Gość: szejk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.14, 17:22 Od dawna marzyłem o wyjeździe na Madagaskar.Teraz mam szanse ,więc jeśli ktoś był to chciałbym byście poradzili z jakim biurem jechać itp Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Jola Re: Madagaskar-z jakim biurem IP: 31.178.99.* 29.10.14, 18:21 Wow--aż musiałam na mapie zobaczyc gdzie ten Madagaskar leży.Strasznie daleko.Wielki szacun dla ciebie ze zdecydowałes sie tam poleciec.Jak dla mnie zbyt daleko. Mnie Madagaskar kojarzy się z królem Julianem. Ale powodzenia w spełnianiu marzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
expertour Re: Madagaskar-z jakim biurem 29.10.14, 18:58 Nawet z Niemiec nikt tam nie lata więc poszukaj u anglików. Odpowiedz Link Zgłoś
mm.13 Re: Madagaskar-z jakim biurem 29.10.14, 19:48 eccotravel z wylotem z Warszawy Odpowiedz Link Zgłoś
olakinga Re: Madagaskar-z jakim biurem 29.10.14, 20:53 www.ziembazmadagaskaru.pl/category/wyprawy/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pie Re: Madagaskar-z jakim biurem IP: *.ip-37-187-110.eu 30.10.14, 01:50 Na pewno Rainbow Tours ma łączone RPA z Madagaskarem, ja szukałam wycieczki głównie do RPA i ta mi nie odpowiadała ze względu właśnie na połączenie programu z Madagaskarem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Madagaskar-z jakim biurem IP: *.static.ip.netia.com.pl 30.10.14, 15:46 MK Tramping, chciałem lecieć z nimi w te wakacje ale nie zebrała się grupa. Pojechałem gdzie indziej, a teraz niestety brak śródków, ale u nich podpytaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szejk Re: Madagaskar-z jakim biurem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.14, 16:41 No i wybór padł na RPA z Madagaskarem 16 dniowy z Rainbow.Nastepnym razem rozwaze wyjazd z A.Ziębą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agniecha Re: Madagaskar-z jakim biurem IP: 94.75.206.* 04.11.14, 18:35 Szejku, kiedy lecisz na rzeczoną wycieczkę? Sama zastanawiam się nad jej wykupem, może jeszcze zdecyduję się na któryś z lutowych terminów. Jakie przygotowania, szczepionki, preparaty przeciw owadom? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szejk Re: Madagaskar-z jakim biurem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.14, 15:28 Na wycieczkę RPA-Madagaskar wybieram się 1 stycznia.Wycieczka fajna , myślę,że warto:) Góry smocze ,baobaby ,lemury,endemiczna flora i fauna.Madagaskar akurat w porze deszczowej,podobno wtedy najpiękniej,bo bardzo kolorowo.Szczepienia: jestem zaszczepiony przeciw żółtej febrze od ostatnich wyjazdow.Biorę dodatkowo repel i moskitiere.Profilaktyta przeciwmalaryczna według uznania.Ja już mam dwie za sobą i tym razem nie biorę,bo juz mam dość:) Na wycieczkę do wizy zabierasz 2 zdjecia.Lot bezposredni dreamlinerem do Durbanu,na Madagaskar 3 dnia podrozy prawdopodobnie liniami South Africa Odpowiedz Link Zgłoś
j363 Re: Madagaskar-z jakim biurem 07.11.14, 20:17 szejk---cudownej podróży życzy ci zapewne większość forum jak i zarazem pozazdrości.Prosimy opisz po powrocie relację.pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szejk Re: Madagaskar-z jakim biurem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.14, 21:48 Dziękuje bardzo ! Relację zdam na pewno po powrocie :) Odpowiedz Link Zgłoś
slonecznik1981 Re: Madagaskar-z jakim biurem 09.11.14, 18:49 pora deszczowa? powodzenia.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klekotka Re: Madagaskar-z jakim biurem IP: *.ip-37-187-110.eu 08.11.14, 17:15 Szejku zdaj proszę relację jak wrócisz, bo niezmiernie interesuje mnie ta wycieczka, a zwłaszcza Madagaskar, a w internecie niewiele opinii (o dziwo nie jest to zbyt popularny kierunek). Zabawy i niezapomnianych wrażeń życzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szejk Re: Madagaskar-z jakim biurem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.14, 14:25 Na pewno ,postaram się napisać dłuższą relacje.Fakt Madagaskar jest rzadko odwiedzany przez Polskich turystów na co znaczny wpływ ma cena i dopłaty,ale jestvzdecydowanie wart odwiedzenia,bo to wyspa cudów:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lidziaczek Re: Madagaskar-z jakim biurem IP: *.248.r-ce.pl 09.12.14, 22:26 Witaj Szejk. Wybieramy się na tę samą wycieczkę RPA i Madagaskar w terminie 1 stycznia 2015 roku. Znajomi odradzają nam ten kierunek ze względu na niebezpieczeństwa epidemiologiczne i historie z wirusem Ebola. Nie masz żadnych obaw? Szczepiłeś się na inne choroby poza żółtą febrą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szejk Re: Madagaskar-z jakim biurem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.14, 00:10 Witam.Bardzo się cieszę ,że będziemy razem w grupie.Czeka nas fajna przygoda 16 dni intensywnego zwiedzania pięknego zakątka Afryki.Obawy: Zawsze są ,ale co do Eboli to raczej nie.Bliżej temu wirusowi do Polski niż na Madagaskar,a ludzie coż ,słyszą Afryka to mówią Ebola.Szczepiłem się rok temu przed wyprawą do Gambii przeciw żółtej febrze tak więc warto.Inne szczepienia według uznania choć nie są obowiązkowe.Profilaktyka malaryczna zalecana.Ja nie biorę tabletek ,bo już jestem po dwóch profilaktykach i mam dośc,ale Madagaskar zastaniemy w porze deszczowej ,więc ryzyko zarażenia malarią istnieje.Ja biore jedynie repel i moskitiere.Więc warto wrzucić luz i tylko jechać :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Madagaskar-z jakim biurem IP: *.dynamic.chello.pl 12.11.14, 00:40 jak to po co ? trzeba Rainbow zareklamować na wszystkich kierunkach Odpowiedz Link Zgłoś
holidayservice Re: Madagaskar-z jakim biurem 25.11.14, 18:55 Biuro Rainbow Tours łączny RPA z Madagaskarem. Odpowiedz Link Zgłoś
onyks_malowany Re: Madagaskar-z jakim biurem 10.12.14, 11:25 Czytając ten wątek rozbawiła mnie pani Jola szukając gdzie ten Madagaskar leży. Chyba, że pani Jola nie skończyła jeszcze podstawówki, to rozumiem. Eboli na Madagaskarze nie ma. Ebola występuje w trzech krajach Afryki Wschodniej: Sierra Leone, Gwinei i Liberii. Ani razu nie wystąpił w pobliskiej Gambii (a ludzi ogarnęła panika i RT odwołał ten kierunek do końca stycznia) i był pojedyńczy przypadek w Senegalu. Ebola rozdmuchana bez sensu, a na malarię umiera najwięcej osób na świecie i jakoś się o tym nie krzyczy. Widziałam natomiast ostatnio informację, ze na Madagaskarze wystąpiło ok. 150 zarażeń dżumą. I tą informację trzeba sprawdzić, a nie gadać bzdury o eboli na Madagaskarze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Madagaskar-z jakim biurem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.14, 11:40 Mnie też rozbawiła Twoja nieznajomość geografii, podstawówka się kłania Pani mądralo. Wspomniane przez Ciebie kraje nie leżą w Afryce Wschodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
onyks_malowany Re: Madagaskar-z jakim biurem 11.12.14, 21:43 oczywiście, ze leżą w zachodniej. Przepraszam, zasugerowałam się położeniem Madagaskaru Odpowiedz Link Zgłoś
agatakam Re: Madagaskar-z jakim biurem 06.01.15, 02:04 Czy nikt jeszcze z Madagaskaru z RPA nie wrocil. Opiszcie wasze doswiadczenie.... Odpowiedz Link Zgłoś
krgold Re: Madagaskar-z jakim biurem 06.01.15, 10:08 No dobrze ...Byliśmy na wycieczce RPA i Madagaskar z RT i szczęśliwie wróciliśmy :) niestety nie do końca zadowoleni :(. Wycieczka była za bardzo nastawiona na zaliczanie, a nie na zwiedzanie. Było to co prawda chyba zgodne z zapotrzebowaniem większości uczestników ale nas wkurzało. Niestety coraz częściej na objazdówki z biurami jeżdżą "turyści" nastawieni na taki rodzaj zwiedzania: oglądamy świat przez okno autobusu, wysiadamy zrobić sobie fotkę na tle ( baobabu, lemura, jaszczurki, tubylca ...) wsiadamy i jedziemy dalej. Więcej czasu potrzebujemy na: zakupy, zakupy, posiłki, odpoczynek. Co do samej wycieczki - tydzień to bardzo mało czasu na tak duży kraj o bardzo słabym transporcie. Jechaliśmy busami po 18 osób + kierowca pomocnik i pilot. W zasadzie poruszaliśmy się główną drogą Madagaskaru z Tany do Tulear, ale jej jakość pozwala na osiągnięcie średniej szybkości przejazdu około 40 km/h. Przejechaliśmy przez 6 dni 2000 km. A w busach nie jest za wygodnie, nie ma miejsca na bagaż podręczny, główny jedzie na dachu. Trzeba być odpornym na niewygody :) Co mamy w zamian za te niewygody: piękne widoki, fantastyczne parki narodowe i dużo wrażeń. Piękny spacer w PN Ranomafana ( około 6 km dla części uczestników dość męczące), przyjemny spacer w PN Isalo (około 3 godzin z kąpielą w jeziorku pod wodospadem), krótki spacer po PN Zombitse, zwiedzanie arboretum ( raczej ogród botaniczny). Reszta opisanych atrakcji ( zwiedzanie stolicy, odlewnia aluminium, ryksze, itd) niewiele warta. Mogliśmy z bliska oglądać 4 gatunki lemurów, kameleony, jaszczurki, żaby i węża. Stosunkowo niewiele ptaków - wymagają więcej czasu. Szkoda, że wycieczka po Isalo i Zombitse nie trwały dłużej, było to możliwe, ale chyba ani przewodnikowi ani większości uczestników nie chciało się "łazić". Wycieczkę polecam bo chociaż jest droga ( ca 10 tys od osoby z opłatami na miejscu) to fajne wyprawy np z Ziębą są sporo droższe. Trzeba tylko nastawić się na niewygody związane z przejazdami ( hotele i wyżywienie w porządku). No i mieć jakieś minimum kondycji - jeżeli ktoś nie jest w stanie przejść kilku kilometrów u upale to niech jedzie na plażę, a nie na objazdówkę w Madagaskarze. Pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: Madagaskar-z jakim biurem IP: 193.104.4.* 07.01.15, 14:40 A czego Ty się spodziewasz po wycieczce objazdowej ? Trekingu w górach ? Objazdówka jest do objazdu, pobyt stacjonarny do plażowania a trekking do aktywnego wypoczynku. Ot i cała tajemnica. Odpowiedz Link Zgłoś
krgold Re: Madagaskar-z jakim biurem 07.01.15, 18:26 Chyba masz rację, pewnie przesadzam z wymaganiami. Może spowodowane jest to tym, że byłem na lepszych objazdówkach. Były czymś bardziej pośrednim między plażowaniem, a trekingiem. Pocieszające, że nie tylko ja byłem zawiedziony. Chociaż to marna pociecha :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aleks Re: Madagaskar-z jakim biurem IP: *.dynamic.chello.pl 08.01.15, 12:35 Może TUI. Tylko, że najtaniej może się okazać podróż niekoniecznie z Polski, a z innego kraju. :) Odpowiedz Link Zgłoś
moblister Re: Madagaskar-z jakim biurem 15.01.15, 15:23 Myślałem o tym kierunku na wakacje, ale jednak jest to dosyć daleko i podróż czy to z biurem czy na własną rękę jest dosyć kosztowna. Ale miejsce na pewno super... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ramowiec Re: Madagaskar-z jakim biurem IP: *.dynamic.chello.pl 22.01.15, 21:46 Takie dalekie wycieczki w naprawdę egoztyczne kraje lepiej organizować z biurem. Ciężko mieć wiedzę na każdy temat odnośnie państwa na drugiej półkuli, jednak z biurem zawsze ktoś poinformuje np. o podstawowych zwyczajach które panują w danym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
malajkat7 Re: Madagaskar-z jakim biurem 06.07.15, 17:15 Też mi się wydaje, że egzotykę to bezpieczniej z biurem. Na własną rękę bywa niebezpiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nerip Re: Madagaskar-z jakim biurem IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.15, 21:45 Myślę, że w przypadku takiej destynacji warto wziąć pod uwagę biura zagraniczne czy to międzynarodowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zpei Re: Madagaskar-z jakim biurem IP: *.dynamic.chello.pl 08.07.15, 21:09 Myślę, że jesli TUI lata na Madagaskar, a najpewniej tak to można brać w ciemno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lelinen Re: Madagaskar-z jakim biurem IP: *.play-internet.pl 17.07.15, 23:43 My mamy zamiar polecieć w przyszłym roku, planujemy to już od dawna, pewnie pokusimy się o jakąs ofertę first, byleby już mieć rezerwacje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niemamgo Re: Madagaskar-z jakim biurem IP: *.internetunion.pl 23.09.18, 12:16 Chciałabym podzielić się moją opinią o hotelu Royal Beach i Itace. Nasze pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne. Hotel ładny, a zakwaterowanie bardzo sprawne. Pokój czysty, przestronny z ładnym widokiem na basen i morze. Nie polecam kupować wycieczek w First Minute, ponieważ okazało się, że osoby biorące Last Minute zostały zakwaterowane, bez dodatkowej opłaty, w pokojach superior, a my w standardowych (deluxe). Niestety lecąc na 2 tygodnie, mieliśmy problem z wypakowaniem się (jedynie 1 mała szafa i półka na jedną walizkę). Kolejnym zaskoczeniem były animacje odbywające się po włosku np. opowiadanie kawałów w tym języku, w których oczywiście nie mogliśmy uczestniczyć z powodu braku znajomości tego języka. Mimo, że w hotelu znajduje się amfiteatr, animacje są prowadzone przy basenie do godziny 23:30. Animacje wyglądają zupełnie inaczej, niż te na filmiku reklamowym Itaki, nad basenem nie ma lampek zawieszonych na dwóch drabinach i nie przygrywa lokalny zespół. Filmik Itaki będzie fikcją. Wiemy, gdyż byliśmy tam w trakcie kręcenia. My wybraliśmy spędzanie czasu przy cichym basenie, gdzie wieczorami było słychać lokalną (przyjemną) muzykę, w odróżnieniu do lobby, gdzie puszczano polskie Disco Polo. Za murem hotelu znajduje się cmentarz. Podczas naszego pobytu odbywało się tam nocne rytualne wykopywanie zwłok. Jedzenie w hotelu jest bardzo smaczne, niestety WSZYSCY goście, z którymi rozmawialiśmy mieli problemy żołądkowo-jelitowe. Restauracja a la carte świeciła pustkami i postanowiliśmy sprawdzić dlaczego. Nie spełnia ona formuły, gdyż nie ma menu, z którego goście wybierają dania. Dostępny jest posiłek rybny lub mięsny. Posiłek mięsny zawiera carpacio wołowe, a następnie steaka (kelner nie pyta o stopień wysmażenia) wysmażonego na rare. Niestety w obawie przed malgaskimi parazytami wyszliśmy głodni. Niemiłym zaskoczeniem był all inclusive, który jest bardzo ubogi. Obejmuje on wodę niebutelkowaną do posiłków, która często śmierdziała. W związku z tym, że każda z osób, z którymi rozmawialiśmy jadła co innego, a wszyscy pili wodę, myślę, że to ona była przyczyną dwutygodniowej biegunki. Naszym zdaniem w tak dzikim kraju powinna być zapewniona woda butelkowana, jednak rezydent twierdził, że na wyspie nie ma plastikowych butelek, no chyba, że w sklepie. Po naszej interwencji (również z Polski) zaczęto podawać wodę z plastikowych butelek (wielokrotnie używanych). Jeśli chodzi o napoje alkoholowe nie ma co liczyć na drinka przy basenie-dostępne jest wino, piwo, rum, a wszystkie inne są dodatkowo płatne ok 20zł/drinka. Przy basenie praktycznie nie można spotkać kelnera, więc często stosowaliśmy samoobsługę. Próbowaliśmy zachęcić kelnera (napiwkami), żeby przeszedł się po stolikach, zebrał zamówienia i zebrał stare szklanki, ale nie udało nam się. Okolica hotelu nie zachęca do spacerów, teren ten jeszcze nie jest turystyczny. Mimo zapewnień rezydenta, że wszyscy trują się na wycieczkach z Beach Boysami (nam, jak i ludzom, z którymi spędzaliśmy czas przydarzyło się to dzień przed pierwszą wycieczką) zachęcam do skorzystania z ich usług, gdyż oferują bardzo fajne wycieczki w świetnych cenach (wycieczka na Nosy Iranja zawiera dodatkowo wyspę lemurów!). Idąc plażą na lewo od hotelu jest restauracja, gdzie oferują masaże w pięknym otoczeniu (ok 40zł/40min), a drinki mają bardzo uczciwą zawartość alkoholu i kosztują 10zł. W związku z tym, że obecnie jedynie Itaka oferuje pobyt na Madagaskarze, opiszę dalej nasze zmagania z biurem podróży: Nasza podróż zaczęła się od przygód na lotnisku. Nie jest to oczywiście wymagane, ale byłoby bardzo uprzejmie ze strony Itaki, gdyby na stronie zamieszczona była informacja, że w bagażu podręcznym nie można przewozić repelentów p/komarom, gdyż nie byliśmy jedynymi, którym taki preparat zabrano (dezodorant w sprayu można przewozić). Samolot był bardzo stary (lub nieodnowiony), brudny, a w toalecie brakowało papieru mydła i ręczników do rąk, co szczególnie przeszkadzało w drodze powrotnej, gdzie każdy pasażer będący uprzednio w naszym hotelu deklarował biegunkę. W związku z naszymi wcześniejszymi przygodami z Itaką (zmiana terminu wylotu, kupowaliśmy wakacje w marcu) i problemami z nimi związanymi liczyliśmy na rekompensatę większą, niż 3% wartości wycieczki np. upgrade pokoju, ale one były przyznawane osobom kupującym Last Minute za dużo mniejsze pieniądze. Spotkanie z rezydentem było najgorszym, w którym uczestniczyłam. Na pytanie, jaka jest wiodąca religia na wyspie, rezydent odpowiedział "są różne". Nie otrzymaliśmy żadnej informacji o wyspie, wszystkie poda na wycieczkach u niego kupionych. Obcowanie z p. Gwiazdą zniechęciło nas do kupienia wycieczek od Itaki. Informacje, które podaje są nieprawdziwe i zmniejsza to wiarygodność Itaki. Na pytania dotyczące wody butelkowanej mówił, że na wyspie nie ma plastikowych butelek ("tubylcy żyją bardzo ekologicznie" - niestety przeczy temu płonące wysypisko śmieci 500m na zachód od hotelu), ale możemy sobie kupić w sklepie (błąd logiczny). All inclusive, jak sama nazwa wskazuje zapewnia wszystko, tak, aby turysta nie musiał wychodzić z hotelu. Czy to przypadek, że wszyscy goście, z którymi rozmawialiśmy mieli problemy żołądkowo-jelitowe, nawet osoby, które bez takich problemów przeżyły objazdówkę po Madagaskarze? Rezydent twierdził, że nic takiego się nie dzieje, mając całe biurko zasypane lekami. Jeśli rezydent czegoś nie wie, nie oznacza to, że nic takiego się nie dzieje, a na sugestie gości powinien reagować bardziej empatycznie. W związku z chorobą (niesatysfakcjonujący nas all inclusive) i animacjami uniemożliwiającymi sen niezbędny do procesu zdrowienia, chcieliśmy zmienić hotel. Zgłosiliśmy to rezydentowi w środę około południa (w pt następuje zmiana turnusów). Rezydent uważał, że nie da się nic zrobić, ale po naszych wielokrotnych prośbach po dobie okazało się, że jest miejsce w interesującym nas hotelu. Okazało się, że jedna z par chciała przedłużyć pobyt w naszym hotelu o kolejny tydzień, o czym powiadomił nas rezydent w pierwszej rozmowie. Nasze rozwiązanie było następujące: para, która chce zostać, zajmie nasz pokój i zapłacą za wynajęcie nam pokoju w innym hotelu. Wystarczyłoby sprawdzić, czy jest dla nich miejsce w samolocie powrotnym za tydzień i tym sposobem z czwórki niezadowolonych klientów, byłaby czwórka bardzo zadowolonych turystów. Po dobie naszych próśb, rezydent stwierdził, że już za późno i żeby zostało, jak jest, bo on "dostanie udaru". Na stwierdzenie męża, że gdyby zajął się Pan tym na więcej niż wieczór przed zmianą turnusu, prawdopodobnie udałoby się sprawę rozwiązać z korzyścią dla wszystkich. Rezydent na to stwierdził, że go atakujemy i odszedł obrażony. Rezydent na spotkaniu zajął się głównie kwestią sprzedaży swoich wycieczek, kręcenia filmu i dyskredytacji Beach Boysów -brak kamizelek (fałsz), jedzenie, którym wszyscy się trują, a Itaka zabiera z hotelu (Itaka oferuje to samo jedzenie, wiemy, gdyż siedzieliśmy 10m dalej i jedliśmy dokładnie taką samą rybę, szaszłyki i ryż). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leon Re: Madagaskar-z jakim biurem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.12.18, 18:28 Witam ja byłam z opaltravel oni mają wyjazdy w grupach 3-6 osobowych my bylismy w 4 osoby super pilot P.Olgierd polecam mają chyba co najmniej 6 programów na Madagaskar Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justyna Re: Madagaskar-z jakim biurem IP: *.dynamic-zab-03.vectranet.pl 22.12.18, 14:33 W listopadzie 2018 r. uczestniczyłam w wycieczce na Madagaskar organizowanej przez Arka Ziembę (ziembazmadagaskaru.pl). Poniżej dzielę się wrażeniami z tego wyjazdu. HOTELE Do przyzwoitych – wedle afrykańskich standardów – hoteli nie można by się było specjalnie przyczepić, gdyby organizator nie zapewniał w ofercie, że nocować będziemy w hotelach wyselekcjonowanych, najlepszych na Madagaskarze. Czy były one najlepsze nie wiem (choć szczerze wątpię), ale z całą pewnością najstarsze, a ich wiek nie dodał im patyny i godności, lecz tylko ostro zdezelował. Większość była czysta lub dość czysta, lecz praktycznie w każdym zdarzały się karaluchy. W wielu pokoje były maleńkie i ciemne (np. w stolicy miałyśmy we dwie pokój, w którym na wpych mieściły się dwa łózka, lecz już nie starczyło miejsca na okno). W niektórych hotelach przez trzy dni pobytu ani razu nie trafiłam na ciepłą wodę. Po stronie pozytywów – dość powszechnie dostępne było (marne, bo marne, ale zawsze) wi-fi. TRANSPORT Podróżowaliśmy wszystkim: od wyczarterowanego specjalnie dla nas samolotu po dwuosobową dłubankę. W tym miejscu schylić muszę czoło przed organizacyjnymi zdolnościami Arka Ziemby: gdziekolwiek przybyliśmy, bez pudła czekali na nas tragarze i kolejny środek transportu lub hotel. Zorganizowanie tego tak płynnie w kraju o takiej infrastrukturze turystycznej jak Madagaskar (czyli bardzo słabej lub żadnej) to wyczyn. Niestety, diabeł tkwi w jakości tych środków transportu. W pierwszej części wycieczki jeździliśmy terenówką (na cztery osoby) i busem (pozostałe 10, plus dwóch przewodników). Terenówka była w stanie średnim, lecz nie miała klimatyzacji. Bus był w stanie złym – nie tylko nie miał klimatyzacji, lecz także miał dziury, przez które w czasie deszczu obficie wlewała się woda. Bagaże nasze jechały na dachu – w czasie deszczu więc spotykał je dość marny los…W kolejnych częściach wycieczki nie było lepiej – tytułem przykładu podam, że po Diego Suarez poruszaliśmy się pojazdem, który na wyposażeniu miał pomocnika kierowcy, którego zadaniem było trzymanie drzwi, gdyż bez tego wręcz odpadały… Jeśli tylko zdarzył nam się jakiś przyzwoity samochód (naturalnie bez klimatyzacji) organizator dbał o to, byśmy byli w nim stłoczeni jak sardynki w puszce. Dla jasności dodam, że tym samochodach/busach zdarzało nam się spędzać po 10-12 godzin dziennie, więc komfort jazdy naprawdę miał znaczenie. Po stronie pozytywów – bardzo porządny i wygodny samolot (dwa przeloty wewnętrzne). PRZEWODNIK Wszystko powyższe dałoby się w sumie przeżyć i potraktować jako przygodę, gdyby nie sposób zachowania naszego przewodnika – samego Arka Ziemby. W ciągu całej 23 dniowej wycieczki Arek JEDEN raz opowiedział nam coś o Madagaskarze. Zazwyczaj nie jechał tym samym pojazdem co większość grypy, nie jadał z nami posiłków i unikał swoich gości (jak nas nazywał) jak ognia. Posuwał się do tego, że będąc z nami w jednym pomieszczeniu dawał jednej osobie list od niego do nas do odczytania. Tak jest, nasz przewodnik pisał do nas listy, czasem bardzo emocjonalne, zarzucając nam, że nie okazujemy mu dość wdzięczności. Na zadawane mu pytania, nawet całkiem niewinne, bardzo często odpowiadał gniewem, obierając je jako „kwestionowanie jego autorytetu”. Jak pisałam wyżej, nie otrzymaliśmy prawie żadnej informacji merytorycznej o Madagaskarze, natomiast informacje techniczne (co jutro robimy, o której zbiórka, co zabrać) były udzielane w taki sposób, że notorycznie dochodziło do nieporozumień, co skutkowało tym, że nieraz mieliśmy cały dzień na sobie złe obuwie, lub targaliśmy całkowicie zbyteczny sprzęt. Przez sześć dni Arka w ogóle nie było z grupą. W tym okresie byliśmy pod opieką drugiej przewodniczki – Kasi, osoby przemiłej, spokojnej i cierpliwej, która jednak nie znała języka, na Madagaskarze była trzeci raz, a w wielu miejscach po raz pierwszy. Niech będzie świadectwem mojej wysokiej opinii o Arku, że czułam się znacznie lepiej i bezpieczniej przy Kasi – osobie (teoretycznie) dużo mniej wykwalifikowanej. Długo by pisać, jeszcze dziś kiedy wspominam sposób, w jaki Arek wykonywał swoją pracę, burzy mi się krew żyłach. Reasumując: Madagaskar polecam każdemu komu nie zależy na luksusach 😊, lecz wycieczek z Arkiem Ziembą nie potrafię polecić nikomu. Odpowiedz Link Zgłoś
galia29 Re: Madagaskar-z jakim biurem 14.09.20, 10:39 Miałam z nim jeszcze gorsze doświadczenia.Też stanowczo odradzam, człowiek ma zdecydowanie problemy ze sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dianka Re: Madagaskar-z jakim biurem IP: 91.245.205.* 10.10.20, 18:19 Hej, a poszukujesz objazdowki czy wycieczki pobytowej? wyspa Nosy Be to przepiekna opcja, podobnie jak Anjajavy i MIAVANA , to wersja najbardziej luksusowej wycieczki. tu wiecej informacji mozna zlalezc www.carter.eu Odpowiedz Link Zgłoś