Dodaj do ulubionych

w koncu cos sie pieprzy w Sceniku... :)))

IP: *.240.81.adsl.skynet.be 31.05.04, 07:17
Czy w sceniku lampka ladowania i ta druga, z napisem "STOP" powinny palic sie
ciaglym swiatlem, czy miarowo migac? Bo zaczely mi wczoraj migac, bez wzgledu
na obroty i obciazenie. Czasem zreszta przestaja. Pasek jest w dobrym stanie i
normalnie napiety. Z okolic alternatora dochodza "chrupiace" odglosy. Dobrze
kombinuje, ze szczotki padaja?
W koncu cos sie pieprzy. Jeszcze jeden- dwa takie numery i Renault idzie do
ludzi... Nie ma wazniejszej cechy samochodu niz niezawodnosc.
Obserwuj wątek
    • Gość: znawca Teraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 09:28
      kup sobie Citroena albo Peugeot. To są samochodziki klasa. Pojeżdzisz i ze 20
      lat. Najlepiej przechodzonego XM-a.

      • Gość: Doki Re: Teraz IP: *.240.81.adsl.skynet.be 31.05.04, 09:35
        Dziekuje, ale nie jestem zainteresowany uzywanymi. W gre wchodzi Peugeot 307
        SW, choc ten akurat nie ma opinii bezawaryjnego. Nadal czekam na jazde probna
        Honda Stream.
        • Gość: znawca W życiu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 09:39
          Tylko francuziki. Nie ma lepszych wozów. Wygoda, niezawodność. Wszyscy się
          ogladają na ulicy :) Serwisy doswiadczone. Lagunke se weź. Za rok bedzie warta
          polowe ceny, ktora zaplacisz. Jest szacunek w spoleczenstwie do tych wozów.

          • niki27 Pisać umiesz. A czytać? 31.05.04, 09:46
            > Lagunke se weź. Za rok bedzie warta
            > polowe ceny, ktora zaplacisz.

            Tabele eurotaxu mówią co innego, ceny w komisach również. No ale jako znawca -
            wiesz lepiej...
            • Gość: znawca A IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 09:53
              chętni na zakup też są? :)
              • niki27 Są. n/t 31.05.04, 09:56

          • Gość: kec Re: W życiu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 10:02
            Gość portalu: znawca napisał(a):
            ... niezawodność...Serwisy doswiadczone...

            bez komentarza

            pozdrawiam
          • Gość: Doki co Ty gadasz? IP: *.240.81.adsl.skynet.be 31.05.04, 10:12
            > Nie ma lepszych wozów.

            Ladniejszych- pewnie tak. Ale lepszych?

            > Wygoda, niezawodność.

            Wygoda- tak. Niezawodnosc: gorzej od Japonczykow, lepiej od Niemcow.

            > Wszyscy się ogladają na ulicy :)

            :))) Ale za BMW tez. :(((

            > Lagunke se weź. Za rok bedzie warta polowe ceny, ktora zaplacisz.

            Taaak? To dlaczego pewien bywalec tego forum (ktorego pozdrawiam) mial niedawno
            klopot ze sprzedaza rocznej Laguny za wiecej niz € 18000? A to byla dobrze
            wyposazona 2.2 dCi. Nie, francuskie samochody traca bardzo na wartosci. Ja tez
            bede mial klopot z opchnieciem swojego.

            > Jest szacunek w spoleczenstwie do tych wozów.

            No wlasnie zadnego, niestety. By ujac to inaczej: jest w spoleczenstwie
            niesluszne balwochwalstwo wobec niemieckich aut.

            Ale nie taki byl temat watku!
            • greenblack Re: co Ty gadasz? 31.05.04, 11:22
              A kto i dlaczego sprzedaje rocznego diesla za takie pieniądze?
              W Polsce nowa Laguna 2.2 dci kosztuje około €20000, ale na szczęście weszliśmuy
              do Ujnii i wkrótce zdrożeją.
              • Gość: Doki Re: co Ty gadasz? IP: *.240.81.adsl.skynet.be 31.05.04, 13:16
                > A kto i dlaczego sprzedaje rocznego diesla za takie pieniądze?

                Koledze sie Laguna znudzila, wiec sprzedal i kupil sobie inny lepszy.

                > W Polsce nowa Laguna 2.2 dci kosztuje około €20000,

                W Belgii Laguna Grandtour 2.2 dCi w podstawowej wersji kosztuje (cena
                katalogowa) € 34650. I nie mowimy tu o opcjach. W takim ukladzie € 18000 za
                roczne auto to slaby wynik, w porownaniu z chociazby ktorymkolwiek VW (choc wole
                jezdzic Laguna niz Passatem i gotow jestem za to zaplacic).
                • greenblack Re: co Ty gadasz? 31.05.04, 13:21
                  Gość portalu: Doki napisał(a):

                  > Koledze sie Laguna znudzila, wiec sprzedal i kupil sobie inny lepszy.

                  Tak się mówi. Na jaki lepszy?


                  > W Belgii Laguna Grandtour 2.2 dCi w podstawowej wersji kosztuje (cena
                  > katalogowa) € 34650.

                  Nie przesadzaj. Od €26000.

                  www.renault.be/fr/
                  • Gość: Doki Re: co Ty gadasz? IP: *.240.81.adsl.skynet.be 31.05.04, 13:39
                    > Tak się mówi. Na jaki lepszy?

                    Mam nadzieje, ze omawiany kolega mnie nie zabije. Subaru Outback z 3- litrowym
                    motorem. Miodzio!

                    > Nie przesadzaj. Od €26000.

                    Przepraszam. Nie dopatrzylem.
                    • greenblack Re: co Ty gadasz? 31.05.04, 13:44
                      Gość portalu: Doki napisał(a):

                      > Mam nadzieje, ze omawiany kolega mnie nie zabije. Subaru Outback z 3- litrowym
                      > motorem. Miodzio!

                      No to rozumiem.
                    • marekatlanta77 Re: co Ty gadasz? 31.05.04, 13:52
                      Dokładnie od 25,850
                • grubym Re: co Ty gadasz? 31.05.04, 15:51
                  Gość portalu: Doki napisał(a):

                  >
                  > W Belgii Laguna Grandtour 2.2 dCi w podstawowej wersji kosztuje (cena
                  > katalogowa) € 34650. I nie mowimy tu o opcjach

                  Kolega przesadza NIEMOZEBNIE !!!
                  Cena katalogowa to dokladnie 25.850,- €.

                  pozdrawiam
        • Gość: AdM Re: Teraz IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.04, 19:55
          Gość portalu: Doki napisał(a):
          Nadal czekam na jazde probna
          > Honda Stream.

          A C-maxa miałeś sprawdzić. ?
          • Gość: Doki Re: Teraz C- Max IP: *.240.81.adsl.skynet.be 31.05.04, 20:06
            Sprawdzilem i nawet wspomnialem o tym na tym forum. C- max to nie dla mnie- malutki.
    • Gość: Doki czy mozemy wrocic do tematu? IP: *.240.81.adsl.skynet.be 31.05.04, 13:57
      A moze ktos sie wypowie na temat tego co mi sie pieprzy w Sceniku i jak to
      stwierdzic? Bo, w odroznieniu od znawcy, serwisy w Belgii uwazam za
      niekompetentne. Jestem wiec zdany na siebie.
    • niknejm Re: w koncu cos sie pieprzy w Sceniku... :))) 31.05.04, 17:07
      Gość portalu: Doki napisał(a):

      > Nie ma wazniejszej cechy samochodu niz niezawodnosc.

      Wybacz Doki to bezpośrednie pytanie, ale w takim razie po co kupujesz
      francuskie samochody a nie Toyoty na przykład?

      Co do alternatora - nie pomogę niestety, ale podejrzewam, że cos mechanicznie
      padło w alternatorze :-(

      Pzdr
      Niknejm
      • Gość: Doki Re: w koncu cos sie pieprzy w Sceniku... :))) IP: *.240.81.adsl.skynet.be 31.05.04, 19:26
        > Wybacz Doki to bezpośrednie pytanie, ale w takim razie po co kupujesz
        > francuskie samochody a nie Toyoty na przykład?

        Z uwagi na design. Odpowiednikiem Scenika wsrod japonskich samochodow jest
        Corolla Verso. Ta poprzednia to szkoda gadac, a ta nowa jest niewiele lepsza.
        Nie chce jezdzic taka kanapa.
        Inne odpowiedniki, jak Mazda Premacy- kanciak. Almera Tino- ciasny w srodku i
        niekorzystny fiskalnie silnik.
        Po prostu nikt inny procz Francuzow nie potrafi, jak widac, zaprojektowac i
        zrobic ladnego auta.
        • niknejm Re: w koncu cos sie pieprzy w Sceniku... :))) 31.05.04, 19:31
          Gość portalu: Doki napisał(a):

          > Z uwagi na design. Odpowiednikiem Scenika wsrod japonskich samochodow jest
          > Corolla Verso. Ta poprzednia to szkoda gadac, a ta nowa jest niewiele lepsza.
          > Nie chce jezdzic taka kanapa.
          > Inne odpowiedniki, jak Mazda Premacy- kanciak. Almera Tino- ciasny w srodku i
          > niekorzystny fiskalnie silnik.
          > Po prostu nikt inny procz Francuzow nie potrafi, jak widac, zaprojektowac i
          > zrobic ladnego auta.

          No to trza pisać, że najważniejsze są dla Ciebie 1) design, 2) niezawodność :-)
          A nie że niezawodność tylko, bo się zeznania nie zgadzają. :-)

          Honda Stream ponoć jest fajna. Tylko brak w ofercie na PL.

          Pzdr
          Niknejm
          • Gość: Doki Re: w koncu cos sie pieprzy w Sceniku... :))) IP: *.240.81.adsl.skynet.be 31.05.04, 20:07
            > No to trza pisać, że najważniejsze są dla Ciebie 1) design, 2) niezawodność :-)
            > A nie że niezawodność tylko, bo się zeznania nie zgadzają. :-)

            Niech bedzie. Powiedzmy, ze moge ustapic z jednego na rzecz drugiego. W koncu
            problem z niezawodnoscia masz od czasu do czasu (choc powazny), a problem z
            designem ogladasz codziennie...
          • Gość: Doki Re: w koncu cos sie pieprzy w Sceniku... :))) IP: *.240.81.adsl.skynet.be 31.05.04, 20:12
            > Honda Stream ponoć jest fajna. Tylko brak w ofercie na PL.

            Widzialem w salonie, ale chyba poprzedni model. Jak pisze, czekam na telefon od
            dealera, zeby przejechac sie modelem 2004.

            Oba japonczyki, ktore rozwazam, tzn Honda Stream i Mitsubishi Grandis, sa ladne,
            ale to auta o numer wieksze od Scenika. Nie szkodzi. Jestem juz w tym wieku, ze
            chyba powinienem sobie zaczac przedluzac...
    • Gość: mike_mechanic Sprawdź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 17:21
      zarówki, może się obwody zapętliły i dlatego tak migają. Często po burzy się
      tak dzieje, gdy silne zmiany pola magnetycznego zaburzaja ruchy elektronow i
      oporności wolframu w żarówkach. Wyjmij silnik i sprobuj wszystko dokladnie
      obejrzeć, razem z tymi nieszczęsnymi zarówkami. Moze być też coś ze skrzynią
      biegów - moze tarcza sprzęgła wpada w ruch romboidalny.

      Pozdro
      • Gość: Doki Re: Sprawdź IP: *.240.81.adsl.skynet.be 31.05.04, 19:28
        > zarówki, może się obwody zapętliły i dlatego tak migają.

        Rzeczywiscie, i w dodatku wszystkie kabelki byly podlaczone to dakiej duzej,
        ciezkiej skrzynki z jakas woda w srodku. Jak puknalem w te skrzynke mlotkiem, to
        ta woda wyleciala i zaczelo psyczec. Ale lampki juz sie nie pala. Dziekuje.

        Dowcipnis sie, q...wa znalazl.
        • Gość: mike_mechanic Bez sensu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 19:32
          Po co waliłeś w tą skrzynkę? To zresztą nie skrzynka tylko akumulator
          ciemniaku. Nic dziwnego, ze ci lampki "mrugają" jak nie umiesz skrzynki od
          akumulatora odróżnić i tluczesz mlotkiem po wlasnym akumulatorze. Qrva, ale tam
          debile w tej Belgii mieszkają. Czy nie jesteś czasem urzednikiem unijnym w
          Brukseli? To by wiele tlumaczylo.
    • Gość: Andrzej Re: w koncu cos sie pieprzy w Sceniku... :))) IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 31.05.04, 20:01
      Nic nie napisałeś o wieku i przebiegu auta, ale sądząc po opisie rzeczywiście
      mogą być zużyte szczotki. Ale chrupanie to już raczej łożyska, a z reguły jest
      tak że jak się kończą to nadmiernie zużywają się szczotki. Tak czy nie bez
      rozebrania alternatora nic się nie dowiesz. A czy lampka ma mrugać czy palić się
      w sposób ciągły w sytuacji braku ładowania to tego nie wiem. Jedno jest pewne
      akurat taka usterka zdaża się w każdym aucie a alternator w Sceniku wcale nie
      musi być francuski. Ja stawiam na Bosha.
      • Gość: Michal Re: w koncu cos sie pieprzy w Sceniku... :))) IP: *.fornfyndet.se 31.05.04, 20:38
        Doki to co opisujesz,ten efekt stalego sie palenia lub czasami migotania i
        chrobotania w alternatorze,twierdze ze uzyles stetoskopu i stad namierzyles ten
        chrobot to juz tlumacze;
        zdaje sie ze padaja lub pada jedno lozysko w alternatorze,ktore zmienia
        osiowosc stojana i zatem zmniejsza sie szczelina powietrzna miedzy stojanem a
        magnesem na ktorym jest uzwojenie zewnetrzne i powoduje zanik napiecia stad
        falowanie,oraz jak mowisz szczotki tez swoja powinnosc wykonaly.
        Pzdr.Michal
        • Gość: Doki Re: w koncu cos sie pieprzy w Sceniku... :))) IP: *.240.81.adsl.skynet.be 31.05.04, 21:51
          Dzieki, Michal. To oznacza tylko jedno: wymiane alternatora. Tutejszy mechanik
          tylko to jedno potrafi: wymienic calosc i skasowac po 25 euro za roboczogodzine.

          W morde...
          • Gość: Michal Re: w koncu cos sie pieprzy w Sceniku... :))) IP: *.fornfyndet.se 31.05.04, 22:19
            To u Was robocizna za darmo.U nas srednio biora 70 euro na godzine.
            Zrob tak pojedz na zlomowisko niech wybiora taki sam i popros aby na poczekaniu
            zalozykli to za wszystko zaplacisz max 40euro.Zawsze na ogol rok
            wytrzyma,slyszalem ze masz w planie sprzedawanie,to jescze lepiej.pzdr.Michal

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka