Gość: ADO
IP: *.inet.polhost.pl
25.07.03, 18:37
Oto na oczach pseudowładz miejskich Wrocławia niejaki kościelniak* realizuje
ciąg dalszy planu pod tytułem "zrobię z miejskiego teatru - teatrzyk
prywatny, w którym będę zatrudniał swoich kolesi, kolesi pseudowładz, kolesi
partyjnych i kolesi - gejów (czyt. pedałów)"; choć tych ostatnich ze
szczególnym upodobaniem przyjmuje dymitrowicz*, którego natura ukarała w ten
dosyć powszechny sposób. Okazuje się, że 7 mln. dotacji to dla nich za mało,
żeby utrzymać dotychczasowy kształt teatru, trzeba jeszcze wywalić wszystkich
pracowników, wtedy będzie można kraść bez patrzących na ręce, a i kasy do
podziału będzie więcej. Przyjrzyjmy się im przez chwilkę:
kościelniak* - sam wypłaca sobie kasę za reżyserie, niedawno zmienił
samochód...,
dymitrowicz* - on również jeździ po niecałym roku pracy nowym samochodem (WW
Passat),
ignor* - szef platformersów w krzyckim okręgu (zgadnijcie dlaczego znalazł
się w teatrze?) - on też już doszusował do kolegów - ma nowego FORDA MONDEO.
Ja już wiem na co idą pieniądze podatników - Wy dalej brońcie kościelniaka*
*- na początku nazwisk tych osobników przestaje działać shift w moim kompie.