Dodaj do ulubionych

Jazda niezgodna z przepisami jest passe

12.04.11, 08:50
Narazie tak nie jest. Ale jak patrze na rozwój społeczeństw,mam na mysli, palenia papierosów na przykład. Kiedyś jak wiadomo niemal kazdy palił a teraz wsród moich znajomych może ze 3 osoby i to jakby dysktetnie. Myślę że w niedługim czasie tak samo będzie z przestrzeganiem przepisów drogowych. Ci nieliczni co nie bedą w stanie sie powstrzymać przestana sie tym chwalić a posiadanie SB radio będzie obciachem.
Obserwuj wątek
    • tisi123 Re: Jazda niezgodna z przepisami jest passe 12.04.11, 09:15
      Jakby się zastanowić, to zgadzam się z tą teorią. Przynajmniej w moim przypadku. Co do reszty - hmm, debilne popisy szymipodobnych raczej na to nie wskazują. Na świecie występuje nadprodukcja idiotów.
      • szymizalogowany Trele morele hehe 12.04.11, 10:58
        > Jakby się zastanowić, to zgadzam się z tą teorią. Przynajmniej w moim przypadku
        > . Co do reszty - hmm, debilne popisy szymipodobnych raczej na to nie wskazują.
        > Na świecie występuje nadprodukcja idiotów.


        Co ty możesz wiedzieć o mojej jeździe samochodem po przeczytaniu paru postów hehe.
        Zapewniam cię że 99% kierowców chciałaby aby średnio każdy kierowca jeździł tak jak ja. Nie wiem jak to by było z prędkością ale na pewno:

        - nikt by nikomu nie utrudniał przejazdu
        - nie stwarzał idiotycznych i niebezpiecznych sytuacji na drodze przy małych prędkościach typu. zawracanie w miejscu niedozowolonym, jazda pod prąd itd.
        - nikt by nie jeździł na czerwonym świetle
        - nikt by nie blokował skrzyżowania wieżdżając na nie bez możliwości zjazdu z niego
        - nikt by nie parkował tak że nie można przejść chodnikiem albo komuś pod oknem na trawniku
        - nikt by nie używał lewego pasa przy prawym pasie wolnym
        - wszystkie manewry by każdy wykonywał w w miarę płynnie np. aby zawrócić na drodze 2x2 zmieniałby pas na lewy 50 metrów przed zawrotką a nie 5 km przed nią hehe
        - jakby ktoś wyprzedzał to płynnie zaczynał manewr wyprzedzania jadąc min 20 metrów za wyprzedzanym a nie wisząc mu 5cm od tylnego zderzaka
        - w gęstym ruchu jadąc jeden za drugim nikt by nie podjeżdżał nikomu z tyłu na mniej niż 10 metrów
        - wszyscy by jeździli trzymając dwie ręce na kierze
        - nikt by nie używał w czasie jazdy telefonu, kosmetyczki, nie jadł obiadu w czasie jazdy itp. debilizmy
        - wszytkie samochody by były czyste i lśniły jak igła hehe
        - wszyscy by mieli samochody w idealnym stanie technicznym a "tjuning" zaczynali np. od zmiany tarcz i klocków na bardziej wydajne a nie od montażu np. dystansów hehe
        - nikt by nie miał CB radia (szkoda wnętrza samochodu na taki syf)

        ...no i jedyny problem by był taki że raz na tydzień, dwa gdzieś w sobotnią głuchą noc o 3 na jakimś tam "w miarę" bezpiecznym odcinku by sobie pojechał te 200-250kmh

        Ja bym wolał żeby wszyscy jeździli j.w. niż tak jak jest - czyli nie jechali nigdy 250kmh co im się może i chwali ale popełniają większość z wypunkowanych przewinień i uważają się za nowoczesnych posępowych kierowców no bo przecież "oni jadą wolno" (że krzywo, nierówno, pod prąd, nieprzewidywalnie to nie ważne).
        • tisi123 Re: Trele morele hehe 12.04.11, 11:07
          > Jakby się zastanowić, to zgadzam się z tą teorią. Przynajmniej w moim prz
          > ypadku
          > > . Co do reszty - hmm, debilne popisy szymipodobnych raczej na to nie wska
          > zują.
          > > Na świecie występuje nadprodukcja idiotów.
          >
          >
          > Co ty możesz wiedzieć o mojej jeździe samochodem po przeczytaniu paru postów he
          > he.

          Wystarczył mi jeden wpis o zamknięciu budzika na Powsińskiej. Czy gdzieś tam w okolicy. Gdybym cię tam spotkał, to twoja fura zamieniłaby się w to, z czego powstała - w przystanek autobusowy. Dalszego ciągu twoich wypocin nie czytam. Powaliły ci się wątki. Opowieści fantastyczno-onanistyczne o objeżdżaniu innych debili zamieszczaj w dziale fantasy...
          • szymizalogowany Re: Trele morele hehe 12.04.11, 11:23
            > Wystarczył mi jeden wpis o zamknięciu budzika na Powsińskiej.

            To nie było na żadnej Powsińskiej tylko na zamkniętem odcinku specjalnym jednego z podwarszawskich torów wyścigowych hehe.
            • novationen Re: Trele morele hehe 12.04.11, 11:56
              Daj spokój szymi :) nie wytłumaczysz :) ludziom się w głowach popie*oliło doszczętnie - oglądałeś relację z krakowskiego, z weekendu? :D to wiesz o czym mówię.

              i przyznaję rację, że gdyby choć połowę z tych pkt. wymienionych przez Ciebie ludzie przestrzegali było by prościej, łatwiej i bezpieczniej.
              • szymizalogowany Świat zachodni zmierza ku przepaści... 12.04.11, 12:19
                ...ja się zgadzam z Korwinem - to jest świat w którym w tej chwili pierwsze skrzypce grają mniejszości seksualne, lewicowcy, ekolodzy i ... kobiety. Bo kobiety mają zakodowane aby dążyć do bezwzględnego bezpieczeństwa (z uwagi na instynkt macierzyński).

                A mężczyźni zawsze mieli (mają?) zakodowaną chęć do ryzykowania - to oczywiście powoduje że są "ofiary" (nie tylko drogowe, piszę ogólnie) ale "kto nie ryzykuje ten nie ma".

                Bez podejmowania ryzyka zatrzyma się postęp cywilizacyjny.

                Gdzie byśmy dzisiaj byli jakby to obecne elity narzucały światopogląd już 500 lat temu?

                Przecież nawet jeszcze Ameryka by była nieodkryta bo Kolumba by prewencyjnie arestowali jako niebezpiecznego wariata i szaleńca próbującego popłynąc z kilkudziesięcioma osobami na ryzykowny rejs - na prawie pewną śmierć. A przecież najważniejsze jest absolutne bezpieczeństwo (nie można palić papierosów, pić wódki, jeździć szybko albo wogle samochodem bo lepiej rowerem, Kolumb nie płynie nigdzie, Gagarin by nigdzie nie polecał, nie było by programu Apollo itd.)

                Dalej byśmy dzięki tym postępowcom pozbawionym chęci podejmowania ryzyka gibali się wisząc ogonem w górę na gałęziach i jedząc banany.
                • swan_ganz Re: Świat zachodni zmierza ku przepaści... 12.04.11, 12:48
                  > Bez podejmowania ryzyka zatrzyma się postęp cywilizacyjny.

                  aleś se wydumał... Czyli jak zobaczę następnego gostka gnającego na złamanie karku przez środek miasta to mam rozumieć, ze widzę naukowca pracujacego nad rozwojem cywilizacji? Nieźle kombinujesz... :-)
                  • szymizalogowany Re: Świat zachodni zmierza ku przepaści... 12.04.11, 12:56
                    > aleś se wydumał... Czyli jak zobaczę następnego gostka gnającego na złamanie ka
                    > rku przez środek miasta to mam rozumieć, ze widzę naukowca pracujacego nad rozw
                    > ojem cywilizacji? Nieźle kombinujesz... :-)

                    hehe

                    Chodzi o masowe propagowanie nie do końca porządanych cech charakteru (brak chęci podejmowania ryzyka, potrzeba "opieki" ze strony "państwa" itp.) - to propagują obecne "elyty".

                    Przecież ruch drogowy do tylko jedna z płaszczyzn gdzie ci postępowcy działają - napisali już wyżej że nie palą fajek, ich "eltytom" udało się przeforsować idiotyczne ustawy zabraniające palenia prawie wszzędzie i jeszcze nałożyć wysokie podatki na wyroby tytoniowe.

                    Kropla drązy skałę, 50 lat temu Gagarin podobno kopcił 2 paczki na dzień.

                    Pytanie jeśli ci postępowcy będą tak jak obecnie narzucać swój dziwny światopogląd szczegółnie młodym pokoleniom i dzisiejsze 5-10 latki nauczą że opłaca się najbardziej niepodejmowanie ryzyka NIGDY to np. kto poleci na Marsa na 30-40 lat?

                    Społeczeństwo składające się z samych niepalących ekologów jeżdżących na rowerach 10kmh nie wyda z siebie nikogo kto podejmie ryzyko lotu.
                    • swan_ganz Re: Świat zachodni zmierza ku przepaści... 12.04.11, 13:09
                      to "dbanie" o nasze bezpieczeństwo to nie jest żaden przypadek tylko konkretna robota mająca przystosować nas do nowego systemu; wmawiają ludziom, że są idiotami i prędzej czy później ale w końcu w to uwierzą.... Mam tylko cichą nadzieję, ze zanim wszyscy dadzą sobie zryć bereciki to mamy jeszcze trochę czasu bo nie ukrywam, ze żyje mi się coraz trudniej... Co chwilę jestem zaskakiwany jakąś zaminą prawa przy czym ta zminana zawsze idzie w jedną tylko; tam gdzie jeszcze niedawno ja podejmowałem decyzję dziś podejmuje ją już urzędnik najcześciej na podstawie nowej Ustawy... Gdyby jeszcze przejął reyzko związane z podjętą decyzją to byłoby 'ok ale z reguły ryzyko dalej jest moje za to kompetencje jego..:-)
                    • jureek Re: Świat zachodni zmierza ku przepaści... 12.04.11, 13:12
                      Jakoś nie zauważam, żeby wymierały takie sporty jak wspinaczka wysokogórska, lotniarstwo, czy kajakarstwo górskie. Różnica może jest taka, że o ile nadal potrzebują adrenaliny i dlatego ryzykują swoje życie i zdrowie, to mniej są skłonni do narażania innych. Wzrasta poziom empatii. Mogę sobie moim rowerkiem gnać w jakimś lesie z góry na złamanie karku, ale na chodniku w mieście pojadę "pedalską" prędkością 10 km/h.
                      Uważasz, że wychowując moje dzieci tak, żeby liczyli się z innymi, wychowałem ich na mięczaków niezdolnych do podjęcia wyzwań? Empatia jest pedalska, a egoizm męski?
                      Jura
                      • szymizalogowany Re: Świat zachodni zmierza ku przepaści... 12.04.11, 13:20
                        > Jakoś nie zauważam, żeby wymierały takie sporty jak wspinaczka wysokogórska, lo
                        > tniarstwo, czy kajakarstwo górskie.

                        Chwała bogu, ale poczekaj jeszcze 10 lat i "nowocześni" i tym się do dupy dobiorą z argumentami takimi jak np. pasy w autach - będzie: "nie ma wspinaczki bo potem inni muszą finansować twoje leczenie jak spadniesz" - ich standardowy argument

                        > Wzrasta poziom empatii. Mogę sobie moim rowerkiem gnać w
                        > jakimś lesie z góry na złamanie karku, ale na chodniku w mieście pojadę "pedals
                        > ką" prędkością 10 km/h.

                        Powiedziałby nie "pedalską" tylko "kobiecą" - bo to matki zawsze mówią dzieciom "uważaj i jedź powoli" a ojciec namawia do podjęcia ryzyka

                        > Uważasz, że wychowując moje dzieci tak, żeby liczyli się z innymi, wychowałem i
                        > ch na mięczaków niezdolnych do podjęcia wyzwań? Empatia jest pedalska, a egoizm
                        > męski?

                        Nie wiem jak ty wychowujesz dzieci i nie mnie to oceniać, twoja sprawa.

                        natomiast ogólnie to tak - empatia jest cechą "kobiecą", "egoizm" męską
                        • jureek Re: Świat zachodni zmierza ku przepaści... 12.04.11, 13:47
                          szymizalogowany napisał:

                          > Chwała bogu, ale poczekaj jeszcze 10 lat i "nowocześni" i tym się do dupy dobio
                          > rą z argumentami takimi jak np. pasy w autach - będzie: "nie ma wspinaczki bo p
                          > otem inni muszą finansować twoje leczenie jak spadniesz" - ich standardowy argu
                          > ment

                          Słaby z Ciebie obserwator, bo aktualna tendencja jest dokładnie odwrotna. Sporty ekstremalne rozwijają się jak nigdy dotąd. To właśnie ma właśnie być alternatywą dla tych "męskich" aktywnosci, gdzie narażano na ryzyko bardziej innych niż siebie. Potrzebujesz adrenaliny, nie ma sprawy, ale nie narażaj innych.

                          > Powiedziałby nie "pedalską" tylko "kobiecą" - bo to matki zawsze mówią dzieciom
                          > "uważaj i jedź powoli" a ojciec namawia do podjęcia ryzyka

                          Gdyby ryzyko to dotyczyło tylko tych, którzy je podejmują, nie ma sprawy. Ale pędząc po chodniku bardziej narażam innych niż siebie.

                          > natomiast ogólnie to tak - empatia jest cechą "kobiecą", "egoizm" męską

                          Czyli nie wjeżdżając na skrzyżowanie, z którego nie da się zjechać, zachowujesz się po "kobiecemu"?
                          Jura
                          • szymizalogowany Re: Świat zachodni zmierza ku przepaści... 12.04.11, 13:50
                            > > natomiast ogólnie to tak - empatia jest cechą "kobiecą", "egoizm" męską
                            >
                            > Czyli nie wjeżdżając na skrzyżowanie, z którego nie da się zjechać, zachowujesz
                            > się po "kobiecemu"?


                            nie, jestem egoistą - liczę że jak ja będę czekał na czerwonym to inni też będą tak jechać poprzeczną do mojej drogą żeby zdążyć zjechać zanim mi się zielone zapali
                            • jureek Re: Świat zachodni zmierza ku przepaści... 12.04.11, 13:58
                              szymizalogowany napisał:

                              > nie, jestem egoistą - liczę że jak ja będę czekał na czerwonym to inni też będą
                              > tak jechać poprzeczną do mojej drogą żeby zdążyć zjechać zanim mi się zielone
                              > zapali

                              Rozumiem, czyli ja jadąc rowerem po chodniku z prędkością 10 km/h też jestem egoistą, bo liczę na to, że gdy będę kiedyś spacerował z moimi wnukami, to inni rowerzyści jadący chodnikiem będą na nie zwracali uwagę.
                              Tylko coś mi się wydaje, że dość naiwny to egoizm :D
                              Jura
                        • jbl25 Re: Świat zachodni zmierza ku przepaści... 12.04.11, 22:54
                          Szymi:

                          www.autoblog.com/2011/04/12/lexus-unveils-lf-gh-ahead-of-new-york-debut/
                  • szymizalogowany Re: Świat zachodni zmierza ku przepaści... 12.04.11, 13:03
                    Albo inny przykład - czy sądzisz że gdyby obecne elyty rządziły w USA w latach 50 XX wieku to Chuck Yeager kiedykolwiek przekroczył by barierę dźwięku?

                    Przed nim zginęło trzech pilotów w tych próbach.

                    Obecni postępowcy zamknęli by cały eksperyment po pierwszym wypadku śmiertelenym i do dzisiaj nie było by samolotów nad dźwiękowych.

                    Z kolei idąc dalej wstecz to czy sądzisz że w obencych warunkach kiedykolwiek zbudowany by został Wright Flyer I? Przecież tam było min. kilkanaście a pewnie kilkadziesiąt wypadków śmiertelnych we wcześniejszych próbach innych pierwszych maszyn latających.

                    Do tej pory by nie wynaleziono samolotu.

                    To że cywilizacja się rozwinęła to dzięki temu iż kiedyś np. w latach 50 XXw. USAF jak robił eksperyment z pierwszym samolotem naddźwiękowym to próbował do skutku, raz po raz mimo śmierci kolejnych ochotników na ilotów oblatywaczy.

                    To byli u władzy ludzie z jajami. To były piękne czasy.
                • jbl25 Re: Świat zachodni zmierza ku przepaści... 12.04.11, 22:50
                  Masz racje: www.fastcodesign.com/1663594/women-dominate-the-global-market-place-here-are-5-keys-to-reaching-them
              • swan_ganz Re: Trele morele hehe 12.04.11, 13:21
                ludziom się w głowach popie*oliło doszczętnie - oglądałeś relację z krakowskiego, z weekendu?

                tia.. to mi tez się popier..ło bo ja tez tam byłem późnym wieczorem... :-)
                Nie chę robić na forum wątku politycznego ale kiedyś i ty zrozumiesz, ze to nie tyle Kaczor potrzebuje społeczego poparcia ile społeczeństwo potrzebuje Kaczora...
                Dam ci prace domową; zastanów się dlaczego np; w niespełna 5 mln. Słowenii, która zaczynała swoją drogę do demokracji mniej więcej w tym samym czasie co my, są cztery słoweńskie duże, działające na cały świecie korporacje a w blisko 40mln. Polsce nie mają takiej firmy ani jednej.. Uważasz, ze Polacy są głupsi niż Słoweńcy (tez przecież Słowianie..)?
                • novationen Re: swan... 12.04.11, 14:23
                  pomijając zasadność tego "wiecu żałobnego" czy uważasz że:

                  1. to normalne zachowanie, gdy człowiek którego brat leży w grobie, w rocznicę jego śmierci biega po mieście, prawie jak z szabelką, krzycząc hasła, które znakomicie się w naszym narodzie przyjęły z uwagi na stosunek do ruskich i zaszłości historycznych? Czy nie powinien on jak normalny, inteligentny wydawać by się mogło człowiek pojechać na grób brata, tam zapalić znicz?

                  2. to normalne, że matka idzie na takie spotkanie, z 3-4 letnim dzieckiem na ręku, które podobnie jak tłum krzyczy "Komorowski - zdrajca Polski"? A taka migawka obiegła rózne seriwsy informacyjne...

                  Wiesz, ja nie pamiętam jak komuna upadała, bo byłem smarkaczem wtedy, ale dziś autentycznie przeraża mnie to co slyszę, co ludzie mówią, jak śpiewają religijną pieść zmodyfikowaną na "Ojczyznę wolną wróć nam Panie". Z tego co wiem, to w wolnej Polsce żyjemy od 1989, tak czy nie?

                  A to ze jest cholerna drożyzna, to raczej nie jest wina jednego czy dwóch gości (nikogo tu nie bronię, bo też mnie to wkurza, że skończyłem studia, zapierdzielam a mieszkanie i tak będę musiał kupić na kredyt).

                  dla mnie to co się działo w weekend było poprostu chore.

                  a korporacje za granicą? czy nie jest trochę tak, że nam się po prostu nie chce? bo wolimy się na zmianę kłócić jak nie z jednym to drugim sąsiadem i wpierd*alać w cudze sprawki?

                  najłatwiej powiedzieć że my to nie mogliśmy, nie możemy po zachód to po wojnie mial lepiej, bo plan Marshalla, a u nas ruscy ze swoim RWPG... a czy Słowacy, Czesi, Słoweńcy i inne narody nie korzsytały z RWPG?

                  Inaczej podeszli do życia, do tego co trzeba zrobić. U nas póki co jest jeszcze czas na rozliczanie komuchów z komuny i ciągłe rozpamiętywanie "sprawek"... i powiem Ci, że jeszcze dłuuugo to się nie zmieni.

                • kocinos Re: Trele morele hehe 12.04.11, 17:32
                  A nie pomyślałeś swan_ganz, że Slovenia jest mentalnościowo bardziej jednorodna niż Polska? Ściana wschodnia (że tak to w skrócie nazwę) na początku naszej niepodległości była całkiem inna, niż np. operatywniejsza Wielkopolska, Śląsk, czy Mazowsze... Na dodatek - o ile wiem - mniej się zajmują p...rdółkami obyczajowo-moralnymi, dzięki czemu mogą się jednoczyć wokół sprawnej administracji. Na marginesie, ciekawe jaki procent tych korporacji miało swój początek w układach jeszcze z czasów "przedwolnościowych" - co u nas powoduje natychmiastowe szukanie sposobu na "utrącenie komucha/ex ubeka" (niezależnie od tego, czy jest to prawda, czy nie). A cały ten (wybacz, ale jednak) cyrk wokół tragedii smoleńskiej ODWRACA właśnie uwagę od tego, co na prawdę istotne. Czemu k...a tak chętnie tłumek się gromadzi wokół krzykaczy dopatrujących się celowych działań w tej katastrofie, a NIKT nie protestuje z powodu nadregulacji prawnych, mętności i nie jednoznaczności ustaw i.t.p.? Bo to trudniej?
                  Nie. Społeczeństwo absolutnie nie potrzebuje kaczora. Potrzebuje zdeterminowanych i odważnych polityków/administratorów, którzy zrobią faktycznie "przyjazne państwo" nie oglądając się na ideowe dyrdymały. A kaczor może ma zdeterminowanych (lub raczej zindoktrynowanych - ale to już tylko moja interpretacja), ale na pewno nie sprawnych, racjonalnych i odważnych.
                  Nie potrzebuje też Tuska takiego, jak go widać w ostatnich czasach. Problem w tym, że pozostali są "porozrzucani" po różnych ugrupowaniach (albo i poza tymi ugrupowaniami) i nie mają ochoty na przegadywanie się z fanatyzującymi krzykaczami świadomie lub nie świadomie popieranymi przez media. I nie mam tu, wbrew pozorom, na myśli TYLKO radio maryja ... Wykrzywiona złością i zapluta gęba wywrzaskująca nawet kompletne bzdety lepiej się sprzedaje, niż ironiczne skrzywienie ust i wzruszenie ramion. A szkoda ...
        • swan_ganz Re: Trele morele hehe 12.04.11, 13:01
          - wszyscy by jeździli trzymając dwie ręce na kierze

          a po co?

          - nikt by nie używał w czasie jazdy telefonu, kosmetyczki, nie jadł obiadu

          a co to ma być? To już kawy nie można napić się w aucie czy kanapki opierdzelić bo mozna być uznanym za dzikusa ? Rozumiem, ze np; golenie może być potraktowane i dlatego jak nie zdążę w domu się ogolić to robie to w aucie z tym, ze bardzo dyskretnie (przerywam jak stoję na światłach) ale picie kawy? To co mam robić w tym aucie jak np. sterczę w korku ? Piję kawę i robię prasówkę, tak?
          • szymizalogowany Re: Trele morele hehe 12.04.11, 13:08
            no widzisz Swan, ja jak wsiadam do samochodu to w zasadzie nic nie ma znaczenia dla mnie tylko jazda

            już na pewno nie co tam piszą w gazetach.

            Koncentruje się tylko i wyłącznie na prowadzeniu samochodu.

            Dwie ręce na kierownicy się przydają jak wpadniesz w poślizg. Myślałem że ty przy twoich przebiegach km to już miałeś kilka takich przypadków.

            Ogólnie moja zasada dwie ręce na kierownicy a samochód (jak manual) zawsze w czasie jazdy na biegu, nigdy nie toczę się na luzie - obie po to aby w razie czego jakby trzeba było odskoczyć gdzieś i uniknąć zderzenia.
            • swan_ganz Re: Trele morele hehe 12.04.11, 13:36
              Ogólnie moja zasada dwie ręce na kierownicy a samochód (jak manual) zawsze w czasie jazdy na biegu, nigdy nie toczę się na luzie - obie po to aby w razie czego jakby trzeba było odskoczyć gdzieś i uniknąć zderzenia.


              zmeczyłęm się juz od samego czytania a co by było jakbym miał z taka koncentarcją jak piszesz jeździć po Polsce? Pierdzilnąłbym na zawał zanim bym np; do Krakowa dojechał... :-)
              Szymi - wrzuć czasem na luz bo niczym jie grozi; auta bardzo rzadko dostają świra same z siebie i trzeba je wpierw do tego sprowokować :-)
              Kilka poślizgów rzeczywiście było ale ich przyczną była albo moja głupota (np; kiedyś chciałem koło Płocka wjechać do Wisły bo nie widzieć czemu na pustej i oblodzonej drodze bez najmniejszego powodu i nie widezieć czemu zaciągnąłem sobie ręczny...:-) ) albo było to celowe łapanie poślizgu tak jak np; na ścieżce między Rawą Maz. a Strykowem.. Jest tam przejazd kolejowy ze szlabanem i kiedyś widząc ten szlaban zakniety postanowiłęm go objechać taką ścieżką która odchodzi tuz przed szlabanem w prawo... Przed samym szlabanem stało jakies punto i widać gość miał słabe zwieracze bo jak zobaczył, że jadę zbyt szybko by się zatrzymać to prysnął autem w krzaki po prawej stronie podczas gdy ja wcale nie zamierzałęm w niego walnąć tylko korzystając z ręcznego wejść z fantazją w prawy zakęt... :-)
              Głupio mi potem było bo facet podrapał sobie auto tylko dlatego, ze mi szajba odbiła... Po tej jego reakcji, która mnie zaskoczyła, już nigdy więcej takich rzeczy na drodze publiczej już nie zrobiłem...:-)
    • simr1979 Re: Jazda niezgodna z przepisami jest passe 12.04.11, 12:01
      fredoo napisał:

      > Ci nieliczni co nie
      > bedą w stanie sie powstrzymać przestana sie tym chwalić a posiadanie SB radio b
      > ędzie obciachem.

      Niektórym (prawie wszystkim?) łamanie przepisów kojarzy się wyłącznie z przekraczaniem prędkości (patrz powyższy cytat) - z czego wnioskuję, że w istocie nie chodzi o "łamanie przepisów", lecz o speedofobię.
      • swan_ganz Re: Jazda niezgodna z przepisami jest passe 12.04.11, 13:42
        że w istocie nie chodzi o "łamanie przepisów", lecz o speedofobię.


        to jakaś nowa jednostak chorobowa? Jest coś w tym co napisałeś; ja fizycznie odczuwał potrzebę by czasami sobie na maksa pocisnąć i jak tak z godzinę sobie pocisnę to potem można mnie do rany przyłożyć; taki jest spolegliwy i wyrozumiały na drodze...;-)
    • toreon Re: Jazda niezgodna z przepisami jest passe 12.04.11, 13:01
      To już się dzieje. Niestety. Bo w większości takie zachowania nie przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa ale do stwarzania większych zatorów. Np. coraz częściej widzi się zatrzymujący samochód aby przepuścić pieszego który czeka przed przejściem co jest kompletną głupotą.
      Drugą głupotą jest stawianie znaku równości między wolną jazdą a bezpieczną jazdą.
      • jureek Re: Jazda niezgodna z przepisami jest passe 12.04.11, 13:15
        toreon napisał:

        > Drugą głupotą jest stawianie znaku równości między wolną jazdą a bezpieczną jaz
        > dą.

        Taką sama głupotą jest stawianie znaku równosci między przestrzeganiem ograniczeń prędkości a jazdą mułowatą.
        Jura
        • swan_ganz Re: Jazda niezgodna z przepisami jest passe 12.04.11, 13:47
          Taką sama głupotą jest stawianie znaku równosci między przestrzeganiem ograniczeń prędkości a jazdą mułowatą.


          problem w tym, że oznakowanie dróg w Polsce zmusza do mułowatości... Nie po to się wsiada w samochód by potem średnia prędkość miedzy miastami wynosiła 40km/h a polskie ograniczenia właśnie do takiej średniej cię sprowadzają... Ja tam się nie dziwię więc, że wskutek takiej jazdy czasem komuś odbije szajba i pociśnie...
          • jureek Re: Jazda niezgodna z przepisami jest passe 12.04.11, 13:52
            Chodziło mi o to, że można np. dynamicznie ruszać spod świateł i wcale nie przekraczać przy tym dozwolonej prędkości (jak chociażby kierowcy autobusów w Barcelonie). Nie raz mistrzowie prostej na skrzyżowaniach są strasznie mułowaci.
            Uważam więc, że stereotyp, że jeżeli ktoś przestrzega limitów prędkości, to jednocześnie jeździ mułowato, jest fałszywy.
            Jura
            • swan_ganz Re: Jazda niezgodna z przepisami jest passe 12.04.11, 14:01
              Uważam więc, że stereotyp, że jeżeli ktoś przestrzega limitów prędkości, to jednocześnie jeździ mułowato, jest fałszywy.

              tez uważam, ze jest fałyszywy i to dlatego czasem moje umiejętności oraz konkretne uwarunkowania na drodze (pogoda, intensywność ruchu) w konkretnym czasie (lato zima, sucho, mokro) limitują moją prędkość a nie urzędnik za biurka... Tylko weź to później wytłumacz miśkowi na drodze...
        • babaqba Re: Jazda niezgodna z przepisami jest passe 12.04.11, 13:59
          Problemem jest polska infrastruktura, która zmusza do podróżowania wolniej niż w XIX wieku, aby dostać się z miasta do miasta poruszamy się z przeciętną prędkością 40 km/h. W związku z czym podróż, która byłaby wypadem w jednym z krajów zachodnich, w Polsce jest poważnym, czasochłonnym wyjazdem. Nie można się więc dziwić, że tak ok. 90% tak nie jeździ.

          Kiedy jedna osoba mówi, żeś pijany a jesteś trzeźwy - zlekceważ ją. Jak dwie - też możesz. Jeśli mówią ci to trzy osoby lub więcej - idź się wyśpij. Miliony kierowców mówią władzom, że system drogowy Polski jest do d... a władze wiedzą lepiej i spowalniają go jeszcze bardziej. Wschodnie tereny zostały odcięte od świata i umierają, wyludniają się, a władza nie wie dlaczego...
    • cloclo80 Re: Jazda niezgodna z przepisami jest passe 13.04.11, 16:27
      Poniekąd masz rację, ale nie wiem czy wynika to z dojrzałości społeczeństwa, czy z jego starzenia się. Coraz mniej młodych do fikania na drogach. Poza tym zdaje się, że hołota masowo odkrywa ekojazdę i mniej depcze po gazie, co automatycznie wpływa na prędkość a zatem i na bezpieczeństwo na drodze.
    • fredoo Re: Jazda niezgodna z przepisami jest passe 15.04.11, 09:15
      Jeden mój kolega kupował samochód w dawnych czasach jeszcze na giełdzie na Okęciu(kto to pamięta).I wówczas poprosił sprzedającego aby wywiózł go poza Warszawę bo się boi jechać w Warszawie. Jak się żegnali na Morach to ten facet powiedział"proszę pamiętać że jadacy samochód to jak odbezpieczona broń"
      Kto teraz tak mysli?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka