bei 19.08.04, 15:41 czy ja ze zdenerwowania nie mogę znaleźć Twojego postu powizytowego....czy jeszcze nie napisałaś.....jejku.... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agnesm1 Bei musimy uzbroic sie w cierpliwosc... 19.08.04, 15:56 Bei z tego co czytalam Gusiek ma USG na koncu miasta, wiec troche to potrwa zanim wroci i zda relacje... Musimy czekac cierpliwie... rowniez czekajaca na wiesci Agnesm Odpowiedz Link
kura17 Re: Bei musimy uzbroic sie w cierpliwosc... 19.08.04, 16:25 no ja tez mysle i czekam, ale raczej nie ma szans jeszcze na info 3mamy kciuki, Gusiek )) Odpowiedz Link
malomi Re: Bei musimy uzbroic sie w cierpliwosc... 19.08.04, 17:25 kolejna godzina minęła...czekamy! Odpowiedz Link
lotka76 Re: Bei musimy uzbroic sie w cierpliwosc... 19.08.04, 17:50 ojej, ja tez czekam az paznokcie poobgryzalam z nerwow. Trzymam kciuki! Odpowiedz Link
bei jejku........ 19.08.04, 19:32 siedzę przed laptopem w dziwnej pozycji- zgarbione plecy- uciskany brzuszek....i czekam......Gusiaczku......napisz coś....please...napisz juz , że jest O>K Odpowiedz Link
agnesm1 Gusieczku odezwij sie.... 19.08.04, 19:49 Minelo juz tyle czasu, ze brak odzewu zaczyna martwic... Gusiek gdzie Ty sie podziewasz... odezwij sie... Agnesm Odpowiedz Link
bei jejku.... 19.08.04, 20:50 jęczę juz tak namolnie....denerwuje się jak nie wiem już kto...Gusieczku...wymyślam, że poszliście z mężem do kawiarni uczcić dobre nowinki....albo, że chodzicie po sklepie i kupujecie ubranka dla maluszka..... Odpowiedz Link
agnesm1 Re: jejku.... 19.08.04, 21:55 Mam nadzieje, ze to milczenie nie oznacza niczego zlego... ja juz niestety ide spac powoli, wiec rano bede obserwowac dalej forum... no i mam nadzieje, ze jutro przeczytam tu radosne wiesci... o innych wole nawet nie myslec... Dobranoc dla wszystkich Agnesm Odpowiedz Link
anuteczek Re: jejku.... 19.08.04, 22:00 Guśku, bo udzielę Ci nagany Lepiej się odezwij, bo dziewczyny tutaj nie mogą się denerwować ściskam i mam nadzieję, że wszystko oki andzia Odpowiedz Link
aska1972 Re: Guśku.... 19.08.04, 22:01 Nie znam Gusi tak dobrze jak Wy, ale też się denerwuję, śledzę Jej historię i też z niecierpliwością czekam na wieści. Mam nadzieję, że wszystko dobrze. Może ma awarie komputera, albo coś takiego. Czekam... Odpowiedz Link
malomi Re: Guśku.... 20.08.04, 08:21 kolejny dzień,czekamy....i się strasznie denerwujemy Odpowiedz Link
dwa_wiatry Re: Guśku.... 20.08.04, 08:27 Napewno wszystko w porządku, a Gusiek pewnie śpi jeszcze... Odezwie się, napewno się odezwie... Odpowiedz Link
agnesm1 Re: Guśku.... 20.08.04, 08:29 Oj Gusiek Gusiek... Pewnie nawet nie wiesz, ze my tu juz od rana wypatrujemy wiesci od Ciebie... Odpowiedz Link
kura17 Re: Guśku.... 20.08.04, 08:53 Gusieczku, daj znac, kochana! wszystkie bardzo czekamy... Odpowiedz Link
rebeka77 Re: Guśku.... 20.08.04, 09:27 Witam, i chętnie podpisalabym sie pod slowami Asi z Krakowa.Nie znam Guśka tak dobrze jak wy,ale śledzę jej historię i też martwię się.Zaglądalam wczoraj i nic.Myślalam o niej wczoraj caly dzień,bo też mialam USG,tylko rano.Mnie czwartek przyniósl szczęscie.Guśku wstawaj i uspokuj nas. Odpowiedz Link
kura17 Re: Guśku.... 20.08.04, 09:38 ja tez czekam i co chwila sprawdzam... Rebeka, napisz o swoim usg dobre nowiny sa zawsze dobrze widziane Odpowiedz Link
mejdejka Guśku....odezwij się bo dostaniemy zawału:) 20.08.04, 11:42 MARTWIMY SIĘ !!!! NAPISZ SZYBKO DO NAS ,prosimy pozdrowionka Odpowiedz Link
kura17 Re: Guśku....odezwij się bo dostaniemy zawału:) 20.08.04, 11:46 Gusienku... daj znac... mdli mnie od rana - na pewno przez Ciebie... no odezwij sie... sprawdzam forum co 5 minut teraz ide cos zjesc (malenstwo glodne), za pol godziny znowu sprawdze... buzi Odpowiedz Link
bei Dziewczyny..... 20.08.04, 10:44 ....Gusiek musi miec jakiś kłopot z kompem...albo z netem... Odpowiedz Link
kura17 Re: Dziewczyny..... 20.08.04, 10:49 jejku, mam nadzieje, ze to tylko net/komp... ... bardzo sie martwie... Odpowiedz Link
sula_i_komary Re: Guśku.... 20.08.04, 12:32 No teraz....to i my się denerwujemy. Czekamy na wiadomości, wpatrujemy się w monitorek. Paulina i bliźniaki Odpowiedz Link
malomi czy ktoś może.. 20.08.04, 13:12 ma jakiś kontakt do Guśka, bo mnie już zjadły nerwy Odpowiedz Link
kura17 Re: czy ktoś może.. 20.08.04, 13:17 mnie tez sporawdzalam swojego maila gazetowego - nic moze Wy tez zobaczcie... ... martwie sie... Odpowiedz Link
agnesm1 Re: czy ktoś może.. 20.08.04, 13:30 przyznam, ze z tego czekania czarne mysli chodza mi po glowie, ale staram sie je odganiac... mam nadzieje, ze nic zlego sie nie stalo.... Odpowiedz Link
kura17 Re: czy ktoś może.. 20.08.04, 13:32 no wiem, ja tez mam zle mysli... troche dlugo bez informacji... ojej, moze powinnysmy, za Perissa, powiedziec "idzcie sobie wstretne strachy"?... ... Gusku, odezwij sie... Odpowiedz Link
lotka76 Re: czy ktoś może.. 20.08.04, 13:43 Ojej, ja tez sie juz boje...zagladam tu co dziesiec minut ale byc moze Gusiek ma po prostu problem z komputerem... Odpowiedz Link
bei buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu.... 20.08.04, 15:51 Guśku- nie wiem- jak wyglądasz...nie wiem jakiego koloru są Twoje oczy...nie wiem co lubisz jeść...ani z czego sie śmiejesz a na co złoscisz....ale martwię się okropnie o Ciebie i twoją kruszynkę...jak można sie marwtic o kogoś- kogo nie znam.....mam załzawione oczy jak tu zaglądam- i żadnej wieści...brak wiadomości- to dobre wiadomości- kurcze- tylko ja już jestem głodna tego jednego O.K! Odpowiedz Link
kura17 Re: buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu.... 20.08.04, 15:53 brak wiadomosci to dobre wiadomosci... zawsze tak powtarzam mojej martwiacej sie (nieustannie) mamie... dzieki Bei, ze mi przypomnialas... ... ale chcialabym juz cos od Guska uslyszec... zaraz zmywam sie na weekend, z domu chyba nie dam rady (cos nam telekomunikacja popsula (). jak ja wytrzymam do poniedzialku??? Gusku, jestesmy z Toba bede sie modlic za Ciebie i malenstwo. daj znac! Odpowiedz Link
aska1972 Re: Guśku.... 20.08.04, 16:00 Ojej, ale się przestraszyłam, jak zobaczyłam Bei buuuuuuuuu Podobnie jak Wy umieram z nerwów, ale tak wymyśliłam, że może została na patologii żeby pod kontrolą przetrwać ten przełomowy moment, może jakieś kroplówki itp. Na niczym nie mogę się skupić, Gusia trzymam kciuki za Was 3mcie się Odpowiedz Link
marzek2 Re: Guśku.... 20.08.04, 16:06 Ja też co chwilkę włączam komputer i widząc kolejny post na tym wątku myślę, że może tym razem to w końcu Gusiek... MOże na następny raz jeśli ktoś będzie miał taką "podbramkową" sytuację warto faktycznie przesłać komuś swój numer komórki, albo poprosić męża czy nawet znajomego żeby dał znać na forum co jest grane? Miejmy tylko nadzieję, że cokolwiek się stało, Gusiek jest w dobrych rękach. Ja naprawdę już myślę, że coś nie tak, chyba że problemy z siecią, z tymi kompami to nic nie wiadomo... Odpowiedz Link
malomi Re: Guśku.... 20.08.04, 16:26 panienko mmarcowa odezwij się! za każdym razem jak znowu tu wchodze mam nadzieje że tym razem bedą wiadomosci Coś czuje że Agatka wyskoczyła gdzieś na przedłużony weekend i nas zostawiła martwiące się((( mam nadzieje Odpowiedz Link
kura17 Re: Guśku.... 20.08.04, 16:38 Gusku, musze leciec do domu... martwie sie... moze juz mi uruchomili internet w domu? daj znac koniecznie, 3maj sie dzielnie... wszystkie jestesmy z Toba papa Odpowiedz Link
dwa_wiatry Re: GUSIEK, co z Tobą ?????? 20.08.04, 17:47 Aż się boję podciągnąć wątek. To tylko ja... Może po prostu nie ma głowy teraz do siedzenia przy kompie... ale z tego co pisała wszystko było do tej pory ok, więc może tak tylko chwilowo jej nie ma. Musimy być dobrej myśli, nie ma innej opcji! Odpowiedz Link
pimienta Dziewczyny, tak sobie czytam ... 20.08.04, 19:48 Też od wczoraj myślę, czy z Guśkiem wszystko OK. Jesteśmy jednak na forum TRUDNA CIĄŻA i wiele z Was wie, że nie wszystko kończy się dobrze. Mam głęboką nadzieję, że nasze obawy nie sprawdzą się i że z ciążą Guśka wszystko będzie dobrze. Bardzo Was jednak proszę, nie nakręcajmy się wzajemnie. Pomyślcie, czy jeśli któraś z Was miałaby poważne kłopoty (a mam nadzieję, że żadnej to nie dotknie), to czy leciałaby do domu, żeby poinformować o tym szalejące z niepokoju forumowiczki? Gusiek wie, że o niej myślimy, ale pewnie teraz ważniejsze rzeczy dzieją się w jej życiu. Mam nadzieję, że są to rzeczy pozytywne, ale tego nie wiemy. Jeśli przeżywa ciężkie chwile, jesteśmy z nią, ale nie musimy w kółko pisać rozpaczliwych postów w stylu Guśku, odezwij się! Pamiętacie pewnie dziewczynę z nickiem Agnesim (chyba, może się mylę), która w zaawansowanej ciąży musiała iść do szpitala, bo miała poważne kłopoty z utrzymaniem ciąży. Też często myślę, czy u niej wszystko OK i mam nadzieję, że tak. Takie już jest to nasze forum, że dzieją się na nim złe i dobre rzeczy, ale starajmy się być bardziej powściągliwe. Pozdrawiam Was wszystkie i mam nadzieję, że nie uraziłam nikogo. Po prostu chciałam wyrazić swoją opinię. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
perissa Re: Dziewczyny, tak sobie czytam ... 20.08.04, 21:18 Wiesz Pimiento, masz odrobinę racji - bo umiar powinno zachować się we wszystkim, ale i niekoniecznie do końca. Należało się raczej spodziewać takiej reakcji całego forum, jeżeli Gusiek szeroko i boleśnie opisywała już od dawna swoje oczekiwanie na TEN dzień, na TEN moment. Ja zresztą również zawsze tak robiłam, bo oczekiwałam (jak i Gusiek) wsparcia i również zdarzyło mi się nie zdać relacji z oczekiwanego USG tego samego dnia.. A posty w stylu: "Perissa, odezwij się" w sumie bardzo mnie wzruszyły.. Pamiętano o mnie, o moim badaniu, o moich obawach - i chyba tu bardziej niż w mojej własnej rodzinie. Został stworzony dla Guśka specjalny wątek "USG Guśka", za co ona sama była wdzięczna i czym była wzruszona... I była tu z nami kilka razy dziennie. Więc powiem tak: jeśli wydarzyło się coś, co obecnie bardzo przeżywa (np. ze swoją rodziną) - to ma prawo nie napisać do nas od razu (i tu masz rację), natomiast naszym prawem jest się o nią niepokoić i o niej myśleć, co na forum wyrażamy po prostu postami... pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
pimienta Re: Dziewczyny, tak sobie czytam ... 21.08.04, 12:20 Perisso, zgadzam się z Tobą, że mamy prawo niepokoić się w takich trudnych momentach o losy współforumowiczek. Po prostu niekóre posty wydawały mi się lekko drażniące, ale przecież to może być tylko moje odczucie. Wiadomo, że jesteśmy na tym forum, by się wspierać w trudnych chwilach. Oby jak najmniej tych chwil przed nami, czego życzę nam wszystkim Odpowiedz Link
mgg1 Re: Guśku.... 20.08.04, 22:03 ja tez jestem myslami z Toba , myslimy, ze wszystko u Ciebie w porzadku i ze dzielisz sie nowinami z najblizszymi, czekamy cierpliwie na wiadomosci Odpowiedz Link