Dodaj do ulubionych

Guśku....

19.08.04, 15:41
czy ja ze zdenerwowania nie mogę znaleźć Twojego postu powizytowego....czy
jeszcze nie napisałaś.....jejku....
Obserwuj wątek
    • bei jejku.... 19.08.04, 20:50
      jęczę juz tak namolnie....denerwuje się jak nie wiem już
      kto...Gusieczku...wymyślam, że poszliście z mężem do kawiarni uczcić dobre
      nowinki....albo, że chodzicie po sklepie i kupujecie ubranka dla maluszka.....
      • agnesm1 Re: jejku.... 19.08.04, 21:55
        Mam nadzieje, ze to milczenie nie oznacza niczego zlego... ja juz niestety ide
        spac powoli, wiec rano bede obserwowac dalej forum... no i mam nadzieje, ze
        jutro przeczytam tu radosne wiesci... o innych wole nawet nie myslec...
        Dobranoc dla wszystkich smile
        Agnesm
    • aska1972 Re: Guśku.... 19.08.04, 22:01
      Nie znam Gusi tak dobrze jak Wy, ale też się denerwuję, śledzę Jej historię i
      też z niecierpliwością czekam na wieści. Mam nadzieję, że wszystko dobrze. Może
      ma awarie komputera, albo coś takiego. Czekam...
    • rebeka77 Re: Guśku.... 20.08.04, 09:27
      Witam, i chętnie podpisalabym sie pod slowami Asi z Krakowa.Nie znam Guśka tak
      dobrze jak wy,ale śledzę jej historię i też martwię się.Zaglądalam wczoraj i
      nic.Myślalam o niej wczoraj caly dzień,bo też mialam USG,tylko rano.Mnie
      czwartek przyniósl szczęscie.Guśku wstawaj i uspokuj nas.
          • kura17 Re: czy ktoś może.. 20.08.04, 13:32
            no wiem, ja tez mam zle mysli... troche dlugo bez informacji...
            ojej, moze powinnysmy, za Perissa, powiedziec "idzcie sobie wstretne
            strachy"?...
            ... Gusku, odezwij sie...
              • bei buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu.... 20.08.04, 15:51
                Guśku- nie wiem- jak wyglądasz...nie wiem jakiego koloru są Twoje oczy...nie
                wiem co lubisz jeść...ani z czego sie śmiejesz a na co złoscisz....ale martwię
                się okropnie o Ciebie i twoją kruszynkę...jak można sie marwtic o kogoś- kogo
                nie znam.....mam załzawione oczy jak tu zaglądam- i żadnej wieści...brak
                wiadomości- to dobre wiadomości- kurcze- tylko ja już jestem głodna tego
                jednego O.K!
                • kura17 Re: buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu.... 20.08.04, 15:53
                  brak wiadomosci to dobre wiadomosci... zawsze tak powtarzam mojej martwiacej sie
                  (nieustannie) mamie...
                  dzieki Bei, ze mi przypomnialas...
                  ... ale chcialabym juz cos od Guska uslyszec...
                  zaraz zmywam sie na weekend, z domu chyba nie dam rady (cos nam telekomunikacja
                  popsula sad(). jak ja wytrzymam do poniedzialku???
                  Gusku, jestesmy z Toba
                  bede sie modlic za Ciebie i malenstwo.
                  daj znac!
    • aska1972 Re: Guśku.... 20.08.04, 16:00
      Ojej, ale się przestraszyłam, jak zobaczyłam Bei buuuuuuuuu
      Podobnie jak Wy umieram z nerwów, ale tak wymyśliłam, że może została na
      patologii żeby pod kontrolą przetrwać ten przełomowy moment, może jakieś
      kroplówki itp. Na niczym nie mogę się skupić, Gusia trzymam kciuki za Was 3mcie
      się smile
      • marzek2 Re: Guśku.... 20.08.04, 16:06
        Ja też co chwilkę włączam komputer i widząc kolejny post na tym wątku myślę, że
        może tym razem to w końcu Gusiek... MOże na następny raz jeśli ktoś będzie miał
        taką "podbramkową" sytuację warto faktycznie przesłać komuś swój numer komórki,
        albo poprosić męża czy nawet znajomego żeby dał znać na forum co jest grane?
        Miejmy tylko nadzieję, że cokolwiek się stało, Gusiek jest w dobrych rękach. Ja
        naprawdę już myślę, że coś nie tak, chyba że problemy z siecią, z tymi kompami
        to nic nie wiadomo...
    • malomi Re: Guśku.... 20.08.04, 16:26
      panienko mmarcowa odezwij się!
      za każdym razem jak znowu tu wchodze mam nadzieje że tym razem bedą wiadomosci

      Coś czuje że Agatka wyskoczyła gdzieś na przedłużony weekend i nas zostawiła
      martwiące sięsad((( mam nadzieje
    • kura17 Re: Guśku.... 20.08.04, 16:38
      Gusku, musze leciec do domu... martwie sie...
      moze juz mi uruchomili internet w domu? daj znac koniecznie, 3maj sie
      dzielnie...
      wszystkie jestesmy z Toba smile
      papa
      • dwa_wiatry Re: GUSIEK, co z Tobą ?????? 20.08.04, 17:47
        Aż się boję podciągnąć wątek. To tylko ja... Może po prostu nie ma głowy teraz
        do siedzenia przy kompie... ale z tego co pisała wszystko było do tej pory ok,
        więc może tak tylko chwilowo jej nie ma. Musimy być dobrej myśli, nie ma innej
        opcji!
        • pimienta Dziewczyny, tak sobie czytam ... 20.08.04, 19:48
          Też od wczoraj myślę, czy z Guśkiem wszystko OK. Jesteśmy jednak na forum
          TRUDNA CIĄŻA i wiele z Was wie, że nie wszystko kończy się dobrze. Mam głęboką
          nadzieję, że nasze obawy nie sprawdzą się i że z ciążą Guśka wszystko będzie
          dobrze. Bardzo Was jednak proszę, nie nakręcajmy się wzajemnie. Pomyślcie, czy
          jeśli któraś z Was miałaby poważne kłopoty (a mam nadzieję, że żadnej to nie
          dotknie), to czy leciałaby do domu, żeby poinformować o tym szalejące z
          niepokoju forumowiczki? Gusiek wie, że o niej myślimy, ale pewnie teraz
          ważniejsze rzeczy dzieją się w jej życiu. Mam nadzieję, że są to rzeczy
          pozytywne, ale tego nie wiemy. Jeśli przeżywa ciężkie chwile, jesteśmy z nią,
          ale nie musimy w kółko pisać rozpaczliwych postów w stylu Guśku, odezwij się!
          Pamiętacie pewnie dziewczynę z nickiem Agnesim (chyba, może się mylę), która w
          zaawansowanej ciąży musiała iść do szpitala, bo miała poważne kłopoty z
          utrzymaniem ciąży. Też często myślę, czy u niej wszystko OK i mam nadzieję, że
          tak. Takie już jest to nasze forum, że dzieją się na nim złe i dobre rzeczy,
          ale starajmy się być bardziej powściągliwe. Pozdrawiam Was wszystkie i mam
          nadzieję, że nie uraziłam nikogo. Po prostu chciałam wyrazić swoją opinię.
          Pozdrawiam serdecznie
          • perissa Re: Dziewczyny, tak sobie czytam ... 20.08.04, 21:18
            Wiesz Pimiento, masz odrobinę racji - bo umiar powinno zachować się we
            wszystkim, ale i niekoniecznie do końca. Należało się raczej spodziewać takiej
            reakcji całego forum, jeżeli Gusiek szeroko i boleśnie opisywała już od dawna
            swoje oczekiwanie na TEN dzień, na TEN moment. Ja zresztą również zawsze tak
            robiłam, bo oczekiwałam (jak i Gusiek) wsparcia i również zdarzyło mi się nie
            zdać relacji z oczekiwanego USG tego samego dnia.. A posty w stylu: "Perissa,
            odezwij się" w sumie bardzo mnie wzruszyły.. Pamiętano o mnie, o moim badaniu,
            o moich obawach - i chyba tu bardziej niż w mojej własnej rodzinie. Został
            stworzony dla Guśka specjalny wątek "USG Guśka", za co ona sama była wdzięczna
            i czym była wzruszona... I była tu z nami kilka razy dziennie. Więc powiem tak:
            jeśli wydarzyło się coś, co obecnie bardzo przeżywa (np. ze swoją rodziną) - to
            ma prawo nie napisać do nas od razu (i tu masz rację), natomiast naszym prawem
            jest się o nią niepokoić i o niej myśleć, co na forum wyrażamy po prostu
            postami...
            pozdrawiam serdecznie.
            • pimienta Re: Dziewczyny, tak sobie czytam ... 21.08.04, 12:20
              Perisso, zgadzam się z Tobą, że mamy prawo niepokoić się w takich trudnych
              momentach o losy współforumowiczek. Po prostu niekóre posty wydawały mi się
              lekko drażniące, ale przecież to może być tylko moje odczucie. Wiadomo, że
              jesteśmy na tym forum, by się wspierać w trudnych chwilach. Oby jak najmniej
              tych chwil przed nami, czego życzę nam wszystkim smile
    • mgg1 Re: Guśku.... 20.08.04, 22:03
      ja tez jestem myslami z Toba , myslimy, ze wszystko u Ciebie w porzadku i ze
      dzielisz sie nowinami z najblizszymi, czekamy cierpliwie na wiadomosci

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka