Dodaj do ulubionych

Obciach w samolocie

15.11.06, 00:07
W zeszlym tygodniu mialem watpliwą przyjemność siedzieć w bliskim
sąsiedztwie pana, który natychmiast po starcie postanowił zdjąć buty i
wystawić opatulone w wełniane skarpetki stopy w stronę przejścia, muskając
nimi stewardessy. Niezwlocznie uraczył się też piwem, bo przeciez było już
grubo po jedenastej rano.

Rozumiem zmęczenie stóp, ale ten lot trwał tylko trochę ponad półtorej
godziny.

Wstyd wam czasem za współpasażerów?

pzdr

Jak
Obserwuj wątek
      • Gość: Jak Re: Obciach w samolocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 15:08
        Zdejmowanie butów jest obciachowe - nie dzianina z której powstały skarpety.

        Od tego właśnie mamy cywilizacje, zeby narzucala nam normy postepowania dzieki
        którym bedziemy sobie mniej przeszkadzac. Dlatego cywilizowana osoba nie
        pozwoli swojemu dziecku wysikac sie na trawnik w srodku miasta, ani nie wejdzie
        do autobusu bez koszulki, nawet w największy upal.
          • iberia30 Re: Obciach w samolocie 16.11.06, 11:30
            tierralatina napisał:

            > To ciekawe... Latam dosc sporo i wielu przewoznikow wrecz zaleca aby
            zdejmowac buty w czasie lotu. Poprawia to krazenie...

            co innego lot kilkunastogodzinny a co innego ratptem 1,5 godziny.
            • tut_ets Re: Obciach w samolocie 10.12.06, 13:00
              Dlaczego zatem nie chodzisz 24/7 w butach?? W domu je sciagasz, nie?? Dlaczego??

              Przynajmniej masz pojecie o ratownictwie medycznym, bo nie bede wspominac o
              szkole medycznej?? Jak masz male pojecie, to powinienes (powinnas) wiedziec, ze
              samolot to nie ziemia. Ale nawet w autokarach po 2 godzinach bola nogi...
              Konczyny znajdujace sie w bezruchu, zaczynaja nabrzmiewac. Kiedy sciagneisz
              buty, relaksujesz stopy i od razu czujesz sie lepiej.
        • tut_ets Re: Obciach w samolocie 10.12.06, 12:56
          hahaha!! Ja czesto na 4-godzinnych lotach sciagam buty. I chodze po samolocie w
          skarpetkach. Nie mowiac o spaniu na trzech siedzeniach, bez butow. :)) Co w tym
          zlego??

          W lecie nie poszlabym jednak na bosaka.
    • Gość: ehhhh :) Re: Obciach w samolocie IP: 195.164.6.* 15.11.06, 08:13
      Niestety przyznam sie szczerze, ze wstyd za wspolpasazerow jest bardzo wskazany.
      Mialam przyjemnosc leciec ostatnio jedna z tanich linii lotniczych, samolot
      jeszcze dobrze nie wystartowal kiedy juz slyszalny byl dzwiek otwieranego piwa,
      a co za tym idzie pol samolotu sie zachowywalo jak po dobrym meczu, niestety ...
      Druga sytuacja to zajmowanie miejsc tak jak im sie podoba a nie wg. kart
      pokladowych, problem w tym ze przy wchodzeniu do samolotu robi sie dodatkowy
      szum, bo ludzie zamiast spokojnie usiasc na swoich miejscach tak jak czesto
      prosili po odprawie (np. rodziny z dziecmi) szukaja jakiegokolwiek miejsca. No i
      niestety irlandzka linia lotnicza, która przed odlotem zazyczyla sobie zeby
      pasazerom czytac liste czego nie wolno na pokladzie samolotu ... (i w cale nie
      myslcie ze w innych krajach te przepisy sa czytane przed boardingiem). Ot Polska
      rzeczywistosc wlasnie ....
      • cagligostro Re: Obciach w samolocie 16.11.06, 12:03
        nie wazne czy lot kilku godzinny czy 24godzinny.nie wiem co jest obciachowego w
        zdejmowaniu butow.jesli tylko ktos nie ma dziurawych skarpetek albo nie
        smierdza mu stopy to jak najbardziej moze to zrobic.polataj czesciej to sie
        jeszcze bardziej napatrzysz bo ja osobiscie znam bardziej obciachowe rzeczy
        m.in wiecznie narzekajacych burakow.
      • tut_ets Re: Obciach w samolocie 10.12.06, 13:04
        Zawsze mowia o "zapieciu pasow", "zakazie palenia, dotyczacym takze toalet",
        "zakazie chodzenia po pokladzie w czasie startowania i ladowania", "zakazie
        korzystania z telefonii komorkowej, radioodbiornikow, inretnetu", "zakazie
        zabawy samochodzikami sterowanymi" itp. we WSZYTSKICH DUZYCH LINIACH LOTNICZYCH
        jak np. LOT, LUFTHANSA, SAS, FINNAIR, EL-AL, EUROWINGS, BRITISH AIRWAYS,
        AUSTRIAN AIRLINES itp.
    • Gość: Ania Re: Obciach w samolocie IP: 195.94.206.* 16.11.06, 13:31
      Jak dla mnie największy obciach to klaskanie przez pasażerów kiedy samolot
      wyląduje. To jakaś choroba wśród polskich pasażerów, szczególnie low-costów,
      ktorymi na szczęście latam bardzo rzadko, ale juz kilka razy spotkałam się z
      tym na liniach LOTu.
    • kiranna Re: Obciach w samolocie 16.11.06, 22:20
      kiedys na lotach THY do Azji Sr. pasazerowie dostawali pakiecik z przydatnymi
      w czasie lotu drobiazgami, w ktorym byly m.in jednorazowe skarpetki do
      chodzenia po pokladzie, czyli przewoznik dopuszczal taka mozliwosc.
      przy okazji - w tym samym okresie lecialam KLM do USA i nie dostalismy
      kompletnie nic, a lot byl 2 razy dluzszy :( serwis tez zdecydowanie slabszy niz
      w THY.
      • cagligostro Re: Obciach w samolocie 17.11.06, 10:31
        oj ania ty biedna jestes bo juz niedlugo cie zaklaskaja i juz nawet lotem latac
        bedziesz mogla.jeszcze ani razu nie spotkalem sie z przykladem klaskania w
        samolocie ani low costowym ani normalnym ale nie wiem czy to rzeczywiscie jest
        obciachowe.osobiscie wiem ze pilotow ciesza takie reakcje i czesto na trasach
        rynaiara oni sami wprowadzaja jak to nazywasz festynowa atmosfere opowiadajac
        zarty itp itd. bardziej draznia mnie za to paniusie wbijajace mi swoje kolana w
        plecy bo maja za dlugie nogi i nie moga sie wygodnie usadzic oraz
        rozwrzeszczone bachory.jesli lecialas kiedys w towarzystwie pijanych anglikow
        to tez na pewno przyznasz ze sa to bardziej obciachowe i drazniace zachowania.
        • nancy75 Re: Obciach w samolocie 17.11.06, 12:12
          >jesli lecialas kiedys w towarzystwie pijanych anglikow
          > to tez na pewno przyznasz ze sa to bardziej obciachowe i drazniace zachowania.

          Miałam niedawno wątpliwą przyjemnośc wracac z dalekiego wschodu do w-wy,
          przesiadka w amsterdamie. I szok kulturowy - TAM i TU. TAM ludzi spokojni, nikt
          si enei pchał, nei wrzeszczal, kazdy spokojnie czekal do odporawy. TU (czyli w
          AMS) do samolotu czekala spora gromadka rozwzreszczanych rodakow-polaków, każdy
          w stanie wskazującym na spozycie. W samolocie oczywiscie wrzaski, smeichy i
          chamskie zaczepki, potem ostra kłotnia z panią, ktora śmiała im zwrócic uwage
          żeby nei pzreklinali. Wstyd mi było za nich, bo z tego sie pozniej rodza opinie
          o Polakach....
        • kiranna Re: Obciach w samolocie 17.11.06, 22:08
          cagligostro napisał:
          > oj ania ty biedna jestes bo juz niedlugo cie zaklaskaja i juz nawet lotem
          latac
          >
          > bedziesz mogla.jeszcze ani razu nie spotkalem sie z przykladem klaskania w
          > samolocie ani low costowym ani normalnym ale nie wiem czy to rzeczywiscie
          jest
          > obciachowe.osobiscie wiem ze pilotow ciesza takie reakcje i czesto na trasach
          > rynaiara oni sami wprowadzaja jak to nazywasz festynowa atmosfere opowiadajac
          > zarty itp itd.

          cagligostro, do mnie to napisales? oprocz imienia nic mnie z poprzedniczka nie
          laczy. klaskania na pokladzie akurat tez nie lubie, a zdarza sie to nie tylko
          polskim, ale i rosyjskim pasazerom. lotem nie latam od dawna, bo lot nie lata
          tam dokad zazwyczaj ja latam ;) wiec i klaskanie mnie omija.
            • siamlady Re: Obciach w samolocie 18.11.06, 22:42
              "Klaskanie w samolocie wynika z dawnych czasów, kiedy to LOT miał naprawdę
              tragiczne samoloty, ale za to świetnych pilotów. Pasażerowie modlacy sie przez
              cały lot po wyladowaniu dziękowali pilotowi za to ze jest taki wspaniały i
              udało mu sie zapanować nad rozlatujaca sie maszyna"...

              wspaniałe!!! na szczęście coraz mniej tego klaskania,może gdzieś jeszcze
              pokutuje w czarterach.

              Uwalnianie uwięzionych nóżek...może jeśli dyskretnie,pod swoim fotelem, ale na
              pewno nie wystawianie ich na widok publiczny.
              We wszystkich krajach azjatyckich wystawianie stóp do innych to ochydny,
              obrażliwy gest. To tak gdyby przyszła nam ochota zrobic cos takiego np w
              Singapore Airlines.

              Inne obciachy;
              picie na umór przed lotem i w trakcie "bo inaczej nie polecę" ( niby, że ze
              strachu)
              łażenie po pijaku po pokładzie i szukanie swojego zagubionego miejsca
              wynoszenie fragmentami toalety (mydła w dozownku, kremu do rąk, odświeżaczy)
              niespuszczanie wody w toalecie bo to takie trudne przeczytac,że żeby ją
              spuścić, trzeba zamknąć sedes
              awanturki z stewardessami
              • kicius21 Re: Obciach w samolocie 19.11.06, 22:10
                Ciągle zdejmuję buty w SQ. Nie wiedziałam, że to taki obciach. Cholera! ;-).

                (Azjaci też ściągają, wiesz?)

                SQ nawet skarpety daje do chodzenia po samolocie. Chyba ci się obyczaje pomyliły z wygodą w szczególnych sytuacjach. SQ to światowa linia i nie patrzy, czy jak palec w skarpecie badź rękawiczce wystaje, to źle znaczy.

                Szczególnie, że te linie mają loty na długich trasach. I nie każdy jest piękny i młody, i dzielnie będzie znosił niedogodności podróży ;-).

                Obyczaje "gdzieś tam" a wygoda pasażerów SQ, to dwie różne sprawy. Piszesz tak, jakby zdejmowanie butów w SQ to bylo straszne wykroczenie, a tak nie jest.

                Zaczepianie personelu tymi skarpetami, to już inna sprawa.

                Ja nawet rozumiem ściąganie butów na krótkich trasach, jak to tu ktoś o tym pisał, i w sumie od tego wątek się zaczął, że to obciach. Nie mam zamiaru być odtransportowana karetką, tylko dlatego, że ktoś pomyśli, że to obciach ściągnąć buty ;).

                Grunt to spróbować zrozumieć zachowanie ludzi (przynajmniej takie, które nie jest dokuczliwe dla innych), a nie być sztywnym jak kołek i myśleć, co wypada, a co nie. Tak ja sobie myślę :).

                Bo może mi się wydawać, że mam rację (bo to i tamto), ale po poznaniu szczegółów, może mi być wstyd, że kogoś wyśmiałam.

                pozdrawiam :)
                Aha! A w sprawie picia? To nie tylko polska przypadłość. Leciałam obok kobiet z Australii. Matko! Masakra.
                Wiem, że jak rodacy się upiją, to jakoś tak bardziej wstyd ;).
                • siamlady Re: Obciach w samolocie 20.11.06, 10:17
                  Do "kiciusia21": nie czytasz ze zrozumieniem, ale bardzo namiętnie reagujesz.
                  Oczywiście że Azjaci ściągają buty, a personel rozdaje skarpetki na długich
                  lotach. Ale mówiliśmy o w y s t a w i a n i u nóg na widok publiczny - to
                  nie jest eleganckie. เป็นดังว่า !
                  Swoje udręczone stopy w skarpetkach możesz trzymać pod fotelem, schować,
                  przykryć kocem, grunt abyś nie wystawiała ich innym pod nos. To jest ABC
                  dobrego wychowania, także w Europie i USA, nie wiem jak w Australii.

                  Jeżeli interesuje Cię, jak na temat pokazywania innym stóp patrzą sami Azjaci,
                  może poczytaj sobie trochę o tym, temat jest bardzo ciekawy.
                  www.virtualtourist.com/travel/Asia/Thailand/Central_Eastern_Thailand/Bangkok-1445238/Local_Customs-Bangkok-Feet_and_Heads-BR-1.html
                  • kicius21 Re: Obciach w samolocie 22.11.06, 22:37
                    Być może nie czytam ze zrozumieniem. A zawsze namiętnie reaguję. Namiętność motorem postępu! ;-).

                    Nie mam zamiaru wszczynać wojny w sprawie butów i w sprawie tego, co, kto napisał, a co miał na myśli. Bo równie dobrze mogę napisać, że podróżujący w klasie ekonomicznej muszą się napracować, by komuś nogi pod nos podstawić. Trzeba być nie lada wygimnastykowanym człowiekiem.
                    I mogę ci zgryźliwie podziękować za radę w sprawie, gdzie nogi mam trzymać. Ale czy to do czegoś prowadzi?

                    Mówię tylko, że to, co nam się wydaje dziwnym, dla kogoś może być jakimś ratunkiem i jedynym wyjściem. No, dobra, bo za dużo wyjaśniania, a tu i tak tylko mig! mig! ;-)

                    A jeśli chodzi o sprawy kulturowe, nie lotnicze, to chętnie przeczytam, co tam napisali pod linkiem, który podałaś.

                    pozdrawiam :)
    • jacek_1966 Re: Obciach w samolocie 20.11.06, 22:07
      Witam!
      -pisze z Niemiec (-tutaj zyje i pracuje od 17-tu lat) i chce tylko dodac:
      -to OBCIACHOWE KLASKANIE po ladowaniu jest takze "modne" w Niemczech (-
      szczegolne loty "urlopowe": Lufthansa, LTU, Air Belin, itd. ...)!
      Raczej nie wydaje mi sie , zeby klaskanie ograniczalo sie jedynie do pasazerow
      linii lotniczych Polski, czy Niemiec. podejrzewam ze jest to jednak "zjawisko"
      czesciej spotykane,a w szczegolnosci w Europie... !

      -pozdrawiam... !
      -Jacek
      • Gość: Ivo Re: Obciach w samolocie IP: *.cable.satra.pl 22.11.06, 21:56
        Wracając swego czasu z Indii,jechałem autobusem przez całą Turcję /wprawdzie nie
        samolot,ale sytuacja podobna/.Na stopie miałem ranę,która ropiała od jakiegoś
        miesiąca i za nic nie chciała się zagoić.Steward w autobusie zwrócił mi
        uwagę,abym założył buty/sandały właśnie mi ukradziono/.Posłuchałem go,ale po
        chwili znowu zdjąłem.Po prostu nie mogłem jechać w ciężkich pionierkach!Nikomu
        ta moja noga nie przeszkadzała,bo w pobliżu mnie nikt i tak nie siedział.Czasem
        inni nie wiedzą czym się dana osoba kieruje w swoim zachowaniu i nie są w
        stanie zrozumieć,że ktoś może mieć inne potrzeby.Do tematu:po pierwsze
        primo-gość zdjął buty,bo może miał kłopoty z krążeniem;po drugie primo pił
        piwo,bo pewnie był alkoholikiem.
        • tropikey Re: Obciach w samolocie 23.11.06, 18:09
          cześć,

          utkwił mi w pamięci jeden pasażer BA, który w trakcie dłuuugiego lotu:
          a/ namiętnie fotografował wszystko w samolocie, łacznie z załogą, za co w końcu
          odbrano mu aparat i wyciągnięto negatyw,
          b/ pił piwko długo i namiętnie (to jeszcze nie takie straszne, gdyby robił
          tylko to),
          c/ po piwku założył sobie słuchawki i na pół samolotu słychać było jak śpiewa w
          duecie z niejakim DJ Bobo utwór pt. Chewawa (w zasadzie, ograniczał sie jedynie
          do owego "chewawa"). Kurczę, to był obciach :-)

          Pozdrawiam, Bartek
          • Gość: Kasia Re: Obciach w samolocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 19:52
            Dla mnie największym obciachem jest pijaństwo, chamstwo, brak kultury. Nie
            znoszę jak pijani pasażerowie zachowują się jakby sami lecieli swoim prywatnym
            samolotem. Ogromnym prostactwem jest też niestosowanie się do poleceń załogi i
            zgrywanie twardziela-na to brak mi słów. Korzystanie z toalety po niektórych
            brudasach też jest niezbyt przyjemne a później krzyczą, że z toalety śmierdzi-
            jak ktoś nasika na podłogę to śmierdzi! Fajne są też pieluch w zlewie, które
            zostawiają rodzice... No ręce opadają.
            • airpass Do you call this "obciach" :)))? 29.11.06, 07:38
              Zdejmowanie butow to zaden obciach. Jest to druga sprawa
              jaka robie po zajeciu miejsca w samolocie. Sporo linii
              zacheca do tego dajac "kit" ze skarpetami. BA ostatnio.

              Prawdziwy obciach jest tutaj:
              www.planeinsanity.com/column2001_05.htlm
              Zwroccie uwage na tego pijanego bankiera ktory podczas lotu z Ameryki
              Poludniowej wyproznil sie w pierwszej klasie na wozek wiozacy jedzenie :).
              Zostal skazany na zawieszenie i zaplacenie USD 50,000. Linie lotnicze musialy
              zwrocic calej pierwszej klasie pieniadze za bilety i dezynfekowac samolot.
              Adwokat pasazera argumentowal, ze jego klient mial roztroj zoladka :). To
              dopiero byl obciach!
      • 3fx Re: Obciach w samolocie 27.12.06, 09:15
        I jeszcze zalecenia Lufthansy w tej sprawie:

        "Relaks stóp
        Najlepiej jest jeśli zaraz po wejściu na pokład i zajęciu miejsca, zdejmiesz
        buty. Na dużych wysokościach stopy często puchną i ciasne buty mogą dodatkowo
        potęgować uczucie dyskomfortu.
        Aby wykonać relaksujący masaż stóp, unieś jedną stopę i oprzyj ją o siedzenie
        fotela a następnie masuj każdy palec stopy oddzielnie. Następnie wykonaj masaż
        całej stopy, umieszczając kciuki na podeszwie stopy a następnie wykonując masaż
        wszystkimi palcami dłoni ruchami na zewnątrz i ku górze. Doznasz błogiego
        uczucia relaksu i rozluźnienia."

        Czyste, ładne, nowe skarpetki + ewentualnie dezodorat do stóp i nie ma
        problemu:)
          • robak.rawback Re: Obciach w samolocie 28.12.06, 01:32
            w sumie dobry pomysl zeby sciagac buty - ale naprawde mam nadzieje ze wam te
            nogi nie smierdza

            mnie na przyklad ostatnio denerwowaly w samolocie - bachory krzyczace (tego w
            sumie bylo malo) i tez ludzie ktorzy glosno sluchaja/ogladaja cos na laptopach.

            mialam wrazenie ze ktos puszczal dziecku jakies filmiki na laptopie. generalnie
            nie rozumiem dlaczego musze tego sluchac przez caly lot i nie podobalo mi sie
            ze stewardesy nie zwrocily uwagi. jak ktos ma laptopa i chce sluchac to niech
            sobie sluchawki kupi. to bylo w centralwings.
            • liloom Re: Obciach w samolocie 28.12.06, 19:21
              A co wy tacy nietolerancyjni jestescie? A co przeszkadzaja komu zdjete buty lub
              inne laptopy? Moze czlowiek lecial 14 godzin i wlasnie sie przesiadl, moze ma
              problemy z krazeniem, a moze wszystko jedno co. Dopoki mi nog pod nos nie
              podsuwa to co mi to przeszkadza. To samo z leptopem. Poki mi po oczach nie
              swieci i nie halasuje to co mnie to wogole obchodzi. A jak mi przeszkadza to
              sama umiem zwrocic uwage.
              Skarpetki w samolocie ? wiele linii rozdaje takowe na droge. Robienie siusiu na
              srodku trawnika w miescie czy picie na umor w samolocie to brak kultury i nie
              wiem czy miesci sie w kategorii obciachu.
              A OBCIACH to co ma byc? Wstydzenie sie za innych? W roznych kregach kultury sa
              rozne kanony. Samo slowo obciach brzmi totalnie dziecinnie.
              Ze ktos zje schabowego samym widelcem a sushi palcami? No i co z tego?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka