Początki w siodle

IP: *.artvox.pl 08.03.06, 18:53
no taka sobie dajcie tu cos o koloniach letnich konnych oczywiscie:-)
    • Gość: szara wilczyca Początki w siodle IP: *.gprspla.plusgsm.pl 21.08.06, 16:34
      Przestrzegam wszystkich rodziców przed posyłaniem dzieci na kolonie
      organizowane przez firmę ELVIT Sp. z o.o, ul. Grójecka 128 paw.30, Warszawa,
      tel.fax:(0-22)-846-70-94, tel:(0-22)-658-48-30.Właścicielem firmy jest pan
      Wierzbicki (www.elvit.com.pl/)
      Firma nie dotrzymuje warunków umów: zatrudnia w charakterze wychowawców osoby
      nie posiadające uprawnień(wiek ok.19 lat), nie nadające się (z racji m.in.
      swoich prokreacyjnych zainteresowań) do opieki nad dziećmi.
      Kolonie w Lucieniu reklamowane jako "kolonie z konikami dla maluszków"- mają
      trochę lepszą bazę, ale uwaga: końmi opiekują się przypadkowo zatrudnione młode
      osoby, które nie panują nad nieznanymi sobie zwierzetami, co kończy się
      licznymi upadkami maluszków z całkiem sporych "koników". Podobno sanepid
      zabronił wystawiania wody do picia dla dzieci, w związku z czym dzieci piją
      kranówę , jesli nie mają juz pieniędzy które przywiozły ze sobą. W basenach
      wystawionych dla dzieci z kolonii Elvit kapią się przypadkowi dorośli, którzy
      zakwaterowali sie w tym samym, co Elvit ośrodku ( zawilgocony Ośrodek
      Szkoleniowo-Wypoczynkowy Lucień Miałkówek 2, 09-504 Lucień.
      Niewątpliwą atrakcją tych kolonii w Lucieniu jest jezioro Lucień z fajna plażą,
      która - niestety - ma nie remontowane od lat molo z powyrywanymi i nie
      umiejętnie posklecanymi dechami, stąd częste upadki i potknięcia dzieci.
      Kolonie w Sarbinowie nad morzem: brud-smród, zmuszanie dzieci przez
      wychowawczynię (kolonia w Sarbinowie) do kupowania jej batoników i chipsów ;
      odzywki w stylu "kurde" na porządku dziennym w stosunku do dzieci; nie podanie
      aviomarinu przed podróżą autokarem mimo wielokrotnych próśb rodziców (wycieczka
      z Sarbinowa do Kołobrzegu) .
      Zamiana autokaru jako środka transportu mającego zawieżć dzieci bezpośrednio z
      Sarbinowa do Warszawy- Polski Express jadący 2-krotnie dłużej, zabierający po
      drodze na kolejnych przystankach kolejnych pasażerów. Wymiotujące dzieci,
      którym nikt nie podał aviomarinu (powrót do Warszawy, w czasie którego moje 9-
      letnie dziecko wymiotowało 6 razy).
      Domki kempingowe w Sarbinowie inne niż pokazane i obiecane w ofercie
      internetowej , wilgotne i zagrzybiałe. Dzieci dobierane nie wg. grup wiekowych,
      co skutkowało mobbingiem ze strony starszych - "wychowawczyni" z którą starsze
      dziewczynki były po imieniu nie widziała problemu w przemocy psychicznej
      stosowanej wobec młodszych dzieci. Jedzenie nie smaczne: brak owoców (Sarbinowo
      i Lucień).
      Ośrodki kolonijne nie spełniają norm, a organizatorzy kolonii zwyczajnie
      oszukują rodziców i dzieci. Moje dziecko wróciło chore, dobite psychicznie i
      wystraszone.

    • Gość: Marta Początki w siodle IP: *.satfilm.net.pl 14.09.06, 22:12
      Pięknie zapisane... A ostatnie zdanie ,aż mnie wzruszyło.
    • Gość: Evel1987 Początki w siodle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.06, 16:28
      Boze- lonza? w zyciu... Jestem na 1 roku studiow, i zaczelam wlasnie jezdzic konno. Na pierwszych zajeciach juz sama czyscilam konia, zakladałam ogłowie, siodło, dopinałm popregi i sama lez jakiegos dziwnego i smiesznego paska jezdzilam ... Moze galop to nie byl, ale step i klus tak. GAlop byl pod koniec 2 jazdy. Gdzie sie zaczyna od lonzy?
      • Gość: islay Re: Początki w siodle IP: *.netpol.net.pl 02.10.07, 19:08
        Od lonzy POWINNO sie zaczynać, niestety nie robi się tego w wielu 'klubach'
        jeździeckich w Polsce. To, że puścili Cię na maneż na pierwszej lekcji, bez
        wczesniejszych ćwiczeń na lonży mogło (ale nie musiało, na dwoje babka wróżyła)
        skończyć się źle dla Ciebie i dla konia: zwierzę mogło się poważnie spłoszyć,
        wątpie, żebyś na pierwszej lekcji miała na tyle mocny dosiad i wyrobione
        odruchy, żeby sobie prawidłwo z tym poradzić. Piszę prawidłwo, gdyż szarpać za
        wodzę, kulić niemiłosiernie i krzyczeć prrrr potrafi każdy. Ćwiczenia na
        'śmiesznym pasku' pozwalają skoncentrować się na dosiadzie, równowadze i
        używaniu pomocy jeździeckich innych niż wodze (których 'jeźdźcy' szkoleni w tego
        typu klubach nadużywają narowiąc przy tym konie). Fakt, że na pierwszej lekcji
        kłusowałaś sama nie jest zatem powodem do dumy, a raczej do zastanowienia nad
        zmianą klubu. To, że sama siodłałaś konia jest oczywiście zaletą (pod warunkiem,
        że ktoś stoi przy Tobie i kontroluje każdy Twój ruch).
        Artykuł dla mnie napisany byl średnio, bardzo mało konkretny i ogólnikowy. I
        zmieniłabym kolejność stacjonata- tripple bar na tripple bar- stacjonata, bo
        tripple bar w gruncie rzeczy jest jedną z łatwiejszych do skoczenie przeszkód.
        Ale to detal.
      • Gość: Pearl Re: Początki w siodle IP: 77.79.230.* 07.08.08, 20:17
        Od lonży? Wszędzie. Conajmniej 2-3 lekcje na początek. Galop na 2
        godzinie? A gdzie jeździłaś? Ja galopowałam po około miesiącu (jeśli
        by poskładać wakacje i ferie do kupy, no ale byłam trzymana 1,5
        tygodnia na lonży)
    • Gość: koniarz Re: Początki w siodle IP: *.torun.mm.pl 11.10.07, 13:07
      Turystyka aktywna/ i nie tylko w siodle
      www.zagrodapolska.com.pl
      • Gość: Koniarz Re: Początki w siodle IP: *.aster.pl 09.08.08, 21:33
        Jesli ktoś ma ochote poczytac zarówno ogólnie o koniach, jak i o opiniach dot.
        osrodków polecam voltahorse.pl -> forum

        najbardziej profesjonalne końskie forum w polskim internecie :)
    • Gość: Bartruda Re: Początki w siodle IP: *.info 13.02.14, 23:33
      Po kilku latach przerwy wracam do jezdzenia na koniu. Jesli podobny wątek był juz na forum, proszę o skierowanie mnie tam:)
      Kon, na ktorym bede teraz jeździć, nie jezdzil nigdy z siodłem i ciekawi mnie jakie siodlo nalezy mu sprawic - najzwyklejsze rekreacyjne wystarczy, takie jak chocby to (jest baardzo podstawowe): konioteka.eu/siodlo-fair-play-rimini/, czy moze w ogole kulbaka?
      Czy kulbaka nie będzie za ciężka dla konia? Mam wrazenie, ze kulbaka wyrzadzilaby mniej szkody kregoslupowi niz takie podstawowe siodlo, czy moze sie mylę, może to nie ma znaczenia?
      I jak jest z pasieniem sie konia w siodle? Slyszalam, ze kon w kulbace moze sie swobodnie pasc, natomiast w zwyczajnym juz nie, bo groziloby mu zapoprężenie?
      Prosze o radę, bo naprawde nie wiem co wybrać
      • v-q Re: Początki w siodle 15.02.14, 17:14
        W siodle, ale również w pięknej kraine. Liczne punkty widokowe. Z jednego miejsca widać 3 jeziora jednocześnie.
        Tamarynowa Osada - III Nagroda Marszałka Wojewódzkiego na najlepszy obiekt noclegowy o charakterze wiejskim w Wielkopolsce.
        tamarynowaosada.pl/pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja