Dodaj do ulubionych

Beskid Mały w listopadowy długi weekend

06.11.04, 12:00
kto był w tym beskidzie? czy chatki studenckie o tej porze działają
(zwłaszcza chodzi mi o chatki: pod potrójną i pod rogaczem). jakie są
szczególnie ciekawe miejsca do zobaczenia podczas wędrówki z plecakiem np. na
trasie sucha b. - bielsko?
Obserwuj wątek
    • aard Ja jeszcze nie wiem, chętnie pojadę, ale... 08.11.04, 10:55
      nie tylko ode mnie zależy. Będę wiedział w środę.
    • neochuan Re:lacja krótka z d. weekendu w B. Małym 15.11.04, 13:25
      Obecni: aard i neochuan oraz 3 pory roku w 4 dni :)

      Trasa: Sucha Beskidzka - Bielsko Biała

      Kiedytobyło/Atrakcje:

      1. 11.11.
      wysiedlimy z pociągu krakowskiego w suchej po 13:00, nabraliśmy piciu do
      termosa ;) i w góry. zielonym do krzeszowa. cieplutko, górki takie ładne,
      nieduże. krótki rekawek, krótki nogawek :). w krzeszowie robi się zachód
      słońca, skrótem próbujemy wskoczyć na czerwony na leskowiec i lądujemy trochę
      nietak i pani nam grozi palcem, że się zgubimy po ciamku... co, myyyyyyyyy się
      zgubimyyyy?? myyy?? :D no, tośmy się niezgubili :) pod leskowcem w pttku
      usłyszeliśmy, że to nie nightclub, więc postanowiliśmy nie nocować. za to na
      szczycie leskowca z dziką rozkoszą, bo polana nocą widokowa na gwiazdy. rozbici
      namiotem padliśmy pod krzyżem, a gwiezdne szlaki wędrowały nam nad głowami.
      niebo z widokiem na jar... :) (by: aard), obok jeszcze 2 namioty z owczarkiem
      podhalańskim Chiarą w roli głównej :)

      2. 12.11. rano tak ciepluko, że prawie jak latem. rozleniwieni słoneczkiem
      wdrapaliśmy się tylko na łamaną skałę i do chatki pod potrójną zeszliśmy w samo
      południe. a tam cytrynówka, 50 geodetek :) (i geodetów) z rajdu z krakowa i
      inne takie tam ;D. chatka po brzegi, pianino chatkowe w użyciu, opcjonalnie
      ognisko na zewnątrz itp itd.

      3. 13.11. rano mżawa i zimno. z chatki pod potrójną wychodzimy o 11:00. przed
      nami daleka droga - na chatkę pod rogaczem koło bielska. po drodze próbujemy
      (bez skutku) pomóc części towarzystwa chatkowego, co to się po osie zaryło
      terenowym suzuki po osie jadąc grzbietem głównym na przełęcz kocierską. potem,
      z krótką przerwą w barze ośrodku wypoczynkowego na tejże przełęczy (picie,
      czekolada, chwilowe grzanie przy kozie :) ) lecimy już prosto na czernichów nad
      jeziorem żywieckim. tam obiad w knajpie domowy i robi się ciemno. nad wsią
      zaczyna padać śnieg, mgła staje gęsta jak mleko, wdrapujemy się na czupel po
      omacku nietatarsku zgoła. trochę błądząc, ale w granicach przyzwoitości
      przeskakujemy czupel i docieramy w śniegu do schroniska na magurce
      wilkowieckiej. tam drogo jak cholera (21-30 zlych) i nikogo oprócz obsługi. do
      chatki pod rogaczem jeszcze 20 minut w normalnych warunkach, jest 19:30.
      decydujemy i efektem jest 1,5 godziny w totalnym mleku, śniegu i ciamku. trzy
      razy gubiąc szlak zjeżdżamy w dół na poświatę i oto chatka :) a tam znó tłum i
      miło i impreza do drugiej :)

      4. 14.11. rano kol. aard chce do bielska, ja jeszcze do kóz, więc idziemy na
      kompromis trochę z powrotem trawersując magurkę wilkowiecką na przełęcz
      przegibek i ostatnią górę wyjazdu - gaiki. kończymy na przedmieściu bielska -
      lipniku, skąd do centrum linią miejską nr 6, na pizzę i na pociąg i to by było
      na tyle :).
      • aard Zaprawdę Chułan gracko wszystko opisał 15.11.04, 16:17
        Więc ja się tylko podpiszę obiema rękami :-)
        aA Aa
        Rd dR
      • weekenda Re:lacja krótka z d. weekendu w B. Małym 17.11.04, 16:16
        Kurcze blade - czytam i czytam i znów sobie czytam - jakbym tam była... chociaż
        tak...
        rozmarzyłam się
        • maria-malena Re:lacja krótka z d. weekendu w B. Małym 17.11.04, 21:04
          Rzeczywiscie ładna wycieczka! Zazdroszcze tego pieknego letniego dnia w
          gorach....:-) O, rany, jak ja bym chciała, zeby teraz było lato i jeszcze do
          tego byc w gorach!
          • weekenda Re:lacja krótka z d. weekendu w B. Małym 17.11.04, 21:10
            nooooooo ! ja pomału podpieram się rzęsami pomiędzy pracą a domkiem i za chwilę
            pewnie padnę jeśli gdzieś nie wyjadę ! a góry mnie wołają !!! oj wołają ....
            • ry-bka Re:lacja krótka z d. weekendu w B. Małym 18.11.04, 11:44
              A ja chyba pojadę w sobotę sprawdzic ile śniegu jest w górkach pobliskich. Jak
              się uda pojechać - zdam relacę :)
      • kaszkader Re:lacja krótka z d. weekendu w B. Małym 22.11.04, 13:32
        aż sie oblizałem czytając relację, żal mi tylko że i mnie nie było dane
        pogórołazić w weekend długi...

        POZDROWIENIA dla neochuana i aard

        NIEDAWNO ODTAJNIONY KASZKADER:):):):):)
    • josip_broz_tito Re: Beskid Mały w listopadowy długi weekend 18.11.04, 12:26
      A ja bylem w moim ulubionym Masywie Snieznika:)

      Pojechalem w celu polazenia, a w poniedzialek zostania w Klodzku i zbierania
      materialow do magisterki. W piatek tylko krotka droga - 6 GOT zoltym ze Stronia
      do Kletna, tam nocleg w PTSMie (12 zl) i impreza do drugiej (to chyba jakas
      choroba;)) Rano o 7.30 jakims cudem zwloklem sie z lozka i z kumplem przez
      Janowa Gore i Sienna polazlem na Puchaczowke i z tej cudownej przeleczy dalej
      niebieskim do Miedzygorza, skad po obiadku w calkiem nieglupim i niedrogim
      (zurek 3,50, pierogi 5, piwsko 4) zajezdzie Zloty Rog zoltym na przel. Stopnie,
      a w zasadzie to do skrzyzowania zoltego z niebieskim i dalej juz niebieskim na
      Hale pod Snieznikiem, gdzie zaczelo mocno pizgac z boku, zacinac sniegiem i
      mrozic, zatem koniec na dzis, zreszta 34 GOT to chyba starczy, potem przylazla
      reszta grupy i impreza (tym razem do 24). Rano pobudka o 7, wyjscie na Snieznik
      (dalej mgla zimno i pizga), potem sniadanko, i czerwonym przez Zmijowiec na
      Czarna gore, tam rozstalem sie z kolegami i polazlem na Puchaczowke skad zoltym
      do Zelazna (czyli 20 GOT w dol pasmem Krowiarek, co ciekawsze na 700 m.npm
      zrobilo sie ladnie i mgla ustapila) Co ciekawe, w Romanowie znalazlem na
      przystanku PKS rozklad z 1988 r!!!!Nikt nie zerwal!!!. Swoja droga Beskid niski
      to straszna komercha i cywilizacja w porownaniu z Ziemia Klodzka, przynajmniej
      wyjawszy miasta (czyli Ladki, Polanice, Kudowy itd). W Zelaznie stanalem o 15,
      i PKSem do Klodzka. Noc w PTSMie (14,55 zl). Rano wstalem i udalem sie na
      odyseje po urzedach, ale urzedasy w klodzkim magistracie okazaly sie uprzejme i
      pomocne, zatem zalatwilem wszystko w 2 h, i wolny bylem o 10, a autobus do
      Wrocka o 14.30. To jak se nie pojde na Klodzka Gore zoltym jak se pojde. Sek w
      tym,ze to 24 GOT tam i z powrotem a ja mam 4h... Nic to, najwyzej sie zawroce o
      12. Jak sie okazalo niepotrzebnie, bo jak deplem z buta, to o 11.25 bylem na
      gorze, a o 13 na dole (zrobila sie pogoda i na zejsciu kontemplowalem widoki -
      nigdy sie nie spodziewalem, ze zobacze Sniezke z Klodziej Gory, a jednak,
      daleko i jakby za mgla ale bylo widac:)!!! Tyle, ze 24 GOT w 3h zostawia od
      cholery zakwasow na nieuzywanych przy wolniejszym lazeniu miesniach (czyli
      posladkach) wobec czego jeszcze dzis odczuwam bol przy siadaniu i siedzeniu:))
      Ale bylo warto. Na koniec jeszcze zdazylem zjesc obiad (pizza frutti di mare ze
      wszelkimi morskimi swinstwami za jedyne 15 zl w najdrozszej pizzerii przy
      klodzkim rynku)

      Pozdrawiam gorolazow:)))

      jd
      • ry-bka Re: Beskid Mały w listopadowy długi weekend 19.11.04, 10:00
        Trochę połaziłeś :)
        Kiedyś robiłam podobną trasę, ale późnym latem.
        Faktycznie są to dość dziewicze tereny.
        Na Kłodzkiej Górze nie byłam- zawsze mówiono mi że nie warto - bo ani góra
        fajna, ani widoków ciekawych nie ma. A "korony" nie zbieram ;) Ale że Śnieżkę
        było widać?
        Planuję teraz G.Orlickie -ale tak na 1 dzień :(

        A można się dowiedzieć o czym piszesz magisterkę?

        ryb-ka
        • josip_broz_tito Re: Beskid Mały w listopadowy długi weekend 19.11.04, 15:05
          Śnieżkę było widać już spod K.G., z jakichś 650 m.npm, akurat zrobili
          przecinkę, a ona się wpasowała głupia między Szczeliniec a grzbiet Gór
          Orlickich, ze akurat ja nad przel. Polskie Wrota bylo widac:)

          W Orlickich polecam szlak niebieski, unikaj GSSu, bo asfalt, choc w Lasowce
          jest ladnie i fajne schronisko Szarotka jest.

          Natomiast mgrke pisze o wspolpracy transgranicznej w dziedzinie turystyki w
          ramach Euroregionu Glacensis, z zahaczeniem o ogolny rozwoj tej galezi
          gospodarki na tych terenach. A tereny owszem sa dziewicze, choc niegdys nie
          byly, niestety powodz zniszczyla wiekszosc tak uroczych wiosek jak Jodlow czy
          Szklarnia, a odbudowac udalo sie tylko miasta i niektore wieksze wsie (choc jak
          pomysle co bylo w Oldrzychowicach za Niemca - toz to prawie male miasteczko
          musialo byc)
          • ry-bka Jednak nie Orlickie... 22.11.04, 11:56
            Za to Opawskie :)
            Zostałam przegłosowana.
            Pogoda była super - pomimo nieciekawych prognoz, świeżego śniego po kolana - po
            prostu rewelacyjna wycieczka. Niestety widoczność nie była zby dobra, ale i tak
            z Biskupiej Kopy widoki były interesujące. Tylko na wieży wiało dramatycznie.
            W schronisku pod Kopą pyszny grzaniec :)

            Czy turystyka w kotlinie Kłodzkiej się rozwija?
            Na pewno jest dużo do zrobienia, bo region bardzo ciekawy,ale chyba niezbyt
            znany. No chyba tylko wśród dolnoślązaków :)
            • josip_broz_tito Re: Jednak nie Orlickie... 22.11.04, 13:03
              Jest od cholery do zrobienia, zwlaszcza ze jak zaczeto cos robic, to przyszly
              dwie powodzie. Ale miejscowosci uzdrowiskowe - Polanica, Duszniki, Kudowa i
              Ladek sa juz na poziomie srednim krajowym a moze nawet lepszym. Wiecej do
              zyczenia pozostawia reszta, zwlaszcza niedorozwoj agroturystyki jest strasznie
              bolesny, bo to by byla bardzo dobra sciezka rozwoju

              Opawskie sa super bo sa takie zapomniane:) To jedyne gory w Polsce gdzie
              szedlem wszelkimi mozliwymi szlakami (wliczajac nawet te gorki w okolicach
              Pokrzywnej/Jarnoltowka, co to sa te Zabie Oczka i tak dalej), no i zdobylem
              koronke do KS - Pricny Vrch (975) nad Zlatymi Horami :)
              • ry-bka Re: Jednak nie Orlickie... 22.11.04, 14:09
                Górki bardzo mi się podobały :) Mieliśmy jeszcze w planie przejście z
                Pokrzywnej do Jarnołtówka i wspin po podobno jedynej w sudetach drabince na
                szlaku, ale niestety dzień krótki i nie wiem jak byśmy psa po tej drabince
                wtaszczyli. Trzeba będzie jeszcze tam pojechać!

                A co do agroturystyki w Kotlinie Kłodzkiej - to ja mam wielkie życiowe marzenie
                żeby prowadzić takie gospodarstwo w górach. Wciąż się rozglądam za dobrym
                miejscem...
                • josip_broz_tito Re: Jednak nie Orlickie... 23.11.04, 12:46
                  Drabinki juz chyba nie ma:( Przynajmniej nie moglem jej znalezc w Gwarkowej
                  Sztolni, gdzie miala wg mapy byc. Za to resztki skoczni narciarskiej jeszcze
                  sa :)
                  • ry-bka Re: Jednak nie Orlickie... 24.11.04, 08:11
                    Mówisz,że drabinki nie ma? To niefajnie :(

                    A wiesz coś może na temat wieży widokowej? Bo ja gdzieś czytałąm, że ten Czech
                    który tam "rezyduje" odbudowywał ją z własnych środków i zastanawiam się czy to
                    prawda?
                    • josip_broz_tito Re: Jednak nie Orlickie... 24.11.04, 09:22
                      Nieno, moze jest, ale raczej nie ma, bo przelazlem tam i zoltym i niebieskim i
                      nie bylo, a ona na mapie byla tam gdzie Gwarkowa Sztolnia, zreszta bardzo
                      przyjemnie sie tam po tych kamieniach drapie.

                      O wiezy widokowej nic nie wiem, zreszta jak bylem to zamknieta byla. A w ogole
                      na przedgorzu Gor Opawskich, w okolicach Nw.Wsi/Wieszczyny, mam zdjecie,
                      robione 6.02., na ktorym jestem w krotkim rekawku, bo bylo 16 stopni, swieci
                      piekne sloneczko i w ogole nic nie przypomina lutego, siedzimy na zielonej
                      trawce:))) Najzabawniejsze, ze trzy dni potem bylo -20 :)
                      • ry-bka Drabinka 26.11.04, 07:43
                        Chyba jednak jest ta drabinka. Znajomy który chodzi na kurs Przewodników
                        Sudeckich twierdzi że jest na 100%. Ja mu wierzę :)
                        W każdym razie na pewno pojadę sprawdzić.

                        A pogoda w lutym faktycznie potrafi płatać figle. Ja pamiętam luty '01 -było
                        właśnie jakieś +15. Może wtedy to zdjęcie robiłeś?

                        ryb-ka
                        • josip_broz_tito Re: Drabinka 26.11.04, 12:19
                          Nie, luty 2004 :)
                          • josip_broz_tito Re: Drabinka 26.11.04, 20:59
                            A poza tym, to Twoj kolega jest na kursie przewodnickim w SKPS a ja bylem w
                            Gorach Opawskich i szedlem tym szlakiem gdzie wg mapy "Ziemia Nyska" miala
                            znajdowac sie drabinka i sie nie znajdowala. Nie wiem jak wroclawscy SKPSowcy,
                            ale np. warszawscy SKPBole zawsze wiedza wszystko najlepiej, zreszta i ci co
                            robia egzaminy przodownickie i prrzewodnickie tez, np. uwazaja ze z Kudowy nie
                            da sie w 1 dzien dojsc na Szczeliniec albo ze najwyzszym szczytem Gor
                            Walbrzyskich jest nadal Chelmiec. Wiec podchodzilbym sceptycznie do wiedzy
                            kolegi, ktorej nie poznal empirycznie, tylko na kursie, bo tam nie zawsze maja
                            racje, chyba ze jest z tych ktorzy dostaja niemalze orgazmu na widok czerwonego
                            polara (ergo Przewodnicy i Przodownicy zawsze wiedza wszystko najlepiej)

                            Pozdrawiam.
                            • mig23 Góry Wałbrzyskie 27.11.04, 09:39
                              > albo ze najwyzszym szczytem Gor Walbrzyskich jest nadal Chelmiec.

                              Możesz rozwinąć ten wątek? Czy jest jakaś ostateczna wersja? Bo do tej pory
                              podawano na zmianę Chełmiec albo Borową, każdej z tych gór przypisując zresztą
                              ze trzy różne wysokości :-)

                              A poza tym można zorganizować wyścig :-) kto najprędzej zlokalizuje drabinkę w
                              Górach Opawskich.

                              MiG
                              • josip_broz_tito Re: Góry Wałbrzyskie 27.11.04, 13:33
                                Ostateczną (przynajmniej obowiązującą już ze 4 lata) wersją jest, że Borowa
                                (853), a Chełmiec ma 851, bo się zapadł z powodu szkód górniczych i zmniejszył
                                po tym jak wykopano część stacji nasłuchowo-zagłuszających, które na nim się
                                mieściły w latach 50.

                                Dla pewności wlazłem i na jedno i na drugie do korony:)

                                A drabinki w Opawskich na 99% NIE MA. Szedłem tam WSZYSTKIMI szlakami po
                                polskiej stronie, bo w 3 dni spokojnie można, ergo: czerwonym Prudnik-
                                Głuchołazy, żółtym z Pokrzywnej do schroniska pod B.K. przez Piekiełko i
                                Gwarkową Sztolnię i niebieskim Jarnołtówek-Pokrzywna-Jarnołtówek, oraz ścieżką
                                przyrodniczą znakowaną jak zwykle. I drabinki NIE MA. Była w Gwarkowej Sztolni,
                                najwyraźniej coś się obsunęło i można teraz przeleźć bez użycia drabinki.
                                • mig23 Re: Góry Wałbrzyskie 28.11.04, 16:33
                                  Do oficjalnej listy KGP wpisany jest Chełmiec... Ale dla świętego spokoju
                                  trzeba będzie wejść na Borową :-)
                                  Z tego samego powodu przydałoby się zdobyć Postawną i Brusek w Górach Złotych i
                                  Bialskich.
                                  To plan na najbliższy rok :-)

                                  MiG
                                  • josip_broz_tito Re: Góry Wałbrzyskie 28.11.04, 17:07
                                    No tak:) Ja zdobywam tylko KS, a tam jest Borowa, a GZiB sa razem i jest Smrk,
                                    zreszta slusznie, bo jest najwyzszy (ten czeski wierzcholek, 1125m) Na Postawna
                                    i Brusek nie ma specjalnie jak dojsc, bo szlakow nie ma a na rympal moze byc
                                    trudno, zwlaszcza na Postawna, ale powodzenia:)
                                    • mgor23 Re: Góry Złote i Bialskie 28.11.04, 18:09
                                      > Na Postawna i Brusek nie ma specjalnie jak dojsc, bo szlakow nie ma a na
                                      rympal moze byc trudno, zwlaszcza na Postawna, ale powodzenia:)

                                      I pewno dlatego do KGP trafiły Kowadło i Rudawiec :-)
                                      Ta Postawna to mnie meczy juz od dluższego czasu, myślę że z mapą topograficzną
                                      1:25000 jestem w stanie tam dojść.
                                      Najzabawniejsze, że do tej pory nie ustalono gdzie się kończą Złote a zaczynają
                                      Bialskie - jesli to ma być Przeł. Trzech Granic to wypadałoby wejść jeszcze na
                                      Smrek (wierzchołek graniczny 1109m, na płn od Bruska) hahaha :-)

                                      MiG

                                      PS. No, nareszcie mam jakis "konkretny" cel w górach :-). Po
                                      zdobyciu "oficjalnej" KGP są z tym pewne problemy.
                                      • josip_broz_tito Re: Góry Złote i Bialskie 28.11.04, 19:17
                                        Na polski szczyt Smreka (po czesku Smrk Hraničnik) możesz wleźć od czeskiej
                                        strony zielonym szlakiem co to idzie od Ostružnej, zresztą stamtąd będzie Ci
                                        też po drodze na Brousek, to 1 km wcześniej, tak trochę na północ trzeba zleźć
                                        ze szlaku. Z Postawną będziesz miał największy problem. To, poza wszystkim,
                                        piękny zakątek jest, te południowe G.Złote i całe Bialskie... znacznie
                                        ładniejszy niż Tatry... ale to dobrze, że nikt o nich nie pamięta, bo zaroiłoby
                                        się tam od niedzielnych turystów...
                          • mig23 Re: Drabinka 29.11.04, 22:30
                            Na wypadek, gdyby drabinki już nie było, tu można zobaczyć jak wyglądała:
                            www.rower.sport.opole.pl/czesc4.htm
                            MiG
                            • ry-bka Re: Drabinka 30.11.04, 15:13
                              Piękna ta drabinka! ;)
                              chyba faktycznie ciężko byłoby jej nie zauważyć...
                              Więc przyjmuję że jej nie ma :(


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka