Dodaj do ulubionych

Yamaha T-max

IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 18.03.04, 14:52
Tak sobie czytam, co Pan Lemski Napisał o Yamaha T-max i zastanawia mnie
tylko jedno skąd Pan wziął stwierdzenie, że skutery są namiastką motocykli?
Skuter to po prostu inny rodzaj motocykla a nie jego namiastka, inne
rozwiązanie przeniesienia napędu, inne rozwiązanie mocowania silnika, inne
warunki jezdne. Przecież skutery to pojazdy typowo miejskie, które mają na
celu naprawdę wygodne i bezproblemowe dostarczanie właściciela z punktu A do
punktu B. Duże (maxi) skutery osiągami zbliżają się co prawda do motocykli
ale nigdy nie będą pretendować do namiastek GSXF1000 czy R6. Maxi skuter
oferuje duże prędkości ale i dużą wygodę, plus bezproblemową obsługę, więc za
bardzo nie wiem jak takie pojazdy mogą być namiastkami motocykli. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: BOBEK Re: Yamaha T-max IP: *.bank.bgzsa.pl / 193.108.194.* 23.03.04, 17:13
      a ty i tak jesteś GŁUPI !!
      • Gość: Szaary Re: Yamaha T-max IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 25.03.04, 15:23
        Może tak może nie, ale na pewno mądrzejszy i bardziej kulturalny od Ciebie
        Panie Bobek
    • Gość: niestojącywkorkach Re: Yamaha T-max IP: *.acn.waw.pl 24.03.04, 00:39
      Chociaż sam preferuję maszyny z tradycyjną skrzynią biegów w przypadku
      większych pojemności, to uważam, że skutery o średnich i dużych pojemnościach
      są bardzo uniwersalnymi pojazdami i mają przyszłość w Polsce. Świetnie sprawują
      się zarówno w mieście, jak i na trasie. Takim pojazdem można jeździć w
      garniturze i w ciuchach stricte motocyklowych. Zapewniają naprawdę dobrą
      ochronę przed czynnikami atmosferycznymi typu wiatr czy deszcz. Dziwi mnie, że
      tak mało ludzi przesiada się na jednoślady w kraju, w którym komunikacja
      miejska jest mocno zacofana. Nawet w stolicy metra jest tyle, co kot napłakał,
      a to dla mnie jedyny sprawny środek lokomocji poza dwoma kółkami w zatłoczonym
      mieście. Być może za mało cenimy jeszcze nasz czas. Powiecie: klimat, ale dla
      mnie nie ma złej pogody na motocykl, są tylko źle ubrani motocykliści. Jak
      pada, wystarczy włożyć nieprzemakalnego "kondoma" i po kłopocie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka