henkel.wawa
15.01.04, 20:26
Pewnie zaraz zostanę zbluzgany, ale co tam.
Pewnie większosć z was zastanawiała się, dlaczego 90% skód
jest w kolorze srebrny metalik. Zwłaszcza, że kolor ten nie należy
wcale do najtańszych w produkcji, a oferowany jest zwłaszcza w najtańszych
wersjach fabii i octavii, ale także w superbach.
Pracuję w polskim oddziale firmy Henkel, która jest producentem
lakierów m.in. dla samochodów grupy VW.
Ostatnio wpadł mi w ręce dokument, z którego wynika, że VW zamówił kilka
lat temu bardzo dużą ilosć lakieru własnie srebrny metalik z zamiarem
wykorzystania go przede wszystkim w golfach i passatach. Niestety po jakims
czasie okazało się, ze lakier ten po 5-6 latach traci swoje własciwości,
co w skrajnym przypadku może prowadzić do koniecznosci przemalowania
całego samochodu. Ogólnie chodziło o to, że lakier spełniał wszystkie
wymagania i normy narzucone przez VW w umowie, natomiast pewnie parametry
zostały firmie Henkel po prostu źle podane, dlatego VW nie mógł zerwać
kontraktu ani żądać odszkodowania bez ogromnych kosztów własnych. Chcąc cię
zabezpieczyć przez lawiną skarg ze strony włascicieli aut VW postanowiono, że
zamówiony (i wyprodukowany już lakier) zostanie przeznaczony do najtańszych
modeli rodziny VW, czyli skód na rynki wschodnioeuropejskie. Natomiast dla
VW, audi i seatów zamówiono w trybie pilnym nowy lakier. Pod fakt ten
podciągnięta jest cała polityka marketingowa skody, która zakłada, że srebrny
mtalik jest kolorem bazowym oferowanym w podstawowych wersjach bez dopłaty.
Kierowano się tu badaniami, że w np. w Polsce samochód jest serwisowany i
przechodzi przeglądy gwarancyjne srednio do piątego roku od daty produkcji.
Dlatego za to co się zdarzy po tym okresie, gdy samochód nie ma już gwarancji
na lakier, odpowiada własciciel. I w ten sposób pozbyto się problemu szybko i
wygodnie, znów kosztem nas. Oczywiscie dla niepoznaki są skody w innych
kolorach, ale nie są to zwykle wersje najtańśze, więc przeciętny Kowalski,
który marzy o takim samochodzie całe życie, a nie nawet pełnej kwoty, kupuje
najczęsciej to co mu oferują w salonie, czyli srebny metalik.
Może wypowie się jakis salonu skody jak tłumaczone są wytyczne odnosnie
sprzedawania jak najwicej modeli w tym własnie kolorze.
Oczywiscie sprawa jest formalnie nie do udowodnienia, ponieważ zabezpieczono
się przed ewentualnym wyjscem na jaw tego faktu w prosty, aczkolwiek podobno
bardzo perfidny sposób, ale dalszych szczegółów niestety nie znam, mogę
tylko się domyslać. I co wy na to? Dlaczego jako naród zawsze musimy dawać
się robić w konia?
R.