Dodaj do ulubionych

Laparoskopia diag. - prosze o odpowiedz

27.11.06, 12:57
W ten czwartek mam byc poddana zabiegowi laparoskopii diagnostycznej przy
czym zabieg ma byc o 8 rano a wieczorem mam juz wyjsc ze szpitala, czy wy tez
tak mialyscie? Czy byly jakies dolegliwosci po tym zabiegu - pytam bo w
niedziele mam leciec samolotem, jak myslicie czy to nie przeszkadza? Druga
rzecz to chcialam zapytac - jesli podczas tej laparoskopii znajda "cos" czy
wtedy od razu wykonuja zabieg? Np. zrosty czy je usuwaja lub inne rzeczy?
Czyli czy w takiej sytuacji laparo diagnostyczna "zamienia" sie w operacje?
I kolejne pytanie - dwa lata temu mialam usuwanego miesniaka, wtedy bylo
ciecie brzucha, lekarz podejrzewa ze pojawily sie zrosty i to moze byc
przyczyna niepowodzen w zajsciu w ciaze. Czy ktos ma podobne doswiadczenia?
Prosze o odpowiedz. Pozdrawiam serdecznie.
Obserwuj wątek
    • bee20 Re: Laparoskopia diag. - prosze o odpowiedz 27.11.06, 13:13
      Hej,
      ja mialam laparoskopie na godz. 11.00, a po poludniu bylam juz w domu. Tu gdzie
      mieszkam (Monachium) to standard. Oczywiscie, ze jezeli podczas laparoskopii
      cos znajda, to od razu usuwaja. Pierwsza laparoskopia czesto jest
      diagnostyczna, bez niej nie mozna przeciez dokladnie ustalic, co tam w srodku
      sie dzieje - a zarazem sluzy naprawieniu tego co sie da. Ten twoj lot samolotem
      tak krotko po laparo - no nie wiem, wszystko zalezy do tego jak sie bedziesz
      czula, ja 3-ego dnia czulam sie juz na prawde dobrze, jak wiekszosc dziewczyn,
      ktore opisywaly tu swoje przezycia po laparo, ale to jest sprawa bardzo
      indywidualna. Jezeli jednak wszystko przebiegnie standardowo, nie powinnas miec
      problemow. Glowa do gory, nie jest tak zle, tylko tego samego dnia i nastepnego
      czlowiek jest troche obolaly, potem z dnia na dzien jest widoczna poprawa.
      Zycze ci powodzenia.
    • kathrinn82 Re: Laparoskopia diag. - prosze o odpowiedz 27.11.06, 22:20
      ja mialam laparo w srode, a ze szpitala wypuscili mnie w piatek, caly zabieg
      trwal 30 min, ale strasznie sie czulam po narkozie...w czwartek doszlam do
      prawie do siebie, ale cala srode czulam sie jak polamana, podobno przez
      gaz,ktory wpuszczaja do brzucha podczas laparo...sroda na kroplowkach, w
      czwartek moglam juz troche jesc, w piatek mnie wypuscili... teraz czuje lekki
      bol w miejcu naciec, jutro bede miala zdejmowane szwy, ogolnie jest ok, tylko
      czasem mam takie dziwne bole jakby w jelitach, jak gazy przechodza czy cossmile
      ale to trwa krotko i ustepujesmile...mam nadzieje ze Cie nie wystraszylam, to
      naprawde indywidualna sprawa, ja tak to przechodzilam:0
      powodzenia i pozdrawiamsmile
      • oonaion Re: Laparoskopia diag. - prosze o odpowiedz 28.11.06, 11:07
        Nie, nie wcale mnie nie wystraszylassmile Wlasnie o takie odpowiedzi mi chodzi,
        chce poznac doswiadczenia innych ludzi. A sama laparo nie wydaje mi sie
        straszna, tym bardziej jak juz przeszlam nawet otwarcie brzucha. Mozesz mi
        napisac prosze po ilu dniach te szwy po laparo byly zdejmowane?
        • soleil32 Re: Laparoskopia diag. - prosze o odpowiedz 28.11.06, 16:56
          Hej! Moja laparoskopia Rozpoczęła się między 10 a 11 rano, nie wiem ile trwała.
          Wycinano mi torbiel jajnika i prawdopodobnie koagulowano inne ogniska
          endometriozy oraz sprawdzano drożność jajowodów. Przypuszczam, że nie trwało to
          30 min. Zabieg był w znieczulaniu ogólnym. Po czułam się dość dobrze, ale byłam
          śpiąca. Podawano mi kroplówkę z lekami p/bólowymi. Z kliniki wypisano mnie
          następnego dnia rano po śniadaniu. Kręciło mi się w głowie, najprawdopodobniej
          po tramalu. Trochę dokuczały nudności i wymioty. Czułam, że mam zdęty brzuch
          i "przelewanie" w jamie brzusznej. Przez 2-3 dni po zabiegu miałam "problemy z
          oddychaniem"; trudno było mi nabrać dużo powietrza do płuc (ale to pewnie wynik
          narkozy). Ciagnęły mnie szwy, które zdjęto mi po 6 dniach. Pozostały niewielkie
          blizny. Po laparoskopii miałam 2 tyg. zwolnienia i ciężko bylo mi wrocić do
          pracy.
          Napisałam tu o swoich odczuciach. Mam nadzieję, że się nie przeraziłaś i nie
          zrezygnujesz. Każda opisana reakcja jest bardzo indywidualna.
          Trzymam za Ciebie kciuki, te u stóp też. smile
        • kathrinn82 Re: Laparoskopia diag. - prosze o odpowiedz 28.11.06, 23:32
          ciesze sie ze sie nie wystraszylassmile ja mialam zdjete szwy po 6 dniach, tyle
          tez jestem po laparo i teraz juz sie czuje w miare dobrze, dostalam tylko
          jeszcze jakas masc, zeby to sie lepiej zgoilo i na blizny. sama laparoskopia
          zeczywiscie nie jest strasznasmile
          pozdrawiam
          • soleil32 Re: Laparoskopia diag. - prosze o odpowiedz 29.11.06, 08:18
            Podaj nazwy maści jakie dostałaś? Mnie nic nie zalecono, a pytałam. Wiem,że są
            preparaty zmniejszające widocznośc blizn. Pytałam dermatologów, mówili o
            cepanie i contractubexie, ale sądząc po ich mninie i to ie wypowiedzi to
            działanie na psychkę a nie na blizny. Może tobie coś innego polecili?
            • kathrinn82 Re: Laparoskopia diag. - prosze o odpowiedz 29.11.06, 13:11
              no ja mam contractubex, i powiem Ci ze rana po tym ladnie sie goi, a co do
              blizny to watpie zeby calkowicie zniknelasmile nawet sie nie ludze... jest jeszcze
              bardzo dobra i skuteczna masc, jezeli chcesz zeby blizna byla minimalnie
              widoczna nazywa sie dermatix, ale z tego co ja sie orientuje to kosztuje ok 200
              zl, wiec dalam sobie spokoj, po naszej laparo slady nie beda przeciez ogromnesmile
    • jula1232 Re: oonanio 29.11.06, 07:10
      oonanioJa miałam laparo we wrzesniu. Było to laparo diagnostyczne-od ponad 2 lat
      bezskuteczne starania o maleństwo. Miałam w piatek i w poniedziałek wyszłam ze
      szpitala. Podczas laparo okazało sie ze mam ogniska endometrialne w miednicy
      mniejszej i od razu pousuwano mi wszelkie zrosty. Jesli chodzi o narkoze to
      super zniosłam, natomiast przez jakis tydzien po miałam troszke problemy z
      jedzieniem. Ogólnie nie jest to nic strasznego. Powodzenia.
      • oonaion Re: oonanio 29.11.06, 11:33
        Dziewczyny, bardzo serdecznie dziekuje Wam za wszystkie odpowiedzi. Powiedzcie
        mi jeszcze tak od siebie taka rzecz teraz juz po zabiegu: jezeli musialbyscie
        (tak jak ja) 3 dni po laparo wsiasc do samolotu, to jak to oceniacie, da rade
        to przejsc? Jak myslicie czy fakt ze byla ta laparo moglby jakos zaszkodzic?
        Bede w samolocie tylko 1.5h wiec nie jest to jakis dlugi lot ale wole jeszcze
        zapytac. Pozdrawiam serdeczniesmile
        • soleil32 Re: oonanio 29.11.06, 13:02
          To chyba zależy jak się będziesz czuła. 1,5h w samolocie można znieść ale jak z
          odprawą samolotową? Ubierz się ciepło i wygodnie, żeby nic nie uciskało
          brzucha. Przyznam się, że po zabiegu najwygodniejsza była pozycja leżąca. Ale 4
          czy 5 dnia miałam dosyć i wybraliśmy się z M i psem na spacer. Nasz "pochód
          Musiał komicznie wyglądać. Duży pies-długa smycz-M-no i ja. smile
          Pozdrawiam ciepło i życzę spokojnego lotu.
        • kathrinn82 Re: oonanio 29.11.06, 13:14
          1,5 godz da sie przezyc jezeli jestes wytrzymalasmile ja tak samo wolalam lezec
          kilka dni po zabiegusmile tak bylo najwygodniej, poza tym nie moglam zalozyc
          niczego normalnego, bo po tym gazie,ktory wpuszczaja do brzucha podczas laparo,
          to mialam brzuch jak baloniksmile teraz, tydzien po, zakladam juz ciuchy te co
          zwyklesmile
        • duda102 Lot po laparo 29.11.06, 16:42
          onanio - ja tak wlasnei mialam - laparoskopie mialam w piatek, szfy zdjete we
          wtorek, wylot w srode - lot 3.5 godz (do kraju gdzie mieszkam)..przezylam...nie
          bylo tak zle smile ale nastepny dzien poprostu wypoczywaj..zostan w lozku..jak tak
          zrobilam bo nie bylam w stanie isc do pracy...ale juz na 2 dzien bylam w pracy
          i czulam sie ok..

          teraz juz minely 3 miesiace od laparo..i wszytko jest ok..wiec..smilesmile lekarz mi
          takze powiedzial ze nie ma przeciwskazan do lotu a podkreslam ze mialam laparo
          z wyluszczeniem torbieli..

          tzrymaj siesmile
          • oonaion Re: Lot po laparo 06.12.06, 21:39
            Witajcie! chcialam tylko napisac ze laparo ktora mialam w zeszlym tygodniu
            przeszlam bardzo dobrze - w zasadzie najgorsze byly tylko 2 dni (a ja ze
            szpitala wyszlam tego samego dnia co zabieg) Te dolegliwosci to u mnie byl
            okropny bol plecow i ramienia! Gdy 3-go dnia wsiadlam do samolotu nie
            odczuwalam juz tego bolu tak bardzo, dzis jest 6 dzien po zabiegu i prawie
            zapominam ze ja mialam. Chcialam Was jeszcze zapytac jak dlugo mialyscie
            brzuszek "powiekszony" kiedy to mija?
            • mala745 Re: Lot po laparo 06.12.06, 22:41
              Witaj smile To tak jak ja mialassmile A brzuszek - do tygodnia gdzies. Jak sciaglam
              opatrunki to juz wciskalam sie w ciuszki smile
            • soleil32 Re: Lot po laparo 06.12.06, 23:54
              Mój "brzuszek" był prawwie taki jak przed laparoskopią. Spokojnie mieściłam się
              w swoje ubrania. Trochę przeszkadzały mi szwy ubrań, części garderoby, które
              kończyły się lub zaczynały w okolicy cięć. Z czystej kobiecej próżności boleję
              nad pępkiem, który stracił swój kształt. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka