eve_23
13.02.06, 08:49
Jestem z Wami od kilku miesiecy, czesto sie moze nie udzielam, bo jak do tej
pory moje problemy przy tym o czym tu czytam były pestką. Nie wiem jak to
jest nie umiem sobie wytłumaczyc, dlaczego mnie tez to spotakało, zaczeło sie
niewinnie, z miesiąca na miesiąc obserwowałam w swoim cyklu coraz wieksze
zmiany, długie przerwy miedzy @, albo jej brak...a co za tym idzie brak tez
dzidziusia...
Coz wziełam wreszcie sprawe w swoje rece, zmieniłam lekarza, zrobiłam badania
hormonów,usg w okresl. dniach cyklu, okazało sie ze prolaktyna za wysoka, ona
jest przyczyną barku owulacji. W piatek usg ponownie wykazało brak
pęcherzyków zdolnych do pekniecia, są bardzo małe jak na 14 dz. cyklu (8-9mm)
brak dominujacego. Od piątku przyjmuje bromergon, a od jutra Duphaston? Mam
sie pokazac za 2 miesiące.
Czy to zadziała, czy jest szansa ze wszystko wroci do normy, czy doczekam sie
wreszcie małego cudu.
Pociesza mnie to ze nie jestem w tym wszystkim sama, ze mam oparcie... ale co
z tego jak czuje sie jak " nie kobieta".