Dodaj do ulubionych

czy handlarz moze sie podpisac za kogos???

29.12.09, 14:10
czy handlarz moze sie podpisac za kogos na umowie kupna sprzedazy?
co mu grozi za to? i czy ja moge poniesc jakies konsekwencje biorac w tym udzial?
Obserwuj wątek
    • wujaszek_joe tak 29.12.09, 14:20
      ale tylko wtedy jeżeli miał do tego pełnomocnictwo od tego kogoś.
      Jeżeli kupiłeś samochód od handlarza, który dał ci do podpisania umowę z jakimś
      francuzem, którego na oczy nie widziałeś to bierzesz udział w fałszerstwie. Z
      ew. reklamacją też może być kłopot bo handlarz formalnie nie pośredniczył w tej
      transakcji.
    • conveyor Re: czy handlarz moze sie podpisac za kogos??? 29.12.09, 14:20
      A jak myslisz?
    • wielki_czarownik Kodeks karny 29.12.09, 14:46
      § 14. Dokumentem jest każdy przedmiot lub inny zapisany nośnik informacji, z którym jest związane określone prawo, albo który ze względu na zawartą w nim treść stanowi dowód prawa, stosunku prawnego lub okoliczności mającej znaczenie prawne.

      Art. 270. § 1. Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa,

      podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

      § 2. Tej samej karze podlega, kto wypełnia blankiet, opatrzony cudzym podpisem, niezgodnie z wolą podpisanego i na jego szkodę albo takiego dokumentu używa.

      § 3. Kto czyni przygotowania do przestępstwa określonego w § 1,

      podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
      • qqbek Czytanie ze zrozumieniem! 29.12.09, 15:56
        Pytanie było o to, czy handlarz może... otóż może, o ile mu obu łap przed
        podpisaniem umowy nie połamiemy.
        Czy mu wolno?
        Fałszywkę sporządza on i kupujący, jeśli kupującemu podsuwa się umowę
        sporządzoną "in blanco" to ma on prawo domniemywać, że podpisał ją sprzedający i
        nic mu do tego. Całą odpowiedzialność ponosi sprzedający.
        Gorsza sprawa, to to, że:
        Jeżeli umowa była fikcyjna, to fikcyjna była też czynność prawna i prawdziwy
        kupujący (czyli pan Zdzisio z komisu) mógłby od nas dochodzić samochodu.

        Prawo prawem, a życie swoje.
        Praktyka taka jest powszechna i nikt na to uwagi w urzędach nie zwraca (no
        chyba, że pan handlarz nie zna języka w którym sporządza lipną umowę i u
        tłumacza wychodzą potem kwiatki na wierzch... z czego urząd robi sobie wielkie
        halo zazwyczaj).
        • tracer77 Re: Czytanie ze zrozumieniem! 29.12.09, 16:49
          dzieki wszystkim za wszelkie informacje na ten temat. pisalem na szybko wiec
          dlatego tak pytanie zostalo sformulowane. kupilem auto od handlarza a po dwoch
          tygodniach silnik padl i teraz probuje znalezc wyjscie z tej sytuacji.
          oczywiscie handlarz podpisal sie za francuza! mnie to nie przeszkadzalo ,az do
          teraz. wiadomo ze wiekszosc sprzedajacych tak robi. czyli lipa teraz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka