czujny_obywatel
30.09.10, 11:04
Jestem w głębokim szoku. W programie motoryzacyjnym na TVN Turbo (chyba Turbo Kamera) był interwencyjny reportaż. Chodziło o gościa który kupił używany samochód marki wart około 15 000 złotych.
Po jakimś czasie padło mu wspomaganie kierownicy. Gość kupił używaną część, zawiózł do mechanika, nie związanego z ASO i chciał tą cześć zamontować w swoim Modusie. Operacja ta miała go kosztować (część + wymiana) około 700 złotych...ALE...
Okazało się, że części tej nie można zamontować, bo ten cały moduł wspomagania ma pozakładane jakieś elektroniczne obwody i aby go wymienić skutecznie tak , aby działał należy wprowadzić KOD. Kod można tylko wprowadzić na Autoryzowanej Stacji Obsługi Renault. Renault za wymianę wspomagania ŻĄDA OKOŁO 7500 ZŁOTYCH.. Gość się wściekł i zaprosił reporterów TVN, aby nagłośnić sprawę.
Sami przyznacie, ze to granda, aby wymiana modułu wspomagania w małym samochodziku jakim jest Renault Modus była zabezpieczona elektronicznymi kodami i kosztowała aż 7500 złotych.
Jak tak dalej pójdzie, to wszystkie samochody będą się rozpadać po 100 000 - 150 000 kilometrach, a ich ewentualna naprawa będzie możliwa tylko w ASO (bo wszystko będzie zabezpieczone elektronicznie kodami) i będzie kosztować tyle co nowy samochód. STRASZNE, SZOK