Dodaj do ulubionych

Mocniejszy VW Golf VII GTI

IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.11, 14:35
I bardzo dobrze ,ze 1.4t wypada... juz lepiej niech wstawia stare 1.8t...
Obserwuj wątek
      • Gość: 5 Re: Mocniejszy VW Golf VII GTI IP: *.dip.t-dialin.net 23.07.11, 18:00
        Gostek, trzymaj poziom i nie kompromituj sie takimi wpisami. Prawdopodobnie niewiele wiesz o tym silniku. Ten artykul to tez jakies popluczyny po plotkach, ktore na niemieckich forach juz dawno zostaly przedyskutowane.

        www.motor-talk.de/forum/aus-fuer-den-1-4-liter-twincharger-t3081062.html?page=23#post29046935
    • Gość: Gostek Re: Mocniejszy VW Golf VII GTI IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.11, 18:41
      Trzymam poziom. To raczej firma która zasłynęła z przyzwoitych i porządnych aut nie trzyma poziomu. Dlaczego kiedyś silnik 1.6 mógł pracować wiele lat bez ani jednej awarii, dlaczego do audi 80 B3 lało się tylko paliwo a teraz leje się strumień kasy do a4 aby jeździło? No więc fajnie by było aby wrócili do robienia porządnych aut i porzucili swoje niecne praktyki.
    • bezzebnypirat Re: Mocniejszy VW Golf VII GTI 23.07.11, 19:32
      Golf to po prostu dobre auto kompaktowe. Czy na zachodzie, czy na wschodzie. Z silnika twincharger rezygnuja zapewne ze wzgledu na koszty, kompresor i turbosprezarka to drogie zabawki...
      Sukces Golfa? Technologia niedostepna czesto u konkurencji. To Golfa mozna bylo przed konkurencja zamowic z dobrymi silnikami turbodoladowanymi w sensownej cenie, wnetrze ma rozsadne materialy, czesto wlasnie w golfie jako pierwsze pojawiaja sie dodatki jak dobry system multimedialny z ekranem dotykowym, skrzynia automatyczna-dwusprzeglowa i tak dalej.
      Nie wieje w nim tanim plastikiem jak w Cee'd, nie wyglada na klatke dla niegrzecznego dziecka i nie trzeba go krecic jak Civica i tak dalej. Golf po prostu wyznacza z kazda generacja standard dla klasy kompakt. Czy tego chcecie, czy nie...
    • Gość: serwis_VW Re: Mocniejszy VW Golf VII GTI IP: *.home.aster.pl 23.07.11, 21:10
      Niestety, ale 1.4 Turbo to się nadaje tylko do wersji 122/125 KM. Wszystko powyżej to niestety nie wytrzymuje. Konstrukcja jest super. Osiągi w konfrontacji ze spalaniem - rewelka. Co z tego, jeśli się niestety sypie.... W Polsce tego się bardzo dużo nie sprzedaje, ale wystarczy poczytać zachodnie fora... aż kipi...

      Ale te sypiące się samochody to dzisiaj nie tylko domena VW. Właściwie większość producentów postawiła na mocno skomplikowane konstrukcje, odchudziła materiałowo i jest jak jest. Kiedyś było wiadomo: VW i Mercedes nie do zajeżdżenia, a reszta to śmietnik. Dziś konkurencja zrobiła ogromny postęp, a VW i Mercedes policzyli, że im się nie opłaca robić samochodów, które jeżdżą między 0,5 a 1 mln km do kompletnego rozsypania. Dziś przebieg 300 tys. km to rozsądne maksimum, które wystarcza każdemu. Kiedyś samochodami się podróżowało znacznie więcej.

      A do tego mało kto jeździ nowym samochodem do tak dużych przebiegów. Problem dotyczy w większości drugiego czy trzeciego użytkownika. Po co o niego dbać? Koncerny dbają o pierwszego klienta. Następny musi dbać o siebie sam :)
      Ludzie kupują samochód na 3-5 lat. I w tym okresie jest gwarancja, często przedłużona gwarancja, albo coś co się nazywa "gwarancja dobrej woli" - czyli producent dopłaca do napraw nawet po gwarancji (byle serwisować w serwisie autoryzowanym) - np. pompowtryskiwacze w tdi vw są wymieniane jeszcze wiele lat po gwarancji.
      A potem to już jest następny właściciel... kogo on obchodzi? Na pewno nie producenta.

      Za 10-15 lat Polacy nie będą mieli czym jeździć... 15 letnie samochody, na które będzie ich stać by je KUPIĆ nie będzie ich stać, by je SERWISOWAĆ. Już dziś to zaczyna być widać. Samochody z przełomu millenium już potrafią być skomplikowane, również elektronicznie i coraz mniej trwałe (Mercedes miał w latach 2001-4 dużą wpadkę jakościową). Za 5 lat 10 letnie auto będzie miało Common rail lub pompowtryskiwacze, klimatyzacje, bardzo rozbudowaną elektronikę i ..... bardzo biednego właściciela...
    • Gość: brachu Re: Mocniejszy VW Golf VII GTI IP: *.play-internet.pl 24.07.11, 07:47
      @serwis_vw
      i dlatego twierdze ze volkswagen po pierwsze ma gdzies klienta i nawet jak wypusci bubel to nie chce uznac oczywistych wad ukrytych np. passat B6
      www.auto-swiat.pl/1-test-dlugodystansowy-volkswagena-passata-20-tdi-czyli-nasz-wieczny-pacjent
      po drugie wogle volkswagenowi nie zalezy zeby produkowac dobre samochody.
      sadze ze w ciagu kilu zaledwie lat straca wiekszosc swoich klientow.
      odwroca sie od volkswagena/audi ludzie bogaci bo sa wybredni i dla nich najcenniejszy jest czas. dlaczego maja wiec go marnowac zeby odstawiac ciagle auta do serwisu.
      volkswagena porzuca tez biedniejsi, ktorzy kupuja uzywane egzemplarze. nie bedzie sie im oplacalo kupienie samochodu ktory ciagle trzeba naprawiac.
      przez to spadnie podaz aut uzywanych volkswagena, co wymusi obnizenie ceny tych samochodow. a to wplynie rowniez na odwrocenie sie od volkswagena czesci klientow kupujacych nowe samochody
      sa jednak jeszcze firmy ktore maja inna filozofie niz volkswagen.
    • liczbynieklamia Re: Mocniejszy VW Golf VII GTI 24.07.11, 10:50
      @Hmm
      Mam 1.8T (podkrecony w okolice 200 koni) w swoim aucie i to nie jest silnik na miare 2011r. Pomijajac paliwozernosc, turbodziura na niskich obrotach jest zbyt duza.

      Nie ma jak popsuć sobie silnik cheaptuningiem, a potem na niego narzekać.
    • Gość: Hmm Re: Mocniejszy VW Golf VII GTI IP: 213.241.123.* 24.07.11, 11:23
      Gdybys troche wiedzial na temat tego silnika, to znalbys jego potencjal. Obecna charakterystyka (dopieszczana przez par godzin na hamownii jednego z najlepszych polskich fachowcow) jest lepsza niz fabryczna. Np moment obrotowy jest zdecydowanie bardziej plaski az do czerwonego zakresu obrotmierza. W efekcie samochod jezdzi zdecydowanie lzej i bardziej "miekko" w calym zakresie obrotow niz w wersji z fabrycznym softem. A pali tyle samo (przeszlo 1.5 roku jedzilem z seryjnymi mapami).
      On jest paliwozerny sam z siebie.Turbodziure tez ma "fabryczna". Mozna oczywiscie doprowadzic do tego, zeby doladowanie pojawialo sie na nizszych obrotach, ale to prosta droga do zajechania samochodu.



      A co do samochod japonskich. Chyba sobie jaja robicie. Mowi wam cos silnik 2.5 w Subaru i koniecznosc wstawiania szpilek oraz kutych tlokow za ciezkla kase zeby STI nie zrobilo z neigo szybko kupy zlomu?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka