Dodaj do ulubionych

trasa z Anglii do Polski zima

06.12.10, 15:54
Witam,
juz za kilka tygodni bede jechala z Anglii do domu na swieta, wykupilam juz prom i droga do Dover raczej mnie nie martwi boje sie tego co bedzie dalej. Wiem, ze drogi w Niemczech sa bardzo dobre ale jak to jest we Francji i Holandii? aha i ile mniej wiecej bedzie mnie kosztowalo paliwo(mam maly samochod, poj. 1.2) i czy moge placic angielska karta na stacji paliw np w Niemczech? Kupilam nalepki na swiatla, trojkat, zestaw zarowek i mam nawet ten odblaskowy kubraczek bo slyszalam ze wymagaja tego we Francji czy jest cos jeszcze czego bede potrzebowac? Bardzo prosze o rady. Z gory dziekuje, Ania
Obserwuj wątek
    • marekggg Re: trasa z Anglii do Polski zima 06.12.10, 16:17
      opony zimowe - w niemczech sa wymagane. czy zaplacisz angielska karta na stacjach w Niemczech - trudno powiedziec, jezeli jest to karta kredytowa to tak, jezeli debetowa - trudno powiedziec.
      • malpiatka2007 Re: trasa z Anglii do Polski zima 06.12.10, 16:32
        Dzieki Marek,
        mam juz opony zimowe (Brat musial mi wyslac z Polski bo tu nigdzie nie moglam dostac) zakladam je jutro bo jest tu troche sniegu. Jesli chodzi o platnosc karta to chyba przejde sie do banku i dopytam :)
        Wielkie dzieki
        Ania
        • charlie_x Re: trasa z Anglii do Polski zima 06.12.10, 19:42
          placilem debetowka i kredytowa karta po calej trasie zadnych klopotow.Moja rada kup na droge z 50- 100 euro przyda sie na jakis obiad po drodze i na toalety jesli bedziesz na duzych parkingach to toalety sa w budynkach i te sa platne.W belgii albo holandii nie pamietam dokladnie ,ale w ktoryms z tych dwoch krajow w nocy za paliwo placisz karta samoobslugowo.Na promie radze uciac mala drzemke...i szerokiej drogi.
          • maciekqbn Re: trasa z Anglii do Polski zima 06.12.10, 20:02
            W Belgii jest szczególnie dużo stacji samoobsługowych, szczególnie w małych miejscowościach.
            Parę euro warto mieć choćby na przysłowiowy kibelek po drodze (zwykle 50c - 1 E).
            • jorn Belgia 06.12.10, 23:54
              W Belgii przy autostradach chyba wszystkie stacje mają całodobową obsługę (płaci się w sklepie gotówką lub kartą), na większości z nich można też płacić kartą w automacie przy dystrybutorze. Poza autostradami większość stacji jest zamykana na noc i na niedziele, wtedy pozostaje tylko opcja płatności w automacie. Jest też sporo stacji, na których nigdy nie ma pracowników, tylko automat. Do niedawna w tych automatach można było płacić wyłącznie kartami Bancontact wydawanymi do belgijskich kont bankowych, ale jakieś półtora roku temu rozszerzono akceptację kart o Visę, Mastercard, Visę Electron i Maestro (rzadko przyjmowane są inne, może nie przyjmować kart bez chipa).

              Ceny paliw w Belgii są regulowane - rząd ustala cenę maksymalną. Ok. 80% stacji (w tym wszystkie przy autostradach) sprzedaje paliwo w cenie maksymalnej, pozostałe 20% stosuje obniżkę, zwykle od 5 do 15 eurocentów na litrze. Często (ale nie zawsze) najniższe ceny są na automatycznych stacjach Shella, Esso i Q8 (na tych najtańszych stacjach ceny są zbliżone do polskich).

              Pozdrawiam
      • nazimno Karty "EC" akceptowane sa wszedzie. 06.12.10, 17:16
        Z innymi jest bardzo roznie.
      • tow_beton Re: trasa z Anglii do Polski zima 06.12.10, 17:34
        w Niemczech nie są wymagane żadne opony zimowe, nie wierz wioskowym ignorantom. Są zalecane. I mozna dostac mandat za ich brak, gdy się na śniegu spowoduje np. zator.
        • crannmer Re: trasa z Anglii do Polski zima 07.12.10, 19:30
          tow_beton napisała:
          > w Niemczech nie są wymagane żadne opony zimowe, nie wierz wioskowym ignorantom.
          > Są zalecane.
          Od wczoraj sa w przypadku opadow zimowych (snieg, lod, gololedz, bloto posniegowe itp.) na jezdni wymagane.

          Robisz wszystko, aby uzasadnic swoj nick.
      • archonix Re: trasa z Anglii do Polski zima 08.12.10, 07:48
        Wydrukowac sobie www.unece.org/trans/conventn/crt1968e.pdf. razem z numerem do ambasady i nie dac sie policii, jest tam napisane ze kazde panstwo ktore to parafowalo( ponad 160 w tym kazde europejskie) ma obowiazek dopuscic auto spelniajace warunki rejestracji w swoim wlasnym kraju, czyli mamy obowiazek miec gasnice.
    • tomek854 Re: trasa z Anglii do Polski zima 07.12.10, 03:38
      We Francji ten kawałek którym będziesz jechać to normalna dwupasmowa autostrada.

      W Holandii też przyzwoite, w Belgii autostrady to marzenie.

      Paliwo nie powinno kosztować Cię zbyt dużo, ja z moim 1.3 z Glasgow do Wrocławia i z powrotem jestem w stanie zmieścić się w ok. 300 funtach.

      Co do karty: pamiętaj, żeby powiadomić bank o tym, że wyjeżdżasz za granicę. Głupie brytyjskie banki jeżeli zauważą cokolwiek odbiegającego od Twojego zwykłego zachowania blokują kartę. Ja nie mam problemu, bo non-stop jestem za granicą, ale moja dziewczyna kiedyś utknęła na jakiejś pipidówie bez możliwosci wyjęcia kasy z bankomatu, płacenia kartą, z rozładowaną komórką i bez numeru do banku. Co do samego płacenia, moje karty (maestro, Visa debit) są akceptowane bez żadnych prolemów.

      Bardzo się chwali, że masz nalepki na światłach. Większosć ludzi to olewa i wali innym po gałach.

      Co do zimówek w Niemczech - niby do końca 100% nie jest pewne, czy mogą od Ciebie wymagać, ale skoro masz, to na pewno Ci nie zaszkodzi.

      Polecam (jako najprostszą) trasę Callais /Dunkierka (zależy gdzie lądujesz) -> Gent -. Antwerpia -> Venlo -> Hanover -> Magdeburg -> Berlin i tam zależy w którą stronę jedziesz.

      I pamiętaj, bo pewnie takie długie trasy to nie jest dla Ciebie codzienność: jak czujesz się zmęczona, zjedź na najbliższy parking. Jeśli czujesz potrzebę, wygoń pasażerów na kawę, a sama rozłóż sobie fotel i zdrzemnij się chociaż pół godziny. Wierz sygnałom dawanym Ci przez Twój organizm!

      Szerokiej drogi!
    • qqbek Płatności kartą... 07.12.10, 15:16
      ...w zależności od banku wyglądać to może różnie.
      Trzy lata temu w moim (Barclays) można było zgłosić używanie karty za granicą online. Wystarczyło zalogować się na stronie bankowości internetowej, wybrać zakładkę "use debit card abroad" i wyszczególnić daty i kraje używania karty.
      W Lloyds trzeba było zgłosić coś takiego telefonicznie, o ile kwota transakcji przekraczała 60 Funtów bodajże.
      Jak jest w innych bankach- nie wiem, najlepiej przejść się do oddziału/zadzwonić na infolinię i dopytać.

      Co do naklejek - dokładnie przeczytaj instrukcję przyklejania i weź ze sobą małą buteleczkę z płynem do mycia szyb i irchową ściereczkę... nawet jak jedziesz do Dover gdzieś z samego Kentu, to i tak wypada przetrzeć wpierw reflektory, zanim nakleisz te naklejki.

      Pamiętaj o gaśnicy (wymagana w Polsce). Większość sklepów motoryzacyjnych przyjmie pytanie o nią z uśmiechem politowania, ale małą, proszkową kupisz w sklepie ze sprzętem BHP, czasami w marketach (co śmieszne, ja swoją kupiłem w Lidlu).
      • jureek Re: Płatności kartą... 07.12.10, 15:27
        qqbek napisał:

        > Pamiętaj o gaśnicy (wymagana w Polsce). Większość sklepów motoryzacyjnych przyj
        > mie pytanie o nią z uśmiechem politowania, ale małą, proszkową kupisz w sklepie
        > ze sprzętem BHP, czasami w marketach (co śmieszne, ja swoją kupiłem w Lidlu).

        Jeżeli samochód zarejestrowany jest w Anglii, to nikt w Polsce nie ma prawa wymagać od niej gasnicy.
        Jura
        • qqbek Re: Płatności kartą... 07.12.10, 15:30
          jureek napisał:

          > Jeżeli samochód zarejestrowany jest w Anglii, to nikt w Polsce nie ma prawa wym
          > agać od niej gasnicy.
          > Jura

          Napisz proszę coś mądrzejszego niż to.
          Pojazd ma spełniać wymogi techniczne kraju rejestracji (czyli musi mieć ważny MOT w wypadku samochodu z Anglii). Wyposażenie pojazdu ma jednak spełniać wymogi kraju, w którym pojazd się porusza.
          Spróbuj wjechać do Niemiec na letnich i zakorkować jakieś skrzyżowanie/zjazd.
          Spróbuj pchać się w szwajcarskie Alpy bez łańcuchów.
          Spróbuj naszej drogówce wytłumaczyć brak gaśnicy.

          Powodzenia...
          • jureek Re: Płatności kartą... 07.12.10, 16:35
            qqbek napisał:

            > Spróbuj naszej drogówce wytłumaczyć brak gaśnicy.

            Nie miałem z tym żadnych problemów. A dziewczyna też zna chyba język polski.
            Tak samo jak niemiecka policja nie ma prawa czepiać się braku apteczki w samochodzie na polskich blachach, tak samo polska policja nie ma prawa czepiać się braku gaśnicy w samochodzie zarejestrowanym w graju, gdzie gaśnica nie jest obowiązkowa.
            18 lat jeździłem do polski bez gaśnicy, teraz mam ją, bo samochód zarejestrowany jest w Polsce, ale gdy jadę do kraju samochodem z wypozyczalni, to też nie ma gaśnicy w wyposażeniu i na pewno nie będę jej kupował.
            Jura
            • tomek854 Re: Płatności kartą... 07.12.10, 17:12
              Ja też nie miałem.

              Nawet nie miałem trójkąta (brytyjski bus, zwykle wożę swój, ale akurat zapomniałem).

              Nie miałem też problemu z Niemieckimi policjantami żeby im wyjaśnić czemu nie mam ze soba dowodu rejestracyjnego (po UK nie trzeba, a niespodziewanie wysłali mnie za granicę) ;-)
            • martinez027 Re: Płatności kartą... 07.12.10, 17:14
              widze ze tylko JUREEK zna sie troche"na rzeczy"....
              Oczywiście jadąc angielskim samochodem do PL NIE TRZEBA kupować tego badziewia---ja zawsze jezdzilem po całej Europie-łacznie z Ukrainą "anglikiem"i żadnych debilnych naklejek(nikt nigdy mi nie mrugnal że go oślepiam--za to po pozyczeniu polskiego samochodu od kumpla ciagle mi mrugali--w PL co 2 auto ma źle ustawione światła-anglik jak ma dobrze to nie oślepia)...Badziew typu gaśnica czy apteczka(w PL nieobowiazkowa dla "normalnych"osobówek) to durny wymysł łapowników rządowych...Trójkat też w Uk nie potrzebny-niemusisz tego mieć -choć to akurat moze sie przydać--do sygnalizowania awarii i do holowania(obowiazkowo)--w PL niestety wiekszość kierowców to przygłupy nie znajace prawa i holują bez trójkata lub na"awaryjnych"....Apteczka czy gaśnica NIGDY NIKOMU sie nie przydala jeszcze--te proszkowe nic nie dają-pozaru nie zgasza a jedynie zniszcza silnik i osprzet wkolo silnika--sie proszek przykleja tworzac bardzo twardą skorupe---wtedy samochod nadaja sie tylko na złom--jedyne zabronione przez ekooszołomów gasnice halonowe pięknie gasily pożary(nawet taką małą gaśnica jak sprej do włosów-500ml mozna było ugasic spokojnie samochod--to 500ml halonówki to odpowiednik 5000ml czyli 10x wiekszej proszkowej).....Przed wyjazdem z Uk sprawdz ceny paliw--bo czesto oplaca sie tankować w UK do pelna przed promem i potem w niemczech najlepiej--francja,belgia i holandia to najdrozsze paliwo w europie--najtaniej w luxemburgu ale to trzeba troche zboczyc z trasy wiec specjalnie sie nie oplaca.......A jeszcze co do naklejek---znacznie pogarszaja widocznosc--w PL sie mozna zabić bo nic niewidać--to powinno być zabronione w PL...Znajomy mial to jak jezdzil przez 8mcy po PL-po 3 miechach zdjął bo by zabił nieoswietlonych rowerzystow i pieszych podczas wyprzedzania...Naprawde nikogo sie nie oslepia"angielskimi"światłami-oslepieja tylko polskie źle ustawione reflektory...
              • qqbek A Bozia zdrowie dała? 07.12.10, 17:36
                ...bo na rozum, to chyba już zbyt późno.

                Przypomnę tylko apteczkowo-gaśnicowe wojny Polsko-Niemieckie sprzed kilku lat. Polska Policja ustawiała się tuż za granicą i "strzygła" mandatami Niemców za brak gaśnic... po kilku tygodniach Niemcy się odwdzięczyli i zaczęli w samochodach na polskich tablicach szukać apteczek (i kilkudziesięciu Euro za ich brak).
                • jureek Re: A Bozia zdrowie dała? 07.12.10, 17:58
                  qqbek napisał:

                  > Przypomnę tylko apteczkowo-gaśnicowe wojny Polsko-Niemieckie sprzed kilku lat.
                  > Polska Policja ustawiała się tuż za granicą i "strzygła" mandatami Niemców za b
                  > rak gaśnic... po kilku tygodniach Niemcy się odwdzięczyli i zaczęli w samochoda
                  > ch na polskich tablicach szukać apteczek (i kilkudziesięciu Euro za ich brak).

                  I jedne i drugie działania były nielegalne, jak się okazało. Mandaty trzeba było oddawać, a przy okazji niemieccy i polscy policjanci poduczyli się nieco.
                  Jura
                • josner Re: A Bozia zdrowie dała? 08.12.10, 08:57
                  qqbek napisał:

                  > ...bo na rozum, to chyba już zbyt późno.
                  >
                  > Przypomnę tylko apteczkowo-gaśnicowe wojny Polsko-Niemieckie sprzed kilku lat.

                  www.iswinoujscie.pl/artykuly/4097/
                  Czekam na konstruktywną samokrytyke.. :)
                  • qqbek Re: A Bozia zdrowie dała? 08.12.10, 15:07
                    josner napisał:

                    > www.iswinoujscie.pl/artykuly/4097/
                    > Czekam na konstruktywną samokrytyke.. :)

                    Czytanie ze zrozumieniem proszę szanownego kolegi się kłania.
                    Gdzie w artykule napisano cokolwiek o braku apteczek? Napisano jedynie o nieodpowiednim ich wyposażeniu (w świetle niemieckich przepisów przynajmniej).
                    Za brak apteczki mandat nadal jest. Zwrócono pieniądze za mandaty za nieodpowiednie jej wyposażenie.
                    Również czekam na konstruktywną autokrytykę :)
                    • jureek Re: A Bozia zdrowie dała? 08.12.10, 15:24
                      qqbek napisał:

                      > Czytanie ze zrozumieniem proszę szanownego kolegi się kłania.
                      > Gdzie w artykule napisano cokolwiek o braku apteczek? Napisano jedynie o nieodp
                      > owiednim ich wyposażeniu (w świetle niemieckich przepisów przynajmniej).
                      > Za brak apteczki mandat nadal jest. Zwrócono pieniądze za mandaty za nieodpowie
                      > dnie jej wyposażenie.
                      > Również czekam na konstruktywną autokrytykę :)

                      Ale jesteś uparty :D
                      Co tu jest niejasnego?
                      "Okazało się, że szczegółowe ustalenia dotyczące wyposażenia apteczek w samochodach pozostają w gestii krajowego prawodawstwa członków U.E., a karanie za brak apteczki jest niezgodne z obowiązującą w Unii Konwencją Wiedeńską. Niemcy musieli pogodzić się z faktem, że mandaty, które zdołali już „wlepić” należy unieważnić. Mało tego. Kierowcom należy się zwrot pieniędzy. Jeszcze w tym tygodniu planowane jest spotkanie polskich i niemieckich funkcjonariuszy, którzy uzgodnią tryb zwrotów. Sprawa dotyczyła przede wszystkim apteczek samochodowych, ale także innych elementów wyposażenia, np. gaśnic."
                      Jura
                      • qqbek Ośli upór... mój niestety. 09.12.10, 15:06
                        jureek napisał:

                        > Ale jesteś uparty :D
                        > Co tu jest niejasnego?

                        Jestem uparty i w tym wypadku to ośli upór był.
                        Korzystając z chwilki wolnego czasu doczytałem sobie Konwencje Wiedeńską i rzeczywiście wszystko już jasne.

                        Z drugiej zaś strony "pan Waadza" z posterunku z Bździnowa Dolnego mógł nie doczytać. Wtedy albo przyjmiesz mandat, albo dostaniesz wysoko niewygodne wezwanie do sądu w Bździnowie Górnym. Wygrasz sprawę w cuglach, ale wycieczka murowana.
                        Dlatego stoję na stanowisku, że dla świętego spokoju należy sobie gaśnicę kupić przed wjazdem do Polski i mieć ze sobą także apteczkę, kamizelkę i wszystkie inne pierdoły, wymagane przez kraje, przez które przejeżdżać nam przyjdzie.

                        Jednocześnie przepraszam za ośli upór... po prostu znajomy dostał kiedyś mandat za brak gaśnicy w Polsce. Nie ma stałego miejsca zamieszkania w Polsce i postawiono go przed prostym wyborem (chyba każdy wie, jaki ma wybór obcokrajowiec w ramach postępowania mandatowego w Polsce). Mandatu do dziś nie odzyskał. Stwierdził, że następnym razem dla zasady pójdzie siedzieć a potem pozwie Polskę do ETS.
                        • jeepwdyzlu cranmer douczyć się 10.12.10, 12:32
                          w Niemczech nie są wymagane żadne opony zimowe, nie wierz wioskowym ignorantom.
                          > Są zalecane.
                          Od wczoraj sa w przypadku opadow zimowych (snieg, lod, gololedz, bloto posniegowe itp.) na jezdni wymagane.

                          Robisz wszystko, aby uzasadnic swoj nick.
                          ------------------
                          obrażasz ludzi
                          a piszesz bez sensu
                          WYMAGANE dla aut zarejstrowanych w Niemczech
                          auta z GB albo PL mogą jeźdzć na letnich
                          Do czasu spowodowania kolizji rzecz jasna, ale za samo niemanie - karać nie można
                          Wejdź cranmer pod stół i przeproś człowieka

                          jeep
                          • crannmer Kto i czego musi sie douczyc 13.12.10, 19:45
                            jeepwdyzlu napisał:
                            > obrażasz ludzi
                            > a piszesz bez sensu

                            Nie masz pojecia o temacie i piszesz bez sensu.

                            > WYMAGANE dla aut zarejstrowanych w Niemczech
                            > auta z GB albo PL mogą jeźdzć na letnich

                            Bzdura. Wpis o oponach zimowych znajduje sie nie w warunkach technicznych rejestracji pojazdow, lecz w czesci kodeksowej prawa o ruchu drogowym. I obowiazuje wszystkich uczestnikow, niezaleznie od narodowosci kierujacego i miejsca rejestracji pojazdu.

                            Tak samo, jak obowiazuja wszystkich szwajcarskie i austriackie znaki nakazu stosowania lancuchow, mimo braku wymogow posiadania lancuchow przez kodeksy wiekszosci krajow. Tam - nie masz lancuchow na kolach, to nie wiejzdzasz na droge objeta nakazem.
                            W Niemczech - nie masz opon zimowych, to nie jezdzisz w warunkach opadow zimowych.

                            Prosta sprawa.

                            > Do czasu spowodowania kolizji rzecz jasna, ale za samo niemanie - karać nie mozna

                            Owszem, za jazde w warunkach zimowych i jednoczesne niemanie mozna rowniez zagranicznikow karac.

                            > Wejdź cranmer pod stół i przeproś człowieka

                            Nie ma najmniejszych podstaw do cofania czegokolwiek z mojej strony.
              • tomek854 Re: Płatności kartą... 07.12.10, 20:55
                > Oczywiście jadąc angielskim samochodem do PL NIE TRZEBA kupować tego badziewia
                > ---ja zawsze jezdzilem po całej Europie-łacznie z Ukrainą "anglikiem"i żadnych
                > debilnych naklejek(nikt nigdy mi nie mrugnal że go oślepiam--za to po pozyczeni
                > u polskiego samochodu od kumpla ciagle mi mrugali--w PL co 2 auto ma źle ustawi
                > one światła-anglik jak ma dobrze to nie oślepia)...

                Ale bzdura...

                Stan sobie kiedys przodem do sciany, wlacz swiatla i popatrz jak sie rozkladaja... A potem nie pisz wiecej takich kretynizmow.

                Choc oczywiscie czesciowo masz racje - wcale nie trzeba kupowac zadnych naklejek, kawalek tasmy izolacyjnej przyklejonej w odpowiednim miejscu dziala tak samo, jesli nie lepiej ;-)

                iewidać--to powinno być zabronione w PL...Znajomy mial to jak j
                > ezdzil przez 8mcy po PL-po 3 miechach zdjął bo by zabił nieoswietlonych rowerzy
                > stow i pieszych podczas wyprzedzania...Naprawde nikogo sie nie oslepia"angielsk
                > imi"światłami-oslepieja tylko polskie źle ustawione reflektory...

                Co za bzdury...

                Jadąc angielskim autem nie widzisz rowerzystów jadących przy prawej krawędzi jezdni, ponieważ Twoje reflektory nie oświetlają tego kawałka, niezależnie od tego czy nalepki masz, czy nie.

                Nalepki tłumią tylko fragment strumienia który świeci w górę i na lewo - tam gdzie ma twarz kierowca jadący z przeciwka.
                • jorn Re: Płatności kartą... 08.12.10, 07:46
                  Kolejna bzdura martineza:

                  "Przed wyjazdem z Uk sprawdz ceny paliw--bo czesto oplaca sie tankować w UK do pelna przed promem i potem w niemczech najlepiej--francja,belgia i holandia to najdrozsze paliwo w europie"

                  Nie znam cen w UK, ale na kontynentalnej części trasy to w Belgii paliwo jest najtańsze po drodze (a w Niemczech najdroższe). Taniej będzie tylko w Polsce z zastrzeżeniem tego, co napisałem już wcześniej.

                  Pozdrawiam
                  • tomek854 Re: Płatności kartą... 08.12.10, 12:30
                    A to pewnie też prawda. Ja mam kartę flotową, to nie zwracam uwagi ;-)
          • crannmer Re: Płatności kartą... 07.12.10, 19:35
            qqbek napisał:
            > Spróbuj wjechać do Niemiec na letnich i zakorkować jakieś skrzyżowanie/zjazd.
            > Spróbuj pchać się w szwajcarskie Alpy bez łańcuchów.

            To sa dwie rozne rzeczy. Jedno to stale wyposazenie pojazdu, a drugie to wyposazenie dodatkowe na pewne drogi czy warunki. Nie masz obowiazku mienia opon zimowych. tylko jak spadnie snieg, to nie wolno jechac na letnich. Wiec albo masz zimowe, albo czekasz na parkingu na wiosne.

            > Spróbuj naszej drogówce wytłumaczyć brak gaśnicy.

            Od zawsze nie mam gasnicy. Nie mialem z tym nigdy zadnych problemow.
            • qqbek Re: Płatności kartą... 13.12.10, 20:11
              crannmer napisał:


              > > Spróbuj naszej drogówce wytłumaczyć brak gaśnicy.
              >
              > Od zawsze nie mam gasnicy. Nie mialem z tym nigdy zadnych problemow.

              Mam serdecznego znajomego. Niemiec. Jeździ Porsche 997 Turbo (Cabrio). Gaśnicy za bardzo jadąc w moim kierunku nie ma gdzie upchać (bagażnik z tyłu symboliczny, z przodu taki jak w maluchu). Dostał mandat za "nieposiadanie". Do dziś (a mandat dostał w 2008 roku) nie doczekał się zwrotu mandatu "za niemanie gaśnicy". Jako osoba zamieszkała na stałe w Monachium miał przed sobą perspektywę w stylu: "płacisz mandat, albo areszt". Wybrał to pierwsze... teraz twierdzi (jest prawnikiem), że następnym razem pójdzie siedzieć, żeby tylko tą naszą kochaną Kartofopolitą pozwać w Strasburgu.
          • dr.buzz Re: Płatności kartą... 14.12.10, 13:55
            ja od lat jezdze bez i jeszcze zaden smerf sie nie czepil :)
    • berwax Re: trasa z Anglii do Polski zima 07.12.10, 23:39
      zapłacisz kartą zimówki to na polskie drogi musisz mieć bo tu jest masakra
    • malpiatka2007 Re: trasa z Anglii do Polski zima 13.12.10, 18:42
      Bardzo dziekuje wszystkim za posty.
      Bardzo mi sie przydaly Wasze rady!!!
      Wesolych Swiat!!!!!
      Ania
      • qqbek Re: trasa z Anglii do Polski zima 13.12.10, 20:05
        malpiatka2007 napisała:

        > Bardzo dziekuje wszystkim za posty.
        > Bardzo mi sie przydaly Wasze rady!!!
        > Wesolych Swiat!!!!!
        > Ania

        Wesołych, spokojnych i spędzonych w rodzinnym gronie Świąt:)
        Mam nadzieję, że choć niejednoznaczne z punktu widzenia prawodawstwa krajów, przez które będzie Tobie dane przejeżdżać, moje rady przydały się Tobie do czegokolwiek.

        (Raz jeszcze w tym miejscu pragnę przeprosić obrażonych moim stanowiskiem, które wygląda mniej więcej tak: "prawo prawem, ale lepiej nie drażnić mundurowych, bo zbyt wyedukowani to oni nie są:)
        • crannmer Re: trasa z Anglii do Polski zima 13.12.10, 20:24
          qqbek napisał:
          > "prawo prawem, ale lepiej nie drażnić mundurowych,
          > bo zbyt wyedukowani to oni nie są

          Zamiast takiego fatalistycznego podejscia mozna przygotowac sobie sciage z odnosnymi paragrafami w wymaganych wersjach jezykowych. I tymi sciagami ucierac nosa zadufanemu policmajstrowi.

          Bo oni twardzi sa, jak widza, ze przeciwnik nie ma amunicji prawnej. A jak sie okazuje, ze mozna im udowodnic naginanie prawa, to robia sie nagle znacznie bardziej ulegli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka