Dodaj do ulubionych

przeplacone nory w 2007

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 23:31
witam zastanawiam sie co za glupki kupowaly taki chlam za te ceny w 2007 skoro
teraz lepszy standard i lokalizacje mozna kupic taniej a bedzie jeszcze taniej
nic nie rosnie w nieskonczonosc przekonacie sie bolesnie w styczniu
2009.daliscie sie poniesc panice podsycanej w mediach i deweloperow tak samo
jak ci co zucili sie na fundusze i gielde w 2007.a kredycik na 30 lat wiec
garba wam przybedzie szybko.no coz za glupote trzeba placic.
Obserwuj wątek
    • Gość: able071 Re: przeplacone nory w 2007 IP: *.hsd1.pa.comcast.net 03.05.08, 00:20
      kolejny nieomylny troll prawiacy kazania
      • fernando_hidalgo Re: przeplacone nory w 2007 03.05.08, 09:37
        troll ma troche racji, ktora zawsze lezy gdzies po srodku

        a jak wyjasnicie, ze we wroclawiu mieszkania w 30-letnich blokach na krzykach
        kosztuja wiecej niz nowobudowane czteropietrowe bloki? to , ze stare mieszkania
        kosztuja wiecej niz nowe to absurd (wroclaw nie jest wyjatkiem)
        • donquijote Re: przeplacone nory w 2007 03.05.08, 10:22
          fernando_hidalgo napisała:

          > troll ma troche racji, ktora zawsze lezy gdzies po srodku
          >
          > a jak wyjasnicie, ze we wroclawiu mieszkania w 30-letnich blokach na krzykach
          > kosztuja wiecej niz nowobudowane czteropietrowe bloki? to , ze stare mieszkania
          > kosztuja wiecej niz nowe to absurd (wroclaw nie jest wyjatkiem)


          Tu nie ma co wyjaśniać, bo to jest zwyczajny koncert życzeń sprzedających.
          Wiadomo, każdy chciałby sprzedać jak najdrożej, ale ceny wywoławcze z serwisów
          ogłoszeniowych nie mają odniesienia do wartości transakcji zawieranych na rynku.
          Po prostu nikt nie kupi 60m2 w 20 letnim bloku za 450 000 zł lub więcej.

          Podobnie jest na rynku gruntów, od kilku miesięcy staram się sprzedać działkę w
          odległości kilkunastu km od Wrocławia i mimo, że wołam cenę w okolicach 50%
          przeciętnej oferty o tym standardzie, to było raptem kilku chętnych, którzy w
          dodatku kręcili nosami. Wniosek? Te wszystkie grunty o cenach x2 wartości, jaką
          skłonny jest zapłacić klient, to tylko pieniądze marnowane na kolejne ogłoszenia
          w necie. Takie jest moje zdanie.
    • Gość: glo1004 Re: przeplacone nory w 2007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.08, 13:02
      co określasz mianem "nory"? cieszę się, że Ty nie musiałeś kupować takiej "nory". Nie wiem, czy wziąłeś pod uwagę, że nie ma już boomu na mieszkania i w tej chwili kupują przede wszystkim Ci co rzeczywiście chcą w tych mieszkaniach mieszkać, a nie je wynajmować bądź sprzedać za jakąś chwilę ze znacznym zyskiem. Może określając kogoś głupkiem weźmiesz pod uwagę, że niektórzy nie mogą czekać do 2009 czy 2010 roku mieszkając z teściami na 40m2, bądź chcą się usamodzielnić a nie przeczekiwać do 2009 i 2010 na obiadkach rodziców.
      • Gość: rekin Re: przeplacone nory w 2007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.08, 20:50
        jak kogos stac na wynajem to wynajmuje i spokojnie mieszka.warto czasami
        zastosowac taka taktyke ktora w 2007 byla lepsza niz kupowanie na chama byle
        czego.ja na szczescie nie bylem pod presja bo pracowalem za granica i tam
        wynajmowalem.obecnie jestem w stanie kupic mieszkanie za gotowke ok 60m ale wole
        poczekac do nowego roku bo bedzie taniej i wiekszy wybor i lokalizacja tez sie
        znajdzie dobra.zastanawiacie sie skad to wiem i ze jestem pewny ze tak bedzie.z
        prostej przyczyny goracy popyt sie skonczyl stopy procentowe rosna wiec kredyt
        wzrasta hossa sie skonczyla w 2007 widac to po akcjach deweloperow sam zarobilem
        krocie ale nic nie trwa wiecznie sam alan greenspan pisal doktorat na temat
        nieruchomosci ze nie istnieje perpetum mobile ktore sprawia ze nieruchomosci
        beda caly czas rosnac.w polsce pojawila sie banka spekulacyjna wywolana tanim
        kredytem i naplywem spekulacyjnych inwestycji ten czas sie skonczyl i banka
        pekla w 2007 na wakacjach teraz bedzie tylko taniej az do momentu kiedy stopy
        procentowe znaczaco nie spadna poki co inflacja rosnie i na to sie szybko nie
        zanosi.deweloperzy zawsze beda wciskac kity zeby drogo sprzedac.i tak miny juz
        maja nie tegie .wiekszosc juz nakupila sie drogich mieszkan wiec popyt maleje a
        po zatym kredyt drogi jest niebezpiecznie wierzyc ze cos trwa wiecznie.pozdro.
        • Gość: jaco Re: przeplacone nory w 2007 IP: *.lanet.net.pl 03.05.08, 23:18
          ech masz szczescie ze nie czesto to forum czytaja osoby ktore
          naprawde zarobily na bance bo wtedy moglbys skonfronotwac swoje
          bzdurne wywody. Pracowales za granica powiadasz, a jako kto ?
          Widzisz sytuacja jest o tyle smieszna ze pojechales tyrac tylko po
          to aby teraz kupic drozsze mieszkanie. No ale ok to ty
          jestes "inwestor" kupujacy za gotowke ktorego "stac"........
      • Gość: gość Re: przeplacone nory w 2007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.08, 20:54
        Czasami lepiej mieszkać w "norze", niż czekać wynajmując i spłacać
        komuś kredycik. Szczęście jakim jest własny kąt jest ważniejsze, niż
        te parę tysięcy w kredycie. Głupkiem to jesteś ty, bo żałujesz, że
        jeszcze nie masz swojego kąta. Jak to napisałeś to pewnie ci ulżyło.
        • Gość: nikita Re: przeplacone nory w 2007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.08, 20:59
          Chyba ci się w głowie od tej zarobionej kasy poprzewracało "rekinie".
          Sądząc po nicku to z pewnością. Nie musisz wymądrzać się na tym
          forum i snuć opowieści i wyzywać ludzi od głupków.
          Zabrakło ci znajomych ? Pewnie już nie mogą cię słuchać ... ha, ha,
          ha ...
        • Gość: rekin Re: przeplacone nory w 2007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.08, 22:34
          tak sie sklada ze niczego nie zaluje a tym bardziej tego ze nie kupilem
          przewartosciowanego mieszkania i nie jest ono dla mnie najwazniejsze w zyciu
          stac mnie na pare takich mieszkan i znajomych tez mam ale nie kazdy musi sie
          znac na inwestycjach ja tylko wyrazilem swoj poglad.polacy za bardzo przywiazuja
          uwage do wlasnosci w niemczech wiekszosc ludzi wynajmuje mieszkania i godnie
          zyje bez stresowo i by najmniej nie jest ich zyciowym celem posiadanie
          nieruchomosci a zyje tam sie na lepszym poziomie niz w polsce.
          • donquijote Re: przeplacone nory w 2007 03.05.08, 22:42
            Rekin, nie przesadzaj. Spłacając kredyt budujesz kapitał swój oraz swoich
            dzieci. Płacąc komuś za wynajem także budujesz kapitał, ale obcych ludzi.

            Ceny mieszkań nie spadną choćby z tego powodu, że natychmiast zaczęłyby się
            masowe wypowiedzenia umów sprzedaży jeszcze niewybudowanych mieszkań, a poza tym
            wojna cenowa jest nikomu nie na rękę.
            • Gość: rekin Re: przeplacone nory w 2007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.08, 23:11
              nie badz taki pewny ze nie spadna .w tej chwili sa przewartosciowane ze wzgledu
              na olbrzymi popyt z ulicy z tamtego roku kiedy kredyty byly tanie teraz jest
              odwrotna sytuacja i musisz sie z tym pogodzic kazdy cykl sie konczy u nas bylo
              szybko do gory i tak bedzie w druga strone na zachodzie odbywalo sie to
              stopniowo wiec powoli bedzie uchodzic powietrze z balona.gielda zawsze wyprzedza
              ruchy w gospodarce akcje deweloperow leca na pysk oraz akcje bankow ktore
              udzielily mnostwo kredytow hipotecznych.po prostu eldorado sie skonczylo ale
              ludzie dalej mysla ze nieruchomosc to najlepsza lokata kapitalu. tak bylo ale
              nie obecnie przy tych cenach.
            • steady_at_najx Re: przeplacone nory w 2007 04.05.08, 18:00
              > Ceny mieszkań nie spadną choćby z tego powodu, że natychmiast zaczęłyby się
              > masowe wypowiedzenia umów sprzedaży jeszcze niewybudowanych mieszkań,

              heh, jasne.

              sytuacje na rynku przewiduje sie na podstawie biezacych i prawdopodobnych wydarzen gospodarczych i ekonomicznych a nie na podstawie "co by bylo gdyby". Prawo ekonomi podazy i popytu jest tu nieublagane.

              > wojna cenowa jest nikomu nie na rękę.

              nikomu z wyjatkiem klienta, o to on teraz bedzie dyktowal warunki na rynku i bunczuczne zapowiedzi deweloperow "nie obnizymy" nic tu nie pomoga
              • donquijote Re: przeplacone nory w 2007 04.05.08, 20:28
                steady_at_najx napisał:

                > > Ceny mieszkań nie spadną choćby z tego powodu, że natychmiast zaczęłyby s
                > ię
                > > masowe wypowiedzenia umów sprzedaży jeszcze niewybudowanych mieszkań,
                >
                > heh, jasne.
                >
                > sytuacje na rynku przewiduje sie na podstawie biezacych i prawdopodobnych wydar
                > zen gospodarczych i ekonomicznych a nie na podstawie "co by bylo gdyby". Prawo
                > ekonomi podazy i popytu jest tu nieublagane.

                Ładnie to napisałeś, ale czym według Ciebie są owe "prawdopodobne wydarzenia",
                jeśli nie właśnie prognozami i prognostykami dotyczącymi rynku, a więc pośrednio
                "gdybaniem"? Jeśli już tak filozofujemy to trzeba pamiętać, że owszem, prawa
                podaży i popytu są nieubłagane, ale już na pierwszym roku ekonomii uczą, że
                ceteris paribus i idealne książkowe modele rzadko pokrywają się z wypadkową
                ogromnej ilości zdarzeń prawdziwej gospodarki. Przy rosnących kosztach pracy,
                inflacji 4.9% (wg eurostat), rosnących zarobkach trudno liczyć na spadki cen
                nieruchomości. Na szczęście to tylko moje zdanie i mam nadzieję, że podobnie jak
                w wielu innych kwestiach, także tu się mylę. ;)
          • Gość: jaco Re: przeplacone nory w 2007 IP: *.lanet.net.pl 03.05.08, 23:06
            rekin, co to za belkot? Stary jakby cie bylo stac na kilka mieszkan
            tak jak mowisz to nie tracilbys czasu na wypisywanie takich bzdur na
            jakims tam forum. Nie proboj grac osoby ktora nie jestes. Oczywiscie
            mozesz sobie tutaj dalej gdybac i kontynowac swoj wywod,
            udawadniajac jakim to ty jestes inwestorem...
            • Gość: xxx Re: przeplacone nory w 2007 IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.05.08, 23:15
              Ciekawe jaką miałeś pracę za granicą, stawiam, że na zmywaku...
              • Gość: rekin Re: przeplacone nory w 2007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.08, 23:20
                zle stawiasz kolego i co to ma do rzeczy znam profesorow ktorzy w usa zamiatali
                ulice jak dolar mial swoja wartosc czy cos w tym zlego teraz maja piakne
                posiadlosci i zyje im sie wygodnie w polsce.
            • Gość: rekin Re: przeplacone nory w 2007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.08, 23:16
              to ze mnie stac nie przeszkadza mi tu zajrzec i zbadac sytuacje na rynku od tego
              jest internet jaca i nie bulwersuj sie bo ci zylka peknie.
              • Gość: jaco Re: przeplacone nory w 2007 IP: *.lanet.net.pl 03.05.08, 23:23
                Badasz sytuacje na rynku? Drogi rekinie juz ty sie o moja zylke nie
                martw i zabawiaj mnie dalej tekstami typu "stac mnie" i twoja
                analiza sytuacji. Czytasz czasami co piszesz ? Powtorze jeszcze raz
                to ze posiadasz teraz gotowke dosyc prosto przedstawia twoj obraz
                jako inwestora...czy zagranica zdobyles taki tok myslenia ? gdzie ?
                • fernando_hidalgo Re: przeplacone nory w 2007 04.05.08, 07:49
                  jak ktoś kupił mieszkanie w nowym budownictwie to pół biedy, ale wyjaśnijcie mi
                  jaki sens ma kupowanie mieszkania w 30-letnim bloku obitym azbestem, zalanym w
                  '97 roku przez wielką wodę za 300-350 tysięcy, jaka to jest inwestycja "dla
                  dzieci"? ano żadna

                  takie mieszkanie realnie jest warte ok. 90 tysięcy (2-pokoje), i prawie po tyle
                  np. chodzą w Katowicach, ale tu jest Wrocław i tu się płaci bo przecież mamy
                  silne PKB, piękny dworzec i niskie bezrobocie :D Aaaa no i euro :D
    • fido1979 Re: przeplacone nory w 2007 04.05.08, 15:40
      Przeczytałem sobie twoje posty i stwierdzam, że:
      1. Stać cię na kilka mieszkań, ale teraz stać cię na jedno 60
      metrowe. W jakiej inwestycji? Stać Cię na 60 mkw przy Czystej, czy
      na Litewskiej? A na kilka to gdzie? Z rynku wtórnego w Koziej?
      2. Dlaczego każdy kto zakupił w 2007 to głupek, kupujący chłam? Nie
      było wówczas inwestycji, które chłamem nie były? A jak ktos kupił
      pod koniec 2006 lub na początku 2008, to nie chłam i nie głupek?
      3. Czy aby na pewno teraz lepszy standard i lokalizacje można kupić
      taniej?
      4. Dlaczego przekonają się boleśnie? Jak nawet ktos przepłacił, to w
      kredycie na 30 lat nie odczują tego tak, jak braliby za gotówkę.
      5. Jeśli ktos wziął na 30 lat kredycik, to płaci za głupotę, a ty
      masz ten komfort, że kupisz za gotówkę - czy tak to rozumieć? Jeśli
      tak, to słabo liczysz. Załóżmy, że masz 350000 zł i za tyle kupujesz
      mieszkanie, to wziąłbyś za gotówkę czy na kredyt? Getin bank daje 8%
      na lokacie, co po odjęciu podatku Belki daje nam: 0,08*0,81=0,0648,
      czyli realnie masz około 6,48%, a zatem z 350000 masz rocznie
      ~22500, ponieważ jest to procent składany z dwóch lat, więc
      wyciągasz na czysto za 2 lata około 47000, co po podzieleniu przez
      24 msce daje miesięcznie ~1950 zł. Jeśli to mieszkanie weźmiesz na
      100% kredytu to rata w złotówkach kosztuje cię ~2200, z tego odsetki
      1900, reszta to kapitał. W tej sytuacji głupek płaci gotówką, ale
      dla ciebie sytuacja jest odwrotna i wcale mnie to nie dziwi.
      • damianbsc Re: przeplacone nory w 2007 04.05.08, 17:06
        A nie lepiej kupic za gotowke, olac kredyty, lokaty, podatki p.Belki? Kupujac za
        gotowke nie matrwisz sie bzdurami, inwestycjami, mieszkasz, pracujesz i cieszysz
        sie rodzina, hobby i innymi przyjemnosciami.
        Sam jestem w podobnej sytuacji - dysponuje srodkami. Gdy mieszkania byly
        ''tansze'' studiujac nie mialem zdolnosci kredytowej wiec nie moglem kupic. Po
        studiach wyjechalem i gdy zaczalem zarabiac konkretne pieniadze ceny mieszkan
        poszybowaly w góre.
        Moj plan jest taki: 2 pok w Warszawie i zycie w szczesciu.

        Apeluje rowniez o zaprzestanie tekstow typu ''kto nie kupil ten przegral
        zycie''. Wielu ludziom sprawia to przykrosc - no chyba, ze o to chodzi piszacym?
        Pozdrawiam i zycze kazdemu wytrwalosci w dazeniu do wlasnych 4ch katow.
        Przemyslanych i trafnych decyzji w zyciu oraz usmiechu.
        D
        • fido1979 Re: przeplacone nory w 2007 04.05.08, 17:30
          damianbsc napisał:

          > A nie lepiej kupic za gotowke, olac kredyty, lokaty, podatki
          p.Belki? Kupujac z
          > a
          > gotowke nie matrwisz sie bzdurami, inwestycjami, mieszkasz,
          pracujesz i cieszys
          > z
          > sie rodzina, hobby i innymi przyjemnosciami.

          Może i lepiej, ale niekoniecznie biorący kredyt to głupki itd.
          Chciałem pokazać, że w innej sytuacji przez innych można być też
          ocenianym jako "głupek". To była tylko symulacja, którą można
          kwotowo zmniejszyć np. mieć ratę 750 i zostawić tyle oszczędności,
          które spłacają podobną kwotę, zostawiając pracujący kapitał. Uważam,
          że zwłaszcza analizując to, co napisałeś o rodzinie itd., jest to
          wariant lepszy, bo w razie utraty pracy itp., masz zabezpieczenie w
          postaci oszczędności, które spłacają zadłużenie i pozwalają
          ewentualnie przeżyć.
          • Gość: glo1004 Re: przeplacone nory w 2007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 18:12
            dla mnie to jest jakaś kompletna paranoja - ktoś się żyłuje i cieszy się, że
            mógł kupić mieszkanie przy Litewskiej, dla kogoś żyłowaniem jest kupno
            mieszkanie w dzielnicy standard wyżej i nie rozumiem wątków na forum typu: co za
            głupek kupuje np. na Litewskiej, albo "jak można było coś takiego kupić". Może
            tego głupka nie stać na coś lepszego teraz i nie ma możliwości,żeby przeczekać
            do 2009 czy 2010, a chce się usamodzielnić. Może dajmy się cieszyć ludziom z
            tego co kupili, a nie krytykujmy - od razu ciśnie się, że to takie typowe dla
            pewnej grupy Polaków - i widzisz "rekin" - Ty taki zagraniczny, a jednak
            mieścisz się w tej grupie.
            • fido1979 Re: przeplacone nory w 2007 04.05.08, 19:10
              Glo1004 wspomniałem wcześniej o Litewskiej, ale nie miałem zamiaru
              ująć tej inwestycji. Porównałem, bo nie jest tajemnicą, że na rynku
              pierwotnym tam jest najtaniej, a porównałem do Czystej, bo jest tam
              ponad 2x drożej. Osobiście wolałbym, patrząc na cenę, mieszkać przy
              Litewskiej, tak samo jak wolałbym tam mieszkać zamiast na Brochowie.
              • Gość: glo1004 Re: przeplacone nory w 2007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 19:15
                Fido1979 nie mam do Ciebie żadnych pretensji! źle mnie odebrałeś - po prostu
                posłużyłam się tym samym porównaniem, żeby odnieść się do tej ogólnej krytyki na
                temat kupujących mieszkania pojawiającej się w wątkach dotyczących
                poszczególnych inwestycji i do tego, co napisał rekin o chłamie i głupkach.
              • Gość: Dominika Re: przeplacone nory w 2007 IP: *.lanet.net.pl 04.05.08, 19:41
                Rekin jak już coś kiedyś kupisz - to napisz za ile i gdzie;)
                • Gość: rekin Re: przeplacone nory w 2007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 22:46
                  nie bedzie to wroclaw.raczej przedmiescia lub pobliskie miasteczko.na zachodzie
                  ludzie szukaja spokoju od duzego miasta tam kupuje sie tylko pod wynajem np. w
                  londynie.okolice wroclawia sa urocze a nawet jezeli dojazd zajmuje 40min to nie
                  tragedia choc nie wszyscy musza pracowac we wroclawiu a spokoj i zielen to wazna
                  sprawa zreszta to indywidualna sprawa.mam nadzieje ze infrastruktura bedzie sie
                  poprawiac np.wiecej obwodnic i lepsze trasy miedzymiastowe.pozdro
          • damianbsc Re: przeplacone nory w 2007 04.05.08, 21:46
            fido1979 - skoro odsetki z tych 350 000 wydajesz na splate kredytu, to
            teoretycznie tracisz ze wzgledu na inflacje (?). Zalozmy, ze po 35latach
            splacania kredytu z odsetek masz swoje/splacone mieszkanie - ile wowczas jest
            warte te 350 000? (po 35ciu latach). Co w wypadku podniesienia stóp % przez RPP
            i zmianie ofert lokat w bankach na 3% ?
            • fido1979 Re: przeplacone nory w 2007 04.05.08, 22:11
              damianbsc napisał:

              > fido1979 - skoro odsetki z tych 350 000 wydajesz na splate
              kredytu, to
              > teoretycznie tracisz ze wzgledu na inflacje (?).

              Nawet praktycznie, a nie teoretycznie :)

              >Zalozmy, ze po 35latach
              > splacania kredytu z odsetek masz swoje/splacone mieszkanie - ile
              wowczas jest
              > warte te 350 000? (po 35ciu latach).

              Tego nie przewidzisz, ale kto mówi o wariancie pełnym, tzn. 30
              letnim? Możesz spłacić w jakimś dowolnym momencie, bo wysokość
              oszczędności masz powyżej kwoty kredytu.

              Co w wypadku podniesienia stóp % przez RPP
              > i zmianie ofert lokat w bankach na 3% ?

              A czy pewną prawidłowością nie jest to, że stopy w górę -
              oprocentowanie w górę?
              • damianbsc Re: przeplacone nory w 2007 04.05.08, 23:06
                fido1979 napisał:
                > A czy pewną prawidłowością nie jest to, że stopy w górę -
                > oprocentowanie w górę?

                Z tego co zauwazylem to tak sie stalo ostanio. Nie wiem jak bylo wczesniej i czy
                jest to standardowe zachowanie - nigdy tego nie sprawdzalem.
                • fido1979 Re: przeplacone nory w 2007 05.05.08, 00:56
                  Ta metoda nie jest doskonała w przypadku pójścia na całość, jak
                  opisałem, ale kupienie mieszkania za całość gotówki też
                  niekoniecznie jest mądre. Uważam, że warto się zadłużyć na ratę,
                  którą powinno się swobodnie spłacić, np. 1000 zł. Zostawiasz sobie
                  wówczas powiedzmy 150 tys., które jakoś tam pracują. Nie na super
                  zysk, tylko na zabezpieczenie. Oczywiście najlepszą metodą byłaby
                  giełda, ale wiadomo... W każdym razie wywalić wszystko i być choćby
                  na moment gołym z mieszkaniem, to chyba niezbyt jest dobre.
                  • Gość: jarek Re: przeplacone nory w 2007 IP: *.wro.vectranet.pl 05.05.08, 07:43
                    W każdym razie wywalić wszystko i być choćby
                    > na moment gołym z mieszkaniem, to chyba niezbyt jest dobre.

                    gołym to nie ale w takiej sytuacji to lepiej zostawić sobie mniej
                    niż 150 tys bo to chyba za dużo na czarną godzine ? a w razie czego
                    kredyt na hipoteke dostaniesz ?
                  • damianbsc Re: przeplacone nory w 2007 05.05.08, 16:57
                    fido1979 napisał:

                    > Ta metoda nie jest doskonała w przypadku pójścia na całość, jak
                    > opisałem, ale kupienie mieszkania za całość gotówki też
                    > niekoniecznie jest mądre. Uważam, że warto się zadłużyć na ratę,
                    > którą powinno się swobodnie spłacić, np. 1000 zł. Zostawiasz sobie
                    > wówczas powiedzmy 150 tys., które jakoś tam pracują. Nie na super
                    > zysk, tylko na zabezpieczenie. Oczywiście najlepszą metodą byłaby
                    > giełda, ale wiadomo... W każdym razie wywalić wszystko i być choćby
                    > na moment gołym z mieszkaniem, to chyba niezbyt jest dobre.

                    Oczywiscie, ze nie, ale kto tak robi? Przede wszystkim nalezy miec ''na czarna
                    godzine''.
                    Moze zrobic tak: kupic mieszkanie za gotowke + drugie na kredyt i wynajac je.
                    Powiedzmy, ze zysk z wynajmu pokrywa 80% raty a ja z wyplaty pokrywam pozostale
                    20%. Po 35ciu (40stu) latach mieszkanie jest splacone i moze nie jest za wiele
                    warte jako 40sto letnie, ale po sprzedaży na emeryture powinno wystarczyc. (to
                    takie luzne zalozenia)
                    • fido1979 Re: przeplacone nory w 2007 05.05.08, 21:48
                      damianbsc napisał:

                      > fido1979 napisał:
                      > Oczywiscie, ze nie, ale kto tak robi? Przede wszystkim nalezy
                      miec ''na czarna
                      > godzine''.
                      > Moze zrobic tak: kupic mieszkanie za gotowke + drugie na kredyt i
                      wynajac je.
                      > Powiedzmy, ze zysk z wynajmu pokrywa 80% raty a ja z wyplaty
                      pokrywam pozostale
                      > 20%. Po 35ciu (40stu) latach mieszkanie jest splacone i moze nie
                      jest za wiele
                      > warte jako 40sto letnie, ale po sprzedaży na emeryture powinno
                      wystarczyc. (to
                      > takie luzne zalozenia)

                      Cały mój wywód miał na celu pokazać, że nawet korzystając
                      z "głupiej" lokaty można na skraju rentowności rozegrać to tak, że
                      niekoniecznie aż takim się jest idiotą biorąc kredyt. Kredyt
                      hipoteczny jest najtańszą metodą finansowania. Oczywiście, że
                      poszedłem w pewne uproszczenia i przyjąłem zasadę "ceteris...", ale
                      może być tak, że zniosą "belkę" itd. (choć wtedy banki
                      prawdopodobnie wzięłyby tę nadwyżkę sobie ;)). A prawda jest taka,
                      że jeśli jest się operatywnym, to z takiej kasy nie kupi się
                      mieszkania za gotówkę, tylko ją odpowiednio pomnoży. Dlatego skoro
                      lokata (a na nią potrafi wpłacić każdy) nie daje drastycznej
                      straty, to każda inna, bardziej rentowna metoda jest lepsza (nie
                      wspominamy już nawet o jakiejś działalności gospodarczej).
                      A co do Twojego pomysłu z drugim mieszkaniem, to jest on
                      prawdopodobnie dużo, dużo lepszy. Ostatecznie przecież to, które
                      spłaca ratę jest mniej podatne na inflację, choć "rekin" widzi krach
                      nominalnie i realnie jego wartości. Problem może być tylko z
                      zastojem w wynajmie. A czy to mieszkanie po 30-40 latach będzie
                      odpowiednio wearte, to odfpowiedź przy "ceteris..." byłaby prosta -
                      tak, bo skoro teraz 30 letnie jest warte tyle, co nowe, choć ja
                      tutaj akurat nie widzę najmniejszej możliwości, by ten chory trend
                      się utrzymał.
                      • damianbsc Re: przeplacone nory w 2007 05.05.08, 22:58
                        Dziękuję fido1979 za odpowiedzi i porady.
            • Gość: Dominika Re: przeplacone nory w 2007 IP: *.lanet.net.pl 05.05.08, 16:41
              Widzisz rekin - piszesz, że "to indywydualna sprawa" wybór
              mieszkania - to jakim prawem obrażasz ludzi, którzy kupili
              mieszkania we Wrocławiu w 2007(a tak w ogóle ja nigdy nie chciałabym
              mieszkac na przedmiesciach...)
              • Gość: bull Re: przeplacone nory w 2007 IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.05.08, 20:47
                rekin a po co ty wogole napisales woj wywod.
                lepiej ci sie zrobilo piszac to?? czy moze chciclaes aby Ci co kupili w 2007
                poczuli sie gorzej,
                a moze piszac to liczyles ze wszyscy stukna sie w glowe i pomysla ze rekin
                wrocil ze zmywaka w londynie i oto przemowil do ludu madrymi slowami, nastepnie
                zaczna na gwalt sprzedawac mieszkania, zaczna zabijac sie i drastycznie obnizac
                ceny, tylko po to aby nasz mistrz DJ ze zmywaka mogl kupic to na co go nie stac.

                Drogi rekinie inwestorze, zmien forum, tutaj tylko same biedaki co na kredyt
                kupuja, ty ze swoimi milionami tutaj nie pasujesz.
                CO tobie do tego co inni ludzie kupuja??
                czy ja Ciebie krytykuje, ze sobie gacie w kropki a nie w paski kupiles lub ze
                auto masz benzynowe a nie diesla???
                co Cie to chlopie obchodzi. Najwyrazniej mega zazdrosc przez ciebie przemawia.
                • Gość: rekin Re: przeplacone nory w 2007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 21:00
                  jezeli ktos poczul sie dotkniety slowem glupek to przesada a tak po za tym nie
                  chodzi o zazdrosc moge ci tylko wspolczuc byczku ze tak uwazasz nie pekaj
                  dowartosciuj sie a tak po za tym to ty chyba zazdroscisz tym ze zmywaka w anglii
                  i chyba nie znasz innej roboty lub masz jakis kompleks.jezeli juz kupiles to
                  ciesz sie i nie bulwersuj i mieszkaj sobie slodko.powinienes byc szczesliwy i
                  niereagowac tak bulwersujaco a widze ze masz jednak obawy.
                  • Gość: as-ag Re: przeplacone nory w 2007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 21:16
                    nazwać kogoś głupkiem i powiedzieć jeszcze, że to przesada poczuć się takim
                    sformułowaniem dotkniętym....kto dał Ci prawo nazywać ludzi, którzy kupili
                    mieszkania (czy nory-jak to nazwałeś) głupkami. Wybacz, ale Twoje zachowanie nie
                    jest raczej przejawem mądrości.
                    P.S. "nie reagować", a nie "niereagować"
                    • Gość: splywaj_rekin Re: przeplacone nory w 2007 IP: *.lanet.net.pl 05.05.08, 23:15
                      • Gość: Q Re: przeplacone nory w 2007 IP: *.lanet.net.pl 06.05.08, 00:35
                        OLEJCIE GŁUPKA - facet używa kilkunastu nicków (w tym kilku w tym
                        wątku) i podpuszcza ludzi na forum - szkoda energii, było tu juz
                        kilka wartościowych dyskusji - ale to nie ta - i nie z nim

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka