kocinos
07.06.12, 00:12
Zjeżdżając z autostrady (dłuższy czas jazda na wysokich obrotach) na łuku wcisnąłem sprzęgło i wrzuciłem luz (to tak "w skrócie"). Silnik stanął. Oczywiście natychmiast wrzuciłem bieg i puściłem sprzęgło - silnik "odpalił" niejako "na pych". Trochę się wystraszyłem, bo przecież bez silnika 0 wspomagania. Teraz się zastanawiam, czy to normalne, czy gnać z pretensjami do mechanika, który robił remont silnika.
W poprzednich samochodach nigdy czegoś takiego nie miałem, ale ŻADEN z nich nie był z turbo ...
Wóz 2,3 TD - mercedes Vito 12 letni ...