom na Reja)???
Czemu wszystkim oferuje się tylko i wyłącznie otwarte kuchnie, połączone z
pokojem dzinnym (STALMONT na Dzierżonia)?
Czemu z garażu za cholerę nie da się wejść do domu tylko trzeba biegać przez
podwórko (szeregówka na Ametystowej, nie pamiętam developera, bo nie warto)?
Co Was, drodzy twórcy, ugryzło?
Już nie wspomnę o tym, że w 99% aby dojść do pokoju dziennego trzeba
przespacerować się przez całe mieszkanie, wszystkie możliwe pokoje można
sobie pooglądać.
Przykładów kretynizmu jest wiele, ale najbardziej zastanawiające jest, że
ludzie te mieszkania kupują. To jest dla mnie niepojęte! Pewnie dlatego
przedstawiciele developerów zachowują się, jakby łaskę robili, że z nami
rozmawiają...
Ale to temat na inny wątek.
Teraz tylko jedno - jeżeli czyta to jakikolwiek architekt, który ma wpływ na
kształ miszkań - apeluję - MYŚLCIE!!!! To mają być miejsca do mieszkania,
wygodnego i komfortowego a nie miejsca popisu Waszych umiejętności! Czemu
przez Wasz niezmierzoną głupotę i próżność muszę zrezygnować z rewelacyjnej
lokalizacji, bo nawet cenę przeżyję?
Błagam, na przyszłość - spróbujcie chociaż zrobić kilka wersji mieszkań,
niech chociaż część będzie sensowna...


Czy ktoś na tym forum przyłączy się do mojego apelu?
Obserwuj wątek
    • Gość: B@rt Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! IP: 193.28.0.* 27.10.05, 14:25
      To fakt. Dzisiejsi architekci to jacyś jakby z innej epoki. Projekty to ich
      wysublimowane widzimisię ,a co dziwne że te projekty wchodzą w życie. Co to za
      wymysły, mieszkania koło 70m2 są 2 pokojowe - głupota. Ale ile ludzi tyle
      pomuysłów. Pozdro.
      • Gość: Piotr Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! IP: 62.233.144.* 27.10.05, 14:30
        Popieram w całej rozciągłości. Jak ostatnio zobaczyłem projekt mieszkania 4-
        pokojowego z 1 pokojem 12 m2 i drugim niecałe 14 m2, ale za to przedpokojem 16
        m2 to umarłem ze śmiechu
        • Gość: góra Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! IP: *.lukas.com.pl 18.11.05, 15:35
          Szeregówka - Westbud na Słonimskiej: 4 pokoje w tym 72 i ok 9m2 też fajne :-)))
        • Gość: maru Apel do architektów- IP: *.os1.kn.pl 01.10.06, 15:44
          a okien to projektują tak mało na metr kwadratowy jak w przysłowiowej "oborze"
          rozpoczynającej wątek
      • Gość: bartek Re: Apel do architektów!!!!!!!!!! IP: *.lanet.net.pl 23.08.06, 00:24
        Bo widzisz, jedni chcą na 70 metrach zmieścić cztery pokoje i miejsce dla trzech
        pokoleń rodziny, a ja np. najchętniej właśnie kupiłbym 70-metrowe mieszkanie z
        dwoma pokojami - do mieszkania dla dwóch osób. Przedpokój 8 m2, sypialnia z
        garderobą 28 m2, łazienka 8 m2 i salon z kuchnią 36 m2, połączony z przedpokojem
        (bez drzwi pomiędzy). Wszystko jest kwestią stylu życia i oczekiwań. W każdym
        bądź razie nie nazywaj dwupokojowego mieszkania 70 m2 głupotą. :)
        • Gość: bartek Re: Apel do architektów!!!!!!!!!! IP: *.lanet.net.pl 23.08.06, 00:26
          Oczywiście sypialnia z garderobą 18 m2, literówka.
    • Gość: typ Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.mm.pl 27.10.05, 14:38
      Fajnie by było gdyby jakis architekt mógłby sie wypowiedzieć w tej sprawie,
      dlaczego tak się dzieje?
      • Gość: Avia Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! IP: 62.111.218.* 27.10.05, 15:12
        No właśnie, Panie i Panowie po architekturze (bo żeby być architektem to chyba
        trzeba jeszcze coś więcej niż dyplom i uprawnienia) - do klawiatur!
        Wątpię, żeby to czytali. Są zajęcie projektowaniem klaustrofobicznych łazienek,
        kuchni i gigantycznych przedpokoi.
        • Gość: B@rt Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! IP: 193.28.0.* 27.10.05, 16:00
          Eh... te gigantyczne przedpokojem, co po tym jak sąnieustawne, brak miejsca na
          jakąś rozsądnąszafę i wogóle. Rzygać się chce - fachowcy architekci !!!!
          • tos123 Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! 28.10.05, 08:44
            Coś w tym jest...W moim przyszłym mieszkaniu proporcje były w miarę rozsądne, a
            zastosowane rozwiązania dały mi możliwość przestawienia ścian działowych w taki
            sposób, że będę miał tak jak chciałem zamykaną kuchnię, obszerny lecz nie za
            duży przedpokój (wychodzenie na spacer z dwoma bąblami to sztuka nie lada),
            całkiem sporą łazienkę i na dodatek salon z kominkiem i garderobę z szafą
            wnękową. I to wszystko na 90m2. Zmieniłem jednak niemal kompletnie pierwotny
            projekt szanownego architekta, który był zupełnie nieudany. Pozdro.
            • Gość: mariusz Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.10.05, 13:37
              w WPBM moj dom kiedys projekty robili wisniewski-bzdega ul.stronska
              no i tak zaprojektowali dojscie do okna polaciowego na antresoli ze mozna bylo
              tylko na czworakach do niego dojasc a potem jak otworzyc to juz inna sprawa
    • Gość: G__D Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! IP: *.generacja.pl 30.10.05, 23:05
      hmm nie wypowiem się za innych ale ja myślę. A problem jest i to z wielu
      przyczyn. np. kuchnie są otwarte bo może ludzie takie chcą ( przynajmniej tak
      uważają deweloperzy). dodatkowo to ponieważ architektów większość osób ma za
      darmozjadów więc niechętnie im płacą, wtrącają się itd i potem powstają rzeczy z
      których pewno nie do końca są wszyscy zadowoleni. Zamiast szukać dobrych
      architektów najczęściej wybiera się tanich architektów.
      Są jeszcze przepisy które również deformują nasze polskie mieszkania itd.
      Osobiście gdy chcę projektować skromnie i logicznie jakoś mam problemy bo
      ułańska fantazja deweloperom nie pozwala na prosty logiczny i funkcjonalny dom (
      dodam jeszcze że mieszkań ma być zawsze za dużo w stosunku do możliwości
      działki) Więc należy szukać tych mieszkań które są przyjemne i funkcjonalne a
      może kiedyś będzie lepiej. Pozdrawiam iprzepraszam za lekki chaos w wypowiedzi
      (emocje) A ludzie kupują ??? a mają inny wybór
      • Gość: wojtek Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! IP: *.mat.univie.ac.at 31.10.05, 10:25
        Naprawde ludzie chca:
        - wejsc z galerii?
        - 20+ mieszkan na klatce w 3-pietrowym budynku?
        - pokoi na planie nieformenych czworokatow?
        - rur planowanych na wierzchu?

        Nie wierze.
        • Gość: G__D Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! IP: *.generacja.pl 31.10.05, 11:36
          to było do mnie czy ogólnie... bo nie pamiętam bym kiedykolwiek coś takiego
          zaprojektował czy ogólnie mam teraz wypowiadać się za ogół architektów i bronić
          ich ?? a rur na wierchu to chyba się u nas nie projektuję ( mam nadzieję )
          • Gość: B@rt Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! IP: *.kom / *.kom-net.pl 31.10.05, 12:12
            A czemu nie projektuje się tak, że np. mieszkanie ma tylko ściany nośne a
            resztę tzn. wszelkie działowe klient sobie sam stawia. No bo po co stawiać jak
            i tak później ktoś je przestawia ?? A wtedy i koszt m2 będzie mniej szy i
            klient bardziej zadowolony.
            • Gość: G__D Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! IP: *.generacja.pl 31.10.05, 12:36
              Bo do tej pory tak nie było wolno nowe prawo budowalne jest pod tym względem
              bardziej liberalne ale dotychczas większość się zabiezpieczała że scianki
              projektowano i do odbioru nie można ich było ruszyć ( teoretycznie :) ) A z
              drugiej strony nie dość że Polska to jedyny chyba kraj gdzie oddaje się w
              standardzie dewelopoerskim ( czytaj do wykończenia) to jeszcze pada propozycja
              by ścianki stawiać samemu. Kraj złotych rączek i majsterkowiczów
            • mcmacpl Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! 31.10.05, 13:28
              > Naprawde ludzie chca:
              > - wejsc z galerii?

              A to jakiś problem?

              > - rur planowanych na wierzchu?

              Nie chcą i nikt już takich nie robi.

              > - 20+ mieszkan na klatce w 3-pietrowym budynku?
              > - pokoi na planie nieformenych czworokatow?

              Problem polega na tym, że ludzie chcą mieszkań o jak największej licznie pokoi
              na 40-60m2 bo na więcej ich nie stać. To tak jak z samochodami - w Polsce fabia
              albo panda to "samochód rodzinny".
              Ale czemu mieszkania 80 i 100 metrowe mają niefunkcjonalne rozkłady?

              > A czemu nie projektuje się tak, że np. mieszkanie ma tylko ściany nośne a
              > resztę tzn. wszelkie działowe klient sobie sam stawia. No bo po co stawiać jak
              > i tak później ktoś je przestawia ?? A wtedy i koszt m2 będzie mniej szy i
              > klient bardziej zadowolony.

              Ależ często się tak robi. Oczywiście nie projektuje się mieszkań bez ścianek
              działowych, ale jak kupujesz na etapie gdy ich jeszcze nie ma, to możesz sam
              zaprojektować układ mieszkania. Ja ścianki już miałem (ale przed wylewkami) i
              trochę dopłaciłem i zmieniłem np. całkiem łazienkę i przedpokój. Bo oczywiście w
              56 metrowym mieszkaniu łazienka miała 3,3 m2.


              • Gość: wojtek Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! IP: *.mat.univie.ac.at 31.10.05, 15:43
                > A to jakiś problem?

                Jest.

                > Nie chcą i nikt już takich nie robi.

                Oj robi robi :))

                > Problem polega na tym, że ludzie chcą mieszkań o jak największej licznie pokoi
                > na 40-60m2 bo na więcej ich nie stać.

                Gdyby rzeczywiscie klinetow sluchano, to mielibysmy czteropokojowe mieszkania na
                50+ metrach, jak za dawnych czasow. Musze Pana/Pania zapewnic, ze ostatnimi
                czasy na 50 metrach to widzialem tylko mieszkania dwupokojowe.
              • Gość: kde4 Re: Apel do architektów... IP: *.devs.futuro.pl 02.10.06, 18:21
                > > - rur planowanych na wierzchu?
                >
                > Nie chcą i nikt już takich nie robi.

                Blockpol na rodzinnej - rura kanalizacyjna ciągnąca się przez caluteńką
                szerokość kuchni - około 4 metry, przy ścianie, trochę skośnie, jak to rura
                kanalizacyjna... + całe orurowanie łazienki na wierzchu. prl w pełnej krasie...
                • Gość: kde4 Re: Apel do architektów... IP: *.devs.futuro.pl 02.10.06, 18:27
                  no przesadziłem z 4 metrami - 3, na wysokości od ok 30 do ok 50 cm.
          • Gość: wojtek Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! IP: *.mat.univie.ac.at 31.10.05, 15:39
            Absolutnie nie do Pana i nie bylo moim zamiarem cokolwiek sugerowac, gdyz - jako
            zywo - nie wiem nawet kim Pan jest :))
            Chyba glownym powodem umieszczenia mojego pytania pod Panskim wpisem bylo to, ze
            z Panskiego postu wywnioskowalem, ze Panskim zdaniem glownym powodem dziwnych
            projektow sa przepisy, finanse i ludzkie zyczenia.

            Zas co do rur na wierzchu to: zdziwilby sie Pan.
            • Gość: G__D Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! IP: *.generacja.pl 31.10.05, 19:40
              nikt nie wie czego ludzie chcą to problem mieszkań w blokach dla anonimowych
              mieszkańców jednym udaje sie trafić innym nie. Przyjęte rozwiązania robi się
              zgodnie z życzeniami osoby która zamawia projekt. Dlatego zakładam że
              najczęściej robi się tak by ten kto płaci był zadowolony ( w tym przypadku
              deweloper który jest najczęściej zadowolony gdy jest tanio ) :)
              Rury na wierzchu mnie zaintrgowały czy na prawdę ktoś u nas tak zrobił nie
              wierzę chciałbym zobaczyć :) Jak na razie dobra architektura nie tylko wewnętrz
              mieszkań ale i z zewnątrz przegrywa u nas ze słabymi projektami
              liczę, z racji zawodowego zaangażowania, że się to szybko zmieni
              • Gość: wojtek Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! IP: *.mat.univie.ac.at 31.10.05, 19:55
                > Rury na wierzchu mnie zaintrgowały czy na prawdę ktoś u nas tak zrobił nie
                > wierzę chciałbym zobaczyć :)

                A jeszcze gdyby Pan wiedzial ile nagrod ten ktos zbiera :)))
                No ale coz - jak to powiedzial ktos z rzeczonej firmy: "ten typ tak ma".

                Natomiast poza zyczeniami klientow, to wydaje mi sie architekt powinien byc juz
                na studiach nauczonym co sie generalnie podoba i jak nalezy projektowac aby
                czlowiek sam (samemu nie zdajac sobie z tego do konca psrawy) akceptowal
                propozycje architekta, a nie akceptowal je dlatego, ze zmiana bedzie kosztowala
                3000+ pln. Podobno wiadomo od dawna, ze ludzie zle sie czuja w pomieszczeniach
                ktore nie sa na rzucie prostokata. Jest tez pewnie cala masa innej wiedzy.
                • Gość: Krychaj architekci IP: 62.242.2.* 18.12.06, 13:11
                  Architektem nie jestem ale smiem twierdzic ze jednak architekt musi dostosowac
                  sie do zamawiajacego. Jakby chcial zrobic to mu sie podoba piekne wnetrza itp
                  to nikt by tego nie kupil a on tez zarobic chce. Prosta sprawa nie kupowac
                  mieszkan o koszmarnych rozkladach. Ja tez szukalem dlugo mieszkania bo tam
                  gdzie byla logiczna cena to rozklad byl wrecz odrzucajacy (ja np chcialbym
                  otwarta kuchnie ale lubie tez duze lazienki) w koncu udalo mi sie znalezc
                  odpowiednie lokum. Na koniec chcialbym abyscie w miare mozliwosci zerkneli na
                  te dziwne bloki na muchoborze (nie pamietam developera) maja ksztal jakby
                  trojkatow jakby rabow rozklady tragiczne ceny astronomiczne a ludzie tam
                  kupuja. JA od nich wylecialem jak z procy jak zobaczylem te rozklady - szok
      • Gość: Michałł otwarte kuchnie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.10.05, 15:26
        witam,
        część mieszkań buduje sie z możliwościa przyszłego zabudowania kuchni (np moje:-
        ) i oddzielenia od pokoju.
        podejrzewam że pierwotnie kuchnie sa pozostawione jako otwarte ponieważ w
        takiej kuchni wg przepisów NIE MOŻE być instalacji gazowej, i w ten sposób
        budowa nieco mniej kosztuje.
        pozdr
        Michałł
    • Gość: mad Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 31.10.05, 23:14
      Pani Avio,
      postaram się Pani udzielić jakiejś odpowiedzi, choć forma Pani apelu ("Czemu
      przez Waszą niezmierzoną głupotę i próżność muszę ...itd") raczej nie zachęca
      do dalszej dyskusji.
      Ale ponieważ zostałem niejako osobiście wywołany do tablicy ( jestem
      projektantem znacznej części zespołu mieszkaniowego dla Stalmontu na
      Dzierżonia) więc mimo wszystko spróbuję( zresztą Pani zarzut odnośnie tej
      inwestycji akurat nie jest prawdziwy; mieszkania z kuchniami otwartymi są tam
      rzeczywiście w przewadze, ale są też mieszkania z wydzielonymi kuchniami lub
      jest możliwośc takiego wydzielenia ( szczególnie w większych mieszkaniach))

      musi Pani sobie zdawać sprawę, że budynki wielorodzinne projektuje sie dla
      anonimowego odbiorcy, w dodatku na podstawie programu ustalonego przez
      developera. Developer w zleceniu dla architekta określa przybliżoną strukturę
      mieszkań oraz ( a może przede wszystkim) ogólna powierzchnię użytkową obiektu,
      przy której uzna inwestycję za dla siebie opłacalną. Z reguły jest ona o
      kilkadziesiat procent za duża w stosunku do powierzchni działki. W dodatku ze
      struktury mieszkań wynika,że trzeba zaprojektować bardzo dużo bardzo małych
      mieszkań o bardzo dużej ilości pokoi :-) ( uwaga z tego watku o fiacie panda
      jako o samochodzie rodzinnym jet bardzo adekwatna). Stąd mamy mieszkania
      dwupokojowe o pow. 38-42 m2, trzypokojowe 50 m2 i tym podobne wynalazki.
      Oczywiście takie mieszkanie też da sie zaprojektować "dobrze" ( choć raczej nie
      z zamnknietą jasną kuchnią i pięciometrową łazienką, dwudziestometrowym salonem
      i kwadratową sypialnią, i najlepiej dwustronne)- tylko ,że takich "dobrych"
      mieszkań może być w budynku kilka ( np . małe mieszkania najlepiej projektuje
      sie na narożnikach budynków) . Natomiast ze względu na konieczną do osiągnięcia
      ogólną pow. budynku z reguły jego szerokość jest maksymalnie powiększana , co
      powoduje "wydłużanie" się traktu mieszkań, lub projektowanie mieszkań
      jednostronnych - a najczęściej jedno i drugie :-) razem
      kuchnie otwarte też są metodą na zmniejszanie powierzchni mieszkania przy
      zachowaniu "ilości pokoi" kuchnia zamknięta + tzw.salon to min. 23-25 m2,
      układ z kuchnią otwartą da się upchnąć na 18 m2 ( choć zgadzam się,że to mało
      komfortowe) Tylko widzi Pani,ja bardzo często spotykam sie z tym,że ludzie nie
      przyjmuja do wiadomości,że nie mam prawa przerobić 30 metrowej kawalerki na
      mieszkanie dwupokojowe z kuchnia otwartą, bo "salon z kuchnią" nie bedzie miał
      wymaganych 16 m2, tylko, na przykład, 14...
      Oczywiście, każde mieszkanie zawsze można zaprojektowąc lepiej lub gorzej -
      nawet jeśli inne wymagania bardzo to ograniczają. I oczywiście rolą architekta
      jest projektować jak najlepiej. I oczywiście nie zawsze to się udaje ( także z
      powodu braku umiejetności).
      ale apelowałbym o większy umiar w wygłaszaniu kategorycznych sądów o
      kretynizmie architektów ... nie każdy urodził się Le corbusierem. Zresztą
      wątpię, żeby w Jego mieszkaniach sie Pani podobało.
      pozdrawiam




      • Gość: gość jak gość Re: Apel do architektów IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.08.06, 21:03
        Ja niestety kupiłam mieszkanie z mostkami termicznymi (jest jeszcze w trakcie
        budowy) a na moje pismo dotyczące wady projektowej ( ogromne
        prawdopodobieństwo, własciwie pewnosć , że wkrótce pojawi sie tam grzyb)
        pozostaje od dwóch miesiecy bez odpowiedzi . Wybór mam : zerwać umowę , ale w
        międzyczasie ceny mieszkań skoczyły drastycznie, więc aby nie ponieść straty
        powinnam bubel sprzedać. Architekt prawdopodobnie nie wie o co chodzi . Mógłby
        pójść za śladem zagrzybionych nowych mieszkań w Łodzi .
    • Gość: architekt Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 20.11.05, 14:59
      Nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje.. jak przeglądam projekty( sama stoję
      przed wyborem i kupnem mieszkania) to włos na glowie mi sie jeży, oczy robią
      się okragłe ze zdziwienia. Moze raczej robiły, teraz chyba zaskoczyłoby mnie
      rozsądne, normalne rozwiązanie. O cenie tych mieszkań chyba nie ma potrzeby
      wspominać, przewyższaja kilkakrotnie swoją wartość.
      Tak czy inaczej domek odpada, taka przestrzeń nie jest mi potrzebna:))
      jeszcze..pozostaje zagospodarować sobie jakiś stryszek. Trzymam kciuki za
      to , żeby moich kolegów w końcu oświeciło..Zawsze trzeba miec nadzieję
      pozdrawiam
      A.:)
    • Gość: Daga Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! IP: *.magma-net.pl 20.11.05, 20:28
      Witam! Problem bierze się z tego, że panowie prezesi obdzielają zamówieniami
      swoich znajomych lub ich dzieci. I według mnie tylko to się liczy oraz
      zewnętrzny wygląd budynku (wizualizacje w reklamówkach). Jestem architektem i
      już kilka takich mieszkań przeprojektowywałam. I zaręczam - naprawdę jest to
      możliwe, aby takie mieszkanie było "przyjazne" inwestorowi i wcale nie podraża
      to kosztów (zwłaszcza jeśli zmiany wprowadzi się przed wybudowaniem). Trzeba
      tylko pomyśleć i chcieć, a także być uczciwym względem siebie. Czy w Polsce
      funkcjonuje jeszcze takie pojęcie jak etyka zawodowa? Ale jeśli myśli się
      głównie o zarabianiu, a potem ewentualnie o funkcjonalności mieszkań, efekty
      jakie są - każdy widzi. Kilka przykładów: przedpokoje bez miejsca na szafy
      ubraniowe, sypialnia małżeńska (lub dla pary), do której nie da się wstawić
      podwójnego łożka (a o obejściu wokół niego szkoda nawet mówić)i garderoby,
      kuchnia z wadliwym ciągiem technologicznym, pokój dzienny, do którego nie da
      się wstawić mebli wypoczynkowych i właściwie umieścić telewizora tak, aby można
      było z niego korzystać siedząc zarówno na sofie jak i przy stole oraz pracując
      w kuchni. Do tego dochodzą okna, których odległość od ściany wynosi np. 20cm co
      uniemożliwia wstawienie choćby regału itp. Przykłady możnaby mnożyć , ale nie o
      to chodzi. Nie mam jednak pomysłu na zmianę tej sytuacji. Najwłaściwsze wydaje
      się powstawanie 'wspólnot', których przyszli mieszkańcy sami uzgadnialiby
      projekt z architektem bez udziału developera, któremu zależy wyłącznie na zysku
      a nie na dobru mieszkańców: przecież to Wy, a nie "pan" developer czy "pan"
      architekt osiedla, bedziecie tam żyć. Płacicie, więc wymagajcie, bo tak
      naprawdę to Wy jesteście prawdziwymi inwestorami.
      • Gość: mad Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 21.11.05, 20:12
        Szanowna Koleżanko,

        "Problem bierze się z tego, że panowie prezesi obdzielają zamówieniami
        > swoich znajomych lub ich dzieci"

        szczerze wątpie. w większości to jednak podmioty prywatne z dobrym nadzorem
        właścicielskim (najczęściej w osobie samego prezesa = właściciela), nastawione
        przede wszystkim na zysk - po pierwsze nie zależy im na "wyprowadzaniu " kasy z
        firmy, po drugie od tego jaki będzie projekt w bardzo dużym stopniu zależy ich
        przyszły zysk (co oczywiście nie oznacza, że interes developera jest tożsamy z
        interesem nabywcy lokalu :-) )

        "I według mnie tylko to się liczy oraz
        > zewnętrzny wygląd budynku"

        tu nie tyle wątpię, co jestem pewien,że nie jest to twierdzenie prawdziwe. dla
        90 % deweloperów "wygląd zewnetrzny" sie nie liczy, niestety

        "Jestem architektem i
        > już kilka takich mieszkań przeprojektowywałam"

        no właśnie - patrzy Pani z pozycji architekta,który działa na zlecenie
        KONKRETNEGO klienta, w dużo mniejszej skali i wiekszym poziomie dokładności.
        naprawdę ten sam pokój w danym mieszkaniu dla jednego nabywcy może służyc jako
        sypialnia jednoosobowa, dla innego - jako małżeńska, a dla kolejnego jako
        gabinet. Pani to wie "przeprojektowując" mieszkanie na konkretne zamówienie,
        projektant budynku rysuje dla mieszkańca anonimowego.
        Czy udało sie Pani zaprojektować taki budynek , w którym byłyby same "dobre"
        mieszkania - tzn takie, w których lokatorzy nie wprowadzaliby zmian ( i są z
        tego zadowoleni :-) ) ? naprawdę chetnie bym zobaczył...

        "Najwłaściwsze wydaje
        > się powstawanie 'wspólnot', których przyszli mieszkańcy sami uzgadnialiby
        > projekt z architektem BEZ UDZIAŁU developera, któremu zależy wyłącznie na
        zysku
        >
        > a nie na dobru mieszkańców"

        to wybaczy Pani, delikatnie mówiąc utopia. jak Pani sobie wyobraża kupowanie
        mieszkań od dewelopera, bez jego udziału w procesie powstawania tychże ???
        jeżeli ktoś chce w ten sposob prowadzić inwestycje,to po prostu niech albo
        buduje sobie dom jednorodzinny,albo wraz z grupą bliższych lub dalszych
        znajomych założy spółdzielnię, kupi ziemię , znajdzie "odpowiedniego"
        architekta zleci mu projekt, nie płaci póki nie uzna ,że wszzystko jest OK, i
        na podstawie takiego projektu szuka wykonawcy.

        wg mnie najprostszą metodą na dostosowanie mieszkania do własnych upodobań jest
        wprowadzanie zmian do projektu na etapie budowy - zdecydowana wiekszość
        developerów w mniejszym lub wiekszym stopniu takie działanie umożliwia

        oczywiście może sie wówczas okazać,że nie zawsze takie dostosowanie jest
        możliwe, ale tutaj wracamy do początku dyskusji : dlaczego projektowane sa
        takie a nie inne mieszkania. próbowałem na to odpowiedziec w poprzednim poście.
        pozdrawiam

        • Gość: Anioł Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.11.05, 20:41
          kupowałem w ciągu ostatnich kilku lat 3 mieszkania w różnych firmach i w
          przeciwieństwie do tego co pisze Szanowny Mad w żadnym z nich nie mogłem
          wprowadzić zadowalających mnie zmian, [pomimo, że wszystkie firmy chwaliły się,
          że na etapie projektu można zmieniać układ wnętrza, wobeć czego wnoszę, że jest
          to fotomontaż, aby klient się złapał. Po oddaniu mieszkania w porozumieniu z
          architektem (i dodatkową opłatą) mogłem bez problemów wprowadzić zmiany. Przy
          czym koszt był już wyższy.
          • Gość: mad Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 21.11.05, 21:04
            "wobeć czego wnoszę, że jest
            to fotomontaż, aby klient się złapał"

            widać zadziałało :-)

            tak serio, to troche sie dziwię.
            sam podpisuję,bądź w porozumieniu z developerem na wniosek nabywców mieszkań
            wprowadzam do projektu, dziesiątki takich zmian w nowobudowanych budynkach.
            oczywiście jeśli są one zgodne z przepisami (oraz nie powodują konieczności
            zmiany pozwolenia na budowę - w takich przypadkach też czasami developerzy się
            na to godzą ,ale wiąże sie to dłuższą procedurą i kosztami)

            oczywiście różne są sposoby rozliczania tego typu zmian przez deweloperów - jak
            sie domyślam nie zawsze korzystne dla klientów...ale to już raczej nie zarzut
            do architektów, sformułowany w temacie tego wątku ?
            • Gość: Anioł Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.11.05, 00:26
              Tak, można rzec, że się złapał. Ale nie to (możliwość zmian) zdecydowało o
              zkupie mieszkania, a ja nie ukrywam, że byłem na etapie budowy dopłacić za
              zmiany w projekcie bo i tak wyniosłoby to taniej niż budowanie czegoś i walenie
              a później robienie po mojemu! Zmiany o jakie prosiłem były dozwolone prawem,
              tylko stwarzały dodatkową pracę w gorącym okresie pracy i dlatego na pisma z
              reguły dostawałem odpowiedź negatywną ale cóż trudno.Może prawdę mówiąc
              trafiałem na firmy, które tylko w reklamie były mocne a klienta olewały? Ja już
              przebolałem, a że nie zamierzam teraz kupować mieszkania to do następnego razu
              mi przejdzie.
    • Gość: Anioł Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.11.05, 14:24
      Zachęcony tym, że jednak architekci wywołani do tablicy udzielają się na forum
      pragnę wywołać architekta, który projektował II-gi etap osiedla Przy Parku dla
      firmy Budotex ( bardzo możliwe, że ten sam projektował wszystkie etapy - nie
      wiem, bo później się tym osiedlem przestałem interesować). Architekt ten nie
      dość, że projektował mieszkania ok. 70+ metrowe z pokojami 7- 8 metrów, a
      zdażało się, że były również pokoje ok.6 metrów - z początku myślałem, że
      podpisy się komuś pomyliły i miała to być łazienka, ale uzmysłowiono mi, że to
      bardzo piękne pokoje i ustawne :)). Architekt ten jeszcze miał problemy z
      obliczaniem powierzchni mieszkania (chodzi o mieszkania z antresolą) - była ona
      większa niż wyglądało to z sumowania powierzchni poszczególnych pomieszczeń -
      część została podwójnie policzona. Nie chodziło o wielkie pomyłki ale o ok. 2
      m. Z tym, że po dokładnym pomiarze pomieszczenia troszkę się kurczyły i już nic
      nie można było tam wstawić. Mieszkania zaplanowane tam miały np. ok. 62-64 m i
      3 pokoje i były do tego dwupoziomowe i miały ok. 10 m sumy przedpokojów - o ile
      pamiętam - to dopiero "sukces" architektoniczny!
      • gocha1002 Re: Wywołałeś - a tu milczenie... 22.11.05, 08:20
        No właśnie, cisza... Swoją drogą, ciekawe rzeczy piszesz. A myślałam, że jesli
        chodzi o bezsensowny rozkład mieszkań, nic mnie już nie zaskoczy. Natomiast
        dwupoziomowe 63 m z 10 m przedpokojem i 3 pokojami: to zwala z nóg.
        • Gość: Anioł Re: Wywołałeś - a tu milczenie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.11.05, 14:20
          Milczenie?!- Tak, a co ma powiedzieć architekt, który nie dość, że z
          projektowaniem ma problemy to do tego nie może obliczyć powierzchni mieszkania
          przez siebie zaprojektowanego w sposób prawidłowy. No i projektuje pokoje po 6
          m. Przy czym nie dotyczy to np. jednego mieszkania, które jest w jakimś kącie i
          inaczej nie można było, ponieważ jest w tym budynku powtarzalność mieszkań
          wobec tego wiele mieszkań jest takich. Dodam jeszcze, że oprócz sumy przedpokoi
          ok. 10m to "salon" z kuchnią miał może 22m ale to przy dooooobrych wiatrach,
          także wiele dziwów nas czeka na tym świecie!
      • Gość: haha Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 11:53
        ja mam garaż, do którego mieści się tylko mały samochód. na szczęście taki mam.
        samochód mojego mężą, przeciętne kombi, wystaje z garażu o pół metra! i wjedzie
        tylko ze złożonymi lusterkami. ja tam się cieszę, bo dzięki temu garaż jest
        tylko mój...ale deweloper, oglądając nasz zaparkowany samochód powiedział
        tylko, że przecież mamy dużo miejsca do parkowania PRZED garażem. co też
        wykorzystujemy. dom za to jest nawet udany, bo dzięki "nudnemu" rozkładowi
        pokoi jest bardzo funkcjonalny - to chyba mieliśmy szczęście, że nie daliśmy
        się namówić architektowi na wstawianie ukośnych ścianek, "bo to takie modne"
        (no i kosztowało dodatkowo). nasi sąsiedzi ze skośnymi ścianami powoli je już
        przerabiają.
        • Gość: off the record Re: Apel do architektów-MYŚLCIE!!!!!!!!!! IP: 195.205.44.* 22.11.05, 12:03
          a ile metrów ma garaż jeśli można wiedzieć?
    • Gość: iwka zgadza się IP: 217.11.140.* 23.08.06, 07:59
      Ja widziałam mieszkanie 46 m2 gdzie przedpokój miał 11m2 i nic nie można było z
      tym zrobić- taka "kiszka"
      • Gość: ika33 Re: zgadza się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 23:02
        Ja Wam powiem dlaczego tak jest!! Deweloperzy,budując mieszkania, myśle i tylko
        i wyłacznie kategoriami TANIO A DUŻO. A architekci jesli do tego sie nie
        dostosują TO NIE MAJĄ pracy. upsss... i bądz tu mądry i pisz wiersze...
        • Gość: kim Re: zgadza się IP: 62.233.250.* 03.10.06, 18:37
          Zgadzam się z iką33 - niestety inwestor (czyli deweloper) ma duży wpływ na
          projekt i argument w postaci zapłaty. Ale z drugiej strony - architekci nie
          dajcie się zwariować! nie sprzedawajcie się za wszelką cenę! Myślcie o tych
          nieszczęśnikach, którzy będa żyć w tych wytworach waszej wyobraźni.
    • Gość: gość Re: Apel do architektów- IP: 62.233.250.* 03.10.06, 12:14
      przyłączam się
    • Gość: ANNAB KREDYT! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 14:18
      POLECAM WSZYSTKIM DORADCE FINANSOWEGO, KTÓRY POMOŻE WAM WYBRAĆ NAJTAŃSZY KREDYT
      SPOŚRÓD NAJLEPSZYCH BANKÓW W POLSCE-
      EMILIA WĘGRZYN (emFinanse Grupa BRE Banku SA)!!
      0502-653-605
    • Gość: wentylator nic gorszego niz napawac sie pseudoartyzmem swym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 01:14
      świete słowa! za dużo ich kończy studia!!! jestem instalatorem i wg mnie
      architekci to (z nichcianą obrazą dla tych myślących - których znam) -
      pseudoartyści,
      ktorzy z inżynierią mają tyle wspolnego co ja z operą. aczkolwiek podkreslam -
      znam tych rozsądnych i na prawde profesjonalnych, ktorych pozdrawiam - jesli
      mnie poznają po ksywie ;) <lol>
      a w ogole czas na wyrażenie credo ventilatore: rób jakbyś robił dla siebie,
      szanuj statystykę, fizę i logikę. no... chyba ze ktos uporczywie twierdzi ze
      postawienie kreski to jest pikuś ;)
    • mynia_pynia Re: Apel do architektów 08.11.06, 09:32
      Ale kto zostawia taki układ jak dają, to tylko przykładowe rozwiązanie???

      Wybiera się mieszkanie o odpowiedniej pow. i kształcie, ustawieniu względem
      stron świata (jak kto lubi) i później siedzi się na dupie i spisuje co by się
      chciało, przemyśla się to 100 razy, następnie jeśli jest się zdolnym i ma się
      pojęcie, że np. kuchnia powinna być tam gdzie komin w projekcie ;), łazienka
      tuż obok, aby nie ciągnąć instalacji przez całe mieszkanie, a salon ma być
      większy od łazienki ;), to można sobie samemu narysować i skonsultować to z np.
      kierownikiem budowy.

      A gdy ktoś mniej zdolny bądź nie ma czasu i ochoty to idzie do architekta i
      prosi żeby zaprojektował mu fajne mieszkanie uwzględniając listę życzeń
      (oczywiście, jeśli nie jest ona abstrakcją).
      • Gość: sąsiad architekta Re: Apel do architektów IP: *.e-wro.net.pl 08.11.06, 10:02
        Nie wszędzie daja możliwosc wprowadzenia zmian, a często niewygody sa zwiazane
        z projektem częsci wspólnych (np. kataka schodowa, kórą nie wniesiesz łóżka, bo
        ma zakręty pod takim kątem, ze 2-osobowe łóżko długości 210 cm, szer. 100cm,
        nie jest w stanie zakręcić;)
        Inne wady - jest 6 mieszkań na piętrze (gdzie dla mnie w PRLu, w blokach z
        betonu normą było 1 - max 3 - to w tych gorszych), a akustyka na klatce jest
        taka, że jak dziecko tupnie na klatce na 1 piętrze to ci z 3 piętra się budzą.
        Samo mieszkanie zostawiam bez komentarza - 2 pokoje na 35 m, oba przechodnie
        (jeden po drugim) do kuchni:))))). Ściana główna jest półokragła i nijak mebli
        półłokrągłych do niej nie kupisz;)))). A wszystko wisi po kilka metrów nad
        chodnikiem (podłoga wystaje nad ulicę!) i się wyziębia w zimie b. szybko, a pod
        daszkiem z naszej podłogi stoi sobie młodziez i wrzeszczy, więc całą noc nie
        zaśniesz - akustyka jak z nagłośnieniem. Przedpokój ma 1 m, i tu jest pointa:
        więc nawet syn architekta owego budynku nie daje rady założyć kurtki czy butów
        jak od nas wychodzi, a nie jest rosły w barach.
        I tu po części spełniło się moje marzenie, żeby architekci za karę mieszkali w
        bloku zaprojektowanym przez siebie - tu chociaż rodzina architekta się kisi.
    • Gość: grady Re: Apel do architektów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.06, 19:54
      dlaczego?

      - ponieważ większość architektów uważa się przede wszystkim za artystów a nie
      za zwykłych rzemieślników, którzy mają zaprojektować klientowi dom, w związku z
      czym muszą się popisać przed kolegami (koncepcje ponad wszystko!) a
      funkcjonalność, sens i logika idzie na drugi plan, jak w tym dowcipie:
      pokazuje jeden architekt drugiemu swoje małe dziecko, a na to ten drugi:
      ciekawe, ciekawe, ale ja bym to zrobił INACZEJ :)

      - ponieważ program kształcenia na politechnice jest ukierunkowany na
      kształcenie artystów a nie inżynierów - brak im niezbędnej wiedzy technicznej

      - ponieważ brak im niezbędnej praktyki na budowie, uprawnienia mają ludzie
      którzy czasem całe życie siedzą tylko za biurkiem - stąd brak wyobraźni
      technicznej i zdrowego rozsądku

      - bo to jeden z najtrudniejszych zawodów na świecie i niewielu potrafi go
      dobrze wykonywać, większość to delikatnie rzecz mówiąc "amatorzy"; najgorsze są
      kobiety zaraz po studiach, należy mijać je szerokim łukiem ;)

      z moich bojów z architektami najzabawniejsza chyba była pewna pani architekt,
      sporo po studiach, której udało się m.in. zrobić klatkę schodową wysokości 1,44m
      ( na najwyższym spoczniku :) ) i taras ze spadkiem do budynku :) o drobiazgach
      w rodzaju kominów które kończyły się dwie kondygnacje poniżej dachu nie wspomnę ...
      za to zdążyła wspaniale zaprojektować klomby wejściowe przed wejściem, dwa razy,
      bo zmieniała gatunek krzaków jakie tam miały rosnąć, ręce opadają ... ale to
      pokazuje o czym myślą architekci i jakie mają priorytety

      gdy czasem dyskutuję z jakimś architektem i np na pytanie: panie jak ja mam to
      ocieplić, przecież to będzie mostek, przecież tym ludziom tutaj to pieczarki
      wyrosną na ścianach słyszę tylko: a bo ktośtam zrobił kiedyś cośtam itd ... to
      się naprawdę idzie załamać :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka