Dodaj do ulubionych

Iwaszkiewicz o fotoradarach

15.10.07, 12:17
www.motofakty.pl/artykul/sukces_w_piasku.html
I nie tylko Iwaszkiewicz. Zwracam uwage na, zacytowana w felietonie, wypowiedz pani z ITS.
Obserwuj wątek
    • Gość: Poll Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 14:05
      To Ci jeszcze pomoge i podpowiem że ta sama baba powiedziuała że wybudowanie
      sieci autostrad spowodowałoby że znikneły by wypadki . To nie cytat bo nie moge
      go znaleźć ale tak to brzmiało . Ta pani najwidoczniej nie rozumie że
      najbardziej narażoną grupa na zgon z powodu wypadku drogowego to pieszy a potem
      rowerzysta ale co maja do pieszych i rowerzystów autostrady zapewne nie umie
      wyjaśnić .
      • kozak-na-koniu Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 15.10.07, 14:11
        Więc ja jej pomogę: pieszy i rowerzysta nie ma prawa znaleźć się na
        autostradzie.
        • habudzik Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 15.10.07, 14:26
          kozak-na-koniu napisał:

          > Więc ja jej pomogę: pieszy i rowerzysta nie ma prawa znaleźć się na
          > autostradzie.

          Brawo , wygrałeś kilogram papiaków .
          Dlatego sieć autostrad nie uratuje ani jednego pieszego i ani jednego rowerzysty
          a oni razem stanowią połowe zgonów w wypadkach drogowych . Zrozumiałeś czy nie ??
          • kozak-na-koniu Re: Zrozumiałem. 15.10.07, 14:32
            Znaczy się, jest tak: jak już wybudują nam te autostrady, to część
            pojazdów silnikowych przeniesie się na nie. Wtedy zmniejszy się ruch
            na pozostałych drogach, za czym wystąpi ryzyko spadku ilości
            wypadków z udziałem pieszych i rowerzystów także tam. Pozostałe więc
            na tych drugorzędnych drogach pojazdy będą musiały w pocie czoła
            pracować, by uratować dotychczasowe statystyki wypadkowości. Gdyby
            im się to jednak nie udało, zajdzie potrzeba powołania "szwadronów
            śmierci", których zadaniem będzie do pieszych i rowerzystów strzelać.
            • habudzik Re: Zrozumiałem. 15.10.07, 14:39
              Nic się nie zmieni a w każdym razie nie aż tak bardzo bo piesi i rowerzyści
              statystycznie najlepiej "schodzą" w miastach i miasteczkach . Nikt nie jeżdi z
              dzielnicy do dzielnicy autostrada tylko dyma przez centrum ile sie da a tam :
              "nagle wszedł mi na jezdnie pieszy i walnałem w niego z predkością 60km/h no
              może 85km/h "
              • kozak-na-koniu Re: Zrozumiałem. 15.10.07, 14:49
                A, nieprawda. Ja przestrzegam wszystkich przepisów, z wyjątkiem
                ograniczeń prędkości (no, powiedzmy - też przestrzegam ale z
                dokładnością do 10 - 20km/godz) i tym sposobem świetnie uzupełniam
                tych, którzy nie przestrzegają żadnych przepisów oprócz ograniczeń
                prędkości. To właście oni rozjeżdżają pieszych, bo stale rozglądają
                się za znakami i radarami.
                • Gość: Poll Re: Zrozumiałem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 16:59
                  A nieprawda . Nie wiem czego Ty przestrzegasz ale wiemy dobrze wszyscy że
                  zdecydowana wiekszość kierowców sama przyznaje się że nie przestrzega ograniczeń
                  prędkości . Aż 26% kierowców przyznaje się ze łamie zakaz o 50km/h . Pieszy ma
                  niezbyt duże szanse na przeżycie już przez samo to 50 powyżej nie licząc tego co
                  jest w danym miejscu wskazane .
          • emes-nju Ja zrozumialem! 15.10.07, 14:36
            habudzik napisał:

            > kozak-na-koniu napisał:
            >
            > > Więc ja jej pomogę: pieszy i rowerzysta nie ma prawa znaleźć się
            > > na autostradzie.
            >
            > Brawo , wygrałeś kilogram papiaków .
            > Dlatego sieć autostrad nie uratuje ani jednego pieszego i ani
            > jednego rowerzysty a oni razem stanowią połowe zgonów w wypadkach
            > drogowych . Zrozumiałeś czy nie ??

            Po pierwsze autostrad nie ma, wiec miekkich nie ratuja. A po drugie - jak juz autostrady beda, to beda najdrozsze na swiecie, wiec ruch nadal bedzie sie odbywal po duktach ;-P

            Ale Ty przebiegly...
            • habudzik Re: Ja zrozumialem! 15.10.07, 14:40
              To że bedą najdroższe w E to masz akurat racje .
              Nie ja przebiegły tylko ta baba głupia .
          • Gość: swoboda_t Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 19:48
            58% pieszych zabitych w 2006 roku zginęło w terenie niezabudowanym.
            Ryzyko poniesienia śmierci w wypadku drogowym do którego doszło w
            terenie niezabudowanym jest trzykrotnie wyższe niż w przypadku
            zdarzenia mającego meijsce w terenie niezabudowanym. Tak się
            przypadkiem składa, że autostardy powstają głównie w celu
            skomunikowania terenów niezabudowanych i tak się przypadkiem składa,
            że piasi nie mają wstępu na drogi tej kategorii. Po co dyskutujecie
            z tym mitomanem, przecież to i tak do niczego nie doprowadzi??
            Habudzik Junkierem, Galbą, Talesem forów samochodowych :)
            • Gość: Poll Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 19:53
              "Na terenie województwa pomorskiego w roku 2003, piesi uczestniczyli w ponad 32%
              ogółu wypadków i stanowią ponad 30% zabitych w wypadkach drogowych. Natomiast w
              miastach piesi są ofiarami ponad 50% wypadków drogowych."

              Watpie by pomorskie było zupełnie inne niż cała reszta
              • Gość: swoboda_t Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 20:09
                Mnie nie interesują twoje wątpliwości, co ci się wydaje ani dowolne
                fragmenty wybranych statystyk. Ja - jak to mam w zwyczaju - operuję
                danymi, które sobie możesz poczytać w linku poniżej. Jesteś
                mitomanem i przekupą - na poparcie tej tezy też mogę przedstawić
                konkretne argumenty w postaci linków :)

                www.policja.pl/download.php?s=1&id=7140

                A teraz dobranoc, idę na CSI Miami, a Ty nyny paciorek i spać.
                • Gość: Poll Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 20:41
                  "Do Policji zgłoszono 6587 kolizji drogowych. Najechanie na pieszego jest to
                  najczęstszy rodzaj wypadków drogowych do których dochodzi w naszym mieście. W
                  zeszłym roku zdarzyły się 324 wypadki z udziałem pieszych tj. 50.1% ich ogółu,
                  22 pieszych zmarło."

                  A kto dał Ci prawo ogłaszać za lepsze Twoje dane czy cytaty ? Zdanie możesz mieć
                  jakie masz ale zachowaj je dla siebie
        • shp80 Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 17.10.07, 17:01
          kozak-na-koniu napisał:

          > Więc ja jej pomogę: pieszy i rowerzysta nie ma prawa znaleźć się
          > na autostradzie.

          Ale kierowca, mając do dyspozycji autostradę, może dalej jechać drogą, gdzie czają się rowerzyści. Fakt istnienia autostrady może nieco zmniejszyć ilość zabitych rowerzystów, ale zlikwiduje wypadków całkowicie.
      • Gość: :))) Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach IP: *.acn.waw.pl 15.10.07, 14:14
        Gość portalu: Poll napisał(a): (...)ale co maja do pieszych i
        rowerzystów autostrady zapewne nie umie
        > wyjaśnić .

        To, że ich tam nie ma? A więc są bezpieczni? Wysil się bardziej, bo
        nie masz żadnych argumentów. Przystosowanie ruchu drogowego do tempa
        pielgrzymek pieszych, pozwolenie psom na ryćkanie się na drodze i
        karanie kierowców, którzy przerwali tę czynność nie jest sposobem na
        poprawę bezpieczeństwa, tylko na kompromitację prawa. Jeszcze trochę
        fotoradarów i zacznie się to, co na zachodzie - niszczenie masztów.
        Ludzie wrogo reagują na szkodliwą głupotę władzy.
        • habudzik Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 15.10.07, 14:27
          Gość portalu: :))) napisał(a): Jeszcze trochę
          > fotoradarów i zacznie się to, co na zachodzie - niszczenie masztów.
          > Ludzie wrogo reagują na szkodliwą głupotę władzy.

          Jeszcze troche radarów i bedziesz jeździł jak na zachodzie - zgodnie z
          przepisami albo wcale .
          • habudzik Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 15.10.07, 14:29
            albo 1.5 metrem
          • naprawdetrzezwy Jesteś debilem? 15.10.07, 20:45
            Nic się nie zmieni, bo to nie fotoradar decyduje o jezdzie.
            I nie policjant, czy, taki sam jak ty, debil z ministerstwa.

            Na większości dróg stoją znaki oznaczające (ale dla normalnych, więc nie zrozumiesz) konieczność zamknięcia drogi, a ty bełkoczesz tylko o szybkości.

            Syn łapówkarza z drogówki?
            ;>>>
            • kodem_pl Re: Jesteś debilem? 16.10.07, 15:03
              Troche juz na tym forum siedzisz i dopiero to zauwazyles? Habudzik ma swoj
              swiat, alternatywny swiat. Na dyskusje z nim szkoda pojemnosci serwerow
              gazety... Bo najpierw sprowadzi Cie do swojego poziomu, a pozniej pobije
              doswiadczeniem:-D
              • Gość: Poll Re: Jesteś debilem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 15:48
                Wystarczy żebyś miał argument którego umiesz użyć i obronić a miejsca na
                serwerze nie zajmiemy .
                • kodem_pl Re: Jesteś debilem? 16.10.07, 16:00
                  "Dlatego sieć autostrad nie uratuje ani jednego pieszego i ani jednego rowerzysty
                  a oni razem stanowią połowe zgonów w wypadkach drogowych . Zrozumiałeś czy nie ??"

                  Po tym przestalem czytac reszte jego postow w tym watku i utwierdzilem sie w
                  swoich przekonaniach. Potrzebujesz jeszcze jakies argumenty?
                  • Gość: Poll Re: Jesteś debilem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 16:03
                    Po pierwsze Poll = Habudzik a po drugie co tu w tym cytacie Ci się nie podoba ?
                    • kodem_pl Re: Jesteś debilem? 16.10.07, 16:19
                      To, ze niemal pewne jest, ze uratowalaby rowerzyste, ktory wpadl pod TIRa jak
                      ostatnio jechalem do Kolbaskowa. Ten TIR jechalby autostrada, podobnie jak i ja.
                      Szkoda slow na wiecej, milego dnia.
                      • Gość: Poll Re: Jesteś debilem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 17:47
                        A jaki to tajfun wepchnął rowerzyste przed tira?
                        • kodem_pl Re: Jesteś debilem? 16.10.07, 19:14
                          Ahhh, wszystko w normie:-D

                          Milego wieczoru.
                          • Gość: Poll Re: Jesteś debilem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 19:18
                            Jesteś kolejną już osobą która nie odpowiada na proste pytania .
                            • Gość: swoboda_t Re: Jesteś debilem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 19:51
                              Bo z gupielokami sie nie gada, gupieloków sie ignoruje.
    • Gość: tur Wbrew naturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 15:12
      Obserwując otoczenie nie trudno zauważyć że postęp cywilizacujny
      mierzy się prędkością i to w każdej dziedzinie.
      Coraz szybsze samoloty, samochody, pociągi, przekaz informacji -
      internet itd.
      Nagle w środku Europy zamiast prac umożliwiających szybkie
      poruszanie się chce się naturalny porządek świata odwrócić -
      wystawiając się na międzynarodowe ośmieszenie.
      pozdr
      • emes-nju Re: Wbrew naturze 15.10.07, 15:18
        Gość portalu: tur napisał(a):

        > Nagle w środku Europy zamiast prac umożliwiających szybkie
        > poruszanie się chce się naturalny porządek świata odwrócić -
        > wystawiając się na międzynarodowe ośmieszenie.

        Raczej izolacje - nikt do nas nie przyjedzie. Juz teraz jezdzi sie zle po fatalnych drogach. W najblizszym czasie bedzie gorzej, bo bardziej nerwowo.
        • Gość: Poll Re: Wbrew naturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 17:01
          Nie beda do nasz przyjeżdżać ale ze wzgledu na szalone różnice w kulturze jazdy
          a nie ze wzgledu na drogi
          • emes-nju Re: Wbrew naturze 15.10.07, 17:04
            Ja wiem, ze tego nie zauwazyles, ale jedna z przyczyn roznic w kulturze jazdy sa inne drogi.
            • Gość: Poll Re: Wbrew naturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 17:55
              Bzdura . Koleiny czy drzewa przy drogach w Polsce nie są powodem że wyprzedzamy
              na trzeciego lub nie wpuszczamy innego kierowce przed siebie . Jeżdżenie
              pieszemu po palcach czy skrobanie marchewek też nie jest spowodowane dziurami w
              jezdni tylko najzwyklejszym , pospolitym , typowo polskim chamstwem .
              • babaqba Re: Wbrew naturze 16.10.07, 19:23
                Gość portalu: Poll napisał(a):
                > Bzdura . Koleiny (...)
                > jezdni tylko najzwyklejszym , pospolitym , typowo polskim
                chamstwem

                Taka sobie diagnoza. Bezpodstawna, głupia ale po linii. Ja uważam,
                że to rozpowszechniony "katolicyzm ludowy" ma tu wiele do
                powiedzenia. Przypier...ć drugiemu, to podstawowa zasada Polaka-
                katolika. Nie powalczysz z tym drakońskimi karami, najwyżej
                zamienisz kraj w obóz koncentracyjny. Trzeba ludzi edukować. Tylko
                Episkopat nie dopuści, bo edukacja oznacza puste kościółki.
      • Gość: Poll Re: Wbrew naturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 17:03
        > Nagle w środku Europy zamiast prac umożliwiających szybkie
        > poruszanie się chce się naturalny porządek świata odwrócić -
        > wystawiając się na międzynarodowe ośmieszenie.

        Miedzynarodowym ośmieszeniem już jesteśmy ot choćby z powodu zajecia
        przedostatniego chyba miejsca w rankingu wypadków spowodowanych przez nadmierna
        prędkość i brawure . Tak oto orzekła właśnie cała cywilizowana Europa .
        • emes-nju Re: Wbrew naturze 15.10.07, 17:06
          Gość portalu: Poll napisał(a):

          > Miedzynarodowym ośmieszeniem już jesteśmy ot choćby z powodu
          > zajecia przedostatniego chyba miejsca w rankingu wypadków
          > spowodowanych przez nadmierna prędkość i brawure .

          Jakos NIGDZIE nie widzialem rankingow wypadkow spowodowanych przez nadmierna predkosc i brawure. Podasz jakis link, czy tak se bredzisz?
          • Gość: Poll Re: Wbrew naturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 17:51
            Juz przecież podawałem . Polska zajmuje chyba ostatnie miejsce pod wzgledem
            ilości wypadków i od wielu lat najczęstszą przyczynąjest nadmierna prędkość .
            Było już o tym ale raczej nie pamietam byścoś lopgicznego odpisał . Jak sie
            bedziesz upierał to odszukam .
        • Gość: tur Re: Wbrew naturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 00:13
          "W 2005 roku zdecydowana większość wypadków miała miejsce na drogach
          jedno- jezdniowych, dwukierunkowych – zdarzeń tych było 40 227, co
          stanowi 83,6% wszystkich wypadków, zginęło w nich 4 866 osób, a 51
          423 zostały ranne. W stosunku do wszystkich poszkodowanych w
          wypadkach drogowych stanowi to odpowiednio 89,4% ogółu zabitych i84%
          ogółu rannych.

          Koncentracja większości wypadków na prostych odcinkach dróg
          jednojezdniowych - dwukierunkowych oraz powiązanie tego z
          najczęstszymi przyczynami wypadków powodowanych przez kierujących
          (niedostosowanie prędkości do warunków ruchu, nieprawidłowe
          wykonywanie manewrów) świadczy o niedostosowaniu polskiej
          infrastruktury drogowej do wzrastającego natężenia ruchu. Brak
          postępu w tej dziedzinie może być jednym z istotniejszych czynników
          wpływających na utrzymywanie się niskiego stanu bezpieczeństwa w
          ruchu drogowym w Polsce. "

          Cytat z www.policja.pl/portal/pol/1/1541/

          Ciekawe dlaczego zaprzestano podawać w statystykach wypadków udziału
          cudzoziemców - ostatni zapis z 2003 roku:

          "VI. Udział cudzoziemców w wypadkach drogowych.
          Od stycznia do grudnia 2003 roku cudzoziemcy uczestniczyli w 1.603
          wypadkach drogowych, ich skutkiem była śmierć 360 osób i rany
          odniesione przez 2.401 uczestników ruchu.

          W roku 2003 do jednostek Policji zgłoszono 367.700 kolizji
          drogowych, które pociągnęły za sobą wyłącznie straty materialne. W
          porównaniu z rokiem ubiegłym, kiedy zanotowano 358.807 kolizji,
          nastąpił wzrost o 2,5%."

          Ośmieszamy się w pierwszej kolejności super niebezpieczną
          infrastrukturą dróg, ktróra nawet śmiertelnie zaskakuje cudzoziemców.
          pozdr


          • habudzik Re: Wbrew naturze 16.10.07, 00:32
            Gość portalu: tur napisał(a):


            > najczęstszymi przyczynami wypadków powodowanych przez kierujących
            > (niedostosowanie prędkości do warunków ruchu, nieprawidłowe
            > wykonywanie manewrów) świadczy o ....

            ....świadczy o tym że przyczyną wypadków jest niedostosowanie prędkości i
            nieprawidłowe manewry a nie o czymkolwiek innym . To że natężenie ruch jest
            wysokie i rosnące nie jest powodem wypadków .Znam rejony Europy gdzie takie jak
            u nas nateżenie ruchu było 20 lat temu a jednak tamtejsi kierowcy potrafili
            dostosować zarówno manewry jak i prędkość do zastanej sytuacji . My tego nie
            umiemy i to nas ośmiesza w oczach Europy .
            • babaqba Re: Wbrew naturze 16.10.07, 19:26
              habudzik napisał:
              (...)Znam rejony Europy gdzie takie jak
              > u nas nateżenie ruchu było 20 lat temu

              Chyba z doniesień agencyjnych "Świerszczyka". Ale bomby wstawiasz.
              Poziomem wypowiedzi przypominasz "ministra" Polaczka.
            • Gość: swoboda_t Re: Wbrew naturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 19:56
              Zadam retoryczne pytanie - czy widziałeś kiedyś czołowe zderzenie
              powstałe na skutek nieprawidłowego wyprzedzania przy prędkości
              140km/h, do którego doszło na dwujezdniowej bezkolizyjnej drodze??
              Odpowiedź jest taka sama jak na inne pytanie - czy czałokształt
              twojej aktywności w tym wątku i na forach w ogóle jest wartościowy i
              mądry.
              • Gość: Poll Re: Wbrew naturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 20:37
                Mimo że retoryczne odpowiem . Aco to ma do rzeczy ???
                • simr1979 Re: Wbrew naturze 17.10.07, 11:36
                  Gość portalu: Poll napisał(a):

                  > Mimo że retoryczne odpowiem . Aco to ma do rzeczy ???

                  Ciekawe, dotąd nie zakładałem, że fobia prędkościowa musi łączyć się z
                  odmóżdżeniem - po przeczytaniu tego wątku dochodzę do wniosku, że jednak tak :P.
                  A w każdym razie koniunkcję taką wykazują przypadki tej fobii na tyle ostre, że
                  aż zmuszające nosicieli do leczenia związanej z nią stresu i kompleksów
                  wypowiedziami na niniejszym forum..... :/
    • Gość: bylem tam Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 05:22
      Iwaszkiewicz to jest tylko dziennikarz i pisze to na co jest
      zapotrzebowanie w dane chwili, znasz 11 od środy do pleszewa pieknie
      wremontowana wiesz co tam sie dzieje horror wlosy deba staja tam sie
      łamie wszystko.
    • jaro_ss Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 16.10.07, 06:38
      Dalej nie wiem co mają fotoradary do bezpieczeństwa, natopmiast
      stwarzają świetną iluzje "dzialania w dobrej sprawie" u gościa (czy
      kobirty), który wsiadając do samochodu, sam zaczyna jechać jak
      reszta zwykłych kierowców. Przerabialiśmy to wiele razy,
      dziennikarze łapali i politykow i radnych i policjantów...

      Typowe rozdwojenie jaźni.

      A raczej rozsądek zakierownicą jest inny niz za biurkiem....
      • kozak-na-koniu Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 16.10.07, 09:12
        jaro_ss napisał:

        > Dalej nie wiem co mają fotoradary do bezpieczeństwa,

        Jak to co? Sądząc z wypowiedzi niektórych tutejszych forumowiczów,
        największa śmiertelność, "wyprzedzanie na trzeciego" oraz jeżdżenie
        z prędkością 180km/godz koncentrują się w zatłoczonych centrach
        miast i na alejkach osiedlowych, gdzie fotoradary należą do
        rzadkości...;-)
        • jaro_ss Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 16.10.07, 09:19
          Nie wiem gdzie forumowicze jaja 180, ja z reguły tam, gdzie nie ma
          fotoradarów, radarów i patroli, i częściej jadę cos koło 140...

          Generalnie najbardziej upierdliwe sie staje nagromadzenie np
          Wieluniem a Wieruszowem, ale ostatecznie taki kombajn ma małe pole
          widzenia, więc z mojego punktu widzenia, to wyrzucone pieniądze, a w
          miejscu, gdzie jest większe natężenie ruchu pieszych światła,
          przewężki i wysepki wystarczą.
          • habudzik Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 16.10.07, 09:26
            jaro_ss napisał:

            więc z mojego punktu widzenia, to wyrzucone pieniądze, a w
            > miejscu, gdzie jest większe natężenie ruchu pieszych światła,
            > przewężki i wysepki wystarczą.

            Piesi dość czesto gina na czerwonym świetle dla kierowców to raz a dwa to znam
            takich co im zwężki nie przeszkadzają . Tu na forum był kiedyś baran który
            A-klasą przejechał rondo "na wprost" i jeszcze się tym chwalił .
            • Gość: gniewko_syn_ryba Ja już też widziałem omijanie wysepek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.07, 09:56
              z ich lewej strony...
      • habudzik Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 16.10.07, 09:16
        jaro_ss napisał:

        > Dalej nie wiem co mają fotoradary do bezpieczeństwa,

        To że prędzej czy później każdy kto znacznie przekracza dopuszczalną prędkość
        bedzie musiał albo przestać ją przekraczać albo przestać jeździć . Tak czy siak
        w ten sposób zostanie wyeliminowany w sposób przymusowy powód najwiekszej liczby
        wypadków . Dodatkowo zmniejszona zostanie skala zniszczeń i cierpień ludzkich w
        wypadkach do których bedzie mimo wszystko dochodziło .
        • kozak-na-koniu Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 16.10.07, 09:39
          Nudny jesteś...
          • habudzik Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 16.10.07, 09:47
            Dla Ciebie tak ale taki Jaro ma ciągłe watpliwości wiec staram się wyjaśnić tyle
            co sam wiem na bank .
            • kozak-na-koniu Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 16.10.07, 10:02
              Nie wiem co wiesz ale mam wrażenie, że praktyka u Ciebie daleko nie
              nadąża za teorią. Nie martw się, chyba nie jesteś tak głupi, na
              jakiego wyglądasz.:-PPP
              • habudzik Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 16.10.07, 10:56
                A co może mieć wspolnego praktyka za kierownicą do teorii iż radary skutecznie
                walczą z wariatami na drodze ??? Pewnie sam tego nie wiesz .
                • kozak-na-koniu Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 16.10.07, 11:55
                  To, że jak ktoś opuszcza chłupę częściej, jak raz w tygodniu, by
                  odwiedzić "święto dyszla" w sąsiedniej wsi ma możliwość
                  skonfrontowania założeń z rzeczywistością i stwierdzenia, że tych
                  osławionych "wariatów" wcale nie ma tak dużo, jak niektórzy by
                  chcieli a fotoradary w obecnych układach są wyłącznie sposobem na
                  chwilowe zaklajstrowanie problemu oraz na zapewnienie błogostanu tym
                  i owym.
                  • Gość: Poll Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 15:46
                    > To, że jak ktoś opuszcza chłupę częściej, jak raz w tygodniu, by
                    > odwiedzić "święto dyszla" w sąsiedniej wsi ma możliwość
                    > skonfrontowania założeń z rzeczywistością i stwierdzenia, że tych
                    > osławionych "wariatów" wcale nie ma tak dużo

                    Tu nie ma co konfrontować , ci wariaci sami się przyznają do tego że są
                    wariatami . W bezimiennej ankiecie znaczna wiekszość kierowców bowiem przyznaje
                    sie że łamie ograniczenia aż o ponad 50km/h . Jazda po mieścinie 100km/h lub na
                    trasie szybkiego ruchu 160km/h jest wystepkiem który nosi znamiona wariactwa .
                    Tego nikt nie musi weryfikować jadąc częsciej niż raz w tygodniu na dzień dyszla
                    bo wariaci sami się do tego przyznaja a jestem ciekawy ilu się jeszcze nie
                    przyznało .
                    • kozak-na-koniu Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 17.10.07, 12:12
                      Takie "bezimienne ankiety", szczególnie internetowe można sobie
                      wsadzić. Poza tym, nie mówimy o skrajnościach, tylko o zachowaniach
                      przeciętnych. Mój "życiowy" rekord np. to 140 na ograniczeniu do 40
                      i 195 na Gierkówce ale coś, co zdarza się raz lub sporadycznie jest
                      tylko "wyjątkiem potwierdzającym regułę". Rzeczywiści "wariaci" i
                      samobójcy to mniejszy lub większy - ale zawsze margines. Gros
                      kierowców jeździ mniej więcej spokojnie i rażących wykroczeń nie
                      popełnia.
                      • habudzik Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 17.10.07, 17:48
                        kozak-na-koniu napisał:

                        > Takie "bezimienne ankiety", szczególnie internetowe można sobie
                        > wsadzić.

                        To znaczy co ? Kierowca zapytany na ulicy mówi , nie pokazując twarzy że
                        przekracza dozwolona prędkość o ponad 50km/h a Ty twierdzisz że oszukuje ?
                        Możliwe ale nie możliwe by zdecydowana wiekszość oszukiwała bo to oszustwo nie
                        przynosi nikomu chwały .



                        Poza tym, nie mówimy o skrajnościach, tylko o zachowaniach
                        > przeciętnych. Mój "życiowy" rekord np. to 140 na ograniczeniu do 40
                        > i 195 na Gierkówce ale coś, co zdarza się raz lub sporadycznie jest
                        > tylko "wyjątkiem potwierdzającym regułę". Rzeczywiści "wariaci" i
                        > samobójcy to mniejszy lub większy - ale zawsze margines. Gros
                        > kierowców jeździ mniej więcej spokojnie i rażących wykroczeń nie
                        > popełnia.

                        Bzdurzysz . ŁAmanie ograniczeń nie zdarza się sporadycznie tylko nagminnie i
                        marginesem jest grupa przestrzegająca przepisy .
    • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.07, 09:29
      "W Niemczech na drogach szybkiego ruchu jest tak, że jak ktoś jedzie za wolno,
      to od razu wyłapuje go policja bo tamuje ruch".

      Podobna akcję widziałem w tym roku w... Bułgarii. Wąską i dość krętą drogą przez
      las wlokła się ciężarówa, a za nią długaśny sznur aut. Pech (dla ciężarówy)
      chciał, że przy drodze stał radiowóz (to w tym kraju widok BARDZO powszechny) -
      gdy goście zobaczyli co się dzieje, syrena i rura lewą stroną, zatrzymali
      ciężarówę, kazali zjechać na bok, przepuścili cały sznur, a koleś jeszcze chyba
      coś zabulił...
    • simr1979 ..."patrze z nienawiscia na ... 16.10.07, 10:44
      ...wszystkich ktorzy w jakikolwiek sposob probuja
      zagrozic mojemu zdrowiu i zyciu. "

      I tym sedno - powyższy cytat z jednego z protagonistów ograniczeń prędkości i
      zagęszczania sieci fotoradarów właściwe może stanowić początek i zarazem koniec
      każdej dyskusji na ten temat.
      Nie można dyskutować z kimś, kto po prostu panicznie BOI się prędkości, u
      którego po przekroczenie pewnej ilości km/godz oznacza jednocześnie
      przekroczenie progu bólu i strachu nie do zniesienia.
      To jest tak sina reakcja emocjonalna, że na żadne argumenty racjonalne miejsca
      być nie może...:(
      • jaro_ss Re: ..."patrze z nienawiscia na ... 16.10.07, 11:06
        No to teraz rozumiem....

      • emes-nju Re: ..."patrze z nienawiscia na ... 16.10.07, 15:39
        simr1979 napisał:

        > Nie można dyskutować z kimś, kto po prostu panicznie BOI się
        > prędkości

        Sa jeszcze inni, takie habudziki, ktorzy sa zestresowani predkosciami z jakimi jezdza inni, a sami przyznaja sie do zbyt szybkiej jazdy.

        Tak np. jezdzi nasza waaadza - oni zawsze jezdza za szybko (czasem zdecydownie za wolno, blokujac ruch), ale to im nie przeszkadza. Przeszkadza im predkosc innych, ktorych nie dosc, ze karza, to jeszcze odsadzaja od czci i wiary jako niebezpiecznych piratow.
        • Gość: Poll Re: ..."patrze z nienawiscia na ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 16:02
          Po co bzdury piszesz ? Nie jestem zestresowany prędkościami tylko stwierdam fakt
          że zbyt szybko jeździmy a że nie jestem hipokrytą przyznaje się do tego i ja . W
          przeciewieństwie do innych ja nie obarczam winą za swoje złe i naganne
          zachowanie waaadzy , pijanych wójtów , złych dróg . Waaadza wg Ciebie jeszcze
          nie odpowiada za koklusz i gradobicie ale poczekamy , zobaczymy może i o to ich
          oskarżysz .
          Ja stoje w przekonaniu że naśladując poczynania krajów ( do których śpieszno nam
          się równać ) odnośnie obniżenia ilości wypadków dość szybko pozbedziemy sie
          wysokich wydatków na pokrycie szkód z nimi związanych .
          • emes-nju To na sa bzdury :-D 16.10.07, 16:15
            Ciagle piszesz o przestepcach i wariatach, ktorzy jak za machnieciem czarodziejskiej rozdzki znikna z naszych drog dzieki fotoradarom.

            Czyli ze strachu snisz po nocach o skutecznej metodzie na tych, ktorzy Cie przerazaja, bo jada szybciej niz na znakach - sam siebie tym nie przerazasz. Snisz, bo realia nie potwierdzaja zalozen.

            Poza tym, ze strachu, nazywasz przestepcami i wariatami tych, ktorzy jada szybciej niz znaki - czy siebie tez tak nazywasz jak tak jedziesz?

            Dopotem!
            • habudzik Re: To na sa bzdury :-D 16.10.07, 18:06
              emes-nju napisał:

              > Ciagle piszesz o przestepcach i wariatach, ktorzy jak za machnieciem czarodziej
              > skiej rozdzki znikna z naszych drog dzieki fotoradarom.

              Powiem wprost : podałem kilka przykładów na to że drastycznie spadła ilość
              wypadków w miejscach w których postawiono chociażby atrapy fotoradarów a Ty nie
              raczyłeś nic na ten temat sensownego napisać .



              > Czyli ze strachu snisz po nocach o skutecznej metodzie na tych, ktorzy Cie prze
              > razaja, bo jada szybciej niz na znakach - sam siebie tym nie przerazasz. Snisz,
              > bo realia nie potwierdzaja zalozen.

              Nie przeraża mnie nic a śnić to śnie o tym by było tak jak np właśnie we Francji
              czyli masa fotoradarów i spadek ilości wypadków o 40 % z roku na rok przy prawie
              niezminnej infrastrukturze .



              > Poza tym, ze strachu, nazywasz przestepcami i wariatami tych, ktorzy jada szybc
              > iej niz znaki -

              Przeginajacych z ograniczeniami nazywam wariatami a przestepcami tych którzy np
              na remontowanym fragmencie drogi z ograniczeniem do 40 jadą 100km/h , tracą
              panowanie , wpadają na przystanek pełen ludzi i zabijaja kilkoro z nich ,
              kilkoro innych poważnie raniąc .
              • emes-nju Re: To na sa bzdury :-D 16.10.07, 18:29
                habudzik napisał:

                > Powiem wprost : podałem kilka przykładów na to że drastycznie
                > spadła ilość wypadków w miejscach w których postawiono chociażby
                > atrapy fotoradarów a Ty nie raczyłeś nic na ten temat sensownego
                > napisać .

                JAK TO?! Napisalem - z tego, ze spadla liczba wypadkow w miejscach ustawienia fotoradarow, a nie spadla ogolna liczba wypadkow w Polsce, wynika niezbicie, ze fotoradary sa wylacznie urzadzeniem sluzacym do eksportu miejsc wypadkow poza swoj zasieg. To Ty nie byles uprzejmy sie do tego ustosunkowac piszac jakies kocopaly o tym szczesliwym dla Ciebie dniu kiedy to juz fotoradarow bedzie wiecej niz drzew przy drogach :-P
                • Gość: Poll Re: To na sa bzdury :-D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 18:37
                  No to jednak przyznajesz że fotoradar służy bezpieczeństwu czy nie ???
                  • emes-nju Re: To na sa bzdury :-D 16.10.07, 18:43
                    Zanim udzielisz takiej, jak powyzej odpowiedzi, zapytaj sie kogos doroslego czy przypadkiem nie pleciesz bez sensu...
                    • Gość: Poll Re: To na sa bzdury :-D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 18:59
                      Przestań się mazać . Zadałem Ci pytanie : skoro uznajesz że dzieki zastosowaniu
                      radaru w tym miejscu spadła liczba wypadków dość drastycznie to czy radar wpływa
                      na bezpieczeństwo ?
                      • emes-nju Re: To na sa bzdury :-D 16.10.07, 19:04
                        Gość portalu: Poll napisał(a):

                        > Zadałem Ci pytanie : skoro uznajesz że dzieki zastosowaniu
                        > radaru w tym miejscu spadła liczba wypadków dość drastycznie to czy
                        > radar wpływa na bezpieczeństwo ?

                        Wyobraz sobie, ze wpadasz w g... Wysmarowujesz sie rowno. Potem, przy pomocy patyczka, przesuwasz czesc g... w inne miejsce Twego ciala. Jestes czystszy, czy nie?

                        Fotoradary poprawiaja ogolne bezpieczenstwo ruchu, czy sa takim patyczkiem od zeskrobywania g... w inne miejsce?
                        • Gość: Poll Re: To na sa bzdury :-D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 19:06
                          Zadałem Ci pytanie : skoro uznajesz że dzieki zastosowaniu radaru w tym miejscu
                          spadła liczba wypadków dość drastycznie to czy
                          radar wpływa na bezpieczeństwo ? Odpowiedz na to pytanie a nie odwracaj kota
                          ogonem
                          • emes-nju Re: To na sa bzdury :-D 16.10.07, 19:17
                            Nie odwracam! Mam po prostu w d... jaki wplyw ma JEDEN fotoradar na poprawe bezpieczenstwa w JEDNYM miejscu - mnie interesuje jak te setki fotoradarow/skrzynek wplywaja na ogolny poziom bezpieczenstwa (wiesz... oskrobywanie sie z g...).
                            • Gość: Poll Re: To na sa bzdury :-D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 19:21
                              Odpowiec wiec na pytanie . Jaka masz z tym trudność .
                              • klemens1 Re: To na sa bzdury :-D 18.10.07, 08:58
                                > Odpowiec wiec na pytanie . Jaka masz z tym trudność .

                                Mniejszą niż ty, wymoczku.
                                Jak cię przycisnąć, to przestajesz odpowiadać, a jedynie powtarzasz w kółko to samo
                                jak jakiś nienormalny.
                                Dostrzegasz, że wymagasz od innych tego czego sam nie jesteś w stanie dokonać?
                                Pomijam fakt, że Emes odpowiedział na twoje pytanie, ale jesteś na tyle tępy że tego
                                nie dostrzegłeś.
                                • Gość: Poll Re: To na sa bzdury :-D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 15:37
                                  Emes odpowiedział nie na to pytanie .Ja pytałem czy radar wpływa na poprawe
                                  bezpieczeństwa w miejscu gdzie został ustawiony a on mi opowiada kocopoły w
                                  Twoim paróweczko stylu że jedno bezpieczne miejsce go nie interesuje .


                                  > Jak cię przycisnąć, to przestajesz odpowiadać,

                                  Gdybyś nie zauważył paróweczko moja , to ja zadawałem pytanie a nie odpowiadałem .
                                  • klemens1 Re: To na sa bzdury :-D 19.10.07, 08:40
                                    > Emes odpowiedział nie na to pytanie .Ja pytałem czy radar wpływa na poprawe
                                    > bezpieczeństwa w miejscu gdzie został ustawiony a on mi opowiada kocopoły w
                                    > Twoim paróweczko stylu że jedno bezpieczne miejsce go nie interesuje .

                                    I to była odpowiedź. Ale nie wysilaj się już - nie osiągasz progu IQ który ci pozwoli to
                                    zrozumieć. Przyjmij że Emes nie odpowiedział - nie ma sensu żebyś walczył ze swoimi
                                    ograniczeniami, bo walka to trudna a prawdopodobieństwo sukcesu jest praktycznie
                                    zerowe.

                                    > > Jak cię przycisnąć, to przestajesz odpowiadać,

                                    > Gdybyś nie zauważył paróweczko moja , to ja zadawałem pytanie a nie
                                    > odpowiadałem .

                                    Gdybyś nie zauważył, funkcjonalny, to ja pisałem o innym wątku niż ten.
                                    • Gość: Poll Re: To na sa bzdury :-D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.07, 10:24
                                      Nie Emes nie odpowiedział na moje pytanie . On je sobie przprogramował i na to
                                      przeprogramowane pytanie odpowiedezxiał co mnie nnie interesuje .Interesuje mnie
                                      odpowidź na moje oryginalne pytanie .

                                      > Gdybyś nie zauważył, funkcjonalny, to ja pisałem o innym wątku niż ten.

                                      O tym wiem ale zadawaj pytania lub odpowidaj tam gdzie trza . Już Ci kiedyś
                                      zwracałem uwage że piszesz w niewłaściwym miejscu ale upierałeś się że w
                                      odpowiednim .teraz sam się przyznałeś że masz problemy ze sobą .
                                      Ato przypomnienie :
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=56215436&a=66755096
                                      • klemens1 Re: To na sa bzdury :-D 22.10.07, 13:48
                                        > Nie Emes nie odpowiedział na moje pytanie .

                                        Tej wersji się trzymaj - tak będzie dla ciebie zdrowiej.

