Dodaj do ulubionych

podłość już byłej żony

01.10.09, 20:02
... nie zna granic...
Bierze taka auto jak swoje (no bo "współwłasność") bo chce jechać na
zakupy do galerii ("a spróbuj odmówić..."), zaraz po odpaleniu
gazuje na maksa, wrzuca wsteczny bez sprzęgła, rusza na półsprzęgle
i gazie na maksa jak na złość i jeszcze bez świateł jedzie (a jest
deszczowy wieczór)... I jeszcze małe dziecko ciągnie ze sobą.
Dbasz o samochód jak o dziecko, wydajesz ciężką kasę na utrzymanie
by nie tłuc się komunikacją do pracy, na wakacje, do rodziny...
wydajesz na paliwo, części, przeglądy, myjnie... i to wszystko o
kant d...y bo jakas szuja po złości zniszczy nie tylko życie,
przyszłość dziecka ale i wszystko czego się człowiek chociaż trochę
dorobił...
Moja rada-
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: podłość już byłej żony 01.10.09, 20:07
      Ona pewnie doskonale wie jakie masz niezdrowe podejscie do auta i
      dlatego to robi bo wie, ze Cie zaboli..
    • kontik_71 A tak swoja droga... 01.10.09, 20:11
      skoro byla zona to byl rozwod.. nie przeprowadziliscie podzialu
      majatku?????
      • nioma Re: A tak swoja droga... 01.10.09, 21:05
        No wlasnie?
        Podczas rozwodu dzieli sie majatek po polowie, jesli wczesniej nie bylo
        rozdzielnosci, wlasnosci przedmalzenskiej, spadkow i takich tam, bo to
        oczywiscie jest majatek odrebny i nie podlega podzialowi.
        Uregulujcie te sprawy jak najszybciej i tyle.
        Rozwod wziety a nadal mieszkacie razem? Sytuacja niezdrowa. Nie mozna byc
        bylym/byłą a nadal mieszkac pod wspolnym dachem i dzielic rzeczy bo to moze do
        niezlej schizy doprowadzic.
    • jureek Re: nie dziwię się, że odeszła... 01.10.09, 21:44
      ... widać z tego tekstu, że kochałeś (i kochasz) swoje autko ponad wszystko,
      nawet bardziej niż żonę :)
      Jura
      • kontik_71 Re: nie dziwię się, że odeszła... 01.10.09, 21:46
        co mogo sie przyczynic do rozpadu malzenstwa.. wiec nie dziwota, ze
        zona sie msci na "kochance"
    • iberia.pl jaką sobie heterę wybrałeś taką masz:-D 01.10.09, 21:49
      a mnostwo wolnych NORMALNYCH kobiet jest na tym swiecie :-P
      • jureek Re:z tego co pisał, to on tej hetery już nie ma... 01.10.09, 22:06
        ... została mu tylko kochanka (auto), na której hetera się teraz mści, co
        całkiem zrozumiałe jest.
        Jura
      • programistajava Re: jaką sobie heterę wybrałeś taką masz:-D 02.10.09, 07:42
        Iberia czyżbyś złożyła między wierszami ofertę matrymonialną? ;)
        • iberia.pl Re: jaką sobie heterę wybrałeś taką masz:-D 06.10.09, 21:28
          programistajava napisał:

          > Iberia czyżbyś złożyła między wierszami ofertę matrymonialną? ;)


          nigdy w zyciu :-)))
          • emes-nju Re: jaką sobie heterę wybrałeś taką masz:-D 07.10.09, 12:46
            iberia.pl napisała:

            > programistajava napisał:
            >
            > > Iberia czyżbyś złożyła między wierszami ofertę matrymonialną? ;)
            >
            > nigdy w zyciu :-)))

            Wolisz byc wolnym strzelcem? ;-)
            • iberia.pl Re: jaką sobie heterę wybrałeś taką masz:-D 07.10.09, 14:19
              emes-nju napisał:

              > iberia.pl napisała:
              >
              > > programistajava napisał:
              > >
              > > > Iberia czyżbyś złożyła między wierszami ofertę
              matrymonialną? ;)
              > >
              > > nigdy w zyciu :-)))
              >
              > Wolisz byc wolnym strzelcem? ;-)
              >


              I tak i nie, wszystko ma swoje + i -.
              W kazdym razie biała sukienka ani papier nigdy nie byly moim glownym
              celem w zyciu.Ale sie nie zarzekam;-).
              • emes-nju Re: jaką sobie heterę wybrałeś taką masz:-D 07.10.09, 14:29
                iberia.pl napisała:

                > biała sukienka ani papier nigdy nie byly moim glownym
                > celem w zyciu.Ale sie nie zarzekam;-).

                Jeszcze wiec nie spotkalas "tego jedynego". Albo on Ciebie ;-)
      • malken Re: jaką sobie heterę wybrałeś taką masz:-D 02.10.09, 11:36
        iberia.pl:z tą NORMALNOŚCIĄ to o sobie chyba nie mówiłaś? :)
        • iberia.pl Re: jaką sobie heterę wybrałeś taką masz:-D 06.10.09, 21:29
          malken napisał:

          > iberia.pl:z tą NORMALNOŚCIĄ to o sobie chyba nie mówiłaś? :)


          why not???
    • remo29 Pozbądź się jej! 02.10.09, 00:16
      Oczywiście mówię o kości niezgody :) Sprzedaj furmankę, podziel kasę jak wam tam
      pasuje i bądź wolny przynajmniej od tego. Pamiętaj - im mniej czułych punktów, w
      które była szanowna może cię kopnąć, tym lepiej. Święty spokój - bezcenny.
    • falszywy_klamca Re: podłość już byłej żony 02.10.09, 10:25
      Sorry, stary, ale z ciebie pierdoła. Skoro wiesz, że ta szmata tak będzie robić,
      to jak chce brać auto to mówisz, że niesprawne. Jak będzie się rzucać, że jak
      nie sprawne, jak Ty jeździsz, to idziesz z blondynką do samochodu, otwierasz
      maskę i grzebiesz coś w aucie, każesz zapalić JEJ. W międzyczasie odpinasz
      akumulator tak żeby nie łapał i może sobie pinda kręcić kluczykiem do woli.

      Głupia baba się nie kapnie, a Ty masz święty spokój.
    • jbl25 Re: podłość już byłej żony 02.10.09, 11:00
      Moja rada - nigdy małżeństwa!

      Po jaką cholerę to zostało wymyślone, to ja naprawdę nie wiem, jeśli ludzie są
      normalni, to nie potrzebują tej całej instytucji. Ja sobie powiedziałem, że jak
      jakaś lala będzie mi teraz mendzić o ślubie to to będzie moment w którym się
      żegna ze mną, pakuje i do widzenia.

      Nie pamiętam jaki procent, ale generalnie większość małżeństw się z różnych
      powodów rozpada.
      • ulubiony19 Re: podłość już byłej żony 02.10.09, 23:17
        > Po jaką cholerę to zostało wymyślone, to ja naprawdę nie wiem,
        jeśli ludzie są
        > normalni, to nie potrzebują tej całej instytucji.

        Kolego,ale skąd wiesz:) Są różni ludzie na świecie.

        > Nie pamiętam jaki procent, ale generalnie większość małżeństw się
        z różnych
        > powodów rozpada.

        Ale tych nieudanych,,tych,w których ktoś jest głupi lub
        oboje,rozpadaja sie te bez miłosci.Poza tym tu są prowadzone
        statystyki,a ile nieformalnych par każdego dnia zrywa ze sobą...?
        Zawsze będę uważał,że jak się trafi na tą jedną jedyną(lub
        odwrotnie),to nie ma siły,żeby się nie udało.Tam gdzie jest
        prawdziwe uczucie,jest też szczęście.Ja,mimo że ożeniłem się w wieku
        niecałych 20 lat,błogosławię taki stan,w którym się znajduję.Mogę
        śmiało się przyznać,że w tej kwestii szczęśliwszy być nie mogę;) A
        małżeństwo wydaje mi się fajne(ale TYLKO wtedy,gdy to Ta osoba).Miło
        jest mówić-"to moja żona","to mój mąż".Generalnie ile osób,tyle
        poglądów.
        Co do problemu autora wątku.Miał pecha,pewnie nie było miłości(ja
        nie akceptuję faktu poddaniu się małżeństu z rozsądku),może nie umał
        trafić do swojej kobiety,może ona do niego,może się nie
        rozumieli.Nie zawsze schizy na punkcie samochodu muszą powodować
        taki finisz,bo tu potrzeba akceptacji,zrozumienia lub osoby,która
        takie "zboczenie" ma lub prawie ma,albo ma skłonności.Ale jeśli furę
        traktuje się lepiej od kobiety(dla mnie jest to równoważne z
        niekochaniem drugiej osoby),to kończy się tak,jak na przykładzie
        autora wątku,który musiał się nam wygadać(smutne to).Można mieć
        bzika na punkcie tego i jej,ale pamięta się,że ta "jej" to
        ona.Generalnie sam nie rozumię,co napisałem:),ale wiem o co mi chodzi
        (gorzej z Wami).
        No rozchodzi mi się głównie o to,że miłość(wiem,że tego doświadczam
        teraz i zawsze,no ale co to właśnie jest ta miłość...?:):):)) jest
        super,pięka i w ogóle,a małżeństwo jest czasami fajne,a i każdy ma
        wybór;)
        Pozdrawiam
        • jbl25 Re: podłość już byłej żony 03.10.09, 21:50
          Mówisz, że ożeniłeś się w wieku niecałych 20 lat. Czyli całe dorosłe życie,
          jesteś z ta samą kobietą. Mogę Ci pogratulować, ale weź pod uwagę, że po prostu
          jesteś jednym z niewielu wyjątków. Wtedy kiedy Ty przeżywałeś pierwsze lata
          małżeństwa, Twoi rówieśnicy żyli życiem kawalera i poznawali różne kobiety.
          Kobiety, które mogły okazać aniołkami jak i głupimi, wrednymi, wiesz co.
          • ulubiony19 Re: podłość już byłej żony 03.10.09, 22:31
            Wtedy kiedy Ty przeżywałeś pierwsze lata
            > małżeństwa, Twoi rówieśnicy żyli życiem kawalera i poznawali różne
            kobiety.
            > Kobiety, które mogły okazać aniołkami jak i głupimi, wrednymi,
            wiesz co.

            No niby tak,ale kolego o moim przypadku można by dużo opowiadać,a
            okres przed 20. rokiem życia w dużej mierze poświęcałem na
            poszukiwanie tej jedynej,nie ukrywam czasem też,że celem była
            rozrywka lub ktoś do towarzyszenia na ślubie kuzynki(rozumiesz
            młodośc,auta,szaleństwa,dziewczyny,te rzeczy,dużo by gadać).A i
            koszów też kilka dostałem;),przważnie z powodu własnej głupoty(ale
            tak miało być).
            Pozdrawiam
    • zwykly_kierowca Re: podłość już byłej żony 02.10.09, 11:30
      Twój samochód ma na imię Christine?
      • v-6 Dobre :)) 02.10.09, 14:32
        zwykly_kierowca napisał:

        > Twój samochód ma na imię Christine?

        A eksżona Misery?

        Pozdrawiam
        v-6
        • nioma Re: Dobre :)) 02.10.09, 15:41
          Polecam zwiazki na kocią łapę.
          małżenstwo skonczylo sie rozwodem zanim tak na dobre sie zaczelo a
          kocia łapa trwa juz prawie 10 lat i bosko jest.
    • dewulot1 Re: podłość już byłej żony 02.10.09, 16:39
      > Moja rada-
    • wichura Re: podłość już byłej żony 02.10.09, 21:13
      Tak z zawodowej ciekawości: jak rozliczacie koszty paliwa?
    • soner3 przestan sie rozklejac 02.10.09, 21:51
      Siena to nie samochod, nie ma nad czym plakac.Dzielic tez nie ma co - jej
      wystarczy na waciki tobie na skrzynke dobrej wodki .
      Farta nie masz - wredna zona(byla) to jeszcze jezdzisz Siena .Sam sobie tak
      poslales
      • nioma Re: przestan sie rozklejac 02.10.09, 22:30
        Panowie, a nie przyszlo Wam do glowy, ze moze to on byl tak wredny, ze teraz
        byla chce mu dopiec? Nie, zebym wybielala plec piekna, ale nie zawsze jest tak,
        ze baba wredna i glupia a facet biedny i upodlony. Bywa tez inaczej.
        • mobile5 Re: przestan sie rozklejac 02.10.09, 23:13
          nioma napisała:
          Bywa tez inaczej.

          Słusznie, to mogło być przez teściową.
          • nioma Re: przestan sie rozklejac 03.10.09, 13:13
            a co ma do tego tesciowa?
            • macgregor-72 Re: przestan sie rozklejac 03.10.09, 19:52
              > a co ma do tego tesciowa?

              bo przyczyną rozpadu związku są dwie strony: żona i ... teściowa ;)
              • kontik_71 Re: przestan sie rozklejac 03.10.09, 20:09
                Bajki opowiadasz :P bywaja tez fajne tesciowe.. np moja :)
                • ulubiony19 Re: przestan sie rozklejac 06.10.09, 21:40
                  No i moja też jest fajna;):)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka