Dodaj do ulubionych

Alfa Romeo.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 09:41
W ostatnim "Auto Motor i Sport"jest zamieszczony test 11 usportowionych aut.
Jedyny samochód,którego nie udało się przetestować to Alfa Romeo 147 GTA
ponieważ najpierw zepsuł się jeden egzemplarz przeznaczony do prób,a potem
drugi.Fajna ta "kwintesencja"motoryzacji.
Na marginesie dodam,że w testach brała udział również Skoda Fabia RS i z nią
nie było żadnych problemów.
Obserwuj wątek
    • Gość: PoldekGazSteryd Re: Alfa Romeo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 10:56
      Wydaję mi się że były to odosobnione przypadki . A'propos dlaczego wogóle jak
      czytam jakieś czasopismo motoryzacyjne lub oglądam program o samochodach w
      którym testują Alfę to o mało co redaktorzy się nie posikają mówiąc o wyglądzie
      tych samochodów. Nie widze w nich nic nadzwyczjanego ,ani piękne ani brzydkie
      po prostu nijakie ,tak samo jak Citroen C5 i wszystkie Skody . Fakt, silniki
      mają mocne ale chyba tylko dlatego że te samochody mają mała masę w porównaniu
      z innymi samochodami z tego segmentu .
      • rafal.gtv Re: Alfa Romeo. 21.06.04, 11:26
        Gość portalu: PoldekGazSteryd napisał(a):

        > Wydaję mi się że były to odosobnione przypadki .

        Te egzemplarze przeznaczone do testu były już w rękach wszystkich możliwych
        redakcji w Polsce i to jest część wyjaśnienia....

        > Fakt, silniki
        > mają mocne ale chyba tylko dlatego że te samochody mają mała masę w
        porównaniu
        > z innymi samochodami z tego segmentu .

        A tego zdania nie rozumiem.... Generalnie Alfy mają dość mocne silniki.
        • Gość: PoldekGazSteryd Re: Alfa Romeo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 12:00
          Mają mocne silniki ,ale są lżejsze od konkurentów dlatego mają lepsze osiągi .
          Gdyby miały taką samą masę to miałby by takie samie jak nie gorsze osiągi . Ale
          jest tak jak jest .
    • pszachna Re: Alfa Romeo. 21.06.04, 11:36
      zapytajcie lepiej w serwisie alfy w ilu 156-kach w silnikach 2.0 i 2.5 V6
      wyszedł korbowód bokiem to sie przekonacie o jakości włoskich silników.
      To że alfa startuje w niemieckim DTM ma sie nijak do jakości seryjnych
      samochodów. ci co jeżdzą alfami to zapaleńcy i miłośnicy tej marki i nie
      odstraszaja ich usterki. liczy sie niepowtarzalne włoskie wzornictwo i legenda
      alfa romeo
      • wahacz Re: Alfa Romeo. 21.06.04, 11:46
        pszachna napisał:
        > samochodów. ci co jeżdzą alfami to zapaleńcy i miłośnicy tej marki i nie
        > odstraszaja ich usterki liczy sie niepowtarzalne włoskie wzornictwo i legenda
        > alfa romeo

        Sądzisz że tak wybaczają wszystko? Ja bym tak nie mógł jakbym miał auto co się
        psuje od razu bym się go pozbył bez względu na wygląd i osiągi. Miałem Golfa IV
        i zerwał mi się silnik z mocowania na poduszce i od razu go sprzedałem i od tej
        pory nigdy nie kupie VW i wszystkim serdecznie go odradzam.
      • hr.dracula Re: Alfa Romeo. 21.06.04, 12:46
        pszachna napisał:

        > zapytajcie lepiej w serwisie alfy w ilu 156-kach w silnikach 2.0 i 2.5 V6
        > wyszedł korbowód bokiem to sie przekonacie o jakości włoskich silników.

        Jeśli użytkownik zapomina o kontroli stanu oleju....
      • Gość: doswiadczony. Mi wyszedl tez bokim korbowod w Alfie. IP: *.saint / 195.117.38.* 21.06.04, 13:35
        ale sie wykosztowalem
        • hr.dracula korbowód 21.06.04, 17:31
          Gość portalu: doswiadczony. napisał(a):
          Re: Mi wyszedl tez bokim korbowod w Alfie.
          > ale sie wykosztowalem

          Tak sam z siebie , czy coś mu pomogło ???
    • Gość: hehe.he korbowody w AR są zupełnie niepotrzebnym elementem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.04, 17:36
      Alfa Romeo - projektowana przez bogów, składana przez małpy
      • Gość: Wampir Nie od dziś wiadomo, IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.04, 18:10
        że Włosi robią dobrą pizzę i spaghetti, ale o składaniu samochodów pojęcia
        bladego nie mają. Nawet o włoskich motocyklach mówi się, że są zrobione "na
        oko". Zobaczcie na ceny używanych Alf w Niemczech na przykład. Egzemplarze z
        97, 98 roku tanie jak barszcz.

        Ale to auto ma coś w sobie, to niezaprzeczalny fakt.
        A każde auto może się popsuć, bo dzisiejsza produkcja masowa jest nastawiona na
        maksymalną oszczędność. Co nie zawsze popłaca.

        I wszystko się zgadza, bo cywilizacja upada.

        • hr.dracula Re: Nie od dziś wiadomo, 21.06.04, 18:13
          Gość portalu: Wampir napisał(a):

          > że Włosi robią dobrą pizzę i spaghetti, ale o składaniu samochodów pojęcia
          > bladego nie mają.

          Przykładem niech będzie Ferrari i Maseratti !
          • Gość: Wampir Re: Nie od dziś wiadomo, IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.04, 18:50
            Zapomniałeś jeszcze o DeTomaso i Lamborghini. Nie mówiłem o ręcznej robocie.
            Ale nawet, czy myślisz, że o usterkach w tych wozach piszą w Auto Świecie. Nie
            dowiesz się nigdy, co tam się stało.

            Dwa przykłady:
            - Polska; do mechanika trafia Lamborghini Diablo, coś się zepsuło, własciciel
            musiał sprowadzać jakąs część z Włoch,
            - widziałem na necie filmik, kiedy w Ferrari dosłownie wybucha silnik; awaria
            czy Al-Kaida?

            A Maserati się psują, tak jak każde, a zwłaszcza włoskie samochody.
            Nie chce się tylko psuć Ferrari Schumiego, ale tam technologia jest angielska i
            ten samochód składają i projektują Angole.

            Włoskie samochody natomiast mają świetny design (nie myślę o Fiatach, tylko o
            górnej półce).


            • rafal.gtv Re: Nie od dziś wiadomo, 21.06.04, 19:11
              Gość portalu: Wampir napisał(a):

              > Zapomniałeś jeszcze o DeTomaso i Lamborghini. Nie mówiłem o ręcznej robocie.
              > Ale nawet, czy myślisz, że o usterkach w tych wozach piszą w Auto Świecie.
              Nie
              > dowiesz się nigdy, co tam się stało.
              >
              > Dwa przykłady:
              > - Polska; do mechanika trafia Lamborghini Diablo, coś się zepsuło, własciciel
              > musiał sprowadzać jakąs część z Włoch,
              > - widziałem na necie filmik, kiedy w Ferrari dosłownie wybucha silnik; awaria
              > czy Al-Kaida?
              >
              > A Maserati się psują, tak jak każde, a zwłaszcza włoskie samochody.
              > Nie chce się tylko psuć Ferrari Schumiego, ale tam technologia jest angielska
              i
              >
              > ten samochód składają i projektują Angole.
              >
              > Włoskie samochody natomiast mają świetny design (nie myślę o Fiatach, tylko o
              > górnej półce).
              >
              >


              Witam !
              W dobie globalizacji trudno wygłaszać jakiekolwiek jednorodne opinie na
              temat "pochodzenia " wozów. Cóż z tego , że AR budowane są we Włoszech, skoro
              ich np hamulce to Brembo , Bendix lub Lucas , elektryka to Bosch i Magneti
              Marelli , amortyzatory to Bilstein , a reflektory - Hella itd...
              To oczywiście nie zmienia faktu , że Alfy u Niemców mają kiepską opinię.
              Głównie z przyczyn natury mentalnej. Testy TUV obejmują głównie stan opon i
              tłumików, a nie wchodza w mechanikę silnika. Zajmuję się samochodami ze
              szczególnym uwzględnieniem AR od kilkunastu lat i troche bawią mnie
              spostrzeżenia o notorycznie wyłażących korbowodach , czy psującym się
              ponadnormatywnie zawieszeniu. Co więcej - zaryzykuję stwierdzenie , że
              konieczność scholowania AR z trasy jest zdecydowania rzadsza niż takiego np.
              Renault'a.
              Alfa będzie się psuć - gdy zostanie oddana w łapy serwisanta ( tzw. Pana
              Kazia ) zajmującego się na co dzień takimi Cudami Techniki jak Golf II,
              Mercedes MB 124 czy Opel Kadett. Taki Mistrz nie pozostawi na AR suchej nitki -
              dlatego , że i tak nie będzie w stanie jej prawidłowo serwisować.

              Alfy mają inny współczynnik jakości do ceny - i dlatego trudno jest je
              porównywać do np. BMW - bardzo dobrego , ale dużo droższego wozu ( przy
              zachowaniu podziału na segmenty ).
              Mało ludzi mówi np o Alfie 166 - bo ustawiona jest w przedziale , do którego
              rzadko mają dostęp userzy Forum GW.....
              A z kolei trudno wymagać klasy Subaru od np. popularnej Alfy 145 - trzykrotnie
              od niego tańszej...
              Pozdrawiam !
              • Gość: hehe.he Re: Nie od dziś wiadomo, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.04, 19:21
                po co ta ironia w stosunku do W124?
                Pokaż mi gdzie są alfy romeo z lat kiedy zaczeto produkowac 124. Wiesz gdzie ?
                Na szrotach!
                Pokaz mi alfę ktora miała 5 litrowy silnik V8
                ktora alfa miala poduszki powietrzne w połowie lat 80?
                I na koniec pokaż mi alfe która robi bez remontu 500.000 km.
                Szkoda gadać. Znawca od pizza techniki się znalazł hehehehe.
                • rafal.gtv Re: Nie od dziś wiadomo, 22.06.04, 11:14
                  Gość portalu: hehe.he napisał(a):

                  > po co ta ironia w stosunku do W124?
                  > Pokaż mi gdzie są alfy romeo z lat kiedy zaczeto produkowac 124. Wiesz
                  gdzie ?
                  > Na szrotach!


                  I w rękach kolekcjonerów - w odróżnieniu od MB 124 służącego zazwyczaj obecnie
                  jako limuzyna reprezentacyjna mieszkańców byłych PGR -ów...


                  > Pokaz mi alfę ktora miała 5 litrowy silnik V8
                  > ktora alfa miala poduszki powietrzne w połowie lat 80?


                  Proszę bardzo:
                  www.cuoresportivo.pl/_mm/silniki/kalendarium/wyczynowe.shtml

                  > I na koniec pokaż mi alfe która robi bez remontu 500.000 km.

                  Jeśli znajdziesz egzemplarz Alfy z silnikiem 2l/55KM to być może wykręcisz nim
                  jeszcze większy przebieg...
                  Tylko po co ....

                  > Szkoda gadać. Znawca od pizza techniki się znalazł hehehehe.

                  Z poważaniem !
              • Gość: Wampir Re: Nie od dziś wiadomo, IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.04, 19:32
                Stary, ale żeś strzelił. Do MB W 123 i W 124 żadna Alfa jakością nie może
                skoczyć. Nawet ta, na której Ascari zwyciężał na torach F1. To przypomina
                dyskusje, czy 1000 czołgów T-34 było lepszych od 70 Tygrysów, bo tyle ich w
                czasie wojny zdążono użytkować. Dodam jeszcze, że Ruscy preferowali sposób
                walki kawaleryjski "na taran", bo wiadomo, że przy takiej taktyce mieliśmy
                jeden zepsuty T-34 za 100 rubli i jednego zepsutego Tygrysa za milion marek.

                Te samochody serwisują się same. I nie gadaj, że w Niemczech pojazdy serwisują
                Pany Kazie. To bzdura. Nietrwałość Alf jest tak legendarna jak ich kult. Tym
                autem się fajnie jeździ, to fakt, ale też dlatego się tak często psują.

                I nie mów, że najnowsze Alfy to auta na kieszeń Polaków, bo to chyba jakaś
                górna średnia póła. Umówmy się, że o starych modelach nie rozmawiamy.

                • rafal.gtv Re: Nie od dziś wiadomo, 22.06.04, 11:20
                  Gość portalu: Wampir napisał(a):

                  > Stary, ale żeś strzelił. Do MB W 123 i W 124 żadna Alfa jakością nie może
                  > skoczyć.

                  I nie twierdzę , że skacze... To trochę inne segmenty pojazdów...

                  > Te samochody serwisują się same. I nie gadaj, że w Niemczech pojazdy
                  serwisują
                  > Pany Kazie.

                  MÓWIĘ O POLSCE. W Niemczech serwisy AR są ok. i tam te samochody dożywają
                  sędziwego wieku - aczkolwiek popularne nie są... Sporo kolekcjonerskich
                  egzemplarzy Spiderów pochodzi z Niemiec.

                  To bzdura. Nietrwałość Alf jest tak legendarna jak ich kult. Tym
                  > autem się fajnie jeździ, to fakt, ale też dlatego się tak często psują.
                  >
                  > I nie mów, że najnowsze Alfy to auta na kieszeń Polaków,

                  Chyba bardziej , niż BMW czy Subaru.

                  bo to chyba jakaś
                  > górna średnia póła. Umówmy się, że o starych modelach nie rozmawiamy.
                  >
            • hr.dracula Re: Nie od dziś wiadomo, 22.06.04, 12:37
              Gość portalu: Wampir napisał(a):

              >
              > A Maserati się psują, tak jak każde, a zwłaszcza włoskie samochody.
              > Nie chce się tylko psuć Ferrari Schumiego, ale tam technologia jest angielska
              i
              >
              > ten samochód składają i projektują Angole.


              Unikałbym narodowego kontekstu w tym wypadku . Bardziej angielski jest bowiem
              McLaren ( w dodatku z silnym , aczkolwiek nietrwałym akcentem niemieckim ;) )
              czy też , za przeproszeniem - Jaguar.
              Jakoś panom Raikkonenowi i Weberowi ta angielszczyzna nie spisuje się
              najlepiej...
    • Gość: Q Re: Alfa Romeo. IP: *.kon.tvknet.pl / *.tvknet.pl 21.06.04, 18:42
      Jak juz będzie mnie stac, to kupię sobie Alfę, nic mnie nie zrazi, nawet teksty
      o "legendarnej awaryjności". Miałem Fiata Brava i spisywał się OK. Alfa ma w
      sobie to "coś", co decyduje o magii motoryzacji... Obecnie jeżdżę VW Golfem.
      Zero emocji...
      • Gość: AdM Re: Alfa Romeo. IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.04, 18:50
        Gość portalu: Q napisał(a):

        > Jak juz będzie mnie stac, to kupię sobie Alfę, nic mnie nie zrazi, nawet
        teksty
        >
        > o "legendarnej awaryjności". Miałem Fiata Brava i spisywał się OK. Alfa ma w
        > sobie to "coś", co decyduje o magii motoryzacji... Obecnie jeżdżę VW Golfem.
        > Zero emocji...

        I o to chodzi! pzdr
      • Gość: Wampir Re: Alfa Romeo. IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.04, 18:51
        Polecam Corrado VR6, albo Golfa z takim silnikiem. Będziesz miał emocje większe
        od Alf.
        • rafal.gtv Re: Alfa Romeo. 21.06.04, 19:12
          Gość portalu: Wampir napisał(a):

          > Polecam Corrado VR6,

          A gdzie to można kupić ?????


          albo Golfa z takim silnikiem. Będziesz miał emocje większe
          >
          > od Alf.
          >
          • Gość: Wampir Re: Alfa Romeo. IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.04, 19:15
            Nie rozumiem. W każdym miejscu w Niemczech. Do 5000 EUR za dobrze utrzymany
            egzemplarz. Oczywiście używany. Ale te silniki są nie do zdarcia, bo mają 2,9 L
            pojemności, coś koło 192 KM i 6 garów.

            Odkochasz sie w Alfach, stary.
            • Gość: fan alfy Re: Alfa Romeo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 20:09
              Mam alfe romeo 145 z 94 roku , zajebiste auto i nie chce sie zepsuc ,
              wymienialem tylko to co sie wymienia po tylu latach.
              • Gość: Wampir Re: Alfa Romeo. IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.04, 20:15
                Oczywiście, że awaryjność Alf o niczym nie świadczy, bo na 1000 samochodów jak
                się zepsuje 100 czy 50 to jaka różnica. Jeśli jesteś zadowolony z niej, jak
                najbardziej w porządku. Ja nie mam zastrzeżeń do aut, wiadomo, że wszystko się
                psuje. I jak mój Golf się zepsuje, to też nie będę się zarzekał, że nie kuopię
                więcej Golfa. Samochody po prostu trzeba lubić. Co tam lubić, kochać trzeba.

                A jak się żona nie podoba już? To jest problem.
                Na nowy model ją?
        • Gość: Q Re: Alfa Romeo. IP: *.kon.tvknet.pl / *.tvknet.pl 21.06.04, 20:16
          Możliwe, nawet wysoce prawdopodobne, że wręcz pewne :))) ... ale VW brakuje
          tego "czegoś"... przynajmniej mi brakuje... dlatego jednak AR.
          • niknejm Re: Alfa Romeo. 21.06.04, 20:18
            Gość portalu: Q napisał(a):

            > Możliwe, nawet wysoce prawdopodobne, że wręcz pewne :))) ... ale VW brakuje
            > tego "czegoś"... przynajmniej mi brakuje... dlatego jednak AR.

            Spróbuj przejechać sie jakąś mocną Hondą. Dynamika i zawieszenie jak w Alfie,
            ale się mniej psuje :-)

            Pzdr
            Niknejm
            • Gość: Wampir Re: Alfa Romeo. IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.04, 20:30
              Np 1.6 VTEC 160 KM.

              Niknejm, ty Hondziarzu.

              To już lepiej modelem CBR 1100 RR z 172 KM. I tylko 200 kg wagi:))
              • niknejm Re: Alfa Romeo. 21.06.04, 20:36
                Gość portalu: Wampir napisał(a):

                > Np 1.6 VTEC 160 KM.

                A i owszem. Mój ojczulek takim śmiga, więc wiem :-)

                > Niknejm, ty Hondziarzu.

                Hi hi. :-)

                > To już lepiej modelem CBR 1100 RR z 172 KM. I tylko 200 kg wagi:))

                Kiedyś koledzy zrobili porównanie na 400m jakiegoś mocnego motocykla Hondy z
                NSXem (takie podobne do Ferrari autko z silnikiem 3.2L 280KM). Motocykl wygrał
                duuużą przewagą. Ale na krętym torze, wbrew pozorom, samochody często pokonuja
                okrążenia w krótszym czasie - motocykle sa wolniejsze na zakrętach i słabiej
                hamują.

                Pzdr
                Niknejm
                • Gość: Wampir Racja IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.04, 20:44
                  Niedokładnie. Samochody mają większą przyczepność, ale tylko górna póła - F1.
                  Nie ma takich odpowiedników w seryjnej produkcji (może Veyron).
                  Natomiast każdy motocykl klasy Moto GP rozjedzie na torze dowolny samochód:
                  klasy wyścigów Le Mans, DTM czy Formułę 3000. A takie motocykle spotkasz na
                  zwykłej trasie. Przykładem nich będzie choćby Yamaha R6. Moc porównywalna z
                  Moto GP (chciałbym być dobrze zrozumiany: porównywalna).

                  Osobiście śmiać mi się kiedyś chciało, bo jechałem sobie z kumplem na motorach.
                  On na Kawasaki 1100 ZZ-R. I jakieś BMW 830i wyprzedził. Na to ten gościu od BMW
                  przycisnął i wyprzedził kumpla. No to ten go znowu. I jak BMW go drugi raz
                  wyprzedziło to kumpel ponownie się zrewanżował. Tylko, że tym razem zrównał sie
                  z BMW i patrzył się gościowi przez szybę, jak ten cisnie do dechy. Po czym
                  dodał gazu i odjechał w siną dal :)))

                  Ale co tu mówić, jak moje zdechłe Kawasaki KZ 550 na kardan ma mniej niż 6
                  sekund do setki. Inna bajka.
                  • niknejm Re: Racja 21.06.04, 20:54
                    Gość portalu: Wampir napisał(a):

                    > Niedokładnie. Samochody mają większą przyczepność, ale tylko górna póła - F1.
                    > Nie ma takich odpowiedników w seryjnej produkcji (może Veyron).
                    > Natomiast każdy motocykl klasy Moto GP rozjedzie na torze dowolny samochód:
                    > klasy wyścigów Le Mans, DTM czy Formułę 3000. A takie motocykle spotkasz na
                    > zwykłej trasie. Przykładem nich będzie choćby Yamaha R6. Moc porównywalna z
                    > Moto GP (chciałbym być dobrze zrozumiany: porównywalna).

                    Pewnie masz rację, za mocno się w temat nie wgłębiłem.

                    > z BMW i patrzył się gościowi przez szybę, jak ten cisnie do dechy. Po czym
                    > dodał gazu i odjechał w siną dal :)))

                    Hi hi, niezłe :-)

                    > Ale co tu mówić, jak moje zdechłe Kawasaki KZ 550 na kardan ma mniej niż 6
                    > sekund do setki. Inna bajka.

                    Cóż, dlatego właśnie staram sie ich puszczać przodem.
                    I wcale nie dziwię się, że motocykliści 'przepychają się' między samochodami.
                    Inna sprawa, że czynią to czasami w sposób kompletnie brawurowy, żeby nie
                    powiedzieć - głupi :-(

                    Pzdr
                    Niknejm
                    • Gość: Wampir Re: Racja IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.04, 20:58
                      Odsetek głupich motocyklistów jest dokładnie taki, jak odsetek głupków w
                      narodzie.
                      Największą bolączką motocyklistów jest wg mnie ścinanie zakrętów przez
                      samochody jadące z naprzeciwka. To jest naprawdę śmiertelne niebezpieczeństwo
                      dla motocyklistów. Wyłożony motocyklista nie może skutecznie hamować i
                      wykonywać gwałtownych manewrów.
                  • franek-b bajki bajki... 22.06.04, 13:21

                    > Osobiście śmiać mi się kiedyś chciało, bo jechałem sobie z kumplem na
                    motorach.
                    >
                    > On na Kawasaki 1100 ZZ-R. I jakieś BMW 830i wyprzedził.

                    wyssales to z palca i to brudnego... nie ma i nigdy nie bylo bmw 830....

                    > Na to ten gościu od BMW
                    > przycisnął i wyprzedził kumpla. No to ten go znowu. I jak BMW go drugi raz
                    > wyprzedziło to kumpel ponownie się zrewanżował. Tylko, że tym razem zrównał
                    sie
                    >
                    > z BMW i patrzył się gościowi przez szybę, jak ten cisnie do dechy. Po czym
                    > dodał gazu i odjechał w siną dal :)))

                    opowiesc chlopca z podstawowki... jestem ciekawy jako on wypatrzyl, ze akurat
                    mial gosc wcisniete 'do deski'... chyba pomylilo Ci sie, w aucie wajcha obok
                    kierownicy to przelacznik wycieraczek a nie gaz
                    • Gość: Wampir Re: bajki bajki... IP: *.dip.t-dialin.net 23.06.04, 12:19
                      Masz rację z tym 830i - był tylko prototyp. Z tym patrzenie na gaz do dechy to
                      oczywiście literackie upiększenie opowieści.

                      Liczył się jednak efekt, bo koleś w BMW 850i nie wydzierdżył w końcu
                      przyspieszenia "Zygzaka". Zresztą z czym on się chciał ścigać.

                      Opowieść nie jest wyssana z palca, najwyżej (jak już podkreślałem) ujęta w
                      sposób literacki.

                      Ale takie błędy jak "830i" oczywiście trzeba wytykać. Dzięki.
                • Gość: Radek Re: Alfa Romeo. IP: *.2015.com 21.06.04, 21:09
                  > Kiedyś koledzy zrobili porównanie na 400m jakiegoś mocnego motocykla Hondy z
                  > NSXem (takie podobne do Ferrari autko z silnikiem 3.2L 280KM). Motocykl
                  wygrał
                  > duuużą przewagą. Ale na krętym torze, wbrew pozorom, samochody często
                  pokonuja

                  Jesli mowisz o zlocie hondy dwa lata temu (z tego co pamietam) to z NSXem
                  scigal sie moj kolega na turystycznej hondzie pan european.

                  > okrążenia w krótszym czasie - motocykle sa wolniejsze na zakrętach i słabiej
                  > hamują.

                  Taaa, ale nie normalne samochody tylko F1, bo normalne dostaja na torze w dupe.
                  Motocykle hamuja mniej wiecej tak samo jak najlepsze sportowe samochody 35-36m
                  ze 100km/h.
                  • niknejm Re: Alfa Romeo. 22.06.04, 13:13
                    Gość portalu: Radek napisał(a):

                    > Jesli mowisz o zlocie hondy dwa lata temu (z tego co pamietam) to z NSXem
                    > scigal sie moj kolega na turystycznej hondzie pan european.

                    O, to mamy wspólnych znajomych, widzę. Bo to chyba Marlboro był :-)

                    > Taaa, ale nie normalne samochody tylko F1, bo normalne dostaja na torze w
                    > dupe.
                    > Motocykle hamuja mniej wiecej tak samo jak najlepsze sportowe samochody 35-
                    > 36m ze 100km/h.

                    OK.

                    Pzdr
                    Niknejm
            • Gość: Radek Re: Alfa Romeo. IP: *.2015.com 21.06.04, 21:06
              Koledze dzisiaj padla Honda Accord Coupe, taka z kwadratowymi swiatlami z tylu
              ala Acura NSX. Auto dwuletnie, 18k mil przebiegu, nie sluchalem dokladnie o co
              chodzi ale auto trzeba bylo holowac, peklo cos co sie chyba nazywa CV joint,
              cokolwiek by to nie bylo.
              • niknejm Re: Alfa Romeo. 22.06.04, 13:14
                Gość portalu: Radek napisał(a):

                > Koledze dzisiaj padla Honda Accord Coupe, taka z kwadratowymi swiatlami z
                > tylu
                > ala Acura NSX. Auto dwuletnie, 18k mil przebiegu, nie sluchalem dokladnie o
                > co
                > chodzi ale auto trzeba bylo holowac, peklo cos co sie chyba nazywa CV joint,
                > cokolwiek by to nie bylo.

                Cóż, nie ma samochodów, które nigdy się nie psują :-( Hondy psuja sie
                stosunkowo rzadko, ale zawsze.

                Pzdr
                Niknejm
    • Gość: Stanley Alfa to szmelc, złom i tandeta. Ci co piszą co IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 23.06.04, 15:40
      innego albo szukają kupca, albo mają fiaty i wtedy rozumiem bo większego g. niż
      fiat do tej pory nie wymyślono (liczyłem na Skodę niestety się zawiodłem, Skoda
      jest o nieeebo lepsza od Fiata).
      Zanim różni Alfisti się na mnie rzucą przypomnę : miałem dwie Alfy 156 2.5V6 i
      GTA, w obu korbowód wyszedł bokiem. Tak, nie sprawdzałem poziomu oleju bo
      myślałem, że mam nowoczesny samochód. W serwisie mnie oświecili i kazali
      zapłacić - przegrali w sądzie.
      Teraz mam samochód lepszy, mocniejszy z wyżyłowanym silnikiem, a jak chciałem
      sprawdzić olej między przeglądami to w serwisie zapytali "Panie może Pan
      sprawdzać, ale po co?".

      Nie kupujcie tego gówna, te wyłażące korbowody to tylko wierzchołek góry..

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka