magdamajewski
29.06.05, 16:46
juz sama nie wiem kiedy pornilam w niedziele czy wczoraj. Wczoraj bardzo
krwawilam i bole brzucha byly tak potezne, ze plakalam z bolu. Juz chyba
wszystko ze mnie wylecialo, wiec to dobrze. Za tydzien ide na kontrole i
zarazem ostatnia wizyte do mojego obecnego lekarza. On swoja szanse mial wiec
teraz pora na innego lekarza. Teraz to rozegram inaczej. Mam juz umowione 3
wizyty w rozych klinikach. Pierwsza 7/19, potem 7/20 i 8/2. Wszystkie to
kliniki nieplodnosc. W pierwszej znalazlam lekarke, ktora specjalizuje sie w
pcos (to co ja mam), druga to klinika universytecka, jednej z najbardzije
znancy szkol medycznych i nie tylko w USA, trzeci to lekarz ktory takze
specjalizuje sie w pcos. Znalazlam jego atrykuly na internecia i spodobalo mi
sie co mowil. Od dzis jestem takaze na dicie - Montignac, bo wyczytalam, ze
to tez duzo pomaga. Wyciagam moj rowerek, ale to dopiero za tydzien, bo
jeszce brzuch boli.Nie wiem jak dlugo mi bede kazali czekac po poronienu. Ale
w niedzyczasie chce isc na te kosultacje zobczyc co mi powiedza i wtedy
wybiore lekarza, na pewno potrzebuje jakis dodatkowych badan po poronieniach
i teraz chec je porobic. Moze pozwola mi juz w sierpniu zaczac tableki any a
we wrzesniu stymulowanie do ivf? Jutro maz podrzuca pisemko do obecnego
lekarza o wydanie mi moje karty. Tak wiece bede chodzila przygotowana, tylke
juz przeszlam badan, iui, przestymuloanie, clomid, zastrzyki, wiec nowy dokor
bedzie mial troche ulatwione zadanie. Goraco wierze, ze tym razem sie uda.
Wszystko zawdzieczam mojemu M. On pozwoli mi sie wyplakac, a potem mna
porzadnie potrzasnal, bo nawet jesli mnie chwilowo chec do zycia przeszla to
trzeba probowac dalej. W ciaze zachodze, wiec moze mi sie kiedy uda ja
utrzymac...
Pozdrawiam wszyskich
Magda