magdamajewski
20.09.05, 17:08
Nie wiem czy to po moich ostatnich przejsciach ale jestem tak przemeczona nie
nie mam sily na nic. Nie moge sie zebrac zeby cokolwiek zrobic. Moja
opuchliza schodzi powoli, rany sie goja i chec do zycia wraca, tylo sil mi
brak. Moze to ten caly stres wychodzi dopiero teraz, sam nie wiem co robic.
Lykam witaminki ale jakos nie pomagaja. Caly czas bylam chodzacym wulkanem
energii, usiedziec nie mogalam na jednym miejscu. Od rana do wieczoran na
nogach, praca, szkola, dom, lekarze i jakos sobie z tym radzilam, chodzilam
spac pozno bo 12-1 wstawalam o 6 rano rzeska i gotowa na nowy dziec, a teraz
co 10 wieczorem a ja padam na pysk. Na razie troszke pracuje w domu (poszli
mi na reke) czasami zajade na chwile do pracy ale co bedzie jak wroce na
dobre, jak ja sobie z tym wszyskim poradze, gdzie tak moja energia? Jakies
rady???
pozdrawiam
magda