tisi123
13.12.10, 23:48
W ciągu ostatnich dni zarówno benzyna jak i olej napędowy dosyć istotnie zdrożały. Wszyscy dookoła złorzeczą. Ale sądząc po korkach w W-wie, nikt nie zrezygnował z podróży samochodem. Mam więc czysto teoretyczne pytanie: przy jakiej cenie za benzynę/olej napędowy/gaz bylibyście skłonni (albo zmuszeni) do zrezygnowania z samochodu i skorzystania z innej opcji transportu? Nie musi to być od razu opcja: zostawiam samochód i wsiadam do autobusu. Może być np. stan pośredni: jeden dzień w tygodniu zostawiam samochód. Albo: dwa dni w tygodniu zostawiam samochód. Dla jasności - nie jestem żadnym ekologiem. Interesuje mnie wyłącznie aspekt finansowy. Z moich obserwacji wynika, że nawet gdyby benzyna osiągnęła 6 zł za litr (a np. olej napędowy 5,50) to i tak nic by się nie zmieniło. Albo niezauważalnie. Dopiero poziom 8 zł za litr benzyny i 7 za olej napędowy mógłby cokolwiek zmienić....