Dodaj do ulubionych

Rekord Skody

IP: *.pools.arcor-ip.net 05.02.12, 15:18
Gratulacje dla Skody.
Obserwuj wątek
    • Gość: asdf Rekord Skody IP: *.gre.pl 05.02.12, 15:25
      gdyby nie solidaruchy to by FSO dalej istniało a nie oczekiwało tylko na inwestora i zapewne by było 2gą skodą w europie....

      Ale coż solidaruchy były mądrzejsze i wybrały Daewoo bo "nikogo nie zwolnią", a że zakłads miał zatrudnienie jak kilka fabryk to nikt nie widział tego.
      Rząd uległy solidaruchom zezwolił na to i stało się co się musiało stać....
    • Gość: troll Re: Rekord Skody IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.02.12, 08:50
      Znowu Skoda !!!!!!!!!!! Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
    • Gość: David Re: Rekord Skody IP: *.icpnet.pl 06.02.12, 11:14
      Fajny :)



      driftujmy.pl
    • Gość: joe brody Re: Rekord Skody IP: *.wroclaw.mm.pl 06.02.12, 12:22
      @asdf:
      Sny o potędze możesz sobie chować pod poduszką. Skoda tym różniła się od FSO, że miała przedwojenną, rozpoznawaną w Europie markę, znacznie starszą niż sam VW. Dla legendarnej Hispano-Suizy (patrz foto) tworzyła supersamochody klasy Rolls-Royce'a czy Bentleya. VW na pewno nie zachowałby marki FSO, bo ona praktycznie nie istniała. Najprawdopodobniej gdyby zdecydował się na zakup Żerania, to tylko na jedną z wielu fabryk koncernu, zapewne zamiast FSR w Poznaniu - czyli z globalnego, ogólnopolskiego punktu widzenia byłoby gorzej. A tak przynajmniej przez te parę lat działały obie firmy, ba, nawet FSO udało się trochę porumakować. Kryzysu, który wykończył Daewoo, po prostu nikt się nie spodziewał, skoro FSO sprzedawało wszystko na pniu. FSO można było uratować tylko w jeden sposób - gdyby od razu przekonano Koreańczyków, że europejskie samochody muszą się jakoś ładnie po europejsku nazywać... Wszak marka Daewoo tak samo nic nie mówiła przeciętnemu europejskiemu zjadaczowi samochodów, równie dobrze można było wypromować jakąś nową, odróżniającą samochód od telewizora, lodówki czy statku. 8 lat to wystarczający okres, by się przyjęła i utrwaliła...
    • cmok_wawelski Re: Rekord Skody 06.02.12, 14:54
      ,Hispano Suiza' Skody to nie fotka. To wspomnienie - malunek artysty. Tyle po tym snie zostalo.
      'Przedwojenna, rozpoznawalna marka' to kolego troszke za malo. Wielokrotnie za malo. Przyklad: SAAB.

      Dla FSO problemem jestesmy my, Polacy. Niemcowi sie nie oddamy. Po naszych trupach. A niech sie zawali. Teraz nikt juz nie chce fabryki, ktora trzeba remontowac albo zburzyc i zbudowac na nowo.
    • Gość: joe brody Re: Rekord Skody IP: *.wroclaw.mm.pl 06.02.12, 16:09
      Rycina czy fotka - co za różnica? Współpraca Skody z Hispano-Suizą to nie był sen, tylko oficjalne karosowanie ich podwozi. Dopiero później firma poszła w kierunku aut popularnych, ciągle jednak zachowując podziwu godną dynamikę i innowacyjność, nawet w czasach komuny. Saab może i miał tradycję, ale głównie w klepaniu przez 60 lat, z niewielkimi zmianami, ciągle tego samego samochodu...
    • Gość: asdf Re: Rekord Skody IP: *.gre.pl 06.02.12, 19:11
      VW zrobiło by to samo z FSO, co ze skodą, bylibyśmy tańszą marką w grupie ale nasi wiedzieli lepiej.
      Kryzysu nikt się nie spodziewał to fakt ale nikt zdrowo myślący nie sprzedaje się nieznanej firmie z odległego kraju gdy ma możliwość "sprzedać się" wielkiemu koncernowi, nie koniecznie musiał być to VW, chętny był GM (który potem zbudował zakład Gliwice), Renault, ford i kilku innych. Wybrano Daewoo bo nikogo obiecali nie zwolnić ba jeszcze zatrudniać planowali...

      FSO było jeszcze do odratowania, gdyby po upadku Daewoo przejął je z powrotem rząd RP i sprzedał dalej a tak ile mogli tyle klepali Lanosy/Matizy i Aveo. A, że licencje wygasły to już nie mają czego produkować.....

      między FSO a FSR była jednak różnica, FSO to była nie tylko montownia ale kompleksowy zakład, który był nie mal samowystarczalny...
      FSO miał własny dział rozwoju motoryzacji i gdyby nie polityka to by były lepsze auta ale zawsze coś przeszkodziło a to stan wojenny a to transformacja ustroju itd...

      Marka FSO mogła zostać uratowana nawet nie jako z pomocą daewoo gdyby tylko nie uzyniono z niej montowni poprzez likwidację działów rozwoju, projektu itd.
      Wystarczyło aby w latach 90 stworzono jakiś nowy samochód pod logiem FSO, w oparciu o jakiś model Daewoo + zmiany, ale po co.... montownia lepsza....

      FSO miało "markę" na początku lat 90, może nie na całej europie ale wschód + afryka już tak, do tej pory pełno np w Egipcie polonezów, 125p itd więc chętni by się znaleźli...
    • Gość: joe brody Re: Rekord Skody IP: *.wroclaw.mm.pl 06.02.12, 23:19
      @asdf:
      Żyjesz w świecie fantazji. GM gospodarował w FSO wcześniej i wolał zbudować w Gliwicach od podstaw nowoczesną fabrykę, niż brnąć dalej w żerańskie bagno. Ford potrzebował w Polsce tylko montowni i takową zbudował - chyba w Płońsku - i zlikwidował, kiedy przepisy podatkowe przestały faworyzować montownie. Renault? Nie słyszałem, chyba że mówimy o czasach, kiedy wybierano partnera do rozwoju FSM, i jako kontrkandydat dla Fiata CC wchodził w grę R4 i Citroen 2CV - jedno i drugie cud nowoczesności jak cholera, nie ma co, poważnie nas traktowano. Daewoo zostało wybrane, bo przedstawiło odważną, kompleksową ofertę - zaczęło od montowania dwóch starych modeli, skończyło na pełnej produkcji czterech w miarę nowoczesnych, każdego w innym segmencie. Do tego kupiło FSC i doinwestowało produkcję Lublina, gdyby jeszcze wybrało rozwój małego Stara zamiast słowackiej Avii, byłaby pełnia szczęścia. Taką inwestycję można było wytargować od firmy, która chciała poważnie zaistnieć na europejskim rynku, od nowicjusza właśnie - starych, zasiedziałych koncernów europejskich reanimowanie przestarzałej fabryki położonej niemal w centrum wielkiego miasta, przez co pozbawionej możliwości rozwojowych, po prostu nie interesowało. Może mnie uświadomisz, na czym polegała rozwojowość FSO? Nie sztuka wyklepać młotkiem raz na dziesięć lat "obiecujący" prototyp, który nie ma najmniejszych szans na seryjną produkcję... Skoda, od której cała dyskusja się zaczęła, mimo komunizmu co parę lat samodzielnie konstruowała nowy model, bez licencji, i własnymi siłami wprowadzała do produkcji, co przecież wiązało się z zakupem nowych maszyn. Nowe modele pojawiały się także w "burżuazyjnych" wariantach nadwoziowych, takich jak coupe czy kabriolet, i to naprawdę produkowanych, a nie tylko służących za ozdobniki na targach. Tak właśnie wygląda rozwojowość, czy też innowacyjność, u Czechów. Nam nie wychodziły nawet modernizacje już produkowanych samochodów, ale nam - jak raczyłeś już zauważyć - zawsze wszystko przeszkadzało. Nie nazywaj też spółki Daewoo-FSO montownią - Matiz, Lanos, Nubira i Leganza były normalnie produkowane, a nie tylko składane z części. No i na koniec - nie rozśmieszaj mnie, pisząc o "marce" FSO w Afryce - gdyby podczas współpracy z Koreańczykami pomyślano o wypromowaniu prawdziwej marki u prawdziwych (czytaj: europejskich) odbiorców, to ta marka mogłaby przetrwać upadek Daewoo i nadal pod tym brandem można by produkować samochody. Cóż, inżynierów kształcono w Polsce mimo komuny, ale marketingowcy byli wyklęci jako kapitalistyczny wymysł...
    • Gość: asdf Re: Rekord Skody IP: *.gre.pl 07.02.12, 15:19
      na upartego można by stwierdzić że "FSO" było marką, fakt nazwa średnio udana ale wariant skrócony dawał radę nawet, coś jak BMW (żart xD)
      FSO projektowało wiele samochodów, a że ich nie produkowali potem to inna sprawa (większość lat FSO to lata gdy fabryką nie rządzili szefowie a aparat partyjny który "wiedział" lepiej co lud potrzebuje). Rozwój FSO był hamowany przez centralne planowanie- FSO samo nic nie mogło bez woli rządu i partii.
      N.p taki Wars był nowoczesny ale partia uznała, że szkoda kasy a w kapitaliźmie już nie było za co...

      Sprzedanie FSO i FSC w jedne ręce to najgorsze co mogli zrobić.
      W życiu trzeba przewidywać co się może zdarzyć, a nikt tego tu nie zrobił co spowodowało praktycznie likwidację i FSO i FSC po upadku daewoo...

      Akurat za czasów Daewoo to FSO było już tylko montownią: większość podzespołów dostawali z zewnątrz od kooperantów a Daewoo zamknęło wewnętrzny dział zajmujący się tworzeniem nowych aut. Więc inaczej niż montownią zakładu Daewoo-FSO nazwać nie można....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka