Dodaj do ulubionych

PUNTO-OPINIE

14.12.11, 11:46
Witam mam problem bo muszę kupić małe auto i bardzo tanie w gazie chcę kupić fiata punto ale wszyscy mówią ze fiata to bez sensu bo złom jest.Wiem że gdybym miała kasę to kupiła bym drogie auto ale mam do pracy 10 km i muszę mieć czym jeżdzić max mam 4000tyś.zł
Obserwuj wątek
    • only_the_godfather Re: PUNTO-OPINIE 14.12.11, 12:01
      Za kwotę jaka podałaś nie kupuje się konkretnego modelu tylko wybiera się ten który jest w najlepszym stanie. Za 4000 zł można kupić Renault Clio, Citroena Saxo, wspomniane punto i Daewoo Matiza. Ja bym się rozglądał za Matizem bo będzie to auto najmłodsze spośród podanych marek. Części do Daewoo będą względnie tanie.
      • wujaszek_joe Re: PUNTO-OPINIE 14.12.11, 12:57
        suzuki swift jest bardzo oszczędnym autkiem i to nawet w wersji benzynowej.
        Auto w tym wieku z gazem może mieć masę kłopotów wynikających z zużytej instalacji
    • do.ki Re: PUNTO-OPINIE 14.12.11, 16:32
      > mam do pracy 10 km i muszę mieć czym jeżdzić

      Na tak krotkie trasy jak 10 km to rower jest lepszy.
    • jamesonwhiskey Re: PUNTO-OPINIE 14.12.11, 17:17
      > pijerdolisz jak zwykle
      > lepiej zapychac na piechote

      jak sie wyrobi godzina dwadziecia i po sprawie
    • jamesonwhiskey Re: PUNTO-OPINIE 14.12.11, 17:20
      > żdzić max mam 4000tyś.zł

      zlotowka troche spadla ale za 4 miliony to cie prawie na veyrona stac a nie na jakies smiszne punto
    • walek_z_lasu Re: PUNTO-OPINIE 14.12.11, 18:15
      Bardzo trudno się Panią czyta...
      Punto w relacji cena/jakość wypada nienajgorzej. Tanie i dostępne części.
      Walek
    • rysiekk111 ta kwota to począteczek dopiero 14.12.11, 20:16
      ogólnie można w tej cenie nabyć względnie dobrze jeżdżący egzemplarz. Spalanie na trasie może być poniżej 5 ( przy 70-80 ).
      Należy sie spodziewać drobnych usterek łatwo i tanio usuwalnych - za wyjątkiem tylnego zawieszenia w którym trzeba na ogół wymieniać elementy kompleksowo tzn łożyska wahaczy i gumy mocowania belki wiec to szczególnie warto sprawdzić na szarpaku.
      ..a poza tym jest względnie udany stylistycznie - rzecz jasna nie w sensie skończonego dzieła lecz materiału wyjściowego
    • expertyzer Re: PUNTO-OPINIE 14.12.11, 21:17
      Saxo to całkiem rozsądna propozycja jak ktoś podał wyżej. Np:
      moto.allegro.pl/citroen-saxo-1-1-5-drzwiowy-zadbany-i1991253082.html
    • do.ki Re: PUNTO-OPINIE 14.12.11, 21:31
      > lepiej zapychac na piechote

      Mozna, ale po co, skoro sa rowery.

      Masz jakis argument, czy tylko opinie nie na temat?
      • w_r_e_d_n_y Re: PUNTO-OPINIE 15.12.11, 23:58
        do.ki napisał:

        > > lepiej zapychac na piechote

        > Mozna, ale po co, skoro sa rowery.
        > Masz jakis argument, czy tylko opinie nie na temat?

        a po ch.j na rowerze, skora sa auta?

        ps
        calkiem przypadkowo jest to ......twoj argument(!)
        • do.ki Re: PUNTO-OPINIE 16.12.11, 04:28
          > a po ch.j na rowerze, skora sa auta?

          - taniej (zdaje sie, ze sprawa kosztow byla istotna)
          - wygodniej (korki, brak miejsca do parkowania, rowerem przejedzie tam, gdzie samochod musi pojechac dookola)
          - zdrowiej (czyli taniej)
          - z duzo mniejsza szkoda dla srodowiska
          - szybciej (na tak krotkich dystansach jak 10 km, przy zalozeniu ruchu miejskiego)

          warunki zimowe tak naprawde nie stanowia wielkiej przeszkody. W zasadzie jednosladem nie da sie jechac spokojnie tylko po lodzie, snieg nie stanowi problemu. A co do mokniecia i marzniecia: na rowerze nie marzniesz, a w byle dekatlonie znajdziesz odpowiednia odziez za grosze.
          Samochod to zlo konieczne. W przypadku od ktorego zaczal sie ten watek byc moze nawet niekonieczne.
          • wujaszek_joe Re: PUNTO-OPINIE 16.12.11, 09:09
            tylko że ta pani szukała samochodu.
            A jak chcesz sobie jeździć na rowerze to przecież nikt ci nie broni.
            • do.ki Re: PUNTO-OPINIE 16.12.11, 10:13
              wujaszek_joe napisał:

              > tylko że ta pani szukała samochodu.

              I co z tego? Gdyby szukala Cessny, to tez bys uznal, ze trzeba jej doradzic?
              Dlaczego mam zakladac, ze tej pani samochod jest potrzebny? Bo ona tak uwaza?
              • only_the_godfather Re: PUNTO-OPINIE 16.12.11, 10:25
                Dlaczego mamy zakładać że tej pani auto nie jest potrzebne? Bo Ty tak uważasz?chcesz jeździć na rowerze to jeźdź ale nie zmuszaj do tego innych.
                • do.ki Re: PUNTO-OPINIE 16.12.11, 10:42
                  only_the_godfather napisał:

                  > Dlaczego mamy zakładać że tej pani auto nie jest potrzebne? Bo Ty tak uważasz?

                  Nie, nie dlatego, ze ja tak uwazam. Ale ten rodzaj sztywnosci myslenia pt "musze miec auto" jest na tyle powszechny, ze moje podejrzenie jest uzasadnione. O alternatywach malo kto mysli.
                  I drogi sa zasmiecone samochodami niepotrzebnymi, ktore przeszkadzaja w ruchu.
                  Masowa dostepnosc samochodow osobowych jest gwozdziem do trumny indywidualnego ruchu samochodowego. Ale nie zasmiecajmy tego watku poboczna dyskusja.
                  • nioma Re: PUNTO-OPINIE 16.12.11, 10:57
                    tylko nie zapominaj o tym, ze czasami nie ma mozliwosci innego dojazdu.
                    ja pracuje poza miastem, gdybym jezdzila autobusem to mialabym 3 przesiadki + od ostatniego przystanku ok. 2 km na nogach.
                    Innej mozliwosci transportu publicznego nie ma. Czas dojazdu: godzina lub dluzej.
                    Jezdzac samochodem, pokonuje ten odcinek w pol godziny.
                    Probowalam jezdzic pociagiem: dwa tramwaje, pociag podmiejski. Na 5 dni w tygodniu zdarzalo sie mi nie byc ani razu punktualnie w biurze: pociagi jezdzily wg wlasnego uznania. Czas dojazdu: rano poltorej godziny, po poludniu godzina.
                    Probowalam tez jezdzic rowerem, niestety na tym odcinku nie ma sciezek rowerowych, po dwoch razach mi przeszlo: zwyczajnie sie boje jezdzic obok samochodow i ciezarowek. Rowerem jechalam 1,5 godziny.
                  • wujaszek_joe Re: PUNTO-OPINIE 16.12.11, 11:49
                    jeździj sobie w tym goretexie do pracy co rano godzinę i pachnij sobie potem.
                    Ale nie uszczęśliwiaj w ten sposób innych.
              • zgryzliwy1 duren 17.12.11, 19:06
                do.ki napisał:

                > Dlaczego mam zakladac, ze tej pani samochod jest potrzebny? Bo ona tak uwaza?

                najglupszy gosciu na forum
    • josner Re: PUNTO-OPINIE 15.12.11, 00:10
      Znam tylko jednego gościa, który przesiadał się z punta, na punto. Pozostali po sprzedaży już nie wracali nie tylko do punta ale wogóle do fiata.
      O czymś to świadczy.
      • do.ki Re: PUNTO-OPINIE 15.12.11, 06:45
        > O czymś to świadczy.

        No o czym? Ja tez nie przesiadlem sie z punta na punto, a bylem z Fiata Punto bardzo, ale to bardzo zadowolony. Sprzedalem punto nie dlatego, ze rdzewialo czy dlatego, ze sie psulo, tylko dlatego, ze nabawilem sie potomstwa, potrzebowalem wiekszego samochodu i stac mnie bylo na nie.

        Punto to samochodzik dla niezbyt zamoznego studenta (jakim wtedy bylem). Nie dziwne, ze nastepny samochod takiej osoby jest juz inny?
        • josner Re: PUNTO-OPINIE 15.12.11, 08:07
          My tu piszemy o swoich doświadczeniach. Jak one mają się do iluś tam tysięcy wyprodukowanych aut?
          Powiedz kobiecie która ma już zapisane kilka stron w książce serwisowej, że punto to dobry wóz. Pewnie i dobry, tylko ona miała pecha.
          Sąsiad zaliczył punto, clio i obecnie SX4. Punciaka i clio sprzedał jak tylko skończyła się gwarancja.
          Kilka lat temu miałem kontakt z takim mechanikiem, co po pracy dorabiał sobie naprawą fiatów. Pojechałem do niego i na podwórku stało chyba z pięć punciaków, tempra i jego uno nie do zajechania.
          • alfik7 Re: PUNTO-OPINIE 15.12.11, 09:07
            Z okna widzę warsztat samochodowy.
            Codziennie stoją tam samochody, głównie niemieckie.
            Sporadycznie pojawia się jakiś włoch.
            O czym to świadczy?
            • josner Re: PUNTO-OPINIE 15.12.11, 13:21
              alfik7 napisał:

              > Z okna widzę warsztat samochodowy.
              > Codziennie stoją tam samochody, głównie niemieckie.
              > Sporadycznie pojawia się jakiś włoch.
              > O czym to świadczy?

              Świadczy to o tym, że kolejnych właścicieli tych aut nie stać na normalny serwis.
              • resident_troll Re: PUNTO-OPINIE 16.12.11, 23:27
                Sugerujesz, że samochodami włoskimi pomykają finansowe elity, które "stać na normalny serwis", zaś niemieckimi - biedota, zmuszona przez postępującą pauperyzację do korzystania z "nienormalnego" (cokolwiek by to nie znaczyło) warsztatu pod oknem Alfika?
                • josner Re: PUNTO-OPINIE 18.12.11, 19:41
                  Nadinterpretacja.
      • gekon-3 Re: PUNTO-OPINIE 15.12.11, 09:42
        Ludzie ta Pani ma góra 4000 zł na auto. Nie ma co się oszukiwać w tej cenie nie kupi się zadbanego samochodu, z niewielkim przebiegiem który byłby jeszcze nowy i gwarantował, iż przez najbliższe kilka lat nasza obsługa ograniczy się do wlewania paliwa i zmiany oleju. Fiaty nie są aż tak straszne jakby się wydawało. Dręczą je usterki ale przeważnie drobne które irytują ale usunięcie których nie powala na kolana. Punto z silnikiem 1.1 8 zaworowym. Prosty, solidny silnik. Wymaga tylko by dbać o niego. Inne podzespoły mniej trwałe niż w Niemcach czy japończykach ale też sporo tańsze /nawet zamienniki/ przez pewien czas jeździłem punciakiem z 2002 roku. Nie był królem szos ale wystarczył do poruszania się. Jedyne czego nauczyłem się o fiatach to to, że należy dbać o alternator a dokładniej o jego obudowę. Pękła mi. Teraz pękła mi również w pandzie. Zawieszenie zużywa się tez trochę szybciej niż u Niemców ale naprawy nie są drogie. Ogólnie nie jest to auto niezawodne ale też nie powoduje, iż z panem Kaziem z serwisu będziemy widywać się co rano bo samochód szlak trafił.
        A co do samych fiatów – pomykam pandą z 2003 roku sporo już przejechała 150 tys. Nigdy nie stanęła mi w drodze. Zawieszenie robiłem, robiłem też inne rzeczy ale albo dlatego, ze trzeba było bo zużyły się w wyniku eksploatacji /rozrząd, sprzęgło/ albo zaniedbałem sprawę jak np. rozrusznik czy wentylator chłodnicy. Nie uważam, że fiaty trzeba mijać wielkim łukiem. To samochody jak każde inne. Dbasz to masz sprawne auto, zaniedbasz to każde szlak trafi.
        I jeszcze jedno jeżeli będę zmieniał mego fiata na inne nieduże auto to na pewno przy zmianie wezmę pod uwagę fiata. Zresztą ą co się oszukiwać, teraz bardzo wiele samochodów różnych marek produkowanych jest z tych samych podzespołów, wyjeżdża z tych samych fabryk. Jedyne co je tak naprawdę różni to to, iż sprzedawane są w różnych salonach z innym logo producenta.
        • do.ki Re: PUNTO-OPINIE 15.12.11, 10:27

          gekon-3 napisał:

          > Ludzie ta Pani ma góra 4000 zł na auto. Nie ma co się oszukiwać w tej cenie nie
          > kupi się zadbanego samochodu

          I dlatego wlasnie "ta Pani" powinna wpierw zadac sobie pytanie czy w ogole jest sens, by kupowala samochod. Do celu, ktory podala (dojazdy do pracy 10 km w jedna strone), wystarczy rower, a jezeli nie zalezy jej na ladniejszej sylwetce i lepszej kondycji, niewielki skuter.
          • alfik7 Re: PUNTO-OPINIE 15.12.11, 13:12
            Szczególnie zimą i przy naszym klimacie - skuter jest świetnym rozwiązaniem.
            A rower jeszcze lepszym. A najlepiej nic nie kupować tylko latać na piechotę...
            Pójdźmy na całość: zaproponujmy bryczkę z koniem (na zimę - sanie).

            Kobieta pyta o konkretny samochód to po co takie durne rady?
            Nudzi się jeden z drugim?

            Są różne sytuacje i nawet mając bliżej do pracy niż owe 10 km. samochód może być potrzebny.

            Niedawno kupiłem podobnego piź....dzika do jazdy wyłącznie w mieście.
            Jego zadaniem jest stać pod domem, ma być zawsze pod ręką, ma być łatwy w parkowaniu i tani w utrzymaniu.
            Kupiłem za grosze i za grosze sprzedam, nic na nim nie tracąc lub bardzo niewiele.

            Dzięki temu piź...dzikowi nie moknę i nie marznę w drodze na przystanek, nie jadę w smrodzie, choróbskach i ścisku autobusowym, nie spóźniam się bo się autobus spóźnił.
            Nie przeżywam, że jakiś idiota odbił mi lakier z drzwi albo kiedy wymusza mi pierwszeństwo.
            W korkach stoję na równi z autobusami.

            Za 4 tys. można spokojnie kupić autko do jazdy.
            Autorce proponuję poszukać w dziale giełda na różnych forach samochodowych.
            Tam często ludzie sprzedają perełki doinwestowane i ze znaną historią, za naprawdę rozsądne pieniądze.
            • wujaszek_joe Re: PUNTO-OPINIE 15.12.11, 19:11
              nic dodać nic ująć
        • nom73 Re: PUNTO-OPINIE 18.12.11, 00:14
          > A co do samych fiatów – pomykam pandą z 2003 roku sporo już przejechała 1
          > 50 tys. Nigdy nie stanęła mi w drodze. Zawieszenie robiłem, robiłem też inne rz
          > eczy ale albo dlatego, ze trzeba było bo zużyły się w wyniku eksploatacji /rozr
          > ząd, sprzęgło/ albo zaniedbałem sprawę jak np. rozrusznik czy wentylator chłodn
          > icy.

          Ja mam podobny rocznik (2002r.) i przebieg (160 tys. km) ale w Fabii i nie za bardzo wiem jak należy dbać o sprzęgło, rozrusznik czy wentylator. :-)
          Zawieszenie też mam oryginalne, nie licząc wymiany łączników stabilizatora jakieś 10 tys. km temu. Nie jest bezawaryjna, bo wymieniałem termostat, czujnik temperatury silnika, wyłącznik STOP, klocki i tarcze po 85 tys., z tyłu szczęki hamulcowe po 135 tys. i wtedy też rozrząd (łańcuszek). Nadwozie nie rdzewieje, wspomaganie i skrzynia biegów działa idealnie (nie tak jak w Peugeocie Partnerze, którym też często jeżdżę).
          Raz też jechałem Punto z 2005 roku z silnikiem 1,2 60KM koleżanki i tragedii nie ma, samochód jest całkiem przyzwoity jak na cenę 9500zł (przebieg 160tys. km). :-)
    • lump-1 Re: PUNTO-OPINIE 15.12.11, 13:47
      zosia543 napisała:

      > Witam mam problem bo muszę kupić małe auto i bardzo tanie w gazie chcę kupić fi
      > ata punto
      ale wszyscy mówią ze fiata to bez sensu bo złom jest.Wiem że gdybym m
      > iała kasę to kupiła bym drogie auto ale mam do pracy 10 km i muszę mieć czym je
      > żdzić max mam 4000tyś.zł

      Nie słuchaj wszystkich.
      Punciak 1,2 - to całkiem dobry i oszczędny samochód, nie ma sensu przy tak krótkich trasach montować gazu.

      • nioma Re: PUNTO-OPINIE 16.12.11, 09:57
        moim pierwszym samochodem byl Punto, dziesiecioletni.
        jezdzilam nim rok, zero awarii, malo palil, byl zwinny i sympatyczny w prowadzeniu.
        samochod sluzyl mi glownie do jazdy do pracy: 15km, w jedna strone.
        ja polecam.
    • samochodziarzz Re: PUNTO-OPINIE 24.12.11, 10:44
      Możesz śmiało kupować, Fiaty to bardzo dobre auta w relacji jakość/cena.

      Wiadomo, że samochód już ma parę lat i coś się może przydarzyć, ale nawet jak - to części są szeroko dostępne i tanie.

      Przy tym bardzo fajnie się prowadzi taki Punciak i fajnie wygląda, szczególnie na tle konkurencji.
      • isostar2 Re: PUNTO-OPINIE 24.12.11, 12:06
        Ja z kolei mogę powiedzieć o Punciaku tylko dobrze i bardzo polecam, moja mama ma Punto z 1995 kupiony w salonie. To ni zart, samochod ma w tej chwili 106 tys. km, jest bez wypadku, trochę porysowany, ale jest w bardzo dobrym stanie technicznym, posiada m.in. klimatyzację. Mama jest juz od dawna na emeryturze i w ostatnim roku przejechala 300 km i zastanawialismy sie nad sprzedażą, okazalo się, ze teoretyczna wartosc rynkowa takiego auta to 1500 - 2000 zl, za auto ktory m. in. ma nowy rozrzad, nowe opony (dodatkowo komplet kol zimowych), nowy akumulator, czyli praktycznie trzeba oddac samochod za darmo :).Mama bardzo lubi to auto i stwierdzila, ze nawet dla tych kilkuset km rocznie warto go trzymać, jeździ sie nim bardzo przyjemnie i komfortowo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka