xper7
31.03.08, 11:58
Witam,
jako pechowy klient tego dewelopera chciałbym wszystkich przestrzec i prosić o
zastanowienie się przed rozpoczęciem współpracy z nim lub nawet zakupem czegoś
na rynku wtórnym. Wymienię tylko kilka grzechów głównych dotyczących
inwestycji Rondo Verona we Wrocławiu:
1) Bardzo długi czas przewidziany na budowę. Oddanie miało nastąpić w marcu
2008 po 30 miesiącach prac. Nie uda się to do czerwca, to już pewne. Ponadto
były zapewnienia, że tak długi termin został przewidziany z ogromnym zapasem i
musiałaby stać się tragedia aby go nie dotrzymać... cóż... Włosi = tragedia
2) Ogromne zaniedbania dotyczące nadzoru inwestycji doprowadziły do dewastacji
lokali jeszcze przed oddaniem. Stan zadaszony udało się osiągnąć dopiero po
czerwcu 2007. Do tej pory powstające wewnątrz ścianki GK pięknie chłonęły
wodę, która przez długi czas stała sprzyjając powstawaniu pleśni i grzybów na
ścianach.
3) Niewykwalifikowane ekipy wykańczają lokale kładąc płyty GK niezgodnie ze
sztuką budowlaną. Płyty powinny być kładzione na kratę tak aby brzeg jednej
warstwy wypadał w środku poprzedniej, dzięki temu nie będą pękać, jednak
robotnicy o tym nie wiedzieli.
4) Beznadziejna jakość wykończenia innych elementów, rozjeżdżają się odstępy
między ościeżnicami i wykończeniami parapetów.
5) Robotnicy nie mają zapewne dostępu do toalet, bo w całym mieszkaniu mocno
jedzie moczem.
6) Bardzo zły kontakt z deweloperem. We Wrocławiu otwarte jest jedynie biuro
sprzedaży, reszta w Krakowie. Kontakt przypomina zabawę w głuchy telefon. Nikt
nic nie wie, nikt nie chce się wypowiedzieć, bo ktoś inny (oczywiście w
Krakowie) się tym zajmuje, ale często nawet nie wiadomo do kogo się zwrócić. A
na końcu odsyłają do Włochów, którzy wszystko i wszystkich mają w d..ie.
Są na pewno też jakieś plusy:
1) Ładna architektura
2) Miła współpraca do momentu podpisania umowy