Dodaj do ulubionych

korki w polskich miastach - nie jest tak źle

23.07.10, 14:17
tak się złożyło, że musiałem dziś w środku dnia roboczego przejechać
całą Warszawę z północy na południe. Pod macdonaldsem na Bielanach
wyzerowałem sobie licznik. Trasa wiodła nie bokami, ale przez samo
centrum - Marymont, Rondo Babka, Jana Pawła II, Niepodległości,
Puławska aż do Auchan pod Piasecznem.

I co powiecie? Przejazd tych prawie 30 km zabrał mi 42 minuty.
Średnia prędkość 37 km/h.

Uważam że to całkiem przyzwoity wynik. Właściwie nie byłem w korku
ani razu, tylko raz na Marymoncie i raz u zbiegu Niepodległości z
Puławską stałem kilka cykli na światłach.

Czy ktokolwiek mógłby marzyć o przejechaniu w środku dnia roboczego
w podobnym czasie podobnego dystansu przez centrum Londynu albo
Rzymu? Myślę że nikt o zdrowych zmysłach nawet by nie zaryzykował.
Obserwuj wątek
    • cheyenne20 Re: korki w polskich miastach - nie jest tak źle 23.07.10, 14:33
      Londyn ? Bez problemu, dzieki płatnemu wjazdowi do centrum
      jeździ się bez problemu.
      Kiedy u nas myto za wjazd do city ?
      • galtom Re: korki w polskich miastach - nie jest tak źle 23.07.10, 15:14
        Taaaa....
        Tez zalezy od dnia i pory. Mnie z Crouch End dojazd na Chelsea
        autem zajmowal ponad 1,5h (metro niecala godzinke).
        Dostawcy tez nazekaja, ze ruch niewielke mniejszy tylko duzo
        drozszy.
        Congestion Charge nie do konca dziala.
        Poza tym wszystkie ulice do okola strafy sa totalnie zapchane
        autami.

        Inna sprawa, ze w Londynie nie ma na to rady. Aut duzo, ludzi
        jeszcze wiecej a wiekszosc miasta od stref 1 po 3 to stare, waskie
        ulice. Ruch w miesice i ludzie na ulicach sa wlasciwie caly czas.

        Nie to co np. Katowice ktore w tygodni i w weekendy od 19:30 sa
        puste i martwe :-(
        Nawet dobrego take-away'a nie ma gdzie zamowic :-)
        • galtom Re: korki w polskich miastach - nie jest tak źle 23.07.10, 15:16
          podpis padl? :-(
          • galtom ostatni a proba 23.07.10, 15:26

            • galtom czemu moj podpis sie nie wyswietla 23.07.10, 15:29
              a na innych forach GW nie ma problemu :-(
              • kontik_71 Re: czemu moj podpis sie nie wyswietla 23.07.10, 15:32
                Nie wiem czemu, ale potestowac mozesz do woli
                tutaj :)
                • galtom Re: czemu moj podpis sie nie wyswietla 26.07.10, 12:43
                  thx,
                  na forum testowym wyswietla sie jeszcze inaczej :-)
      • tomek854 Re: korki w polskich miastach - nie jest tak źle 24.07.10, 03:51
        Ciekawa teoria, byłem przedwczoraj, przejechanie Picadilly zajęło mi 25 minut :D
        • hyyjj ruch w Londynie 24.07.10, 11:48
          Serdecznie pozdrawiam wszystkich londyńczyków, zwłaszcza tych dopiero in spe. Czekam aż zgłosza się rzymianie.

          No więc kochani, co do centrum Londynu, to faktycznie wprowadzenie w 2003 roku congestion charge przyniosło znaczną poprawę. Nie dość że zmniejszył się ruch samochodów w centrum, to wyraźnie wzrosła średnia prędkość przejazdu; Przedtem było to 8 mph (13 km/h), a teraz jest to już 11 mph (17 km/h). Źródło: www.vtpi.org/london.pdf. Wszyscy nie możemy się doczekać, aby takie średnie tempo przejazdu było wreszcie osiągalne w Warszawie.

          A teraz na serio. Przejazd przez obszar objęty congestion charge nie da się porównać z przejazdem przez całą Warszawę, bo ta druga jest znacznie większa. Odcinek z Euston Square na północnym krańcu strefy do Elephant & Castle na południowej to nieco ponad 4 km, podczas gdy odcinek z Bielan pod Piaseczno to 25 km. Porównywalny przejazd przez Londyn to np. trasa z Wood Green na północy do Croydon na południu. Niestety nie mam danych statystycznych co do średniej prędkości przejazdu na takim odcinku. Przed wprowadzeniem congestion charge szacowano jednak, że pomysł ten wpłynie negatywnie na prędkość poruszania się w tzw. obszarze Inner Ring (czyli między granicami congestion area a M25), zob. eprints.ucl.ac.uk/14932/1/14932.pdf, więc prawdopodobnie nie ma tu żadnych zmian. A jaka jest ta średnia prędkość? No, to już któryś z szanownych Londyńczyków musi się poświęcić i spróbować przejechać w środku dnia roboczego z Wood Green do Croydon w czasie poniżej 42 minuty.
    • hrabia.barry.kent Re: korki w polskich miastach - nie jest tak źle 23.07.10, 14:40
      WIdac ze nie jestes z Warszawy.
      Czlowieku, jest srodek lata, wakacje. Bardzo duzo osob wyjechalo albo wrocilo do ojcow po kartofle. Dodatkowo jechales w srodku dnia, kiedy ludzie juz sa w pracy.
      Proponuje zrobic taki sam pomiar poza sezonem letnich i zimowych wakacji czy swiat, w godzinach 7-9 i 16-18 ;)
      • remo29 Re: korki w polskich miastach - nie jest tak źle 26.07.10, 23:37
        > WIdac ze nie jestes z Warszawy.
        > Czlowieku, jest srodek lata, wakacje. Bardzo duzo osob wyjechalo albo wrocilo d
        > o ojcow po kartofle.

        Jakieś dwa tygodnie temu jechałem z Rembertowa do Okęcia w równą godzinę. Teraz
        wiem dlaczego <rotfl>
    • madzioreck Re: korki w polskich miastach - nie jest tak źle 23.07.10, 15:06
      Haha, spróbuj tego manewru spełniając takie warunki:
      -poza sezonem urlopowym
      -w godzinach, kiedy ludziska wracają z roboty
    • wiki-jani Re: korki w polskich miastach - nie jest tak źle 25.07.10, 11:35
      Nie zgodze sie i uważam że jest bardzo źle. Ja przez korki- nawet w
      środku dnia mam problem z korkami i mnóstwem niedzielnych kierowców na
      drogach.
      Warszawa jest 2 w Europie najbardziej zakorkowaną stolicą- zwłaszcza w
      trakcie przebudów na euro.
      Niesamowita strata czasu i nerwów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka