Dodaj do ulubionych

JESTEM W CIAŻY :-))))

08.06.04, 08:30
Pisałam już o pozytywnym badaniu krwi.
Wczoraj powtórzyłam badanie.
W 11 dpo - bHCG prawie 70
W 15 dpo - bHCG 337!
Nie staralismy sie dlugo. Decyzje podjelismy w marcu, po przejrzeniu badan
usg na przestrzeni lat sama doszlam do wniosku, ze cos jest nie tak bo zawsze
byly male torbieliki - żadnych sladow owulacji.
W kwietniu badania. Wyszła hiperprolaktynemia czynnosciowa, ktora zreszta
mialam wczesniej stwierdzona. Tylko teraz zaden lekarz nie chcial tego
leczyc, bo poziom podstawowy byl 14,5 a dopiero po obicazeniu wzrastala 25
razy. Wiekszosc lekarzy kazala brac duphaston i czekac. Mi sie nie chcialo
czekac, bo przeciez progesteron w 21dc jest wynikiem przebiegu I fazy i nic
tu nie da jego dokladanie. Na jednym usg mialam podejrzenie pco. Znalazlam
lekarke, ktora od razu zdecydowala sie dac mi clo i parlodel (ale parlodel
tylko w celu kuracji dodatkowej do clo a nie na obnizenie PRL, dostalam 1/2
tabl raz dziennie ale bralam 1/2 tabl. 2xdziennie).
Monitoring owulacji, pecherzyki rosna pieknie, edno tez. Potem pregnyl 5000j
wymuszony na lekarzusmile) po lekturze postów na tym forum. Dwa dni pozniej usg
i brak pecherzykow, ale cialka tez nie widac. Potem znowu ta sama sytuacja.
Ciałka żółte chyba sie pochowaly.
Test ciązowy clear vue zrobilam 9-10 dpo i juz wyszedl pozytywny. Potem
myslalam, ze to pregnyl go fałszuje. Powtorzyłam go 2 razy i poszlam na
badanie krwi.
Jestem teraz dopiero na poczatku 5-go tygodnia. Na usg ide za 2 tygodnie,
moze bedzie juz słychac serduszko...

Gdyby nie moja wiedza uzyskana od Was, pewnie walczylabym o dziecko bardzo
dlugo. To zdumiewajace jak wielu lekarzy kaze czekac cierpliwie, mimo nie
pekania pechrzykow, podejrzenia pco, hiperprolaktynemii czynnosciowej.
Mialam miec hsg, maz badanie nasienia, ale na razie dalismy sobie spokoj.
Domyslalam sie, ze to nie tu lezy problem.

Chciałabym Wam serdecznie podziekowac za wszystkie rady, cieple słowa i
nadzieje jaka mi dawałyscie podczas mojego, w sumie krótkiego, pobytu na tym
forum. Jestem szczęśliwa. Z całego serca życzę Wam takiego cudownego prezentu
od losu.

Dziwi mnie tyklo postawa mojego meza. Chcielismy tego dziecka bardzo, a on
zachowuje sie jakby nic sie nie stało. Niby sie ucieszyl, ale to nie byla
jakas taka oszalamiajaca radosc. Wydaje mi sie, ze bardziej był szczesliwy
jak kupił samochód, to bylo widać w jego oczach. Zapewnia mnie, ze jest
szczesliwy itp. ale mam watpliwosci. Wczoraj rano bylam na bHCG (sama mnie
zawiózł) i mowilam mu, ze mam wyniki po poludniu. Do wieczora nawet nie
zapytal. Sama nie wiem, moze musi sie przyzwyczaić do tej sytuacji? Jest
raczej cieplym facetem, przytuli mnie, pocaluje. Spodziewałam sie jednak
wiekszej euforii. I martwi mnie to. Zwlaszcza, ze nie chce nikomu z rodziny i
znajomych mowic o dziecku do II trymestru. Jak wszystko bedzie ok, to dopiero
obwiescimy nowine. Co myslicie o zachowaniu mojego meza?
Obserwuj wątek
    • maretina Re: JESTEM W CIAŻY :-)))) 08.06.04, 08:32
      krysiuwink
      do faceta to dluzej dociera, pewnie sie zorientuje jak zaczniesz miec
      zachcianki, po ktore on bedzie musial latac do sklepuwink))), albo wtedy kiedy
      urosnie Ci brzusiosmile).
      beta pieknie rosnie, zatem wszystko ok!!!!smile
    • judyta10 Re: JESTEM W CIAŻY :-)))) 08.06.04, 08:36
      Gratuluje teraz dbaj o siebie.Umnie dzisiaj rano test też wyszedł pozytywnie
      ale kreska jest blada nie wiem czy to dobrze bardzo się ciesze ale i boje bo
      pierwszą ciąże straciłam
    • martulinek Re: JESTEM W CIAŻY :-)))) 08.06.04, 08:47
      Krysiusmile
      Gratuluję!
      A z mężami to różnie bywa...Mój tez niby się ucieszył, ale byłam zawiedziona
      jego reakcją - trzecia ciąża, 2 poronienia za sobą.
      Ale chyba niektórzy dłużej dojrzewają, oswajaja się z nową sytucją. Mój
      niestety nie nosił mnie na rękach, ale cierpliwie znosił moje nastroje.
      Jego nastawienie zmieniło się dopiero w połowie ciąży, kiedy pierwszy raz
      zabrałam go na USG. Dowiedział się, że będzie "tatusiem córeczki" i teraz widać
      wyraźnie, że przeżywa i cieszy się.
      To tyle - życzę spokojnych 9 miesięcy i lekkiego I trymestru.
      Daj czas swojemu mężowi, choć wiem, że to trudne.
      Pozdrawiam
      Marta i Hania
    • Gość: kasiaba1 Re: JESTEM W CIAŻY :-)))) IP: *.gdynia.mm.pl 08.06.04, 09:05
      Gratulacje smile)))))))))))
      A mąż chyba po prostu jest w szoku z radości. U mnie np. było odwrotnie mąż się
      cieszył a do mnie nie docierało smile
      Ma jeszcze kilka miesięcy na oswojenie się z myślą że będzie TATUSIEM smile
      Pozdrawiam
      • neti87 Re: JESTEM W CIAŻY :-)))) 08.06.04, 09:31
        Gratuluję!!! TAk sobie właśnie pomyślałam jak zobaczyłam tytuł Twojego posta,
        że nie starałaś się długo. Ale to dobrze, należą Ci się uściski i gratulacje!!!!
        • Gość: aga2831 Re: JESTEM W CIAŻY :-)))) IP: *.fish.ar.szczecin.pl 08.06.04, 10:09
          Gratuluję i życzę cusownych 9 miesięcy i pięknego maleństwa, może nawet
          dwójeczki!
    • Gość: nina79 Re: JESTEM W CIAŻY :-)))) IP: *.waw.sa.gov.pl 08.06.04, 10:28
      Cześć Krysiu! Wielkie gratulacje! Jak przeczytałam Twój post to zaczęłam się
      zastanawiać nad sobą.Staramy się od kilku miesiący bez rezultatów. W tamtym
      roku miałam robione USG gdzieś w okolicy jak zaczęły rosnąć mi pęcherzyki może
      6 dzień cyklu i wówczas lekarz zaczęłam mi mówić, iż jest ich mnóstwo i są jak
      małe torbielki i jak Ty napisałaś o tym, iż na swoim USG też to zaobserwowałaś
      od razu mi się to przypomniało. Nie wiem co mam robić narazie nie miałam
      monitoringu cyklu - planuję w tym miesiącu. Hormony mam w porządku. Może
      doradzisz mi coś, bo jakoś mam przeczucie, iż nie wszystko jest w porządku.
      • Gość: krysia79 Re: JESTEM W CIAŻY :-)))) IP: *.bphpbk.pl 08.06.04, 11:24
        Zrób usg w okolicach owulacji co dwa dni, np. od 10dc.
        Będziesz wiedziała, czy rosną. Ja mam podejrzenie lekkiego pco. Hormony
        generalnie w normie. LH w 3dc mam za wysokie bo stosunek LH/FSH wynosi 1,75 a
        powinien być koło 1, podobno to wskazuje na pco.
        Zbadaj też PRL z obciązeniem.
        • Gość: nina79 Re: JESTEM W CIAŻY :-)))) IP: *.waw.sa.gov.pl 08.06.04, 11:35
          Dzięki Krysiu! Życzę spokojnej ciąży.
          • Gość: krysia79 Re: JESTEM W CIAŻY :-)))) IP: *.bphpbk.pl 08.06.04, 11:54
            Bardzo chętnie pomogę. Jakbyś chciala sie jeszcze czegos dowiedzieć to pisz.
            Powodzenia!!!
            • Gość: nina79 Re: JESTEM W CIAŻY :-)))) IP: *.waw.sa.gov.pl 08.06.04, 12:39
              Dzięki Krysiu!
    • samanta25 Re: JESTEM W CIAŻY :-)))) 08.06.04, 10:51
      Gratuluję serdecznie i życzę spokojnej ciąży smile)
    • Gość: edith Re: JESTEM W CIAŻY :-)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 11:06
      Krysiu, bardzo Ci gratuluję!!!
      Postawą męża się nie martw. Daj Mu trochę czasu, a zobaczysz, że wszystko
      będzie dobrze.
      Pzdr
      e
    • Gość: Kobietka A nie mówiłyśmy??????? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.06.04, 13:32
      Ja też, ja też gratuluję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      A nie mówiłyśmy, że będzie dobrze? Ech, ci lekarze...
      A mąż? Zabierz Go koniecznie na USG, mój gdy zobaczył serduszko bijące to wtedy
      do niego dotarło. Nie dziw Mu się. Ty wiesz, że jesteś w ciąży, masz jakieś
      objawy, przeczucia a On MUSI wierzyć na słowo. Oni inaczej do tego podchodzą,
      ale tak naprawdę działają na nich USG, ruchy dziecka, no i oczywiście widok
      dzidziusia po urodzeniu czy w czasie narodzin (jak tam sobie wybierzecie (smile)
      Słowo może nie na miejscu, ale STRASZNIE SIĘ cieszę.
      Życzę pogody ducha i optymizmu na te 9 miesięcy. I dużo odpoczywaj, póki możesz
      (smile
    • Gość: krysia79 Re: JESTEM W CIAŻY :-)))) IP: *.bphpbk.pl 08.06.04, 14:39
      Chyba macie racje, poczekam na usg i zobacze jak zareaguje.
      Nie bede Go karmila na sile informacjamismile
      ...i jeszcze raz bardzo dziekuje za wszystko...i chyba tak predko Was nie
      opuszcze.
      A propos...gdzie jest to forum "udalo sie"?
    • maretina Re: JESTEM W CIAŻY :-)))) 08.06.04, 14:41
      chyba go juz nie ma, ale nic to, bo dziewczyny z forum poronienie zalozyly
      nowe, bardzo fajne"trudna ciaza". oto link:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20515
    • Gość: śnieżka Re: JESTEM W CIAŻY :-)))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 12:59
      Gratuluje Ci z całego serca!!! Bardzo sie ciesze, ze udało Ci sie, a w zasadzie
      Wam, bo jest to dla mnie światełko, że może i nam sie uda, bo też mam zawyżoną
      prolaktyne, którą zbijam juz półtora roku. Miałam tez stymulacje clo, ale nie
      wyszło. Teraz wybieram sie do NOVUM, bo chyba mam dość juz leczenia
      niespecjalistów. A jeśli chodzi o męża...myślę, że może boi sie uwierzyć, w ten
      cud, boi sie nim cieszyć, pomimo, że pewnie chce. Chyba go rozumiem, bo
      najtrudniejsze są pierwsze 3 miesiące, decydujące, jak przeminą to będzie
      bardziej spokojniejszy. Daj mu czas i nie przejmuj się, bo dzidziusiowi musi
      byc dobrze. A jak Ty bedziesz szczęśliwa to dziecko też! Gratuluje!!! Życze
      spokojnego czasu oczekiwania na narodziny!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka