Dodaj do ulubionych

Szukam auta kobiecego...

20.06.10, 17:55
Jak już zapewne część z was wie, od wczoraj jestem posiadaczem nie
tyle Opla Astry, co resztek Opla Astry.
Moje lepsze pół (to ona najczęściej jeździła Opelkiem) postawiło
kilka warunków co do samochodu:

1. Ma być niedłuższe od Astry (czytaj poniżej 4,2m), bo kochanie całe
życie jeździło takimi maleństwami i pewniej czuje się parkując małe
auta.
2. Ma być większe od "miejskich popierdułek" (cytat za autorką
życzeń).
3. Nie musi być 4-miejscowe, 2-miejscowe wystarczy. W wypadku
kabrioletów konieczny jest hardtop (auto będzie eksploatowane w cyklu
całorocznym).
4. Bagażnik ma pomieścić przynajmniej 5-6 toreb z zakupami i pudełko
butów lub dwie małe torby typu "jamnik".
5. Samochód ma być w miarę oszczędny (do 10-11 litrów/100km w
mieście, 7-8 na trasie).
6. Ma być "kobiecy" ale nie miejski.

Mój warunek: ma się zamknąć w 15 tysiącach.

Rozważane auta: Ford Puma (ale już na pewno nie Opel Tigra), Mazda
MX-5, Fiat Barchetta.

Czekam na sugestie odnośnie tych trzech typów, lub inne propozycje.
Mam jakieś dwa-trzy tygodnie na decyzję (wpierw musimy skasować
Hestię za szkodę całkowitą przez jej klientkę wyrządzoną i pozbyć się
wraka).
Obserwuj wątek
    • conveyor Re: Szukam auta kobiecego... 20.06.10, 21:44
      Pytanie czy samochod ma byc z charakterem czy niekoniecznie. Tak czy inaczej Mazda MX-5 to dobry typ, sugerowalbym jeszcze Alfe GTV, tez ladny samochod.
      • qqbek Re: Szukam auta kobiecego... 20.06.10, 21:52
        conveyor napisał:

        > Pytanie czy samochod ma byc z charakterem czy niekoniecznie. Tak
        czy inaczej Ma
        > zda MX-5 to dobry typ, sugerowalbym jeszcze Alfe GTV, tez ladny
        samochod.

        Ma być z charakterem. Opel był tylko do "nauki jazdy" (kochanie prawo
        jazdy ma od trochę ponad 3 lat dopiero i chodziło o to, żeby w razie
        czego nie było szkoda, gdyby go zarysowała -> z dumą podkreślam, że
        aż do wczorajszego dzwona Astra była nietknięta). Teraz czas na
        samochód bardziej charakterny, ale:
        1. W żadnym wypadku ponad 120-140 kucyków pod maską (żeby nie było
        problemów po przesiadce z Opla)
        2. Niekoniecznie praktyczny, koniecznie "ładny".
        • conveyor Re: Szukam auta kobiecego... 20.06.10, 22:00
          No to obejrzyjcie GTV-ke, wprawdzie najslabsze wersje maja 150 KM, ale jakie problemy maja byc po przesiadce z Astry? Przeciec samochod sam nie jedzie, a kobiety maja az za duzo rozsadku za kolkiem :)
      • frax1 Re: Szukam auta kobiecego... 20.06.10, 21:54
        W żadnym z kabrioletów który rozważasz za tą kwotę nie będzie hard topu. Z
        drugiej strony jeżeli dach jest ok to nie ma różnicy czy to hard czy soft top.
        No chyba że ma na nim leżeć 1,5m śniegu w zimę. Ewentualnie coś takiego jak
        Peugeot 206 CC - jest hard top.
        Pozdrawiam
        • qqbek Re: Szukam auta kobiecego... 20.06.10, 21:56
          frax1 napisał:

          > W żadnym z kabrioletów który rozważasz za tą kwotę nie będzie hard
          topu. Z
          > drugiej strony jeżeli dach jest ok to nie ma różnicy czy to hard
          czy soft top.
          > No chyba że ma na nim leżeć 1,5m śniegu w zimę. Ewentualnie coś
          takiego jak
          > Peugeot 206 CC - jest hard top.
          > Pozdrawiam

          Co do Peugeota 206, to mam drobne zastrzeżenia... po pierwsze dość
          delikatne zawieszenie... po drugie kwestie osobiste (właśnie 206 mi
          Astrę skasował).
          • frax1 Re: Szukam auta kobiecego... 20.06.10, 22:10
            Kwota, którą podajesz niestety jeżeli chodzi o auta "ładne" jest dość
            niewygórowana. Poleciłbym Ci SLK ale to niestety musiałbyś dołożyć drugie tyle
            na normalny egzemplarz. Skasował, nie skasował - to mimo otwartego nadwozia dość
            bezpieczne auto i możesz trafić wersję z autoklimą czy skórą (w kabrio to ważne
            - materiał w Polsce niestety b.się kurzy). Ja uwielbiam kabriolety i wartość
            dodana w postaci możliwości zdjęcia dachu jest niesamowita - no chyba, że
            właścicielka tego nie lubi:)
            Pozdrawiam
            • wolfgang87 Re: Szukam auta kobiecego... 21.06.10, 00:01
              Poleciłbym toyotę corollę z około 2002 roku. Ladne, ale drozsze ciut. Sprowadzane od 17 tysięcy. Krajowe więcej. Ale za to 100% kobiece auto :) Srednie takie, ale solidne. No i rzadko sie psuje.
              • qqbek Re: Szukam auta kobiecego... 21.06.10, 00:08
                Corolla i Honda CRX były brane pod rozwagę... na razie jest na "nie".
                Tyle, że wiem, jak niezawodne są japończyki i spróbuję jeszcze
                namawiać (za to Miata się podoba i chyba będziemy w tym kierunku
                działali:)

                Co do proponowanego powyżej Mercedesa... hmm... porozmawiam, ale
                narażam się tym samym na zarzut, że chcę kupić kolejne auto "pod
                siebie".
                • wolfgang87 Re: Szukam auta kobiecego... 21.06.10, 00:15
                  Wydaje mi sie, ze ta nowa generacja (chyba wlasnie od 2002) to już nie japońce. Ale nadal psują to nie jest.
                • frax1 Re: Szukam auta kobiecego... 21.06.10, 00:18
                  Tylko pamiętaj że slk to przy zakupie koszt minimum 30 tyś za egzemplarz nie
                  posklejany z 2-3 z 2.3k, z 2.0 bez kompressora można kupić taniej.
                  Pozdrawiam
    • michaelm3 Re: Szukam auta kobiecego... 20.06.10, 22:56
      qqbek napisał:

      >[...]bo kochanie całe
      życie jeździło takimi maleństwami i pewniej czuje się parkując małe
      auta.
      >(kochanie prawo jazdy ma od trochę ponad 3 lat

      Prawie sie z.rzygalem ze wzruszenia.

      > 2. Ma być większe od "miejskich popierdułek" (cytat za autorką
      > życzeń).

      A jakiego 'kochanie' jezyka wyrafinowanego uzywa...

      > 4. Bagażnik ma pomieścić przynajmniej 5-6 toreb z zakupami i pudełko
      > butów lub dwie małe torby typu "jamnik"

      A jakie rozsądne warunki umie postawic, 5-6 toreb i te sprawy, he he

      5. Samochód ma być w miarę oszczędny (do 10-11 litrów/100km w
      > mieście, 7-8 na trasie).

      Ooo, to jest dobre - to tez pomysl twojego 'lepszego pół' ? 10-11litrów to w miare oszczedny? Czy po prostu pasuje ci do argumentacji o wymienionych nizej skorupach?

      > Rozważane auta: Ford Puma (ale już na pewno nie Opel Tigra), Mazda
      > MX-5, Fiat Barchetta.

      Z powyzszych najlepszym sztruclem na lans dla bidoków bedzie Mazda.
      Chyba, ze chodzi o lans w warsztacie/szopie...a to wtedy tylko takie wynalazki jak GTV czy wspomniana Barchetta.
      • qqbek Re: Szukam auta kobiecego... 21.06.10, 00:03
        michaelm3 napisał:


        > Prawie sie z.rzygalem ze wzruszenia.

        Proszę bardzo... byle nie na mój obrus.

        > > 2. Ma być większe od "miejskich popierdułek" (cytat za autorką
        > > życzeń).
        >
        > A jakiego 'kochanie' jezyka wyrafinowanego uzywa...

        Nawet polskich znaków diakrytycznych nie potrafi wstawić, a taki
        wrażliwy... rzygaj pan sobie.

        > > 4. Bagażnik ma pomieścić przynajmniej 5-6 toreb z zakupami i
        pudełko
        > > butów lub dwie małe torby typu "jamnik"
        >
        > A jakie rozsądne warunki umie postawic, 5-6 toreb i te sprawy, he
        he

        Trudno zrozumieć, że to dla kobiety rozsądne minimum? Przestań się
        pan brandzlować przed lustrem, znajdź kobietę swego życia, to
        zobaczysz, że ten wymóg jest jak najbardziej zasadny.

        > 5. Samochód ma być w miarę oszczędny (do 10-11 litrów/100km w
        > > mieście, 7-8 na trasie).
        >
        > Ooo, to jest dobre - to tez pomysl twojego 'lepszego pół' ? 10-
        11litrów to w mi
        > are oszczedny? Czy po prostu pasuje ci do argumentacji o
        wymienionych nizej sko
        > rupach?

        Tak. Jak się codziennie nie musi skrobać tyłka potłuczoną butelką,
        żeby wylizać resztki z obiadu, to 10-11 litrów na sto kilometrów w
        mieście jest jak najbardziej zasadnym zużyciem paliwa.

        > > Rozważane auta: Ford Puma (ale już na pewno nie Opel Tigra),
        Mazda
        > > MX-5, Fiat Barchetta.
        >
        > Z powyzszych najlepszym sztruclem na lans dla bidoków bedzie Mazda.
        > Chyba, ze chodzi o lans w warsztacie/szopie...a to wtedy tylko
        takie wynalazki
        > jak GTV czy wspomniana Barchetta.

        To, że się miało Seicento, często serwisowane, nie oznacza, że
        wszystkich wokół nie stać na utrzymanie samochodu. Chcę kupić
        niedrogi samochód, na który będzie mnie stać. W ubiegłym tygodniu
        włożyłem ponad 2 tysiące złotych w 11-letnie BMW, żeby tylko
        doprowadzić jego układ jezdny do porządku. Oszczędzam na zakupie
        samochodów, a nie na ich eksploatacji.

        Dziękuję za "konstruktywną" opinię i czekam na dalsze.

        Ja całkiem serio chcę swojej kobiecie kupić coś ładnego, niedrogiego
        i do tego takiego, by przede wszystkim w jej gusta trafiło.

        No ale dobrze, jestem lanser i śmieć... a Ty zaś boss, alfa i omega
        motoryzacji.

        Nie rozumiem tylko, co złego w tym, że jako drugi samochód w domu
        będę miał typowego "fun cara"? Ach- biedny nie jestem, o to się nie
        martw. Po prostu lubię, gdy cena auta nie przekracza 1/4 moich
        rocznych dochodów. Największą wiochą jest kupno auta, na które Ciebie
        nie stać... a nie kupno auta, które możesz kupić za dwumiesięczne
        dochody.
    • remo29 Re: Szukam auta kobiecego... 21.06.10, 00:53
      > Moje lepsze pół (to ona najczęściej jeździła Opelkiem) postawiło
      > kilka warunków co do samochodu: [...]

      No jak drut - wychodzi krótka Vitara na gaz :))
      • jestklawo Re: Szukam auta kobiecego... 21.06.10, 08:03

        qqbek napisał:

        >1. W żadnym wypadku ponad 120-140 kucyków pod maską (żeby nie było
        >problemów po przesiadce z Opla)
        >2. Niekoniecznie praktyczny, koniecznie "ładny".

        pokaż jej zdjęcie fiata coupe (poj. 1.8, 130 KM) i masz problem z
        bani

        • romantic5 Re: Szukam auta kobiecego... 21.06.10, 08:30
          Moze 406 - ladne coupe, dobrze wyciszony i ma FV, spalanie jak
          podales przy silniku 1.8, ladny, tylko troche ...,,niebieski,, , ale
          dla kobiety to nie ma znaczenia i w nim bedzie czula sie jak
          najbardziej dobrze.
      • qqbek Re: Szukam auta kobiecego... 21.06.10, 11:58
        Bierzemy pod rozwagę... nie musi być na gaz, może być też Diesel
        (uprzedzony nie jestem).
        Tylko, cholera, Vitara mi się nie podoba... ale jak tak wyjdzie, że
        będzie trzeba kupić "bo ładny", to dam się namówić:)
        • soner3 VW Beatle 21.06.10, 12:04
          I przestan mazac sie z tym kochanie - co ty jestes z gimnazjum?
          • soner3 Re: VW * Beetle 21.06.10, 12:05

            • antyrybiarz Re: VW * Beetle aber yellow 21.06.10, 12:16
          • qqbek Re: VW Beatle 21.06.10, 12:54
            soner3 napisał:

            > I przestan mazac sie z tym kochanie - co ty jestes z gimnazjum?

            Mażę się, bo trochę mi głupio. Gdybym nie wziął "jej" Astry w sobotę,
            to do pracy nie jechałaby dziś MPK.
            Co do propozycji- przednia, nawet nie pomyślałem o tym (a szkoda).
            Mechanika Golfa IV w ładnym, kobiecym nadwoziu.

            No i spełnia wszystkie wymogi :)
            • soner3 Re: VW Beatle 21.06.10, 13:19
              Tez mysle ze to dobra propozycja bo ten samochod swietnie jezdzi i jest
              stosunkowo funkcjonalny a do tego jest ich ogromny wybor ,tanie czesci i
              prosta budowa
              Jesli juz to polecam silnik 2.0 115KM - moc moze wydawac sie mala do czasu
              jazdy probnej. Kiedys napedzal Golfy GTI i jest prawie niezniszczalny nawet
              dla malo rozgarnietego "kochanie"
              Dla dupy taki samochod jest w sam raz.
            • ughj Re: VW Beatle 21.06.10, 14:19
              qqbek napisał:
              Gdybym nie wziął "jej" Astry w sobotę,
              > to do pracy nie jechałaby dziś MPK.

              No właśnie i każdy się dziwi skąd te korki. Większość chce jak panisko jechać
              swoim samochodem mimo że do pracy dojedzie komunikacją miejską. Tak na marginesie.
              • qqbek Re: VW Beatle 21.06.10, 14:23
                Ja chodzę piechotą, to musi być w przyrodzie jakaś równowaga :)
                Z resztą lepsze pół wozi ze sobą koleżankę z pracy, więc raczej
                ekonomicznie wykorzystuje przestrzeń na drodze :)
                Przyznasz też, że 40 minut MPK a 12 minut samochodem, to drobna
                różnica?
                • romantic5 Re: VW Beatle 21.06.10, 14:51
                  Ale jestes niepowazny : ,,Jesli juz to polecam silnik 2.0 115KM -
                  moc moze wydawac sie mala do czasu
                  jazdy probnej. Kiedys napedzal Golfy GTI i jest prawie
                  niezniszczalny nawet
                  dla malo rozgarnietego "kochanie"
                  Dla dupy taki samochod jest w sam raz.,, Samochod musi byc dla
                  pieknego tyla. Wiec pancerwageny zozstaw dla wiochow.
                  406 moze byc i diesel, i benzyna, i gaz. I o wiele pieknejszy niz VW-
                  oz GOLF. Bedzie wygladala jak dama ze sklonnosciami sportowymi. I
                  tak ma byc.
                  • alessia27 Re: VW Beatle 21.06.10, 15:31
                    ja mialam peugeot 206 i bardzo zadowolona bylam.
                    Nie psul sie byl bardzo pakowny i oszczedny.
                  • qqbek Re: VW Beatle 21.06.10, 15:34
                    romantic5 napisał:

                    > Dla dupy taki samochod jest w sam raz.,, Samochod musi byc dla
                    > pieknego tyla. Wiec pancerwageny zozstaw dla wiochow.
                    > 406 moze byc i diesel, i benzyna, i gaz. I o wiele pieknejszy niz
                    VW-
                    > oz GOLF. Bedzie wygladala jak dama ze sklonnosciami sportowymi. I
                    > tak ma byc.

                    Dama ze skłonnościami jest, ale do mniejszych pojazdów. Najważniejszy
                    warunek, żeby pojazd miał do 4,2m długości, Peugeot może i ładny, ale
                    mierzy ponad 4,6m, czyli tyle, co moje BMW, z którego zaparkowaniem
                    są już problemy.
                    Tak więc segment "C" a nie "D". Chociaż przyznam się, że sam myślałem
                    o takim Peugeocie dla siebie kiedyś :)
                    • ulubiony19 Ciekawy wątek 22.06.10, 01:19
                      Ooo Boooże! Tylko nie krótka Vitara! Może i jest trwała i niektórym
                      może wydawać się szpanerskim wózkiem,ale co z tego.Prowadzi się jak
                      jakiś gruz.Po co takim głośnym,topornym i niewygodnym tłukiem po
                      mieście śmigać!?
                      Była mowa o Fordzie Puma.Mnie się ten samochód naprawdę podoba,choć
                      osobiście siebie w nim nie widzę raczej.Jak to w większości Fordów
                      jest,cechuje go przyjemne prowadzenie.Wg. mnie tylko silnik 1.7 16V
                      jest wart uwagi.Ma moc,przyjemną charakterystykę i miłe brzmienie.To
                      na serio bardzo mile zaskakujący silnik-to już Forda nie
                      cechuje,wyłączając kilka innych przypadków.
                      Pokaż też tej pani,jak wygląda Alfa Romeo Spider (of koz model
                      zrobiony na bazie GTV).Auto robi świetne wrażenie wyglądem
                      wszystkiego,ma parę miłych szczegółów,wygodne fotele,ciekawe silniki
                      (optymalny 2.0 T.S. 150 KM) i do tego miło jest je
                      prowadzić.Generalnie skłaniałbym się ku temu autu;)
                      Fiat Barchetta to także bardzo fajny samochód,ale wymaga trochę
                      wyrzeczeń.Silnik nie jest tak dynamiczny,jak to wygląda na
                      papierze,ale w praktyce radzi sobie bardzo dobrze z lekką "łódeczką".
                      Jak dla mnie,największa zaleta tego auta to styl i ogromna ilość
                      wdzięku.
                      Możnaby też pomyśleć o Megane Cabriolet,bo raczej jest ładna:),ma
                      eleganckie silniki,niezłą sztywność w porównaniu z jej ówczesnymi
                      konkurentami i przyjemne,sprężyste zawieszenie.
                      Przy okazji,nie obawiajcie się kabrioletów;) Prawie każdy znany mi
                      otwarty czterokółek (a jest ich sporo jednak) ma wydajne ogrzewanie
                      (często lepsze,niż w wersji zamkniętej,bo np. nagrzewnica jest
                      podwójna) i przemyślaną konstrukcję dachu z dość mocno
                      izolującą "czapką";) Nieużyteczność kabrio zimą to wg. mnie mit,no
                      chyba,że ktoś ma strucla,bądź mało pomyślunku.
                      Zwróciłbym też uwagę na starą of koz Toyote MR2.To całkiem niezły
                      pomykacz,zmyślnie skonstruowany i solidnie zrobiony (czego niestety
                      brakuje jakże słodkiej Barchettcie).Też potrafi dać sporo radochy.
                      Koniecznie oblukajcie też Fiata Coupe.Niepozorny,ale naprawdę
                      zaskakujący samochód.Świetny silnik 2.0 Turbo i wyważone
                      prowadzenie.Tu także wg. mnie masa stylu.No i przeurocze wnętrze!
                      A jeśli mowa o Fiacie Coupe,to nie zapomnijcie o Mitsubishi Eclipse
                      (o 3000GT nie wspominam,bo to wóz dla entuzjastów) i ewentualnie o
                      Maździe MX-6.Wygląd,prowadzenie,wnętrze nie powala,ale jak już
                      człowiek wsiądzie,to wsio odpowiada,zwłaszcza w przypadku Eclipse.
                      Wspominałeś też o Maździe MX-5.Wg. mnie to dobry wybór,ale trzeba
                      polubić ten samochód i koniecznie dłużej pojeździć.Jakie ma
                      zalety,każdy dobrze wie.Poza tym jest bardzo niepraktyczna i na
                      pierwszy rzut oka chyba jakoś niespecjalnie uwodzicielska:)
                      Wiadomo,bardzo zbalansowany wózek i dziarski silnik z fajną
                      skrzynią,więc trzeba lubieć jeździć;)
                      Koniecznie obejrzyjcie też Peugeota 306 Cabrio.Naprawdę zyskuje po
                      poznaniu,a u nas tego jak na lekarstwo.W dodatku ma harmonijne
                      zawieszenie,udane silniki.Generalnie lekko zadziorny elegant wg.
                      mnie.
                      Kurnia,jutro jeszcze coś dopiszę,bo na razie to tylko same w miarę
                      popularne auta,a temat ciekawy.

                      Sorki za posta bez ładu i składu:)



                      Pozdr
                      • romantic5 Re: Ciekawy wątek 22.06.10, 07:53
                        W koncu trzeba zdecydowac sie - samochod dla damy albo dla panienki
                        tuz po studijach albo co mam w chacie. 406 nie jest tak dlugi jak
                        sedan (4.45m gora). Po tygodniu bedzie parkowal jak zawodowy
                        taksowkarz. Nie docenias jej zdolnosci.
                        • qqbek Re: Ciekawy wątek 22.06.10, 09:02
                          romantic5 napisał:

                          > W koncu trzeba zdecydowac sie - samochod dla damy albo dla panienki
                          > tuz po studijach albo co mam w chacie. 406 nie jest tak dlugi jak
                          > sedan (4.45m gora). Po tygodniu bedzie parkowal jak zawodowy
                          > taksowkarz. Nie docenias jej zdolnosci.

                          Uwierz mi - parkowaliśmy już wielokrotnie BMW E36 i za każdym razem
                          odzywał się "niedasizm" (tzn. "nie da się, ja tam nie wjeżdżam").
                          Chodzi tu też o szerokość auta.
                          Dlatego klasa "C" lub małe sportowe autko to chyba jedyne
                          alternatywy. Duże coupe na bazie auta segmentu "D" raczej
                          "niedasię"... w przeciwnym razie już szukałbym BMW E36 coupe w
                          niezłym stanie.
                          • ughj Re: Ciekawy wątek 22.06.10, 09:31
                            No to E36 compact. Tak na marginesie strasznie marudny jesteś. ;-) Ten ma ponad
                            4,2 a tamten to "niedasię".
                            Bierzesz kobietę na spacer a ona ma Ci wskazać palcem który jej się podoba.
                            Robisz zdjęcia ona potwierdza krwawym odciskiem palca że to na pewno ten.
                            Pozostaje już tylko znaleźć dobry stan i po kłopocie.
                            • romantic5 Re: Ciekawy wątek 22.06.10, 10:46
                              Mozlywy wariant decyzji. Jezeli samochod spodoba sie kobiecie, to
                              zaparkuje nawet wojskowego STAR-a tam gdzie twoj BMW i nie wcisnie
                              sie. Musis srozumiec, ze twoja marka (BedziesMialWydatki) dla niej
                              jak choroba i dotego z fatalna widocznoscia do tylu (trudno
                              okresclic gdzie konczy sie fura). Wiec zostaw trening i galopem na
                              gielde do przymiarki, a potem do porzadnego komisu (jezeli kasa
                              jeszcze nie uliotnila sie).
                              • qqbek Re: Ciekawy wątek 22.06.10, 11:13
                                romantic5 napisał:

                                > Mozlywy wariant decyzji. Jezeli samochod spodoba sie kobiecie, to
                                > zaparkuje nawet wojskowego STAR-a tam gdzie twoj BMW i nie wcisnie
                                > sie. Musis srozumiec, ze twoja marka (BedziesMialWydatki) dla niej
                                > jak choroba i dotego z fatalna widocznoscia do tylu (trudno
                                > okresclic gdzie konczy sie fura). Wiec zostaw trening i galopem na
                                > gielde do przymiarki, a potem do porzadnego komisu (jezeli kasa
                                > jeszcze nie uliotnila sie).

                                Też racja :)
                                A co do E36 compact, to ja bym znów nie chciał (bo to najbrzydsze
                                E36, a do tego E36 to to jest tylko do słupka "A", dalej zaś jest to
                                E30 po solidnym lifcie optycznym). Co mi po kompakcie E36, jak nawet
                                w połowie tak dobrze nie będzie się prowadził, jak zwykłe E36 (wahacz
                                wleczony miast zawieszenia wielowahaczowego z "normalnej" E36)?
                                • antyrybiarz Re: Ciekawy wątek 22.06.10, 12:08
                                  Sory ale Wy sami nie wiecie czego chcecie.
                                  • qqbek Re: Ciekawy wątek 22.06.10, 12:12
                                    antyrybiarz napisał:

                                    > Sory ale Wy sami nie wiecie czego chcecie.

                                    Doskonale zdaję sobie z tego faktu sprawę, dlatego też zamieściłem
                                    ten wątek tutaj, żeby przyjrzeć się różnym alternatywom i na
                                    spokojnie coś wybrać :)
                                    Wcale nie kryję się z tym, że na razie mam mętlik i nie wiem co
                                    kupić.
                                    Póki co w czołówce Miata i VW New Beetle, pozostali zawodnicy w
                                    dalszej części peletonu, ale na razie nic nie wykluczę.

                                    Tak, jak mi to już wcześniej sugerowano, przejdziemy się po komisach
                                    i na giełdę i zobaczymy co będzie nam odpowiadało najbardziej :)
    • qqbek New Beetle... 23.06.10, 23:43
      Dziś przedyskutowałem temat "nowego garbuska" ze znajomym
      mechanikiem.
      I mam mieszane odczucia po tej rozmowie.
      Otóż znajomy wymieniał rozrusznik niedawno w tym aucie... co zajęło
      równo 3 godziny...
      Podobno dostęp do osprzętu silnika i innych elementów w komorze
      silnika jest w tym aucie wprost fatalny.

      Z drugiej strony pojawił się nowy typ (wcześniej, ze względu na
      wiekowość raczej nie brany pod uwagę) - Mazda MX3 1,8 (czyli już
      szósteczka pod maską). Co o nim sądzicie?
      • ulubiony19 Re: New Beetle... 24.06.10, 01:08
        Dziś przedyskutowałem temat "nowego garbuska" ze znajomym
        > mechanikiem.
        > I mam mieszane odczucia po tej rozmowie.
        > Otóż znajomy wymieniał rozrusznik niedawno w tym aucie... co
        zajęło
        > równo 3 godziny...
        > Podobno dostęp do osprzętu silnika i innych elementów w komorze
        > silnika jest w tym aucie wprost fatalny.
        m zrobisz coś bez latarki
        Eno qqbek... Nie tragizuj;) Ja wiem,że w Twojej 116-nastce masz
        wszystko jak na dłoni,ale New Beetle nie jest jakimś strasznym
        wynalazkiem.Każdy naprawdę dobry mechanik zrobi wszystko co trzeba w
        normalnym czasie,niczego nie uszkadzając.Poza tym ciężko już o auto
        (nawet bardzo stare),w którym zrobisz coś bez latarki,narzędzi
        innych,niż płaski śrubokręt i zapasu kilku godzin wolnego czasu;)

        Z drugiej strony pojawił się nowy typ (wcześniej, ze względu na
        > wiekowość raczej nie brany pod uwagę) - Mazda MX3 1,8 (czyli już
        > szósteczka pod maską). Co o nim sądzicie?

        Heh,a miałem o niej wspomnieć w pierwszym moim poście w tym wątku:)
        Nie zrobiłem tego,bo wydała mi się taka zbyt kluseczkowata,bez
        pojarki.
        Ale ok.Ogólnie to udane auto.Jest solidne,przemyślane,przyzwoicie
        jeździ,a ten 1.8 V6 jest wystarczająco mocny i spontaniczny,a do
        tego nie dużo pali.I ma bardzo intrygujące brzmienie.
        Wady jak dla to niezbyt duża sztywność nadwozia i mało optymalna
        pozycja za kierałką.No i ciasno pod maską:):):)

        Pozdr
        • qqbek Re: New Beetle... 24.06.10, 09:35
          ulubiony19 napisał:


          > Eno qqbek... Nie tragizuj;) Ja wiem,że w Twojej 116-nastce masz
          > wszystko jak na dłoni,ale New Beetle nie jest jakimś strasznym
          > wynalazkiem.Każdy naprawdę dobry mechanik zrobi wszystko co trzeba
          w
          > normalnym czasie,niczego nie uszkadzając.

          Widzisz, ja w swojej 316 przyzwyczajony jestem do tego, że jak
          podniosę maskę, to jeszcze przez chwilę wzrokiem muszę tego
          malutkiego silnika szukać;) (ale to genialne jest, nawet z rzędową
          "6" pod tą maską jest masa miejsca, dopiero w Alpinie silnik jest
          upakowany tak jak w obecnych wynalazkach)

          > Heh,a miałem o niej wspomnieć w pierwszym moim poście w tym wątku:)
          > Nie zrobiłem tego,bo wydała mi się taka zbyt kluseczkowata,bez
          > pojarki.
          > Ale ok.Ogólnie to udane auto.Jest solidne,przemyślane,przyzwoicie
          > jeździ,a ten 1.8 V6 jest wystarczająco mocny i spontaniczny,a do
          > tego nie dużo pali.I ma bardzo intrygujące brzmienie.
          > Wady jak dla to niezbyt duża sztywność nadwozia i mało optymalna
          > pozycja za kierałką.No i ciasno pod maską:):):)

          Czyli pierwsze na co patrzeć w MX-3 to to, czy przypadkiem nie jest
          już lekko "skręcona"? ;)
          Przejechałem się ostatnio właśnie MX-3 V6 i podoba mi się to auto
          (dynamika, prowadzenie), nie podoba mi się za to spartańskie wnętrze
          i przełączniki zespolone. Pozycja za kierownicą może jeszcze do
          zaakceptowania, ale miałem wrażenie, że za blisko samej kierownicy
          jestem.

          > Pozdr

          Również pozdrawiam :)
          • ulubiony19 Re: New Beetle... 24.06.10, 15:06
            qqbek napisał:


            Widzisz, ja w swojej 316 przyzwyczajony jestem do tego, że jak
            > podniosę maskę, to jeszcze przez chwilę wzrokiem muszę tego
            > malutkiego silnika szukać;) (ale to genialne jest, nawet z rzędową
            > "6" pod tą maską jest masa miejsca,

            Ano! Bo dawniej przeważnie produkcję nowego auta poprzedzało jego
            zaprojektowanie.


            > Czyli pierwsze na co patrzeć w MX-3 to to, czy przypadkiem nie
            jest
            > już lekko "skręcona"? ;)

            Nie no,takie tam moje widzimisie wypisane z braku laku:) Generalnie
            w codziennej,zwykłej eksploatacji ta cecha jest prawie nie do
            wychwycenia;) Co do nadwozia,to powinno się
            skontrolować "bezkorozyjność" (którą widywałem niestety na MX-3) i
            bezwypadkowość (bo po co Ci fura po naprawach...).

            > Przejechałem się ostatnio właśnie MX-3 V6 i podoba mi się to auto
            > (dynamika, prowadzenie), nie podoba mi się za to spartańskie
            wnętrze
            > i przełączniki zespolone.


            Wnętrze też mi się nie podoba,jest zawsze ponuro,a deska jest deczko
            toporna.Po tym właśnie widać,że to nie jest nowożytny
            samochód.Dlatego,zakładając zakup MX-3,szukałbym tylko jak
            najmłodszego i najlepiej wyposażonego egzemplarza,najlepiej w dość
            mocno kontrastującym kolorze nadwozia.

            Jeszcze słowo o biedronie.Wy zapewnie bierzecie pod uwagę wersję
            zamkniętą.Ja natomiast uważam,że tylko kabriolet jest uroczy.W mojej
            okolicy widuję pewną przecudną brunetkę,która jeździ właśnie takim
            VW.Auto jest w kolorze ciemnoniebieskim,a czapka jest waniliowa-wg.
            mnie niezłe połączenie.Szczypta nonszalacji ze strony tej genialnej
            foczki i słodki,wyraźny charakter tego New Beetle'a sprawiją,że
            razem robią wielkie wrażenie:)

            Napisz,jeszcze czy myślałeś o MG TF.



    • chiccca Re: Szukam auta kobiecego... 24.06.10, 10:58
      Mam do zaoferowania Hyundaia coupe - cudne auto, kobiece, szybkie,
      nie za duże nie za małe, oszczędne ma założony gaz.
      Swoim wyglądem przyciagą uwagę - zapewne spodoba się Pana
      partnerce - ja właśnie podjęłam decyjzję o kupnie Mazdy - więc
      Hyundai czeka na nową właścicielkę/właściciela. Co prawda w kwesti
      ceny mam nieco wyższe wymagania, ale auto jest warte swojej ceny, na
      otomoto wystawiony jest za 18300, ale możemy się jeszcze dogadać...
      link do ogłoszenia
      otomoto.pl/hyundai-coupe-C13817400.html

      w przypadku pytań proszę o kontakt telefoniczny z moim narzeczonym-
      on zna się lepiej ode mnie na "tych" sprawach ....
      • zenon77 Re: Szukam auta kobiecego... 24.06.10, 14:09
        W tej cenie sugeruję Xsarę VTR
        www.vlanauto.be/en/second-hand-car/Citroen/Xsara/1.6i_16v_VTR-4180142-for-sale?id=4180142&zid=93296047&cc=21
        Na przykład taką. Citroeny to naprawdę dobre, a przy tym niedoceniane auta....
      • ulubiony19 Re: Szukam auta kobiecego... 24.06.10, 15:15
        chiccca napisała:

        > Mam do zaoferowania Hyundaia coupe - cudne auto, kobiece, szybkie,
        > nie za duże nie za małe, oszczędne ma założony gaz.
        > Swoim wyglądem przyciagą uwagę - zapewne spodoba się Pana
        > partnerce - ja właśnie podjęłam decyjzję o kupnie Mazdy - więc
        > Hyundai czeka na nową właścicielkę/właściciela.

        Z góry przepraszam za to co napiszę,bo szanuje czyjeś gusta,ale
        tutejsze okoliczności (forum...:)) sprawiają,że muszę!
        Ależ ten Hultaj Coupe to szkarada! Istna rzeźba formowana przez
        wiatr,wodę i wybijające szambo.A wszystko za przyzwoleniem na wpół
        zjedzonych psów.Łeeee!
        I pomyśleć,że następca to całkiem ładny wóz.
        Ale i tak wolałbym rewelacyjnego Genesisa:)
        • romantic5 Re: Szukam auta kobiecego... 24.06.10, 17:27
          Trzeba byc troche stuchnientym, zeby takie brzydactwo oferowac
          kobiecie, ale pojecie piekna ... Takimi rolkami zachwycaja sie
          tylko milosniki disko polo. Juz lepiej 306 albo 307 (przy dobrej
          kasie) w wersji z parasolem albo coupe. Piekny, kobiecy i dory.
      • jestklawo Re: Szukam auta kobiecego... 25.06.10, 07:40
        chiccca napisała:

        > Mam do zaoferowania Hyundaia coupe -

        hyundai to jest dobry w mikrofalówkach. Albo w zamrażarkach. Oni
        auta też produkują?
    • tacx Re: Szukam auta kobiecego... 25.06.10, 09:10
      > Moje lepsze pół (to ona najczęściej jeździła Opelkiem) postawiło
      > kilka warunków co do samochodu:

      no cóż... frajera już znalazła teraz szuka wózka który ten jej sprezentuje.
      Szukaj szukaj wozu... będziesz dygał aterixem a piękna połówka barchettą na
      zakupy z sześcioma torbami i pudełeczkiem na buty.
      Auta pełen wypas . gratulacje :-)))))
      Jak to mówią ulubione zwierzaki niektórych kobiet to norka na grzbiecie, jaguar
      w garażu i baran który na to wszystko zarobi.
      • qqbek Re: Szukam auta kobiecego... 25.06.10, 09:29
        tacx napisał:

        > no cóż... frajera już znalazła teraz szuka wózka który ten jej
        sprezentuje.
        > Szukaj szukaj wozu... będziesz dygał aterixem a piękna połówka
        barchettą na
        > zakupy z sześcioma torbami i pudełeczkiem na buty.
        > Auta pełen wypas . gratulacje :-)))))
        > Jak to mówią ulubione zwierzaki niektórych kobiet to norka na
        grzbiecie, jaguar
        > w garażu i baran który na to wszystko zarobi.

        Przecież już raz zarobiłem (a nie moja wina, że jej ulubione auto
        skasowane) to co za problem zarobić po raz drugi?
        Poza tym ja bardzo lubię swojego starego rupiecia (BMW E36) a ona i
        tak nim nie lubi jeździć, więc nie ma "totamto" trzeba też kupić coś
        mniejszego i młodszego teraz.
        Co do Hyundaia, to absolutnie odpada. Jest po prostu "brzidki", może
        trafia w gusta niektórych osób, w nasze niestety nie.
        Czekam na bardziej konstruktywne wypowiedzi:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka