Jestem tu nowka sztuka wiec jeszcze duuuzo nie wiem- ale moze to I dobrze…
momentami.
Staramy sie o fasolke od pol roku- nic z tego ;-((( kazdy mowi zeby
wyluzowac, nie myslec o tym wtedy zajdziemy.
Ale jak o tym nie myslec jak to jest ostatnia mysl przed zasnieciem i
pierwsza po przebudzeniu...
Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, ze z mezem jestesmy razem tylko w weekend
bo w tygodniu jestesmy w roznych miastach i na razie nie zanosi sie na
zmiane- koszmar!
Musze zaczac cos robic bo inaczej zwariuje od tego myslenia! Po swietach
(jak na zlosc) opoznil mi sie @ i juz zdarzylam zrobic kilka testow, zrobic
bhcg -oczywiscie nie bylam -to badanie dalo mi juz 100% pewnosc i na drugi
dzien dostalam @- wiec ewidentnie psychika siada!!!
Ostatnio wydumalalm ze mam zespol policystycznych jajnikow... ech...
Poradzcie mi od czego i gdzie mam zaczac? Jestem w waw i nie wiem czy mam isc
juz do specjalistycznej kliniki czy zaczac badania u dobrego ginekologa- ale
jakiego i gdzie? Pozdrawiam Ania