                                        > > Gdybyś nie zauważył, funkcjonalny, to ja pisałem o innym wątku niż ten.
                                        > O tym wiem

                                        Teraz może i wiesz, ale wcześniej nie wiedziałeś, o czym świadczy wypowiedź "to ja
                                        zadawałem pytanie a nie odpowiadałem".

                                        > Już Ci kiedyś zwracałem uwage że piszesz w niewłaściwym miejscu

                                        To jest właściwe miejsce żeby wskazać jeden z twoich licznych przypadków jak
                                        wymigujesz się od odpowiedzi. Znowu nie zapamiętałeś o co chodzi?
                                        • habudzik Re: To na sa bzdury :-D 22.10.07, 15:35
                                          klemens1 napisał:

                                          > > Nie Emes nie odpowiedział na moje pytanie .
                                          >
                                          > Tej wersji się trzymaj - tak będzie dla ciebie zdrowiej.

                                          Oczywiście że się bede jej trzymał bo nie dał odpowiedzi dokładnie na moje pytanie .



                                          > > > Gdybyś nie zauważył, funkcjonalny, to ja pisałem o innym wątku niż
                                          > ten.
                                          > > O tym wiem
                                          >
                                          > Teraz może i wiesz, ale wcześniej nie wiedziałeś, o czym świadczy wypowiedź "to
                                          > ja
                                          > zadawałem pytanie a nie odpowiadałem".

                                          Twoja wypowiedź tu świadczy o tym że odpowiadasz nie tam gdzie potrzeba .

                                          Mam nadzieje że Emes nie pójdzie w ślady forumowego oszusta i nie zacznie ( choć
                                          próby były ) zmyślać .
                                          • klemens1 Re: To na sa bzdury :-D 23.10.07, 08:44
                                            > > > > Gdybyś nie zauważył, funkcjonalny, to ja pisałem o innym wątku niż
                                            > > > > ten.
                                            > > > O tym wiem
                                            > >
                                            > > Teraz może i wiesz, ale wcześniej nie wiedziałeś, o czym świadczy
                                            > > wypowiedź "to ja zadawałem pytanie a nie odpowiadałem".

                                            > Twoja wypowiedź tu świadczy o tym że odpowiadasz nie tam gdzie potrzeba .

                                            Odpowiadam tam gdzie trzeba, bo właśnie w tym wątku domagasz się odpowiedzi, a
                                            w innym nie potrafisz jej udzielić. A wskazanie tego faktu było moim celem.

                                            > Mam nadzieje że Emes nie pójdzie w ślady forumowego oszusta i nie zacznie
                                            > ( choć próby były ) zmyślać .

                                            Ja też mam taką nadzieję.
                                            • Gość: Poll Re: To na sa bzdury :-D IP: *.tvp.pl 23.10.07, 11:30
                                              Nie zadajesz pytań to nie dostajesz odpowiedzi , zadajesz je nie tam
                                              gdzie trzeba - efekt ten sam .
                                              • klemens1 Re: To na sa bzdury :-D 23.10.07, 11:34
                                                > Nie zadajesz pytań to nie dostajesz odpowiedzi , zadajesz je nie tam
                                                > gdzie trzeba - efekt ten sam .

                                                Ale ja ciebie o nic nie pytałem w tym miejscu (za wyjątkiem czy coś zauważyłeś -
                                                oczywiście nie zauważyłeś). Wskazałem co miałem wskazać i o to chodziło.
                                                • Gość: Poll Re: To na sa bzdury :-D IP: *.tvp.pl 23.10.07, 11:37
                                                  Zle wskazałes i w złym miejscu .
                                                  • klemens1 Re: To na sa bzdury :-D 24.10.07, 09:14
                                                    > Zle wskazałes i w złym miejscu .

                                                    Wskazałem że wymagasz odpowiedzi od innych, nawet wtedy gdy ci jej udzielono.
                                                    To właśnie to miejsce.

                                                    No, głupolku, teraz powtórz to co napisałeś. Tyle potrafisz. A potem sobie wmawiaj
                                                    jaki to jesteś niezniszczalny. Gdyby cię wytarzać w gó..e to nic byś nie zauważył.
                                                  • Gość: Poll Re: To na sa bzdury :-D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 09:22
                                                    Ja niczego nie wymagam , ja chciałem uzyskać jedynie odpowiedź na takie pytanie
                                                    jakie postawiłem a nie na jego modyfikacje .

                                                  • klemens1 Re: To na sa bzdury :-D 24.10.07, 11:23
                                                    Nawet przy założeniu że jedynie chciałeś uzyskać odpowiedź i jej nie otrzymałeś, jest
                                                    to miejsce gdzie tę odpowiedź chciałeś uzyskać. A więc miejsce bardzo nadające się
                                                    to wskazania jak bardzo domagasz się odpowiedzi (nie żeby owo domaganie się było
                                                    złe w jakikolwiek sposób samo w sobie).
                                                    Obstawiamy czy zrozumiałeś.
                                                  • habudzik Re: To na sa bzdury :-D 24.10.07, 13:57
                                                    W tym miejscu chciałem uzyskać odpowiedz na moje pytanie ale ona nie padła .
                                                    Padła natomiast odpowiedź na pytanie którego nie zadawałem co mnie nie
                                                    interesuje ( nie żebym się z nią nie zgadzał ) . Ciebie jednak nie zrozumiałem i
                                                    wcale nie trzeba było się z nikim zakładać by się domyśleć dlaczego .
                                                    Wystarczyło żebyś przeczytał co napisałeś . Mysle jednak że sam nie wiesz co
                                                    nawaliłeś pod dywan .
                                                  • klemens1 Re: To na sa bzdury :-D 25.10.07, 12:37
                                                    > Ciebie jednak nie zrozumiałem i
                                                    > wcale nie trzeba było się z nikim zakładać by się domyśleć dlaczego .
                                                    > Wystarczyło żebyś przeczytał co napisałeś . Mysle jednak że sam nie wiesz co
                                                    > nawaliłeś pod dywan .

                                                    Możliwości były 3:
                                                    1) zrozumiałeś,
                                                    2) nie zrozumiałeś bo wiesz że jesteś głupi,
                                                    3) nie zrozumiałeś, ale nie zdajesz sobie sprawy z własnej głupoty i uważasz że jak
                                                    czegoś nie pojmiesz, to nikt inny też tego nie jest w stanie pojąć

                                                    Wybrałeś opcję nr 3.
                                                    Najwspanialsze w tym wszystkim jest to, że każdy może przeczytać, jak Habudzik nie
                                                    jest w stanie pojąć nieskomplikowanego zdania i jeszcze stwierdza że w ogóle pojąć
                                                    się go nie da.
                                                    Jesteś głupkiem który wręcz krzyczy: "zobaczcie jak nie jestem w stanie pojąć
                                                    prostego zdania". To po prostu widać jak pokazy sztucznych ogni w nocy na pustyni w
                                                    Egipcie. Dodatkowym bonusem jest to że ty sam tego nie widzisz.

                                                    Do twojego przyznania się że jesteś zasranym głupkiem mamy dodatkowo dowód w
                                                    postaci rzeczowej.





                                                    Ty w ogóle zrozumiałeś co napisałem? Teraz używałem nieco łatwiejszych zwrotów niż
                                                    poprzednio. Czy nadal nie jesteś w stanie się połapać?
                                                  • Gość: Poll Re: To na sa bzdury :-D IP: *.tvp.pl 25.10.07, 12:44
                                                    Może gdybyś nie robił błedów to byłoby to zrozumiałe
                                                  • klemens1 Re: To na sa bzdury :-D 26.10.07, 14:47
                                                    To jest zrozumiałe. A dowodem na to że się w tym motasz, bo jesteś za głupi jest to,
                                                    że nie jesteś w stanie owych rzekomych błędów wymienić.
                                                    Napisać "to jest źle" bez uzasadnienia to każdy głupek potrafi. Ty też, jak widać.
                                                  • Gość: Poll Re: To na sa bzdury :-D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 15:34
                                                    Kazdy głupek czytając co żle napisał potrafi naprawić błedy
                                                  • klemens1 Re: To na sa bzdury :-D 31.10.07, 09:36
                                                    > Kazdy głupek czytając co żle napisał potrafi naprawić błedy

                                                    Oprócz ciebie - jesteś głupkiem wyjątkowym.
                                                  • habudzik Re: To na sa bzdury :-D 31.10.07, 09:46
                                                    Wybacz ale ja nie bede za Ciebie poprawiał .
                                          • emes-nju Re: To na sa bzdury :-D 23.10.07, 11:37
                                            habudzik napisał:

                                            > Mam nadzieje że Emes nie pójdzie w ślady forumowego oszusta i nie
                                            > zacznie ( choć próby były ) zmyślać .

                                            Misiu puszyty! Udowodnij mi zmyslanie! Ale nie na podstawie Twojej "wiedzy" czy domnieman. Ja chce dowodu.

                                            To, o czym pisze WIDZIALEM. Tobie sie tylko WYDAJE, ze nie moglem tego widziec.
                                            • Gość: Poll Re: To na sa bzdury :-D IP: *.tvp.pl 23.10.07, 11:40
                                              Ja nie pisałem że nie widziałeś
                                              • emes-nju Re: To na sa bzdury :-D 23.10.07, 11:43
                                                Gość portalu: Poll napisał(a):

                                                > Ja nie pisałem że nie widziałeś

                                                Czekaj... Ja cos widzialem i to opisuje. Ty twierdzisz, ze zmyslam, a nastepnie twierdzisz j.w.

                                                Kto tu na glowe sie leczyc powinien...?
                                                • Gość: Poll Re: To na sa bzdury :-D IP: *.tvp.pl 23.10.07, 11:47
                                                  Ja nie zakwestionowałem to co widziałeś ( moge sobie wątpić i tak w
                                                  rzeczywistości jest ) ja zawestionowałem Twoje zinterpretowanie i to
                                                  że zrzuciłeś to na radary . Zasadnicza różnica , prawda?
                                                  • emes-nju Re: To na sa bzdury :-D 23.10.07, 11:49
                                                    Jezeli podwazasz moja INTERPRETACJE, to badz taki mily i nie pisz, ze ZMYSLAM. Ok?
                                                  • Gość: Poll Re: To na sa bzdury :-D IP: *.tvp.pl 23.10.07, 11:59
                                                    A dlaczego mam tak nie pisać . Przeciez zmyślasz co było powodem
                                                    cofajacej sie fali .
                                                  • emes-nju Re: To na sa bzdury :-D 23.10.07, 12:10
                                                    Gość portalu: Poll napisał(a):

                                                    > A dlaczego mam tak nie pisać . Przeciez zmyślasz co było powodem
                                                    > cofajacej sie fali .

                                                    Nie widziales wiec na jakiej podstawie piszesz, ze zmyslam?! Mozesz pisac, ze sie myle, ale nie ze klamie!
                                                  • Gość: Poll Re: To na sa bzdury :-D IP: *.tvp.pl 23.10.07, 14:20
                                                    Już to opisywałem . Zwolnić ze 100 do 70 można bez problemu nie
                                                    tworząc zagrozenia . Jeśli się to nie udaje winą należy obarczyć
                                                    kierowce który bawił sie telefonem , radiem , gadał z pasazerem itp.
                                                    Inna mozliwość że jechał nie 100 a prawdopodobnie 150km/h . Zwalanie
                                                    winy na radar którego ostatni w kolejce nawet nie widział jest
                                                    zmyślaniem i Ty właśnie to zmyśliłeś .
                                                  • emes-nju Re: To na sa bzdury :-D 23.10.07, 14:37
                                                    Gość portalu: Poll napisał(a):

                                                    > Zwolnić ze 100 do 70 można bez problemu nie tworząc zagrozenia .
                                                    > (...) Zwalanie winy na radar którego ostatni w kolejce nawet nie
                                                    > widział jest zmyślaniem i Ty właśnie to zmyśliłeś .

                                                    Jestes dramatycznie niedouczony, a przez to niebezpieczny :-(

                                                    Mam nadzieje, ze podzielana przeze mnie opinia czesci forumowiczow, mowiaca, ze jezdzisz tylko samochodami po dywanie, jest prawdziwa...
                                                  • Gość: Poll Re: To na sa bzdury :-D IP: *.tvp.pl 23.10.07, 15:37
                                                    > Jestes dramatycznie niedouczony, a przez to niebezpieczny .

                                                    Może rozwiń swą myśl tak jak ja zawsze gdy coś Ci zarzuce potrafie
                                                    to zropbić .
                                                  • emes-nju Re: To na sa bzdury :-D 24.10.07, 15:12
                                                    Gość portalu: Poll napisał(a):

                                                    > > Jestes dramatycznie niedouczony, a przez to niebezpieczny .
                                                    >
                                                    > Może rozwiń swą myśl tak jak ja zawsze gdy coś Ci zarzuce potrafie
                                                    > to zropbić .

                                                    Tak jak jeden pan w polskim rzadzie nie wierzyl w ewolucje, tak Ty nie wierzysz w dawno rozpoznane i zdiagnozowane zjawisko "cofajacej sie fali" :-D

                                                    Czyli jestes niebezpieczny. Nie wierzac w to zjawisko nie zawracasz sobie glowy hamowaniem w GESTYM RUCHU tak, zeby jadacy DALEKO za Toba nie mieli klopotow. Egoista i niedouk.
                                                  • habudzik Re: To na sa bzdury :-D 24.10.07, 15:50
                                                    emes-nju napisał:

                                                    >
                                                    > Tak jak jeden pan w polskim rzadzie nie wierzyl w ewolucje, tak Ty nie wierzysz
                                                    > w dawno rozpoznane i zdiagnozowane zjawisko "cofajacej sie fali"

                                                    A kedy ja napisałem i gdzie że nie wierze w efekt cofajacej sie fali ??? Takie
                                                    zjawisko zachodzi tyle że wtedy gdy różnice prędkości sa znaczne , znacznie
                                                    większe niz te o których piszemy 100/70 . Cofanie się fali może miec miejsce
                                                    jeśli ktoś zapierd...a gierkówką 150 i nagle trafia na kogoś kto jedzie przez
                                                    skrzyżowanie z radarem przepisowe 70 ale nie wtedy gdy ktoś zwalnia ze 100 do 70
                                                    na odcinku 300m.



                                                    >
                                                    > Czyli jestes niebezpieczny. Nie wierzac w to zjawisko nie zawracasz sobie glowy
                                                    > hamowaniem w GESTYM RUCHU tak, zeby jadacy DALEKO za Toba nie mieli klopotow.
                                                    > Egoista i niedouk.
                                                    >
                                                  • emes-nju Re: To na sa bzdury :-D 24.10.07, 15:53
                                                    Niedouk :-D Niebezpieczny :-(

                                                    Cofajaca sie fala MOZE (nie musi!!!) powstac nawet wtedy, gdy PRZYCZYNA, czyli pierwszy hamujacy, tylko zapali swiatla stop. Nie musi ostro hamowac.
                                                  • habudzik Re: To na sa bzdury :-D 24.10.07, 15:55
                                                    Nie , nie powinna o ile kierowca jest skupiony nad tym co robi . Jesli robi coś
                                                    oprócz prowadzenia samochodu to nie jest to wina radaru że się zagapił albo za
                                                    blisko jechał .
                                                  • emes-nju Re: To na sa bzdury :-D 24.10.07, 16:02
                                                    habudzik napisał:

                                                    > Nie , nie powinna o ile kierowca jest skupiony nad tym co robi .

                                                    Przyjmij, niedouku, do wiadomosci, ze MEDYCYNA wie doskonale, ze czlowiek nie moze byc stale, stuprocentowo skupiony na jednej czynnosci. Wynika z tego, ze okresom wiekszego skupienia MUSZA towarzyszyc okresy skupienia mniejszego. I nie ma na to mocnych. Jakbys nie usilowal wmawiac mi, ze ziemia jest plaska, a narody maja sluchac swoich przywodcow bez slowa sprzeciwu, kierowcom ZDARZAJA sie momenty gorszej koncentracji. Wtedy wypadek moze spowodowac zupelnie blacha przyczyna. Zmniejszanie predkosci trasy szybkiego ruchu o 30% blacha przyczyna nie jest. I do tego meczy, a wiec sprzyja dekoncentracji. Wiedza to organizatorzy ruchu na swiecie, ale my musimy byc zawsze w swiatowej awangardzie i wywazac otwarte drzwi :-P
                                                  • habudzik Re: To na sa bzdury :-D 24.10.07, 16:10
                                                    emes-nju napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie , nie powinna o ile kierowca jest skupiony nad tym co robi .
                                                    >
                                                    > Przyjmij, niedouku, do wiadomosci, ze MEDYCYNA wie doskonale, ze czlowiek nie m
                                                    > oze byc stale, stuprocentowo skupiony na jednej czynnosci. Wynika z tego, ze ok
                                                    > resom wiekszego skupienia MUSZA towarzyszyc okresy skupienia mniejszego.


                                                    Przyjmij naŁukowcu jeden do wiadomości że kierowca francuski i polski nie różni
                                                    sie pod wzgledem medycznym ale to kierowcy francuskiemu udaje się skupić na tyle
                                                    dobrze by zwolnic ze 130 do 90 nie powodując cofania się fali .
                                                  • emes-nju Tja... 24.10.07, 16:15
                                                    Na francuskich drogach szybkiego ruchu (rowniez autostradach) faktycznie ograniczenia 130 -> 90 sa co kilometr. Tjaa... No, nie jezdzilem po Francji, ale wierze na slowo :-P

                                                    Zadam jeszcze jedno pytanie. Czy we Francji jest znane zjawisko karambolu?
                                                  • habudzik Re: Tja... 24.10.07, 16:21
                                                    emes-nju napisał:

                                                    > Na francuskich drogach szybkiego ruchu (rowniez autostradach) faktycznie ograni
                                                    > czenia 130 -> 90 sa co kilometr. Tjaa...

                                                    Tak są , i są także czasami dość czeste .



                                                    > Zadam jeszcze jedno pytanie. Czy we Francji jest znane zjawisko karambolu?

                                                    Fizycznie tak .
                                                  • emes-nju Re: Tja... 24.10.07, 16:27
                                                    habudzik napisał:

                                                    > emes-nju napisał:
                                                    >
                                                    > > Na francuskich drogach szybkiego ruchu (rowniez autostradach)
                                                    > > faktycznie ograniczenia 130 -> 90 sa co kilometr.
                                                    >
                                                    > Tak są , i są także czasami dość czeste .
                                                    >
                                                    Dosc czesto to co ile? Co kilometr? Co 20? Co 50?
                                                    >
                                                    > > Zadam jeszcze jedno pytanie. Czy we Francji jest znane zjawisko
                                                    > > karambolu?
                                                    >
                                                    > Fizycznie tak .

                                                    A psychicznie? To znaczy czy znasz podstawowa przyczyne powstawania karambolu?
                                                  • habudzik Re: Tja... 24.10.07, 16:35
                                                    emes-nju napisał:


                                                    > A psychicznie? To znaczy czy znasz podstawowa przyczyne powstawania karambolu?

                                                    Znam raczej sposób na jego unikniecie . Ty na pewno też znasz tak jak znaja go
                                                    francuscy czy niemieccy kierowcy
                                                  • habudzik Re: Tja... 24.10.07, 16:36
                                                    Powiem wiecej , znaja go też nasi kierowcy ale za cholere nie można wymusic na
                                                    nas byśmy go stosowali
                                                  • emes-nju Re: Tja... 24.10.07, 16:41
                                                    habudzik napisał:

                                                    > emes-nju napisał:
                                                    >
                                                    > > A psychicznie? To znaczy czy znasz podstawowa przyczyne
                                                    > > powstawania karambolu?
                                                    >
                                                    > Znam raczej sposób na jego unikniecie . Ty na pewno też znasz tak
                                                    > jak znaja go francuscy czy niemieccy kierowcy

                                                    Nie znaja. Nie wiem jak we Francji, ale w Niemczech karambole sie zdarzaja. Nie wszytkie katastrofalne ;-)

                                                    Wiem! To polscy gastarbieterzy je wywoluja :-P Zderza sie 50 samochodow i w kazdym pokieraszowany pijany Czeslaw z wasami i w kapeluszu :-P
                                                  • habudzik Re: Tja... 24.10.07, 16:48
                                                    emes-nju napisał:


                                                    > Nie znaja. Nie wiem jak we Francji, ale w Niemczech karambole sie zdarzaja. Nie
                                                    > wszytkie katastrofalne ;-)

                                                    Pewnie że się zdarzaja , nie ma kraju gdzie nie ma wypadków .



                                                    > Wiem! To polscy gastarbieterzy je wywoluja

                                                    No nie zupełnie tak jest choć ostatnio w Angli 19% wypadków powoduja Polacy
                                                    ponoć . Tłumaczono ich że nie są przystosowani do lewego ruchu.
                                                    Jak się zdarza w Europie wypadek autokaru to na 50% jest to ....Polska ekipa .
                                                    Nic na to teraz nie poradzisz że na drodze Npoleona jedyny od 30 lat wypadek
                                                    autokaru to właśnie Polski (złamał 12 zakazów i nakazów i to po kilkakroć ).
                            • Gość: Poll Re: To na sa bzdury :-D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 19:49
                              Troche Ci pomoge , ale to już ostatni raz .

                              Gdybym wiedział że istnieje chocby najmniejsza szansa że odpowiesz na takie
                              pytanie to bym go nie zadawał
                              • emes-nju Re: To na sa bzdury :-D 17.10.07, 10:47
                                No to odpowiem jeszcze raz. Moze zrozumiesz. Efekt dzialania jednego fotoradaru nie ma zadnego znaczenia w skali kraju. Dlatego nie rozpatruje dzialania jednego fotoradaru, tylko calosci. A dzialanie calosci jest takie, ze mimo pojawiania sie coraz wiekszej liczby szkrzynek, liczba wypadkow nie spada, a moze nawet rosnie.

                                Poznial?
                                • Gość: Poll Re: To na sa bzdury :-D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 17:39
                                  Nie paniał bo nie odpowiedziłeś na pytanie jakie ja zadałem tylko na jakie
                                  chciałeś odpowiedzieć . Pytam jeszcze raz : skoro uznajesz że dzieki
                                  zastosowaniu radaru w tym miejscu spadła liczba wypadków dość drastycznie to czy
                                  radar wpływa
                                  na bezpieczeństwo ?

                                  To że rośnie liczba wypadków oznacza że rośnie tam gdzie radarów brak . Powodów
                                  może być dużo , może mieć na to wpływ świecenia w dzień , może wariaci zaczynają
                                  omijać drogi oradarowane . Jedno jest pwene miejsca w których stoi albo radar
                                  albo atrapa są obecnie najbezpieczniejszymi w kraju .
                                  Odpowiedz na pytanie .
            • habudzik Re: To na sa bzdury :-D 16.10.07, 18:19
              Tak na marginesie . Jeśli chcesz to obejrzyj dzisiaj na National Geographic o
              21-ej "Anatomia wypadku" . Najciekawsze dla naszej dyskusji jest stwierdzenie
              pod koniec programu w 45 minucie że głupcom wydaje się że za wypadki przede
              wszystkim odpowiadają złe drogi podczas gdy wszystkie ale to absolutnie
              wszystkie badania dowodzą że brawura i inne błędy kierowcy .
              P.s.
              Nie uzyto oczywiście słowa "głupcy" - to moja interpretacja .
              • Gość: na zimno Juz dawno temu pisano tu o glupocie jako IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.10.07, 19:37

                podstawowej przyczynie wypadkow, ktorej to rubryki policja nie
                ma w swoich formularzach.

                I nie trzeba prestizu NG, aby taka teze postawic.
                Tylko political i social correctness powstrzymuja NG przed uzyciem
                slowa "glupiec".

                Jak obraza widzow, beda miec nizsza ogladalnosc i spadna im wplywy.
                Wiec nie obrazaja, bo wiadomo, ze glupcy to "bardzo wrazliwi"
                (na zdiagnozowanie ich glupoty) widzowie.

                No i "da capo al fine".



                • jaro_ss Aaaaaaaaaaaaaaa 17.10.07, 12:37
                  To sobie jeźcie z prędkościami proponowanymi przez znaki, samo to,
                  że trzeba montować jakieś urządzenia, żeby ludi odstosowywać do
                  jskiśtam zachowań, śiwadczy o tym, że coś tu nie tak.

                  Nie chodsi tu przeceiż o jakiś % wariatów w społeczeństwie, który
                  może się zdarzyć, lecz o normalnych ludziach.

                  P.S. jadę nieraz dzień za dniem autkiem i w porywach do 140 - jak
                  warunki na to pozwalają, razem ze mną ciągnie pomiędzy 130 - 160
                  niezły tabun autek.

                  I się pytam co to znaczy "niebezpiecznie".
                  • Gość: :))) Re: Aaaaaaaaaaaaaaa IP: *.acn.waw.pl 17.10.07, 13:38
                    jaro_ss napisał: (...)
                    > P.S. jadę nieraz dzień za dniem autkiem i w porywach do 140 - jak
                    > warunki na to pozwalają, razem ze mną ciągnie pomiędzy 130 - 160
                    > niezły tabun autek.
                    >
                    > I się pytam co to znaczy "niebezpiecznie".

                    Habudzik/Poll Ci napisał - bezpiecznie jest tak, jak władza każe. Bo
                    władza jest najmądrzejsza i wie lepiej, a wy wszyscy jesteście
                    wariaci i należy was dożywotnio rozstrzelać przez powieszenie!
              • kozak-na-koniu Re: To na sa bzdury :-D 17.10.07, 12:33
                Ja natomiast radził bym Tobie, jeśli nie jest to za trudne,
                przejrzeć tę książeczkę:
                www.who.int/violence_injury_prevention/publications/road_traffic/world_report/en/index.html
                • emes-nju Re: To na sa bzdury :-D 17.10.07, 12:54
                  Zlituj sie nad nami i stresc te ksiazeczke. "Slowo wstepne" jest malo konkretne :-)
                  • kozak-na-koniu Re: To na sa bzdury :-D 17.10.07, 14:39
                    No co Ty, aż taki cierpliwy żeby przeczytać cały ten elaborat, to ja
                    nie jestem. Bardziej chodziło mi, by czymś zająć tego Czereśniaka.
                    Ogólnie, chodzi tu o globalne, profesjonalne, systemowe oraz
                    wielodyscyplinarne podejście do problemu wypadków komunikacyjnych.
                    Myślę, że wszystko najlepiej charakteryzuje rozdział 5. O tym
                    zresztą dużo mówi się także na poziomie krajowym i unijnym i tylko
                    niektórym wydaje się, że wystarczy sprawę sprowadzić do
                    telewizyjnych "wariatów drogowych", prędkości i fotoradarów. Może
                    zresztą mają rację... W kraju, w którym do pierdla można trafić za
                    byleco albo nawet za niewiadomoco lepiej i bezpieczniej jest mnożyć
                    administracyjne zakazy, nakazy, restrykcje i nie wychylać się...
                    Tak, czy inaczej - "kij im w ryj".:-P
                    • emes-nju Re: To na sa bzdury :-D 17.10.07, 14:45
                      kozak-na-koniu napisał:

                      > No co Ty, aż taki cierpliwy żeby przeczytać cały ten elaborat, to
                      > ja nie jestem.

                      Ulzylo mi. Myslalem, ze tylko mi sie nie chce :-D

                      > Bardziej chodziło mi, by czymś zająć tego Czereśniaka.

                      Prozne Twe nadzieje... On nawet jak sie zajmie, to nie zrozumie. On nawet po polsku nie rozumie...
    • jureek Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 22.10.07, 09:56
      Przeczytałem. Smieszny propagandowy tekścik. Wartość merytoryczna - zero. Choćby
      taki przykład: "W Niemczech na drogach szybkiego ruchu jest tak, że jak ktoś
      jedzie za wolno, to od razu wyłapuje go policja bo tamuje ruch." Mieszkam w
      Niemczech kilkanaście lat i takiej akcji nie widziałem. Możliwe, że Pan
      Iwaszkiewicz widział coś takiego, ale nie jest to na pewno zjawisko masowe, a
      pisze o tym tak, jakby tak było. Powszechne również w Niemczech jest natomiast
      karanie nie za zbyt wolną tylko za zbyt szybką jazdę. Dlaczego Pan Iwaszkiewicz
      nie napisał, że w Niemczech za przekroczenie szybkości o więcej niż 30 kmh traci
      się przynajmniej na miesiąc prawo jazdy, a zamiast tego pisał o jakimś zupełnie
      marginalnym zjawisku? Bo taki fakt, że w innych krajach także egzekwuje się
      przestrzeganie szybkości nie pasuje do jego tezy.
      Jura
      • emes-nju Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 22.10.07, 11:07
        jureek napisał:

        > Przeczytałem. Smieszny propagandowy tekścik.

        A wedlug mnie jeden z glosow w dyskusji.

        Poparty cytatem z pani, ktora ma cos na ten temat do powiedzenia z racji zajmowanego stanowiska.

        I na koniec poparty statystyka - liczba fotoradarow systematycznie rosnie, na niektorych drogach osiagajac zageszczenie na naprawde duza skale, a liczba wypadkow nie spada. A moze nawet rosnie...

        > Wartość merytoryczna - zero. Choćby taki przykład: "W Niemczech na
        > drogach szybkiego ruchu jest tak, że jak ktoś jedzie za wolno, to
        > od razu wyłapuje go policja bo tamuje ruch." Mieszkam w
        > Niemczech kilkanaście lat i takiej akcji nie widziałem.

        Ty nie widziales i dlatego wiesz o wartosci merytorycznej wypowiedzi dziennikarza, ktory ma dostep do danych... No tak...

        > Powszechne również w Niemczech jest natomiast
        > karanie nie za zbyt wolną tylko za zbyt szybką jazdę.

        Czy ktos twierdzi inaczej?

        > Dlaczego Pan Iwaszkiewicz nie napisał, że w Niemczech za
        > przekroczenie szybkości o więcej niż 30 kmh traci
        > się przynajmniej na miesiąc prawo jazdy

        A czy to ma znaczenie dla przekazu tego tekstu? Iwaszkiewicz pisal tylko, ze byc moze sluszna koncepcja poprawy bezpieczenstwa, zamieniana jest w swoja wlasna karykature.

        Od siebie dodam. Kto jest np. na gierkowce niebezpieczniejszy - jadacy rowno (rowniez w miejscu ograniczen do 70 km/h na skrzyzowaniu z polna droga) 100 km/h, czy tez ktos jadacy 150-180 km/h i wyhamowujacy na ograniczeniach? Wedlug mnie ten drugi. A lapie sie w zasadzie tylko pierwszego... Bo pomiedzy ograniczeniami mozna jechac jak sie chce, byleby na skrzyzowaniu (z polna droga) zwolnic do 70 km/h! Gdyby chodzilo o bezpieczenstwo, to WIDOCZNE fotoradary stalyby rowniez pomiedzy ograniczeniami, a niekoniecznie na kazdym ograniczeniu, gdzie mozna sie ich spodziewac! Rzadziej, ale z glowa. A nie na chama tak, zeby kazdy debil blyskawicznie wylapal, ze poza ograniczeniami mozna sie rozpedzac do takiej predkosci, jaka uda sie uzyskac! Przypominam, ze w Polsce najwiecej wypadkow zdarza sie na prostej drodze w pogodny dzien!

        > Bo taki fakt, że w innych krajach także egzekwuje się
        > przestrzeganie szybkości nie pasuje do jego tezy.

        Czy Iwaszkiewicz gdzies w tym tekscie napisal, ze to zle, z egzekwuje sie przestrzeganie predksoci? On polemizuje tylko z metoda.
        • habudzik Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 22.10.07, 11:16
          emes-nju napisał:


          > A wedlug mnie jeden z glosow w dyskusji.
          >
          > Poparty cytatem z pani, ktora ma cos na ten temat do powiedzenia z racji zajmow
          > anego stanowiska.

          Najwyraźniej zajmowane stanowisko w niczym jej nie pomaga skoro w innej
          wypowiedzi czytamy że siec autostrad drastycznie zmniejszyła by ilość
          śmiertelnych wypadków . Pani bowiem nie wie że najwiekszą grupą nieboszczyków są
          piesi zabici w miastach .



          > I na koniec poparty statystyka - liczba fotoradarow systematycznie rosnie, na n
          > iektorych drogach osiagajac zageszczenie na naprawde duza skale, a liczba wypad
          > kow nie spada. A moze nawet rosnie...

          Nie , tam gdzie stoja radary wypadków jest znacznie mniej .
          • emes-nju Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 22.10.07, 11:33
            habudzik napisał:

            > > liczba fotoradarow systematycznie rosnie (...). a liczba
            > > wypadkow nie spada. A moze nawet rosnie...
            >
            > Nie , tam gdzie stoja radary wypadków jest znacznie mniej .

            Czy zauwazyles, ten pozalowania godny oczywiscie stan, ze fotoradary nie stoja WSZEDZIE?

            SKUP SIE! Bede wyjasnial!

            W miejscu ustawienia JEDNEJ skrzynki liczba wypadkow spada. W calej Polsce liczba wypadkow nie spada, a moze rosnie. Jaki z tego wniosek? SKUP SIE!!! UWAGA! Wniosek! Wniosek jest jeden - fotoradary, poprawiajac byc moze sytuacje w miejscu swojego posadownienia, POGARSZAJA ja poza swoim zasiegiem.

            Postaraj sie jakos to obalic, uwzgledniajc REALIA, a nie Twoje pobozne zycznia.
            • Gość: Poll Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 11:44
              Teraz skup sie Ty . Skoro w miejscu wystawienia fotoradaru zmniejsza się liczba
              wypadków należy niezwłocznie postawić radary wszędzie a w miejscach gdzie ich
              nie bedzie uzyć lotnych brygad . Podpowiem jeszcze że można oradarować wszystkie
              ulice i drogi dzieki zainstalowaniu czujników wjazd/wyjazd , są one
              nieograniczone terytorialnie i beda coraz tańsze . Co wtedy powiedzą ci którzy
              się dziwią że radary są ustawiane na prostej drodze w kukurydzy ?
              • emes-nju Pudlo! Prosilem o realia :-) 22.10.07, 11:46


                • Gość: Poll Re: Pudlo! Prosilem o realia :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 11:48
                  Jakie pudło . To są realia . Takie realia sprawdziły się w Europie.
                  • emes-nju Re: Pudlo! Prosilem o realia :-) 22.10.07, 13:04
                    Ja prosilem o wyjasnienie jak, wykorzystujac wiedze o np. zasobach budzetu panstwa, zapobiec eksportowi wypadkow poza zasieg dzialania fotoradarow. Budzet nie jest wstanie, mimo ewidentnych potencjalnych zyskow, nasr... fotoradarow tak, zeby wyjezdzajac z zasiegu jednego wjezdzac w zasieg innego.
                    • habudzik Re: Pudlo! Prosilem o realia :-) 22.10.07, 13:10
                      W bardzo prosty sposób . Należy zainstalować b. tanie atrapy do których można
                      przenosić zawartość radaru , należy zamaskować radary by klient nie wiedział
                      gdzie one są i ile ich jest . W Holandii i niemczech fotoradary są nawet w
                      koszach na śmieci (!) głupota ale coż , jak przynosi efekty to trudno .
                      • emes-nju Re: Pudlo! Prosilem o realia :-) 22.10.07, 14:18
                        habudzik napisał:

                        > W bardzo prosty sposób . Należy zainstalować b. tanie atrapy do
                        > których możnaprzenosić zawartość radaru

                        Bardzo tanie atrapy, do ktorych mozna przenosic zawartosc radaru sa drogimi skrzynkami, ktore stawia sie u nas przy drogach. Oprocz solidnego fundamentu, solidnego masztu i solidnej skrzynki, trzeba jeszcze zalatwic milion pozwolen na budowe itd. co tez kosztuje sporo pieniedzy i angazuje ludzi w przerzucanie sie papierami.
                        • habudzik Re: Pudlo! Prosilem o realia :-) 22.10.07, 15:29
                          Wberw pozorom nie jest to drogie rozwiazanie a zalet ma dużo . Pozwolenie na
                          budowe nie jest potrzebne .
            • Gość: Poll Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 11:46
              Co to w ogóle za głupota że radary są powodem wypadków w miejscach gdzie ich nie
              ma . Ty naprawde nie czytasz tego co piszesz .
              • emes-nju Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 22.10.07, 11:53
                Gość portalu: Poll napisał(a):

                > Co to w ogóle za głupota że radary są powodem wypadków w miejscach
                > gdzie ich nie ma .

                Nie skupiles sie :-)

                Jeszcze raz. Uruchom wyobraznie. Sprowadze to do abstrakcyjnych cyfr - bez procentow, bo to moze byc za trudne.

                Liczba wypadkow w Polsce wynosi 100 000. Srednio - zalozmy, ze sa rowno rozlozone. Teraz ktos stawia 10 000 fotoradarow, w miejscu ustawienia ktorych liczba wypadkow spada o polowe. Wynika z tego, ze statystycznie w miejscu ustawienia fotroadaru zdarza sie jeden wypadek na dwa lata. I teraz najpiekniejsze - liczba wypadkow nie spada. Nadal wynosi 100 000. Co z tego wynika? Ano to, ze poza miejscami ustawienia fotordarow liczba wypadkow rosnie. Inaczej suma by sie nie zgadzala.
                • Gość: Poll Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 11:58
                  Ale liczba wypadków nie musi pozostawac stała ze względu na radary . Po prostu
                  kierowcy uciekli w miejsca gdzie wg nich nie ma radarów . Teraz trzeba radary
                  postawić właśnie tam a kierowcy nie beda mieli gdzie uciekać . Dotego radary
                  muszą być ukryte by kierowca nie wiedział gdzie może zapie...c a gdzie nie może
                  . Dojdzie wtedy do sytuacji jak we Francji - nikt nie wie kiedy jest namierzany
                  a kiedy nie i dlatego wszyscy jeźdża wolno i ostrożnie .
                  • emes-nju Rozumiem... 22.10.07, 13:11
                    Chodzi Ci o powstanie takiej sytuacji, ze jedzacy za szybko albo siebie/kogos zabija albo straca prawo jazdy i nadal beda jezdzili az siebie/kogos zabija. Chodzi Ci o fizyczna eliminacje za szybko jezdzacych, a ze przy okazji beda niewinne ofiary... Who cares! Ok. Wyjasniles o co Ci chodzi.

                    Mi sie ten scenariusz nie podoba. Ale waaadza faktycznie probowala go wprowadzic w czyn. Miejsmy nadzieje, ze nowa waaadza zechce jednak najpierw budowac drogi, a nie fotoradary zamiast.
                    • jureek Re: Rozumiem... 22.10.07, 13:17
                      emes-nju napisał:

                      > Chodzi Ci o powstanie takiej sytuacji, ze jedzacy za szybko albo siebie/kogos z
                      > abija albo straca prawo jazdy i nadal beda jezdzili az siebie/kogos zabija.

                      Za jazdę bez prawa jazdy powinno się wsadzać do pierdla bez zawieszenia.
                      Naprawdę nie rozumiem tego płaczu z powodu tego, że zaczęto egzekwować przepisy
                      i ograniczenia. Gdy ograniczeń nie egzekwowano i wszyscy olewali przepisy było OK?
                      Jura
                      • emes-nju Re: Rozumiem... 22.10.07, 13:39
                        jureek napisał:

                        > emes-nju napisał:
                        >
                        > > Chodzi Ci o powstanie takiej sytuacji, ze jedzacy za szybko albo
                        > > siebie/kogos zabija albo straca prawo jazdy i nadal beda jezdzili
                        > > az siebie/kogos zabija.
                        >
                        > Za jazdę bez prawa jazdy powinno się wsadzać do pierdla bez
                        > zawieszenia.

                        No i co? Wszystkich zapie..czy nie wsadza, a nawet jak wsadza, to oni kiedys z pudla wyjda. I znowu beda mogli kogos zabic, bo zamaskowane skrzynki nie beda ich zwalnialy, a ZADNYCH zachowan obywatelskich ani fotoradarowa tresura, ani "resocjalizacja" w pudle ich nie nauczy.

                        Nie! Mojemu dyskutantowi chodzi o eksterminacje piratow, jakich ofiar wsrod niewinnych by to nie przynioslo. Przeciez skrzynki maja byc zamaskowane tak, zeby o zdjeciu kierowca dowiadywal sie jak dostanie list (juz sa zamaskowne, ale slabo). Nie chodzi o ZWOLNIENIE pirata, tylko o jego eliminacje. Poprzez smierc (jego i jego ofiar). Poprzez zabranie PJ nie, bo to piratom nie przeszkadza - brak PJ nie oducza umiejetnosci jazdy. Czyli pirat bez PJ bedzie nadal jezdzil i zabijal. Chyba, ze go przedtem za jazde bez PJ zamkna (co postulujesz), ze skutkami jak wyzej. Zawsze opieramy sie o dopuszcenie do swiadomosci tego, ze inaczej niz zabijajac, obecnymi metodami, piractwa sie nie wyeliminuje!

                        > Naprawdę nie rozumiem tego płaczu z powodu tego, że zaczęto
                        > egzekwować przepisy i ograniczenia.

                        Placz jest spowodowany metoda. A najbardziej tym, ze bedziemy mieli najnowoczesniejszy (za to bedacy karykatura samego siebie) system w Europie, przy najgorszych drogach. Tym, ze skrzynki sa, k... mac, budowane zamiast drog! Bo stan przecietnej polskiej drogi jest z roku na rok coraz gorszy - wejdz na strone policji i poczytaj o wiosennym przegladzie drog.

                        > Gdy ograniczeń nie egzekwowano i wszyscy olewali przepisy było OK?

                        Ok nie bylo i nie raz o tym pisalem! Nie raz np. pisalem o tym, co teraz zostalo do konca wynaturzone - o lapaniu wylacznie na ograniczeniach (im bardziej od czapy, tym pewniejszy radar), z calkowitym olaniem terenow poza. Widac to, k... mac, w statystykach!

                        Postaraj sie wyjsc poza ramki nakaz - restrykcja. Sprobuj zauwazyc jak potwornie nieskuteczne i demoralizujace jest to, co dzieje sie teraz. Popatrz na statytyki! Pojezdzil po polskich drogach, a nie teoretyzuj!
                        • jureek Re: Rozumiem... 22.10.07, 15:07
                          Argumentujesz, że ukarany mandatem pirat i tak nie przestanie piracić. Całkiem
                          możliwe, że tak będzie. Czy jednak jeśli kara nie spowoduje zmiany postępowania
                          ukaranego, należy w ogóle zrezygnować z karania?
                          Jura
                          • emes-nju Re: Rozumiem... 22.10.07, 15:21
                            jureek napisał:

                            > Argumentujesz, że ukarany mandatem pirat i tak nie przestanie
                            > piracić. Całkiem możliwe, że tak będzie.

                            Tak jest! Prawie kazdy wiecej jezdzacy polski kierowca mial jakis kontakt z policja. I co? Zapraszam do Polski...

                            > Czy jednak jeśli kara nie spowoduje zmiany postępowania
                            > ukaranego, należy w ogóle zrezygnować z karania?

                            Nalezy zastanowic sie dlaczego to nie dziala i wprowadzic srodki zaradcze. A nie lepic plasterem na gangrene i maksymalizowac srodki, ktore daja czasem przeciwne od zamierzonych skutki (w Polsce jest niemalo fotoradarow i ich liczba rosnie czemu nie chce towarzyszyc spadek liczby wypadkow).
                            • jureek Re: Rozumiem... 22.10.07, 15:30
                              emes-nju napisał:

                              > Nalezy zastanowic sie dlaczego to nie dziala i wprowadzic srodki zaradcze. A ni
                              > e lepic plasterem na gangrene i maksymalizowac srodki, ktore daja czasem przeci
                              > wne od zamierzonych skutki (w Polsce jest niemalo fotoradarow i ich liczba rosn
                              > ie czemu nie chce towarzyszyc spadek liczby wypadkow).

                              Mógłbyś choć raz odpowiedzieć jasno tak lub nie? Więc pytam - karać czy nie karać?
                              Jura
                              • emes-nju Re: Rozumiem... 22.10.07, 15:38
                                W kazdym procesie wychowawczym kara jest nieodzowna. Ale nie moze zastapic wszytkich innych elementow wychowania, bo bedzie tylko tresura. A, jak widac z historii, tresura spoleczenstw nigdzie sie nie udala...

                                A! Przepraszam! Jest taki kraj, w ktorym sie udala. W dalekiej Azji jest taki kraj... Zaden z nas nie chcialby tam mieszkac nawet jezeli by go tam wpuscili!
                                • jureek Re: Rozumiem... 22.10.07, 15:41
                                  O matko! Znowu jakieś teorie o procesie wychowawczym itd., a ja nadal nie wiem,
                                  jakie jest Twoje zdanie. No więc jak? Karać czy nie karać?
                                  Jura
                                  • emes-nju Re: Rozumiem... 22.10.07, 16:03
                                    Nie zachowuj sie jak ten (...) habudzik/poll!

                                    Najpierw spoleczenstwu tzeba powiedziec jak nalezy sie zachowywac i wskazac potrzebe odpowiedniego zachowania; sprawic, zeby to zachowanie bylo oplacalne, a potem karac ewentualne wybryki.

                                    Warunkiem powodzenia karania jest np. to, zeby w calym kraju obowiazywaly jasne, zrozumiale i powtarzalne reguly gry. A nie tak jest teraz - w Czestochowie mozna na znacznym kawalku tranzytowej drogi przez miasto (kilka stacji benzynowych, McDonaldy, skrzyzowania) jechac do 90 km/h, a w Zadupiu Wielkim tylko 50 km/h. Czlowiek, ktory bezpiecznie i przepisowo przejechal przez duze miasto przepisowa ze spora predkoscia, bedzie czul sie oszukany jezeli ktos ukarze go za jazde z taka sama predkoscia w Zadupiu Wielkim tylko dlatego, ze ktos postawil inny znak. Albo wszedzie 50 km/h BO TAK, albo ogranicenia uwzgledniajace realia i naprawde rzetelnie poustawiane.

                                    Bezholowie, ktore mamy w Polsce caly system karania sprowadza do tresury!
                                    • jureek Re: Rozumiem... 22.10.07, 16:12
                                      Czyli mam rozumieć, że Twoim zdaniem nie należy karać. Dobrze zrozumiałem?
                                      Jura

                                      • emes-nju Re: Rozumiem... 22.10.07, 16:20
                                        Puk, puk! Habudzik/poll czy Jura?!

                                        Nalezy karac! Nie nalezy jednak karami tresowac! A w Polsce sie tresuje, bo nie ma ustalonych stalych, rzetelnych i zrozumialych regul gry, za ktorych nieprzestrzeganie mozna ukarac.

                                        Ponial?!
                                        • Gość: Poll Re: Rozumiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 16:39
                                          Halo !!! Jak to nie ma jasnych reguł , rzetelnych i ustalonych ??? No już coraz
                                          bardziej kszanisz . Jest znak 70 km/h to masz tyle jechać - to jest reguła ,
                                          jasan , ustalona , zapisana lecz przez nikogo prawie nie przestrzegana i za to
                                          bedą kary . Co Ty za farmazony wciskasz ?
                                          • Gość: Poll Re: Rozumiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 16:49
                                            I jeszcze wiecej napisze . Ludzie ludziom zgotowali ten los bo gdybysmy na 70
                                            jeździli 80-85 a na 100 jeździli 110-115 to nikomu by nie przyszło do głowy
                                            stawiac radary dla łapania tych co przekracają o 10-15km/h ale skoro na 70
                                            jeździmy 110-120 a na 100 jeździmy 150 to nawet Unia musiała się wpierd..ć w
                                            nasze sprawy bo zawyżamy im statystyki i teraz bedziemy dymać na 70 całe 69 bo
                                            bedą nam na rece patrzeć . Pośpiech jest dobry ale przy łapaniu pcheł .
                                        • jureek Re: Rozumiem... 22.10.07, 17:18
                                          emes-nju napisał:

                                          > Puk, puk! Habudzik/poll czy Jura?!

                                          Jura we własnej osobie. Przecież podpisuję się, skąd te wątpliwości?

                                          > Nalezy karac!

                                          Nareszcie jasna odpowiedź.

                                          > Nie nalezy jednak karami tresowac! A w Polsce sie tresuje, bo nie
                                          > ma ustalonych stalych, rzetelnych i zrozumialych regul gry, za ktorych nieprze
                                          > strzeganie mozna ukarac.
                                          >
                                          > Ponial?!

                                          Nie za bardzo zrozumiałem, o co Ci chodzi. Jaki brak reguł? Jest przecież prawo
                                          o ruchu drogowym, są znaki drogowe. Są reguły.
                                          Nie rozumiem też tego przeciwstawienia karania i tresowania. Przecież w tresurze
                                          tym bardziej są potrzebne jasne reguły. Pies musi wiedzieś, że jak zrobi to, to
                                          dostanie nagrodę, a jak tego nie zrobi to będzie kara. Taki jest właśnie sens
                                          tresury, żeby mu te reguły wpoić. Jeżeli za takie samo zachowanie raz będziemy
                                          go karać, a innym razem nagradzać to nie będzie to żadna tresura, tylko
                                          wyżywanie się na biednym zwierzątku.
                                          Jura

                                          • Gość: gość Re: Rozumiem... IP: *.static.luxdsl.pt.lu 22.10.07, 18:00
                                            > Nie za bardzo zrozumiałem, o co Ci chodzi. Jaki brak reguł? Jest
                                            przecież prawo
                                            > o ruchu drogowym, są znaki drogowe. Są reguły.
                                            > Nie rozumiem też tego przeciwstawienia karania i tresowania.
                                            Przecież w tresurz
                                            > e
                                            > tym bardziej są potrzebne jasne reguły. Pies musi wiedzieś, że jak
                                            zrobi to, to
                                            > dostanie nagrodę, a jak tego nie zrobi to będzie kara. Taki jest
                                            właśnie sens
                                            > tresury, żeby mu te reguły wpoić. Jeżeli za takie samo zachowanie
                                            raz będziemy
                                            > go karać, a innym razem nagradzać to nie będzie to żadna tresura,
                                            tylko
                                            > wyżywanie się na biednym zwierzątku.
                                            > Jura
                                            >
                                            Koledze emes-nju chodziło raczej nie o istnienie PoRD tylko o jasne
                                            zasady rozmieszczania ograniczeń prędności oraz innych znaków.
                                            Chyba nie trzeba geniusza, żeby skapować, że skoro ktoś stawia 70-
                                            tkę przy jakiejś polnej dróżce a następnie przy istotnym
                                            skrzyżowaniu na tej samej trasie pozwala Ci jechać 100-ką to chyba
                                            jest coś nie tak. To jest początek ignorowania oznakowania.
                                            Ja jadąc do pracy jadę drogą z limitem 90 km/h na tej drodze jest
                                            skrzyżowanie z inną drogą. Droga ta ma w tym miejscu kształt szykany
                                            a przez drogę biegnie przejście dla pieszych. Zganijcie jaki znak
                                            tam jest postawiony, 70 km/h a może 60 km/h. Otóż nie ma żadnego
                                            znaku ograniczenia prędkości, jest tylko znak uwagi oraz przejścia
                                            dla pieszych. Ilość wypadków w tym kraju jest dosyć niska ponieważ
                                            ludzie myślą i wiedzą, że znak czemuś słyży. Nie ma policji czającej
                                            się za głupimi ograniczeniami ponieważ takowych nie ma.

                                            Pozdrawiam.
                                            • jureek Re: Rozumiem... 22.10.07, 18:39
                                              Ja doskonale rozumiem, że wiele ograniczeń jest bez sensu. Ale o to, żeby
                                              ograniczenia miały sens, nie walczy się w ten sposób, że walczy się z
                                              egzekwowaniem (choćby przy pomocy fotoradarów) istniejących ograniczeń, bo wtedy
                                              robi się jeszcze większy burdel. Jeżeli obraniczenie jest bez sensu, to należy
                                              walczyć o to, żeby je znieść, a nie o to, żeby go nie egzekwować.
                                              Jura
                                              • emes-nju Re: Rozumiem... 23.10.07, 11:15
                                                jureek napisał:

                                                > Ja doskonale rozumiem, że wiele ograniczeń jest bez sensu.

                                                Problem nie tkwi w wielu ograniczeniach bez sensu, tylko w tym, ze znakowanie Polski odbywa sie strasznie chaotycznie, tworzac bezsensowna, niespojna i niezrozumiala calosc (np. prawie zadne ograniczenie na zakrecie nie odpowiada rzeczywistosci, a jak odpowiada, to ludzie, nauczeni doswiadczeniem, i tak mu nie ufaja i jada po swojemu, powodujac wypadki - calkiem inaczej niz np. w Chorwacji gdzie lepiej nie jezdzic szybciej niz znaki na zakretach...).

                                                Wyobraz sobie, ze jestes dzieckiem i masz w domu dlugi korytarz bez zadnych przeszkod czy drzwi. Mamusia, pod ktorej kontrola jest poludniowy odcinek korytarza mowi Ci, zebys uwazal, bo mozesz sobie zrobic krzywde, wyjasnia zasady i pokazuje Ci, ze tak jak ona mowi jest lepiej, a nastepnie nadzoruje Cie, zebys krzywdy sobie nie zrobil. Czasem nawet karze za przekroczenie jasnych, obowiazujacych na cylym jej odcinku zasad. Czesc polnocna nalezy do innej administracji - taty - i tam nie wolno Ci tylko biegac (slyszysz to w formie zakazu), mimo, ze ta czesc niczym nie rozni sie od poludniowej. Ojciec nie nadzoruje tego jak sie zachowujesz tylko czai sie za rogiem nasluchujac czy przypadkiem nie uslyszy tuptania malych stopek i karzacy jak pobiegniesz (a sam oczywiscie biega - jak nasza policja, ktorej na przestrzeganiu przepisow nie zobaczysz). Bez zadnych wyjasnien dlaczego masz nie biegac! Jak tatko jest, to nie biegasz; jak tatki nie ma - biegasz, bo nie rozumiesz dlaczego w tym miejscu sa inne reguly gry niz w poludniowej czesci korytarza.

                                                Nasze drogi, to wlasnie takie niezrozumiale korytarze organizowane bez ladu i bez skladu. Przypomne przyklad Czestochowy. Gierkowka moze jechac tam 70-90 km/h, mimo, ze to duze miasto z duzym ruchem kolowym (liczne skrzyzowania), pieszym i rowerowym. Wyjezdza sie z Czestochowy, wjezdza sie w Zadupie Wielkie i stoi 50 km/h. Na tej samej gierkowce! Nie ma zasad. Jest KD, ktory kazdy lokalny kacyk interpretuje jak chce byleby jego decyzje nie staly w sprzecznosci z litera prawa (w sprzecznosci z rozsadkiem juz mozna), i zeby kacykowi korona z glowy nie spadla bo nie postawil ograniczenia do 70 km/h w miejscu, w ktorym zabil sie ktos jadacy 170 km/h.

                                                > (...) o to, żeby ograniczenia miały sens, nie walczy się w ten
                                                > sposób, że walczy się z egzekwowaniem (choćby przy pomocy
                                                > fotoradarów)

                                                Duzo zalezy tez od tego co, dlaczego i jak jest egzekwowane. A jak egzekwowanie MOZE (nie musi!!! - zeby nie bylo nieporozumien) przyczyniac sie do kolizji albo "tylko" zwieksza nerwowosc i tak juz bardzo nerwowej na polskich drogach jazdy, to jest niedobrze. Nie tedy droga - egzekwowanie przepisow nie moze byc czym, co dezorganizuje ruch i czyni go trudniejszym. I bez tego jest trudno i nerwowo!
                                                • jureek Re: Rozumiem... 23.10.07, 12:00
                                                  emes-nju napisał:
                                                  >
                                                  > > (...) o to, żeby ograniczenia miały sens, nie walczy się w ten
                                                  > > sposób, że walczy się z egzekwowaniem (choćby przy pomocy
                                                  > > fotoradarów)
                                                  >
                                                  > Duzo zalezy tez od tego co, dlaczego i jak jest egzekwowane. A jak egzekwowanie
                                                  > MOZE (nie musi!!! - zeby nie bylo nieporozumien) przyczyniac sie do kolizji al
                                                  > bo "tylko" zwieksza nerwowosc i tak juz bardzo nerwowej na polskich drogach jaz
                                                  > dy, to jest niedobrze. Nie tedy droga - egzekwowanie przepisow nie moze byc czy
                                                  > m, co dezorganizuje ruch i czyni go trudniejszym. I bez tego jest trudno i nerw
                                                  > owo!

                                                  Jeżeli jest tak jak piszesz, to jest to przykład na to, że należy zlikwidować to
                                                  ograniczenie, którego egzekwowanie może powodować zagrożenie. Nie powiesz chyba,
                                                  że nie ma w ogóle kierowców zwalniających już na widok znaku, a nie tylko radaru.
                                                  Moim zdaniem nie powinno być takich ograniczeń, gdzie z góry przyjmuje się, że
                                                  nie będzie egzekwowane, bo jest to sytuacja bardzo demoralizująca i sprzeczna z
                                                  czymś, co sam postulujesz, czyli z jasnymi regułami. Albo ograniczenie jest
                                                  potrzebne, i wtedy powinno pozostać i być egzekwowane, albo jest niepotrzebne i
                                                  wtedy powinno zostać zniesione. Rozwiązanie połowiczne, czyli takie, że jakiś
                                                  tam wójt stawia ograniczenie na wszelki wypadek, żeby mu nikt nie powiedział, że
                                                  niczego nie zrobił dla poprawy bezpieczeństwa, ale ponieważ sam wie, że
                                                  ograniczenie jest bez sensu, więc fotoradaru już w tym miejscu nie ustawia, jest
                                                  najgorsze, bo właśnie wprowadza podział na ograniczenia, których trzeba
                                                  przestrzegać i takie, które można olać.
                                                  Jura
                                                  • emes-nju Re: Rozumiem... 23.10.07, 12:28
                                                    Wedlug mnie trzeba przebudowac caly system organizacji ruchu. A w zasadzie zbudowac nowy. Tak, zeby faktyczne znaczenie znaku w Zadupiu Wielkim bylo dokladnie takie samo jak w Warszawie, Gdansku czy Czestochowie.
                                                  • jureek Re: Rozumiem... 23.10.07, 14:11
                                                    emes-nju napisał:

                                                    > Wedlug mnie trzeba przebudowac caly system organizacji ruchu. A w zasadzie zbud
                                                    > owac nowy. Tak, zeby faktyczne znaczenie znaku w Zadupiu Wielkim bylo dokladnie
                                                    > takie samo jak w Warszawie, Gdansku czy Czestochowie.

                                                    Słuszny postulat. Ale co robić, zanim przebuduje się cały system? Zaprzestać
                                                    egzekwowania istniejących ograniczeń? Egzekwować tylko niektóre? Robić tak, jak
                                                    dotychczas, czyli pozostawić "loterię suszarkową"?
                                                    Jura
                                                  • emes-nju Re: Rozumiem... 23.10.07, 14:25
                                                    jureek napisał:

                                                    > emes-nju napisał:
                                                    >
                                                    > > Wedlug mnie trzeba przebudowac caly system organizacji ruchu. A w
                                                    > > zasadzie zbudowac nowy. Tak, zeby faktyczne znaczenie znaku w
                                                    > > Zadupiu Wielkim bylo dokladnie takie samo jak w Warszawie,
                                                    > > Gdansku czy Czestochowie.
                                                    >
                                                    > Słuszny postulat. Ale co robić, zanim przebuduje się cały system?
                                                    > Zaprzestać egzekwowania istniejących ograniczeń? Egzekwować tylko
                                                    > niektóre? Robić tak, jak dotychczas, czyli pozostawić "loterię
                                                    > suszarkową"?

                                                    Pytania na Nobla :-)

                                                    Jedno jest pewne - dotychczasowe metody nie przynosza rezultatu, bo trafiaja na mocno krnabrny i niepodatny (bo niewyedukowany, a tylko chaotycznie i niekonsekwentnie tresowany!) grunt. Zaostrzanie sankcji moze zatem dac doklanie odwrotny od zamierzen skutek. I chyba daje - radarow coraz wiecej, a liczba wypadkow nie spada...

                                                    Wedlug mnie ktos bardzo powaznie powinien sie tym zajac, bo samochodow przybywa, a drogi sa coraz gorsze. Ani swiecenie swiatel, ani ograniczanie predkosci nie przeloza sie na wymierny spadek ilosci wypadkow/zabitych.
                                                  • Gość: Poll Re: Rozumiem... IP: *.tvp.pl 23.10.07, 15:45
                                                    To bardzo cienkie pytanie . Odpowiedz mi za to na inne . Dlaczego
                                                    zaostrzenie kar oraz drastyczny wzrost ilości radarów we Francji
                                                    dało niemal z roku na rok wyśmienity rezultat w postaci spadku
                                                    liczby wypadków o ponad 40% ?
                                                • Gość: Poll Re: Rozumiem... IP: *.tvp.pl 23.10.07, 12:06
                                                  > Wyobraz sobie, ze jestes dzieckiem i masz w domu dlugi korytarz
                                                  bez zadnych prz
                                                  > eszkod czy drzwi. Mamusia, pod ktorej kontrola jest poludniowy
                                                  odcinek korytarz
                                                  > a mowi Ci, zebys uwazal, bo mozesz sobie zrobic krzywde, wyjasnia
                                                  zasady i poka
                                                  > zuje Ci, ze tak jak ona mowi jest lepiej, a nastepnie nadzoruje
                                                  Cie, zebys krzy
                                                  > wdy sobie nie zrobil.

                                                  A ja tak się zastanawiam kiedy Ty wreszcie zrozumiesz że
                                                  ograniczenia dbaja nie tylko o Twoje bezpieczeństwo ? To że ktoś
                                                  każe Ci jechać wolniej na danym zakręcie wcale nie musi być dbaniem
                                                  byś Ty z niego nie wypadł . Zrozum ta prosta zasade że należy zerkać
                                                  dalej niż na czubek własnego nosa .
                                                  • mobile5 Re: Rozumiem... 23.10.07, 12:30
                                                    Gość portalu: Poll napisał(a):
                                                    Zrozum ta prosta zasade że należy zerkać
                                                    > dalej niż na czubek własnego nosa .
                                                    Spróbuj dopuścić tezę że logiczne i oszczędne szafowanie ograniczeniami jest skuteczniejsze i tańsze niż chaotyczna nadregulacja, bo chyba tylko o to Emesowi chodzi.
                                                  • emes-nju Re: Rozumiem... 23.10.07, 13:43
                                                    mobile5 napisał:

                                                    >(...) logiczne i oszczędne szafowanie ograniczeniami jest
                                                    > skuteczniejsze i tańsze niż chaotyczna nadregulacja, bo chyba tylko
                                                    > o to Emesowi chodzi.

                                                    O to mu chodzi :-) Tylko, ze jak uzywal wyrazow dluzszych niz 3 sylabowe (nad-re-gu-lac-ja), malo kto go rozumial :-)
                                                  • Gość: Poll Re: Rozumiem... IP: *.tvp.pl 23.10.07, 14:16
                                                    Zrozum także i Ty że Emes pisze iz widzi zakret i się zaczyna
                                                    zastanawiać czy to ograniczenie stojace przed nim jest adekwatne do
                                                    trudności zakrętu . On nie potrafi zrozumiec że na łagodnym łuku
                                                    który łatwo jest mu przejechac też może czasami stać rygorystyczne
                                                    ograniczenie ze względu na inne czynniki niż bezpieczeństwo
                                                    kierowcy . Ograniczenia sa logicznie stawiane i oszczędnie a to że
                                                    nam sie wydaje inaczej spowodowane jest tym że nie rozumiemy z
                                                    jakich powodów one stoją . Znam ludzi którzy twierdzą że jazda
                                                    samochodem ( kierowanie ) jest dla nich głupia bezsensowna i
                                                    nierealna bo trzeba tyle na raz rzeczy robić - biegi , kierunki ,
                                                    hamulce , sprzegło , kierownica lusterka nie wspominajac już o
                                                    radiu , rozmowie itd . Co to oznacza ? Oznacza że po prostu nie
                                                    rozumieja na czym to polega .
                                                  • emes-nju Re: Rozumiem... 23.10.07, 14:33
                                                    Gość portalu: Poll napisał(a):

                                                    > Zrozum także i Ty że Emes pisze iz widzi zakret i się zaczyna
                                                    > zastanawiać czy to ograniczenie stojace przed nim jest adekwatne do
                                                    > trudności zakrętu . On nie potrafi zrozumiec że na łagodnym łuku
                                                    > który łatwo jest mu przejechac też może czasami stać rygorystyczne
                                                    > ograniczenie ze względu na inne czynniki niż bezpieczeństwo
                                                    > kierowcy .

                                                    ON to rozumie. Nie potrafi tylko zrozumiec dlaczego takie ekstremalne warunki zachodza na co drugim zakrecie w Pomrocznej...

                                                    I dlaczego o ZNAK (40, 50, 60, 70 km/h) latwiej na stosunkowo lagodnym luku niz na "agrafce", w czasie pokonywania ktorej przednie lampy oswietlaja tylne. Choc nie! To rozumiem! :-) Na lagodnym luku zabil sie jakis debil grzejacy 150 km/h wiec postawiono 70 km/h, a na "agrafce" nikt sie JESZCZE nie zabil wiec zgodnie ze znakami mozna tam, jezeli ktos umie i ma czym, jechac tyle, ile w KD. Jak ktos sie zabije, to, zeby zachowac konsekwencje nakazujaca jechac 70 km/h na lagodnym luku, postawiony zostanie ZNAK nakazujacy przepychanie samochodu ;-P

                                                    Temat potencjalnej "matki waszej" i stawiania znakow na wszelki wypadek byl juz tyle razy walkowany, ze nie chce mi sie pisac.

                                                    > Ograniczenia sa logicznie stawiane i oszczędnie a to że
                                                    > nam sie wydaje inaczej spowodowane jest tym że nie rozumiemy z
                                                    > jakich powodów one stoją .

                                                    Dlaczego zatem w Czechcach znakow jest o 30% mniej niz w Polsce?
                                                  • Gość: Poll Re: Rozumiem... IP: *.tvp.pl 23.10.07, 15:35
                                                    > ON to rozumie. Nie potrafi tylko zrozumiec dlaczego takie
                                                    ekstremalne warunki z
                                                    > achodza na co drugim zakrecie w Pomrocznej...

                                                    Bo tak juz jest w Pomrocznej ale to już inna para kaloszy .

                                                    > I dlaczego o ZNAK (40, 50, 60, 70 km/h) latwiej na stosunkowo
                                                    lagodnym luku niz
                                                    > na "agrafce", w czasie pokonywania ktorej przednie lampy
                                                    oswietlaja tylne.

                                                    Ze wzgledu na inne czynniki o których nic nie wiesz ani Ty ani ja .
                                                  • emes-nju Re: Rozumiem... 23.10.07, 16:24
                                                    Gość portalu: Poll napisał(a):

                                                    > > ON to rozumie. Nie potrafi tylko zrozumiec dlaczego takie
                                                    > > ekstremalne warunki zachodza na co drugim zakrecie w Pomrocznej..
                                                    >
                                                    > Bo tak juz jest w Pomrocznej ale to już inna para kaloszy .

                                                    I wlasnie te kalosze okazuja sie na tyle ciasne i dziurawe, ze na drogach jest to, co jest. Bo wyjasnienie, ze w Pomrocznej tak jest BO TAK! skutecznie trafia do przekonania aptekarskiemu odsetkowi spolecznstwa. Reszta chcialaby PARTNERSKICH (nikt nie lubi, zeby traktowac go jak debila, a tak wlasnie w stosunku do nas zachowuje sie waaadza), rzetelnych, powtarzalnych w calej Polsce, konsekwentnych, przewidywalnych regul gry.

                                                    > > I dlaczego o ZNAK (40, 50, 60, 70 km/h) latwiej na stosunkowo
                                                    > > lagodnym luku niz na "agrafce"
                                                    >
                                                    > Ze wzgledu na inne czynniki o których nic nie wiesz ani Ty ani ja .

                                                    Nie. Ja wiem dlaczego tak jest i WYRAZNIE przedstwilem te wiedze w poscie powyzej.
                                                  • Gość: Poll Re: Rozumiem... IP: *.tvp.pl 23.10.07, 16:29
                                                    > > > I dlaczego o ZNAK (40, 50, 60, 70 km/h) latwiej na stosunkowo
                                                    > > > lagodnym luku niz na "agrafce"
                                                    > >
                                                    > > Ze wzgledu na inne czynniki o których nic nie wiesz ani Ty ani
                                                    ja .
                                                    >
                                                    > Nie. Ja wiem dlaczego tak jest i WYRAZNIE przedstwilem te wiedze w
                                                    poscie powyz
                                                    > ej.
                                                    >

                                                    Nie , niestety nie wiesz dlaczego tak jest . No chyba że jesteś
                                                    fachowcem w tej dziedzinie . Jesli jednak nim nie jesteś wiesz tyle
                                                    co i my wszyscy czyli niewiele .
                                                  • emes-nju I tu Cie mam :-P 23.10.07, 16:41
                                                    Gość portalu: Poll napisał(a):

                                                    > Nie , niestety nie wiesz dlaczego tak jest .

                                                    ZADNEGO znaczenia nie ma to czy wiem czy nie wiem. Znaczenie ma to, ze u znacznego odsetka spoleczenstwa to, jak zachowuje sie waaadza, wywoluje skojarzenia jak napisalem powyzej (ograniczenie na zakrecie jest dlatego, ze zabil sie tam jakis pedzacy 150 km/h szaleniec, a nie dlatego, ze zakret jest niebezpieczny). A od skojarzen do "wiedzy" bardzo niedaleko. A taka "wiedza" wywoluje brak zaufania do intencji znakujacego. A brak zaufania, poglebiony permanentna lapanka na ograniczeniach co najmniej na wyrost (nie dyskutuj chociaz ograniczeniami na wyrost - zauwazyla je juz nawet policja, ktora zdecydowanie lagodniej niz przecietny kierowca reaguje na absurdy drogowe), powoduje to, ze malo kto stosuje sie do znakow.

                                                    Wiem! Nie odpowiadaj - radar za kazdym krzakiem rozwiaze ten problem :-P Snij dalej :-P
                                                  • habudzik Re: I tu Cie mam :-P 23.10.07, 18:04
                                                    emes-nju napisał:


                                                    > > Nie , niestety nie wiesz dlaczego tak jest .
                                                    >
                                                    > ZADNEGO znaczenia nie ma to czy wiem czy nie wiem.

                                                    Właśnie ma to decydujące znaczenie bo ponieważ nie wiesz to nie
                                                    rozumiesz . Dziwią Cię ograniczenia ale dlatego że nie znasz powodu
                                                    ich ustawienia a to z kolei wynika z braku wiedzy w konkretnym
                                                    temacie .


                                                    Znaczenie ma to, ze u znaczn
                                                    > ego odsetka spoleczenstwa to, jak zachowuje sie waaadza, wywoluje
                                                    skojarzenia j
                                                    > ak napisalem powyzej

                                                    Ale te skojarzenia są wina tego odsetka a nie waaadzy



                                                    (ograniczenie na zakrecie jest dlatego, ze zabil sie tam j
                                                    > akis pedzacy 150 km/h szaleniec, a nie dlatego, ze zakret jest
                                                    niebezpieczny).

                                                    Nie wiesz tego i znowu zmyślasz bo to ograniczenie może tam stać z
                                                    1000 innych powodów niż te o których nie masz bo i nie możesz mieć
                                                    pojęcia .



                                                    > A od skojarzen do "wiedzy" bardzo niedaleko.

                                                    To wina tych którym sie to źle kojarzy



                                                    A taka "wiedza" wywoluje brak zauf
                                                    > ania do intencji znakujacego.

                                                    Nikogo to nie obchodzi że cześć społeczeństwa nie ma zaufania co do
                                                    intencji znakującego . On ma się do stosować do KD i to bedzie
                                                    egzekwowane . Unia Europejska uznaje polskich kierowców za skrajnie
                                                    krnombrnych i wymusi na nas zmiane zachowań .



                                                    > Wiem! Nie odpowiadaj - radar za kazdym krzakiem rozwiaze ten
                                                    problem :-P Snij d
                                                    > alej :-P

                                                    Dokładnie tak . Sam przecież przyznałeś że tam gdzie stoi radar jest
                                                    bezpieczniej wiec nić prostrzego by postawić radary(atrapy) za
                                                    każdym kszakiem tak by kierowca nie wiedział czy jest "obserwowany"
                                                    czy nie .
                                                  • emes-nju Re: I tu Cie mam :-P 24.10.07, 11:11
                                                    habudzik napisał:

                                                    > Ale te skojarzenia są wina tego odsetka a nie waaadzy

                                                    Nawet nie wiesz jak sie mylisz!

                                                    To autor pomyslu ma zadbac o zrozumienie, a nie zwalac winy na odbiorce, ze nie zrozumial!

                                                    Jak zlecisz komus wykonanie reklamy, ktorej nikt nie zrozumie, to kogo bedziesz winil? Autora reklamy czy odbiorce, bo nie zrozumial? Poczynania waaadzy sa wlasnie taka "reklama" - przekaz ma byc jasny, przejrzysty i ZROZUMAILY dla kazdego, kto ma IQ wyzsze niz 80. Koniec!
                                                  • habudzik Re: I tu Cie mam :-P 24.10.07, 11:18
                                                    emes-nju napisał:


                                                    > Jak zlecisz komus wykonanie reklamy, ktorej nikt nie zrozumie, to kogo bedziesz
                                                    > winil? Autora reklamy czy odbiorce, bo nie zrozumial? Poczynania waaadzy sa wl
                                                    > asnie taka "reklama" - przekaz ma byc jasny, przejrzysty i ZROZUMAILY dla kazde
                                                    > go, kto ma IQ wyzsze niz 80. Koniec!

                                                    PoRD to nie reklama i jest wystarczajaco zrozumiały . Widzisz na znaku 70 i masz
                                                    tyle jechać . Jedziesz szybciej - dostajesz mandat . Co tu jest niezrozumiałe ?
                                                    Wszędzie na zachodzie jest tak samo : widzisz ograniczenie to zwalniasz
                                                    dostosowując prędkość do tej wskazanej ( lub mniejszej ) na znaku i nie
                                                    zastanawiasz się nad tym dlaczego znak taki tam stoi bo się na tym nie znasz .
                                                  • emes-nju Re: I tu Cie mam :-P 24.10.07, 13:30
                                                    Misiu, patysiu!

                                                    Ty sie nie w tym wieku urodziles! Masz poglady, ktorymi zawojowalbys swiat na poczatku XX w. Teraz juz nie :-P
                                                  • habudzik Re: I tu Cie mam :-P 24.10.07, 13:45
                                                    Nie , Emes , to Ty masz poglądy ostatniego bastionu w Europie w którym to się
                                                    nie przestrzega PoRD w takim stopniu . Kiedyć Ci napisałem że za granicami
                                                    Polski z takimi pogladami nie przeżyłbyś nawet roku . Musisz zrozumieć wreszcie
                                                    że nie ma odwrotu .
                                                    Dlaczego mi nie odpowiedziałeś na pytanie ?Zmuszony byłem umiescićje w sygnaturce .
                                                  • emes-nju Re: I tu Cie mam :-P 24.10.07, 13:57
                                                    Dlatego, ze drastyczne zaostrzenie kar i wysyp fotoradarow nastapily PO wybudowaniu infrastruktury. I nie nastapilo to nawet "niemal" z roku na rok!
                                                  • habudzik Re: I tu Cie mam :-P 24.10.07, 14:00
                                                    emes-nju napisał:

                                                    > Dlatego, ze drastyczne zaostrzenie kar i wysyp fotoradarow nastapily PO wybudow
                                                    > aniu infrastruktury. I nie nastapilo to nawet "niemal" z roku na rok!

                                                    I tu się właśnie mylisz . Nastąpiło to niemal z roku na rok ( nie w dosłownym
                                                    tego słowa znaczeniu ) i infrastruktura się nie zmieniła w znaczącym stopniu .
                                                    Spróbuj dalej odpowiedzieć.
                                                  • emes-nju Re: I tu Cie mam :-P 24.10.07, 14:12
                                                    habudzik napisał:

                                                    > I tu się właśnie mylisz . Nastąpiło to niemal z roku na rok ( nie w
                                                    > dosłownym tego słowa znaczeniu )

                                                    Sam "stepiasz" znaczenie tego "z roku na rok", ale nie bede sie klocil :-P

                                                    > infrastruktura się nie zmieniła w znaczącym stopniu .

                                                    Pewnie, ze sie nie zmienila znaczaco w ciagu tego roku. To nie Polska gdzie "z roku na rok" :-P z 1 istotnej z punktu widzenia BEZPIECZENSTWA wady na kazde 3 km drogi, "udalo sie" osiagnac imponujacy rezultat w postaci 1 wady na kazde 2 km drogi. "Z roku na rok" - sam sprawdz na stronie policji. Misiu, patysiu, infrastruktura we Francji byla ZANIM pojawily sie fotoradary. Nie musiala sie zmieniac :-P
                                                  • habudzik Re: I tu Cie mam :-P 24.10.07, 15:46
                                                    emes-nju napisał:


                                                    > Sam "stepiasz" znaczenie tego "z roku na rok", ale nie bede sie klocil

                                                    Musiałem tak napisacbo zaraz zarzuci mi ktoś żeto nie 365 dni tylko "aż" 600 .
                                                    To takie moje ubezpiecznie na wypadek gdyby sie trafił baran w dyskusji .


                                                    >
                                                    > > infrastruktura się nie zmieniła w znaczącym stopniu .
                                                    >
                                                    > Pewnie, ze sie nie zmienila znaczaco w ciagu tego roku.

                                                    O !!! A nie mówiłem że dobrze sie było ubespieczyć .

                                                    Misiu, patysiu, inf
                                                    > rastruktura we Francji byla ZANIM pojawily sie fotoradary. Nie musiala sie zmie
                                                    > niac :-P

                                                    Przybyło jedynie fotoradarów za sprawą obietnic przedwyborczych "Rene" który to
                                                    po wygranych wyborach rencami niegdysiejszego ministra Nicolasa Sarkozyego
                                                    wprowadził w życie co obiecał i zasrał Francje radarami . W tym momencie niemal
                                                    z roku na rok sadła liczba wypadków za który to spadek nie odpowiadała lepsza
                                                    infrastruktura . Jak to wytłumaczysz ?
                                                  • emes-nju Re: I tu Cie mam :-P 24.10.07, 15:50
                                                    Juz wytlumaczylem, ale nie zrozumiales :-D

                                                    FOTORADARY WE FRANCJI POJAWILY SIE PO WYBUDOWANIU INFRASTRUKTURY DROGOWEJ, A NIE ZAMIAST.
                                                  • habudzik Re: I tu Cie mam :-P 24.10.07, 16:07
                                                    emes-nju napisał:

                                                    > Juz wytlumaczylem, ale nie zrozumiales :-D
                                                    >
                                                    > FOTORADARY WE FRANCJI POJAWILY SIE PO WYBUDOWANIU INFRASTRUKTURY DROGOWEJ, A NI
                                                    > E ZAMIAST.


                                                    INFRASTRUKTURA PRZED WPROWADZENIEM I PO WPROWADZENIU FOTORADARóW NIE ZMIENIAłA
                                                    SIę . PO WPRAWDZENIU RADARóW NAGLE SPADłA ILOSC WYPADKOW.
                                                  • emes-nju Re: I tu Cie mam :-P 24.10.07, 16:12
                                                    Zwracam uwage na "PO" i "ZAMIAST" :-P
                                                  • habudzik Re: I tu Cie mam :-P 24.10.07, 16:17
                                                    emes-nju napisał:

                                                    > Zwracam uwage na "PO" i "ZAMIAST" :-P

                                                    Ale co to ma naŁukowcu do rzeczy . Była dobra infrastruktura i były wypadki bo
                                                    nie było radarów - teraz jest taka sama infrastruktura i nie ma ponad 40%
                                                    wypadków bo pojawiły sie radary .
                                                  • emes-nju Re: I tu Cie mam :-P 24.10.07, 16:25
                                                    No widzisz! Zaczynamy dochodzic do porozumienia!

                                                    We Francji BYLY drogi i BYLY wypadki. Potem postawili fotoradary i liczba wypadkow SPADLA - wiesz... z "roku na rok".

                                                    W Polsce NIE BYLO drog i BYLY wypadki. Teraz (ostra akcja trwa juz mniej wiecej od roku - wiesz... z "roku na rok" :-P ) postawili fotaradary i liczba wypadkow NIE SPADLA. Ani "z roku na rok", ani z miesiaca na miesiac :-P Sprawdzilem to :-D
                                                  • habudzik Re: I tu Cie mam :-P 24.10.07, 16:33
                                                    emes-nju napisał:

                                                    > No widzisz! Zaczynamy dochodzic do porozumienia!

                                                    Myśle że zrozumiałeś już to dość dawno tylko wewnetrzne "coś" nie pozwala Ci
                                                    zapomnieć o tym że miałeś inne zdanie .


                                                    > We Francji BYLY drogi i BYLY wypadki. Potem postawili fotoradary i liczba wypad
                                                    > kow SPADLA - wiesz... z "roku na rok".

                                                    Dokłanie , zgadłeś . A teraz uważaj : dlaczego tak sie stało ???



                                                    >
                                                    > W Polsce NIE BYLO drog i BYLY wypadki. Teraz postawili fotaradary i liczba
                                                    wypadko
                                                    > w NIE SPADLA. Ani "z roku na rok", ani z miesiaca na miesiac :-P Sprawdzilem to

                                                    Bo polscy kierowcy zmuszeni zostali jednocześnie do zapalenia świateł( to żart
                                                    oczywiście bo mam świetny humor) i przenieśli się na drogi na których radarów
                                                    nie ma . Trzeba zatem wystąpić do Unii o kolejne już nie 180mln ale o 360mln. na
                                                    radary by można było postawic je tam gdzie sa ci "uciekinierzy" i nauczyć ich
                                                    posznowania lub wyeliminować ze społeczności kierowców .
                                                  • emes-nju Re: I tu Cie mam :-P 24.10.07, 16:37
                                                    Sam teraz stwierdziles, ze fotoradary przyczynily sie do zwiekszenia liczby wypadkow w Poslce :-D Bo kierowcy przeniesli sie na inne drogi i tam sie zabijaja :-P

                                                    Na 360 mln Euro raczej bym nie liczyl... Glownie dlatego, ze to tez nie pozwoli oradarowac polski tak, zeby NIKT i NIGDZIE nie mogl docisnac. Nalezy zatem te 180 czy 360 mln Euro przeznaczyc na poprawe infrastrukturym, na szkolenie i EDUKACJE. Tak bedzie lepiej dla bezpieczenstwa i komfortu podroznych, ale gorzej dla budzetu.
                                                  • habudzik Re: I tu Cie mam :-P 24.10.07, 16:43
                                                    emes-nju napisał:

                                                    > Sam teraz stwierdziles, ze fotoradary przyczynily sie do zwiekszenia liczby wyp
                                                    > adkow w Poslce :-D Bo kierowcy przeniesli sie na inne drogi i tam sie zabijaja

                                                    Nic takiego nie stwierdziłem . W miejscu wystawienia radaru jest mniej wypadków





                                                    >
                                                    > Na 360 mln Euro raczej bym nie liczyl... Glownie dlatego, ze to tez nie pozwoli
                                                    > oradarowac polski tak, zeby NIKT i NIGDZIE nie mogl docisnac.

                                                    Ale nasączenie radarami które muszą byc ukryte bedzie znacznie wieksze i
                                                    kierowca nie bedzie wiedział gdzie ma ew. uciec .




                                                    Nalezy zatem te
                                                    > 180 czy 360 mln Euro przeznaczyc na poprawe infrastrukturym, na szkolenie i EDU
                                                    > KACJE.

                                                    Jak sobie ta edu wyobrażasz ? Chcesz kierowcy wariatowi jadacemu po gierkówce
                                                    150 wpajac że to beeee ?
                                                  • emes-nju Re: I tu Cie mam :-P 24.10.07, 16:48
                                                    habudzik napisał:

                                                    > emes-nju napisał:
                                                    >
                                                    > > Sam teraz stwierdziles, ze fotoradary przyczynily sie do
                                                    > > zwiekszenia liczby wypadkow w Poslce :-D Bo kierowcy przeniesli
                                                    > > sie na inne drogi i tam sie zabijaja
                                                    >
                                                    > Nic takiego nie stwierdziłem . W miejscu wystawienia radaru jest
                                                    > mniej wypadków

                                                    LO JEZU! :-D

                                                    Zwiekszenie liczby wypadkow w Polsce jest troche inna dana statystyczna niz zmniejszenie liczby wypadkow w miejscu posadowienia fotoradaru.

                                                    Jeszcze nie doszedles w szkole do tej klasy, w ktorej ucza, ze jak masz 3 jablka i 2 gruszki, to nie masz 5 jablkogruszek? :-P
                                                  • habudzik Re: I tu Cie mam :-P 24.10.07, 16:52
                                                    Ale jesteś beznadziejny . Jeśli w Polsce wszystkie drogi bedą oradarowane a nasi
                                                    kierowcy wyemigruja do Nowej Zelandii i tam bedą powdowac wypadki pod wpływem
                                                    alkoholu to tez napiszesz że wine za wypadki w NZ ponoszą polskie radary i
                                                    waaadza w Polsce ???
                                                  • emes-nju Re: I tu Cie mam :-P 24.10.07, 17:07
                                                    habudzik napisał:

                                                    > Ale jesteś beznadziejny .

                                                    Z pewna przykroscia spiesze doniesc, ze beznadziejny jestes Ty. Dworuje sobie z Ciebie juz od dluzszego czasu, a Ty tego nie zauwazyles... :-(

                                                    Pa!
                                                  • habudzik Re: I tu Cie mam :-P 24.10.07, 17:10
                                                    emes-nju napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    >
                                                    > > Ale jesteś beznadziejny .
                                                    >
                                                    > Z pewna przykroscia spiesze doniesc, ze beznadziejny jestes Ty. Dworuje sobie z
                                                    > Ciebie juz od dluzszego czasu, a Ty tego nie zauwazyles... :-(
                                                    >
                                                    > Pa!

                                                    Z nikogo sobie nie dworujesz , z kilkoma osobami piszesz to samo co oznacza że
                                                    robisz z siebie pośmiewisko . Lepiej było udać że wyjechałeś w kilkumiesięczną
                                                    podróż służbową bez dostepu do netu i dlatego nie było Cie na forum
                    • habudzik Re: Rozumiem... 22.10.07, 13:22
                      Nie , przekrecasz . Należy wystawić max. liczbe radarów oraz 100 razy wiecej
                      atrap z możliwością przeniesienia doń radaru do tego lotne posterunki , wysokie
                      mandaty , bezwzględność policji i ukryte fatoradary . Kierowca-wariat musi
                      jechać ze świadomością że nie zna dnia ani godziny gdy zostanie uwieczniony na
                      fotce i straci prawo jkazdy . Wtedy bedzie srał po nogach wyprzedzając w
                      szczerym polu kukurydzy kogoś kto jedzie z max dozwolona prędkością a być może
                      zaniecha manewru .
                      • emes-nju Re: Rozumiem... 22.10.07, 13:52
                        habudzik napisał:

                        > Nie , przekrecasz .

                        Nie. Nie przekrecam.

                        W Twojej, jakze slicznej, bolszewickiej teorii, kierowca ma za zadnie jechac za szybko w niebezpiecznych miejscach (tylko tam przeciez stawia sie fotoradary - tak nam mowia i niektorzy nawet w to wierza ;-P ) odpowiednia do zabrania PJ liczbe razy. Czyli dla zapewnienia bezpieczenstwa, ma je powodowac swoja za szybka jazda, zeby mozna mu bylo, dla zapewnienia bezpieczenstwa :-P , odebrac PJ. Bo OCZYWISCIE po zabraniu PJ kierowca nie bedzie jezdzil. Nie! Straci umiejetnosci :-P

                        Snij dalej :-D
                        • habudzik Re: Rozumiem... 22.10.07, 15:31
                          emes-nju napisał:
                          >
                          > Nie. Nie przekrecam.
                          >
                          > W Twojej, jakze slicznej, bolszewickiej teorii, kierowca ma za zadnie jechac za
                          > szybko w niebezpiecznych miejscach (tylko tam przeciez stawia sie fotoradary -
                          > tak nam mowia i niektorzy nawet w to wierza ;-P ) odpowiednia do zabrania PJ l
                          > iczbe razy. Czyli dla zapewnienia bezpieczenstwa, ma je powodowac swoja za szyb
                          > ka jazda, zeby mozna mu bylo, dla zapewnienia bezpieczenstwa :-P , odebrac PJ.
                          > Bo OCZYWISCIE po zabraniu PJ kierowca nie bedzie jezdzil. Nie! Straci umiejetno
                          > sci :-P

                          Przekręcach . W mojej bolszewickiej teorii chce by było jak we Francji - kiedyś
                          szybko i nerwowo z dużą ilością wypadków , dziś wolno i spokojnie a wypadków
                          -40%. To mój sen który predzej czy później się spełni .
                        • Gość: Poll Re: Rozumiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 15:51
                          Widzisz Emes , Iberia twierdzi zupełnie co innego niż Ty a mianowicie że da się
                          na dystansie 300 metrów wyhamować pojazd do zera nie powodując najmniejszego
                          zagrożenia . Wiec jak to jest ? Twoją strone jak na razie trzyma tylko Swoboda i
                          to tylko dlatego że po drugiej stronie jestem ja .
                          • emes-nju Re: Rozumiem... 22.10.07, 16:08
                            Iberii cytujesz mnie. Mi Iberie...

                            Zdecyduj sie z kim dyskutujesz :-)

                            Ale zabiore glos. W wypowiedzi Iberii nie bylo mowy skutkach ciaglego wyhamowywania gestego ruchu. Kazdemu dosc latwo, choc zwykle z uzyciem hamulca, przychodzi zwolnienie ze 100 do 70 km/h. Pod warunkiem, ze za nim nie pcha sie dwupasmowa kolumna samochodow.

                            Ale Ty tego nie zrozumiesz...
                            • Gość: Poll Re: Rozumiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 16:35
                              A jednak Iberia tweierdzi że ze 150km/h można Swobodnie wyhamować przed
                              przejściem dla pieszych . Traktuje to jak cud-rozwiazanie na drodze szybkiego
                              ruchu i nie ma tam mowy o teym że dzieje sie to na pustej trasie . To jak , na
                              "dole" kraju są lepsi kierowcy niż Warszawka ?
        • jureek Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 22.10.07, 11:42
          Popieram Twój postulat, żeby fotoradary ustawiać także w tych miejscach, gdzie
          nie ma znaków ograniczenia prędkości.
          Jura
    • iberia.pl fotoradary na DK8 od Piotrkowa do Wawy 22.10.07, 10:42
      czy ktos moze wie o ile spadla ilosc wypadkow i zabitych na tej
      trasie po ustawieniu chyba 10 fotoradarow?Ja rozumiem bezpieczenstwo
      pieszych, ale czy nie prosciej byloby tam kladki poinstalowac, albo
      swiatla takie gdzie jest zielona dla aut dopoki pieszy guzika nie
      nacisnie?
      Aha i jeszcze jedno pytanie:czemu ma sluzyc wyzlobienie po frezarce
      na prawym pasie?
      • habudzik Re: fotoradary na DK8 od Piotrkowa do Wawy 22.10.07, 10:54
        iberia.pl napisała:

        > czy ktos moze wie o ile spadla ilosc wypadkow i zabitych na tej
        > trasie po ustawieniu chyba 10 fotoradarow?

        Na losowo wybranych odcinkach na których zainstalowano radary "wypadkowość"
        spadła dość znacznie a zatem wydaje się że ten fragment drogi szybkiego ruchu
        nie powinien w liczbach znacznie odbiegać od średniej , no bo i dlaczego .



        Ja rozumiem bezpieczenstwo
        > pieszych, ale czy nie prosciej byloby tam kladki poinstalowac,

        Nie , bo kładki sa o wiele droższe , nie wszyscy maja wystarczająco dużo siły by
        na kładke się wdrapać wraz z rowerem wózkiem oraz przeciw kładkom przemawia to
        iż ratują jedynie pieszych .



        albo
        > swiatla takie gdzie jest zielona dla aut dopoki pieszy guzika nie
        > nacisnie?


        To dopioero byłoby fajnie .Wszyscy zapierd...ą 150km/h a tu nagle "jakiś h...
        zapala czerwone bo chce przeleźć" i mamy cofajacą się Emesa fale .



        > Aha i jeszcze jedno pytanie:czemu ma sluzyc wyzlobienie po frezarce
        > na prawym pasie?

        Zdrapaniu kolein.
        • iberia.pl Re: fotoradary na DK8 od Piotrkowa do Wawy 22.10.07, 12:30
          habudzik napisał:


          > Na losowo wybranych odcinkach na których zainstalowano
          radary "wypadkowość" spadła dość znacznie a zatem wydaje się że ten
          fragment drogi szybkiego ruchu nie powinien w liczbach znacznie
          odbiegać od średniej , no bo i dlaczego .

          bardzo to madre jest zeby co kawalek zwalniac ze 110 do 70-super
          plynna jazda...


          > Nie , bo kładki sa o wiele droższe ,

          utrzymanie fotoradaru kosztuje jakies 1,7mln zl....a kladka?Smiem
          twierdzic, ze mniej.


          > To dopioero byłoby fajnie .Wszyscy zapierd...ą 150km/h a tu
          nagle "jakiś h... zapala czerwone bo chce przeleźć"

          rozumiem, ze sie z czyms takims nie spotkales do tej pory?Wiesz
          jakos znam przynajmniej kilka takich miejsc chocby na gierkowce przy
          Auchan w Sosnowcu:sa swiatla (nie skrzyzowanie, ze jest zielone
          dopoki pieszy nie nacisnie guzika...czyli da sie?


          > > Aha i jeszcze jedno pytanie:czemu ma sluzyc wyzlobienie po
          frezarce na prawym pasie?
          >
          > Zdrapaniu kolein.


          super pomysl..."fajnie" sie tym jedzie jak jest mokra nawierzchnia,
          gratuluje komus superpomyslu.....
          • jureek Re: fotoradary na DK8 od Piotrkowa do Wawy 22.10.07, 12:38
            iberia.pl napisała:

            > habudzik napisał:
            >
            >
            > > Na losowo wybranych odcinkach na których zainstalowano
            > radary "wypadkowość" spadła dość znacznie a zatem wydaje się że ten
            > fragment drogi szybkiego ruchu nie powinien w liczbach znacznie
            > odbiegać od średniej , no bo i dlaczego .
            >
            > bardzo to madre jest zeby co kawalek zwalniac ze 110 do 70-super
            > plynna jazda...

            Proponujesz, żeby na odcinakch, gdzie nie ma ograniczenia do 70, wprowadzić
            ograniczenie do 90? Może to i nie taki głupi pomysł. Będzie wolniej, ale płynniej.
            Ograniczenia do 70 kmh były tam nie od wczoraj, a płacz zaczął się dopiero
            teraz, gdy przy pomocy fotoradarów zabrano się za ich egzekwowanie, zaczęły się
            płacze i narzekania. Nieźle to świadczy o poszanowaniu przepisów. Jak nie ma
            bata, to przepisy i znaki są masowo olewane.
            Jura
          • Gość: Poll Re: fotoradary na DK8 od Piotrkowa do Wawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 12:57
            > bardzo to madre jest zeby co kawalek zwalniac ze 110 do 70-super
            > plynna jazda...

            Tak się jeździ w Europie , jeśli to nie odpowiada Twoim wyobrazeniom o płynności
            jestem za upłynnieniem jazdy - na całej gierkówce 80km/h bez względu na
            krzyżówki i zebry . Pasuje ? Bo mi tak .

            > utrzymanie fotoradaru kosztuje jakies 1,7mln zl....a kladka?Smiem
            > twierdzic, ze mniej.

            Bzdura wymyślaona przez pana Piotra S. Radar kosztuje ile kosztuje + jego serwis

            > rozumiem, ze sie z czyms takims nie spotkales do tej pory?Wiesz
            > jakos znam przynajmniej kilka takich miejsc chocby na gierkowce przy
            > Auchan w Sosnowcu:sa swiatla (nie skrzyzowanie, ze jest zielone
            > dopoki pieszy nie nacisnie guzika...czyli da sie?

            I jest wszystko OK pod warunkiem że wszysscy jada tamtedy 100km/h ale na
            większości gierkówki zapierd...a sie 130-150 i gdy pieszy naciśnie guzik to
            zaczyna się Emesowei cofać fala .
            • iberia.pl Re: fotoradary na DK8 od Piotrkowa do Wawy 22.10.07, 13:09
              Gość portalu: Poll napisał(a):

              > Tak się jeździ w Europie ,

              jakos nie zauwazylam...

              >jeśli to nie odpowiada Twoim wyobrazeniom o płynności jestem za
              upłynnieniem jazdy - na całej gierkówce 80km/h bez względu na
              krzyżówki i zebry . Pasuje ? Bo mi tak .

              nie, nie pasuje, bo to jest droga szybkiego ruchu, jesli tobie
              pasuje pokonanie oidleglosci 300km w 4-5h to ok, ale mnie nie.


              > > rozumiem, ze sie z czyms takims nie spotkales do tej pory?Wiesz
              > > jakos znam przynajmniej kilka takich miejsc chocby na gierkowce
              przy > Auchan w Sosnowcu:sa swiatla (nie skrzyzowanie, ze jest
              zielone > dopoki pieszy nie nacisnie guzika...czyli da sie?
              >
              > I jest wszystko OK pod warunkiem że wszysscy jada tamtedy 100km/h
              ale na większości gierkówki zapierd...a sie 130-150 i gdy pieszy
              naciśnie guzik to zaczyna się Emesowei cofać fala .

              nie, akurat w tym miejscu wiekszosc tez zapiernicza 120-150km/h....
              • emes-nju Re: fotoradary na DK8 od Piotrkowa do Wawy 22.10.07, 13:15
                iberia.pl napisała:

                > Gość portalu: Poll napisał(a):
                >
                > > Tak się jeździ w Europie ,
                >
                > jakos nie zauwazylam...

                No to jest nas juz dwoje :-D
              • habudzik Re: fotoradary na DK8 od Piotrkowa do Wawy 22.10.07, 13:16
                iberia.pl napisała:

                > Gość portalu: Poll napisał(a):
                >
                > > Tak się jeździ w Europie ,
                >
                > jakos nie zauwazylam...

                Emes też radarów Austrii nie widział . A Ty czego nie zauważyłaś ? Normalnym
                jest w Europie stawianie 70 na trasie szybkiego ruchu , to nie jest nic dziwnego .


                > nie, nie pasuje, bo to jest droga szybkiego ruchu, jesli tobie
                > pasuje pokonanie oidleglosci 300km w 4-5h to ok, ale mnie nie.

                Nikogo nie interesuje czy komuś sie podoba pokonanie 300km w 4-5 godzin . Ma być
                płynnie i bezpiecznie . Spieszy Ci się to wstań wcześniej .


                > nie, akurat w tym miejscu wiekszosc tez zapiernicza 120-150km/h....

                I co , fala się nie cofa ? Przez przypadek dokopałaś Emesowi bo on twierdzi że
                nie można zwolnić ze 100km/h do 70km/h na odcinku 300metrów a tu u Ciebie
                okazuje się ze można na takiem odcinku nie tylko zwolnić o 30 ale ze 150
                zatrzymać i nie ma fali .
                • jureek Re: fotoradary na DK8 od Piotrkowa do Wawy 22.10.07, 13:20
                  habudzik napisał:

                  > A Ty czego nie zauważyłaś ? Normalnym
                  > jest w Europie stawianie 70 na trasie szybkiego ruchu , to nie jest nic dziwneg
                  > o .

                  Potwierdzam. Ograniczeń do 70 wcale nie jest tak mało na niemieckich trasach
                  szybkiego ruchu. Fotoradary też są.
                  Jura
                • iberia.pl Re: fotoradary na DK8 od Piotrkowa do Wawy 22.10.07, 13:22
                  habudzik napisał:

                  > Emes też radarów Austrii nie widział .

                  szczerze mowiac nie widze powodu, dla ktorego do dyskusji ze mna
                  wlaczasz Emesa...

                  > A Ty czego nie zauważyłaś ?

                  tego co ty napisales tu ponizej..

                  >Normalnym jest w Europie stawianie 70 na trasie szybkiego ruchu ,
                  to nie jest nic dziwnego .

                  no wlasnie tego nie zauwazylam...

                  > nie, nie pasuje, bo to jest droga szybkiego ruchu, jesli tobie
                  > > pasuje pokonanie oidleglosci 300km w 4-5h to ok, ale mnie nie.
                  >
                  > Nikogo nie interesuje czy komuś sie podoba pokonanie 300km w 4-5
                  godzin . Ma być płynnie i bezpiecznie . Spieszy Ci się to wstań
                  wcześniej .

                  tak>Pokaz mi w ktorym momencie jade niebezpiecznie skoro do Janek
                  zajechalam w 3 h-podpowiem Ci jaka byla moja predkosc:dokladnie taka
                  jak na trasie do LEgnicy:staralam sie nie przekraczac 110 km./h I
                  bardzo wybijalo mnie z rytmu zwalniania do tych cholernych 70 z
                  powodu fotoradarow...

                  > nie, akurat w tym miejscu wiekszosc tez zapiernicza 120-
                  150km/h....
                  >
                  > I co , fala się nie cofa ?

                  szczerze mowiac w nosie mam wasza fale-nie czytalam calego watku.

                  >Przez przypadek dokopałaś Emesowi bo on twierdzi że
                  > nie można zwolnić ze 100km/h do 70km/h na odcinku 300metrów a tu u
                  Ciebie okazuje się ze można na takiem odcinku nie tylko zwolnić o 30
                  ale ze 150 zatrzymać i nie ma fali .

                  proponuje zebys unikal na przyszlosc takich koligacji...co ma
                  piernik do wiatraka?Nie odnosilam sie do tego co pisal Emes bo nie
                  czytalam calej Wasej dyskusji wiec moze skup sie na dyskusji ze mna
                  a nie powoluj sie w kazdym poscie na Emesa.
                  • Gość: Poll Re: fotoradary na DK8 od Piotrkowa do Wawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 15:46
                    iberia.pl napisała:

                    > proponuje zebys unikal na przyszlosc takich koligacji...co ma
                    > piernik do wiatraka?Nie odnosilam sie do tego co pisal Emes bo nie
                    > czytalam calej Wasej dyskusji wiec moze skup sie na dyskusji ze mna
                    > a nie powoluj sie w kazdym poscie na Emesa.

                    A ja proponuje byście razem ustalili kto ma racje bo albo masz ja Ty albo Emes
                    gdyż on twierdzi że zwalnianie ze 100 do 70 powoduje nagłe i gwałtowne hamowanie
                    a to z kolei cofanie sie fali a Ty twierdzisz że jadący 150km/h kierowca widzący
                    czerwone swiatło jest w stanie bezpiecznie wytracić te predkość nie powodując
                    zagrożenia i jest wg Ciebie OK . Które z Was mija się prawdą bo obydwoje racji
                    mieć nie możecie???
                    • iberia.pl Re: fotoradary na DK8 od Piotrkowa do Wawy 22.10.07, 19:32
                      Gość portalu: Poll napisał(a):
                      > A ja proponuje byście razem ustalili kto ma racje bo albo masz ja
                      Ty albo Emes

                      ???jakis nowy obowiazek na forum by uzgadniac zeznania?

                      >gdyż on twierdzi że zwalnianie ze 100 do 70 powoduje nagłe i
                      gwałtowne hamowanie a to z kolei cofanie sie fali

                      byc moze....

                      >a Ty twierdzisz że jadący 150km/h kierowca widzący
                      > czerwone swiatło jest w stanie bezpiecznie wytracić te predkość
                      nie powodując zagrożenia i jest wg Ciebie OK .


                      nic takiego napisalam wiec nie przekrecaj moich slow.Przypomne ci
                      skoro amsz az taka skleroze:miejsce o ktorym pisalam gdzie jest owo
                      przejscie na guzik dla pieszego -jest ograniczenie do 70 co nie
                      zmienia faktu, ze malo kto tam tyle jedzie,czesto ludzie jada tam
                      150 a czy im sie uda tam wyhamowac?Raczej tak bo jezdze tamtedy
                      codziennie i nie przypominam sobie potracenia czy zabicia pieszego
                      na pasach.Predzej jeden drugiemu w kufer wjedzie-to owszem.

                      > Które z Was mija się prawdą bo obydwoje racji
                      > mieć nie możecie???


                      konkurs jaki czy co? :-D
                      >
                      • habudzik Re: fotoradary na DK8 od Piotrkowa do Wawy 22.10.07, 19:58
                        iberia.pl napisała:


                        > ???jakis nowy obowiazek na forum by uzgadniac zeznania?

                        Absolutnie nie ma takiego obowiązku tylko delikatnie zwracam uwage że dość
                        znacznie się różnicie tam gdzie różnic być nie powinno .



                        > >gdyż on twierdzi że zwalnianie ze 100 do 70 powoduje nagłe i
                        > gwałtowne hamowanie a to z kolei cofanie sie fali
                        >
                        > byc moze....

                        To nie beyć może tylko nie może być .


                        >
                        > >a Ty twierdzisz że jadący 150km/h kierowca widzący
                        > > czerwone swiatło jest w stanie bezpiecznie wytracić te predkość
                        > nie powodując zagrożenia i jest wg Ciebie OK .
                        >
                        >
                        > nic takiego napisalam wiec nie przekrecaj moich slow.Przypomne ci
                        > skoro amsz az taka skleroze:miejsce o ktorym pisalam gdzie jest owo
                        > przejscie na guzik dla pieszego -jest ograniczenie do 70 co nie
                        > zmienia faktu, ze malo kto tam tyle jedzie,czesto ludzie jada tam
                        > 150 a czy im sie uda tam wyhamowac?Raczej tak bo jezdze tamtedy
                        > codziennie i nie przypominam sobie potracenia czy zabicia pieszego
                        > na pasach.Predzej jeden drugiemu w kufer wjedzie-to owszem.

                        I tu jest pies pogrzebany bo owe przejście na guzik określiłaś jako wzór do
                        naśladowania pisząc na sam koniec wypaowiedzi że "...i można ?" Cieżko uznać
                        Twoje argumenty za sensowne skoro wzorujesz je na przejściu dla pieszych na
                        którym jak sama piszesz ktoś komuś w kufer możliwe że wjedzie .




                        > konkurs jaki czy co? :-D

                        A skąd , po prostu mijacie się z prawdą w dość znacznej odległości .
                        • wojtek33 Re: "gierkówka" 22.10.07, 21:57
                          Przestańcie chrzanić i nazywać ją drogą szybkiego ruchu, to zwykła GP i nijak
                          się ma do S - kolizyjne skrzyżowania, możliwość wjazdu skądkolwiek, nie ta
                          szerokość pasów, nie te profile łuków, nic. Jedynie pojawiające się miejscami
                          zakazy ruchu zaprzęgów i rowerów upodabniają ją do S-ki. Dlatego należy nią
                          jeździć tak jak każdą inną krajówką i nie spodziewać się niczego lepszego.

                          PS. Wiecie ile km S-ki można zbudować za 180 mln?
                          • Gość: Poll Re: "gierkówka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 22:01
                            Daltego powinno się nia jeździć 70-90 i byłby płynnie .
                            P.s. Wiemy - niewiele
                          • emes-nju Re: "gierkówka" 23.10.07, 11:32
                            wojtek33 napisał:

                            > Przestańcie chrzanić i nazywać ją drogą szybkiego ruchu

                            Czy 100 km/h to wolno czy szybko? Ja uwazam, ze szybko. I g... mnie obchodzi jej oficjlna klasyfikacja - mozna po niej jechac szybko, jest dwujezdniowa wiec jest droga szybkiego ruchu.
                            • Gość: Poll Re: "gierkówka" IP: *.tvp.pl 23.10.07, 11:35
                              A wmiejscach przejść dla pieszych i krzyżówek 70km/h .
                        • iberia.pl Re: fotoradary na DK8 od Piotrkowa do Wawy 23.10.07, 11:23
                          habudzik napisał:

                          > Absolutnie nie ma takiego obowiązku tylko delikatnie zwracam uwage
                          że dość znacznie się różnicie tam gdzie różnic być nie powinno .

                          jak to nie powinno?Czy tutatk ktokolwiek cokolwiek musi czy powinien?
                          NIE.

                          > To nie beyć może tylko nie może być .

                          bo ty tak chcesz? :-DDD
                          > I tu jest pies pogrzebany bo owe przejście na guzik określiłaś
                          jako wzór do naśladowania pisząc na sam koniec wypaowiedzi że "...i
                          można ?" Cieżko uznać Twoje argumenty za sensowne skoro wzorujesz je
                          na przejściu dla pieszych na którym jak sama piszesz ktoś komuś w
                          kufer możliwe że wjedzie .


                          litosciii na kazdym skrzyzowaniu czy na kazdym przejsciu jeden
                          drugiemu moze w kufer wjechac....


                          > A skąd , po prostu mijacie się z prawdą w dość znacznej
                          odległości .


                          zapomniales dodac istotnego szczegolu: "Z Twoja prawda".Jak zwykle
                          proba dyskusji z toba to bicie piany .Zegnam.EOT.
                          • Gość: Poll Re: fotoradary na DK8 od Piotrkowa do Wawy IP: *.tvp.pl 23.10.07, 11:34
                            To nie bij piany . Piszesz jednak głupoty że przejście dla pieszych
                            z guzikiem na drodze szybkiego ruch gdzie wszyscy jada 150 km/h jest
                            rozwiazaniem idealnym . No bzdura totalna . Nie udało Ci się z
                            kładkami zamias zebry to teraz lansujesz szmire z guzikiem . Mysl
                            dziewucho .
                            • iberia.pl Re: fotoradary na DK8 od Piotrkowa do Wawy 23.10.07, 14:33
                              Gość portalu: Poll napisał(a):

                              > To nie bij piany .

                              ja czy moze habudzik?No wlasnie.

                              > Piszesz jednak głupoty że przejście dla pieszych
                              > z guzikiem na drodze szybkiego ruch gdzie wszyscy jada 150 km/h
                              jest rozwiazaniem idealnym .

                              pokaz mi gzie napisalam, ze to IDEALNE rozwiazanie....

                              > No bzdura totalna .

                              no twoje posty to tak , bzdury do kwadratu.

                              > Nie udało Ci się z kładkami zamias zebry to teraz lansujesz
                              szmire z guzikiem .

                              :-DDDD,napisz jeszcze, ze takich przejsc NIGDZIE nie ma i ja je
                              sobie wymyslilam :-D

                              > Mysl dziewucho .
                              wlacz myslenie chamski chloptasiu.
                              • Gość: Poll Re: fotoradary na DK8 od Piotrkowa do Wawy IP: *.tvp.pl 23.10.07, 15:32
                                "rozumiem, ze sie z czyms takims nie spotkales do tej pory?Wiesz
                                jakos znam przynajmniej kilka takich miejsc chocby na gierkowce przy
                                Auchan w Sosnowcu:sa swiatla (nie skrzyzowanie, ze jest zielone
                                dopoki pieszy nie nacisnie guzika...czyli da sie?"

                                W tym miejscu napisałaś że takie przejścia rozwiązuja problem .
                                Opisałas takie rozwiazanie jako wyjście z sytuacji . I nie pisałem
                                że takich przejść nie ma tylko że sa o kant doopy ...
    • robertrobert1 Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 23.10.07, 18:10
      Artykol Iwaszkiewicza jest czysto tendencyjny i jest za typowymi
      kierowcami. Jednak ani slowa w nim nie ma o bezpieczenstwie w ruchu
      drogowym.
      I tak np fotoradary sa w celu poprawy bezpieczenstwa dla mieszkancow
      danej miejscowosci a nie w celu ograniczenia predkosci.
      • emes-nju Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 24.10.07, 11:15
        robertrobert1 napisał:

        > I tak np fotoradary sa w celu poprawy bezpieczenstwa dla
        > mieszkancow danej miejscowosci a nie w celu ograniczenia predkosci.

        nasze fotoradary sa slicznie zamaskowane. Wyjasnij mi jak te szare skrzynki wplywaja na bezpieczenstwo mieszkancow. Rzucaja sie pod kola za szybko jadacych? Czy tez jakos inaczej powstrzymuja tych, ktorzy nie zauwazywszy ZAMASKOWANYCH skrzyneczek nie zwolnili.
        • habudzik Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 24.10.07, 11:21
          emes-nju napisał:

          > robertrobert1 napisał:
          >
          > > I tak np fotoradary sa w celu poprawy bezpieczenstwa dla
          > > mieszkancow danej miejscowosci a nie w celu ograniczenia predkosci.
          >
          > nasze fotoradary sa slicznie zamaskowane. Wyjasnij mi jak te szare skrzynki wpl
          > ywaja na bezpieczenstwo mieszkancow. Rzucaja sie pod kola za szybko jadacych? C
          > zy tez jakos inaczej powstrzymuja tych, ktorzy nie zauwazywszy ZAMASKOWANYCH sk
          > rzyneczek nie zwolnili.

          Zważywszy na to jak mocno my Polacy przekraczamy predkość w terenie zabudowanym
          owe zamaskowane radary eliminują kierowce już po drugim razie .
          • Gość: trzl Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach IP: *.acn.waw.pl 24.10.07, 14:51
            habudzik napisał:
            > Zważywszy na to jak mocno my Polacy przekraczamy predkość w
            terenie zabudowanym
            > owe zamaskowane radary eliminują kierowce już po drugim razie .

            Z mnóstwa powodów to bzdura, nieprawda, kłamstwo. Po pierwsze nie
            przekraczamy tej prędkości aż tak bardzo, by wystarczyły dwie fotki
            do odebrania prawa jazdy (słychać by było o masowym odbieraniu
            prawda?), po drugie ludzie prawie w 100% jeżdżą z odebranym PJ.
            Prawie nikt nie rezygnuje z samochodu. Efekt dla bezpieczeństwa na
            drodze żaden, tylko dla pogorszenia jakości życia w Polsce spory.
            Jaki był cel bezmyślnej policji czy tam urzędników nie wiadomo.
            Wiadomo jedno: fotoradarami ZAMIAST poprawy infrastruktury wzrostu
            bezpieczeństwa nie uzyskamy. Statystyki o tym mówią. Skąd się biorą
            głupcy tego nie dostrzegający?
            • jureek Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 24.10.07, 15:23
              Gość portalu: trzl napisał(a):

              > habudzik napisał:
              > > Zważywszy na to jak mocno my Polacy przekraczamy predkość w
              > terenie zabudowanym
              > > owe zamaskowane radary eliminują kierowce już po drugim razie .
              >
              > Z mnóstwa powodów to bzdura, nieprawda, kłamstwo. Po pierwsze nie
              > przekraczamy tej prędkości aż tak bardzo, by wystarczyły dwie fotki
              > do odebrania prawa jazdy (słychać by było o masowym odbieraniu
              > prawda?), po drugie ludzie prawie w 100% jeżdżą z odebranym PJ.

              To trzeba coś z tym zrobić, bo to jawna kpina z prawa. Jeśli rzeczywiście tak
              jest, że ludzie w 100% jeżdżą mimo, że odebrano im prawo jazdy, to niezłe
              świadectwo wystawia to naszym kierowcom.
              Jura
              • emes-nju Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 24.10.07, 15:44
                jureek napisał:

                > Jeśli rzeczywiście tak jest, że ludzie w 100% jeżdżą mimo, że
                > odebrano im prawo jazdy, to niezłe świadectwo wystawia to naszym
                > kierowcom.

                Nie kierowcom. Waaaadzy! Kierowca moze byc debilem. Waaadza ma go wtedy SKUTECZNIE wysadzic z auta. Tylko, ze nie umie... :-/

                Z tymi 100% bym nie przesadzal, ale problem istnieje.
            • habudzik Re: Iwaszkiewicz o fotoradarach 24.10.07, 15:53
              Gość portalu: trzl napisał(a):


              > Z mnóstwa powodów to bzdura, nieprawda, kłamstwo. Po pierwsze nie
              > przekraczamy tej prędkości aż tak bardzo, by wystarczyły dwie fotki
              > do odebrania prawa jazdy (słychać by było o masowym odbieraniu
              > prawda?),

              Ja kto nie ? Jazda 100km/h przez obszar przed i za przedszkolem jest
              wystarczającym powodem do odebrania PJ


              po drugie ludzie prawie w 100% jeżdżą z odebranym PJ.

              No to mam nadzeije się zmini i to niebawem .


              > Prawie nikt nie rezygnuje z samochodu. Efekt dla bezpieczeństwa na
              > drodze żaden, tylko dla pogorszenia jakości życia w Polsce spory.

              Dla kogo zwolnienie jest pogorszeniem jakości życia ??? Tylko dla kierowcy bo
              dla innych użytkowników dróg jest to zbawieniem .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka