Dodaj do ulubionych

Polski sposób oszczędzania

02.05.11, 10:02
Okazuje się, że istnieje prosty i dostępny dla wszystkich sposób oszczędzania na paliwie, o którym nie wiedziałem. Wystarczy tankować trzy razy w tygodniu za 100 zł zamiast raz pełen bak za 300 zł. Prawda, że proste?

Jeżeli wśród forumowiczów są osoby spośród 78% Polaków oszczędzających w ten sposób, proszę o dokładny opis jak działa ten system. O odpowiedzi proszę szczególnie te osoby, które do stacji benzynowej, na której oszczędzają, mają dalej niż 5 kilometrów.

finanse.wp.pl/kat,104126,title,Prawie-polowa-Polakow-posiada-samochod,wid,13369056,wiadomosc.html?ticaid=1c3b1
Obserwuj wątek
    • novationen Re: Polski sposób oszczędzania 02.05.11, 10:47
      to chyba nie sposób na oszczędzanie, tylko oszukiwanie własnej psychiki :)

      mam 4 stówki w kieszeni:
      - Zaleję za 3 to zostanie mi tylko 1
      - Zaleję za 2 to zostaną mi już 2
      - Zaleję za 1 to mam aż 3 :)

      tak to działa :)

      ale nie u mnie. ja zawsze leję pod korek :) jak by się dało to jeszcze bym upchnął :)
    • elfkabezhaltera To dotyczy nie tylko benzyny 02.05.11, 10:51
      Mój kolega, w czasach gdy palił dwie paczki dziennie, NIGDY nie kupował dwóch na raz. Chodził dwa razy dziennie do kiosku, za każdym razem wydając 5 złotych. Nie był w stanie wyłożyć jednorazowo na nałóg 10-ciu złotych - ot takie bywają (por)kręt(n)e ścieżki umysłu.
      Aha - wspominany artykulik podaje, że takie tankowanie za określona sumę jest szczególnie rozpowszechnione wśród kobiet. Widzę to u żony. Kupić 10 sztuk czegokolwiek - "NIE! To tyle pieniędzy!" Za to pójść 10 razy, dzień w dzień, i kupować po sztuce - "no bo przecierz było potrzebne ...".
    • macgregor-72 Re: Polski sposób oszczędzania 02.05.11, 11:10
      Jest w tym trochę logiki (ale tylko trochę). Samochód zatankowany pod korek jest o kilkadziesiąt kilogramów cięższy niż zatankowany do 1/3 baku, w związku z tym będzie nieco więcej palił. Ale całą oszczędność na zmnieszonym spalaniu po zatankowaniu do 1/3 bierze w łeb gdy trzeba dodatkowo 2 razy podjechać pod dystrybutor (nawet gdy stacja jest w pobliżu). Dochodzi też dodatkowa strata czasu, więc "cały ten misterny plan ...".
    • lupus76 Re: Polski sposób oszczędzania 02.05.11, 11:39
      W powiązaniu z coraz częstszymi kradzieżami paliwa z baków to rzeczywiście może być sposób - może nie na oszczędzanie - ale na zmniejszenie potencjalnych strat ;)
    • cloclo80 Re: Polski sposób oszczędzania 02.05.11, 13:19
      To jest wyścig do zapalenia się rezerwy. Niski poziom paliwa podjudza do bardziej ekonomicznej jazdy.
    • galtom To nie z oszczednosci tylko z biedy 02.05.11, 13:24
      Naprawde nie dociera do Was dlaczego ludzi tankuja na stacji za 20...30... 50 zl?

      Moze to wlasnie ten polski egoizm, o ktorym pisalem wczesniej. Wystarczy sie zastanowic i popatrzec na to nie ze swojego p. widzenia ale kogos kto ma auto (nadal dorobek zycia) i zarabia pracujac w prywatej firme 1200 zl.

      Taka osoba nie jezdzi codziennie bo jej nie stac ale jesc musi. Sa tez stale rachunki od ktorych nie ucieknie.

      Jesli nawet w budzecie domowym jest miesiecnie 300 zl na paliwo i samochod to najczesciej nie zostaje juz nic na cokolwiek innego o oszczednosciach nie wspomne.

      Jak taki ktos tankuje za 50 czy 100 zl... to wie, ze w razie czego (nieprzewidziane wydaki) ma w rezerwie 200 zl... trudno... najwyzej nie bedzie jedzil.
      Jak sie nie ma luzu finansowego to sie wszyskiech pieniedzy w paliwie nie zamraza bo nigdy nic nie wiadomo.

      Ale latwiej sie pukac w czolo i twierdzic, ze polacy to idioci niz sie zastanowic dlaczego tak sie u nas dzieje. Dajcie tym ludziom dochod, ktory pozwoli na zaoszczedzenie 100 - 200 zl miesiecznie (po wszystkich obecnych wydatkach) to zobaczycie, ze zaczna tez lac pod korek.
      • nazimno A nawet, gdy wleje za wiecej, to mu ukradna... 02.05.11, 13:36
        Ktos tu pisal o dziurawieniu zbiornikow i kradziezach paliwa.

        Niezaleznie od tego wszystkiego - wysmiewanie ludzi biednych to jest maniera - "trendy"
        w tym porabanym bylym PRLu?
        • kontik_71 Re: A nawet, gdy wleje za wiecej, to mu ukradna.. 02.05.11, 14:01
          Skoro tak gardzisz tym krajem to po jaka cholere spedzasz cale dnie na polskim forum? Mieszkasz w "raju" wiec z pewnoscia znajdziesz tam sobie jakis mily, forumowy zakatek i nie bedzeisz sie musial ocierac o "porabany byly PRL"
          • nazimno Ty, kontik_71 znow uruchamiasz wyobraznie... 02.05.11, 14:10
            Pewnie dlatego, ze tobie tez trafilo sie wysmiewanie "oszczednych", n´est pas?

            Mowiac o "porabanym bylym PRLu" mam na mysli wylacznie MENTALNOSC
            ludzi, ktorzy sami byli kiedys biedni, a teraz obsmiewaja wlasnie obecnych biednych,
            piszac jakies rownie porabane komentarze do "kupowania paliwa za 50 PLN".

            Wlasnie te "nowobogackie brednie" sa symbolem chorej mentalnosci po bylym PRLu.
            Plus komentarze na temat "jakim to ja samochodem nie jezdze".

            Na szczescie galtom zauwazyl i trafil w sedno.
            A nozyce sie odezwaly, jak zwykle.
            To bylo pewne.
            • v-6 Re: Ty, kontik_71 znow uruchamiasz wyobraznie... 02.05.11, 15:09
              nazimno napisał:

              > Mowiac o "porabanym bylym PRLu" mam na mysli wylacznie MENTALNOSC
              > ludzi, ktorzy sami byli kiedys biedni, a teraz obsmiewaja wlasnie obecnych biednych

              Bo trzeba być biednym dwa razy.
              Jak się ktoś z biedy dorobi, ale potem znowu zbiednieje, nabiera właściwego dystansu do pieniędzy. Już mu do głowy nie przyjdzie oceniać ludzi wedle statusu materialnego, choćby znowu się odkuł i był z kolei po raz drugi bogaty.
              Sam przerabiałem.
              Ciekawe jak mają ci urodzeni w bogactwie, ale tego nie było mi dane zasmakować.
              Pozdrawiam
              v-6
              • nazimno I tak wlasnie jest. Nic wiecej dodawac. 02.05.11, 15:22
            • kontik_71 Re: Ty, kontik_71 znow uruchamiasz wyobraznie... 02.05.11, 15:30
              Pewnie dlatego, ze tobie tez trafilo sie wysmiewanie "oszczednych", n´est pas?
              To jest twoje wyobazenie i nic wiecej. Wtedy napisalem, ze oszczedzanie za wszelka cene, np cene uszkodzenia silnika, jest bez sensu. Wbrew temu co sobie wmowiles, nigdy nie wysmiewalem osob majacych mniejsze srodki.

              A co do osob biedniejszych.. odkad jestem w Polsce, czyli od roku, pomagam paru uboim osobom i dziele sie w ten sposob tym czym sam dysponuje... wiec oszczedz sobie swoje komentarze, bazujace tylko i wylacznie na twoich wyobrazeniach.

              A te "nozyce" jak to nazywasz, odzywaja sie za kazdym razem jak zaczynasz krytykowac Polske... Siedzisz w Niemczech to krytykuj Niemcy i daj sobie spokoj z Polska...
              • nazimno Masz slaba pamiec... 02.05.11, 15:50
                Wiesz dobrze, co napisales, komentujac tankujacych przed granica przy wyjezdzie z Polski.
                Wcale nie chodzilo o "uszkodzenie silnika". Przywolasz sam "oryginal" czy ja mam to zrobic?

                To tyle co do faktow. A teraz co do "bylego PRLu".

                Nie rozliczam Cie z pomagania lub nie pomagania.
                Ani tez nie wypisuje nic o sobie na ten temat.
                To jest prywatna sprawa Twoja albo moja, forum nic do tego nie ma.

                Wlasnie pracujac w Niemczech nigdy nie spotkalem sie z komentarzami wysmiewajacymi
                ludzi biednych. Kazdy dobrze wie, ze raz na wozie raz pod wozem.
                I daltego irytuje mnie, gdy ktos to robi.

                I nie dmuchaj w narodowy balon, bo on tutaj z tym wszystkim nie ma nic wspolnego.
                Chodzi WYLACZNIE o mentalnosc i jej skutki.
                • kontik_71 Re: Masz slaba pamiec... 02.05.11, 15:55
                  Prosze bardzo, przytocz orginal.. doskonale wiem co chcialem przekazac.

                  A co do wysmiewania sie z biedy i tej mentalnosci. Od roku mieszkam w Polsce, w rejonie, ktory moze byc poszczegany jako dosc biedny. Jakos nie spotkalem sie z wysmiewaniem biedy innych ludzi. A tak sie sklada, ze mam kontakty z ludzmi, ktorym sie swietnie powodzi.
                  Wiec moze jest to tak, ze z jakis pojedynczych przypadkow tworzy sie teorie o ogolnej mentalnosci, co?
                  • nazimno Nie mam teraz czasu na takie poszukiwania. 02.05.11, 17:00
                    Jezel chcesz miec racje, zrob to sam. Ale tego nie zrobisz, bo wiesz, co napisales.

                    Jest pewna roznica pomiedzy tym, co napisales teraz, a tym co napisales wtedy.

                    A ja nie mam zamiaru sie bawic w przekopywanie tego chlamu.

      • elfkabezhaltera Nie zgadzam się z twoją opinią 02.05.11, 14:47
        Nie zgadzam się z tobą, że przyczyną jest bieda. Ew. że głównie lub wyłącznie bieda.

        A o kradzieżach paliwa ostatni raz słyszałem w latach 80-tych
        • galtom Re: Nie zgadzam się z twoją opinią 02.05.11, 14:59
          elfkabezhaltera napisała:

          > Nie zgadzam się z tobą, że przyczyną jest bieda. Ew. że głównie lub wyłącznie b
          > ieda.

          To Twoje swiete prawo. Natomiast ja Ci gwarantuje, ze gdyby ludzie tak tankujacy mieli pewnosc, ze beda mieli za co jesc jak zatankuja do pelna to by tabkowali.

          >
          > A o kradzieżach paliwa ostatni raz słyszałem w latach 80-tych

          Ja tez.
          • nazimno To tylko jeden z wielu "njusow": 02.05.11, 15:02

            www.motofakty.pl/artykul/nasilaja_sie_kradzieze_paliwa_z_bakow.html
            • pacanek_ten_prawdziwy Re: To tylko jeden z wielu "njusow": 03.05.11, 00:31
              he he he i znowu Polakow opluwasz a o Niemczech milczysz ????

              kreisanzeiger-online.de/2011/04/07/pol-hef-versuchter-diebstahl-von-benzin-bzw-dieselkraftstoff-und-diebstahl-von-benzin-an-insgesamt-10-fahrzeugen-erganzung-zur-meldung-1177841-von-1604-uhr/
              www.deubler.de/data/Benzin_Diebstahl_Dasing.pdf
              • pacanek_ten_prawdziwy Re: he he co za cudny kraj te Niemcy 03.05.11, 07:27

                Nazimno napisal :
                "Wlasnie pracujac w Niemczech nigdy nie spotkalem sie z komentarzami wysmiewajacymi
                ludzi biednych. Kazdy dobrze wie, ze raz na wozie raz pod wozem.
                I daltego irytuje mnie, gdy ktos to robi. "

                He he same aniolki tam mieszkaja w tych Niemczech - zaden Niemiec nie nasmiewa sie z biedniejszych - odrazu widac ze to nie ofiary zamieszkania w "w tym porabanym bylym PRLu"

                He he a tak na powaznie to tu musisz byc tam bardzo wyobcowany jezeli takie rzeczy twierdzisz
                Nie masz zadnych kontaktow do tubylcow skoro tak twierdzisz ,


              • nazimno pacanku, a "oni" nie sugeruja, kim mogliby byc .. 03.05.11, 10:31
                ..ci zlodzieje?

                Bo gdy kiedys okradziono z bizuterii pewien znany dom towaroiwy, to pierwszym komentarzem TV byl - "verscheinlich aus Osteuropa", a potem sie okazalo, ze byli to dwaj Libanczycy.

                To, a propos "opluwania".
                Jaki ty naiwny jestes....





                • pacanek_ten_prawdziwy Re: pacanku, a "oni" nie sugeruja, kim mogliby by 04.05.11, 07:57
                  he he nie " oni" czyli twoi nie sugeruja ze to :
                  "verscheinlich aus Osteuropa", ( pocwicz jeszcze pisownie jak chcesz tu po naszemu zablysnac )
                  Twoi napisali tylko ze to moze byc powiazanie z inna kradzieza .
              • nazimno Probka tylko, pacanku, probka... 03.05.11, 11:19

                www.sueddeutsche.de/auto/autodiebstahl-offene-grenze-nach-osten-hilft-autodieben-1.937012-2
                Tak nas wlasnie glaszcza.
                • pacanek_ten_prawdziwy Re: Probka wlanego rasiz...... 04.05.11, 08:03

                  he he he ty jak zwykle "obracasz kota ogonem " bo dyskusja byla o kradziezy paliwa z samochodow ( anie o kradziezy samochodow ) , miedzy innymi i w Niemczech .
                  Ale ty przeciez nic nie masz przeciw Polakom , ty podajesz tylko za niemiecka prasa ze Polacy
                  ( bo i oni naleza do tych z "osten ") kradna samochody z bezyna he he he.
                  he he tak dobrze ze jeszcze tu do nas zlodzieji zagladasz he he,
                  bo u ciebie jak zwykle nie pojedynczy sa winni tylko zaraz wszyscy he he
                  • nazimno pacanku, nic nie kapujesz. 04.05.11, 09:55
                    Zlodziejstwo jest wszedzie.

                    W polskiej prasie nie sugeruje sie, ze owoce zlodziejstwa wedruja za granice na zachod.
                    Tej roznicy Twoja cenna inteligencja nie wylapie, bo nie jest w stanie.

                    • pacanek_ten_prawdziwy Re:he he nazimno nie fandzol 05.05.11, 07:37
                      he he he
                      zeby komus dowalic to potrafisz godzinami googlowac a tu naraz taki zanik umiejetniosci ?????

                      wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/auto-na-wschod,1,3355744,wiadomosc.html
                      wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,1500867.html
                      he he a co do inteligencji to pokrywam to milczeniem - bo znowu bedziesz musial tanczyc

                      • nazimno hehe, Pacanku, a ja pisalem o... 05.05.11, 10:19
                        zachodzie, nie o "wschodzie".

                        No to zatanczysz teraz obereczka?
                        (moze byc tez "kozaczok", zalicze Ci takze)
          • elfkabezhaltera Re: Nie zgadzam się z twoją opinią 02.05.11, 15:32
            galtom napisał:

            > Natomiast ja Ci gwarantuje, ze gdyby ludzie tak tankujacy mieli pewnosc,
            > ze beda mieli za co jesc jak zatankuja do pelna to by tabkowali.

            No to pozostaniemy w niezgodzie :)
            • galtom Re: Nie zgadzam się z twoją opinią 02.05.11, 15:36
              To chyba dobrze, inaczej kazdy temat skladalby sie z posta otwierajacego (monolog) i samych

              Tak
              Tak
              Zgadzam sie

              W postach kolejnych - nuda Panie... nuda :-)
          • macgregor-72 Re: Nie zgadzam się z twoją opinią 02.05.11, 17:08

            > > Nie zgadzam się z tobą, że przyczyną jest bieda. Ew. że głównie lub wyłąc
            > znie b
            > > ieda.
            >
            > To Twoje swiete prawo. Natomiast ja Ci gwarantuje, ze gdyby ludzie tak tankujac
            > y mieli pewnosc, ze beda mieli za co jesc jak zatankuja do pelna to by tabkowal
            > i.
            Znam osoby, którym głód w oczy nie zagląda, które jeżdżą na oparach paliwa i tankujące za 50, czasem 100zł, więc jest te także kwestia mentalności.
          • pocieszne Re: Nie zgadzam się z twoją opinią 03.05.11, 04:21
            galtom napisał:

            > > A o kradzieżach paliwa ostatni raz słyszałem w latach 80-tych

            > Ja tez.

            pare dni temu widzialem pod autem sasiada plastikowa butelke z wycietym 'okienkiem' do ktorej kapaly resztki paliwa z przedziurawionego baku

            widocznie wiesci o tym sie jeszcze .... nie rozeszly i stad wasza niewiedza? :-)
      • milos75 Re: To nie z oszczednosci tylko z biedy 02.05.11, 14:48
        Hmm, jest w tym sporo racji, nie przeczę. Nie patrzyłem na temat w ten sposób, przyznaję. Ale nasuwa mi się taka ogólna uwaga - do każdego tematu mozna podejść spokojnie, na wesoło lub tez od razu bijąc z grubej rury w nutę martyrologiczną, prześladowania Polaków, komunę, biedę i niedożywione dzieci. Spokojnie, tu chodzi o sposób tankowania paliwa przez ludzi, którzy posiadają samochody. Bieda to jest w Afryce Subsaharyjskiej, gdzie większość ludzi w ogóle nie ma problemów związanych z tankowaniem paliwa.
        • galtom Re: To nie z oszczednosci tylko z biedy 02.05.11, 15:01
          Bo bieda to okreslenie wzgledne.

          Dla jednego to jak sie nie ma auta, dla drugiego to gdy w banku jest mniej niz milion dolarow ... sam rozumiesz.
      • sprawdzczywolnejesttokonto Re: To nie z oszczednosci tylko z biedy 03.05.11, 00:47
        ładnie napisane.
        Dopowiem więc tylko, że to po prostu kwestia rozłożenia pewnych kosztów w czasie.
        I wbrew pozorom nie działa tylko przy stacji benzynowej ale daje się zauważyć w całym życiu. To dlatego niektórzy wolą rozbić coś na 36 rat niż zapłacić całą kwotę od razu (nawet jeżeli ostateczna cena będzie trochę większa). Łatwiej chyba wyłożyć co miesiąc relatywnie niewielką kwotę, niż wydać od razu grubszą sumkę (jak ktoś nie ma oszczędności). Z benzyną jest identycznie - 100 zł teraz bo na przykład ktoś musi w tym tygodniu jeszcze opłacić rachunki, kolejne 100 zł na benzynę w przyszłym tygodniu bo może akurat ma wypłatę.
        • eventhorizon Re: To nie z oszczednosci tylko z biedy 07.05.11, 18:59
          > kę (jak ktoś nie ma oszczędności). Z benzyną jest identycznie - 100 zł teraz bo
          > na przykład ktoś musi w tym tygodniu jeszcze opłacić rachunki, kolejne 100 zł
          > na benzynę w przyszłym tygodniu bo może akurat ma wypłatę.

          Takie problemy rozwiązuje karta kredytowa - o ile umie się z niej rozsądnie korzystać.
      • do.ki ja tez sie nie zgadzam z galtom'em 03.05.11, 21:49
        to wcale nie z biedy takie tankowanie, tylko z powodu dziwnych priorytetow. Gdy widze takich "biednych", ktorzy jednak moga sobie pozwolic na palenie tytoniu, to wspolczucie mi wyparowuje. w kazdym "biednym" domu stoi telewizor- po cholere? TV to marnotrawstwo czasu, pradu i pieniedzy.

        Ja wiem, ze sa ludzie, ktorym sie nie przelewa. Ale oni wcale nie musza jezdzic samochodem, tak poza innymi rzeczami. I argument, ze bez auta w ogole nie beda mieli pracy jest troche bez sensu. Na pewno znajdzie sie blizej domu praca, ktora- po odliczeniu kosztow dojazdu- zostawi na reke tyle samo. A jak nie, to pora na przeprowadzke.
        • jasiek-23 Re: ja tez sie nie zgadzam z galtom'em 03.05.11, 22:18
          dokladnie tak.wszyscy niezadowoleni powinni wyjechac z tego syfu.A zamiast do panstwowego szpitala debile ktorym sie zdaje ,ze sa bogaci chodziliby do prywatnych lecznic.Wyleczyliby sie.. z poczucia bogactwa i..pewnie tez by musieli wyjechac..
        • szymizalogowany a propo tytoniu hehe 03.05.11, 22:45
          Gdy
          > widze takich "biednych", ktorzy jednak moga sobie pozwolic na palenie tytoniu

          tak mi siem przypomniało jak przeczytałem twój umoralniający post hehe: wchodzi typ na stacje beznzynowom i mówi "poproszę marlboro, czerwone", kobita mu podaje a tam napisane "palenie tytoniu szkodzi na potencję", typ do sprzedawczyni "eee ja poproszę te z rakiem" hehe
        • galtom @doki - namiot wychodzi taniej niz mieszkanie!!! 04.05.11, 09:19
          do.ki napisał:

          > to wcale nie z biedy takie tankowanie, tylko z powodu dziwnych priorytetow. Gdy
          > widze takich "biednych", ktorzy jednak moga sobie pozwolic na palenie tytoniu,
          > to wspolczucie mi wyparowuje. w kazdym "biednym" domu stoi telewizor- po chole
          > re? TV to marnotrawstwo czasu, pradu i pieniedzy.

          Dokładnie w ten sposob mysli sporo wlascicieli firm prywatnych w Polsce, ktorzy zatrudniaja ludzi.

          Podwyzka?

          Nie starcza od pierwszego do pierwszego? A Musi Pan miec dwa pokoje, musi Pan kupowac w Tesco? Po co Panu auto... itd... Jak Pan z tego czy owego zrezygnuje to Panu/Pani starczy.

          1200 zl to przeciez bardzo duzo pieniedzy powinno Pani/Panu starczyc.


          Stary, puknij sie w czolo bo to stawianie rzeczywistosci na glowie. Po pierwsze nie jest moja sprawa wyliczanie komus na co ile wydaje - szczegolnie w sytuacji gdy jestesmy na totalnie roznych poziomach dochodow.
          Tzn. jak sam zarabiasz 1200 zl to owszem mozesz dawac rady. ALe jesli Twoj dochod jest wyzszy (szczegolnie znaczaco) to siedz cicho bo nie masz pojecia o czym mowisz, ewentualnie zrob raz w miesiacu probe - daj sobie budzet 1000 zl i sprawdz do ktorego Ci wystarczy, zycze powodzenia (ja w kazdym razie nawet sobie nie wyobrazam jak wielu wyzeczen trzeba sie spodziewac przy takim poziomie zarobkow).

          Zatem takie podejscie jak Twoje do sprawy prezentowane przez ludzi, ktorym starczan na wiekszosc wydatkow i jeszcze zostaje jest conajmniej nie na miejscu.

          Twierdzisz, ze jak ktos uczciwie pracuje to nie ma prawa do starego auta, tv, wyjazdu na wakacja, itd... itd... bo to luksus?

          To moze (jesli jestes szefem/wlascicielem) obetnij ludziom pensje jeszcze o polowe, wynajmij jeden wspolny barak - przeciez tak bedzie taniej. A jak chca wiecej zarabiac to nich wiecej pracuja - nie :-)?

          > Ja wiem, ze sa ludzie, ktorym sie nie przelewa. Ale oni wcale nie musza jezdzic
          > samochodem, tak poza innymi rzeczami.

          Jasne... bo posiadanie auta, telewizora (szczegolnie kolorowego), komputera z dostepem do sieci, 3 posilki dziennie, itd... to luksus - tylko dla wybranych/dobrze urodzonych. Reszta ma pracowac i nie miec wymagan. Przciez sa po to by utrzymywac tych nad soba!

          > I argument, ze bez auta w ogole nie beda
          > mieli pracy jest troche bez sensu. Na pewno znajdzie sie blizej domu praca, kt
          > ora- po odliczeniu kosztow dojazdu- zostawi na reke tyle samo. A jak nie, to po
          > ra na przeprowadzke.

          Rozumiem, ze sam chodzisz do pracy na piechote? Zakupy robisz tylko w lokalnych sklepach obok albo wracasz z supermarketu autobusem? Do znajomych z wizyta raz na rok podrozujesz tramwajem lub rowerem? To moze jeszcze z lodowki zrezygnuj - to nie dosc, ze drogie to i prad zre. A jak nie bedziesz miec lodowki to na jedzieniu zaoszczedzisz bo juz miesa i wedlin nie kupisz. A przeciez dieta wegetarianska jest zdrowa - co wiecej otyli zyja krocej.

          Do tak idiotycznych wnioskow sprowadza sie to co napisales... w 100% oddaje to slawetne zdanie jednej Pani z Francji:

          Jak nie maja chleba to nich jedza ciastka" - miala taki sam kontakt z rzeczywistoscia jak Ty. Otworz oczy!
          • hutchence Re: @doki - namiot wychodzi taniej niz mieszkanie 04.05.11, 10:02
            Nie tłumacz dokiemu. On w TYCH sprawach wykazał się już nie raz kompletną ignorancją. To najlepszy przykład typa opisywanego przez Ciebie wyżej. Wskoczył na jakiś tam pułap i sprzedaje rady i mądrości. Daj se z nim spokój. Już kiedyś się dziwił kto teraz kupuje auta używane. A najlepsza była jego odpowiedź na moje pytanie co robi ze swoim autem gdy chce kupić nowe. Tamta dyskusja pokazuje z kim mamy do czynienia.
            • jasiek-23 Re: @doki - namiot wychodzi taniej niz mieszkanie 04.05.11, 20:18
              tymczasem znajomy komornik (ulubione powiedzenie"dzien bez dychy to dzien stracony") pomyka skodaa felaa kombi..to sluzbowe jak mowi co ma poza tym nie wiem..ale on w odrooznieniu od niektoorych tutaj przy pomocy auta nie musi leczyc kompleksow..
          • do.ki Re: @doki - namiot wychodzi taniej niz mieszkanie 04.05.11, 20:58
            Po pierwsze, nie wiem jak mysla wlasciciele firm prywatnych w Polsce i niezbyt mnie to obchodzi, ale Ty tez puknij sie w czolo. To, ze komus nie starcza do pierwszego nie jest powodem do dan ia temu komus podwyzki. Byc moze po prostu jego praca nie jest wiecej warta.

            Nie mowie nikomu na co ma wydawac swoja pensje, ale samochod nie jest niezbedny do zycia. Zgodzimy sie chyba, ze jesli pieniedzy jest malo, to w pierwszym rzedzie ida na rzeczy niezbedne do zycia- jedzenie, dach nad glowa. Namiot nie spelnia roli dachu zbyt dobrze. nie, wakacje nie sa niezbedne do zycia. Nikt tez nie ma PRAWA do wakacji czy auta. Puknij sie w glowe- kto niby mialby takie prawo komukolwiek dawac? Co to za komunistyczny belkot tu prezentujesz?

            > Rozumiem, ze sam chodzisz do pracy na piechote?

            Nie. Przewaznie jezdze motocyklem. Samochod jest za drogi i za wolny.

            Zakupy robisz tylko w lokalnych
            > sklepach obok albo wracasz z supermarketu autobusem?

            Zakupy faktycznie staramy sie robic mozliwie blisko domu, do supermarketu jezdzimy rowerem.

            Nic nie poradze na to, ze nie umiesz myslec. Starasz sie sprowadzic moje slowa do absurdu- twoje prawo, ale nie bardzo ci wychodzi. Ja tam zostaje przy swoim.

            A co do meritum: tankowanie za 50 zl to glupie jest, bo paliwo bedzie tylko drozec.
            • galtom Re: @doki - namiot wychodzi taniej niz mieszkanie 04.05.11, 21:34
              do.ki napisał:

              > Po pierwsze, nie wiem jak mysla wlasciciele firm prywatnych w Polsce i niezbyt
              > mnie to obchodzi, ale Ty tez puknij sie w czolo. To, ze komus nie starcza do pi
              > erwszego nie jest powodem do dan ia temu komus podwyzki. Byc moze po prostu jeg
              > o praca nie jest wiecej warta.

              Nauczyciel po studiach, pielegniarka, kierowca autobusu, kasierka uzerajaca sie z klientami...az mi sie nie chce kontynuowac bo lista byla by dluga. Pewnie masz racje... nich sie ciesza, ze wogole cos zarbiaja.

              > Nie mowie nikomu na co ma wydawac swoja pensje, ale samochod nie jest niezbedny
              > do zycia.

              Gdy widze takich "biednych", ktorzy jednak moga sobie pozwolic na palenie tytoniu, to wspolczucie mi wyparowuje. w kazdym "biednym" domu stoi telewizor- po cholere? TV to marnotrawstwo czasu, pradu i pieniedzy.

              Zatem ludzie, ktorzy (teoretycznie) wykonuja byle jaka prace - jak podcieranie komus tylka w szpitalu, uzeranie sie z obcymi dziecmi, opieka nad starszymi osobami, itd...itd... nie powinni wydawac na zbytki typu TV, radio, ksiazki, prad tylko zyc rzeczami niezbednymi - kartofle. A w tedy jeszcze sporo kasy im zostanie. Faktycznie - masz racje.

              > Zgodzimy sie chyba, ze jesli pieniedzy jest malo, to w pierwszym rze
              > dzie ida na rzeczy niezbedne do zycia- jedzenie, dach nad glowa.

              I dlatego tez wlasnie ludzie Ci, nie wydaja od razu wszystkich swoich pieniedzy na bak paliwa bo nie wiedza co spotka ich jutro.

              Powtarzam jeszcze raz (dwie rzeczy). Jak zatankujesz do pelna a dzien pozniej sie okaze, ze brak Ci 100 zl... to co... sprzedasz paliwo? Nie. Jezdzisz tankujac nie wiele bo jakby co to zaczniesz chodzic piechota - ciezko to zrozumiec?

              Sprawa druga - jak sadzisz... ile tacy ludzie powinni sobie odmowic... fakt papierosy drogie, sam rzucilem. Ale nie jest tak, ze jak przestaniesz palic to za 5 lat bedziesz bogaty i wyjedziesz na wczasy na karaiby. To demagogia. Prawda jest tak, ze jak taki ktos przestanie palic to bedzie to kolejna "przyjemnosc" z tych jakze nie wielu (o ile jakies ma) z ktorej musial zrezygnowac.

              Poza tym nie moja sprawa na co ktos wydaje pieniadze (normalnie i legalnie). Za kazda prace czlowiek powinien dostawac takie wynagrodzenia aby na spokojne i uczciwe zycie bylo go stac. Posiadanie 15 - 20 letniego samochodu czy TV nie zaliczyalbym dzis do tzw, dobr luksusowych. Za chwile sie okaze, ze buty tez nie sa niezbedne....


              > Namiot nie spelnia roli dachu zbyt dobrze. nie, wakacje nie sa niezbedne do zycia. Nikt tez n
              > ie ma PRAWA do wakacji czy auta.

              A ile urlopu Ci przysluguje?

              > Puknij sie w glowe- kto niby mialby takie praw
              > o komukolwiek dawac? Co to za komunistyczny belkot tu prezentujesz?

              Acha... no tak... ludzie gorsi od Ciebie, powinni zapie...lac, siedziec cicho i nie wymagac. Ekstra!

              > > Rozumiem, ze sam chodzisz do pracy na piechote?
              >
              > Nie. Przewaznie jezdze motocyklem. Samochod jest za drogi i za wolny.

              Ciekawe czy wiele osob nie posiadajacych auta zaglada na to forum....?

              > Zakupy robisz tylko w lokalnych
              > > sklepach obok albo wracasz z supermarketu autobusem?

              > Zakupy faktycznie staramy sie robic mozliwie blisko domu, do supermarketu jezdz
              > imy rowerem.

              Mnie nie stac na zakupy blisko domu - choc chcialbym popierac lokalny biznes, nie da sie.
              A co do tego roweru?

              Tandem? W zimie tez?

              > Nic nie poradze na to, ze nie umiesz myslec. Starasz sie sprowadzic moje slowa
              > do absurdu- twoje prawo, ale nie bardzo ci wychodzi. Ja tam zostaje przy swoim.

              Owszem bo zaczales wyliczac innym i mowic co powinni robic, nie bedac na tym samym poziomie. Nie masz do tego zadnego prawa. Nie masz o tym tez zielonego pojecia.

              O ile dobrze wylapalem z innych postow juz nie rezydujesz w PL... od dawna?

              > A co do meritum: tankowanie za 50 zl to glupie jest, bo paliwo bedzie tylko dro
              > zec.

              Owszem ale trzeba miec pewnosc, ze jak sie zlamie (dzien czy dwa po tankowaniu) noge to bedzie czlowiek miec na gips czy zdjecie RTG.

              Zastanow sie czy 15tego w danym miesiacy wydalbys 100% swojej gotowki na pleny bak paliwa czy moze na wszelki wypadek zatankowalbys za mniej.
              • do.ki Re: @doki - namiot wychodzi taniej niz mieszkanie 04.05.11, 22:15
                > Nauczyciel po studiach, pielegniarka, kierowca autobusu, kasierka uzerajaca sie
                > z klientami...az mi sie nie chce kontynuowac bo lista byla by dluga. Pewnie ma
                > sz racje... nich sie ciesza, ze wogole cos zarbiaja.

                Moj drogi, to nie ja odpowiadam za strukture plac i to nie ja jestem winien temu, ze wymienione przez ciebie kategorie zarabiaja marnie. Jednakowoz w moim otoczeniu widze, ze i nauczyciel, i pielegniarka wcale nie maja tak zle. Dlaczego? Ano dlatego, ze choc etat skromniutki, to lapia sie wielu dodatkowych zajec. Nauczyciel nie siedzi w domu, gdy nie ma lekcji w szkolach, tylko robi za wychowawce na koloniach. Pielegniarki- bardzo wiele z moich pielegniarek na bloku zanim przyjda do pracy do szpitala, wsiadaja w samochod i robia obchod pacjentow wymagajacych opieki, ktorzy leza w domach. Pracuja na kontraktach, ale maja z tego i na dom, i na wakacje. Znaczy mozna.

                > Zatem ludzie, ktorzy (teoretycznie) wykonuja byle jaka prace - jak podcieranie
                > komus tylka w szpitalu, uzeranie sie z obcymi dziecmi, opieka nad starszymi oso
                > bami, itd...itd... nie powinni wydawac na zbytki typu TV, radio, ksiazki, prad
                > tylko zyc rzeczami niezbednymi - kartofle. A w tedy jeszcze sporo kasy im zosta
                > nie. Faktycznie - masz racje.

                Z calym szacunkiem: podcieranie tylkow w szpitalu czy opieka nad starszymi to nie jest byle jaka praca. Przekonasz sie, gdy trzeba bedzie twoj tylek podetrzec Ale to juz inna rozmowa.
                Prad to nie zbyte, samochod- tak.

                Wiesz, ja moze po prostu starej daty jestem. Za mojej mlodosci samochod to byl luksus. Nawet bedac studentem ciezko bylo sie zalapac. No i nauczylem sie, ze mozna zyc bez samochodu. Na razie nie musze sie obywac bez auta, chociaz odpalam auto tylko wtedy, gdy nie ma lepszej alternatywy, bo to jednak, do cholery, jest luksus. I bedzie coraz wiekszy.

                Powtarzam jeszcze raz (dwie rzeczy). Jak zatankujesz do pelna a dzien pozniej s
                > ie okaze, ze brak Ci 100 zl... to co... sprzedasz paliwo? Nie. Jezdzisz tankuja
                > c nie wiele bo jakby co to zaczniesz chodzic piechota - ciezko to zrozumiec?

                Wszyscy powinnismy sie przyzwyczajac do chodzenia piechota. Eurokolchoz tak nas zalatwi, ze nie bedzie innego wyjscia.

                > Sprawa druga - jak sadzisz... ile tacy ludzie powinni sobie odmowic... fakt pap
                > ierosy drogie, sam rzucilem. Ale nie jest tak, ze jak przestaniesz palic to za
                > 5 lat bedziesz bogaty i wyjedziesz na wczasy na karaiby.

                I nie ma tez powodu, by kazdego bylo stac na Karaiby. Gwoli wyjasnienia: uwazam, ze mnie nie stac, dlatego nie jezdze. Kwestia priorytetow, jak mowilem.

                > Prawda j
                > est tak, ze jak taki ktos przestanie palic to bedzie to kolejna "przyjemnosc" z
                > tych jakze nie wielu (o ile jakies ma) z ktorej musial zrezygnowac.

                W tym szczegolnym przypadku to akurat nie jest prawda; Palenie jest obrzydliwe i nijakiej przyjemnosci w tym nie ma. Wiem, bo probowalem.

                > Poza tym nie moja sprawa na co ktos wydaje pieniadze (normalnie i legalnie). Za
                > kazda prace czlowiek powinien dostawac takie wynagrodzenia aby na spokojne i u
                > czciwe zycie bylo go stac.

                To jest komunizm. Czyli bzdura! Za swoja prace kazdy powinien dostawac, tyle, ile jego praca jest warta. I ani grosza wiecej, ale tez nie mniej.

                > A ile urlopu Ci przysluguje?

                Usmiejesz sie... 8 tygodni, i to platnego, ale nie wykorzystuje w calosci, bo nie moge go wziac wtedy, gdy mi odpowiada. To rownie dobrze moge isc do pracy.

                > Acha... no tak... ludzie gorsi od Ciebie, powinni zapie...lac, siedziec cicho i
                > nie wymagac. Ekstra!

                Nie sledze twojego toku rozumowania. Gdzie ja cos takiego pisalem???

                > Ciekawe czy wiele osob nie posiadajacych auta zaglada na to forum....?

                Nie wiem, ale pewnie sa takie.

                > Tandem? W zimie tez?

                Nie, rowery z sakwami, dwa. Mozna wiecej zabrac. Tak, w zimie tez. Przez caly rok moje dzieci CODZIENNIE jezdza rowerami do szkoly i ktos musi jechac z nimi, bo sa za male, by poruszac sie po drodze publicznej bez opieki.

                > Owszem bo zaczales wyliczac innym i mowic co powinni robic, nie bedac na tym sa
                > mym poziomie. Nie masz do tego zadnego prawa. Nie masz o tym tez zielonego poje
                > cia.

                Niczego nie wyliczalem, to tylko twoja nadinterpretacja. Po prostu zauwazylem, ze trzymanie sie koncepcji, ze MUSISZ miec auto (napisales wrecz cos o prawie do samochodu) jest bledem.

                > Zastanow sie czy 15tego w danym miesiacy wydalbys 100% swojej gotowki na pleny
                > bak paliwa czy moze na wszelki wypadek zatankowalbys za mniej.

                Przypuszczalnie w takiej sytuacji juz dawno pozbylbym sie samochodu.
                • galtom Re: @doki - namiot wychodzi taniej niz mieszkanie 05.05.11, 07:00
                  Do rzeczy waznych, ktore mialy zwiazek sie nie odniosels. Wiem dlaczego.
                  Nie bede Cie prosil, zebys potwierdzil, ze sie zagalopowales bo to tego trzeba mic "cojnes".

                  Jak nastepnym razem spotkasz kogos (bedac w Polsce) tankujacego za 50 zl na stacji to wyluszcz mu swoje madrosci... na pewno sie z Toba zgodzi i Ci podziekuje.

                  Over & Out
                  • do.ki Re: @doki - namiot wychodzi taniej niz mieszkanie 05.05.11, 08:36
                    galtom napisał:

                    > Do rzeczy waznych, ktore mialy zwiazek sie nie odniosels.

                    Niby jakich? Najwyrazniej rozni nas takze to, co uwazamy za wazne.

                    > Nie bede Cie prosil, zebys potwierdzil, ze sie zagalopowales bo to tego trzeba
                    > mic "cojnes".

                    Nie zagalopowalem sie bardziej niz ty, gdy stwierdziles baaardzo ogolnie, ze "to wszystko z biedy". Prawda nie jest az tak prosta. A cojones trzeba miec takze, by dostrzec, ze swiat sie zmienia i zmienic musi sie z nim nasze zycie.

                    Przyznaje, ze dzis widac nie jest moj dzien na przystepne wykladanie zlozonych zagadnien niechcacym zrozumiec.

                    > Jak nastepnym razem spotkasz kogos (bedac w Polsce) tankujacego za 50 zl na sta
                    > cji to wyluszcz mu swoje madrosci... na pewno sie z Toba zgodzi i Ci podziekuje.

                    A co mnie obchodzi jego reakcja?

                    > Over & Out

                    Takze z mojej strony EOT. Do nastepnego. :-)
        • rysiekk111 nie stosują ecodrivingu -> wciąż im za dobrze 05.05.11, 00:17
          Nie przeczę że byc może są ludzie którzy naprawdę cierpią biedę, niemniej na ulicach ich nie widać, co poznać po stylu jazdy i samochodach jakich używają
          (a wybór "kupiłem taki bo tylko taki był" to margines )
          ..co oznacza, że poważne uderzenie po kieszeni musi dopiero nadejść - oby jak najprędzej
      • forum_wyborcza Re: To nie z oszczednosci tylko z biedy 06.05.11, 12:09
        > Naprawde nie dociera do Was dlaczego ludzi tankuja na stacji za 20...30... 50 z
        > l?

        Tankuję góra za 50 zł, bo
        - 50 zł starcza mi na około 275 km jazdy po mieście - to raz.
        - więcej jak za 65 zł nie wejdzie do baku, gdy płacę 2,4 za litr na BP.

        Cena paliwa jest na poziomie kosztów komunikacji zbiorowej, więc wygodniej mi jeździć autem gdy jadę sam.
        Jazda z rodziną to już nie tylko oszczędność czasu i wygoda ale właśnie te złotówki pozostające w kieszeni.
    • wicehrabia.julian Re: Polski sposób oszczędzania 05.05.11, 09:56
      milos75 napisał:

      > Okazuje się, że istnieje prosty i dostępny dla wszystkich sposób oszczędzania n
      > a paliwie, o którym nie wiedziałem. Wystarczy tankować trzy razy w tygodniu za
      > 100 zł zamiast raz pełen bak za 300 zł. Prawda, że proste?

      w czasach studenckich jeździłem Cinquecento i tankowałem za 20 zł :) po jakimś czasie musiałem jechać gdzieś dalej i zatankowałem do pełna, pod samochodem natychmiast pojawiła się kałuża benzyny - okazało się, że osadzająca się w wiecznie pustym zbiorniku woda spowodowała korozję i perforację przy górnym wlewie

      wniosek: biedaków nie stać na dziadowskie oszczędności :)
    • tow_beton Re: Polski sposób oszczędzania 05.05.11, 18:13
      wiem po sobie, że jak mam pełen bak to ciskam mocniej, a gdy jest rezerwa, to delikatnie.
      • tow_beton Re: Polski sposób oszczędzania 05.05.11, 18:14
        a poza tym pojazd z pełnym bakiem jest cięższy, więc więcej pali :)
      • hutchence Re: Polski sposób oszczędzania 07.05.11, 23:50
        Hehehe mam tak samo. Ostatnio kraksa w portfelu to się muszę z tym liczyć. Ale jak jest kaska to mam to w d.
    • forum_wyborcza Re: Polski sposób oszczędzania 06.05.11, 12:14
      > Jeżeli wśród forumowiczów są osoby spośród 78% Polaków oszczędzających w ten sp
      > osób, proszę o dokładny opis jak działa ten system. O odpowiedzi proszę szczegó
      > lnie te osoby, które do stacji benzynowej, na której oszczędzają, mają dalej ni
      > ż 5 kilometrów

      Do stacji mam 1,5 Orlen lub 3 km BP.
      Zawsze tankuję do pełna.
      Rzadko jednak tankuję ponad 50 zł, bo tyle mi starcza na kilka dni jazdy po mieście. Czasem tydzień, kiedy jest to tylko kilkanaście km w jedną stronę i tyle samo w drugą dziennie.
    • rraaddeekk Re: Polski sposób oszczędzania 07.05.11, 14:41
      Tankuję tylko wtedy, gdy chce mi się siku.
      Łączę wizytę w toalecie z tankowaniem, aby nie tracić czasu na 2 przystanki osobno.
      Tankuję niezależnie od tego ile mam w baku i zawsze do pełna.
      Czasem zatankuję ponad 50L, a zdarza się, że niecał 5L.

      Co do oszczędnych - dlaczego nie płacą kartą?
      Kasa jest ściągana raz w miesiącu, więc to może rozwiązać ich problemy chwilowego braku gotówki.
    • eventhorizon Re: Polski sposób oszczędzania 07.05.11, 18:50
      3 razy w tygodniu po 100zł to 1200zł w miesiącu puszczone z dymem. Źle nie zarabiam, ale jakbym miał tyle benzyny przepalać, to bym już stał w kolejce do założenia LPG, szukal kogoś do carpooling, rozglądał się za wynajęciem mieszkania bliżej pracy czy cokolwiek, żeby zmniejszyć koszty i czas marnowany w samochodzie.

      Ad rem - tankuję zawsze do pełna i zawsze kiedy przejeżdzam koło stacji niejako przy okazji, płacąc zawsze kredytówką - oszczedzam swój czas, paliwo na dojazd do stacji i pieniądze (odroczona płatność raz w miesiącu. swoją drogą KK to fajny bufor na niespodziewane wydatki). Swoją drogą to faktycznie tankuję za jakieś 50-60zł (tyle mi LPG się mieści) ale wystarcza mi to na jakiś tydzień normalnego używania auta - z którego korzystam dość sporadycznie - w promieniu 10km od domu staram się wszędzie jeździc rowerem.
      • milos75 Re: Polski sposób oszczędzania 12.05.11, 11:46
        eventhorizon napisał:

        > Ad rem - tankuję zawsze do pełna i zawsze kiedy przejeżdzam koło stacji niejako
        > przy okazji, płacąc zawsze kredytówką - oszczedzam swój czas, paliwo na dojazd
        > do stacji i pieniądze (odroczona płatność raz w miesiącu. swoją drogą KK to fa
        > jny bufor na niespodziewane wydatki).

        Tytułem podsumowania.

        No i mamy rozwiązanie. O ile karta kredytowa nie jest rozwiązaniem problemu biedy na świecie, o tyle na pewno jest rozwiązaniem problemu z tankowaniem do pełna: niezależnie czy na stację podjedziemy raz czy trzy razy w tygodniu to na koniec miesiąca bank i tak pociągnie tyle samo.

        Tyle samo, bo powiedzmy, że zwiększony koszt jazdy z cięższym samochodem z pełnym bakiem mniej więcej równa się kosztowi częstych wycieczek na stację (o ile nie nadrabiamy więcej niż powiedzmy 2-3 km za jednym razem).

        O kradzieżach paliwa nie wspominam, bo i samochód mogą zapieprzyć i nic się na to nie poradzi. Zwłaszcza, że ustrzegając się przed perforacją baku przez złodzieja, jednocześnie narażamy się na perforację baku przez rdzę.
        • misiaczek1281 Chytry dwa razy traci !!!!!!!!! 12.05.11, 13:00
          mam do stacji 15 km w jedną stronę...gdybym jeździł na stacje i tankował 5 razy w miesiącu po 8 litrów zamiast raz do pełna przejechałbym 120 km więcej...moje autko pali 8 litrów/100 km czyli spaliłbym dodatkowo 10 litrów paliwa na dojazdy na stacje...10 litrów x 5zł = 50zł....tyle oszczędzam miesięcznie na paliwie tankując do pełna....+ zaoszczędzone kilka godzin miesięcznie które mogę poświęcić rodzinie....proste ! a wy frajerzy tankujcie sobie po 5 litrów bo myślicie że mało płacicie...chytry dwa razy traci haha
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka